Słowo na niedzielę wyborczą

307781_120407971398436_967836710_n

Jak długo poniższa filmowa wypowiedź będzie aktualna, tak długo złudne będą wszelkie nadzieje na polityczne zmiany w Polsce.

 

Film z roku 2005

 

A więc na kogo chcecie oddać swój wyborczy głos?

– Na tych, którzy popierają uzależnienie Polski od światowej żydowskiej finansjery, od ich instytucji, MFW i BŚ?

– Na tych, którzy wepchnęli Polskę do zachodniego obozu i UE likwidując suwerenność ekonomiczną, prawną – polityczną, otrzymując w zamian dla Polaków: bezrobocie, rosnącą biedę, załamanie demograficzne, emigrację zarobkową, … i zagrożenie wojną, być może nawet nuklearną?

– Na tych, którzy nawołują do likwidacji podatków, żeby bogaci i międzynarodowe żydowskie korporacje stali się bogatsi, a biedni biedniejsi, bo to biedni będą musieli uzupełnić zwiększonymi podatkami pośrednimi powstałą w budżecie państwa lukę?

– Na tych, którzy chcą degeneracji kultury i obyczajów?

– Na tych, którzy pod pozorem walki o prawa człowieka, walki z wymyślonym ocieplaniem klimatu, o ochronę środowiska, o zrównoważony rozwój, w istocie wspierają i dążą do globalnej redukcji ludności?

– Na tych, którzy obnoszą się z katolickim krzyżem – choć w większości to neofici -, żeby wzbudzić w wierzących zaufanie?

– Na tych, którzy popierali zorganizowaną przez USA żydowską rebelię na Ukrainie, a teraz jej żydowskie władze, depcząc groby Polaków pomordowanych przez ukraińskich ludobójców – a czynią lub czynili tak wszyscy kandydujący do sejmu?

– Na tych, którzy popierali i popierają militarne agresje rządzonych przez żydowską finansjerę USA i udział w tych zbrodniach polskich żołnierzy?

– Na tych, którzy w interesie międzynarodowego żydostwa, jako największe zagrożenia dla świata i Polski, wskazują „agresywną” i „imperialną” politykę Rosji?

– Na tych, którzy uczynili z Polaków w ich własnym kraju obywateli drugiej kategorii, a z Polski ponownie eldorado dla Żydów i dla żydowskich światowych korporacji i na tych, którzy taką politykę chcą wspierać nadal, tworząc antypolski, antypaństwowy system prawa?

– Na tych, którzy nigdy i nigdzie nie stawiali takich pytań?

 

A gdybyście o wyborach zapomnieli, to jeszcze na niedzielnej mszy świętej Wasi pasterze przypomną Wam o katolickim obowiązku udziału w wyborach i głosowaniu „na tych” kandydatów w zgodzie z sumieniem.

 

Dariusz Kosiur

Reklamy

56 komentarzy

Filed under Bez kategorii

56 responses to “Słowo na niedzielę wyborczą

  1. socjalnacjonalista

    Oczywiście. Nie ma partii, która spełniłaby programowo najbardziej podstawowe warunki odzyskania niepodległości. Bunt młodych w państwie rozebranym przez lichwiarzy został skierowany na dalszą likwidację „teoretycznego” państwa i skrajny liberalizm, czyli płynięcie w gł. nurcie żydowskiego kapitalizmu. Partią, którą można śmiało „podejrzewać” o jakiekolwiek reprezentowanie polskiej racji stanu jest Zmiana, ale nie ma nawet tego.

    Lubię to

  2. julius

    O „Zadrudze”

    Zadruga (kulturalizm, panteizm ewolucyjny) – to koncepcja historiozoficzna i zarazem ruch społeczny, będący rodzajem niechrześcijańskiego nacjonalizmu polskiego. Sama nazwa pochodzi od słowiańskiej instytucji ekonomiczno-społecznej, reliktowo zachowanej u Słowian Południowych do XIX wieku.

    Użycie tej nazwy w chwili powstawania ruchu wiązało się z chęcią podkreślenia wartości wspólnoty oraz nawiązania do słowiańskich źródeł kultury polskiej. W odniesieniu do ruchu społecznego mówimy też o „ruchu zadrużnym”.

    Jan Stachniuk „Stoigniew” (1905-1963) – twórca ruchu.

    Urodził się w 1905 w Kowlu w rodzinie kolejarskiej. W 1927 zdał maturę w Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Kowlu i rozpoczął studia w Wyższej Szkole Handlowej w Poznaniu, które ukończył w 1930. W czasie studiów działał w ZPMD, Bratniej Pomocy WSH i w „Zet”.

    Po studiach krótko pracował w Kasie Chorych w Tucholi a następnie odbył służbę wojskową w Tomaszowie Lubelskim.

    Powrócił do Poznania gdzie w okresie od grudnia 1931 do maja 1932 pełnił funkcję redaktora odpowiedzialnego organu ZPMD w Poznaniu –”Życie Uniwersyteckie”. W 1932 zrezygnował z członkostwa w „Zet”.

    W 1933 roku wydał swą pierwszą książkę „Kolektywizm a naród” (łączącą w sobie idee nacjonalistyczne z kolektywizmem), w 1935 ukazała się „Heroiczna wspólnota narodu”. Zawarł w niej swoją wizję ustroju „zadrużnego”, której celem jest „ukierunkowanie wszystkich dziedzin działalności ludzkiej na rozwój osobisty i narodowy”.

    W 1935 przeniósł się do Warszawy. W 1937 roku założył pismo „Zadruga”, które wydawał w Warszawie do 1939 roku. Wokół pisma skupiło się grono zwolenników jego koncepcji historiozoficznej – Józef Grzanka „Warcisław”(formalny redaktor odpowiedzialny),Stanisław Grzanka „Ludmił” (brat Józefa), Tadeusz Then „Racibor”, Bogusław Stępiński „Wojsław”, Antoni Wacyk „Gniewomir” i in. Członkowie grupy przyjmowali imiona słowiańskie, Stachniuk wówczas przybrał imię Stoigniew, będący później jego pseudonimem w AK. W 1939 wydał książkę „Dzieje bez dziejów”, będącą „anatomią upadku dziejowego Polski”, od schyłku XVI w. do czasów mu współczesnych.

    W 1939 nie został zmobilizowany. Wraz z nie zmobilizowanymi mężczyznami wyruszył na wschód, gdzie mieli być wcieleni do nowo powstających jednostek wojskowych. W październiku 1939 powrócił do Warszawy. Ponownie skupił wokół siebie środowisko zadrużan, pozyskując też nowych zwolenników. W czasie II wojny światowej był członkiem Stronnictwa Zrywu Narodowego nie brał jednak udziału w bezpośredniej działalności politycznej koncentrując się na publicystyce – był autorem szeregu artykułów w konspiracyjnych pismach „Zryw” (organ SZN) i „Kadra” – organie Kadry Polski Niepodległej. W Powstaniu Warszawskim Stachniuk walczył w szeregach AK, w kompanii powstałej na bazie wcielonych do AK żołnierzy KPN, w ramach Zgrupowania mjr „Bartkiewicza” (Śródmieście Płn). Po upadku Powstania Warszawskiego uciekł z transportu i dotarł do Częstochowy gdzie ukrywał się do odejścia Niemców. W lutym 1945 wrócił do Warszawy. Damazy Tilgner „Jaromir” zwolennik jego poglądów i znajomy z konspiracji zatrudnił go w „grupie operacyjnej” w Bydgoszczy przejmującej z rąk wojsk sowieckich poniemieckie zakłady przemysłowe w województwie pomorskim. Po zakończeniu jej działalności do czerwca 1945 pracował w Wojewódzkim Wydziale Przemysłowym w Bydgoszczy. Następnie utrzymywał się z handlu, pisując też pod pseudonimami (A. Mieczkowski, M. Adamek) do dwutygodnika „Zryw” oraz dziennika „Ilustrowany Kurier Polski”. Zdając sobie sprawę z niesuwerennego charakteru Polski pojałtańskiej był jednak zwolennikiem legalnego odtworzenia ruchu zadrużnego. Pozostając osobą prywatną i bezpartyjną starał się propagować swoje idee drukiem i poprzez swoich zwolenników tworzących zauważalną grupę w koncesjonowanym Stronnictwie Pracy. Zamieszkał w Bydgoszczy. Korzystając ze wsparcia dawnych sympatyków, działaczy „Zrywu” i Stronnictwa Pracy (Zygmunt Felczak, Feliks Widy-Wirski), którzy po 1945 jako działacze koncesjonowanego SP otrzymali stanowiska państwowe wydawał legalnie swoje prace (zob. niżej). Nie udało mu się zalegalizować Zadrugi, a publikowane książki wywoływały wrogie reakcje zarówno w legalnej prasie krajowej jak i emigracyjnej.

    We wrześniu 1949 został aresztowany przez UB w Bydgoszczy. Bezpośrednim powodem aresztowania było powiązanie członka redakcji „Zadrugi” Bogusława Stępińskiego z aresztowanym latem 1949 Bolesławem Weszczakiem, liderem małej niepodległościowej grupy podziemnej na terenie Łodzi. Należy jednak widzieć te aresztowanie jako część pewnego zjawiska, jakim było likwidowanie przez komunistów (po rozbiciu opozycji zbrojnej) wszelkich niezależnych ośrodków i środowisk, nawet tych, które szukały modus vivendi z systemem komunistycznym.

