Wywiad Ambasadora Rosji w Polsce, Sergieja Andrejewa, dla tygodnika „Przegląd” udzielony 18.05.2016r. red.naczelnemu, J.Domańskiemu oraz korespondentowi pisma, K.Pilawskiemu (opublikowane 30 maja 2016 r.)

IMG_9101Niewdzięczni Polacy – ten zwrot pochodzi z okresu powstania listopadowego, Rosjanie mieli do Polaków żal za wzniecenie buntu, choć przecież mieli to, czego nie mieli Rosjanie: własną konstytucję i parlament. Zwrot o niewdzięcznych Polakach ożył w związku z wejściem Polski do NATO – Rosjanie wyzwolili Polaków, a oni połączyli się z wrogami. A teraz Polacy okazują niewdzięczność wobec pomników wdzięczności…

Panie Ambasadorze, czy złożył pan gratulacje Stanisławowi Czerczesowowi, ulubieńcowi Warszawskich kibiców, który na stulecie klubu zdobył z „Legią” podwójną koronę: mistrza Polski i zdobywcy Pucharu Polski.

Spotkałem Pana Czerczesowa na przyjęciu w naszej ambasadzie 9 maja z okazji Dnia Zwycięstwa – to było jeszcze przed zdobyciem przez „Legię” tytułu mistrza Polski. Wtedy złożyłem mu życzenia z okazji zarówno naszego święta jak i zdobyczy Pucharu i zwycięstwa „Legii” nad „Pogonią”.

Przykład „Legii” – a z jej kibicami, jak pan wie, są rozmaite problemy – pokazuje, że nie wszystko między nami jest źle.

– Oczywiście, że nie.

Drugi przykład – mimo napięć nie mówi się o zniesieniu małego ruchu przygranicznego, który obejmuje mieszkańców obwodu kaliningradzkiego i północno-wschodniej części Polski.

– O ile wiem, nikt ze strony polskiej ani rosyjskiej nie mówił i nie mówi o rezygnacji z tego rozwiązania.

No właśnie. Ale z drugiej strony, jeśli dziś w Polsce mówimy o obwodzie kaliningradzkim, to kojarzymy go z zapowiedziami władz Rosji ulokowania rakiet zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych, które miałyby być odpowiedzią na budowę elementów tarczy antyrakietowej w Redzikowie, szpicę NATO oraz rozmieszczenie w Polsce i państwach bałtyckich oddziałów Sojuszu. Z jednej strony mamy oznaki zaufania i współpracy, z drugiej zaś rosnące napięcie i konfrontację…

– W moim głębokim przekonaniu stan stosunków rosyjsko-polskich jest kwestią wyboru strony polskiej, politycznej woli polskiego rządu. Napięcie między naszymi państwami nie jest potrzebne ani Polsce, ani Rosji, stanowi przeszkodę we współpracy gospodarczej, utrudnia kontakty kulturalne, międzyludzkie itp. Przykład współpracy obwodu kaliningradzkiego z sąsiednimi regionami Polski pokazuje, że i w społeczeństwie rosyjskim, i w polskim jest klimat sprzyjający poprawie naszych relacji. Uważam, że nie ma żadnych problemów w naszych stosunkach, które nie mogłyby być rozwiązane z korzyścią dla obu państw. Musi być jednak na to wola polityczna.

A zatem, jeśli dobrze odczytujemy pana wypowiedź, odpowiedzialność za stan obecnych stosunków leży po polskiej stronie?

Jeśli przypomnimy sobie wydarzenia sprzed dwóch lat, to zobaczymy, że to właśnie strona polska, jeszcze za czasów poprzedniego rządu, podjęła decyzje o zamrożeniu naszych kontaktów politycznych, poparciu sankcji Zachodu przeciwko Rosji. Polska była aktywną zwolenniczką wprowadzenia tych sankcji i, o ile się orientuję, nadal opowiada się za ich zachowaniem. To Polska zrezygnowała z uzgodnionej wcześniej organizacji w 2015 r. roku Polski w Rosji i Rosji w Polsce. Ze swojej strony przekazaliśmy polskim partnerom, że ubolewamy z tego powodu i będziemy gotowi rozpatrzyć normalizację stosunków, kiedy strona polska do tego dojrzeje. Cóż więcej mogliśmy zrobić?

