Geopolityczne szachy USA

geopolitykaSkoncentrowani na naszych własnych problemach, ograniczonych w szerszej perspektywie najczęściej do obszaru europejskiego, nie zdajemy sobie sprawy z ciężaru i skali wzrastającego konfliktu w akwenie Pacyfiku.
Poniżej ważny artykuł na wspomniany temat autorstwa Andrew Korybko, opublikowany w majowym the Duran.
http://theduran.com/is-india-now-a-us-ally/

„Niedawno mieliśmy świat podzielony na dwa obozy między dwoma supermocarstwami, teraz możemy mieć podzielony na trzy między trzema. Stany Zjednoczone wyraźnie obawiają się jednak sytuacji, w której staną de facto same naprzeciwko działających ręka w rękę Chin i Rosji. Potrzeba więc przeciwwagi dla Państwa Środka. Tajwan i Japonia są przydatne, zwłaszcza że dzięki nim można utrudnić chińskiej marynarce swobodny dostęp do Pacyfiku, ale do tej roli, na której zależy Amerykanom są za słabe. Istnieje wszakże jeszcze jeden, wprost wymarzony kandydat: Indie.”

Zapraszam do lektury.

1abezmetki

Czy Indie to obecnie sojusznik USA

autor: Andrew Korybko

tłumaczenie:  1abezmetki

 

Indie sprzymierzają z USA przeciwko Chinom i Rosji.

Ostatnie zachowania Indii wzbudzają wątpliwości co do autentyczności ich zaangażowania w wielobiegunowość i rodzą pytania czy Indie zdradziły tę ideę na rzecz amerykańskiego systemu jednobiegunowego.
Przyjęło się powszechnie i zasadnie uważać Indie za filar nowego porządku świata wielobiegunowego. Ten kraj grał kluczową rolę w BRICS i uczestniczył w większości rozgrywających się globalnych procesów transformacyjnych.

Historycznie jako jeden z krajów założcielskich Ruchu Krajów Niezaangażowanych, Indie cieszyły się szacunkiem za mądry pragamatyzm i zdolność do angażowania się w równorzędne układy partnerskie.

Obecnie Indie sprawiają wrażenie gotowości porzucenia ich geopolitycznych tradycji. Wydaje się Indie startują nową trajektorię polityki zagraniczne,j otwarcie przechodząc na stronę USA w nowej zimnej wojnie przeciwko Chinom.

Premier Modi wykonał w ubiegłym miesięcu szereg posunięć, które wskazują, że strategiczne kalkulacje Indii radykalnie zmieniły się od czasu wizyty amerykańskiego Sekretarza Obrony Ashton Carter na sub-Kontynencie Indyjskim w ubiegłym miesięcu.

W tym artykule przedyskutuję elementy indyjskiego anty-chińskiego sworznia, z wyakcentowaniem “Logistic Service Agreement” i konsekwencji afery Azhar-Isa.

W następnym artykule będę rozważał długofalowe konsekwencje prawdopodobieństwa kontynuacji tej nowej polityki i jak nieuniknienie doprowadzi to do intensyfikacji chińsko-indyjskiej zimnej wojny obejmującej ASEAN, Himalaje i obszary Centralnej Azji. Wejrzę również w stawki globalne i jak Indie poprzez zwrot w kierunku USA mogą – chcąco lub nie – zniweczyć dotychczasowe sukcesy wyłaniającego się wielobiegunowego porządku świata.

Indyjski zwornik anty-chiński

Zaledwie w czasie jednego miesiąca, Indie wprowadziły świat w zdumienie przez radykalny zwrot anty-chiński, wskazujący przez wyraźne odciski palców, na waszyngtońską kontrolę wydarzeń w tle.

The “Logistic Service Agreement”

Amerykański sekretarz obrony, Ashton Carter złożył w Kwietniu b.r. wizytę w Indiach.

I chociaż wizyta ta była prezentowana przez większość mediów jako wizyta rutynowa, to komentarze Ashtona Cartera na temat wynurzającego się amerykańsko-indyjskiego partnerstwa strategicznego, które w jego przewidywaniu „zdefiniuje 21 wiek”, wywołały wiele uwagi.

