Wybór właściwej polityki – pytania o sojusze

Polityka w ogóle, a więc także i polityka zagraniczna, nie mogą kierować się uczuciami, resentymentami, ideologiami (w tym doktrynami religijnymi), czy jeszcze gorzej: politycznymi marzeniami.
Wybór właściwej polityki wyznacza racjonalnie określony cel, który ogólnie można sformułować jako dobro (w tym określeniu mieści się także maksymalny, możliwy zakres suwerenności) narodu i jego państwa. Dobro to nazywane jest także narodowym, państwowym interesem.
Wyznaczenie takiej polityki musi poprzedzić dokładna analiza sytuacji geopolitycznej, wewnętrznej państwa i narodu (stan armii, system bankowy, handel, produkcja, media, itp., itd.) oraz wszelkich posiadanych zasobów, a także możliwych strat, bo te także należy uwzględnić i zbilansować.
Doboru właściwej polityki można dokonać niemal z matematyczną precyzją określając jednocześnie najmniejszy dopuszczalny margines błędu, na który składają się elementy niedostatecznie rozpoznane, czyli niewiadome, ponieważ takie także istnieją.
Przyjęcie powyższego jako logicznej metody postępowania winno wyeliminować wszelkie spory dotyczące określania, czy wyznaczania zarówno polityki wewnętrznej jak i zagranicznej państwa. A zatem, nie powinniśmy się różnić co do wyboru modelu gospodarczego oraz co do doboru sojuszy, bo te będą rezultatem postawionego celu oraz analizy naszej sytuacji i naszych aktualnych możliwości oraz analizy sytuacji i możliwości ewentualnych naszych sojuszników.

Rozważania typu: „Rosja nie może być naszym sojusznikiem, choćby ze względu na medialne wzniecanie w społeczeństwie rusofobii”, czy: „stworzenie bloku państw Europy środkowo-wschodniej to słuszny kierunek”, nie mogą być traktowane poważnie, ponieważ nie są poprzedzone jakąkolwiek analizą polityczną. W pierwszym przypadku rozważania te są rezultatem resentymentów oraz indoktrynacji (nie tylko medialnej), w drugim adaptacją wizji Jagiellońskiej do politycznej koncepcji (tzw. Międzymorza) żydo-sanacyjnych rządów IIRP inspirowanych przez anglosaskie żydostwo, które między silne Niemcy i silną Rosję (ZSRR) celowo wprowadzało słabego polskiego oponenta względem polityki tych państw. Nie bez znaczenia była także kalkulacja anglosaskiego żydostwa, ujawniona w czasie wersalskiej konferencji pokojowej, na likwidację Polski jako państwa Polaków, co jak wiemy nastąpiło.

Myślenie o tworzeniu koncepcji „Międzymorza” w jej uwspółcześnionej wersji, a więc budowa bloku państw środkowo-europejskich w ramach UE, których polityka nie będzie wymierzona w interesy NRF i Rosji, jest pomysłem infantylnym, pomijającym całkowicie istniejące rzeczywiste realia polityczne.
Po pierwsze – nawet NRF nie prowadzi samodzielnej polityki zagranicznej i nie tylko w ramach UE, ale już od 1945r. – NRF znajduje się pod kuratelą USA (zresztą UE jest koncepcją żydowskiej finansjery anglosaskiej jeszcze z roku 1913); – nawet Francja, atomowe mocarstwo, została podporządkowana interesom żydowskim z USA,
po drugie – państwa środkowo-europejskie lub dokładniej, dawne państwa socjalistyczne, są strefą okupowaną przez żydostwo anglosaskie (USA), okupant zadbał ze szczególną troską o eliminację nie tylko narodowych organizacji w tych państwach, ale opanował wszelkie media i skutecznie spauperyzował społeczeństwa blokując tym samym niezależną polityczną działalność,
po trzecie – pomijając stan faktyczny, czyli istnienie żydo-rządów w większości dawnych państwa socjalistycznych, to państwa te w UE nie dysponują ani siłą militarną, ani siłą gospodarczą pozwalającą na zdecydowane formułowanie własnego stanowiska politycznego (w najgorszym przypadku V.Orban zostanie pozbawiony władzy na Węgrzech tak jak W.Janukowycz na Ukrainie, manifestacje przeciw Orbanowi już się odbywają; premiera Czech, B.Sobotkę Żydzi z Waszyngtonu już naprostowali, i natychmiast odciął się od stanowiska prezydenta M.Zemana dążącego do współpracy z Rosją),
po czwarte – pozostając nawet przy koncepcji „Międzymorza” potrzeba dla niej aprobaty ewentualnych sojuszników, tym czasem w dawnych państwach socjalistycznych prowadzona jest polityka przeciwna wszystkim pozostałym (międzynarodowe żydostwo realizuje skutecznie politykę skłócania Słowian), a więc póki co, nie ma sojuszników dla takiej wspólnej koncepcji (nawet tzw. Grupa Wyszehradzka, instalowana przez żydo-rządy państw uczestników praktycznie przestała istnieć),
po piąte – członek UE nie może prowadzić innej polityki zagranicznej od wyznaczonej przez żydostwo anglosaskie z USA i o tym nie wolno zapominać – i właśnie temu służą „demokratyczne wybory” parlamentarne i prezydenckie, a także samorządowe,
po szóste – nie istnieje w Polsce ugrupowanie, które nie tylko nie byłoby w stanie podjąć się realizacji jakiejkolwiek koncepcji politycznej, ale nawet nie jest w stanie przedstawić jej szerszej publiczności (argument o mniejszym znaczeniu).

