KIM JEST RZĄDZĄCA POLSKĄ KLASA POLITYCZNA ?! List otwarty WPS do Polaków

1461795_554685857933345_145258780_nWarto w dniu narodowego święta odpowiedzieć sobie na tytułowe pytanie. Obserwujemy przecież na co dzień z jaką perfidią żydo-reżimowe elity i wspierające je władze polskiego Kościoła usiłują wmówić Polakom, że żydo-anglosaskie zniewolenie i okupacja to wolność, że pauperyzacja to rozwój, że kłamstwo to prawda, a zbrodnie wojny to droga do zachodniej demokracji i pokoju.

List opublikowany pierwotnie 4.03.2014 na stronie WPS. Po przejęciu strony przez agenturę żydo-reżimu treść poniższego linku została usuniętahttps://wiernipolsce.wordpress.com/2014/03/04/kim-jest-rzadzaca-polska-klasa-polityczna-list-otwarty/

Redakcja WPS

3 maja________________________________________

 

Jeśli chcemy przeżyć, jeśli Polska ma przetrwać – pora na zmiany, pora na partię narodową, pora na wyłonienie odpowiedzialnych polityków, partnerów dla sił rozsądku, porządku, równouprawnienia i wzajemnego poszanowania suwerennych państw w Europie.

KIM JEST RZĄDZĄCA POLSKĄ KLASA POLITYCZNA ?!
LIST OTWARTY  STOWARZYSZENIA WIERNI POLSCE SUWERENNEJ
DO OBYWATELI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

RODACY!  POLKI I POLACY!  OBYWATELE RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ!
Od listopada ubiegłego roku jesteśmy świadkami wydarzeń na Ukrainie, które na naszych oczach przeradzają się w międzynarodowy kryzys polityczny, jeden z najpoważniejszych w historii ostatniego pięćdziesięciolecia Europy.

Wydarzenia wewnątrz ukraińskie, w wyniku mieszania się w nie innych państw i ośrodków politycznych, nabrały niepokojącego charakteru regionalnego zamętu, który może przybrać postać ogólnoeuropejskiego, a może i światowego konfliktu.
Wydawać by się mogło, że suwerenne i niepodległe państwo w środku Europy, jakim bez wątpienia jest Republika Ukrainy, które stanowi samodzielny podmiot prawa międzynarodowego, będące uznawanym partnerem negocjacji i umów międzynarodowych, za sprawą konstytucyjnych władz, wybranych w demokratycznych wyborach przez naród ukraiński, może decydować samodzielnie i niezawiśle o swoim losie.
.

Okazało się jednak, że decyzja konstytucyjnie wybranego prezydenta i rządu Ukrainy, którzy nie zaakceptowali warunków stowarzyszenia z Unią Europejską (która jest przecież dobrowolnym i jednym z wielu projektów politycznej i gospodarczej współpracy państw) i nie wyrazili zgody na kontynuowanie procesu stowarzyszeniowego, stała się powodem zainicjowania zamętu wewnątrz Ukrainy oraz zdumiewającej agresji tak medialnej, jak i politycznej – rzekomo demokratycznych instytucji i polityków Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych.
.

Dla nas, Polaków, winno być to tym bardzie żenujące i zawstydzające, że do przodowników – w tej niewytłumaczalnej agresji politycznej i medialnej wobec suwerennego państwa i jego demokratycznie wybranych władz – należą politycy polscy, odgrywający kluczową rolę w polityce wewnątrzkrajowej, jak i reprezentujący Polskę w instytucjach międzynarodowych, w tym na terenie ONZ, Rady Europy i Parlamentu Europejskiego.
.

Stopień zaangażowania się polityków polskich – zarówno z rządzącej Polską koalicji PO – PSL, jak i opozycyjnych partii PiS, SLD, Solidarna Polska, Twój Ruch oraz eurodeputowanych w Parlamencie Europejskim oraz przedstawicieli Polski w innych gremiach i agendach Unii Europejskiej –  najpierw w kampanię popierania puczu antypaństwowego, a nawet bezpośrednie w nim uczestniczenie, a następnie zaangażowanie w proces legitymizowania struktur władzy ustanowionych samozwańczo, w wyniku antykonstytucyjnego, zbrojnego puczu –  wystawiają politykom polskim jak najgorsze świadectwo.
Popieranie i legitymizowanie przez polityków polskich chaosu politycznego i zbrojnej rebelii, organizowanych i finansowanych z zewnątrz przez ośrodki spoza Ukrainy, bądź przez te środowiska ukraińskie, które wywodzą swój rodowód z  oligarchicznego, często wręcz przestępczego procederu nietransparentnej, szarej ekonomii, stawia reputację polityków polskich pod wielkim znakiem zapytania.
.

Co gorsze, wielu z polityków polskich, takich jak J. Kaczyński, J. Saryusz-Wolski, P. Kowal, A. Lipiński, R. Czarnecki, J. Kurski, G. Schetyna, J. Buzek, P. Zalewski, W. Waszczykowski i innych w swej politycznej nieodpowiedzialności i politycznym antyrosyjskim otumanieniu wprost legitymizuje szowinistyczne, neofaszystowskie środowiska ukraińskiej partii Swoboda i ruchu Prawy Sektor, ideologicznie wywodzące się z antypolskiej, ludobójczej tradycji OUN-UPA, które nie ukrywają także obecnie rewanżystowskich planów wobec ludności polskiej i zgłaszają pretensje terytorialne do około 20 powiatów pd.-wschodniej Polski.

W największym stopniu niepokojące i stojące w zupełnej sprzeczności z polskim interesem narodowym są ostatnie deklaracje polityczne prezydenta B. Komorowskiego, premiera polskiego rządu D. Tuska, a w szczególności retoryka i sposób prowadzenia polityki wschodniej przez ministra spraw zagranicznych R. Sikorskiego.
Oświadczenia i działania tych trzech najważniejszych ośrodków polskiej polityki zagranicznej sugerują jakoby Polska była stroną w konflikcie wewnętrznym Ukrainy oraz w stosunkach Ukrainy z Federacją Rosyjską. Takie stanowisko to nie tylko brak realizmu i błąd polityczny, ale i postawa wyjątkowo źle służąca dobrosąsiedzkim stosunkom z Rosją, naszym sąsiadem i potencjalnie najważniejszym partnerem politycznym i gospodarczym na wschodzie Europy.
.

