Żyd, żydo-reżim, panicznie boją się prawdy

zydzi_lapankaA dowodzą tego nie tylko poprzez aresztowanie M.Piskorskiego za poglądy i za polityczną działalność w interesie Polski i Polaków.

Np. Facebook, choć wielu pisze pejsbook i ma widać rację, zablokował mnie z powodu komentarza, w którym wykazałem bezsens prób, czy nawet myślenia, o asymilacji Żydów.

 

Oto komentarz budzący u Żyda i żydo-reżimu dreszcz grozy

„Zapomina Pan tylko o jednej podstawowej kwestii: Żydzi nigdy nie ulegają asymilacji i nigdy nie stoją po stronie interesów narodu, pośród którego mieszkają – oni są narodem wybranym, oni są ponad innymi narodami – w ich mniemaniu. (Drobne przykłady: w 1939r. witali kwiatami i Niemców i żołnierzy ZSRR, w 1990. mając pełnię władzy wepchnęli RP do UE, NATO, degenerują naszą kulturę, zniszczyli naszą gospodarkę.) Identyczny błędny pogląd jaki Pan prezentuje starali się propagować pozytywiści. Zrozumieli niedorzeczność takiego poglądu w jednym pokoleniu. Wystarczy prześledzić ewolucję stosunku do Żydów w twórczości B.Prusa.”

 

A więc nie obrzucanie Żydów błotem na internetowych forach, nie oskarżenia o sprawstwo kryzysów, wojen i rewolucji, ale kilka zdań zwykłej prawdy na ich temat wznieca straszny popłoch. Mamy na tę okazję znane staropolskie przysłowie: na złodzieju czapka gore.

 

imageProblem nie jest nowy, o czym przekonał się każdy, kto publicznie wygłaszał prawdy na temat nieszczęsnej, szkodliwej dla naszego narodu i państwa, współegzystencji Polaków i Żydów.

Przekonał się o tym w XIX w. A.Fredro, którego dramat „Obce żywioły” został potępiony przez lwowską krytykę – krytykę już zdominowaną przez Żydów i przez przejętą przez nich prasę. („Obce żywioły”http://www.ultramontes.pl/Fredro.htm )

 

13401271_1024

 

Mniej szczęścia od A.Fredry miał W.Shakespeare. Jego dramat „Kupiec wenecki” został wykreślony z listy lektur szkolnych w USA na początku XX w. – była to zasługa żydowskiego lobby.

 

 

 

Dariusz Kosiur

Reklamy

16 komentarzy

Filed under Polityka

16 responses to “Żyd, żydo-reżim, panicznie boją się prawdy

  1. grzanek

    A propos zbuka – frapująca wrzuta z pejsbuczego profilu Zmiany:

    Lubię to

  2. grzanek

    Z jakichś tajemniczych powodów nie wyświetla się link, więc przeklejam treść wrzuty:

    „Cały czas napływają do nas wyrazy poparcia dla dr. Mateusza Piskorskiego. Wczoraj otrzymaliśmy list od Muzeum Pamięci Żydowskiej „Ja pamiętam” w Krakowie.
    W imieniu Mateusza i naszym serdecznie dziękujemy za wsparcie”.

    Lubię to

    • Tamaar

      W tym muzeum , kilku pracujących tam Polaków z tego co wiem dwóch należy do Związku Zawodowego Zmiany .

      Lubię to

    • obserwator

      Pozytywne.Dla „nierozumiejących” i dla „zadziwionych” wyjaśniam (w dużym skrócie ma się rozumieć”
      Sytuacja wynika z tego że Żyd-Narodowy zdaje sobie już sprawę że Żyd-Międzynarodowy zamierza wystawić go do wiatru i „przytula się” do Rosji (w tym do nas -jej sympatyków)
      W historii już się tak raz zdarzyło że Żyd-Międzynarodowy postanowił wyeliminować raz na zawsze Żyda-Narodowego.Nam mogą mydlić oczy w kwestii odpowiedzialnych za holokaust ale Żydzi wiedzą kto pociągał za sznurki.
      „Jedna krowa w Palestynie jest ważniejsza niż wszyscy Żydzi w Polsce” -to dość znany cytat a kto przeczytałby książkę Rolickiego „Zmierzch Izraela” znajdzie ich całe mnóstwo.Zmarły na początku 1940r autor wszystko co napisał, napisał na podstawie obserwacji prasy i działań organizacji syjonistycznych w okresie przedwojennym.
      Teraz trwa proces likwidacji państw narodowych czego jesteśmy świadkami a państwo Izrael (bez względu na nasz do niego stosunek) jest państwem narodowym więc również „skazany” jest na śmierć.
      Żyd-Międzynarodowy zapowiedział to bez ogródek http://www.israelhayom.com/site/newsletter_article.php?id=5907