Fundamentem tej retoryki jest tzw.“Logistic Support Agreement” (LSA) negocjonowany obecnie przez USA i Indie.
To w zasadzie mieszanka “Host Mission Support Agreements” jakie NATO zawarło z Finlandią i Szwecją i tymczasowej umowy jaką NATO ostatnio uzgodniło z Serbią.

Reuters cytuje amerykańskich funkcjonariuszy wojskowych mówiąc, że LSA „umożliwi obu armiom umawiającym się stron, wzajemne użytkowanie terytorium lądowego, przestrzeni powietrznej i baz morskich dla zaopatrzenia, remontów i innych celów.”

W praktyce oznacza to, że USA w istocie nabyło prawo do użycia w pełnym spectrum, sił rotacyjnych gdziekolwiek na terenie Indii – w wybranych, wcześniej zaplanowanych koordynatach – w celu „powstrzymania Chin”.

Chociaż umowa dotychczas nie jest podpisana, to jest osiągnięciem Ashtona Cartera, że obie strony „w zasadzie” zgodziły się sfinalizować negocjacje w sprawie LSA w bliskiej przyszłości. Uważa się, że jedynie wysokość rekompensat finansowych i inne szczegóły techniczne pozostają do uzgodnienia, zanim umowa wejdzie w życie, przypuszczalnie jeszcze w tym roku.

Współpraca w zakresie lotniskowców

Równolegle z LSA, USA obwieściło, że pomoże New Delhi w budowie pierwszego indyjskiego lotniskowca.
Ashton Carter odkrył w w czasie swej wizyty, że USA podzieli się swoją najbardziej zaawansowaną technologią z indyjskimi partnerami, i w ten sposób, istotnie pogłębi przymierze amerykańsko-indyjskie.

Jest jawnym sekretem, że Marynarka Indii będzie użyta do „powstrzymania” Chin w regionie Oceanu Indyjskiego. Z tego powodu bezprecedensowy poziom morskiej militarnej współpracy pomiędzy dwoma stronami należy widzieć przez pryzmat wspólnego założenia „powstrzymywania” Chin.

Jeśli symbolizm posiada jakiekolwiek znaczenie, to jest także nie bez znaczenia, że Minister Obrony Indii zaprosił Cartera na pokład pierwszego indyjskiego lotniskowca, the INS Vikramaditya.

Demonstruje to nie tylko gorliwość Indii w ukazania światu aktualnie wysokiej próby relacji z USA ale także znamiennie wskazuje, że wykorzystuje się pierwotnie rosyjskiego pochodzenia okręt, do obwieszczenia światu, że Indie dywersyfikują ich militarno-techniczne realacje w kierunku Zachodu na koszt ich tradycyjnie rosyjskiego partnera.

Powyższe uzasadniają suche fakty. Jakkolwiek Rosja wciąż dostarcza większości uzbrojenia, to USA ostatnio zaczyna wypierać Rosję, stając się jej największym dostarczycielem, co wskazuje, że Rosja stopniowo traci dotychczasową strategiczną pozycję na rynku indyjskim. Zaproszenie Ashton Cartera do wstąpienia na pokład zbudowanego przez Rosję lotniskowca wciera sól w rany rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego.

Afera Azhar-Isa

W przeszłości rozważałem to zdarzenie w szczegółach w artykule dla mającego siedzibę w Moskwie Katehon think tank.
Zwięźle, Indie przedłużyły wizę dla Dolkun Isa, jednej z najbardziej ciemnych „politycznych” postaci, dostarczających politycznego przykrycia dla terrorystycznego ugrupowania Uighur. Chiny oskarżyły już wcześniej to indywiduum o wspieranie terroryzmu a Interpol bacznie obserwuje jego działania. Tym niemniej rząd Indii zaprosił go do udziału w licznym zgromadzeniu separatystów anty-chińskich, i grup działających na rzecz zmiany systemu, w ramach mającej siedzibę w USA – “Initiatives For China/Citizen Power For China”, powszechnie uznanej za ekspozyturę CIA.