Postępowanie władz polskich, co jest szczególnie ważne, szkodzi nie tylko wizerunkowi Polski jako krajowi prowadzącemu samodzielną i racjonalną politykę zagraniczną, ale buduje wizerunek władzy całkowicie nieodpowiedzialnej za pomyślność kontaktów gospodarczych polskich przedsiębiorców i rolników z partnerami w Rosji , na Białorusi, w Kazachstanie i w samej Ukrainie. To lekceważenie polskich interesów oraz brak pragmatyzmu jaki cechuje inne kraje Unii, jak np., Niemcy, Francję, czy Włochy. Źle to wróży polskiej gospodarce i politycznej roli Polski jako ważnego państwa w Europie.
.

Zdestabilizowana, słaba ekonomicznie i podzielona Ukraina będzie obszarem gospodarczym straconym dla polskich przedsiębiorców i producentów rolnych. Wyłoniona w wyniku kryzysu Ukraina być może podzielona na wschodnią- rozwiniętą gospodarczo i związaną z Rosją oraz zachodnią, będącą w permanentnym niedorozwoju, a w rezultacie tego, w permanentnym kryzysie społecznym – stanie się chorym człowiekiem Europy.  W rezultacie czego za naszą pd.-wschodnią granicą rozwijać się będzie enklawa zacofania, frustracji społecznej oraz  siedlisko resentymentów i rozczarowań politycznych.
W ten sposób obecna klasa polityczna rządząca Polską hoduje nam szowinistyczny, neożydo-banderowski matecznik i skansen politycznej niestabilności, wykorzystywany przez możnych tego świata w rozgrywkach geopolitycznych. Ofiarą padnie Polska – jej gospodarka i obywatele.
.

Rosja traktująca zgodnie z podpisanymi umowami bardzo wrażliwie i zasadniczo stosunki z Ukrainą, związana jest z Ukrainą kulturowo oraz co najważniejsze warunkami geopolitycznego i państwowego bezpieczeństwa. Musi zatem potraktować kraj naruszający równowagę regionalną za kraj wrogi. Za taki uchodzić będzie Polska manipulowana obecnie przez żydo-anglosaskie ośrodki geopolityczne oraz światowych spekulantów finansowych. W konsekwencji odbije się to na pogorszeniu warunków do współpracy gospodarczej, kulturalnej i politycznej, i w rezultacie będzie stratą nie tylko dla pozycji międzynarodowej Polski, ale głownie dla wyników współpracy ekonomicznej z rynkiem wschodnim: Rosji, Białorusi, Kazachstanu i Ukrainy.
.

Ukraina, nie stanowi, co usiłował zasugerować premier Tusk, być lub nie być dla Polski, a Polska  nie jest stroną w relacjach Rosja-Ukraina, ani tym bardziej emisariuszem Unii Europejskiej do brania na siebie ciężaru rozstrzygania  kwestii spornych w kontaktach Unii z Rosją. Brak do tego Polsce wystarczającego potencjału, a poza tym nie jest to w jej interesie.

_____________________________________

List dostępny także na stronie: http://www.usopal.pl/publicystyka/3104-kim-jest-rzdzca-polsk-klasa-polityczna–list-otwarty-wps-do-polakow

Advertisements

16 komentarzy

Filed under Bez kategorii

16 responses to “KIM JEST RZĄDZĄCA POLSKĄ KLASA POLITYCZNA ?! List otwarty WPS do Polaków

  1. KORCZMA

    Podziękowania za ten list .O ile wiem to coś zmarły Kalkstein mówił ,że nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy . Jeżeli naród jest otułmaniony i ogłupiony po 26 latach rządów żydomasonów można takie szaleństwa mówić .

    Liked by 2 people

    • KORCZMA

      Dzieci za 50 może 100 lat będą czytać w książkach historycznych jaki ttu syf i wodorosty rządził od 1989 roku i będą się śmiać z naszego debilizmu .Tego jestem pewny.

      Lubię

      • Aleksander

        Za 50 .100 lat polski nie bedzie na mapie, bo i po co? polacy i tak od lat zeby przezyc musza uciekac z polski nie tylko z braku pracy i jakichkolwiek perspektyw,bo w polsce nie da sie zyc

        Lubię

  2. Nie kładż zdrowego łba w chore łóżko, nie doroślismy do formatu gracza 1 sorta(pop.stwierdzenie obecnie), i nie grajmy w taką grę- gra w chuja, nasze karty waniajet malizną, a także mamy własną rozpierduchę -kaczą+++

    Lubię

  3. Metro

    To jest trzeźwa ocena sytuacji ale brakuje tam chyba odważniejszego spojrzenia w przyszłość. Cytat:

    „W rezultacie czego za naszą pd.-wschodnią granicą rozwijać się będzie enklawa zacofania, frustracji społecznej oraz siedlisko resentymentów i rozczarowań politycznych.”

    Chyba coraz wyraźniej widać że następna w kolei ma być Polska. Nie będzie ogniska destabilizacji w Małorosji bo Polska podzieli ten los. Ma być wojna z Rosją a w wyniku zniszczenia terytorium na części obecnej Polski i Ukrainy zapewne pojawi się reaktywowany projekt „Judeopolnia”.

    Co Wy chcecie zrobić, jaki macie plan? Ja wyciągam z polskiej historii wniosek że Polska (cytując Joachima von Ribbtentropa) jest państwem sezonowym, nie ma własnych elit rozumujących w kategoriach interesu państwa. Zwłaszcza w dzisiejszych realiach, przy globalnym ataku na instytucję państwa narodowego, Polska nie powinna być „niepodległa”, jeśli chce zachować byt Polaków.

    Moim zdaniem to należy wyraźnie powiedzieć. Jedynymi w sąsiedztwie, którzy nie chcą anihilacji Polski, mogą być Rosjanie. To pewnie też nie bezwarunkowo, to zależy od ich uzgodnień z międzynarodowymi Żydami. Jeśli chcecie Polskę zachować to tylko pod ochroną Rosji.

