Wewnętrzni wrogowie Putina

WrogowiePutinaRosyjska 5-ta Kolumna: Czubais, Judajewa, Dworkowicz, Szuwałow, Nabiullina, Kudrin, Uliukajew, Siluanow, Miedwiediew

Jak już poprzednio pisaliśmy, funkcjonuje w Polsce niemal powszechna niewiedza o układzie sił w górnych strefach elity władzy w Rosji. Jedni przeceniaja, inni natomiast nie doceniają liczby i siły najbardziej lojalnej grupy współpracowników W.Putina. 

Ponadto zupelnie nie rozumie się relacji społecznych między narodem rosyjskim a jego przywódcą, jakim jest prezydent Putin.

Mała jest także znajomość układu sił w świecie mediów i ośrodków opiniotwórczych w Rosji, zwłaszcza funkcjonujacego obecnie systemu edukacji ( pozostającego ciagle pod silnym wpływem architektów wojny informacyjnej i socjotechniki, nawet na poziomie oddziaływań neurologiczno-fizjologicznych) z grona Anglosyjonistów i ich uczelin, instytutów naukowych oraz podporządkowanych im fundacji i funduszy prywatnych i państwowo-prywatnych.

Prezydent Putin i wspomagający go naród rosyjski broniąc swej sewerenności, dobrobytu i przetrwania musi wydać bezwzgledną wojnę wewnętrznej V kolumnie anglosaskich globalitów, żydowskich faszystów tzn. skorumpowanej przez te grona ciągle licznej  „elicie” sprzedajnych rosyjskich „zapadniaków”.

Niżej prezentujemy tekst trafnie opisujący złożoną sytuację wewnętrzną Rosji.

PZ

 

Największe niepowodzenie Putina

 