      Lubię to

  3. andrzej

    Wbijanie do głów gojów o narodzie wybranym rozpoczyna się już w wieku szkolnym.
    Idiocenie to trafiło na grunt podatny w większości krajów świata.
    Internet nie wiele zmienił w myśleniu ludzi. Szkoda tylko zdrowia na uświadamianie niewolników, skoro oni nimi chcą być.
    Póki będzie żarcie w marketach i „ciepła woda w kranie”, to będzie cały czas walka z wiatrakami.
    Naród wybrany dobrze zna mentalność gojów, wie że goje potrzebują narodu wybranego.

    Lubię to

  4. Kocham pana Kaczyńskiego

    Kim wy jesteście ? . Co to znowu za WPS . Wy jesteście chorzy na głowę . Plują tu na polskich patriotów bohaterów narodowych pochowanych na Wawelu . Jarosław Kaczyński nasz prezes to wielki nasz wódz bohater . Wara od niego pomyleńcy . Uciekinierzy z wariatkowa . Dzięki naszym starszym braciom Polska dziś jest nowoczesna szanowana na świecie .
    Nawet nasz wspaniały aktor duma narodowa Eugeniusz Bodo miał przyjaciół Żydów . Polska to nowoczesny kraj i takie podziękowania . Panie prezydencie , panie prezesie , pani premier Szydło jesteśmy z wami . Kasują posty zamiast polemizować . Te metody są złe a ten portal to szaleństwo .

    _______________________________

    To już ostatnie twoje takie tu popierdywania.Redakcja WPS

    Lubię to

    • To żart? Bo jeśli nie to oczom własnym nie wierze…

      Lubię to

    • 1abezmetki

      Skoncentrowani na naszych własnych problemach, ograniczonych w szerszej perspektywie najczęściej do obszaru europejskiego, nie zdajemy sobie sprawy z ciężaru i skali wzrastającego konfliktu w akwenie Pacyfiku.
      Poniżej ważny artykuł na wspomniany temat autorstwa Andrew Korybko, opublikowany w majowym the Duran.
      http://theduran.com/is-india-now-a-us-ally/

      „Niedawno mieliśmy świat podzielony na dwa obozy między dwoma supermocarstwami, teraz możemy mieć podzielony na trzy między trzema. Stany Zjednoczone wyraźnie obawiają się jednak sytuacji, w której staną de facto same naprzeciwko działających ręka w rękę Chin i Rosji. Potrzeba więc przeciwwagi dla Państwa Środka. Tajwan i Japonia są przydatne, zwłaszcza że dzięki nim można utrudnić chińskiej marynarce swobodny dostęp do Pacyfiku, ale do tej roli, na której zależy Amerykanom są za słabe. Istnieje wszakże jeszcze jeden, wprost wymarzony kandydat: Indie.”

      Zapraszam do lektury.

      Czy Indie to obecnie sojusznik USA
      Andrew Korybko

      Indie sprzymierzają z USA przeciwko Chinom i Rosji.

      Ostatnie zachowania Indii wzbudzają wątpliwości co do autentyczności ich zaangażowania w wielobiegunowość i rodzą pytania czy Indie zdradziły tę ideeę na rzecz amerykańskiego systemu jednobiegunowego.
      Przyjęło się powszechnie i zasadnie uważać Indie za filar nowego porządku świata wielobiegunowego. Ten kraj grał kluczową rolę w BRICS i uczestniczył w większości rozgrywających się globalnych procesów transformacyjnych.

      Historycznie jako jeden z krajów założcielskich Ruchu Krajów Niezaangażowanych, Indie cieszyły się szacunkiem za mądry
      pragamatyzm i zdolność do angażowania się w równorzędne układy partnerskie.

      Obecnie Indie sprawiają wrażenie gotowości porzucenia ich geopolitycznych tradycji. Wydaje się Indie startują nową trajektorię polityki zagraniczne,j otwarcie przechodząc na stronę USA w nowej zimnej wojnie przeciwko Chinom.

      Premier Modi wykonał w ubiegłym miesięcu szereg posunięć, które wskazują, że strategiczne kalkulacje Indii radykalnie zmieniły się od czasu wizyty amerykańskiego Sekretarza Obrony Ashton Carter na sub-Kontynencie Indyjskim w ubiegłym miesięcu.

      W tym artykule przedyskutuję elementy indyjskiego anty-chińskiego sworznia, z wyakcentowaniem “Logistic Service Agreement” i konsekwencji afery Azhar-Isa.