    Przywołam na chwilę przykład Grecji. Przed ostatnimi wyborami zwycięskimi dla Syrizy, ludzie fantazjowali o zmianie sojuszy. Grecja rządzona przez „nowych” lewaków miała sprzymierzyć się z Rosją. Czytałem trzeźwy artykuł autora wykluczającego taką możliwość. Greckie elity (dziesiątki tysięcy ludzi) od dwustu lat są niewolniczo podporządkowane Londynowi. Ci ludzie tkwią w sidłach żydomasonerii, studiują w Londynie, dostają łapówki na konta w Szwajcarii i myślą w sposób narzucony przez Judeoanglosasów. Nowy premier Cipras czy jego minister finansów Warufakis byli doskonałymi przykładami tego zjawiska. Nawet jakby Cipras zmienił sojusze to żydomasoneria mogłaby sparaliżować kraj od środka w ciągu jednego dnia. Grecy po takim doświadczeniu wróciliby z ulgą do statusu judeoaglosaskich niewolników.

    Jedyne rozwiązanie to pewnie „wielka czystka”. Jak wielka? Czy istnieją alternatywne zasoby kadrowe?

    Wracam do Polski. Przyjmijmy że jakimś cudem zdobywacie władzę polityczną. Pomijam nastroje społeczne (to oczywiście błąd metodologiczny), ciemny lud jest karmiony rusofobią i nie sam nie pozwoli na wyłonienie rzeczywistej alternatywy. Chcecie zmienić sojusze. Jak to zrobić? Czy będziecie mogli sterować aparatem terroru, symbolicznym wojskiem czy administracją? Ci ludzie, uwikłani w więzy żydomasonerii, na rozkaz będą prowadzić otwartą dywersję przeciwko rządowi. To dziesiątki tysięcy łobuzów poukrywanych wszędzie, nie chodzi tylko o sklerotycznych dziadków z Trybunału Konstytucyjnego. Prawdopodobnie wobec sprzeciwu żydomasonerii nowy rząd musiałby ustąpić wobec paraliżu kraju.

    Porównajcie takie zadanie z tym co zrobił Baćko Łukaszenka. On miał o wiele łatwiejsze zadanie bo tylko zebrał do kupy stary sowiecki aparat państwowy który ulegał dezintegracji. On ocalił to czego w Polsce w ogóle dzisiaj niema – lojalny wobec państwa aparat urzędniczy niepodporządkowany żydomasonerii.

    Jedyne rozwiązanie to pewnie „wielka czystka”. Jak wielka? Nie sądzę byście byli w stanie to zrobić ze względu na nikłe zasoby (chyba że czegoś nie wiem). Trzeba przeprowadzić podobną operację jaką wykonali komuniści od 1944 roku. Bez wsparcia z zewnątrz nie wykurzycie wroga który korzysta z silnego zewnętrznego wsparcia (Nowy Jork, Londyn, Tel-Aviv). Cokolwiek się zdarzy nad Wisłą będzie tylko funkcją polityki globalnej.

    Realistycznie jedyna możliwa zmiana to podpięcie się pod Moskwę zamiast pod Nowy Jork. Żadna „suwerenność” bo to słowo, podobnie jak słowo „demokracja” nic nie znaczy. To musiałaby być rewolucja czy wojna i naprawdę głęboka wielka czystka.

    Nie sądzę aby to było możliwe. Na przeszkodzie stoi mentalność Polaków. Nie wiem czy zauważyliście że historii uczy się nas w oparciu o pewne założenia. „Wolność” czy „niepodległość” to podporządkowanie Judeoanglosasom. Podporządkowanie Rosji, na o wiele uczciwszych zasadach, to „niewola”. To dlatego Królestwo Polskie (1815) to zabory a 2RP czy zwłaszcza 3RP to „wolność”. 3RP ma o wiele mniejszą suwerenność od Królestwa Polskiego, car nie mógłby wysłać do Polski „uchodźców”. Ale 3RP to ciągle „niepodległość” a Królestwo Polskie to rosyjski zabór.

    Masońska Konstytucja 3 maja to „wolność”. Wojska pruskie czy rosyjskie na terytorium ówczesnego Królestwa to zabory czy agresja a wojska USA w 3RP to „wolność”.

    Sposób myślenia Polaków to nie tylko bieżące manipulacje żydomediów. Ten poroniony sposób myślenia (przynależność do cywilizowanego Zachodu w opozycji do dzikiego Wschodu) jest kreowany już przez przemysł edukacyjny od wieku jednocyfrowego. To część zbiorowej podświadomości Karla Gustawa Junga, to przez szkła której Polacy patrzą na świat. Tego się nie da (łatwo) zmienić.

    Czytałem pewien artykuł gościa który tłumaczył „rosyjską agresję” na Krym w opozycji to sytuacji w Noworosji. Mówił on że na Krymie (prawie) wszyscy chcieli przynależności do „ruskiego świata”, tam nie ma opozycji . Wiemy że jest tatarska opozycja ale dopiero za granicami Krymu, na garnuszku Konstantynopola czy Nowego Jorku.
    W Noworosji tylko w Ługańsku czy w Doniecku była podobna sytuacja. W innym noworosyjskim mieście, w Charkowie, wpływy żydobanderowców są większe. To samo w Odessie. Tam jest opozycja wobec przynależności do „ruskiego świata”. Zaprowadzenie tam ruskich porządków wymagałoby użycia przemocy.

    Polacy nie chcą przynależeć do „ruskiego świata”. Wolą podcierać tyłki Niemcom. Na pewno będzie silna opozycja wobec zmiany sojuszy. Kto więc Wam pomoże jak administracja jest spenetrowana przez żydomasonerię?

    Lubię

    • KORCZMA

      Panie Metro czy tam Szczypiorek super wpis . Moje uznanie naprawdę .

      Lubię

    • @ Metro
      „Realistycznie jedyna możliwa zmiana to podpięcie się pod Moskwę zamiast pod Nowy Jork. Żadna „suwerenność” bo to słowo, podobnie jak słowo „demokracja” nic nie znaczy. To musiałaby być rewolucja czy wojna i naprawdę głęboka wielka czystka.”

      I właśnie o to chodzi. „Podpięcie się pod Moskwę” będzie jednak wyrazem suwerennej decyzji i optymalnego wyboru politycznego przedstawicieli polskiego narodu.
      Są to oczywiście rozważania teoretyczne, które nie posiadają w aktualnych realiach politycznych żadnych szans realizacji.