Cokolwiek nie zdarzy się w przyszłości, pozostanie już bez większego wpływu na ocenę Putina – który już sobie zapewnił pozycję, jednego z największych rosyjskich przywódców, w historii Rosji. Nie tylko przeprowadził on dosłowną resurekcję Rosji jako kraju, ale także, podczas lekko jedynie przekroczonej dekady przywrócił krajowi
pozycję mocarstwa zdolnego rzucić wyzwanie Imperium AngloSyjonizmu. Rosjanie rychło to dostrzegli i stosownie do licznych ankiet, wyrazili mu zdumiewające- 90% poparcie. Nie mniej, istnieje wciąż krytyczny ważny problem z którym Putin nie zdołał sobie poradzić: rzeczywistą przyczyną niezdolności Kremla do wprowadzenia znaczących reform gospodarki rosyjskiej.
Jak już opisałem to szereg razy w przeszłości, kiedy Putin przyszedł do władzy w okresie 1999-2000, zastał odziedziczony system w całości skonstruowany i kontrolowany przez USA. W Okresie Jelcynowskim, rosyjscy ministrowie mieli mniej władzy niż zachodni „doradcy”, którzy zdegradowali Rosję, do roli – amerykańskiej kolonii.
W istocie, w latach 90-tych, Rosja była kontrolowana przez USA w stopniu porównywalnym do kontroli sprawowanej obecnie nad Europą i Ukrainą. Rezultaty tej kontroli były iście katastroficzne: Rosję złupiono z jej naturalnych bogactw, miliardy dolarów skradziono i ukryto w zachodnich zamorskich kontach. Zniszczono rosyjski przemysł, kraj zalała fala bezprzykładnej przestępczości, korupcji a nędza zatopiła kraj w nieszczęściu a Federacja Rosyjska omal rozpadła się w liczne państewka.
Był to, jakby nie patrzeć, horror porównywalny jedynie z wojną. Rosja znalazła się w bezpośrednim zagrożeniu eksplozją – i coś z tym, trzeba było zrobić.
Pozostające centra władzy, oligarchowie i ex-KGB, zmuszone do znalezienia wyjścia z kryzysu, uznały potrzebę kompromisowego podziału władzy: tych pierwszych, reprezentował Anatolij Miedwiediew, tych drugich – Władimir Putin. Każda ze stron była przekonana o własnej zdolności kontroli parnera a także przekonana, że kombinacja wielkiego kapitału i wielkich mięśni, przyniesie zadowolający poziom stabilizacji.
Grupę reprezentowaną przez Miedwiediewa nazywam Integracjonistami Atlantyckimi a ludzi stojących za Putinem – Eurazyjskimi Integracjonistami. Ci pierwsi chcieli akceptacji Rosji przez Zachód, jako równorzędnego partnera w pełni zintegrowoanego z Imperium AngloSyjonistycznym – podczas gdy – ci drudzy chcieli usuwerennienia Rosji, a następnie, utworzyć blok wielobiegunowy z pomocą Chin i innych krajów BRICS.
Czego nie spodziewali sie Atlantyccy Integracjoniści – to  tego, że Putin z wolna ale konsekwentnie zacznie ich pozbawiać władzy: w pierwszej kolejności złamał wpływy najbardziej ostentacyjnych oligarchów takich jak – Berezowski i Chodorkowski. Następnie wziął się za lokalnych oligarchów, mafie gubernatorskie, etnicznych gangsterów, skorumpowanych administratorów przemysłu, etc.  Putin przywrócił wertykalną hierarchię władzy a także stłumił wahabijską rebelię w Czeczeni. Putin nawet ostrożnie zaaranżował okoliczności, sposobne dla pozbycia się najgorszych ministrów, w rodzaju Serdiukowa i Kudrina.
W czym jednak Putin zawiódł, to w zreformowaniu rosyjskiego systemu politycznego. Obecna konstytucja rosyjska i system rządów jest w całości produktem amerykańskich
„doradców”, którzy po krwawym stłumieniu opozycji w 1993 r., pozwolili rządzić krajem, Borysowi Jelcynowi do 1999 r. To paradoksalne, że Zachód obecnie mówi o „Putinowskiej despotycznej prezydenturze”, kiedy wszystko co zrobił, to odziedziczył zaprojektowany przez Zachód system polityczny.  Aktualnie problem Putina polega na tym, że nie ma sensu wymieniać najgorszych ludzi u władzy, tak długo, jak system pozostaje w niezmienionej postaci. Główną przeszkodą w reformowaniu systemu politycznego jest opór pro-Zachodniej 5-tej kolumny wewnątrz i dookoła Kremla. To także ci, którzy wciąż forsują wobec Rosji – „Consensus Waszyngtoński”, kiedy jest
oczywiste, że jego konsekwencje dla Rosji są skrajnie niekorzystne – jeśli nie katastrofalne. Nie ma wątpliwości, że Putin zdaje sobie z tego sprawę, ale nie jest w stanie, co najmniej na chwilę obecną, uwolnić się się od tych uwarunkowań.
Kim są owi ludzie 5-tej kolumny?
