„Lech Kaczyński poległ w służbie Ojczyzny” – jak w szmoncesie

00834efda48a76610262d2736fe10a81

Umieszczenia na warszawskim ratuszu tablicy z takim zapisem domagają się syjoniści z PiS.

 

 

Proponowany zapis jest wielce enigmatyczny. Słowo „poległ” sugeruje, że L.Kaczyński poniósł śmierć w walce i w dodatku na polu chwały, skoro jego śmierć czczona ma być tablicą z zapisem o treści jak w tytule. Autorzy zapisu dodają jeszcze, że śmierć tego męża zacnego – zacnego, no bo poległ w chwale – nastąpiła „w służbie Ojczyzny”. Przezornie jednak nazwy Ojczyzny nie wymienili.

 

blog_xn_4153790_5731634_tr_pomnik_2Ten sam pomnik w wersji eksportowej

 

Spróbujmy zatem sami rozwikłać ten enigmatyczny zapis.

Wiemy, że katastrofa miała miejsce w Rosji pod Smoleńskiem. Wiemy także, że od 1944r. do chwili obecnej nie prowadzono na tym terenie żadnych wojen, a poza tym L.Kaczyński urodził się po II wojnie światowej. W dodatku od 1939r. Polska nie znajduje się w stanie wojny z Rosją, a od 1945r. także z żadnym innym państwem nie prowadzimy wojny.

Zatem udowodniono, że termin „poległ” nie może być użyty w odniesieniu do zmiany formy bytowania przez L.Kaczyńskiego – bytowania, bo być może, dzięki pośrednictwu Kościoła, bytuje w zaświatach.

 

Pozostaje wyjaśnić, czy zmiana formy bytowania L.Kaczyńskiego nastąpiła „w służbie Ojczyzny”?

Zacznijmy od końca, od terminu „Ojczyzna”. O jakie państwo chodziło autorom napisu na tablicy? L.Kaczyński był prezydentem IIIRP – formalnie taki urząd pełnił. Jednak wykazaliśmy wcześniej, że IIIRP nie jest w stanie wojny z Rosją, a więc nie może być brana pod uwagę jako „Ojczyzna”, w której służbie poległ, zatem z pewnością nie Polskę tu chodzi.

L.Kaczyński, jako Żyd, najpełniej i z poświęceniem – z poświęceniem interesów polskich i Polaków – realizował interesy Izraela, o czym przekonywał swoich współbraci:

 

 

A więc nazwę „Ojczyzny”, o którą chodzi ustaliliśmy: Izrael.

Pozostaje tylko wyjaśnić termin „w służbie”. Analogicznie, jak w przypadku Polski, także Izrael nie jest w stanie wojny z Rosją – a precyzyjnie: nie jest w stanie otwartego konfliktu -, a zatem L.Kaczyński zmienił formę bytowania z zupełnie innych przyczyn, które z jakąkolwiek służbą nie mają nic wspólnego. Być może jest ofiarą złożoną na ołtarzu polityki swojej prawdziwej ojczyzny – ale nie wiemy tego z całą pewnością.

 

Co wiemy z całą pewnością o katastrofie pod Smoleńskiem?

Niewiele. Wiemy, że syjoniści z PiS publicznie w żydo-mediach oskarżają Rosję o jej sprawstwo nie dysponując wystarczającym i wiarygodnym materiałem dowodowym lub ukrywają prawdziwe dowody katastrofy.

Wiemy, że USA nie wypowiadają się na temat tej katastrofy – dlaczego?

Wiemy, że USA dysponują zarówno nasłuchem elektronicznym z wnętrza samolotu prezydenckiego oraz zdjęciami satelitarnymi lotu samolotu, których nie udostępniają – „swoim sojusznikom” – dlaczego?

Wiemy, że Rosja dysponuje wrakiem samolotu, który jest dowodem prawdopodobnych przyczyn katastrofy. Nie ulega wątpliwości, że gdyby Rosja oddała IIIRP wrak samolotu pozbawiłaby siebie wszelkich dowodów w sprawie ewentualnego sprawstwa katastrofy i umożliwiła syjonistom z PiS stawiać nie tylko dowolne hipotezy katastrofy, ale formułować oficjalne oskarżenia przeciw Rosji.