      Wielokrotnie prezentowaliśmy na naszej stronie pogląd:

      Trwający mniej więcej od końca lat 1950. gospodarczy regres USA, który jest rezultatem opanowania całej gospodarki państwa przez Żydów – przez żydowską finansjerę, niewątpliwie osłabi międzynarodową pozycję USA (analogia do Polski wieku XVII i XVIII jest tu oczywista). Jest więc kwestią czasu nie tylko militarne wycofanie się USA z Europy, ale także zdecydowane osłabienie w Europie wpływów żydowskiej, światowej, finansjery (stąd ewentualne próby wyjścia z UE dawnej kolebki żydowskiego imperium, czyli Wlk.Brytanii).

      Na stronie WPS poświęciliśmy temu tematowi wiele publikacji.
      Niestety, w związku z takim rozwojem sytuacji politycznej w świecie i w Europie dochodzimy do smutnej konstatacji (o czym także pisaliśmy): my, Polacy, jesteśmy całkowicie nieprzygotowani do politycznego skonsumowania nadchodzących przemian – nie posiadamy narodowej polskiej reprezentacji, która na forum europejskim mogłaby artykułować polskie interesy. Znów zrobią to za nas antypolscy, syjonistyczni, Żydzi. Jeśli Polska przetrwa jako państwo będzie politycznym tworem na wzór Polski z lat 1926-39, 1944-56 i 1980-2016, a więc państwem pod żydowskim zarządem, lawirującym między NRF i Rosją.
      ___________________________________________________

      Oczywiście zgadzam się z większością tez Pana komentarza.

      Lubię

      • paziem

        Panowie,

        nie możemy chyba ograniczać się do konkluzji, że jesteśmy „całkowicie nie przygotowani”, czy „niedostatecznie przygotowani”, i że „znów” wyręczą nas w czymś ci niedobrzy i wszechobecni żydzi.
        Zadaniem polskiego ruchu narodowego jest zrobić możliwie dużo z tego, co jest w zasięgu działań każdego z nas, aby być w końcu przygotowanym, a nie wyłącznie narzekającym.

        A suwerenność, jak to zostało już wyżej powiedziane, nie jest i nie może być ideą oderwaną od realiów ( jakąś wyłącznie ideą gabinetową), i sprowadza się ona także m.in. do samodzielnego i zgodnego z interesami narodu i państwa decydowania: jaki system sojuszy jest pożądany i wart poparcia, nawet kosztem ograniczenia zakresu”gabinetowej suwerenności”. Tę decyzję zawsze należy podejmować z punktu widzenia bezpieczeństwa i długookresowych możliwości rozwoju narodu i państwa polskiego.
        Taka perspektywa – w warunkach przynależności Polski do NATO i UE rozumianych jako instytucje zaspokające wyłącznie bezpieczeństwo i nieograniczoną grabież zasobów narodowych przez ponadnarodową mafię anglosasko-żydowska błogosławioną przez KK – nie jest możliwa, a zatem należy szukać i działać aktywnie na rzecz innych rozwiązań sojuszniczych,

        Liked by 2 people

    • kempes

      dobry realistyczny komentarz. 1000% panie metro. zreszta o polakach zawsze panowała mniej wiecej taka opinia: waleczni i odwazni ,ofiarni . umieja wspaniale walczyc i bic sie za ojczyzne . UMIERAC DLA NIEJ . ITD. Tylko ze….NIE UMIEJA KOMPLETNIE – NIA RZADZIC. zgadzam sie z metro. problem z polka jest taki . katolicyzm – uczacy tepej i bezrefleksyjnej wiary oraz własnie opcja londyska i kult 20- miedzywojennego. to polskich głabow – nie moga dotrzec nawet i PODSTAWY . PODSTAWY KTORE MOGLI POROWNAC SAMI NA SWOJEJ SKORZE. przeciez prl był pod KAZDYM WZGLEDEM LEPSZY OD TEGO 20 LECIA. dzis jest za to jak w 20 – leciu. to samo . bat kapitalisty i dziadostwo wszedzie. mozna by wiele pisac. ALE… BY POLSKA ISTNIAŁA – TE 2 RZECZY MUSZA BYC – USUNIETE!!! Z KORZENIAMI!!!bo inaczej? co z tego ze byłaby nawet inna polska … skoro te barany by dążyły do TAKIEJ JAK JEST OBECNIE. co tam zadłuzenie polski . eee tam co tam ,brak panstwa i armii, ee tam,co tam ze mlodziez po gimnazjach wychodzi coraz głupsza i po tzw edukacji,e tam, co tam ze polska wymiera. EEEE TAM. ALE ZA TO ! NO KSIUNDZ POWIEDZIAŁ. NO. I ZAWIEZRZYŁ POLSKE MARYI. JAK WCZORAJ CHYBA. ROZUMIECIE TERAZ WSZYSCY TO?? metro ma racje . ataki i krzyki roznych szczekaczy – tez nalezy przewidziec. czytałem ciekawy wywiad teraz z prof wolniewiczem. tym starszym co bywał w radiu maryja . ale wywiad ciekawy. nawet on widzi potrzebe rozsadku i ma wiele rzeczy juz dosyc.pozdrawiam wszystkich.

      Lubię

      • kempes

        ps . i jak komus sie nie chce czytac to.. polecam mu te scene z filmu -pułkownik kwiatkowski . te jak wchodza leśni- gdy on jest u księdza. co miewali. tacy własnie z tej opcji ..? RYNGRAFY I JEDYNIE SŁUSZNE MYSLENIE. co polska a niech zdycha – nu nie? wazne zeby orzeł MIAŁ KORONE . to jest najwazniejsze . co tam ze nie długo ten orzeł bedzie chudszy i połowe i nawet bez piór. EEE TAM.. ALE KURUNA NU MUSI BYC. I BASTA

        Lubię

    • Metro

      Mój tekst był wrzucony na gorąco, nie jest dopracowany.Chciałem coś dopisać:

      Wspomniałem o dywersji wewnętrznej – o administracji i przemyśle kulturalnym obsadzonym przez żydomasonerię. Wspominaliście p. Porębę. To był jeden z reżyserów, on mógłby zastąpić iluś reżyserów obecnego reżimu. Ilu jest jego następców?

      Nie wspomniałem o dywersji zewnętrznej. PRL był w latach 80-tych ofiarą wojny ekonomicznej, tzw. sankcji gospodarczych.

