Bój się USA- ciągle aktualna przestroga.

dziamkaPoniższy artykuł, napisany w 2003 r. zachowuje swoją dramatyczną aktualność, a nawet , ze względu na dalszy postęp terroryzującego wolne narody imperializmu amerykańskiego, inspirowanego przez neokonserwatystów zdominowanych przez syjonistyczne lobby – wydźwięk artykułu jest jeszcze bardziej doniosły.

PZ

Niedawno Prezydent USA zażądał ok. 400 miliardów dolarów na tzw. cele „obronne”, czyli wojenne. Jest to 45 miliardów dolarów więcej niż aktualny amerykański budżet wojskowy. Jak zawrotna jest ta ilość pieniędzy niech świadczy fakt, że Pentagon wydaje prawie połowę (45%) sumy, którą na zbrojenia wydaje cały świat. Łączny budżet dziesięciu następnych po USA potęg ekonomicznych i militarnych świata to zaledwie 310 miliardów dolarów. Rosja, na przykład, wydaje ok. 60 miliardów, a Chiny tylko 40.

Te dane wskazują na oczywisty cel administracji USA: kontrola militarno-ekonomiczna całego świata. Jak powiedział niedawno w Parlamencie brytyjskim słynny angielski poeta, działacz polityczny, dramaturg i reżyser Harold Pinter: „Bush i jego klika szykują się po prostu do tego, aby kontrolować cały świat i jego bogactwa naturalne. I mają gdzieś to ilu trzeba będzie zamordować ludzi, aby ten cel osiągnąć.”

Przed atakiem na World Trade Center i Pentagon we wrześniu 2001, USA miały bazy wojskowe w 56 krajach świata. Teraz mają je już w 63. Wojska amerykańskie stacjonują obecnie w 156 krajach (w tym w Polsce, oczywiście). Tylko 46 krajom — takim jak Mongolia, Libia, czy Korea Północna — udało się zachować suwerenność przed militaryzmem amerykańskim. [ 1 ]

Około ćwierć miliona żołnierzy amerykańskich przebywa na stałe poza granicami USA. W razie potrzeby, Pentagon jest w stanie przerzucić w szybkim czasie 2 lub 3 razy więcej żołnierzy w jakikolwiek rejon kolejnej interwencji militarnej. Dla przykładu: w wojnie przeciwko Irakowi w 1991 r. brało udział prawie 700.000 żołnierzy amerykańskich.

Na szyi świata powoli zaciska się militarna pętla mocarstwa amerykańskiego, najpotężniejszej machiny wojennej w historii świata.

Już od początku swego istnienia USA prowadziły bezpardonową politykę imperialistyczną, najpierw wobec Indian amerykańskich a później Meksyku, Hawajów i krajów Ameryki Łacińskiej i innych. Od czasu II Wojny Światowej amerykański imperializm stał się szczególnie okrutny w związku z zastosowaniem nowych środków masowego rażenia takich jak bomba atomowa, jak i nowoczesnych bombowców dalekiego zasięgu B-52, myśliwców F-16, helikopterów Apache, a ostatnio, pocisków i rakiet zaopatrzonych w głowice z uranem-238, super twardym, radioaktywnym metalem o olbrzymiej sile przebicia.

USA są jedynym krajem, który użył broni atomowej w atakach na ludność cywilną: w Hiroszymie i Nagasaki, gdzie zginęło w ułamku sekundy łącznie ok. 150.000 ludzi. W Kosowie i Iraku, USA ponownie użyły broni radioaktywnej, uranu-238, z tragicznymi dla ludności cywilnej skutkami, szczególnie w południowym Iraku gdzie setki dzieci, kobiet i mężczyzn zmarło i umiera na raka i inne choroby spowodowane przez kontakt z pyłem uranowym. (W szpitalu Basra, w roku 1989 urodziło się z wadami wrodzonymi tylko 11 dzieci; w 2001 — 116. W tym samym czasie liczba zachorowań na raka wzrosła z 34 do 603. [ 2 ]

Używając broni radioaktywnej lub grożąc jej użyciem (jak np. w Chinach w 1958 lub na Kubie w 1962), Stany Zjednoczone nie liczą się czasami w ogóle z prawem i opinią międzynarodową.