    W pokazowym procesie prokurator zażądał kary śmierci, jednak wyrokiem z 9 lipca 1952 roku Stachniuka skazano na 15 lat więzienia. Sąd Najwyższy wyrokiem z 24 grudnia 1953 roku zmniejszył tę karę do lat ośmiu, a po zastosowaniu amnestii kara wynosiła siedem lat. Razem z nim w tym procesie sądzeni byli: Teodor Jakubowski („Wodzibor”), Janina Kłopocka („Lubomira”), Bogusław Stępiński („Wojsław”). Stachniuka zesłano do jednego z najcięższych więzień (Barczewo) skąd wyszedł w 1955 jako człowiek chory wskutek tortur w śledztwie i w więzieniu. 15 sierpnia 1963 roku zmarł w zakładzie leczniczym w Radości koło Warszawy. Pochowany w Warszawie na cmentarzu Powązki Wojskowe.

    Źródła idei

    Jak w wypadku wielu oryginalnych dokonań myśli ludzkiej swoistość dorobku Jana Stachniuka i jego uczniów nie polega na głoszeniu poglądów całkowicie nieznanych wcześniej, lecz na zebraniu i wykorzystaniu różnych elementów wcześniejszego dorobku do diagnozy danej sytuacji historycznej.

    Wyraźne są wpływy F. W. Nietzschego w aspekcie krytyki chrześcijaństwa oraz ideału osobowego jednostki, przy odrzuceniu jednak nietzscheańskiego skrajnego indywidualizmu (sam określił swoją koncepcję mianem „kolektywnego nietzscheanizmu”). Zauważalny jest wpływ Stanisława Brzozowskiego, zwłaszcza z ostatniej fazy rozwojowej myśli tegoż („nacjonalizm proletariacki”). Za istotny należy uznać wpływ Maxa Webera, zwłaszcza jego prac o związku między etyką protestancką a rozwojem gospodarczym. Jego refleksje o roli mitu w historii podobne są myśleniu Georges’a Sorela.

    Wreszcie odwołując się do słowiańskich źródeł kultury polskiej miał szereg poprzedników od czasów romantyzmu (Zorian Dołęga Chodakowski, Ryszard Berwiński, Bronisław Ferdynand Trentowski).

    Główne idee Zadrugi

    Antropocentryzm
    Człowiek jest czołem ewolucji świata. Zadruga jest antropocentryczna gdyż uważa człowieka za jedynego twórcę i potencjalnego gospodarza swoich dziejów. Mogłaby powtórzyć Człowiek jest miarą wszechrzeczy (Protagoras).

    Kultura i wspakultura
    Kultura jest historycznym procesem uprawy człowieka tak, aby zwiększała się jego moc sprawcza, panowanie nad naturą. Przejawia się w kulturowytworach. To, co sprzyja przyrostowi mocy sprawczej człowieka należy do sfery kultury. To, co sprzyja obecnym w człowieku (jak u wszystkich ssaków) tendencjom do bytowania jedynie na poziomie wegetacji, kwietystycznym – jest wspakulturą. Cechami wspakultury są:
    Personalizm (osobniactwo) – stawianie interesów jednostki ponad wspólnotę, do której należy
    Wszechmiłość – solidarność ze wszystkim, co żyje, kochanie wszystkich oznaczające wszak nieważność czegokolwiek;
    Moralizm – jałowe doskonalenie się wewnętrzne, obojętność na zewnątrz;
    Spirytualizm – umieszczenie celu człowieka w zaświatach;
    Nihilizm – negacja świata kultury;
    Hedonizm- dążenie wyłącznie do szczęścia osobistego, postawa nie płacącego konsumenta.

    Można więc odczytać dzieje różnych cywilizacji ludzkich jako zmagania się kultury z wspakulturą. Chrześcijaństwo jest wspakulturą głównie z uwagi na spirytualizm i wszechmiłość. Ale w cywilizacji zachodu znana jest od XVIII w. wspakultura laicka – Oświecenie, wysuwające na plan pierwszy personalizm i wszechmiłość oraz hedonizm, ale w połączeniu z ateizmem, deizmem lub agnostycyzmem. Ta formacja dominuje obecnie w kulturach wywodzących się z Europy Zachodniej. Postulat nawiązania do słowiańskich źródeł kultury wynika z faktu, że przedstawiają one sobą zdrowy czynny stosunek wobec życia, (który w szczytowej formie przejawił się z antycznej Grecji) nie zaś z tego, że same w sobie jako słowiańskie miałyby być lepsze. Ten sam stosunek przejawił się zresztą u innych ludów indoeuropejskich stanowiąc element ich wspólnego dziedzictwa, który powierzchownie schrystianizowany stał się jedną z istotnych części składowych cywilizacji zachodu.

    Nawiązanie to oznacza powrót do ducha przedchrześcijańskiego – i w tym sensie można mówić o Zadrudze jako o koncepcji neopogańskiej. Jednak – co trzeba podkreślić – nie proponowano powrotu do ówczesnego świata form wyrażających tego ducha – tj. kultu i obrzędowości.

    Należy podkreślić, że prawosławie jest z punktu widzenia zadrużnego nawet bardziej wspakulturowe niż katolicyzm – choćby z uwagi na obecną w nim idee „raba (niewolnika) bożego” i podkreślenie wartości cierpienia jako czegoś rzekomo uszlachetniającego. Dlatego wszelkie koncepcje odrodzenia kultury słowiańskiej z udziałem pierwiastka prawosławnego są sprzeczne z duchem Zadrugi. Wykracza poza wspakulturowość protestancka etyka pracy i obowiązku, którą szkoła zadrużna uważa (za M. Weberem) za jeden z motorów rozwoju tych krajów, gdzie zwyciężyła.

    Naród i nacjonalizm

    Naród jest bytem rzeczywistym istniejącym w wypadku Polaków – od średniowiecza, na bazie jeszcze starszych wspólnot. Jednostka ma wobec niego obowiązki niezbywalne – pod tym względem Zadruga podziela opinie wczesnej endecji (Zygmunta Balickiego i Romana Dmowskiego). Nacjonalizm jest postawą naturalną, nie oznacza on jednak szowinizmu, który Zadruga potępiała.

    Charakter narodu – źródło jego zwycięstwa lub klęski

    Szkoła myślenia, jaką także jest Zadruga podkreśla i uzasadnia tezę, że to od wytwarzanego przez kulturę charakteru danej zbiorowości zależy – w ostatecznej instancji – jej los. Inne czynniki (geograficzne, przyrodnicze, antropologiczne) mają znaczenie wtórne. Ponieważ charakter wytwarzany jest przez kulturę i przekazywany kolejnym pokoleniom poprzez system wychowawczy („ideomatrycę”) to kultura – ostatecznie decyduje o słabości lub sile danej zbiorowości, a zatem o jej powodzeniu dziejowym.

    W obrębie kultury zwłaszcza religia – choćby z racji jej powszechności – najwięcej wpływa na rysy charakteru zbiorowego.

    Zwichnięcie charakteru polskiego w końcu XVI w. – wytworzenie się typu „polakatolika”

    Zwycięstwo kontrreformacji w Polsce (XVI/XVII w.) zmieniło polski charakter narodowy, gdyż w masach uległy uwewnętrznieniu ideały katolickie i utożsamiono katolicyzm z polskością. Polak w masie przestał kierować się interesem narodu i racją stanu a zaczął – interesem Kościoła katolickiego. Był Polakiem językowo i biologicznie, w jakiejś mierze kulturowo (obyczajowość), ale politycznie – tylko katolikiem. (Klinicznym przykładem tego może być Zygmunt III Waza). Zobojętnienie na sprawy narodu i państwa (przy nie zobojętnieniu na dobro Kościoła) widoczne jest choćby w porównaniu nakładów społeczeństwa polskiego XVIII w. na wojsko (małe) i na kościół (duże). Zmiana charakteru narodu zrodziła wszechstronny upadek doby saskiej, zakończony rozbiorami.

    Warunkiem odbudowy samodzielnej siły Polaków jest więc przemiana ich kultury.

    Postulat przebudowy kultury narodowej – ku Narodowej Wspólnocie Tworzącej

    Przebudowa kultury narodowej wytworzy w swoich skutkach nowy typ Polaka stanowiącego pełnowartościowy materiał ludzki dla budowy nowego społeczeństwa polskiego – Narodowej Wspólnoty Tworzącej. Bezklasowy naród, ale zorganizowany hierarchicznie i zdyscyplinowany głównie mocą wewnętrznego przekonania, mniej zaś państwowego przymusu. Nowy Polak zbuduje Wielką Polskę.

    ***

    Należy podkreślić, że Zadruga jest wezwaniem Polaków do rzeczywistej samodzielności w dziedzinie najważniejszej – dziedzinie ducha. (Tak jak ruch S. Szukalskiego był wezwaniem do Polaków, aby stali się samodzielni w dziedzinie sztuki, stąd zresztą powinowactwo ideowe obu grup). Z uzyskaniem tego w skutku przyjdzie niepodległość prawdziwa, którą można będzie nazwać samoistnością – nasz naród będzie stał o własnej sile nie potrzebujący niczyjej pomocy. Ale to my sami musimy ten stan wypracować i wywalczyć.

    „Ani Zachód, ani Wschód, ani żadne siły nadprzyrodzone nie wyprowadzą narodu polskiego z biedy i poniżenia, nędzy moralnej i cywilizacyjnej, w jakiej uparcie tkwimy od trzech stuleci. Musimy to zrobić My sami!”
    Jan Stachniuk

    Zadruga jako ruch społeczny

    Zadruga nigdy nie była organizacją, nie posiadała, bowiem cech charakterystycznych dla organizacji np. formalne kryteria członkostwa czy statut. Była środowiskiem zwolenników określonych idei, a w toku swojego rozwoju wywierała wpływ na określone organizacje.