Wszystkie pozostałe anty-chińskie grupy, jakie miały uczestniczyć w konferencji- a zorientowane na działalność wywrotową w Tybecie, Xinjiangu, Mongolii Wewnętrznej, oraz grupy „pro-demokratyczne” – są umocowane w USA i wykazują podobnie wrogi stosunek wobec władz chińskich. Prowadzi to do nieuniknionej konkluzji, iż Indie z premedytacją współpracują z USA goszcząc amerykańskich agentów w Dharamsala, lokacji prowokacyjnie bliskiej chińskiej granicy.

Indyjskie media uzasadniają w artykułach ciężkich od nacjonalistycznej retoryki, iż wizę dla Dolkun Isa przedłużono, ponieważ Chiny w przeszłości zablokowały w ONZ propozycję Indii, ażeby umieścić wspieranego przez Pakistan terrorystę Masud’a Azhar’a na liście terrorystów sporządzonej przez Narody Zjednoczone.

W moim wcześniejszym materiale opublikowanym w Katehon’ie, wskazałem, że Indie- bardziej aniżeli jakikolwiek inny kraj – zdają sobie sprawę, że Chiny nie mogą angażować się w bilateralną dysputę pomiędzy Pakistanem i Indiami a już z pewnością, występować przeciwko Indiom w tego rodzaju konflikcie. Wyjaśniłem, że New Delhi podniosły tę kwestię jedynie po to by uzasadnić ich własną decyzję aby gościć zgromadzenie anty-chińskich separatystów i grupy terrorystyczne w Dharamsala. I chociaż w końcu Indie unieważniły wizę dla Dolkun Isa, to jednak New Delhi pozwalając na na kolejne konferencje, wydaje się uprawiać klasyczną grę (dyplomatyczną) wabienia przynętami.

Mające oparcie w USA „Inicjatywy dla Chin/Władza Obywatelska dla Chin” grupa – parasol, faworyzowana przez Indie, jest również wyraźnie anty-rosyjska. Organizowała ona w przeszłości konferencję na rzecz ustawy, poza legalnym ustawodawstwem, zwanej “Global Magnitsky Bill”. Ta „ustawa” jest nawet wyróżniana, jako jako trzeci z kolei najważniejszy projekt poza tzw. “Tiananmen Massacre Memory of World Registrar” i “Finding 2 Tank Men” wyprzedzając “Hong Kong Occupy Central movement”.

Pełniąc rolę gospodarza wobec wymienionych organizacji anty-chińskich, rząd premiera Indii Modi’ego, gościł również organizację anty-rosyjską, co wygląda na subtelny afront wobec Moskwy a otwarcie nieprzyjazny gest wobec Pekinu.

Wkrótce po wizycie Ashton Carter’a wybuchła Afera Azhar-Isa. Jest rzeczą niemal pewną, że Ashton Carter dyskutował tę sprawę podczas wizyty z indyjskimi gospodarzami, prawdopodobnie w intencji przyszłego „sytuacyjnego uzasadnienia” dla LSA i dla obecności amerykańskich sił powietrznych, morskich i lądowych w pobliżu chińskich granic w sąsiedztwie Tybetu i Yunnan.

Wrogość wobec Nowego Jedwabnego Szlaku

Indie z dezaprobatą przyjęły chińską informację w ub.roku o zamiarze budowy $46 mld Chińsko-Pakistańskiego Korytarza Ekonomicznego (CPEC) biegnącego przez administrowany przez Pakistan, – Kaszmir.

Indyjskie media i środowiska akademickie wyraziły również w związku z powyższym umiarkowane niezadowolenie w ubiegłym roku. New Delhi jednakowoż, po wizycie Ashton Cartera, głosem pułkownika SD Goswami – rzecznika indyjskiego Północnego Dowództwa z siedzibą w Udhampur, podniosło temperaturę antagonizmu; oświadczył on mianowicie, że „rząd wyraził wobec Chin swoje zaniepokojenie, i zwrócił się o zaprzestanie takich działań”.

Ta kwestionująca Jedwabny Szlak retoryka nie byłaby możliwa, bez zachęty zza sceny przez USA, które wyraźnie ją wspierają jako element kampanii na rzecz globalnej wojny hybrydowej, w intencji sabotażu chińskiej strategii Jedwabnego Szlaku. Chiny nie wstrzymają realizacji tego projektu w rezultacie indyjskich skarg, bez względu na to jak energicznie je wspiera USA. Indie to wiedzą.