      W następnym artykule będę rozważał długofalowe konsekwencje prawdopodobieństwa kontynuacji tej nowej polityki i jak
      nieuniknienie doprowadzi to do intensyfikacji chińsko-indyjskiej zimnej wojny obejmującej ASEAN, Himalaje i obszary Centralnej Azji.
      Wejrzę również w stawki globalne i jak Indie poprzez zwrot w kierunku USA mogą – chcąco lub nie – zniweczyć dotychczasowe sukcesy wyłaniającego się wielobiegunowego porządku świata.

      Indyjski zwornik anty-chiński

      Zaledwie w czasie jednego miesiąca, Indie wprowadziły świat w zdumienie przez radykalny zwrot anty-chiński, wskazujący przez wyraźne odciski palców, na waszyngtońską kontrolę wydarzeń w tle.

      The “Logistic Service Agreement”

      Amerykański sekretarz obrony, Ashton Carter złożył w Kwietniu b.r. wizytę w Indiach.

      I chociaż wizyta ta była prezentowana przez większość mediów jako wizyta rutynowa, to komentarze Ashtona Cartera na temat wynurzającego się amerykańsko-indyjskiego partnerstwa strategicznego, które w jego przewidywaniu „zdefiniuje 21 wiek”, wywołały wiele uwagi.

      Fundamentem tej retoryki jest tzw.“Logistic Support Agreement” (LSA) negocjonowany obecnie przez USA i Indie.
      To w zasadzie mieszanka “Host Mission Support Agreements” jakie NATO zawarło z Finlandią i Szwecją i tymczasowej umowy jaką NATO ostatnio uzgodniło z Serbią.

      Reuters cytuje amerykańskich funkcjonariuszy wojskowych mówiąc, że LSA „umożliwi obu armiom umawiającym się stron, wzajemne użytkowanie terytorium lądowego, przestrzeni powietrznej i baz morskich dla zaopatrzenia, remontów i innych celów.”

      W praktyce oznacza to, że USA w istocie nabyło prawo do użycia w pełnym spectrum, sił rotacyjnych gdziekolwiek na terenie Indii – w wybranych, wcześniej zaplanowanych koordynatach – w celu „powstrzymania Chin”.

      Chociaż umowa dotychczas nie jest podpisana, to jest osiągnięciem Ashtona Cartera, że obie strony „w zasadzie” zgodziły się sfinalizować negocjacje w sprawie LSA w bliskiej przyszłości. Uważa się, że jedynie wysokość rekompensat finansowych i inne szczegóły techniczne pozostają do uzgodnienia, zanim umowa wejdzie w życie, przypuszczalnie jeszcze w tym roku.

      Współpraca w zakresie lotniskowców

      Równolegle z LSA, USA obwieściło, że pomoże New Delhi w budowie pierwszego indyjskiego lotniskowca.
      Ashton Carter odkrył w w czasie swej wizyty, że USA podzieli się swoją najbardziej zaawansowaną technologią z indyjskimi partnerami, i w ten sposób, istotnie pogłębi przymierze amerykańsko-indyjskie.

      Jest jawnym sekretem, że Marynarka Indii będzie użyta do „powstrzymania” Chin w regionie Oceanu Indyjskiego. Z tego powodu bezprecedensowy poziom morskiej militarnej współpracy pomiędzy dwoma stronami należy widzieć przez pryzmat wspólnego założenia „powstrzymywania” Chin.

      Jeśli symbolizm posiada jakiekolwiek znaczenie, to jest także nie bez znaczenia, że Minister Obrony Indii zaprosił
      Cartera na pokład pierwszego indyjskiego lotniskowca, the INS Vikramaditya.

      Demonstruje to nie tylko gorliwość Indii w ukazania światu aktualnie wysokiej próby relacji z USA ale także znamiennie wskazuje, że wykorzystuje się pierwotnie rosyjskiego pochodzenia okręt, do obwieszczenia światu, że Indie dywersyfikują ich militarno-techniczne realacje w kierunku Zachodu na koszt ich tradycyjnie rosyjskiego partnera.

      Powyższe uzasadniają suche fakty. Jakkolwiek Rosja wciąż dostarcza większości uzbrojenia, to USA ostatnio zaczyna wypierać Rosję, stając się jej największym dostarczycielem, co wskazuje, że Rosja stopniowo traci dotychczasową strategiczną pozycję na rynku indyjskim.
      Zaproszenie Ashton Cartera do wstąpienia na pokład zbudowanego przez Rosję lotniskowca wciera sól w rany rosyjskiego
      przemysłu zbrojeniowego.