    1937-1939
    W omawianym okresie środowisko skupiało się wokół warszawskiej redakcji pisma „Zadruga”. Istniały też grupy zwolenników w kilku miastach Polski, w tym w Łodzi, zorganizowana przez Bogusława Stępińskiego. Pozostała środowiskiem marginalnym, oceniana na paręset osób w całym kraju. Nawiązana wówczas współpraca ze środowiskiem artysty Stanisława Szukalskiego („Szczep Rogate Serce” i pismo „Krak”) dość szybko ustała chyba z powodu temperamentu lidera Szczepu, jednak trwałą jej pozostałością jest symbol Toporła, używany przez Zadrugi i środowiska do niej się odwołujące.

    1939-1945
    Wojna rozproszyła część środowiska. Zadrużanie, którzy po wrześniu 1939 znaleźli się w Warszawie skupieni wokół Stachniuka rozpoczęli akcję odbudowy środowiska pomyślanego początkowo głównie jako ruch intelektualny. Kolportowano „Dzieje bez dziejów” i organizowano nieformalne kluby dyskusyjne. Napływ młodych ludzi, dążących do szybkiego przejścia od szkolenia i pracy programowej do czynnej walki („kosynierzy”) powodował konieczność ujęcia środowiska w ramy organizacyjne. Nawiązano kontakt z marginalnym Polskim Związkiem Wolności, ale najbardziej istotna współpraca środowiska zadrużnego zaistniała z grupą „Zryw” – kierowanym przez działaczy b. NPR (Zygmunt Felczak „Bożydar”, Feliks Widy – Wirski ”Rosław”) odłamem Stronnictwa Pracy. Wiosną 1943 środowisko „Zrywu” powołuje Stronnictwo Zrywu Narodowego a w maju 1943 organizacja wojskowa „Kadra Polski Niepodległej” stała się „wojskówką” SZN. To sprawia, że scalenie KPN z AK (w 1943) nastąpiło na zasadach jak dla organizacji wojskowych partii politycznych – tj. z zachowaniem kierownictwa politycznego przez SZN nad KPN, a zwierzchnictwo AK nad oddziałami KPN dotyczyło spraw ściśle wojskowych. Powołano też młodzieżówkę SZN – Związek Młodzieży „Zryw”(Tadeusz Jędrzejewski „Wszebor”) oraz zalążkową organizację związkową.

    1939-1945
    Stachniuk stał się jednym z głównych autorów organu prasowego SZN – „Zryw” i KPN – „Kadra”. Działacze Zadrugi byli istotną częścią aktywu KPN i SZN oraz silnie wpływali na ich oblicze ideowe należy jednak podkreślić, że nie można tych organizacji utożsamiać z Zadrugą. Po pierwsze ze względu na warunki wojenne oraz odbiór w społeczeństwie zrezygnowano z akcentowania niektórych idei ruchu, po drugie – w warunkach konspiracji do organizacji podziemnej trafiały często osoby zainteresowane głównie walką z okupantem mniej zaś zagadnieniami społecznego, politycznego i kulturowego obrazu przyszłej Polski. Istniał też w wyborze organizacji podziemnej pewien element przypadkowości, zwłaszcza, jeśli decyzję o przystąpieniu do takowej podejmował człowiek bardzo młody.

    W Powstaniu Warszawskim KPN wystawiła kompanię na bazie wcielonych do AK żołnierzy KPN, w ramach Zgrupowania mjr „Bartkiewicza” (Śródmieście Płn., rejon obecnego Muzeum Etnograficznego). Mniejsze grupy jej żołnierzy walczyły też w składzie innych oddziałów powstańczych. Istniały też oddziały leśne sformowane przez KPN – w Świętokrzyskim i rejonie Białej Podlaskiej.

    Środowiska zadrużne aktywne były też na emigracji. W Szkocji Antoni Wacyk wraz ze skupionym wokół niego zespołem (Tadeusz Then, Wilhelm Kwaterniak „Unibor”) wydawał biuletyn „Goreją Wici” (1944), propagujący idee zadrużne. W 1945 r. w Szkocji opublikował książkę „Kultura bezdziejów”, będącą popularnym wykładem poglądów Zadrugi na historię Polski i Słowiańszczyzny. W Lubece po swoim uwolnieniu z obozu koncentracyjnego Bogusław Stępiński zorganizował grupę współpracowników, środowisko to wydawało w l. 1945-1946 biuletyny: „Arkona”, „Zaranie”, Kuźnia”, „W Drodze”, „Stanica”.

    1945-1949
    W rządzonym przez komunistów kraju nie udało się odtworzyć środowiska zadrużnego w zorganizowanej i legalnej postaci. W okresie przejściowym – gdy PPR miała do czynienie z silną opozycją zbrojną, a ze względów taktycznych dopuszczano opozycję legalną – środowisko wykorzystywało legalną trybunę, jaką było kierowane przez T. Jędrzejewskiego pismo „Zryw” (1946-47 Poznań). Była to jawna kontynuacja wydawanego przez SZN podziemnego periodyku. Zespół pisma określał się jako ruch neonarodowy, pisał tam m.in. Jan Stachniuk.

    Środowisko „Zrywu” bliskie było postawom pozytywistycznym, akcentując konieczność wzmocnienia potencjału kulturowo – cywilizacyjnego Polski w istniejących realiach. Przemiany polityczne – stalinizacja życia w kraju, czego jednym z wielu przejawów było m.in. aresztowanie grupy zadrużan ze Stachniukiem – zmusiło środowisko do milczenia.

    1956-1989
    W omawianym okresie ta część zadrużan, która nie porzuciła swoich przekonań utrzymywała ze sobą kontakty głównie o charakterze towarzyskim. Po śmierci „Stoigniewa” ośrodkiem nieformalnego środowiska zadrużan był Wrocław gdzie po wojnie osiedlił się Antoni Wacyk. Gromadził dokumenty dot. dziejów Zadrugi, utrzymywał kontakt z zadrużanami nadal pozostającymi przy swoich przekonaniach. Napisał (nie wydaną dotąd w całości) biografię Stachniuka złożoną w Bibliotece Jagiellońskiej, której odpisy krążyły wśród zainteresowanych zagadnieniem.

    Próby wykorzystania form legalnych do odtwarzania środowiska podjęte we Wrocławiu w l. 80-tych (Towarzystwo Miłośników Kultury Słowiańskiej – Maciej Czarnowski „Sławomir”, Józef Brueckman „Jarosław”) nie udały się. Możliwy był tylko okazjonalny druk listów poruszających niektóre tematy w duchu zadrużnym, do gazet, bez gwarancji, że ktoś je wydrukuje.

    Przebywający od czasów wojny na emigracji w Londynie Wilhelm Kwaterniak wydawał w latach 1980-1983 zadrużny biuletyn „Samoobrona”, o znikomym zasięgu.

    W III RP – po 1989
    W warunkach braku formalnej cenzury ruch zadrużny odrodził się w kilku postaciach. Od 1990 we Wrocławiu działa Wydawnictwo „Toporzeł”, które wydało m.in. kilka prac Stachniuka i Wacyka a także dramat „Krak syn Ludoli” Szukalskiego.

    Inspirowane myślą zadrużną jest powstałe w 1995 Zrzeszenie Rodzimej Wiary (Rodzima Wiara). Do tego dorobku odwołuje się też kilka stowarzyszeń społeczno-kulturalnych, w tym: Narodowy Zespół Koncepcyjno-Studyjny (Andrzej Wylotek wydawca biuletynu „Żywioł”- lata 90-te XX w, środowisko już nie istniejące), Nacjonalistyczne Stowarzyszenie „Zadruga”, Zakon Zadrugi Północny Wilk, Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury „Niklot”.

    Opracowanie tekstu: Tomasz „Barnim” Szczepański

    Lubię to

  3. Chum

    Pieknie dziekuje julius

    Lubię to

    • To o czym Carlin mówił na końcu filmiku będę robił w dniu wyborów, przynajmniej będzie z tego jakaś osobista korzyść w przeciwieństwie do uczestnictwa w cyrku wyborczym… 😉
      Pierdolić demokraturalne wybory i pseudopolityków!

      Lubię to

  4. antyjude

    Zamierzam iść na wybory. Tak jak przy Wyborach Prezydenckich (wyborze między młotem, a kowadłem, bądź jak kto woli między kiłą, a rzeżączką) zaznaczę wszystkie możliwe kratki i przekreślę każda kartę tej farsy jednym wielkim krzyżem, żeby fałszerze i sługusi tego zgniłego żydo-systemu nie wykorzystali karty do własnych celów.
    Świetna inicjatywa z WPS, całkiem niedawno Was odkryłem i ku mojej uciesze. Byłem przekonany, że naprawdę tylko jednostki widzą co dzieje się naprawdę z naszą Polską, a są jak widać tacy co śmiało i bez strachu zabierają głos i nazywają rzeczy po imieniu. Smutne jest to , że rzesze ludzi nie potrafią i nie chcą zobaczyć kto jest kim w tej żydofarsie. Pozdrawiam.

    Lubię to

  5. No i już po ‚debacie’..
    Podobało mi się jak Korwin krzyczał, że wszystkich złodziei posadzi za kratki…a potem dla złodziejek całował rączki…A niech tam mają..
    Albo jak Kukiz targował sie z redaktorkami o 10 sekund..
    To była ‚piekna’ walka…
    Ale oni chyba zgodzili sie na takie warunki?