Wyselekcjonowałem dziewięć nazwisk, najczęściej wymienianych przez rosyjskich analityków. Przedstawiam je (bez określonego porządku):
-Były pierwszy zastępca Premiera – Anatolij Czubais, pierwszy zastępca Gubernatora Rosyjskiego Banku Centralnego – Ksenia Judajewa, Zastępca Premiera – Arkadij Dworkowicz, pierwszy zastępca Premiera – Igor Szuwałow, Gubernator Rosyjskiego Banku Centralnego-Elwira Nabiullina, były Minister Finansów- Alieksiej Kudrin, Minister Rozwoju Gospodarczego- Alieksiej Uliukajew, Minister Finansów -Anton Siluanow, i Premier – Dmitrij Miedwiediew.
To oczywiście, jedynie fragmentaryczna lista; pełna lista jest dłuższa i sięga głębiej w rosyjską strukturę władzy. Lista ta obejmuje swym zakresem zarówno niebezpiecznych ideologów jak Kudrin czy Czubais, jak  bezbarwne postaci, w rodzaju Siluanowa, czy Nabiullina. Nikt z nich pojedyńczo, nie stanowił by zagrożenia dla Putina. Jednak jako grupa w obecnym systemie politycznym, przedstawiają sobą potężnego przeciwnika, który blokuje Putina.
Osobiście wierzę jednak, że czystka jest już w przygotowaniu.
Jeden z możliwych sygnałów nadchodzącej czystki, stanowi fakt, że rosyjskie media – zarówno blogosfera jak i wielkie media korporacyjne – wyrażają obecnie wysoki krytycyzm wobec polityki ekonomicznej rządu Premiera Miedwiediewa. Większość rosyjskich ekonomistów zgadza się, że realnym powodem obecnego kryzysu gospodarczego w Rosji nie jest spadek cen ropy, a nawet w mniejszym stopniu zachodnie sankcje, lecz źle ukierunkowane decyzje Rosyjskiego Banku Centralnego (jak płynny kurs rubla lub utrzymywanie wysokich stóp procentowych) i brak rządowej inicjatywy dla wsparcia realnej reformy i rozwoju rosyjskiej gospodarki. Co szczególnie interesujące, to to, że głośni oponenci obecnej 5-tej kolumny maja do dyspozycji masę czasu antenowego w mediach rosyjskich, włączając państwową sieć VGTRK. Z czołowymi oponentami obecnej polityki gospodarczej, takimi  jak Siergiej Głaziew, Michaił Dielagin czy Michaił Chazin prowadzi się pełnowymiarowe wywiady i otrzymują do dyspozycji bez ograniczenia, czas niezbędny do medialnej rozwałki polityki ekonomicznej rządu Miedwiediewa. A sam Putin, wciąż nie podejmuje widocznych działań; a nawet w ostatnim dorocznym orędziu chwalił pracę Rosyjskiego Banku Centralnego. Więc co jest naprawdę grane?
W pierwszej kolejności i do wystawionych na oddziaływanie zachodniej propagandy; może być trudne do wyobrażenia, że Putin jest po prostu ograniczony w swobodzie decyzji, przez regulacje prawne. Nie jest z tego względu w stanie wysłać jakichś sił specjalnych i poaresztować tych wszystkich facetów pod jakimiś zarzutami korupcji, przestępczości lub sabotażu. Wielu w Rosji ubolewa nad tym – ale takie są realia życia.
W teorii, Putin mógłby po prostu zdymisjonować cały (lub część) rządu i nominować innego Gubernatora Banku Centralnego. Problem jednak w tym, że mogłoby to spowodować skrajnie burzliwą reakcję na Zachodzie. Michaił Deliagin ostatnio zadeklarował, że gdyby Putin tak postąpił, reakcja Zachodu byłaby gwałtowniejsza niż ta, po Zjednoczeniu Krymu z Rosją. Czy to prawda? Być może. Osobiście sądzę, że Putin, nie tylko obawia się reakcji Zachodu ale również rosyjskich elit, szczególnie tych, zapieniężonych, które go intensywnie nie znoszą i które mogły by przyjąć czystkę, jako zamach na ich osobiste i najważniejsze interesy. Ten agregat – podporządkowania USA i wielkiego kapitału zdecydowanie ma potencjał do spowodowania jakiegoś kryzysu w Rosji. To jest -jak sądzę – największe zagrożenie dla Putina. Oprócz tego jednak, należy zwrócić uwagę na paradoksalną dynamikę:
Z jednej strony, Rosja i Zachód pozostają w jawnej konfrontacji, od czasu kiedy Rosja, zapobiegła atakowi USA na Syrię. Kryzys ukraiński, może sprawy jedynie pogorszyć. Dodajmy do tego spadek cen na ropę i sankcje Zachodu i  można by powiedzieć, że Putin obecnie – bardziej niż kiedykolwiek – musi unikać wszystkiego, co mogłoby kryzys pogorszyć.
Z drugiej strony, ten argument można odwrócić, mówiąc, że biorąc pod uwagę, istniejące poważne napięcia i, że Zachód już zrobił co mógł, by zaszkodzić Rosji- to czyż nie nie jest to najlepsza sposobność, żeby w końcu pozamiatać i pozbyć się 5-tej kolumny? Rzeczywiście – czy sprawy mogą się jeszcze bardziej pogorszyć?