      Afera Azhar-Isa

      W przeszłości rozważałem to zdarzenie w szczegółach w artykule dla mającego siedzibę w Moskwie Katehon think tank.
      Zwięźle, Indie przedłużyły wizę dla Dolkun Isa, jednej z najbardziej ciemnych „politycznych” postaci, dostarczających
      politycznego przykrycia dla terrorystycznego ugrupowania Uighur. Chiny oskarżyły już wcześniej to indywiduum o wspieranie terroryzmu a Interpol bacznie obserwuje jego działania. Tym niemniej rząd Indii zaprosił go do udziału w licznym zgromadzeniu separatystów anty-chińskich, i grup działających na rzecz zmiany systemu, w ramach mającej siedzibę w USA –
      “Initiatives For China/Citizen Power For China”, powszechnie uznanej za ekspozyturę CIA.

      Wszystkie pozostałe anty-chińskie grupy, jakie miały uczestniczyć w konferencji- a zorientowane na działalność wywrotową w Tybecie, Xinjiangu, Mongolii Wewnętrznej, oraz grupy „pro-demokratyczne” – są umocowane w USA i wykazują podobnie wrogi stosunek wobec władz chińskich.
      Prowadzi to do nieuniknionej konkluzji, iż Indie z premedytacją współpracują z USA goszcząc amerykańskich agentów w
      Dharamsala, lokacji prowokacyjnie bliskiej chińskiej granicy.

      Indyjskie media uzasadniają w artykułach ciężkich od nacjonalistycznej retoryki, iż wizę dla Dolkun Isa przedłużono, ponieważ Chiny w przeszłości zablokowały w ONZ propozycję Indii, ażeby umieścić wspieranego przez Pakistan terrorystę
      Masud’a Azhar’a na liście terrorystów sporządzonej przez Narody Zjednoczone.

      W moim wcześniejszym materiale opublikowanym w Katehon’ie, wskazałem, że Indie- bardziej aniżeli jakikolwiek inny kraj –
      zdają sobie sprawę, że Chiny nie mogą angażować się w bilateralną dysputę pomiędzy Pakistanem i Indiami a już z pewnością,
      występować przeciwko Indiom w tego rodzaju konflikcie. Wyjaśniłem, że New Delhi podniosły tę kwestię jedynie po to by uzasadnić ich własną decyzję aby gościć zgromadzenie anty-chińskich separatystów i grupy terrorystyczne w Dharamsala.

      I chociaż w końcu Indie unieważniły wizę dla Dolkun Isa, to jednak New Delhi pozwalając na na kolejne konferencje, wydaje się uprawiać klasyczną grę (dyplomatyczną) wabienia przynętami.

      Mające oparcie w USA „Inicjatywy dla Chin/Władza Obywatelska dla Chin” grupa – parasol, faworyzowana przez Indie, jest również wyraźnie anty-rosyjska. Organizowała ona w przeszłości konferencję na rzecz ustawy, poza legalnym ustawodawstwem, zwanej “Global Magnitsky Bill”. Ta „ustawa” jest nawet wyróżniana, jako jako trzeci z kolei najważniejszy projekt poza tzw. “Tiananmen Massacre Memory of World Registrar” i “Finding 2 Tank Men” wyprzedzając “Hong Kong Occupy Central movement”.

      Pełniąc rolę gospodarza wobec wymienionych organizacji anty-chińskich, rząd premiera Indii Modi’ego, gościł również organizację anty-rosyjską, co wygląda na subtelny afront wobec Moskwy a otwarcie nieprzyjazny gest wobec Pekinu.

      Wkrótce po wizycie Ashton Carter’a wybuchła Afera Azhar-Isa. Jest rzeczą niemal pewną, że Ashton Carter dyskutował tę sprawę podczas wizyty z indyjskimi gospodarzami, prawdopodobnie w intencji przyszłego „sytuacyjnego uzasadnienia” dla LSA i dla obecności amerykańskich sił powietrznych, morskich i lądowych w pobliżu chińskich granic w sąsiedztwie Tybetu i Yunnan.

      Wrogość wobec Nowego Jedwabnego Szlaku

      Indie z dezaprobatą przyjęły chińską informację w ub.roku o zamiarze budowy $46 mld Chińsko-Pakistańskiego Korytarza Ekonomicznego (CPEC) biegnącego przez administrowany przez Pakistan, – Kaszmir.

      Indyjskie media i środowiska akademickie wyraziły również w związku z powyższym umiarkowane niezadowolenie w ubiegłym roku. New Delhi jednakowoż, po wizycie Ashton Cartera, głosem pułkownika SD Goswami – rzecznika indyjskiego Północnego Dowództwa z siedzibą w Udhampur, podniosło temperaturę antagonizmu; oświadczył on mianowicie, że „rząd wyraził wobec Chin swoje zaniepokojenie, i zwrócił się o zaprzestanie takich działań”.