Z tego powodu, jest rzeczą prawdopodobną, że eskalacja retoryki związanej z projektem została zaainicjowana, jako część wcześniej zaplanowanej kampanii informacyjnej dla uzasadnienia anty-chińskiego, Amerykańsko-Indyjskiego Strategicznego Partnerstwa w rezultacie twierdzenia, że Indie „nie mają wyboru”, ponieważ „Chiny po prostu nie będą słuchać”.

 

Amerykańsko-Indyjskie Przymierze na Morzu

Ważnym komponentem kompleksowego Amerykańsko-Indyjskiego Strategicznego Partnerstwa jest zaawansowana współpraca militarna na morzu obu krajów, która, podobnie jak każdy pozostały element ich nowego przymierza – jest zorientowana na „powstrzymywanie Chin”.

Abstrahując od ważnej współpracy w zakresie lotniskowców i innych militarno-technicznych aspektów, omawianych wcześniej, obie strony, jak się uważa, omawiały wspólne strategie przeciwko broniom podwodnym. Na dodatek, oczekuje się, że Indie wezmą udział w dowodzonych przez USA wielustronnych manewrach w czerwcu, prowokacyjnie zlokalizowanych na Morzu Filipińskim. Chociaż ta lokacja nie sąsiaduje bezpośrednio z Morzem Południowo Chińskim, to jednak ten obszar przylega do Morza Wchodnio Chińskiego gdzie Pekin i Tokio wiążą zaciekłe spory związane z roszczeniami wobec spornych obszarów wyspowych.

Uczestnictwo Indii w manewrach przeciw broniom podwodnym, tak blisko potencjalnej strefy konfliktu, wspólnie z USA, Japonią i innymi nieprzyjaznymi Chinom siłami morskimi, stanowi niepokojący znak, że Indie poważnie rozważają konfrontację z Chinami, zarówno w regionie Oceanu Indyjskiego jak i w akwenach Morza Południowo Chińskiego oraz Chińskiego Morza Wschodniego, realnie zagrażając Chinom w nadchodzących latach.

Indie nie tylko intensyfikują swoją strategiczną współpracę z USA, ale również próbują „lokalizować” swą obecność poprzez wielostronną współpracę z siłami morskimi ASEAN pod pretekstem „wspierania wolności żeglugi”. Indyjskie najświeższe współuczestnictwo w manewrach morskich ASEAN w połączeniu z anty-chińskim partnerstwie strategicznym z USA, może być widziane jako sygnalizowanie intencji instytucjonalizacji obecności Indii na Morzu Południowo Chińskim.

Podczas gdy Chiny i Rosja również biorą udział w tych manewrach, to Rosja oczywiście nie ma intencji „powstrzymywania” Chin, a rolę Pekinu należy postrzegać w szerszych ramach normalnych relacji z krajami, które są ich morskimi sąsiadami.

Kontrastująca z powyższym partycypacja Indii w manewrach morskich po stronie Japonii, USA, i Australii implikuje perspektywiczne zaangażowanie w anty-chińskie morskie przymierze, z ewentualnym udziałem Wietnamu i Filipin.

________________________________

filmy na YouTube ilustrujące omawianą problematykę:

___________________________________


http://theduran.com/is-india-now-a-us-ally/

Is India Now a US Ally?
Andrew Korybko
May 4, 2016

tłumaczenie: 1abezmetki
przedruki, mile widziane. Wyjątek Neon24.pl

Bojkotuj Neon24.pl!