 

Dariusz Kosiur

Advertisements

22 komentarze

Filed under Bez kategorii

22 responses to “„Lech Kaczyński poległ w służbie Ojczyzny” – jak w szmoncesie

  1. Polak,Słowianin

    Wiem, jak to dziwnie zabrzmi, ale muszę Wam o czymś powiedzieć. Jest to informacja nie sprawdzona przeze mnie, ale „mój wewnętrzny głos” mówi mi, że można temu człowiekowi ufać. Chodzi o kogoś takiego jak Marek Podlecki z monitor-polski.pl. W jednym z komentarzy na jego stronie padła jedna wypowiedź, która utkwiła mi ostro w pamięci, mianowicie – sprawdzili pewną kwestię na urządzeniu Quantec (proszę poczytać o co chodzi z tym urządzeniem). W skrócie bada ono pole morficzne, czy też aurę człowieka (kłania się tu chociażby fizyka kwantowa między innymi, kwestie odnośnie duszy, etc.). Można to zrobić bezpośrednio lub np. przy użyciu zdjęcia danej osoby. Podlecki „chlapnął” w jednym z komentarzy, że wspomniany Quantec pokazał, że osoba lecha kaczyńskiego vel kalksteina żyje i ma się dobrze. Wiem jak to cholernie dziwnie brzmi, ale to urządznie nie zwykło się mylić, daje bardzo trafne diagnozy między innymi odnośnie zdrowia i ewentualnych przyczyn chorób u istot ludzkich. Każdy niech myśli co chce, odnośnie tej kwestii, mi to bardzo zapadło w pamięci. Na tym świecie już nic nie jest w stanie mnie zdziwić, zwłaszcza gdy widzi się jakie fałszywe flagi „odpieprzają” syjonistyczne pomioty. Pozdrawiam wszystkich, którym szczerze zależy na dobru Naszej Ojczyzny POLSKI.

    Lubię to

    • nana

      no to i ja pozwolę sobie, a co tam! jak wiemy, człowiek to energia zagęszczona do formy materii. U Pana Jeznacha zamieściłam kiedyś kawałek przetłumaczonego przeze mnie tekstu o stworzeniu świata.
      Tu napiszę z pamięci parę zdań, żeby było krócej:
      najpierw nie było nic, ale w sensie pojmowania przez ludzki mózg. Praktycznie to była forma energii – jednocześnie wszystkich form energii w jednym, coś jak kinetyczna, potencjalna czy magnetyczna razem wzięte. I to jest Brahman, jak nazywają to Hindusi. Potem ta energia mogła się z jednym punkcie zageścić i tak powstał Bóg Shiva. Brahman to Sadashiva, a ta zagęszczona energia to Shiva. I Shiva oddzielił od siebie formę dynamiczną, sam pozostając statyczny. Czyli On jest obserwatorem. To, co się od Niego oddzieliło, to Jego Shakti, czyli siła sprawcza, będąca formą aury Shivy. Shakti, nazywana też Adi Shakti (pra siła) działa na – i zgodnie z życzniem/pragnieniem Shivy.
      Shakti stworzyła już wiele „wszechświatów”, bo nie jest to dla Niej żaden problem.
      W wyniku jeden z Jej prób powstał nasz Kosmos. Adi Shakti działa po paraboli, to znaczy, Ona „przenosi” energię po paraboi tworząc różne formy mniej lub bardziej zagęszczone.
      Zanim powstał Kosmos i nasza Ziemia Matka, Adi Shakti stworzyła Viratę – coś w rodzaju lustra, z którego odbicie rzutuje na Kosmos i tworzy wydarzenia w nim, a więc i na Ziemi.
      W Virata zostały stworzone Inkarnacje – czyli Osobowości, mające pomagać ludziom na drodze Ewolucji. Jedną z takich Inkarnacji był Jezus. Inkarnacje nie podlegają Ewolucji, One po prostu istnieją.
      Cała Gra Kosmiczna polega na tym, że z jednokomórkowca w wyniku przekształceń może powstać człowiek. Człowiek także przechodzi przez wiele ludzkich form w ramach reinkarnacji. Czyli człowiek rodząc się wciąz ponownie ma szansę na udoskonalenie swojej formy energetycznej dzięki swojemu ciału fizycznemu. Cała wiedza danego człowieka od jego formy jednokomórkowej do tej końcowej, ludzkiej zapisana jest w praenergii zwanej Kundalini. Kundalini to pamięc energetyczna człowieka od początku jego biologicznego istnienia. Kundalini jest umiejscjowiona w kości trójkątnej na końcu kręgoslupa, w jego podstawie. W czasie kremacji Rzymianie zauważyli, że nie ulega ona spaleniu i nazwali są „sacrum”.
      Całym wlaściwym zadaniem człowieka w ramach jego życia biologicznego jest osiągnięcie formy optymalnej, która może być tożsama z Energią Boga, czyli Shivy.
      Jest oczywiste, że cokolwiek by człowiek nie zrobił, na Boga nie ma to żadnego wpływu. On jest tylko Obserwatorem, i gdy Mu się znudzi jatka, urządzana przez ludzi na naszej kochanej Matce Ziemi, Shiva zamknie oczy i Gra Kosmiczna się skończy. Ot, tak sobie.
      Możemy sobie wyborażać, co by się potem stało, ale nie posiadając żadnej formy świadomości po „zlikwidowaniu naszego Uniwersum”, po prostu jest to dla nas obojętne. I nie mamy oraz nie będziemy mieć na nic żadnego wpływu.