      Ta kwestionująca Jedwabny Szlak retoryka nie byłaby możliwa, bez zachęty zza sceny przez USA, które wyraźnie ją wspierają jako element kampanii na rzecz globalnej wojny hybrydowej, w intencji sabotażu chińskiej strategii Jedwabnego Szlaku.

      Chiny nie wstrzymają realizacji tego projektu w rezultacie indyjskich skarg, bez względu na to jak energicznie je wspiera USA. Indie to wiedzą.

      Z tego powodu, jest rzeczą prawdopodobną, że eskalacja retoryki związanej z projektem została zaainicjowana, jako część wcześniej zaplanowanej kampanii informacyjnej dla uzasadnienia anty-chińskiego, Amerykańsko-Indyjskiego Strategicznego Partnerstwa w rezultacie twierdzenia, że Indie „nie mają wyboru”, ponieważ „Chiny po prostu nie będą słuchać”.

      Amerykańsko-Indyjskie Przymierze na Morzu

      Ważnym komponentem kompleksowego Amerykańsko-Indyjskiego Strategicznego Partnerstwa jest zaawansowana współpraca
      militarna na morzu obu krajów, która, podobnie jak każdy pozostały element ich nowego przymierza – jest zorientowana na
      „powstrzymywanie Chin”.

      Abstrahując od ważnej współpracy w zakresie lotniskowców i innych militarno-technicznych aspektów, omawianych wcześniej, obie strony, jak się uważa, omawiały wspólne strategie przeciwko broniom podwodnym.

      Na dodatek, oczekuje się, że Indie wezmą udział w dowodzonych przez USA wielustronnych manewrach w czerwcu, prowokacyjnie zlokalizowanych na Morzu Filipińskim. Chociaż ta lokacja nie sąsiaduje bezpośrednio z Morzem Południowo Chińskim, to jednak ten obszar przylega do Morza Wchodnio Chińskiego gdzie Pekin i Tokio wiążą zaciekłe spory związane z roszczeniami
      wobec spornych obszarów wyspowych.

      Uczestnictwo Indii w manewrach przeciw broniom podwodnym, tak blisko potencjalnej strefy konfliktu, wspólnie z USA, Japonią i innymi nieprzyjaznymi Chinom siłami morskimi, stanowi niepokojący znak, że Indie poważnie rozważają konfrontację z Chinami, zarówno w regionie Oceanu Indyjskiego jak i w akwenach Morza Południowo Chińskiego oraz Chińskiego Morza Wschodniego, realnie zagrażając Chinom w nadchodzących latach.

      Indie nie tylko intensyfikują swoją strategiczną współpracę z USA, ale również próbują „lokalizować” swą obecność poprzez wielostronną współpracę z siłami morskimi ASEAN pod pretekstem „wspierania wolności żeglugi”.

      Indyjskie najświeższe współuczestnictwo w manewrach morskich ASEAN w połączeniu z anty-chińskim partnerstwie strategicznym z USA, może być widziane jako sygnalizowanie intencji instytucjonalizacji obecności Indii na Morzu Południowo Chińskim.

      Podczas gdy Chiny i Rosja również biorą udział w tych manewrach, to Rosja oczywiście nie ma intencji „powstrzymywania”
      Chin, a rolę Pekinu należy postrzegać w szerszych ramach normalnych relacji z krajami, które są ich morskimi sąsiadami.

      Kontrastująca z powyższym partycypacja Indii w manewrach morskich po stronie Japonii, USA, i Australii implikuje perspektywiczne zaangażowanie w anty-chińskie morskie przymierze, z ewentualnym udziałem Wietnamu i Filipin.

      …………………………………………

      filmy na YouTube ilustrujące omawianą problematykę:

      ——————————————

      http://theduran.com/is-india-now-a-us-ally/

      Is India Now a US Ally?
      Andrew Korybko
      May 4, 2016

      tłumaczenie: 1abezmetki
      przedruki, mile widziane. Wyjątek Neon24.
      Bojkotuj Neon 24!

      Polubione przez 1 osoba

    • grzanek

      Podejrzewam, że to ciągle jedna i ta sama osoba (Korczma, kiedyś „michał” etc.).