Podobnie wygląda sprawa użycia przez USA innego środka masowego rażenia jakim jest broń chemiczna. W Wietnamie, Amerykanie masowo spryskiwali dżunglę wietnamską niezwykle toksycznymi substancjami w absurdalnym, maniakalnym zamiarze zniszczenia lasów gdzie ukrywali się żołnierze Wietkongu jak i również w celu zniszczenia pól uprawnych ludności podejrzanej o wspieranie Wietkongu. Do tej ludobójczo-kryminalnej akcji, USA użyły między innymi ok. 40 milionów litrów tzw. Agent Orange, który zawiera dioksynę, jedną z najbardziej trujących substancji jakie kiedykolwiek wynaleziono. USA nie liczyły się z tragicznymi konsekwencjami nie tylko dla środowiska i ludności cywilnej (z której ok. miliona zostało zakażonych), ale również dla żołnierzy amerykańskich, z których wielu, ok. 100.000, następnie ubiegało się od odszkodowania ze względu na choroby i inwalidztwo spowodowane kontaktem z Agent Orange.

Trudno jest dokładnie nawet ustalić ile razy i gdzie USA interweniowały militarnie. Oblicza się jednak, że w krótkim czasie swego istnienia jako niepodległe państwo od 1776, USA przeprowadziły ok. 400 akcji militarnych i ok. 6000 ukrytych interwencji w ponad 100 krajach. [ 3 ] Tylko od czasu II Wojny Światowej, USA zbombardowały aż 19 krajów, w tym tak małe i biedne jak Guatemala i Grenada, nie mówiąc o zmasakrowaniu Wietnamu, Iraku, czy ostatnio Afganistanu. Według wielu przedstawicieli rządu amerykańskiego, takie interwencje mają jednak „sens”. („Sądzimy, że cena jest warta tego”, jak powiedziała kiedyś Sekretarz Stanu Madeleine Albright, zapytana w 1996 przez redaktorkę amerykańskiej stacji CBS co sądzi o sankcjach ekonomicznych USA wobec Iraku, w wyniku których zmarło ok. pół miliona dzieci irackich.)

Nikt też nie wie — i chyba nigdy nie będzie dokładnie wiedział — ile milionów ludzi straciło życie w wyniku zbrojnych interwencji USA. W Kambodży, gdzie w latach 1969-1973 lotnictwo amerykańskie zrzuciło na ten biedny kraj ponad pół miliona ton bomb, zginęło prawdopodobnie ok. 600.000 ludzi. W Laosie, ok. pół miliona. Na Filipinach, ponad ćwierć miliona. W wojnie koreańskiej ponad milion. W Wietnamie, dotychczas największym horrorze „made in USA”, Amerykanie zabili prawdopodobnie ponad 2 miliony Wietnamczyków, z tego ok. jeden miliona cywili.

W tym okrutnym szaleństwie dominacji i kontroli świata, USA są gotowe narazić na ogromne straty swoich własnych obywateli. W bezsensownej wojnie w Wietnamie, zginęło prawie 60.000 żołnierzy amerykańskich. W podobno „spektakularnie zwycięskiej” wojnie z Irakiem, którą zachwycały się media amerykańskie i inne, zginęło łącznie z różnych przyczyn „tylko” 760 Amerykanów, przy czym straty irackie sięgały prawdopodobnie ponad 200.000 żołnierzy i cywili. Ale nie mówi się o tym , że na skutek między innymi zetknięcia z radioaktywnym pyłem uranowym, dotychczas zmarło już ok. 8000 amerykańskich weteranów wojny „Desert Storm” i aż 200.000 ubiega się o odszkodowanie z powodu inwalidztwa. [ 4 ]

W swej książce „Derailing Democracy” (dosł. „Wykolejając demokrację”), David McGowan pisze: „Od Drugiej Wojny Światowej, akcje militarne Ameryki w takiej czy innej formie spowodowały więcej śmierci i zniszczenia na całym świecie niż podobne akcje jakichkolwiek innych krajów.” Jeden z najbardziej cenionych na świecie mężów stanu, Nelson Mandela, potępił politykę zagraniczną USA nazywając ją „zagrożeniem dla pokoju na świecie.”