      Jeśli przejmiecie władzę możecie się spodziewać podobnych sankcji. Doskonale wiemy że to jest codzienność. Skupię się na prostym przykładzie.

      Każdy z Panów ma pewnie auto albo kilka. Wiemy że po Polsce jeździ miljony przechodzonych folkswagenów, peżotów, fiatów, szkód, renówek czy mercedesów. Te auta potrzebują części zamiennych. Niechże Zachód wprowadzi sankcje gospodarcze obejmujące eksport tychże części zamiennych. Ile z tych aut stanie na kołkach po pół roku, ile po roku?
      „Niezależne” agencje ratingowe mogą zakwestionować perspektywy spłaty długu. Kurs złotówki może się obniżyć np. o 50% w stosunku do USD/EUR.

      Jak takie zdarzenia będą odebrane przez polski lud? Pamiętajcie że usłużna propaganda z Głosu Ameryki czy RWE, jak za komuny, będzie mówiła że to wina nacjonalistów, Rosji, złego Putina i jego polskich sługusów (tj. Was). Ja się kiedyś dałem na to nabrać.

      Rabini z Nowego Jorku liczyli, że w wyniku wojny ekonomicznej załamie się poparcie Ruskich dla prezydenta Putina. Przeliczyli się, jemu udało się nawet scementować naród dzięki tym trudnościom interpretowanym przez Naród jako wyraz zewnętrznej agresji. Ale on ma w miarę lojalną administrację i przemysł kulturalny. A co by się stało w analogicznej sytuacji w Polsce? Wiemy co się stało w latach 80-tych. Ja się kiedyś dałem na to nabrać.

      @ Dariusz Kosiur

      Cytat: „Oczywiście zgadzam się z większością tez Pana komentarza.”

      Niespecjalnie mnie to pociesza. Proszę wybaczyć kwiecisty język, to chujowo.

      Na mnie kiedyś potężne wrażenie zrobił generał Konstantin Pawłowicz Pietrow. Na tyle na ile to rozumiem, on chciał ludowi powiedzieć Prawdę.

      Jak ja rozumiem Prawdę w tym kontekście, to trochę wspomniałem.
      W organizacji państwowej chodzi o przetrwanie w dobrej kondycji Narodu (= ludzi należących do tego terytorium i poczuwających się do wspólnoty z bliźnimi).
      Jak uczymy się o cywilizacjach to od zawsze istniały imperia. Dzisiaj pojedynczy naród sam nie przetrwa, nawet Korea Północna ma trudności. Nasz wybór (o ile go mamy), to do którego imperium chcemy należeć?
      Mamy doświadczenia z funkcjonowania w Imperium Judeoanglosaskim. Wy uważacie że lepiej byłoby nam w Imperium Rosyjskim (?).
      Ja tak uważam. Sądzę że należałoby to uczciwie powiedzieć. Należałoby też przedstawić ideologię, która rządziłaby przyszłym państwem. Mi podoba się ideologia nazywana narodowym socjalizmem (bez rasowych odlotów, aby było jasne). W innym przypadku, jeśli byście zdobyli władzę, łatwo będzie można wam zarzucić złamanie słowa. Prawda będzie taka że pewnie będziecie musieli zastąpić Grom Specnazem, bo nie będziecie mieli do Gromu zaufania. Taka brutalna prawda. To dotyczy wielu dziedzin funkcjonowania państwa. Tak przecież zrobili Żydzi w 1944 roku i miało to sens.

      Nie wiem czy takie rzeczy można mówić z taktycznego punktu widzenia. Czy to nie podpadnie pod zdradę itp. Nie jestem prowokatorem. Ale oczekiwałbym realistycznej oceny sytuacji oraz planu działania.

      Z tego co rozumiem naturę takich przemian, to bez wielkiej rewolucji się nie obędzie. Czytałem kiedyś interpretację jednego analityka sytuacji w Małorosji. Wiadomo że jest tam kryzys, kraj jest dewastowany, ludzie cierpią i uciekają. Rosja nic nie może i nic nie chce robić. Oni muszą się sami przekonać że Zachód ich oszukał, muszą sami zrozumieć że lepszą alternatywą jest przynależność do świata Ruskich. Musi nadejść naprawdę poważny kryzys i oni sami przeklną banderowców. Może rzeczywiście o to chodzi?
      Jeśli tak jest może to samo dotyczy Polski? Nie wiem.

      @ paziem

      „Zadaniem polskiego ruchu narodowego jest zrobić możliwie dużo z tego, co jest w zasięgu działań każdego z nas, aby być w końcu przygotowanym, a nie wyłącznie narzekającym.”

      Moim zdaniem tego nie robicie. Powyżej napisałem po krótce czego mi brakuje.

      “A suwerenność, jak to zostało już wyżej powiedziane, nie jest i nie może być ideą oderwaną od realiów ( jakąś wyłącznie ideą gabinetową), i sprowadza się ona także m.in. do samodzielnego i zgodnego z interesami narodu i państwa decydowania: jaki system sojuszy jest pożądany i wart poparcia, nawet kosztem ograniczenia zakresu”gabinetowej suwerenności”. Tą decyzję zawsze należy podejmować z punktu widzenia bezpieczeństwa i długookresowych możliwości rozwoju narodu i państwa polskiego.”

      Obawiam się że wielkiego wyboru Pan nie ma. Trochę naprowadza Nikołaj Starikow: https://www.youtube.com/watch?v=7s2EvJ1_MAg

      Wyboru Pan wielkiego nie ma i to też, moim zdaniem, powinien Pan uczciwie powiedzieć. Taką decyzję podejmuje sie chyba w dużym stopniu intuicyjnie na kilkaset lat. Przykładowo: Mieszko się ochrzcił u papistów i do dzisiaj jesteśmy uyebani.

      Jak wspomniałem wyżej, mi się podobał generał Pietrow. On założył że każdy Ruski jest zdolny do racjonalnego myślenia i do prześledzenia wyboru, którego się w jego imieniu podejmuje. To piękne założenie choć oczywiście błędne. To tylko postulat. Druga strona uważa że lud to zwykłe bydło i należy ludem manipulować dokładnie tak jak stadem bezmyślnych bydląt (to też nieprawda bo bydlątka są inteligentne).