      no to i ja pozwolę sobie, a co tam! jak wiemy, człowiek to energia zagęszczona do formy materii. U Pana Jeznacha zamieściłam kiedyś kawałek przetłumaczonego przeze mnie tekstu o stworzeniu świata.
      Tu napiszę z pamięci parę zdań, żeby było krócej:
      najpierw nie było nic, ale w sensie pojmowania przez ludzki mózg. Praktycznie to była forma energii – jednocześnie wszystkich form energii w jednym, coś jak kinetyczna, potencjalna czy magnetyczna razem wzięte. I to jest Brahman, jak nazywają to Hindusi. Potem ta energia mogła się z jednym punkcie zageścić i tak powstał Bóg Shiva. Brahman to Sadashiva, a ta zagęszczona energia to Shiva. I Shiva oddzielił od siebie formę dynamiczną, sam pozostając statyczny. Czyli On jest obserwatorem. To, co się od Niego oddzieliło, to Jego Shakti, czyli siła sprawcza, będąca formą aury Shivy. Shakti, nazywana też Adi Shakti (pra siła) działa na – i zgodnie z życzniem/pragnieniem Shivy.
      Shakti stworzyła już wiele „wszechświatów”, bo nie jest to dla Niej żaden problem.
      W wyniku jeden z Jej prób powstał nasz Kosmos. Adi Shakti działa po paraboli, to znaczy, Ona „przenosi” energię po paraboi tworząc różne formy mniej lub bardziej zagęszczone.
      Zanim powstał Kosmos i nasza Ziemia Matka, Adi Shakti stworzyła Viratę – coś w rodzaju lustra, z którego odbicie rzutuje na Kosmos i tworzy wydarzenia w nim, a więc i na Ziemi.
      W Virata zostały stworzone Inkarnacje – czyli Osobowości, mające pomagać ludziom na drodze Ewolucji. Jedną z takich Inkarnacji był Jezus. Inkarnacje nie podlegają Ewolucji, One po prostu istnieją.
      Cała Gra Kosmiczna polega na tym, że z jednokomórkowca w wyniku przekształceń może powstać człowiek. Człowiek także przechodzi przez wiele ludzkich form w ramach reinkarnacji. Czyli człowiek rodząc się wciąz ponownie ma szansę na udoskonalenie swojej formy energetycznej dzięki swojemu ciału fizycznemu. Cała wiedza danego człowieka od jego formy jednokomórkowej do tej końcowej, ludzkiej zapisana jest w praenergii zwanej Kundalini. Kundalini to pamięc energetyczna człowieka od początku jego biologicznego istnienia. Kundalini jest umiejscjowiona w kości trójkątnej na końcu kręgoslupa, w jego podstawie. W czasie kremacji Rzymianie zauważyli, że nie ulega ona spaleniu i nazwali są „sacrum”.
      Całym wlaściwym zadaniem człowieka w ramach jego życia biologicznego jest osiągnięcie formy optymalnej, która może być tożsama z Energią Boga, czyli Shivy.
      Jest oczywiste, że cokolwiek by człowiek nie zrobił, na Boga nie ma to żadnego wpływu. On jest tylko Obserwatorem, i gdy Mu się znudzi jatka, urządzana przez ludzi na naszej kochanej Matce Ziemi, Shiva zamknie oczy i Gra Kosmiczna się skończy. Ot, tak sobie.
      Możemy sobie wyborażać, co by się potem stało, ale nie posiadając żadnej formy świadomości po „zlikwidowaniu naszego Uniwersum”, po prostu jest to dla nas obojętne. I nie mamy oraz nie będziemy mieć na nic żadnego wpływu.
      Czlowiek dostal od Boga wolną wolę i Bóg tego nie zmieni. Nawet, gdy ludzie zechcą się sami unicestwić.
      W celu umożliwienia Gry Kosmicznej zostały ustanowione Prawa, które miały być dla ludzi wskazówkami. Tymczasem ludzie odrzucili prawa uniwersalne, umożliwiające Ewolucję, a skonstruowali prawa ludzkie, które spychają ludzkość w przepaść niebytu.
      Życie jest w sumie bardzo proste. Zasady życia są też bardzo proste. To, co jest skomplikowane, to wytwór ludzkiego EGO, czyli w momencie, gdy mózg ludzki postanowił „oddzielić się” od Boga, rozpoczęło się nieszczęście dla ludzi. Stracili oni orientację i skierowali ku materializmowi. To znaczy, ludzie jak obłąkani produkują coraz więcej różnych rzeczy, które następnie musza kupować, żeby był sens ich produkowania.
      Wszystko w kosmosie odbywa się po spirali ,idąc „w górę”. Spirala „ku górze” się zwęża.
      Dlatego mamy coraz „mniej czasu” i coraz mniej wpływu na to, co się dzieje, ponieważ ma to swoją coraz intensywniejszą dynamikę.