O sankcjach nie decydowała Polska, lecz Unia Europejska, w decydujących głosowaniach o wprowadzeniu i przedłużeniu sankcji nawet manifestujące przyjaźń wobec Rosji Węgry głosowały jak pozostałe państwa. Polska jest jedynie jednym z 28 ogniw polityki unijnej.

– Tak rzeczywiście jest, tym niemniej Polska prowadzi przecież własną politykę zagraniczną. Władze Polski pozostają jednym z najbardziej aktywnych zwolenników nacisku na Rosję z wykorzystaniem sankcji. Decyzje w Unii Europejskiej są podejmowane kolektywnie, jednak dostrzegamy różnice w podejściu poszczególnych jej członków.

Powiązał pan pogorszenie stosunków polsko-rosyjskich z sytuacją na Ukrainie. Doskonale zna pan stanowisko Polski wobec Ukrainy od początku lat 90. ubiegłego wieku. Bez względu na to, kto sprawował władzę, jej kierunek pozostawał niezmienny. Załamanie stosunków polsko-rosyjskich w świetle wydarzeń na Ukrainie było przewidywalne i logiczne. Zwłaszcza po tym, gdy Krym został ogłoszony częścią Rosji.

– Jedna sprawa to polityka wobec Ukrainy do lutego 2014 r., gdy jeszcze nie doszło do naruszenia konstytucji Ukrainy, do zamachu stanu. W tym okresie można było polskie zaangażowanie oceniać różnie, ale w lutym 2014 r. przekroczony został Rubikon – po trzymiesięcznych protestach i zamieszkach doszło do zawarcia porozumienia między prezydentem Wiktorem Janukowyczem a opozycją, którego gwarantami byli ministrowie spraw zagranicznych Niemiec, Francji i Polski. Nazajutrz dokonano zamachu stanu, a Zachód w istocie rzeczy go poparł i uznał. Z naszego punktu widzenia to było złamanie wszystkich możliwych ram i norm porządku międzynarodowego.

W podobny sposób oceniono w świecie zachowanie Rosji wobec Krymu. Jedynie kilka krajów uznało przynależność Krymu do Rosji.

Po tym, co zaszło w Kijowie w lutym, byliśmy – mówiąc delikatnie – bardzo rozczarowani zachowaniem naszych zachodnich partnerów. Tym niemniej strona rosyjska nie podejmowała żadnych kroków zmierzających do zamrożenia kontaktów, wprowadzenia sankcji, przerwania kontaktów handlowych, kulturalnych itd. Inicjatywa należała do Zachodu, w tym Polski.

Radosław Sikorski, jeden z trzech ministrów UE żyrujących porozumienie w Kijowie, należał do głównych promotorów partnerstwa wschodniego – polityki Unii Europejskiej adresowanej do części państw postradzieckich. Obecny prezydent i rząd wyraźnie wycofują się z tego projektu, forsując własną koncepcję Międzymorza. Zmniejszenie aktywności polskiej dyplomacji na Ukrainie, Białorusi, w Mołdowie, Gruzji, Armenii i Azerbejdżanie jest chyba korzystne dla Rosji?

– Na temat stosunków Polski z wymienionymi przez Pana krajami nie będę się wypowiadał – kwestia ta nie leży w mojej kompetencji. Co dotyczy partnerstwa wschodniego sformułowanego w 2009 r., teraz już można mówić z pewnością, że chodziło o projekt geopolityczny, mający na celu oderwanie od Rosji i włączenie do strefy wpływów Zachodu państw poradzieckich, jednak nie był on odpowiednio przemyślany i przygotowany, przede wszystkim nie przeznaczono na jego realizację wystarczających środków. Chciano przepchnąć bliżej Unii Europejskiej te państwa, ale nie uwzględniono, że musi to zmienić ich relacje z Rosją, przynieść wielkie szkody ich gospodarkom, nie przewidziano rekompensaty za te straty, i właśnie z tego powodu prezydent Janukowycz w ostatniej chwili odmówił podpisania umowy o stowarzyszeniu z UE.