      Konkludując: uważam że nie mówicie Prawdy albo, co najwyżej, jesteście na bardzo początkowym etapie mówienia Prawdy.

      Lubię

      • grzanek

        Szczypior, niepoprawny pesymista, jak zwykle sieje defetyzm (tak, tak, wiem – nie defetyzm, tylko realizm…).

        Lubię

      • KORCZMA

        Metro dziękuje za wpis . Czytacie ciebie to nie stracony czas . Konrada nie ma już pół roku , chum też znikł , Przemex zapierdziela w polu . Dobrze ,że jeszcze pisze nana i twoja osoba

        Lubię

    • Metro

      @ grzanek.

      No właśnie, realizm. Kryzys walutowy przydarzył się całkiem niedawno Rosji i wcześniej Białorusi. A sankcje dotyczą Rosji. To są zdarzenia całkiem bieżące.

      Lubię

  4. zydozerca

    LARRY SILVERSTEIN /WTC 911 /& KULCZYK nieruchomości
    Obaj wizjonerzy połączyli swoje siły w ten sposób, że firma Doktora Jana pod nazwą Kulczyk Real Estate Holding S.à r.l z siedzibą na 13-15 Avenue de La Liberte L – 1931 Lichtenstein (czyli u Księcia Jana Lichtensteina) zrobiła spółkę z najsłynniejszą na zachodniej półkuli firmą w dziedzinie nieruchomości – założoną w 1957 r. w Nowym Jorku przez panów Harrego (ojca) i Larry’ego (syna) firmą Silverstein Properties Inc , obecnie z siedzibą 250 Greenwich Street Nowy Jork. Być może się mylę, ale do 11 września 2001 r. siedziba firmy mieściła się z jednej z wyleasingowanej od władz – Twin Tower i pod koniec 2010 r. zarejestrowali w Warszawie firmę Kulczyk Silverstein Properties.
    I wspólnie, Doktor Jan z raju podatkowego w Lichtensteinie i dynamiczny pan Larry z Bronksu – od 2010 r. rozpoczęli wdrażanie swoich marzeń na temat tego, jak ma wyglądać elegancka i ekskluzywna „Warszawa dla najbogatszych”.
    Jeden z tych pomysłów polega na tym, że nowa siedziba TUiR Warta na ul. Chmielnej 85/87, powstała w 2000 r. w formie szklanego mini Pałacu Kultury i Nauki imienia Józefa, a będąca własnością Kulczyk Real Estate Holding z Lichtensteinu ( a nie jak pisze docent wiki – firmy ubezpieczeniowej Warta) – jest zarządzane przez firmę Kulczyk Silverstein Properties. A firma Kulczyk Silverstein Properties „podzleciło zarządzenie” jeszcze innej „nad wyraz profesjonalnej firmie światowej” – CBRE.
    Następnie zakupili od ING budynek przy Placu Trzech Krzyży i zapowiedzieli (przynajmniej na stronach internetowych Kulczyk Silverstein Properties), że są gotowi zorganizować ekskluzywnym Polakom, czyli tym, co zarabiają nie jakieś marne 6 tysięcy miesięcznie, co pani Komisarz ze Śląska uznała za warunek konieczny uznania elementarnej inteligencji człowieka, ale jakieś plus-minus – 60 tysięcy – cały trakt handlowy od Placu Trzech Krzyży w kierunku na Aleje Ujazdowskie a nie jedną czy dwie wysepki luksusu, którego żądają wręcz elity biznesowe, artystyczne i wszelkie inne.
    Już się cieszę. Tzn. nie cieszę się, bo jeden z dwóch wizjonerów został właśnie pochowany w Poznaniu i możemy liczyć jedynie na geniusz „wizjonera z World Trade Center”.
    W czasie, gdy ogólna koncepcja uczynienia z centrum Warszawy „Piątej Alei”, panowie zajęli się przywracaniem światu kamienicy na Placu Małachowskiego 2 tj. kamienicy hrabiego Edwarda Raczyńskiego, znanej szerzej jako Kamienica Krasińskich.