      no to i ja pozwolę sobie, a co tam! jak wiemy, człowiek to energia zagęszczona do formy materii. U Pana Jeznacha zamieściłam kiedyś kawałek przetłumaczonego przeze mnie tekstu o stworzeniu świata.
      Tu napiszę z pamięci parę zdań, żeby było krócej:
      najpierw nie było nic, ale w sensie pojmowania przez ludzki mózg. Praktycznie to była forma energii – jednocześnie wszystkich form energii w jednym, coś jak kinetyczna, potencjalna czy magnetyczna razem wzięte. I to jest Brahman, jak nazywają to Hindusi. Potem ta energia mogła się z jednym punkcie zageścić i tak powstał Bóg Shiva. Brahman to Sadashiva, a ta zagęszczona energia to Shiva. I Shiva oddzielił od siebie formę dynamiczną, sam pozostając statyczny. Czyli On jest obserwatorem. To, co się od Niego oddzieliło, to Jego Shakti, czyli siła sprawcza, będąca formą aury Shivy. Shakti, nazywana też Adi Shakti (pra siła) działa na – i zgodnie z życzniem/pragnieniem Shivy.
      Shakti stworzyła już wiele „wszechświatów”, bo nie jest to dla Niej żaden problem.
      W wyniku jeden z Jej prób powstał nasz Kosmos. Adi Shakti działa po paraboli, to znaczy, Ona „przenosi” energię po paraboi tworząc różne formy mniej lub bardziej zagęszczone.
      Zanim powstał Kosmos i nasza Ziemia Matka, Adi Shakti stworzyła Viratę – coś w rodzaju lustra, z którego odbicie rzutuje na Kosmos i tworzy wydarzenia w nim, a więc i na Ziemi.
      W Virata zostały stworzone Inkarnacje – czyli Osobowości, mające pomagać ludziom na drodze Ewolucji. Jedną z takich Inkarnacji był Jezus. Inkarnacje nie podlegają Ewolucji, One po prostu istnieją.
      Cała Gra Kosmiczna polega na tym, że z jednokomórkowca w wyniku przekształceń może powstać człowiek. Człowiek także przechodzi przez wiele ludzkich form w ramach reinkarnacji. Czyli człowiek rodząc się wciąz ponownie ma szansę na udoskonalenie swojej formy energetycznej dzięki swojemu ciału fizycznemu. Cała wiedza danego człowieka od jego formy jednokomórkowej do tej końcowej, ludzkiej zapisana jest w praenergii zwanej Kundalini. Kundalini to pamięc energetyczna człowieka od początku jego biologicznego istnienia. Kundalini jest umiejscjowiona w kości trójkątnej na końcu kręgoslupa, w jego podstawie. W czasie kremacji Rzymianie zauważyli, że nie ulega ona spaleniu i nazwali są „sacrum”.
      Całym wlaściwym zadaniem człowieka w ramach jego życia biologicznego jest osiągnięcie formy optymalnej, która może być tożsama z Energią Boga, czyli Shivy.
      Jest oczywiste, że cokolwiek by człowiek nie zrobił, na Boga nie ma to żadnego wpływu. On jest tylko Obserwatorem, i gdy Mu się znudzi jatka, urządzana przez ludzi na naszej kochanej Matce Ziemi, Shiva zamknie oczy i Gra Kosmiczna się skończy. Ot, tak sobie.