    No i Gugała….ten chyba też kadyduje bo gadał więcej niż pozostałych ośmiu
    Krótko mówiąc mieliśmy doczynienia z zawodowymi ogłupiaczami…tfu….co ja mówię z jakimi zawodowymi….raczej z warcholską bezczelnością.

    Lubię to

  6. Konrad

    Muszę przyznać, że po prostu zrobiło mi się trochę niedobrze, czytając ten oto fragment wypowiedzi Pana Dariusza:
    „[Czy mamy głosować] – na tych, którzy pod pozorem walki o prawa człowieka, walki z wymyślonym ocieplaniem klimatu, o ochronę środowiska, o zrównoważony rozwój, w istocie wspierają i dążą do globalnej redukcji ludności?”

    „Wymyślonym ocieplaniem klimatu”!

    To tak, jakby ktoś powiedział: „czy mam głosować na tych, którzy twierdzą, że Ziemia obraca się wokół słońca?”

    Dlaczego WPS chce walczyć z faktami? Przecież zawsze w historii naszej planety były wahania temperatury, czyli albo się Ziemia oziębiała albo się ocieplała. Ostatnio się ociepla i to raczej szybko, szczególnie w ciągu ostatnich 30 lat, które były prawdopodobnie najcieplejsze od ponad 1000 lat. To są fakty, choć oczywista bardzo dokładnie ustalić dane nie jest możliwe, ale trend jest ewidentny. Wystarczy mierzyć systematycznie temperaturę w skali globalnej, albo po prostu polecieć sobie na Arktykę i zobaczyć jak topnieją lodowce. Można skoczyć gdzieś bliżej, np. w Alpy i zobaczyć cofające się tam lodowce.

    Ale to są sprawy do sprawdzenia i weryfikacji przede wszystkim dla naukowców, nie dla polityków, którzy ryzykują robienie z siebie ignorantów, kiedy próbują polemizować z naukowcami. (Takiego ignoranta zrobił z siebie, np. Korwin, próbując udowodnić, ze topnienie lodu na kuli ziemskiej nie podniesie poziomu wody. Korwin, który wydaje się za dużo gada na zbyt dużą ilość tematów, zapomniał albo nie wiedział, że lodowce na naszej planecie nie tylko pływają w morzach i oceanach, ale występują też na lądach. I to właśnie topnienie takich lodowców podnosi poziom morza. (To, o ile to już inna sprawa.) Ale Korwin po prostu nie miał racji. Czy Pan Kosiur też zamierza powtórzyć błąd Korwina?

    Oto kilka cytatów ze źródeł naukowych:

    „Prawdą jest, że stopienie lodu pływającego nie zmieni poziomu wody. Gdyby największe lądolody: Antarktydy i Grenlandii były unoszącymi się swobodnie w wodzie wielkimi górami lodowymi, ich stopienie nie spowodowałoby wzrostu poziomu morza. Jednak spoczywają one na lądzie, przez co pochodząca z ich topnienia woda trafi do oceanów, zwiększając objętość tych ostatnich. O tym, jak zmieni się średni światowy poziom morza przy określonym wzroście średniej temperatury powierzchni Ziemi wiemy nie tylko na podstawie modeli, lecz również na podstawie zmian klimatu i poziomu morza w przeszłości.
    W interglacjale eemskim, 120 tysięcy lat temu, średnia temperatura planety była o 1 stopień wyższa niż dziś. Jednocześnie poziom oceanów był wyższy o 6 metrów. Trzy miliony lat temu, w pliocenie, kiedy koncentracja dwutlenku węgla w atmosferze była zbliżona do obecnej, klimat Ziemi był cieplejszy o 1-2°C niż dziś. W tym czasie poziom wody był wyższy o 25–35 metrów. Taki też będzie ostateczny wzrost poziomu morza, jeśli stężenie CO2 w atmosferze utrzyma się przez długi czas na obecnym poziomie. Co się stanie, kiedy wpuścimy do atmosfery więcej gazów cieplarnianych? W eocenie (34–56 mln lat temu), kiedy było cieplej o 4°C, na Ziemi w ogóle nie było lodu, a poziom oceanu był wyższy o 70 metrów.”
    […] można stwierdzić, że powierzchnia lodów morskich zmniejszyła się z ponad 12 mln km2 pod koniec lat 70. ubiegłego wieku, do nieco ponad 11 mln km2 w 1995 r. Na podstawie linii trendu tego zjawiska można oszacować wielkość średniego rocznego zaniku powierzchni paku lodowego. Zmniejszanie się obszaru pokrytego lodem kształtuje się na poziomie około 34 300 km2 rocznie.”

    Po co, więc, ryzykować dobry potencjał polityczny WPS przez wdawanie się w dyskusje, które wymagają autorytetów naukowych, a nie politycznych!? Po co ryzykować dobry potencjał polityczny WPS, twierdząc coś, z czym nie zgadza się ponad 90 procent naukowców!? (Według portalu Global Climate Change – http://climate.nasa.gov/scientific-consensus/ – nawet 97 procent!)

    Po co „nam”- jeżeli wolno mi tak powiedzieć – takie dyskusje i taki program polityczny, który podważa metody naukowe i wynikające z nich prawdy świata naturalnego? Czy rzeczywiście chcemy walczyć teraz również z naukowcami? Nie mamy żadnych szans, bo nie jesteśmy organizacja naukową i nie mamy żadnych liczących się kwalifikacji – o ile wiem. A jeżeli nas w ogóle naukowcy zauważą, to się z nas wyśmieją i szybko o nas zapomną. A mogliby nam się przydać.

    Naukowcy, oczywiście, mogą popełniać błędy i popełniają błędy. Ale to będzie już ich problem, nie „nasz”.

    Chciałbym mieć nadzieję, że „naszym” celem jest przede wszystkim odsunięcie od władzy międzynarodowych, opętanych rządzą zysków za wszelką cenę korporatystów (wśród, których jest wiele tych, których Pan Dariusz właściwie określa jako „międzynarodowych żydów”); polakatolickich czarnoksiężników-pasożytów z mafijnej międzynarodowej organizacji zwanej kościołem katolickim; samobójczo-głupich, fanatycznych rusofobów w polskim rządzie i społeczeństwie. Wyjście z NATO i z orbity wpływów jankesowskich imperialistów i terrorystów. Wycofanie się z UE. Powrót do naszych słowiańskich korzeni kulturowych i do w miarę pełnej suwerenności politycznej, ekonomicznej i kulturowej naszego państwa. Do dobrych układów ze wszystkimi państwami słowiańskimi, a szczególnie z Rosją. Itp.

    Jest jeszcze jeden problem, równie niepokojący: Pan Dariusz uważa, „pod pozorem walki o prawa człowieka” i „ochronę środowiska”, jacyś ludzie, na których nie powinniśmy głosować, dążą do „globalnej redukcji ludności”.

    Żadna sensowna partia czy ugrupowanie polityczne nie może nie mówić o konieczności ochrony środowiska, bo nie mamy innego wyjścia. Musimy je chronić nie dlatego, że środowisko wymaga ochrony: paradoksalnie niejako, nie wymaga, bo w takiej czy innej formie zawsze będzie istnieć. Ale chodzi o to, że walka o ochronę środowiska i wiążąca się z nią kontrola nadmiernego przyrostu jest walką o zdrowie i przetrwanie zwierzęcia zwanego homo sapiens. I chodzi o to, że zwierzę homo sapiens jest ciągle podatne na setki chorób i przedwczesną śmierć w naszej technologicznej, zmilitaryzowanej i ciągle wojującej cywilizacji; na naszej w znacznie już dużym stopniu zniszczonej, przeludnionej i zatrutej planecie. Czym byłaby wojna nuklearna dla przetrwania homo sapiens nie ma chyba potrzeby udowadniać. Czym grożą eksplozje w elektrowniach nuklearnych (Czarnobyl lub Fukushima) już wiemy, choć na wszystkie konsekwencje dla środowiska i ludzi musimy jeszcze poczekać.

    Gdy chodziłem do szkoły podstawowej, mówiono nam, że było wtedy ok. 3 miliardy ludzi na Ziemi. Teraz jest już ponad 7 miliardów. To ciągle mało? A jeżeli tak, to ile jeszcze potrzeba, żeby poważnie zająć się problemem przeludnienia: 20 miliardów ludzi? 50 miliardów? Czy nie należałoby więc już teraz dążyć do „globalnej redukcji ludności” przez mądra politykę rodzinną – oderwaną od wszelkich dogmatów i zabobonów religijnych, szczególnie tych katolickich – a opartą na rzetelnej, bezpłatnej edukacji seksualnej; na tanim lub bezpłatnym dostępie do klinik ginekologicznych i na bezpłatnych, skutecznych i bezpiecznych środkach antykoncepcyjnych (jak proponował już dawno temu Aldous Huxley w swojej niezwykle mądrej książce „Wyspa”)?

    Ale temat środowiska naturalnego jest dla słowiańskiego Polaka jak ja tak ważny, że wymaga większego, odrębnego komentarza.
    Szkoda. Szkoda, że tak jest jak jest. Nie wiem już. Może Pan Dariusz miał co innego na myśli niż to, co powiedział lub napisał w tym artykule. Może zechciałby wytłumaczyć.

    Lubię to

    • Chum

      Dziękuje Konrad za post i informacje . Na klimacie to ja się nie znam , bo ze mnie prosty człowiek nie naukowiec . Twój post jak zwykle panie Konradzie kopalnia wiedzy , cóż może pan Dariusz w temacie klimatu zabierze głos . Dziękuje za wpis.