    Może niektórzy pamiętają, że na działce przy Placu Małachowskiego 2 rodzina Krasińskich w połowie XIX w. zbudowała trzypiętrową kamienicę aby na początku XX w. ją rozebrać i wybudować duży obiekt z przeznaczeniem na zbiory biblioteczne i artystyczne zgromadzone przez Krasińskich. W trakcie budowy odsprzedali to hrabiemu Edwardowi Raczyńskiemu ,który przekształcił ją w luksusową kamienicę czynszową.
    Warto przypomnieć, że mówimy o wysokiej rangi pracowniku Ministerstwa Spraw Zagranicznych II RP w latach 1934-1945 pełniącego funkcję ambasadora II RP w Londynie a na emigracji – w latach 1979-1986 – Prezydent RP na Uchodźtwie. Zmarł w roku 1993 czyli „za czasów III RP”
    .A z kamienicą przy Placu Małachowskich 2 było tak, że we wojnę spalili ją Niemcy a po wojnie komunistyczny rząd „wziął sobie działkę” i wybudował na niej budynek Ministerstwa Poczty i Telegrafu i dobudowano nowe skrzydło od strony ulicy Traugutta. Potem była siedziba Ministerstwa Łączności i Poczty Polskiej.
    No ale jak wiadomo, komu potrzebne Ministerstwo Łączności i Poczta Polska – w „nieistniejącym państwie” wedle oświadczenia jednego z ministrów. Budynek polskie władze „sprywatyzowały” tj. sprzedały za 85 mln PLN deweloperskiej firmie Dom Development pana Kiełpsza a ten szybko sprzedał to charyzmatycznej firmie Hochtief,” która buduje wszystko: od bunkra Hitlera i krematoriów (część budowlana) w obozach do lotnisk i oper w III RP. Taki rozrzut.
    Obecnie kamienica przy Małachowskiego 2 jest własnością Kulczyk Silverstein Properties a Hochotief na jej zamówienie – dokonał „rewitalizacji” przekształcając obiekt w biurowiec z funkcjami wystawienniczymi. Zachęta, która ma cały pałac „naprzeciwko” urządziła już w Kamienicy Raczyńskiego – wystawę tzw. sztuki współczesnej, na której nie zabrakło dzieł pani Kozyry. Pan minister, który był na pogrzebie Doktora Jana wyraźnie załamany – przyznał wówczas jakieś nagrody, tylko nie wiem, czy Doktorowi, czy Szanownej Małżonce Grażynce, mecenasce sztuk.
    Firmą Kulczyk Silverstein Properties zarządza pan Edgar Rosenmayr z Wiednia, który od roku 2010 zasiadał w radzie nadzorczej Kulczyk Real Estate Holding S.a r.l.,z siedzibą w: Luxembourg, 13-15 Avenue de la Liberte L – 1931 ale też jest zarejestrowany we władzach trzech firm w rajach podatkowych na wyspie Guernsey: Polonia Property Fund i/lub FF&P Russia Fund. Zwłaszcza ta Polonia Property Fund jest ciekawa, ale trzeba trochę czasu aby pogrzebać w fajlach.
    Drugą osobą zarządzającą jest pan Maciej Zajdel, który nabywał doświadczenia zawodowego w niemieckiej firmie handlu nieruchomościami- IVG Immobilien AG z siedzibą w Bonn.
    Pozostaje oczywiście nieśmiałe pytanie o politykę III RP w stosunku do własności nieruchomości warszawskich – skonfiskowanych najpierw przez okupacyjne władze niemieckie a następnie – przez komunistyczne władze PRL czasem zwane „polskimi” choć nie wiem dlaczego.
    Wracając do smutnego dnia dzisiejszego i mglistej przyszłości firmy Kulczyk Silvertstein Properties.
    Wydaje się, że wyraźny wzrost samooceny Doktora Jana w ostatnich latach bezpośrednio wynikał z nawiązania współpracy z człowiekiem, który opanował wszelkie niuanse w zakresie wyciskania zysków z nieruchomości na pograniczu własności państwowej i biznesu prywatnego w jednym z najtrudniejszych miejsc na świecie czyli w Nowym Jorku.
    Nie należy też zapominać, że pan Larry Silverstein dał się poznać w ostatnich latach jako człowiek, którego nie złamią najstraszniejsze katastrofy i który potrafi owinąć sobie wokół palca władze każdego poziomu w Nowym Jorku a być może i w USA.
    Mówimy o człowieku, który na 6 (słownie: sześć) tygodni przed 11 września 2001 r. podpisał z władzami umowę leasingową na komplet World Trade Center. Do tej umowy doszedł w ciekawych okolicznościach: w lutym 2001 r. właściciel World Trade Center – Port Authority of New York and New Jersey (joint venture pomiędzy stanem Nowy Jork i New Jersey do kompleksowej obsługi transportu na terenie obu stanów a w szczególności Nowego Jorku i okolic) ogłosił zamiar przetargu na leasing World Trade Center. Przyszły dwie oferty: jedna od firm Vornado Realty Trust (podobno lepsza) i od oferty Silverstein i The Westfield Group. Najpierw władze ogłosiły, że wygrała firma Vornado Realty Trust bo dawała kwotę o 600 mln USD wyższą od Silversteina. I nagle okazało się, że problemem nie do przekroczenia jest czas leasingu, co do którego nagle zaczęły się bardzo pryncypialne dyskusje (37 lat czy 99 lat). Okazuje się, że Port Authority marzyły o leasingu na 99 lat i wzięły mniejszą kwotę do Larry’ego Silversteina.
    Larry natychmiast ubezpieczył World Trade Center , ze szczególnym uwzględnieniem ryzyka terroryzmu i za 6 tygodni miał taki „terroryzm” , jakiego świat nie widział.
    Sprawa nie byłaby tak delikatna, bo w końcu takich wydarzeń teoretycznie nie da się przewidzieć, gdyby nie podnoszony przez wredne spiskowe media amerykańskie faktu, że w tym dniu pan Larry zerwał ze swoim obyczajem, aby każdy dzień zaczynać na dachu World Trade Center 1- wczesnym śniadaniem i podziwianiem panoramy. Nie pojechał do pracy a potem była kwestia, czy siedział w domu, czy zawiózł był ukochaną małżonkę do dermatologa, o co podobno usilnie prosiła. Również jego dwoje dzieci zatrudnione w Silvestein Properties (siedziba w World Trade Center) tego dnia nie dojechały, bo „utknęły w korkach, zupełnie niezależnie od siebie”.

    Nie byłoby takiego rozgoryczenia i podejrzeń, gdyby nie fakt, iż dynamiczny pan Larry mając w ręce polisy ubezpieczeniowe na budynki nr. 1, 2, 4 i 5 na łączną kwotę 3,55 mld USD, zażądał – podwójnego odszkodowania, podnosząc, iż „dwa samoloty, to dwa ataki terrorystyczne. Czyli zażądał 7,1 mld USD. Początkowo sądy odrzucały te żądania, ale już w roku 2004 zaczęły wydawać wyroki opiewające na „dwa ataki terrorystyczne” i Larry Silverstein osiągnął „wyroki” na łączną kwotę 4, 577 mld USD. Ponieważ jednak musiał płacić raty leasingowe za nieistniejące budynki, podjął negocjacje w władzami Port Autority o jakiś kompromis, podczas gdy dobry Kongres US podjął decyzję o wsparciu finansowym dla poszkodowanych w ataku terrorystycznym i katastrofie budowlanej w obligacjach na kwotę ok. 8 mld USD. Z tym, ze jak już kasa była dostępna, władze zaczęły ogłaszać, że żądania odszkodowawcze ofiar zamachu – będą musiały być ograniczone do jakichś kwot – bo kasa jest ograniczona.