      Możemy sobie wyborażać, co by się potem stało, ale nie posiadając żadnej formy świadomości po „zlikwidowaniu naszego Uniwersum”, po prostu jest to dla nas obojętne. I nie mamy oraz nie będziemy mieć na nic żadnego wpływu.
      Czlowiek dostal od Boga wolną wolę i Bóg tego nie zmieni. Nawet, gdy ludzie zechcą się sami unicestwić.
      W celu umożliwienia Gry Kosmicznej zostały ustanowione Prawa, które miały być dla ludzi wskazówkami. Tymczasem ludzie odrzucili prawa uniwersalne, umożliwiające Ewolucję, a skonstruowali prawa ludzkie, które spychają ludzkość w przepaść niebytu.
      Życie jest w sumie bardzo proste. Zasady życia są też bardzo proste. To, co jest skomplikowane, to wytwór ludzkiego EGO, czyli w momencie, gdy mózg ludzki postanowił „oddzielić się” od Boga, rozpoczęło się nieszczęście dla ludzi. Stracili oni orientację i skierowali ku materializmowi. To znaczy, ludzie jak obłąkani produkują coraz więcej różnych rzeczy, które następnie musza kupować, żeby był sens ich produkowania.
      Wszystko w kosmosie odbywa się po spirali ,idąc „w górę”. Spirala „ku górze” się zwęża.
      Dlatego mamy coraz „mniej czasu” i coraz mniej wpływu na to, co się dzieje, ponieważ ma to swoją coraz intensywniejszą dynamikę.
      Po odejściu od Boskich Reguł ludize stracili orientację i stali się narzędziem w rękach demonów.
      To nie demony niszczą ludzi, lecz ludzie niszczą siebie nawzajem, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
      Można łatwo z tego wyjść stosując się do Boskich Reguł Gry Kosmicznej.
      Każdy może je rozpoznać, ponieważ o tym, czy są prawdziwe powie nam nasze serce, zwane czasem intuicją.
      Optymalną częstostliwością dla człowieka jest ta, którą ma nasza Matka Ziemia. I serce człowieka ma dokładnie taką samą częstotliwość jak Matka Ziemia.
      Obecnie Ziemia jest nieco zatruta, zakłócona, ale Ona ma zdolność samonaprawy. Wystarczy przestać Jej szkodzić.
      Co do tych aparatów skanujących energię ludzi to jest to przecież prosta sprawa.
      Poza tym każdy z nas jest takim skanerem: gdy spojrzymy na kogoś to od razu wiemy, czy jest on dla nas „sympatyczny” czy „wrogi”. i odbywa się to poza naszym mozgiem, zanim mózg zrobi rzeczową analię opartą na przyswojonych w ciągu życia algorytmach.
      Ja uważam, że z Polakami zrobiono to „skanwanie” kolektywnie. Nagle Polacy stali się całkiem inni niż byli, zaczęli działać irracjonalnie, stali się histeryczni i nie potrafią funkcjonować w rzeczywistości. Dlaczego? a no może dlatego, że o miliułamek zmieniono Polakom ich „kolektwyną częstotliwość” , zostali ono oderwani od podstawy wypracowanej na przestrzeni czasu i tym samym Polacy stracili orientację.