      Lubię to

    • Konrad, środowisko szanować należy ale nie kosztem ludzkości jak chcą tego elity, im umyśliło się że pod pretekstem „ochrony środowiska” mogą metodami siłowymi kontrolować, ograniczać populację oraz systematycznie wprowadzać zamordyzm „no bo planeta cierpi z powodu działalności człowieka”, tylko oni nigdy nie przyznają się do tego że to w dużej mierze właśnie ich korporacje są odpowiedzialne za zanieczyszczenie środowiska ale winę za własne zbrodnie chcą zwalić na nas i nas za to ukarać, a tak naprawdę im nie chodzi o dobro planety czy człowieka lecz o własne dobro, a o to aby oni mieli jak najwięcej, czyste środowisko(tylko dla siebie), wszystkie bogactwa na swoją własność i wszechwładza.
      Człowiek owszem ma wpływ na środowisko ale ten wpływ jest przeceniany, dodatkowo nie uwzględnia się innych czynników powodujących zmiany klimatu na które człowiek wpływu nie ma i mieć nie będzie.
      Co do „globalnego ocieplenia” to tą ściemę wymyślili sobie aby stworzyć rynek sprzedaży limitów emisji CO2 z jednoczesnym zapewnieniem sobie monopolu na tym rynku a przede wszystkim celem forsowania tej szkodliwej bzdury jest zniszczenie przemysłu tylko po to aby podciąć podstawy bytu biologicznego narodów a nie ochronić planetę.
      Co do „przeludnienia” to wprawdzie jestem przeciwko nawoływaniom różnych oszołomów, szczególnie religijnych aby ludzkość rozmnażała się jak króliki, nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy świat zamieszkiwać będzie 25 czy 50 miliardów ludzi, życie na kupie to horror a zabudowany każdy kawałek ziemi nie będzie wyglądał zbyt estetycznie i nie będzie miejsca dla natury w takim świecie ale jestem też przeciwny planom redukcji populacji metodami siłowymi, populację ograniczyć można poprzez edukację i podnoszenie poziomu życia, dobrze wyedukowanemu, wykształconemu społeczeństwu żyjącemu na przyzwoitym poziomie życia nie będzie potrzeba 10 czy 15 dzieci na jedną rodzinę, wystarczą 2 maks 3 no bo po jaką cholerę wiązać się na całe życie przy tylu dzieciach, kiedy lepiej korzystać z życia?

      Lubię to

    • Klimat zawsze ulegał zmianom i te zmiany w obecnym czasie sprytnie wykorzystują żydowskie mafie i pseudo naukowcy by na tym interesie zarobić..i zrealizować swój cel ostateczny…Jeden rząd, jedne wojsko, jeden sąd, jedna religia i jeden ‚naród’ –tak jak to śpiewał Lenon w piosence – Imagine..
      Oczywiście najlepiej straszyć bo przestraszony podejmuje irracjonalne decyzje..Tą działką zajmują się propagatorzy ‚globalnego ociepenia’,/All Gor/ którzy posuwają się do fałszowania danych odnośnie klimatu by społeczeństwo skutecznie przestraszyć..
      Ale należy też dodać że globalni NWO – ‚pomagają’ w ociepaniu się klimatu..
      Przykładem jest HAARP i Chemtrails…To się nazywa geoinżynieria..

      Haarp to już nie tylko nauka ale jedna z najbardziej niebezpiecznych broni….Co oni robią?…Kombinują przy jonosferze i na wysokości 40-60 km. podgrzewają jonosferę podczad zmiany frontów atmosferycznych..
      Skutkiem jest ‚zmiana klimatu’ czy to w Afryce czy w Europie czy w Azji..i generalnie destrukcja ziemi.
      Ulewy, deszcze, susze -to można w sztuczny sposób osiągnąć poprzez opryski – chemtrails…’Wojna pogodowa’ to miało i ma miejsce obecnie chociaż w lata siedemdziesiątych została zakazane przez ONZ.

      Chemtrais to również element depopulacji…Coraz więcej ludzi wdycha to paskudstwo i choruje i umiera…
      Tak zwany CO 2 – to jedne z większych oszustw globalnego żyda, który przedstawia to jako przyczynę ‚ociepania klimatu’..

      No tak za dużo ludzi i wydychanego dwutlenku węgla to co zrobić?
      Chrońmy matkę ziemię i wytnijmy w pień 90% populacji…?
      Nie – chrońmy globalnego żyda od ludzkich ‚pasożytów’ wszak żyd to wyży eement ewolucji i nie wdycha dwutlenku ziemi..

      No i biała dama Franczesko też już zamienił Jezusa Chrystusa na ‚matkę ziemię’/czytaj – globalnego żyda/

      Lubię to

      • „Chemtrails to również element depopulacji” – i nie tylko, to również sposób na prowokowanie „zmian klimatu” za które winę zwalą na zwykłych ludzi.
        A co do nauki to najbardziej skorumpowana dziedzina w dzisiejszych czasach a pokazały to właśnie te osławione badania nad zmianami klimatu czy sprawa GMO a naukowcy to dziś największe prostytutki intelektualne nawet większe niż dziennikarze i politycy, dla pieniędzy i sławy zrobią wszystko. Także dzisiejsza nauka to taka współczesna równie dogmatyczna i ogłupiająca jak te abrachamowe religia.

        Lubię to

      • Przemex
        Zapytaj przeciętnego żydo-chazara czy wie kto to był Abraham. Założę się że co drugi nie ma o tym zielonego pojęcia..Zresztą Abraham nie był żydem.
        Współczesny judaizm to Talmud a talmud to babilońska Kabała..
        Współczesny talmudyczny judaizm to – Marduk, Baal, Moloch, Ammon, Mamon, Jehova’h, Ra…czyli Lucyfer w jednej osobie.
        Wszędzie na ziemi czy to w Londynie, Paryżu, Watykanie, Waszyngtonie, Rzymie…..itd – stoją chazarskie ‚siurki’ ku czci wyżej wymienionych bóstw..

        Lubię to

      • „Współczesny judaizm to Talmud a talmud to babilońska Kabała..” – talmud jest tym czym katechizm w kościele katolickim czyli zbiorem komentarzy do Biblii i różnej maści wymysłów, często rasistowskich, żydowskich rabinów a sama Biblia to wymysł stworzony w oparciu o właśnie mity pozbierane przez sprytnych rabinów żydowskich głównie ze starożytnego Egiptu oraz terenów dzisiejszego Iraku i Iranu i posklecane w jedną całość tylko w jednym celu, zastraszenia ludzkości wymyślonym i mściwym bogiem i tym samym zapewnienia sobie nad przestraszonymi owcami władzy. To wybraństwo żydów to też ich wymysł, jak wymyślili sobie boga tak wymyślili sobie to wybraństwo po czym wcisnęli siłą i przemocą ludzkości za pomocą chrześcijaństwa bajkę że to „bóg” wyznaczył im rolę „narodu wybranego”, sprytne nie? Wymyślić sobie boga, wcisnąć mu w usta jakieś bajki na resorach, po czym powołać się na te bajki j jego autorytet aby osiągnąć założone cele!

        Lubię to

    • @ Konrad

      Jak Pan sam słusznie zauważył

      „Przecież zawsze w historii naszej planety były wahania temperatury (…)”

      W naszych polskich kronikach znajdują się potwierdzające ten fakt zapisy, np.:
      w XVI w. wystąpiły okresy chłodów i przez zamarznięty Bałtyk saniami jeżdżono do Szwecji z odpoczynkiem w karczmie na środku morza. W tym samym wieku wystąpiły także okresy cieplejsze, gdy zbierano zboża dwa razy w roku.
      Czy zaburzenia klimatu w XVI wieku były spowodowane działalnością człowieka, wielkością zaludnienia? Oczywiście, że nie.

      W przytoczonym przez Pana moim stwierdzeniu „wymyślone ocieplenie klimatu” chodziło mi o dwie kwestie:
      1. że, ci, którzy podejmują „walkę” z ociepleniem klimatu wskazują na człowieka jako winowajcę tego procesu – a to wierutna bzdura,
      2. dane n/t aktualnego ocieplania się klimatu są fałszywe lub fałszywie interpretowane, ponieważ w rzeczywistości mamy do czynienia ze zjawiskiem odwrotnym, co potwierdzają niezależni od żydo-reżimowych agend naukowcy – jako jeden z przykładów podają, że lodowa czapa na biegunie południowym (Antarktyda) osiągnęła w ostatnich latach rozmiary największe w całym XX (i XXI) wieku.

      Punkty 1. i 2. mają prowadzić do realizacji celu, którym jest redukcja ludności – temat ten pojawił się wśród żydo-masonerii i żydowskiej finansjery już na początku lat 1970., tzn. już wtedy można było znaleźć informacje, że elity Zachodu rozważają i planują taki proces – np. spotkania Klubu Rzymskiego z 1974r.

      Lubię to

  7. Chum

    Kuźwa ile bym dał , aby reaktywować Berezę Kartuską i posadzić to gówno tam na długie lata . Prezydencie Putin zabierz to gówno na Syberię do jakiejś ciężkiej roboty w kopalni poczynając od Kopacz przez Szydło i na tym piosenkarzu ze spalonego teatru kończąc.