    Tymczasem dla pana Larryego wyciągnięto pomocną dłoń w ten sposób, że uzgodniono, iż planowany do wybudowania budynek WTC 1 – wraca do Port Autority a odbudowa innych budynków wyleasingowanych panu Larremu – zostanie wsparta kwotami z obligacji, które „zostaną”. I te kwoty, które były w zarządzie dobrego burmistrza miasta Michaela Bloomberga i gubernatora Pataki – zostały PRZELANE na konta Larrego Silversteina.
    Dalej też nie było prosto, ale akurat historia odbudowy WTC 1,2,4 jest znacznie mniej ciekawa od losów budynku WTC7, który od początku był przedmiotem zainteresowania wszystkich autorów spiskowych teorii dziejów: budynek nie był zaatakowany przez samoloty a zawalił się (dokonała się implozja) w kilka godzin po ataku. Świadkowie zdarzenie zaczęli szybko umierać, a sam pan Larry notorycznie odpytywany przez dziennikarzy o wydarzenia 11 września 2001 miał w pewnym momencie powiedzieć, „że powiedział w rozmowie ze strażakami w kontekście budynku nr 7 nadal stojącego w cieniu zawalonych WTC 1 i 2 , że „mamy takie wielkie straty w ludziach, może bardziej logiczną rzeczą będzie „pul lit”. I się zaczęło. Cesarz amerykańskich dziennikarzy od spiskowych teorii – Alex Jones poinformował w jednym z programów, iż w żargonie strażaków i specjalistów od wyburzania termin „pull it” oznacza – „wyburzenie z zastosowaniem środków wybuchowych”.
    A za budynek WTC-7 Larry wyciągnął od ubezpieczycieli ok. 800 mln USD.

    Więc podobno firmy ubezpieczeniowe mają na końcu języka słowo „fraud” , którego nie trzeba chyba tłumaczyć
    Jeśli się do tego doda fakt, iż ostatnie kilka lat Larry Silverstein nadal prezentuje w biznesie i życiu towarzyskim „styl ADHD” czyli: otwiera, przecina wstęgi, wykłada, buduje, projektuje i kręci kasę, gdy tymczasem liczba poszkodowanych w tragedii 11/9 , którzy NIE dożyli jakichkolwiek odszkodowań , które np. pomogłyby im zwalczyć raka lub inne choroby nabyte w trakcie przeszukiwań ruin i porządkowania miejsca katastrofy – sięga kilkuset a może już kilku tysięcy ludzi, że kwoty odszkodowań są niewielkie czytaj: niewystarczające dla kalek i ludzi chorych do końca życia z powodu choćby traumy , to na kłopoty wizerunkowe firmy Silverstein Properties – nie trzeba było czekać.
    Do tego doszła rzecz w sumie banalna ale takie rzeczy czasem najsilniej działają na masową wyobraźnię: w nowym obiekcie budowanym przez Silvermana na Upper West Side w Nowym Jorku (10 Freedom Place) za wiedzą i zgodą inwestora czyli pana Larrego, zaplanowano osobne drzwi wejściowe (i zapewne klatkę schodową) na piętra w zamyśle przeznaczone dla mieszkańców „zwyczajnych” czyli np.nie posiadających jachtu i prywatnego samolotu. A główne wejście oczywiście – dla tych „z samolotami i jachtami”. I się porobiło: prasa zawyła, aktywiści od równości wszystkich ze wszystkimi – głośno zaczęli mówić o: nowej formie segregacji. Segregacja jest w USA nie tylko zakazana przez prawo – jest powszechnie traktowana jako coś obrzydliwego, chociaż realia bywają różne.
    W tych okolicznościach przyrody, „rodzina” zarządziła, że Larry z uwagi zapewne na wiek, winien zrezygnować z aktywności zachowując formalnie stanowisko prezesa a z dalekiego Izraela ściągnięto dynamicznego człowieka, który nie dość, że 6 lat służył w armii izraelskiej, to jeszcze zna się na nieruchomościach a ponadto zajął chwilowo wakujące miejsce po pierwszym mężu pani Sylwii Silverstein – córki i członkini władz spółki i został nowym zięciem Larrego.
    Młodzi muszą stawić czoło trudnościom wizerunkowym a dziadka Silversteina zesłali – do Warszawy, która obok Szanghaju jest jedynym zagranicznym miastem, w których jest widoczna aktywność biznesowa Silversteinów.
    Pozostaje pytanie o przyszłość nowej firmy obu panów: Doktora Jana i Larrego Silversteina- zarejestrowanej w 2012 r. jako KSP Real Estate Investment Management (KSP REIM), na ulicy Wspólnej, która wedle oświadczeń właścicieli ma :zarządzać „…regulowanymi prawem luksemburskim funduszami zamkniętymi rynku nieruchomości..” Ciekawe, czy chodzi o to, aby podatki z tego biznesu omijały Polskę.
    Pozostaje też zadumać się nad przepaścią, jaka dzieli pompatyczne mowy pogrzebowe całej tej „klienteli Doktora Jana” z realiami jego biznesów tj. faktu, że jakoś nikt go nie wychwala jako „największego indywidualnego podatnika w Ojczyźnie”, „budowniczego fabryk” tylko kolokwialnie mówiąc, zasuwa głodne kawałki o „Apollinach”, „kwadrygach”, wizjonerach”.
    Bo pan Jan podobno do perfekcji dopracował metody niepłacenia podatków w Polsce, czemu służyć miała m.in. firma w Luxemburgu, o której jakoś cicho
    I zadumać się nad tym, kim są ludzie stanowiący tzw. elitę rządzącą III RP, których kilku przedstawicieli siedziało dzisiaj w kościele, którym nawet nie zaświtała myśl, że kamienica na Placu Małachowskiego 2 winna być oddana potomkom Edwarda Raczyńskiego (miał 3 córki) – na rozsądnych warunkach uwzględniających zniszczenia wojenne. Ciekawe, czy chociaż za grunt pod kamienicą zapłacili rodzinie. Bo ziemi wokół siedziby rodowej – władze III RP – nie chcą ZA NIC oddać prawowitym spadkobiercom.
    Za to robią sobie „pogrzeby dla VIP-ów” i nie uważają, że w państwie demokratycznym zamykanie całych kwartałów miasta na wiele godzin „bo chowają najbogatszego faceta w mieście” – zakrawa na groteskę i ośmiesza Zmarłego.
    Bo o tym, że ksiądz odprawiający Mszę św. musiał sam sobie „odpowiadać” w tych miejscach, w których winni odpowiadać obecni w kościele „katolicy” – to chyba nie warto nawet wspominać.
    Pink Panther
    http://bobry7.salon24.pl/662104,janek-z-st-moritz-larry-z-world-trade-center-warta-tower-i-raje-podatkowe

    UWAGA-C.D.
    Kevin Barrett, Veterans Today Editor 15.03.2016
    „Lucky Larry” STILL bragging about his crimes of 9/11/2001 – shows no fear of impending arrest, execution
    He may just be a Silver-stein. But “Lucky Larry” sets the gold standard for chutzpah

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s