      Lubię to

  5. obudzony

    Pozwólcie, proszę, że podzielę się swoją refleksją na temat prawdy, której boją się żydzi. W moim mieście na południu Polski w dużym zakładzie pracy od 4 lat próbuję wytłumaczyć prostym robotnikom o co chodzi z KOD-em, PiS-em, PO, SLD i dosłownie ręce opadają. Ludzie na prowincji nie posiadają ŻADNEJ, powtarzam ŻADNEJ rzetelnej wiedzy czy to historycznej, czy politycznej, tudzież ekonomicznej. Ich znajomość w każdej z tych dziedzin polega na wiedzy z telewizji, radia, ogólnopolskiej prasy. Całe masy nie czują żadnej potrzeby, aby cokolwiek przeczytać, poszukać, dowiedzieć się czegoś więcej – oni po prostu całą swoją wiedzę czerpią z mediów i jest im z tym dobrze. Ci z wyższym wykształceniem są jeszcze gorsi, nie dość, że ogłupieni przez propagandę to jeszcze zwiedzeni własnym chwilowym dobrobytem i dostatkiem zapominają o całych masach ludzi, którzy w tym samym zakładzie pracują za 1400-1600 złotych miesięcznie dla wielkiego koncernu. Znalazłem jedną osobę z produkcji, która była ciekawa tego, co mówię i dosłownie ,,szeroko otworzyła oczy na świat” kiedy na nowo zacząłem jej uświadamiać znaczenie wielu wydarzeń bieżących i historycznych oraz ich prawdziwe tło. Ten prosty człowiek na początku dosyć sceptyczny dziś po kilku latach doskonale rozumie wszystkie działania okupantów i potrafi czasami je nawet przewidzieć. Jest to jedna na 2000 osób(chociaż poglądów wszystkich osób nie jestem w stanie dociec). Często rozmawiam w pracy z pewnym inżynierem o zacięciu historycznym, który dokładnie to o czym tutaj dyskutujemy – potwierdza dodając do tego swoją cząstkę olbrzymiej wiedzy. Czuję się rozgoryczony i niepocieszony, bo współpracownicy traktują mnie jak dziwaka, nieszkodliwego wariata, który próbuje im za darmo uszczknąć swojej wiedzy, ale oni tak naprawdę tej wiedzy nie potrzebują. Można wyróżnić dwa obozy – oczywiście zwolennicy PiS i jednocześnie Radia Maryja oraz zwolennicy PO, którzy jak zahipnotyzowani bezkrytycznie wierzą w Dudę, Kaczyńskiego, Szydło są nimi wręcz oczarowani. Wcale nie rozumieją, że nie muszą głosować ani na PiS, ani PO, ani PSL, ani SLD. Na co dzień mam do czynienia z grupą ok 20 tych samych osób, gdzie podczas przerw w pracy próbuję im wyjaśniać meandry polityki, naszej historii moje próby tłumaczenia przeważnie mają dla nich wydźwięk humorystyczny, bo kiedyś sami uznali, że jest to niemożliwe i koniec. Po co o tym wszystkim piszę? Uważam, że nasz okupant skutecznie ogłupił dezinformacją, wybiórczym traktowaniem historii Polski całe rzesze Polaków i trudno będzie ich przekonać do tego jak było naprawdę. Ci ludzie szczerze nienawidzą Putina i kropka w kropkę powtarzają jak papugi mainstreamowe brednie.
    Niestety zauważam jeszcze jedną przeszkodę w tym względzie – mianowicie silna wiara w watykańskich bożków, którzy od wielu setek lat działali zawsze dla dobra Watykanu, a bardzo rzadko interesy Watykanu szły w tym samym kierunku co interesy narodowe Polski. Kaczyński i spółka sprytnie tę silną wiarę w narodzie wykorzystują stwarzając złudne wrażenie że także są katolikami i wierzą w ich Boga. Kościół katolicki od zawsze był rozsadnikiem ciemnoty, guseł, splamiony krwią wielu niewinnych narodów, będący niejako dopełnieniem władzy świeckiej i z tą władzą w niewidoczny dla mas sposób związany. W moim osobistym poszukiwaniu katolickiego Boga przeszedłem szereg metamorfoz i olśnień, ale dopiero poznanie korzeni tej religii oraz odkrycie wielu jej fałszerstw na przestrzeni wieków pozwoliło na osobiste zrozumienie mechanizmu strachu, niewiedzy, umysłowego otępienia którymi częstuje masy ta watykańska hydra. Jezus nie jest i nigdy nie był postacią historyczną, taka postać nigdy nie istniała, a żywot nie kogo innego jak Juliusza Cezara stał się pretekstem dla judajskich bajań i manipulacji. Żaden historyk tamtego okresu nigdzie nie wymienia takiego imienia w żadnym dokumencie, a tutaj po 2000 lat twierdzi się, że ten człowiek był sławny na całe cesarstwo rzymskie. Wybitny lingwista włoski prof Francesco Carotta, który napisał dzieło pt.,,Jesus was Caesar” odkrył:

    Carotta: „Wszystkie elementy historii Jezusa można odnaleźć w biografii Cezara”.