Nie bój się przeciętnych Amerykanów czy Irakijczyków, którzy jak Ty kochają dzieci i próbują związać koniec z końcem i w miarę dobrze żyć. Ale bój się Prezydenta George’a Busha, Sekretarza Obrony Donalda Rumsfelda, jego zastępcy Paula Wolfowitza, Doradczyni Prezydenta do Spraw Bezpieczeństwa, Condoleezzy Rice, Dicka Cheney, wiceprezydenta USA, i innych nieubłagalnych jastrzębi wojny w Białym Domu.

Bój się CIA i Pentagonu i Białego Domu, które teraz są o krok od rozpoczęcia kolejnej wojny przeciwko Irakowi. Celem tej interwencji USA jest nie tylko ropa naftowa, której na swoje nieszczęście Irak ma olbrzymie złoża, mniejsze tylko od Arabii Saudyjskiej, ropy, której imperium amerykańskie potrzebuje coraz więcej za wszelką cenę. Celem tej nowej interwencji jest uzyskanie większych wpływów na Bliskim Wschodzie, czyli rozciągnięcie kontroli militarno-ekonomicznej mocarstwa Amerykańskiego.

Bój się USA. Bój się bardzo USA.

Kaz Dziamka, redaktor The American Rationalist, USA

P.S. Artykuł powyższy napisałem w grudniu poprzedniego roku, starając się go opublikować jak najszybciej w polskiej prasie, aby zwrócić uwagę polskiej opinii publicznej na zbliżające się kolejne niebezpieczeństwo ze strony militaryzmu amerykańskiego. Niestety, żadne polskie pismo do którego się skierowałem — Wprost, Rzeczypospolita, Gazeta Wyborcza, Polityka, Rzeczpospolita, itd. — nie tylko nie zgodziło się na jego choćby fragmentaryczne opublikowanie ale nawet nie pokwapiło się potwierdzić otrzymania mojego listu i artykułu. Dopiero po kolejnych próbach, otrzymałem notkę, że mój artykuł nie będzie opublikowany. Dokładny powód nie został ujawniony.

Tygodnik NIE, Polityka i prywatna stacja telewizyjna TVN 24 w ogóle nie zechciały nawet potwierdzić otrzymania mojego artykułu. Po prostu zostałem całkowicie i konsekwentnie zignorowany.

Jedynie Redaktor Faktów i Mitów, Roman Kotliński, postanowił go opublikować, ale pod warunkiem skrócenia tekstu o ok. 50 % i zmiany tytułu. Na ten drugi warunek nie chciałem się zgodzić. Mimo tego, mój artykuł w formie tak zmienionej, wręcz okaleczonej, ukazał się w Faktach w styczniu.

W oryginalnej, nieocenzurowanej formie mój artykuł ukazuje się dopiero teraz, po raz pierwszy, w Racjonaliście, dzięki odwadze cywilnej i profesjonalizmowi jego Redaktora, Mariusza Agnosiewicza. Przekazuję mu z tej okazji, serdeczne podziękowania i życzenia sukcesów w propagowaniu wolności intelektualnej w kraju, który chyba za wcześnie gratuluje sobie demokracji i wolności słowa.

