USA – wzorcowy żydowski kapitalizm cuchnie rozkładem

32198_wspolczesne-niewolnictwo-dajeCzy to możliwe, żeby w przodującej demokracji świata Zachodu, która wielu Polakom kojarzyła i kojarzy się nadal z wolnością, z demokracją i z ekonomicznym sukcesem, istniało niewolnictwo? A jednak.
Każdy Amerykanin, który zaciąga bankowy kredyt, a niemal każdy, jeśli ma pracę, musi to zrobić, żeby np. mieć gdzie mieszkać, traci swoją wolność. Przestaje pracować na siebie, na swoja rodzinę, na swoje potrzeby, wyjąwszy konieczną odnowę biologiczną, i zaczyna pracować na swego pana, na Międzynarodowego Żyda, w którego banku podpisał cyrograf: wolność za mieszkanie, za samochód, za leczenie, za kształcenie własne lub dzieci, itd., itp. Nawet jeśli jest świadom takiego procederu, to i tak nie ma innego wyjścia. Żydowski bank jest właścicielem wszystkiego i jest jedynym legalnym pośrednikiem – i tylko pośrednikiem, a nie wytwórcą dóbr – jest pasożytem -, który amerykańskiemu obywatelowi może umożliwić do nich dostęp. Żydowski bankier zapisze tylko na koncie Johna Smitha dług, np. $50 tys., których John nigdy nie zobaczy, ale które będzie musiał zwracać z rosnącymi procentami od procentów. A jeśli nie daj Boże straci pracę, straci też mieszkanie, dom, samochód itd., zostanie mu tylko dług do spłacenia.

Nie wiem, czy krytycy socjalistycznego PRL wiedzą, że spadkiem po PRL jest to, iż 80% mieszkań i domów w Polsce należy do ich właścicieli, a nie do banków – pod tym względem należymy do nielicznej światowej elity, nie ma wśród niej państw Zachodu.

Taki właśnie model żydowskiego kapitalizmu ma zostać upowszechniony w Europie. Pracują nad nim fachowcy z USA i UE wyznaczeni przez Międzynarodowego Żyda.

7-Od grudnia 2007 roku średni dochód rodziny w USA zmniejszył się o 6,8% uwzględniając inflację.

7-Od grudnia 2007 roku średni dochód rodziny w USA zmniejszył się o 6,8% uwzględniając inflację.

Budowa NWO musi się rozpocząć, jeśli się nie rozpocznie lub znacząco opóźni Międzynarodowemu Żydowi grozi śmiertelne niebezpieczeństwo – światowy złodziej stał się po prostu niewypłacalny, USA znalazły się w przededniu bankructwa i upadku. Więc teraz Europejczycy będą musieli utrzymywać Międzynarodowego Żyda i jego geszefty. NWO zostanie wprowadzone tylnymi drzwiami (podobnie jak traktat lizboński), przez podpisanie porozumienia handlowego, tzw. Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP – skrót od ang. Transatlantic Trade and Investment Partnership). Pozornie tylko umowa ta ma dotyczyć handlu. W rzeczywistości będzie dotyczyła wszystkich sfer funkcjonowania gospodarki, prawa, w tym prawa pracy. Zawiera takie zmyślne zapisy wedle, których firmy z USA będą miały prawo otrzymać rekompensatę z powodu nie uzyskania przewidywanych zysków. – Woody Allen w jednym ze swoich filmów żartował, że psychoanalitycy są freudystami i każą sobie płacić za nie odbyte sesje.