    Włosko-niemiecki językoznawca i filozof Francesco Carotta w swojej książce Jesus was Caesar (Jezus był Cezarem) dowodzi, że historia Jezusa Chrystusa wywodzi się z rzymskich źródeł. Ponad piętnaście lat badań zaowocowało odkryciem przez Carottę śladów prowadzących do Juliańskich początków chrześcijaństwa i stwierdzenia, że historia Jezusa oparta jest na biografii Juliusza Cezara.

    Carotta: ”Ewangelia okazuje się być historią rzymskiej wojny domowej, opowieścią o życiu Cezara – od przekroczenia Rubikonu do zamordowania – która przemieniła się w opowieść o Jezusie, od Jordanu do ukrzyżowania. Jezus jest prawdziwą postacią historyczną, żył jako Gajusz Juliusz Cezar i zmartwychwstał jako Divus Iulius, Boski Juliusz”.

    Kult otaczający Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i założyciela chrześcijaństwa, pojawił się w II w. n.e. Jednakże wcześni starożytni historycy nigdy nie wspomnieli o Jezusie i po dziś dzień nie ma żadnego historycznego dowodu jego istnienia. Juliusz Cezar, “syn Wenus” i założyciel Imperium Rzymskiego, został po nagłej, brutalnie zadanej śmierci wyniesiony do statusu Cesarskiego Boga, Boskiego Juliusza. Kult, jaki go otaczał, zanikł, kiedy pojawiło się chrześcijaństwo.

    Początki kariery zarówno Cezara, jak i Jezusa, mają miejsce w w sąsiednich krajach na północy – w Galii i Galilei.
    Obaj muszą przejść przez pamiętną rzekę – Rubikon i Jordan. Po przekroczeniu obaj spotykają patrona/rywala – Pompejusza i Jana Chrzciciela – i swoich pierwszych wyznawców – odpowiednio: Antoniusza i Kuriona oraz Piotra i Andrzeja.
    Obaj nieustannie się przemieszczają, ostatecznie docierając do stolicy – Rzymu i Jerozolimy – gdzie początkowo triumfują, ale następnie doświadczają swojej Pasji.
    Obaj mają dobre relacje z kobietami i szczególny związek z jedną konkretną kobietą – Cezar z Kleopatrą, a Jezus z Magdaleną.
    Obaj mają nocne spotkania – Cezar z Nikomedesem z Bitynii, Jezus z Nikodemem z Betanii.
    Obaj czują powinowactwo z prostymi ludźmi i obaj są w konflikcie z najwyższą władzą – Cezar z Senatem, Jezus z Sanhedrynem.
    Obaj mają kontrowersyjny charakter, ale wykazują również chwalebną łaskawość – łaskawość Cezara (clementia Caesaris) i Jezusowe miłowanie wroga.
    Obaj mają zdrajców – Brutusa i Judasza. I zabójcę, który początkowo unika kary – drugi Brutus i Barabasz. I jednego, który umywa ręce – Lepidusa i Piłata.
    Obaj zostają oskarżeni o obwołanie się królem – królem Rzymian i królem żydów. Obaj mają czerwone królewskie szaty i koronę – wieniec laurowy i koronę cierniową.
    Obaj zostają zabici – Cezar zostaje zasztyletowany, a Jezus ukrzyżowany, ale z raną kłutą w boku.
    Zarówno Jezus, jak i Cezar, wiszą na krzyżu. Rekonstrukcję ukrzyżowania Cezara można obejrzeć tutaj.
    Obaj umierają tego samego dnia roku – Cezar w Idy (15 marca) Jezus 15 nisana.
    Obaj są po śmierci deifikowani – jako Divus Iulius i Jezus Chrystus odpowiednio.
    Obaj, Cezar i Jezus, używają tych samych słów, np. słynne słowa Cezara „Veni, vidi, vici – przyszedłem, zobaczyłem, zwyciężyłem – w Ewangelii są przekazane jako „Przyszedłem, umyłem i zobaczyłem, gdzie greckie słowo enipsa, ‚umyłem’, zastąpiło słowo enikisa, ‚podbiłem’.