      no to i ja pozwolę sobie, a co tam! jak wiemy, człowiek to energia zagęszczona do formy materii. U Pana Jeznacha zamieściłam kiedyś kawałek przetłumaczonego przeze mnie tekstu o stworzeniu świata.
      Tu napiszę z pamięci parę zdań, żeby było krócej:
      najpierw nie było nic, ale w sensie pojmowania przez ludzki mózg. Praktycznie to była forma energii – jednocześnie wszystkich form energii w jednym, coś jak kinetyczna, potencjalna czy magnetyczna razem wzięte. I to jest Brahman, jak nazywają to Hindusi.

      Potem ta energia mogła się z jednym punkcie zagęścić i tak powstał Bóg Shiva. Brahman to Sadashiva, a ta zagęszczona energia to Shiva. I Shiva oddzielił od siebie formę dynamiczną, sam pozostając statyczny. Czyli On jest obserwatorem. To, co się od Niego oddzieliło, to Jego Shakti, czyli siła sprawcza, będąca formą aury Shivy. Shakti, nazywana też Adi Shakti (pra siła) działa na – i zgodnie z życzeniem/pragnieniem Shivy.

      Shakti stworzyła już wiele „wszechświatów”, bo nie jest to dla Niej żaden problem.
      W wyniku jednej z Jej prób powstał nasz Kosmos. Adi Shakti działa po paraboli, to znaczy, Ona „przenosi” energię po paraboli * tworząc różne formy mniej lub bardziej zagęszczone.
      Zanim powstał Kosmos i nasza Ziemia Matka, Adi Shakti stworzyła Viratę – coś w rodzaju lustra, z którego odbicie rzutuje na Kosmos i tworzy wydarzenia w nim, a więc i na Ziemi.
      W Virata zostały stworzone Inkarnacje – czyli Osobowości, mające pomagać ludziom na drodze Ewolucji. Jedną z takich Inkarnacji był Jezus. Inkarnacje nie podlegają Ewolucji, One po prostu istnieją.

      Cała Gra Kosmiczna polega na tym, że z jednokomórkowca w wyniku przekształceń może powstać człowiek. Człowiek także przechodzi przez wiele ludzkich form w ramach reinkarnacji. Czyli człowiek rodząc się wciąż ponownie ma szansę na udoskonalenie swojej formy energetycznej dzięki swojemu ciału fizycznemu. Cała wiedza danego człowieka od jego formy jednokomórkowej do tej końcowej, ludzkiej zapisana jest w praenergii zwanej Kundalini. Kundalini to pamięć energetyczna człowieka od początku jego biologicznego istnienia. Kundalini jest umiejscowiona w kości trójkątnej na końcu kręgosłupa, w jego podstawie. W czasie kremacji Rzymianie zauważyli, że nie ulega ona spaleniu i nazwali są „sacrum”.

      Całym właściwym zadaniem człowieka w ramach jego życia biologicznego jest osiągnięcie formy optymalnej, która może być tożsama z Energią Boga, czyli Shivy.
      Jest oczywiste, że cokolwiek by człowiek nie zrobił, na Boga nie ma to żadnego wpływu. On jest tylko Obserwatorem, i gdy Jemu się znudzi jatka, urządzana przez ludzi na naszej kochanej Matce Ziemi, Shiva zamknie oczy i Gra Kosmiczna się skończy. Ot, tak sobie.

      Możemy sobie wyobrażać, co by się potem stało, ale nie posiadając żadnej formy świadomości po „zlikwidowaniu naszego Uniwersum”, po prostu jest to dla nas obojętne. I nie mamy oraz nie będziemy mieć na nic żadnego wpływu.
      Człowiek dostal od Boga wolną wolę i Bóg tego nie zmieni. Nawet, gdy ludzie zechcą się sami unicestwić.

      W celu umożliwienia Gry Kosmicznej zostały ustanowione Prawa, które miały być dla ludzi wskazówkami. Tymczasem ludzie odrzucili prawa uniwersalne, umożliwiające Ewolucję, a skonstruowali prawa ludzkie, które spychają ludzkość w przepaść niebytu.
      Życie jest w sumie bardzo proste. Zasady życia są też bardzo proste.