    Lubię to

  8. maria

    Dlaczego nie bierzecie spraw w swoje rece?
    Jedynym wyjsciem jest stworzenie ruchu, ktorego celem bedzie powyzsze, czy to takie trudne? Odpowiedz brzmi NIE! Dlaczego kazdy czeka narzeka i przeklina swoj los? Bo jest leniwy i egoistyczny? Chcialby lepiej dla siebie a nie widzi dalej niz czubek nosa? Przeciez obecna sytuacja Polski to Nasza zasluga!!!!!!!!!!!!! Naszej zgody na to bezprawie, na kradziez na morderstwo na narodzie.

    Lubię to

  9. Chum

    Nieprawda np pan Dariusz Kosiur razem z innymi ludżmi wzięli sprawy w swoje ręcę już dawno temu , kiedy pani pewnie głosowała , aby Polska wlazła w to pejsate – krowie gówno zwane UE . Proszę sobie posłuchać audycji pana Kosiura i Ziemińskiego . Od wielu lat walczą już z tym pejsatym gównem w naszym kraju i dzięki temu mamy WPS . Panowie Ziemiński i Kosiur spotykają się z ludżmi , jeżdzą na różne spotkania próbują coś otułmanionym ludziom przekazywać a za to dostają gwizdy i buczenie . Proszę sobie posłuchać i zobaczyć z jakim przeciwnikiem mamy do czynienia :

    Najlepiej wejść na forum pokrzyczeć powyzywać ludzi od nieudaczników i uciec .Znam to dobrze . Osobiście jestem wdzięczny panu Dariuszowi , Ziemińskiemu całemu WPS , panu Janowi Gryko , panu Konradowi i innym , którzy tu się udzielają , bo oni więcej zrobili dla Polski niż jakaś krzycząca baba jak pani .
    Proszę niech pani napisze co pani zrobiła dla Polski ? czy tylko krzyczeć pani umie .
    Wczoraj był wyrok dla mojego kolegi od żydo-demokracji . Dostał 30 godzin prac społecznych i 80 PLN kosztów sądowych . Wie pani za co ? . Podczas kampanii prezydenckiej podarł plakat Bula w mieście i miał pecha bo nadział się na smerfy . W piątek idzie do szpitala , aby to odpracować . Pewnie dadzą mu ścierę ze zmiotką . Dla pani to proste . Proszę bardzo . niech pani założy partię , przejmie władzę i wyrzuci okupanta z Polski i czekam proszę napisać co pani zrobiła dla Polski .

    Lubię to

  10. Pingback: W niesuwerennym kraju wybory nie mogą być wolne i demokratyczne. | PrzemexBlog

  11. Konrad

    Tak, Chum, to wideo, ktore umiesciles jest wazne, choc oczywiscie ogolna teza Duke’a jest nam tu, na portalu WPS, dobrze znana. Ale zawsze mozna powiekszyc swoja wiedze przez znajomosc dodatkowych faktow, o ktorych mowi ten nietypowo odwazny politycznie i inteligentny Amerykanin. (Polecan jego strone, choc oczywiscie jest w jez. angielskim: http://davidduke.com/)

    Dla mnie osobiscie nowym szokujacym szczegolem, o ktorym dowiedzialem sie z wykladu Duke’a jest informacja o wrednym, prostackim syjonizmie znanego pisarza-antropologa Jareda Diamonda. To dla mnie bardzo zenujace, ze kupilem i przeczytalem 2 jego ksiazki nie zdajac sobie sprawy, ze jest tak perfidnym syjonista.

    (Rozumiem, Chum, ze czeka Cie operacja. Powodzenia. I pamietaj: „Never, never give up.”)

    Lubię to

    • Chum

      Dzięki Konrad . Znam tą stronkę od dawna , ale cholera po angielsku za groma . Znam tylko niemiecki . Kiedyś wnuczka mi mówiła ,że strony angielskojęzyczne można tłumaczyć na polski , ale jak pisałem ja człowiek starej daty i ni dudu nic z tego nie rozumiem , a chętnie bym ją poczytał . Ma przyjechać do Polski w grudniu to może mi jeszcze raz wytłumaczy jak to się robi . Jeszcze raz dzięki za te słowa po angielsku , ni cholery nie wiem co to znaczy , ale czuję ,ze trzymasz za mnie kciuki .Dziękuje .

      Lubię to

  12. Jefgieni

    Wybory parlamentarne powinny być okazją do osiągnięcia konsensusu politycznego wokół kwestii odzyskania suwerenności. Rezultat wyborów jest sprawą drugorzędną, chociaż NIE należy rezygnować z uzyskania wpływów parlamentarnych.

    Lubię to

  13. dargoth

    Dorzucę swoje 3 gr. Jak nie zamieścicie lub wywalicie nie bedę miał pretensji. Tak jak już kiedyś wspominałem, jestem strategiem i to jednym z najlepszych w Polsce. Nic się w tym temacie nie zmieniło.
    Jeśli wybory miałbym traktować, jako jedno z narzędzi stratega, to ostatnią rzeczą jaką bym zrobił, byłoby namawianie do ich bojkotu. Wiem, że dla tych świadomych, to jedna z niewielu form buntu przeciwko smutnej rzeczywistości, na jaką mogą sobie pozwolić, ale moim zdaniem korzyści z pójścia na wybory przewyższają, te płynące z absencji przy urnach. Nie jest prawdą, że nie ma znaczenia kto będzie rządził. Po pierwsze PIS musi zaspokoić pewne roszczenia elektoratu, więc możemy liczyć, że polska ziemia będzie lepiej chroniona, unikniemy wprowadzenia GMO, możemy też się spodziewać twardszego stanowiska wobec imigrantów oraz kilku innych działań, które mogą spowolnić przejmowanie przez żydostwo majątku narodowego. Najważniejsze jednak jest, że będzie szansa na to, by Polakom otworzyły sie oczy w ciągu następnych czterech lat, co nie byłoby możliwe gdyby nadal rządziło PO, a PIS byłby w opozycji. Tak czy inaczej na szczęście dokona się to z udziałem w wyborach grupy świadomych, lub bez ich udziału. Co natomiast można by było osiągnąć, gdyby powalczyć o wyższą frekwencje? Na przykład można by było spróbować pozbyć się PSLu, ZL ,czy nie dopuścić do parlamentu Nowoczesnej, by nie mogła urosnąć w siłę przed kolejnymi wyborami. Można by było sprawić, by ewentualne wałki PO (np. te z nowymi dowodami) dały mniejsze efekty. Można by było spróbować zwiększyć udziały tzw. antysystemowców, by przez następne cztery lata sprawdzić czy są cokolwiek warci. Poza tym trzeba mieć świadomość, że np. taki Korwin w sejmie, to szansa na to, że większa część społeczeństwa dowie się o kulisach działań naszych tzw. „sojuszników” na bliskim wschodzie i nie tylko tam. Nie powinniśmy tego nie doceniać. To co powoduje, że jesteśmy w czarnej dupie, to w dużej mierze niska świadomość społeczeństwa. Dzięki antysystemowcom w sejmie, a co za tym idzie, ich większemu dostępowi do mediów, świadomość ludzi będzie rosła, i w efekcie szlaki mogą zostać przetarte dla innych. Pozytywy mógłbym mnożyć. Są to czasem drobiazgi, które dopiero mogą owoce wydać w odległej przyszłości, ale wiele takich drobiazgów, może się złożyć na szansę dla Polski, która bez nich może się nigdy nie pojawić.
    Przepraszam, za kiepski styl wypowiedzi, ale ograniczony czasem pisałem w dużym pośpiechu.
    Jeżeli nie znajdziecie sensu w tym co napisałem, proszę tym razem zwyczajnie zignorować i powstrzymać się od osobistych wycieczek.
    Pozdrawiam.

    Lubię to

  14. Chum

    Panie strategu Dargoth . Pan w to naprawdę wierzysz ? czy udajesz wariata?
    PIS musi zaspokoić pewne roszczenia elektoratu, więc możemy liczyć, że polska ziemia będzie lepiej chroniona, unikniemy wprowadzenia GMO, możemy też się spodziewać twardszego stanowiska wobec imigrantów oraz kilku innych działań, które mogą spowolnić przejmowanie przez żydostwo majątku narodowego „.
    Może będę , ale napiszę przestań pan pierd… panie strategu i wracaj do TRWAM i MARYJA , bo już tego pierd… to każdy ma już dość .
    Zwłaszcza ten fragment mnie rozbroił :
    „kilku innych działań, które mogą spowolnić przejmowanie przez żydostwo majątku narodowego ” .
    Żyd Kalkstein na pewno to zrobi . Przeanalizuj pan wszystkie głosowania tej hołoty w sejmie w tej sprawie . Przypomnij sobie ich dwuletnie rządy . Niech w końcu do twojego mózgu dotrze ile Kalksteinek przeznaczył kasy na muzeów Żydów polskich i przestań pan żyć marzeniami , a najlepiej wracaj do ojczulka z Torunia . Proszę się na mnie nie obrażać , ale jakbym chciał posłuchać podobnego pierd… włączyłbym TVP , albo Trwam i panowie dajcie nam spokój chociaż tutaj na WPS.

    Lubię to

  15. Chum

    Warto jeszcze przytoczyć co Kalkstein opowiada na spędach :
    1. Min 24 lata powinniśmy rządzić .
    2. Trzeba zdobyć dla nas większość ( sobotnie spotkanie z owieczkami ).
    Pamiętając jaka była nagonka na tego typu strony jak WPS ( np lista Żydów) gdy Kallkstein rządził naprawdę obawiam się , czy za miesiąc dwa nie przyjdzie mu do głowy rozwalić WPS , oby nie .