    Pomimo, że ten wpis dotyczący Jezusa pozornie nie jest związany z tematem, ale pokazuje, że posiadana wiedza przez człowieka wyklucza możliwość manipulacji nim przez osoby, które taką wiedzę posiadają. Posiadać prawdziwą wiedzę, to nic innego jak być odpornym, impregnowanym na oszustwo tych, którzy tę wiedzę posiadają i bronią do niej dostępu masom.
    Żeby było jasne nie zamierzam w jakikolwiek sposób walczyć z jakąkolwiek religią bo to musi wynikać z indywidualnej potrzeby duszy każdego człowieka, aby dogłębnie poznać prawdziwe korzenie wyznawanej wiary, czy religii. Gdyby syjoniści z PO-PiS-u zechcieli poznać prawdziwe korzenie Talmudu mogliby przestać być sterowalni przez rojenia rabinów i cadyków spisywanych przez 27 wieków.

    Polubione przez 1 osoba

  6. kempes

    a panstwo mysla ze dlaczego ja tyle o kosciele pisze?? bo dostałem obsesji.? otoz nie. BO JEST PRZYCZYNA. GŁOWNA PRZYCZYNA. kiedys były takie wiadomosci (ale- moze sa i inne dostepne programy czy nawet dane na ten temat) , które pokazywały ludzi wychodzacych z koscioła. PYTANO ICH O TEMAT KAZANIA SŁYSZANEGO PRZED CHWILA. PRZED CHWILA!!!!!!! nie sprzed tygodnia . ani jak ktos chodzi na msze zwykłe . w zwykłym tygodniu. TYLKO SPRZED CHWILI!!! i wiele osób -NIE POTRAFIŁO CHOCBY W ZARYSIE – POWTORZYC – O CZYM TO KAZANIE BYŁO. czyli?? nie wiadomo – po co wielu polaków w ogóle chodzi na msze .wiara katolicka jest bezrefleksyjna . uczy hipokryzji. podatnosci na swoisty mistycyzm . a skad np wiadomo kto sie ukazuje z drugiej strony?? co z tego ze nawet i polska byłaby słowianska – skoro ten wytrych pozostanie? i to myslenie? rozumiecie to panstwo teraz??nie wypada bo obrazy. badz cicho i nie mow. badz pokorny . i obłuda i głupota. przeciez katolicy ( i nie tylko !) NAWET BIBLII NIE ZNAJA!!ktora skoro chodza powinni teoretycznie znac. a dlaczego znaja media?? BO SA OBRAZKOWE!!! I NIE POTRZEBA ZADNEGO WYSIŁKU. ZADNEGO!!!! zeby cokolwiek wiedziec trzeba przede wszystkim chciec . trzeba czytac myslec i porownywac. ale p[rzede wszystkim trzeba tego CHCIEC!!! religia uczy bezreflesyjnosci. ! to dotyczy wiekszosci polakow. kolejny podobny aspekt to nauka . szkoly i gimnazja ale….PRZEDE WSZYSTKIM UNIWERSYTETY. przyznaje to nawet chojecki. tak tak. ten chojecki. widziałem kiedys taki program. z nim . pyta w nim – czym sie zajmuja polscy badacze i profesorowie? a no zdobywaniem grantow. a grandy to przeciez kontrola. napisz łagodnie. nie zaszkodz sobie. grunt to cieplutki stołeczek na uniwerku – no nie?? studenci nie sprawdzaja. wiedrza w to co pan profesor powie. ksiazki sa zreszta tez drogie. podzielone pozornie media – dzielace sie o niby bzdury . pisza na 1 kopyto – kiedy władcom swiata trzeba .kwestia ukrainska sie np. kłania. (juz pomijajac nawet rusofobie – powinna jednak liczyc sie chocby CZYSTA LOGIKA). nawet wezmy te porownania . np. jezusa i cezara. ktos to musiał zrobic . dojsc do wniosku. prawda?? jesli religia nie pomaga ani uniwersytet – to mozliwe jest samokształcenie. ale TEGO – TRZEBA CHCIEC!! bo inaczej jest tak jak pisze pan – obudzony. pozdrawiam wszystkich serdecznie.

    Lubię to

  7. kempes

    ja przeszedłem podobna droge. panie obudzony. wiem o czym pan pisze. ja np. straciłem dziewczyne. była katoliczka zagorzała. zły byłem . zaczałem od ksiazki kotlinskiego byłem ksiedzem. a ta ksiazka otwarła mnie na nowy swiat. czytałem deschnera . jan paweł 2 złapany za słowo. ksiazke – porzucone sutanny – czy jakos tak. lektura za lektura. a cezar to moj ulubiony wodz z historii. lubie o nim czytac i to wprost z rzymskich historykow. w przekladzie . ale wprost z rzymskich historykow. wojna galijska to moje ulubione dzieło. czytałem jednak o cezarze znacznie wiecej.pozdrawiam serdecznie.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s