__________________________

Tytuł pochodzi od  Redakcji WPS

Reklamy

11 komentarzy

Filed under Polityka

11 responses to “Geopolityczne szachy USA

  1. Filmy związane z artykułem zamieścił: 1abezmetki





    Lubię to

  2. zydozerca

    Przecież ten do cna skorumpowany od góry do dołu, śmierdzący, zacofany,zatruty kraj gwałcicieli&brudasów wysycha na potęgę –ponad 300 mln ludzi nie ma dostępu do wody z powodu długotrwałej,wieloletniej suszy !!!
    Gwałtowny rozwój gospodarczy pociągnął za sobą wzmożone zużycie wody dla celów przemysłowych i żadnych ograniczeń nie wprowadzono..
    Brakuje cystern i beczkowozów,hindusi zapieprzają killometry do najbliższych studni.
    KOLOS NA GLINIANYCH NOGACH który wkrótce powróci do szeregu państw trzeciego świata upodabniając się do Afryki.
    Skoro już ponad 75% zasobów wodnych Chin nie nadaje się z powodu skażenia nawet do użytku przemysłowego-to jaki los czeka znacznie biedniejsze i gorzej rozwinięte Indie ? -zagłada.
    Widocznie rządzący chcą oszczędzić cierpień rodakom i dlatego inwestują w zbrojenia prowokując Chiny z Rosją.

    Lubię to

  3. APA

    Nic nowego w sprycie miedzynarodowego zydostwa.
    ale
    Swiat i ludzie juz „dojrzewaja” i na narodzie zydowskim sie poznaja,takze w USA,co tu wlasnie obserwujemy.
    Koncza sie czasy , by za Zydow walczyc i glowy podkladac !
    Oby tak jeszcze Europejczycy na tym sie poznali i swego dokonali.
    A szczegolnie POLACY,ktorzy juz zydostwo maja w swych rodzinach i domach.