Nie neguję potrzeby współpracy państw Europy środkowo-wschodniej. Neguję natomiast koncepcję „Międzymorza”, jako bloku państw między Rosją a Zachodem z wyżej wymienionych powodów.

Polska w obecnej dobie nie jest atrakcyjnym partnerem politycznym dla państw środkowoeuropejskich, zresztą tak samo jak każde z nich dla pozostałych. Wszystkie te państwa razem (bez Rosji) nie są obecnie w stanie stworzyć przeciwwagi dla Zachodu, czy choćby dla reszty państw UE i zadbać o wspólne bezpieczeństwo militarne. Zatem angażowanie się Polski w misję tworzenia takiego bloku byłoby jedynie syzyfową pracą polityczną i traceniem czasu.

W związku z tym, iż Polska w chwili obecnej nie posiada żadnego politycznego atutu – ani siły militarnej, ani gospodarczej, ani sojuszników – do obrony własnych interesów narodowych i państwowych, jedynym rozsądnym kryterium doboru sojusznika jest to, które te braki niweluje. Chodzi o państwo dysponujące zarówno potencjałem gospodarczym i militarnym, i jednocześnie mające tego samego, co Polska wroga, a co nie bez znaczenia także wspólne słowiańskie korzenie. Tak, tym państwem jest Rosja.
A z rusofobią poradzimy sobie w miesiąc, jeśli zlikwidujemy agenturalne żydo-media i w ich miejsce wprowadzimy polskie media narodowe.

1005430_216067958540299_1065785394_n

A jeśli, mimo wszystko, ktoś powie, że przecież Polska przynależy do świata Zachodu i w tym obozie winna zostać – ? Cóż, chyba po 25 latach „odsiadki” w tym obozie zebraliśmy wystarczającą ilość niezbitych argumentów, żeby jak najszybciej go opuścić bez najmniejszego żalu – oby tylko nie przegapić właściwego momentu. Niestety, na razie ten moment jeszcze nie nadszedł, a i my nie jesteśmy doń przygotowani, nie mamy polskiej, narodowej reprezentacji.

 

Dariusz Kosiur

 

Powyższy tekst jest polemiką z artykułem „Polityka zagraniczna naszego kandydataKrzysztofa Szotowicza (http://12345-abcde.neon24.pl/post/116970,polityka-zagraniczna-naszego-kandydata)

Reklamy

9 Komentarzy

Filed under Bez kategorii

9 responses to “Wybór właściwej polityki – pytania o sojusze

  1. Władimir Putin podpisał nową doktrynę wojenną – http://kamakor.neon24.pl/post/117015,putin-brawo

    Polubienie

  2. Za co Rosjanie, ale również Serbowie i inni ludzie na świecie szanują prezydenta Władymira Putina ? Za bezpośredniość, pragmatyzm, radzenie sobie w trudnych sytuacjach i brak lęku przed „hegemonem” zza oceanu. Oto przykład :

    Całość konferencji prasowej prezydenta Władymira Putina w oryginale po rosyjsku :

    Uwaga ! przy przechodzeniu do kolejnej części filmu kliknij w lewym górnym rogu filmu : cześć 2 , a następnie: cześć 3

    Prowokacyjne zachowanie dziennikarki Ksenii Sobczak / córki Anatolija Sobczaka, mera Sankt Petersburga 1991-93 r. -Władymir Putin był jego doradcą , a następnie zastępcą/ w kontekście jej pytań dotyczących „terroryzmu” prezydenta Czeczenii Kadyrowa i żydobanderowców :

    Bardzo dobra – moim zdaniem – odpowiedź prezydenta Władymira Putina.

    Reakcja rabina Eduarda Hodosa na jeden z wątków tej konferencji dotyczący żydobanderowców poruszony przez dziennikarkę Ksenię Sobczak :

    http://3rm.info/main/53526-nakonec-to-putin-uznal-o-zhidobanderovcah-e-hodos-video.html

    Polubienie

  3. Polska narodowa reprezentacja – ?

    Polubienie

  4. Idea Międzymorza ma nadal sens – z Tomaszem Szczepańskim rozmawia Jakub Siemiątkowski

    Jest pan znany jako jeden z najbardziej wytrwałych propagatorów idei Międzymorza. Zaczęło się to, gdy był pan związanym ze środowiskami „piłsudczykowskimi”. Czy sądzi pan, że warto odwoływać się do tej tradycji?

    Na pewno tak, gdyż realizacja tej koncepcji wydaje się być najskuteczniejszym sposobem utrwalenia niepodległości Polski.

    więcej: http://narodowcy.net/BLOGI/IDEA-MIEDZYMORZA-MA-NADAL-SENS

    Polubienie

    • Międzymorze nie ma żadnego sensu, bez politycznego, militarnego i gospodarczego wsparcia ze strony Rosji nie ma takie coś racji bytu, samodzielnie pomiędzy Rosją starającą się zabezpieczyć swoje wpływy i interesy w tej części świata a agresywnym zachodem dążącym do podporządkowania sobie tej części świata nie będzie takie coś w stanie istnieć a jeżeli będzie dodatkowo taki byt nastawiony wrogo wobec Rosji to jego los jest przesądzony. Chyba że taki twór będzie spełniał rolę przedmurza i przydupasa natowskiego służącego jako militarny taran przeciwko Rosji, ale i tak długo coś takiego nie wytrzyma, bowiem całkowicie wyizolowany od Rosji, pozbawiony tamtejszych rynków zbytu czy surowców rosyjskich zwyczajnie padnie.

      Polubienie

  5. Pingback: Jagiellońska III RP w wojnie na dwa fronty | forumemjot dla Polski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s