 Przypisy:
[ 1 ] Oczywiście dane te dotyczą okresu przed ostatnim atakiem na Irak, w wyniku którego, USA chcą założyć kolejne 4 nowe bazy lotnicze w Iraku.
[ 2 ] Dane z filmu dokumentalnego „Hidden Wars of Desert Storm”.
[ 3 ] Dane według Briana Willsona, byłego kapitana US Air Force, jednego z prezesów organizacji The John Steinbeck IV Veterans For Peace.
[ 4 ] O prawdziwym obliczu tzw. „Burzy Pustynnej” można dowiedzieć się oglądając wspomniany wyżej dokumentalny film francuskiego reżysera G. Ungermana pt. „Hidden Wars of Desert Storm”.
Kaz Dziamka

Główny redaktor sekcji angielskiej Racjonalisty. Redaktor naczelny magazynu The American Rationalist. Doktor amerykanistyki (Uniwersytet Nowy Meksyk). Autor książki „Moja Słowiańska Wolność”. Nota biograficzna

Dr Kaz Dziamka od 1996 r. jest redaktorem naczelnym American Rationalist. Kaz jest profesorem z Nowego Meksyku w USA (magister filologii angielskiej, Uniwersytet Jagielloński; doktor amerykanistyki, Uniwersytet Nowy Meksyk). W 1987 r. obronił pracę doktorską pt. „Utopia and Freedom in American Culture” („Utopia i wolność w kulturze amerykańskiej”). Od 1989 r. uczy w college’u TVI w Albuquerque, gdzie opublikował podręcznik do składni zdania angielskiego: Sentences: An Introduction to Syntax. Obecnie Kaz pracuje w technicznym college’u TVI w Nowym Meksyku, gdzie uczy studentów amerykańskich języka angielskiego: pisania esejów i artykułów akademickich.

Poza angielskim, uczy również amerykanistyki, głównie Native American Studies i Cultural Studies. Jest jednym z niewielu ekspertów od Indian Apaczów, szczególnie „Chiricahua Apache”, których przedchrześcijańską kulturę studiuje już od ok. 15 lat i których imponujący indywidualizm był dla niego natchnieniem w trudnym okresie adaptacji do życia w USA.

W 1996 r. Dr Dziamka wyszedł z propozycją utworzenia unikalnego kursu akademickiego „The American Humanist Tradition” („Historia świeckiego humanizmu w Ameryce”). Był to pierwszy tego typu kurs w historii Ameryki oferowany na wyższej uczelni technicznej. Kurs wywołał olbrzymie zainteresowanie wśród studentów, jak i burzę protestów ze strony konserwatywnych ugrupowań chrześcijańskich w Nowym Meksyku, które próbowały wywrzeć nacisk na administrację college’u TVI w celu odwołania kursu i wyciągnięcia konsekwencji prawnych i administracyjnych wobec Profesora Dziamki. (W wyniku tej nagonki bigotów religijnych, kontrakt Dr Dziamki w TVI został odwołany na 2 lata.)

W roku 1998 r. Kaz otrzymał prestiżowe stypendium Fundacji Fulbright i wyjechał do Norwegii, gdzie pracował przez rok jako „Professor of American Studies” na Uniwersytecie w Tromsř.

Kaz jest członkiem The American Humanist Association (Nowy Jork), od którego otrzymał nagrodę „Humanisty Roku 1999” i Council for Secular Humanism (Nowy Jork). Wraz z rodziną, żoną Barbarą i córkami Pauliną i Moniką, mieszka w Albuquerque od 1981 r.

Kaz jest zapalonym tenisistą (jego marzeniem jest zagrać w finale turnieju polonijnego w Sopocie z Fibakiem). Uwielbia też dziką naturę, w szczególności dzikie jeziora kanadyjskie, gdzie jeździ wraz z bratem „słuchać jak nury śpiewają nad oświetlonym przez księżyc jeziorem – jak pisał przed swą ostatnią wyprawą. – Będą ryby, i grzyby, i jagody. Dzika natura przyciąga mnie w sposób, który wskazuje na jakąś nietypową i ginącą chyba już fascynację dla natury. Po prostu bez dzikiej natury życie dla mnie nie miałoby większego sensu. Dlatego muszę jeździć aż do północnej Kanady, bo tam masy ludzkie i antyludzkie korporacje nie dotarły jeszcze.”

Od czerwca 2003 r. do końca 2004 r. Kaz prowadził sekcję angielską naszego serwisu.

1 komentarz

Filed under Bez kategorii

One response to “Bój się USA- ciągle aktualna przestroga.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.