    Lubię to

  4. zydozerca

    dlugopispawla.blogspot.com 14.11.2014
    przeciętna cena mieszkania w Mumbaju to 2 miliony dolarów(!) za 70 m2. A jeśli ktoś chce kupić mieszkanie w nowym budownictwie to musi dołożyć kolejne 3 miliony. W Mumbaju do miliona pojazdów każdego dnia o dochodzi 1400 nowych skuterów i samochodów. Od rozklekotanych taksówek po helikoptery, limuzyny, terenówki mijane przez… krowy. Sam Mumbaj uchodzi za oazę dobrobytu, toteż każdego dnia pojawia się w nim co najmniej stu nowych mieszkańców podążających za marzeniem lepszego życia. Mumbaj jest dla Indii tym czym New York dla świata. Tylko, że Mumbaj ma czterokrotnie większa gęstość zaludnienia. Dziś liczy ok. 20 milionów. W tym liczy np. mieszkańca, który wybudował sobie w najbardziej prestiżowym miejscu, tuż przy Marine Drive, budynek w którym mieszkają… 4 osoby – właściciel, jego mama i jeszcze dwie osoby z rodziny. Mimo, że ma ponad 130 samochodów, którymi i tak wozi go szofer, z dachu lata helikopterem.
    Mimo, że mieszkańcy Mumbaju płacą 40% indyjskich podatków, blisko połowa jego populacji pozostaje bez dachu nad głową. Regularny czynsz nie gwarantuje regularnych dostaw wody i energii, a mimo to w Mumbaju jest restauracja która znajduje się w sześćdziesiątce najlepszych restauracji świata i która była odwiedzana przez Państwa Clintonów oraz Angeline Joli i Brada Pita. Znajdziemy tu dwóch krawców na przestrzeni metr na trzy, ale i Dabba-walla – „perfekcyjnie zorganizowaną sieć dystrybucyjną dostarczającą 200 000 posiłków przygotowanych przez gospodynie domowe dla pracujących w biurowcach ich mężów. Potrawy są w identycznych, trzymających ciepło metalowych pojemnikach, a po południu te puste pojemniki wracają do domostw z których pochodzą. System w którym do pomyłek nie dochodzi w ogóle.” Według magazyn Forbes operuje on na poziomie Six Sigma 99,99% dokładności czyli do błędu dochodzi średnio raz na sześć milionów transakcji. Paweł jak zwykle sarkastycznie skwitował te informacje: „Ciekawe co na to polskie białe kołnierzyki od Six Sigma…”
    Każdego dnia system pociągów miejskich w Mumbaju przewozi 6 mln pasażerów. Często pasażerowie przewożeni są w warunkach jakich Unia Europejska nie pozwoliła by przewieźć bydła, ale i znajdziemy tu pociąg Deccan Odyssey, którego cena biletu wynosi 2450$. 2450$ przy średnim dochodzie narodowy 360$ na mieszkańca… rocznie.
    Indie to kraj z największą liczną niedożywionych dzieci na świecie, ale i problemem otyłości mieszkańców miast. 25% inżynierów komputerowych świata to Hindusi, a inne 25% mieszkańców Indii kładzie się do łóżka głodnych. Ośrodki naukowe przypominają amerykańskie Nasa, a kawałek dalej mamy wioskę do której nie dojeżdża żadna droga. Indie to kraj który posiada broń nuklearną, ale ma problem z zapewnieniem wody pitnej i elektryczności swoim mieszkańcom. Wody gruntowe stanowią 85% wody pitnej na wsi i 55% w miastach, więc brak monsunu powoduje poważne konsekwencje. Rozwinięty rynek towarów luksusowych staje w kontraście z codziennymi informacjami o samobójstwach rolników. 300 mln ludzi żyje bez zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych takich jak woda pitna, jedzenie, drogi, edukacja, opieka medyczna, praca. Indie posiadają niski współczynnik rozwoju gospodarczego wg ONZ , a siła nabywcza jest trzecią po Chinach i Stanach na świecie. Dodać do tego możemy jeszcze outsourcing i centra obsługi dla krajów zachodnich i porównać do działania sądów – czasem na wyrok trzeba czekać 20 lat, bo na ulicy możemy zobaczyć masę policji, a na „Bazarze Złodzieji” możemy kupić pierścionek wraz z palcem poprzedniego właściciela.
    Napisano wiele na temat kontrastów w Indiach – a przewodniki zgodnie mówią, że w żadnym innym kraju niema ich tak wiele. Zróżnicowanie kultur na terenie jednego Państwa z różnorodnymi językami, dialektami, religiami, rasami, zwyczajami i kuchnią. Z możliwością przyjechaniu tu po królewski relaks czy pielgrzymowanie i duchowe odnajdywanie siebie czy… miliard innych możliwości. Spotkamy tu od piękności odzianych w Suri czy fakirów, przez półnagie, dziwne sekty w Waranasi pijące z ludzkich czaszek. Można też spotkać społeczność dźinistów niezwykle skutecznie poruszają się po świecie biznesu, co nie przeszkadza im to hołdować zasady życia zgodnie z naturą. Ortodoksyjni dźiniści nie rozdepczą nawet mrówki, a niektórzy noszą specjalne maski, aby nie świadomie nie wdychać maleńkich żyjątek.
    Indie to 1 z 12 krajów o największej różnorodności – 70% światowej flory i fauny oraz największej na świecie degradacja środowiska. Kraj w którym właściciel restauracji w garniturze wysypie śmieci do morza wśród opalających się i kąpiących się turystów na pięknych plażach Goa. Przerażające to zwłaszcza dlatego, że Indie posiadają blisko 90000 gatunków zwierząt. Pandy, tygrysy, delfiny, krokodyle, nosorożce, lew azjatyckie, koty tropikalne, niedźwiedzie, słonie, a nawet 5 kg kraby. Jest to jedyne Państwo gdzie żyją na wolności lwy i tygrysy.
    Węże i krowy otaczane czcią. Krowa to symbol płodności i czułej opieki. Gad kojarzy się płodnością i dostatkiem. Może dlatego dziecko traktowane jest jako źródło dochodu i zabezpieczenie przyszłości. Populacja wzrasta co roku o 18 mln osób, czyli tyle osób ile mieszka w Australii. Do tego co roku 2 mln mieszkańców Bangladeszu emigruje do Indii.

    Imformacje o Chinach –
    ALEKSANDRA ŚWISTOW -LAOWAI W WIELKIM MIEŚCIE .ZAPISKI Z CHIN
    książka wydana przez National Geographic
    ORAZ
    BLOG -POJECHANA.PL
    POLECAM !!!!

    Lubię to

  5. osoba prywatna

    Aleksander Jabłonowski – Wojna przez prowokację, główny teatr wojenny ma być w Polsce.

    Lubię to

  6. osoba prywatna

    A tak witano hamerykańskie żołdactwo w Czechach.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s