Jedynie sam Putin może odpowiedzieć, ponieważ jedynie on zna wszystkie fakty. Wszystko co możemy zrobić to – zwrócić uwagę na powszechne dezaprobatę wobec rządowego
„bloku ekonomicznego”, i najszybciej wzrastający sprzeciw wobec polityki Banku Centralnego – i na to, że Kreml nie podejmuje żadnych dzialań, żeby powstrzymać takie nastroje. Możemy również zwrócić uwagę, że w chwili, kiedy większość Rosjan jest wściekłych, zniesmaczonych i sfrustrowanych w rezultacie polityki rządu Miedwiediewa, poparcie dla Putina jest wciąż bardzo wysokie, mimo dotkliwych ciosów zadanych rosyjskiej gospodarce, choć mniejszych, niż tego oczekiwało Imperium AngloSyjonistyczne.
Moje ściśle osobiste wyjaśnienie tej sytuacji – przedstawia się następująco:
Putin świadomie pozwala na jej pogorszenie, ponieważ zdaje sobie sprawę, że powszechny gniew nie zostanie skierowany przeciw niemu – lecz przeciw jego wrogom.
Pomyśl na tym, czyż to nie wygląda identycznie jak, wtedy- w 1990, kiedy użyto rosyjskich służb bezpieczeństwa. Czyż nie pozwolono wtedy aby kryzys osiągnął paroksyzm, zanim wepchnięto Putina do władzy, i następnie, czyż nie rozprawiono się bezlitośnie z oligarchami? Czy Putin nie poczekał aż Wahabici w Czeczeni zaatakują Dagestanu, a następnie spuścił armię ze smyczy? Czyż Rosjanie nie pozwolili Sakaszwili’emu zaatakować Południowej Osetii, zanim nie wykończono jego sił militarnych?
Czyż Putin nie poczekał na moment, kiedy UkroNaziole zaatakują frontalnie Donbas- i wtedy otworzył dostawy z “voentorgu” (zaopatrzenie militarne) i „pólnocny wiatr” wysłanie ochotników (…)? Krytycy Putina zaprzeczą, że to nie tak było; bo Putina, po prostu zaskoczono, kiedy „przysnął w pracy” i został zmuszony do reakcji, ale ta reakcja była za słaba i spóźniona-  i że kiedy miał podjąć akcję, jedynie reagował doraźnie, co skutkowało katastrofalnie. Moja odpowiedź wobec takiej krytyki jest prosta: a jak to się kończyło? Czy Putin nie osiąga każdorazowo dokładnie tego co założył?
Sądzę że Putin dokładnie zdaje sobie sprawę, że podstawa jego władzy, to nie rosyjska armia, czy siły bezpieczeństwa ale Naród. A to oznacza, że podejmuje on ryzykowne decyzje, kiedy stoi wobec ewidentnego – widocznego dla wszystkich kryzysu – i kiedy jest pewien, że Naród Rosyjski oczekuje od niego podjęcia ryzyka – i jeśli trzeba- gotów jest poniesienia jego kosztów. To jest dokladnie tak, jak to zilustrowała reunifikacja Krymu, lub bieżąca interwencja w Syrii: Naród Rosyjski, jest zaniepokojonymożliwymi konsekwencjami decyzji Putina, ale je akceptuja, ponieważ są przekonani, że nie ma innych opcji.
Tak więc, albo Putin śpi w pracy, jest zaskoczony każdym kryzysem i reaguje za późno – albo pozwala na pogorszenie sytuacji, do pełnego rozwoju kryzysu i po osiągnięciu tego momentu, podejmuje akcję, mając pełną aprobatę, i poparcie narodu, który – nie obwinia go ani za kryzys, ani za koszty zdecydowanych działań.
Wybierz  czytelniku wersję, która ci bardziej odpowiada.
Co dotychczas nie budzi wątpliwości, to, to – że Putin nie poradził sobie z 5-tą kolumną w pobliżu i wewnątrz Kremla, i że sytuacja szybko się pogarsza.
Ostatni manewr Kudrina, by wejść ponownie w skład rządu, ilustruje raczej wyraźnie, użycie sprzyjających 5-tej kolumnie, środków masowego przekazu – w Rosji ( i za granicą)- ale, zgodnie z przewidywaniami, nieskuteczne. Wskazuje to jednak na wzrastającą pewność siebie, lub nawet arogancję Atlantyckich Integracjonistów.
Coś będzie musiało się zdarzyć; prawdopodobnie już w bliskiej przyszłości.
THE SAKER
_____________________________________________________________________________________
„Putin’s Biggest Failure”
THE SAKER  
JANUARY 24, 2016
tłumaczył: 1abezmetki
Przedruk dozwolony, ze wskazaniem źródła

4 komentarzy

Filed under Bez kategorii

4 responses to “Wewnętrzni wrogowie Putina

  1. sceptyk

    Interesująca analiza. Prywatnie podziwiam Putina.

    Lubię

  2. partyzant

    świetne

    Lubię

  3. Pingback: Największe niepowodzenie Putina

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s