Europejskie żydostwo wydaje się mieć spore obawy względem podpisania TTIP. Musi rozumieć, że jest to kamień, który Międzynarodowy Żyd z USA usiłuje dowiązać UE, co pociągnie ją na dno, na które nieuchronnie opadają już USA. Stąd pojawiające się w żydo-mediach publikacje o fatalnej kondycji USA, o antyludzkim kapitalizmie amerykańskim. Z kolei MŻ pozwala żydo-reżimom zachodniej części UE na kontestację amerykańskich sankcji wobec Rosji.
Nasilenie rusofobii zalecono tylko żydo-reżimom wschodniej części UE, np. w Polsce, żeby nie zmniejszył się stan posiadania imperium MŻ. Zresztą przerażone rosnącą siłą i pozycją polityczną Rosji żydo-reżimy w słowiańskich państwach same wykazują się własną inicjatywą. Obawiają się i pewnie słusznie, iż społeczeństwa zauważą w końcu, że jeśli Żyd zostanie wyeliminowany z życia politycznego, tak jak stało się to w Rosji, istnieje szansa na autentyczny rozwój. Rosja w jakimś momencie może udzielić wsparcia słowiańskim narodom – wykluczać tego chyba nie należy.
Stąd propagowanie nienawiści do Rosji i parcie do intensyfikacji integracji z żydo-Zachodem, tym razem chodzi już o NWO.

Oto, co wygłosił obwoźny matoł z bronkobusa:
W polskim interesie jest więc wzmacnianie siły i solidarność instytucji skupiających państwa Zachodu, tak by mogły one wzmacniać bezpieczeństwo i rozwój Polski w jak najdłuższej perspektywie.
poniżej otwarte poparcie dla NWO:
Jednocześnie naszym celem powinno być wzmacnianie więzi transatlantyckich łączących Europę ze Stanami Zjednoczonymi. Oznacza to m.in. pełne poparcie dla stworzenia wspólnej przestrzeni gospodarczej łączącej obydwa brzegi Atlantyku – m.in. przez negocjowaną właśnie umowę o Transatlantyckim Partnerstwie w dziedzinie Handlu i Inwestycji.
za:  http://wyborcza.pl/1,75478,17641394,Prezydent_Bronislaw_Komorowski_o_stanie_debaty_publicznej_.html#ixzz3VO99OkrF

Na początku w 2003r., w sfałszowanym przez żydo-reżim referendum, Polacy wypowiadali się tylko w kwestii wstąpienia do UE zrzeszającej europejskie państwa celem szybszego rozwoju gospodarczego. Żyd zataił nawet likwidację złotego i wprowadzenie wspólnej waluty żydo-€.

Dariusz Kosiur

 

Z zaskoczeniem przeczytałem poniższy tekst – zaskoczeniem było to, iż ukazał się w żydowskiej gadzinówce

Ameryka bez urlopów – Sennik amerykański

Mariusz Zawadzki
30.03.2015

Amerykanie mają o Europie pojęcie blade, ale z reguły wiedzą, że Europejczycy mają długie wakacje. Mówią o tym z mieszaniną ironii, zazdrości i irytacji; Europa kojarzy im się z krainą obiboków, którzy co roku dostają miesiąc urlopu, korzystają z publicznej, socjalistycznej służby zdrowia i nie chcą wydawać pieniędzy na wojsko, bo liczą, że Ameryka ich obroni. Dlatego za oceanem dość powszechna jest opinia, że Europa prędzej czy później musi „upaść” (cokolwiek miałoby to znaczyć).

Z kolei Europejczycy zwykle nie wiedzą, że Ameryka jest krainą niewolników, choć formalnie rzecz biorąc, niewolnictwo zniesiono tam półtora wieku temu. A nawet jeśli wiedzą, to nie zdają sobie sprawy ze skali zjawiska. Otóż Stany Zjednoczone są JEDYNYM rozwiniętym krajem świata, w którym prawo nie gwarantuje pracownikom ani jednego dnia płatnego urlopu (Europejczycy mają, zależnie od kraju, od 20 do 30 dni gwarantowanego przez prawo płatnego urlopu rocznie, a do tego trzeba doliczyć wolne w święta narodowe i religijne).

Każdy pracodawca w USA ma całkowicie wolną rękę w kwestii urlopów. I wielu z tego korzysta wg zasady: „jeśli można z pracownika wycisnąć więcej, to dlaczego nie?”. Trzydzieści lat temu urlopów nie miała jedna piąta zatrudnionych, teraz już jedna czwarta. – To wstyd dla Ameryki, że 28 mln pracowników nie ma ani jednego dnia urlopu w roku! – mówi John Schmitt z waszyngtońskiego Center for Economic and Policy Research, które śledzi statystyki zatrudnienia.