      To, co jest skomplikowane, to wytwór ludzkiego EGO, czyli w momencie, gdy mózg ludzki postanowił „oddzielić się” od Boga, rozpoczęło się nieszczęście dla ludzi. Stracili oni orientację i skierowali ku materializmowi. To znaczy, na przykład ludzie jak obłąkani produkują coraz więcej różnych rzeczy, które następnie muszą kupować, żeby był sens ich produkowania.

      Wszystko w kosmosie odbywa się po spirali ,idąc „w górę”. Spirala „ku górze” się zwęża.
      Dlatego mamy coraz „mniej czasu” i coraz mniej wpływu na to, co się dzieje, ponieważ ma to swoją coraz intensywniejszą dynamikę.

      Po odejściu od Boskich Reguł ludzie stracili orientację i stali się narzędziem w rękach demonów.

      To nie demony niszczą ludzi, lecz ludzie niszczą siebie nawzajem, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

      Można łatwo z tego wyjść stosując się do Boskich Reguł Gry Kosmicznej.
      Każdy może je rozpoznać, ponieważ o tym, czy są prawdziwe powie nam nasze serce, zwane czasem intuicją.

      Optymalną częstotliwością dla człowieka jest ta, którą ma nasza Matka Ziemia. I serce człowieka ma dokładnie taką samą częstotliwość jak Matka Ziemia.

      Obecnie Ziemia jest nieco zatruta, zakłócona, ale Ona ma zdolność samonaprawy. Wystarczy przestać Jej szkodzić.

      Co do tych aparatów skanujących energię ludzi to jest to przecież prosta sprawa.
      Poza tym każdy z nas jest takim skanerem: gdy spojrzymy na kogoś to od razu wiemy, czy jest on dla nas „sympatyczny” czy „wrogi”. i odbywa się to poza naszym mózgiem, zanim mózg zrobi rzeczową analizę opartą na przyswojonych w ciągu życia algorytmach.

      Ja uważam, że z Polakami zrobiono to „skanowanie” kolektywnie. Nagle Polacy stali się całkiem inni niż byli, zaczęli działać irracjonalnie, stali się histeryczni i nie potrafią funkcjonować w rzeczywistości. Dlaczego? a no może dlatego, że o mili ułamek zmieniono Polakom ich „kolektywną częstotliwość” , zostali ono oderwani od podstawy wypracowanej na przestrzeni czasu i tym samym Polacy stracili orientację.

      To mogą Polacy też łatwo naprawić zwracając się BEZPOŚREDNIO DO BOGA O POMOC.

      To by Polaków dostroiło do ich właściwego zakresu fal a tym samym przywróciło by Polakom świadomość, także narodową.

      Wszystkie te zdarzenia nie są niczym nadzwyczajnym, ot, po prostu jedna z możliwości rozwoju w Ewolucji, których to możliwości są miliardów miliardy.
      Wybór jak zwykle należy do ludzi. I nie ma drogi obok.

      * zasada paraboli powoduje, że cokolwiek człowiek by zrobił/pomyślał, to do niego wraca w tej samej formie, a więc nienawiść wysłana wróci jako nienawiść i dopadnie nienawidzącego itd. Dlatego macherzy chcą, by Polacy nienawidzili żydów, Ukraińców, Niemców czy kogo tam jeszcze. Bo to, że Rosjan powinniśmy kochać, to chyba jasne. Nienawiść, którą wygenerują Polacy, do nich wróci i ich zniszczy. O tym należy wiedzieć.

      Lubię to

      • Polak,Słowianin

        Dokładnie TAK. Aby cokolwiek zmieniło się na „lepsze”, trzeba zmienić sposób myślenia, dotrzeć do „czystej” świadomości. Taka inicjatywa jak WPS jest właśnie formą zmiany postrzegania otaczającej „rzeczywistości”, wyjścia ze schematów, którymi „programują” nas „włatcy tej planety” (błąd w pisowni nieprzypadkowy). Nie da się wytłumaczyć pospolitemu „oglądaczowi” żydotv, dlaczego tak się dzieje w tym kraju a nie inaczej, jeżeli nie ma on świadomości, kto tak naprawdę „rządzi”. Ludzie nie widzą też niby prostej rzeczy – około 80% z ich portfela zabiera im „państwo”. Sam na swoim przykładzie wiem, że dzięki medialnej propagandzie nie zwracałem na takie „małe” detale uwagi. Dzisiaj już wiem, że taki film jak Matrix, nie powstał przypadkiem. Pozdrawiam Wszystkich Dobrych Ludzi i życzę wytrwałości w dążeniu do celu. „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą” (przekładając na język wszechświata -> myśl pozytywnie i nie daj się zwieść, a to co dobre przyjdzie do ciebie rezonując z obraną przez ciebie częstotliwością).