    Lubię to

    • PiS pod pewnymi względami jest jeszcze bardziej szkodliwy od PO, liberałowie z PO i spółka przynajmniej nie udają że brzydzą się polskością i mają Polaków w dupie a tołarzysze z PiS-u rżną bogoojczyźnianych patryjotów, „zatroskanych” losem narodu, wciskają nam gdzie się da te swoje nierealne reformistyczne kity a w rzeczywistości niszczą Polskę tak samo jak reszta tołarzyszy z Magdalenki i okrągłego stołu. Wystarczy tutaj przypomnieć politykę zagraniczną w wydaniu PiS-u i prowadzoną w związku z nią „polityką historyczną” czy choćby wizyta Kaczyńskiego w Gruzji w 2008 roku czy popieranie pomarańczowych na Ukrainie. O zapędach totalitarnych w polityce wewnętrznej nie wspomnę, likwidacja wojskowych służb informacyjnych i stworzenie na ich bazie CBA do walki nie z korupcją a z ludźmi niewygodnymi dla PiS-u(czytaj: z Andrzejem Lepperem) to jeden z najwyraźniejszych przykładów. Także nie zdziwiłbym się bardzo gdyby jak już wspomniał wyżej „Chum” po wygranej PiS-u Duda, Kaczyński i spółka zajęliby się nie naprawą państwa i gospodarki jak obiecują a niszczeniem rzeczywistej opozycji, czyli wizytami ABW w mieszkaniach i domach ludzi prowadzących takie blogi jak WPS choćby.

      Lubię to

      • Wiecie przecież że PiS jest nawet bardziej antyrosyjski od PO a my mamy opinię „piątej kolumny Putina” w Polsce więc jak myślicie na kim skupi się uwaga służb podporządkowanych szaleńcom z PiS-u, przy założeniu oczywiście że wygrają wybory?

        Lubię to

      • Nie zaprzeczę. Nigdy nie pisałem, że PIS jest ok. Pisałem jedynie, o pewnych korzyściach wynikających z ich rządów, z których największą wydaje się być zdemaskowanie tego towarzystwa podczas sejmowych głosowań. By ograniczyć straty, logicznym by było ograniczenie ich władzy, poprzez wymuszenie konieczności skorzystania z pomocy koalicjanta i chyba nie muszę nikogo przekonywać, że znacznie lepiej by było gdyby takim koalicjantem został Kukiz lub Korwin, a nie Nowoczesna, PSL, czy ZL. Dlatego moim zdaniem korzystna dla Polski w obecnej sytuacji, była by większa frekwencja i większy udział w sejmowym „torcie” tzw. antysystemowców. Myślę, że represjami nie ma się co za bardzo przejmować. Zawsze to okazja do rozgłosu i poszerzenia grona odbiorców. Pozdrawiam.

        Lubię to

      • Chum

        Pełna zgoda Przemex

        Lubię to

      • Chum

        Przemex po prostu całkowicie się zgadzam . Nic dodać nic ując

        Lubię to

  16. Nie chcę zaczynać niepotrzebnej dyskusji. Powiem tylko tyle, że jestem wierzący, ale nie jestem ani katolikiem, ani chrześcijaninem. Tak w zasadzie, to żadnej religii nie wyznaje. Nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem PIS. Nadchodzącą zmianę władzy widzę, jako przykręcenie kurka z gazem pod naszym kociołkiem, bo zbyt wielu zaczęło się orientować, że robimy za wkładkę w koszernej zupie. Ma Pan prawo do własnych wniosków i ma pan prawo traktować mnie lekceważąco, choć prosiłem żeby obyło się bez osobistych wycieczek. Proszę jeszcze raz przeczytać mój post, bo czytając pańską ripostę, odnoszę wrażenie, że zrobił Pan to w zbyt dużym pośpiechu.
    Pozdrawiam.

    Lubię to

  17. Chum

    Naprawdę na koniec . Tajemniczy strateg to może ten pan ? :

    bo poglądy wypisz wymaluj kalka . Jakbym go słyszał , ale mogę się mylić .

    Lubię to

  18. Chum

    Podsumowując : Mamy tu spokój . Tylko zawsze dziwnym trafem przed wyborami czy to prezydenckie , czy parlamentarne pojawiają się tu zawsze dziwni stratedzy zazwyczaj apolityczni nawołujący do głosowania na PIS . Jakby powiedział znany satyryk ” pszipadek ? ” .

    Lubię to

  19. Zatem po kolei. Po pierwsze proszę się nie wypowiadać za wszystkich. Po drugie, to nie ja. Jestem przystojniejszy hehe. Co do poglądów nie wypowiem się, bo nie mam czasu na obejrzenie filmiku. Po trzecie, gdyby Pan przeczytał mój post uważniej, tak jak sugerowałem, to zrozumiał by Pan (a może nie), że nie namawiam do głosowania na PIS, a co najwyżej na tzw. antysystemowców. Po czwarte, nawet jeśli ma Pan całkowitą rację, co do PISu, to tylko należy się cieszyć, że błyskawicznie się zdemaskują i będzie szansa na całkowicie nową scenę polityczną za 4 lata. Tym bardziej wydawało by się logiczne, by osłabić Nowoczesną, czy ZL, które bądą chciały zagospodarować rozczarowany elektorat PISu. Można to zrobić właśnie podnosząc frekwencję, a nie obniżając, poprzez głosowanie na antysystemowców. Nawet jeśli są niewiele warci, to korzyści między innymi w postaci możliwego zwiększenia świadomości w narodzie mogą w przyszłości zaprocentować, bo brak świadomości to największa przeszkoda na drodze do wolnej Polski.

    Lubię to

  20. Chum

    Panie dargoth odpowiem :
    1.Podnoszenie frekwencji działa na korzyść żydo-pejsatego reżimu .
    2. Mam w dupie antysystemowców i głosowanie na nich .
    3. Ryży już zapowiadał , że chce kandydować w następnych wyborach prezydenckich .
    4. Osobiście w żadne budzenie się świadomości nie wierzę . Za 4 max 8 lat do władzy powróci PO lub Petru zostanie premierem . Chcę pan być marzycielem ma pan prawo.
    5. Nie chcę się powtarzać , ale już tu pisałem , że żadnych tu zmian nie doczekam , ale mam nadzieję , że moje wnuki , pana wnuki w nich obudzi się ta świadomość i zbudują nową , lepszą Polskę . Tyle ode mnie . Napisałem jak ja to widzę a jeżeli poprze pana WPS , pański pogląd to pana sukces .

    Lubię to

  21. Chum

    I mądre zdanie pana Dariusza wypowiedziane kilka dni temu :
    „Dopóki zbrodnicze USA nie wycofa się z Europy nie ma co liczyć na jakiekolwiek zmiany w Polsce ” . I na tym zakończmy .

    Lubię to

    • USA muszą ulec poważnemu osłabieniu lub upadkowi, reżim w Polsce pozbawiony pomocy zza oceanu będzie na tyle słaby że wtedy będziemy mogli sięgnąć po władzę inaczej nie mamy szans aby cokolwiek zmienić. A żeby USA upadło należy zniszczyć podstawy jego potęgi czyli dolara, pozbawić go statusu waluty rezerwowej, a żeby to zrobić jak najwięcej państw musi przestać rozliczać się dolarze i zacząć rozliczać się w czymkolwiek lub prowadzić wymianę towar za towar, wtedy USA nie będą miały z czego finansować licznych wojen i tajnych operacji na całym świecie oraz nie będą miały z czego utrzymywać około 700 baz wojskowych po za granicami kraju, więc sytuacja w Polsce tak naprawdę nie zależy od nas a od sytuacji międzynarodowej.

      Lubię to

  22. Nie do końca mogę się zgodzić. Nawet jeżeli USA upadnie, to nie upadną ludzie, którzy za USA stoją i używają go, jako jednego za swoich narzędzi. Jeśli nie będziemy pracować nad świadomością narodu i nie stworzymy alternatywy, to i tak Polską będą rządzić ci, których namaszczą żydowskie media, nawet jak potęga USA będzie już historią. Nie ma zatem co czekać, aż Rosja i Chiny odwalą ich część roboty, bo sami mamy własną i to niemałą pracę do zrobienia i powinniśmy być dobrze przygotowani na ten moment.

    Lubię to

    • Po upadku USA a co za tym idzie również NATO jako że filarem Paktu Północnoatlantyckiego jest USA banksterzy zostaną pozbawieni militarnej pięści a inne kraje wchodzące w jego skład nie mają szans na odgrywanie takiej roli jak USA, po prostu mają za mały potencjał a już tym bardziej Polska, po za tym kraje te, z Polską włącznie czeka ten sam los co USA, czyli upadek. A co do Polski to jasne że kiedy stracą protektora w Waszyngtonie to wtedy będą się starali szukać go w krajach ościennych a najbliżej jest Rosja i Niemcy, a z racji tego że Niemcy a właściwie ich gospodarka jest w niewiele lepszym stanie niż w pozostałych krajach UE i w zasadzie czeka ich scenariusz grecki, to będziemy świadkami spektaklu gdzie dotychczas antyrosyjskie „elity” nagle zmienią front i dla utrzymania władzy będą się podlizywać Moskwie. I na ten moment musimy być przygotowani, bo jeżeli go przegapimy to czeka nas kolejny rozbiór, bo niewykluczone że żydowskie elity w zamian za nietykalność i utrzymanie się na stołkach będą chciały przehandlować kraj sąsiadom.