635212659595353704Eksploatowani są przede wszystkim najbiedniejsi – aż połowa spośród 25 proc. najgorzej zarabiających Amerykanów w ogóle nie dostaje płatnego urlopu. Dla porównania – jest on oferowany aż 90 proc. spośród 25 proc. najlepiej zarabiających Amerykanów. Jednak nawet oni zwykle nie wykorzystują urlopów w całości. Dlaczego? 28 proc. ankietowanych przez portal Glassdoor odpowiedziało, że „nie chcą narobić sobie zaległości w pracy”. 17 proc. się boi, że zostaną zwolnieni (za wykorzystanie przysługującego im urlopu). 19 proc. boi się konkurencji – tzn., że kiedy będą na urlopie, któryś z kolegów z pracy ich wyprzedzi pod względem umiejętności, wiedzy, układów towarzyskich itp.

Lęk o pracę występuje chyba nawet wśród amerykańskich filmowców, czyli w branży, która wydaje się bonanzą. Kilka miesięcy temu na spotkaniu organizowanym przez polską ambasadę w Waszyngtonie Agnieszka Holland opowiadała o pracy na planie głośnego w USA serialu „House of Cards” (reżyserowała kilka jego odcinków). – W Europie moi asystenci często podważali moje propozycje, kłócili się. W Ameryce wszyscy moi asystenci zawsze mówią, że moje pomysły są super. Boją się. Zwykle mają kredyty do spłacenia, więc robią wszystko, żeby nie podpaść i nie stracić pracy – wyjaśniała Holland.

Wracając do urlopów – wszystko opisane powyżej blednie wobec traktowania kobiet. Otóż są tylko cztery kraje na świecie, które nie gwarantują matce urlopu macierzyńskiego: Papua-Nowa Gwinea, Lesoto, Suazi i – tak, tak, nie mylą się państwo! – Stany Zjednoczone. Znalezienie się w tym elitarnym gronie jest kolejnym dowodem na tzw. amerykańską wyjątkowość.

W Ameryce kobieta ma prawo do 12 tygodni bezpłatnego urlopu macierzyńskiego – ale tylko pod warunkiem, że pracuje w dużej firmie zatrudniającej powyżej 50 pracowników. Jeśli chodzi o płatny urlop macierzyński, jest tak jak ze zwykłym urlopem wypoczynkowym, tzn. każda firma – bez względu na wielkość – oferuje to, co uzna za stosowne. W efekcie po urodzeniu dziecka tylko połowa amerykańskich matek idzie na płatny urlop macierzyński. W newralgicznym czasie po porodzie miliony rodzin – zamiast mieć zapewnione bezpieczeństwo – wpadają w tarapaty finansowe.

Dopływ gotówki w tym czasie mogłoby zapewniać tzw. ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy, ale jak wszystkie ubezpieczenia w USA (poza samochodowym OC) nie jest ono obowiązkowe. Ma je tylko 40 proc. kobiet zatrudnionych przez firmy prywatne.

Jeśli zatem idzie o ochronę pracujących matek, nawet Iran – tak często potępiany na Zachodzie za gwałcenie praw kobiet – jest znacznie bardziej „postępowy” niż Ameryka. Naturalnie zwolennicy amerykańskiego indywidualizmu i wolnego rynku się tym nie przejmują. Powiedzą zapewne: skoro twoja firma nie zapewnia ci urlopu wypoczynkowego albo macierzyńskiego, to poszukaj sobie innej pracy… A jeśli nie umiesz znaleźć? Widać, za mało się starasz.

wytłuszczenia w tekście: D.Kosiur
Amerykański sen, czy koszmar – ? 
Reklamy

2 Komentarze

Filed under Bez kategorii

2 responses to “USA – wzorcowy żydowski kapitalizm cuchnie rozkładem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s