        Lubię to

      • nana

        o! widzę, że mi trochę pomieszało, ale można zrozumieć o co chodzi, smerf tu, smerf tam 🙂

        Lubię to

      • nana

        już wiem, co mi zrobil ten „komputer”, po prostu zsumował to, co sukcesywnie kopiowałam, żeby mi nie „uciekło”. A to łobuz. Czytać należy od ostatniego „no to i ja pozwolę sobie, a co tam!” bo to jest pełny tekst.

        Lubię to

      • Jagienka

        Może to wina komputera, który wszystko w komentarzu Nany pomieszał i dlatego przychodzą mi do głowy określenia: gnoza, okult i alchemia.

        Lubię to

  2. partyzant

    Myśleć trzeba. Myśleć!
    „Nie będę popierał rządu Izraela”

    Który z kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych wygłosił to obrazoburcze i praktycznie dyskwalifikujące w oczach medialno-polityczno-finansowo biznesowego establishmentu stwierdzenie?

    Czytaj->>> http://chart.neon24.pl/post/130933,nie-bede-popieral-rzadu-izraela

    Lubię to

  3. Pingback: „Lech Kaczyński poległ w służbie Ojczyzny” – jak w szmoncesie | forumemjot dla Polski

  4. Pingback: „Lech Kaczyński poległ w służbie Ojczyzny” – jak w szmoncesie | forumemjot dla Polski

  5. Klara

    Macierewicz o Smoleńsku: Sprawiedliwi zostaną nagrodzeni, pozostali – ukarani.

    Oj będzie się działo.

    Lubię to

  6. Korczma

    W pejsatej TV nadają w niedzielę serial o Bodo . Oglądam ponieważ powiem szczerze coraz bardziej śmieszą mnie pejsate seriale – bo to coraz większy kabaret dla głupich gojów .
    W jednym z odcinków Bodo mówi 3 – krotnie
    ” Piłsudzki na pewno coś wymyśli , aby przegnać bolszewików ”
    Z dzisiejszej perspektywy to istny kabaret , ale nawet gojostwo to kupuje w 2016 roku . Można się pośmiać – bo to klasyczny przykład jak Żydzi robią z gojostwa idiotów .
    Zdecydowanie wolę Dymszę . Uważam ,ze był dużo lepszy od Bodo .
    Potupajki organizuje KOD . Wczoraj potupajkę organizował CESARZ JUDEOPOLONII NARODU POLSK0 – ŻYDOWSKIEGO NIEJAKI ZYD KALKSTEIN , a naród ogłupiony do szpiku kości bierze w tym udział i w naszym pokoleniu ten naród juz nie zmądrzeje . Nie ma się co łudzić .
    Sprowadzenie krzyżaków do Polski , potem Żydów , wojny kokosze , rokosze Zebrzydowsiego , Lubomirksiego , sprzedajność wyzszego kleru , kurew magnackich i szlacheckich , rozbiory , robienie z kanalii i zdrajcow bohaterów podsumowując ogólny burdel każe przynajmniej w częsci zgodzić się z Ryżym , że Polska to jednak w dużym stopniu nienormalność . Można nie lubić Fryderyka Wielkiego , alr gdybyśmy mieli chociaż dwóch takich w ciągu 1000 lat historii dziś bylibyśmy potęzniejsi od USA i Izraela razem wziętych , a tak hu… dupa i kamieni kupa .
    Gdybym był na miejscu żony perkusisty stonsów podałbym to całe polskie śmierdzące gówno do sądu i żądał wysokich odszkodowań , chociaż wiadomo ,ze nie o pieniądze tu chodzi . Kobieta kocha po prostu konie . Musiała przeżyć szok , gdy dowiedziała się ,że Polaczkowie ubili jej konie .

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s