      Lubię to

  23. Chum

    Panie Dargoth jaka korzyść ?
    Przyjmijmy koalicjant Korwin – hu… nie antysystemowiec . Prawdopodobny podział : Korwin gospodarka , szalony Kalkstein pozostałe włącznie z budowaniem pomników , sprawy zagraniczne itp .
    Kużwa zachorujesz – przy Korwinie zdychasz , chyba ,ż e masz pieniążki . Wystarczy ,ze ja już czekam na operację full czasu , a Korwina jeszcze niet.o tym śpiewaku to już nie piszę . W zasadzie czy Kalkstein sam czy z jakąś przystawką , która będzie mu dupę lizać i robić mu laskę jednocześnie pracując u niego w dupie za owsika , aby koalicji nie zerwał . Dla mnie to jeden hu..

    Lubię to

  24. Panie Chum, medycyna jest przereklamowana i prawie całkowicie bezwartościowa. Obecny jej kształt to produkt Rockefellera i spółki. Statystyki pokazują, że podczas strajków lekarzy przeżywalność pacjentów drastycznie wzrasta. Polskie lekarki żyją krócej o ponad 10 lat od statystycznej Polki. Jestem przekonany, że gdyby ludzie mieli utrudniony kontakt ze służbą zdrowia wyszło by im to na dobre. Ja np. posiadam wiedzę jak być zdrowym i nie potrzebuję medyków, bo nie choruję i chorować nie będę. Co do reszty, to widzę, że się nie dogadamy i tak to już zostawmy.
    Pozdrawiam.

    Lubię to

  25. Chum

    Drogi panie nie życzę panu zachorować i mieć jedną drętwą nogę wtedy inaczej byś pan tu śpiewał . Też już kończę , bo szkoda tu miejsca zajmować.na dyskusję z panem , a pana poglądy szanuję , bo szanuję każdego człowieka ( oprócz wyjątków ) .

    Lubię to

  26. antyjude

    Szanowni Panowie, Rodacy bo tak pozwolę sobie do Panów się zwrócić, choć brzmi to dość patetycznie. Nie toczmy bitew o racje. Żydowi zależy na tym żebyśmy sami zjadali się we własnym sosie, bez względu na wszystko w myśl zasady DZIEL i RZĄDŹ. Zgadzam się z tym, że dopóki nie padnie USA w Polsce nic się nie zmieni dlatego wszelkimi sposobami powinniśmy wspierać wszelkie stosunki ze Wschodem bo nikt inny nam na pewno nie pomoże. Zgadzam się, że Kalkstein nienawidzi Polaków i nic dla nas nie zrobi ale np. skandalista Korwin – Ozjasz Goldberg też nigdy niczego dobrego dla Polski nie zrobił i na pewno nie zrobi, poza tandetnym show na miarę zamglonych umysłów rządnych pseudo-emocji. Kandydaci antysytemowi są jak kiedyś tzw. koreanki ( dolary, mistrzowsko podrobione przez Koreańczyków z Północy) więc nie ma co toczyć piany o te nędzne marionetki. Jednakże zgadzam się z tym i napisałem to wyżej ,że pójdę na wybory i skreślę wszystko co da się skreślić tak, żeby Żyd nie wykorzystał moich pustych kart do swoich celów , a zarazem myślał, że biorę udział w tej nędznej hucpie z wielka ochotą ( a nigdy nie wiadomo, czy kiedyś nie będą prześladować takich wywrotowców, oczywiście w ich rozumieniu, co nie chodzą na wybory, więc niech mają dla mojego świętego spokoju). Frekwencja i tak będzie nadmuchana ale nieważny głos + podniesienie frekwencji zdecydowanie może utrudnić wejście do sejmu takiemu PSL, Nowoczesnej, SLD i innym satelitom ŻYDOWSKIEGO REŻIMU. Życzę wszystkim dużo zdrowia i spokoju w tych trudnych czasach. Pozdrawiam gorąco.

    Lubię to

  27. Chum

    antyjude – fajne pseudo . Mądrze napisałeś . Jeżeli chodzi o wybory podzielam zdanie WPS i leje na to ciepłym moczem . Szanuje jednak twoje zdanie i twój wybór . Napisałeś ,ze niedawno WPS odkryłeś . Pisz częściej na pewno nie tylko ja chętnie ciebie poczytam .

    Lubię to

  28. Chum

    I jeszcze jedno antyjude nawet jak ku.. y z PSL wejdą a pewnie uciułają te 5% , podobnie ten uczeń Żydka Balcerowicza Petru co to zmieni ? Nic . Swoją drogą Ozjaszowi można pokibicować przynajmniej w Knesejmie będzie trochę kabaretu , a śmiech to zdrowie .

    Lubię to

    • antyjude

      Bardzo dziękuję za słowa uznania, choć miałem lekkie obawy czy zostanę zrozumiany. Jeśli tylko coś mądrego będę miał do powiedzenia , nie omieszkam tego tutaj zamieścić.
      Jaka może być różnica jeśli nie udałoby się wejść satelitom Żydoreżimu? Ano taka, że trudniej zbudować koalicję, a łatwiej obalić rząd mniejszościowy, trudniej przegłosowywać ustawy. Pamiętamy przecież tą sklejankę Kalksteinowsko- Giertychowsko-Lepperowską, to była KPINA, która długo trwać nie mogła, tyle, że na upadku tej KPINY wyrosła na długie lata kolejna KPINA do kwadratu, którą ładnie opakowali i podali na tacy Nam Polakom, a naród ciemny to kupił, a biedą i upokorzeniem okupił.
      Co do Ozjasza to jeżeli ma wejść tylko po to żeby robić kabaret z POLSKIEGO SEJMU to lepiej żeby nie wchodził. Tam w Unii Jewropejskiej czyt. w Brukseli niech sobie krzyczy, prowokuje i ośmiesza ten chory poroniony pomysł Żyda na Zjednoczoną Europę, to dobre miejsce dla takich ścieków.
      Polskie Instytucje Narodowe już od dawna są sprytnie wyśmiewane, a ich znaczenie i rola została sprowadzona do poziomu zwykłego targowiska, gdzie dwie wsiowe, głupie baby (czyt. Kłamacz i Szewcowa) czują się najlepiej w sprzedaży i wciskaniu zgniłej kiełbachy wyborczej na kilometr walącej czosnkiem. Pozdrawiam.

      Lubię to

  29. Chum

    Wydaję mi się , że Kalkstein w żaden rząd mniejszościowy by się nie bawił co najwyżej byłyby za kilka miesięcy ( marzec ) następne wybory na koszt gojów i strata kolejnych mln . Patrz referendum ( analfabety Bula ) . Kalkstein tak czy owak znajdzie koalicjanta ( śpiewak , bądż nawet kur.. PSL-owskie ) . Pamiętamy jak zaraz po wybuchu taśm natychmiast spotkał się w luksusowej knajpie z Pawlakiem . O czym ta sobie gaworzyli? , a może tak o nowej koalicji po wyborach ) . W każdym razie Pawlak schował się w mysiej noże i cisza na jego temat od pewnego czasu w PEJS TV . Ozjasz mylisz się – z polskiego sejmu serce by mi krwawiło , gdyby ktokolwiek robił tam kabaret , ale z Knesejmu mi to nie przeszkadza i jak Ozjasz będzie robił sobie w Knesejmie jaja ( o ile się dostanie ) to będę miał z tego niezły ubaw podobnie jak z tej kobiety – bo to też są niezłe jaja

    Lubię to

    • antyjude

      Owszem Kalkstein nie mając wyboru pójdzie na wszystko, żeby rządzić i rozdawać karty ale będzie wielce wkur…że nie może tego robić sam, a takie PSL, czy inny pomiot zawsze może zerwać się z łańcucha i narobić wielką, śmierdzącą kupę tuż pod nosem Kalksteinowskich pomazańców, ku uciesze reszty pejsów i przy udziale żydo-mediów. Lepiej stracić, oczywiście moim zdaniem, te kilka mln bo zawsze jest szansa , że coś może zacznie( podkreślam: może zacznie) się zmieniać, niż być okradanym na miliardy przez całą kadencję w 100% tej pewności.
      Nadal uważam, że mamy POLSKI SEJM tyle, że opanowany przez zdrajców, karierowiczów i agentów ŻYDOREŻIMU.
      POLSKA będzie istnieć dopóki żyją w niej Polacy, dopóki istnieje złotówka i język polski. Niestety, jest nas coraz mniej, bo zmuszają nas do bycia emigrantami, poprzez drenaż gospodarki ( i wiążącymi się z tym konsekwencjami przekładającymi się na życie zwykłych ludzi), rozbijanie więzi rodzinnych, opluwaniu Instytucji Narodowych i zabijaniu ducha w narodzie. Ale POLSKA nadal jest nasza, POLAKÓW tylko straciliśmy moc sprawczą i pozwoliliśmy wejść do niej Żydowskiej hołocie. Wielki będzie dzień kiedy powstaniemy z kolan i razem z bracią Słowiańską przepędzimy myckarzy z Europy.

      Lubię to

      • Chum

        Antyjude masz rację . Moje dwie córki i syn poza Polską już 7 rok idzie . Dobrze , że mi jeszcze żona nie wyjechała tak żartując sobie , ale ja ich rozumiem . Też mnie wiele lat w kraju nie było . pozdrawiam.

        Lubię to

  30. Chum

    Swoją drogą te stare panny naprawdę są niemile , pełne agresji i zawzięte . Oj chłopa trzeba jakby powiedział Żyd Stuhr .

    Lubię to

  31. Pingback: Nie głosuję! Nie kolaboruję! | hubalblog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s