Leszek Balcerowicz – surowy krytyk Prawa i Sprawiedliwości – został doradcą prezydenta Petro Poroszenki, a także jego przedstawicielem w rządzie i jednym z dwóch szefów grupy wspierającej reformy na Ukrainie. To też wydaje się korzystne z punktu widzenia Moskwy.

Nie chciałbym wypowiadać się na temat stosunków polsko-ukraińskich, to sprawa tych państw.

Zatem przejdźmy do relacji polsko-rosyjskich. Najwięcej emocji wywołuje sprawa pomników żołnierzy Armii Radzieckiej. Z jednej strony PiS usunęło z przygotowanego w okresie rządów Platformy Obywatelskiej projektu tzw. ustawy dekomunizacyjnej tablice i pomniki, by – jak tłumaczono – nie pogarszać stosunków z Rosją, z drugiej zaś kierownictwo IPN, wybrane w okresie rządów PO, opowiedziało się za masowym demontażem pomników i zgromadzeniem ich w jednym miejscu. Jak według pana można rozwiązać kwestię pomników?

– Ten problem zawiera się nie tylko w pomnikach, lecz w pamięci, sytuacja z pomnikami jest pochodną polityki historycznej prowadzonej od wielu lat w Polsce, nie dostrzegam w niej istotnych różnic między głównymi partiami. Przedstawiciele polskich władz, Instytutu Pamięci Narodowej, Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa od dawna starają się narzucić społeczeństwu polskiemu pogląd, że nie ma powodu do wyrażania wdzięczności żołnierzom radzieckim, którzy zginęli w latach 1944-1945 na ziemiach polskich. Żonglując słowami, powtarza się, że Armia Czerwona nie przyniosła Polsce wyzwolenia, lecz kolejne zniewolenie, a żołnierze Armii Czerwonej nie mogli przynieść wyzwolenia, bo sami nie byli wolni. Fakt uratowania Polski, ocalenia jej jako państwa i narodu jest jednak faktem bezspornym. Nie można go negować, więc próbuje się dewaluować jego znaczenie, łącząc wydarzenia lat 1944-1945 z paktem Ribbentrop-Mołotow i powojennymi represjami. To jest po prostu nieuczciwe. Gdyby nie zwycięstwo Armii Czerwonej – walczącej ramię w ramię z Ludowym Wojskiem Polskim – Polski po prostu by nie było: ani socjalistycznej, ani dzisiejszej – demokratycznej. Ubolewam, że ta atmosfera faktycznie sprzyja aktom wandalizmu wobec pomników i na cmentarzach żołnierzy Armii Czerwonej. Ta sytuacja nas głęboko niepokoi.

Odnosimy wrażenie, że dla Rosjan zamknięcie pomników w jakimś skansenie byłoby bardziej bolesne i budzące większe emocje niż ulokowanie w Polsce na stałe jednej czy nawet dwóch brygad NATO.

 To rzeczy zupełnie nieporównywalne.

Oczywiście, chodzi jednak o reakcję emocjonalną.

–  Stosunek Rosjan do likwidacji pomników, stworzenia takiego muzeum można by porównać z tym, co poczuliby Polacy, gdyby w Rosji zostały zniszczone nie jeden, ale dziesiątki memoriałów katyńskich. Ofiarami zbrodni katyńskiej padło prawie 22 tys. obywateli polskich, przy ocaleniu Polski poległo przeszło 600 tys. żołnierzy i oficerów Armii Czerwonej, na ziemiach polskich zginęło od 700 tys. do miliona jeńców radzieckich. Rosjanie tak samo jak Polacy pielęgnują swą historię i pamięć o przodkach. Żołnierze, którzy zginęli, wyzwalając Polskę, nie byli „niewolnikami Stalina”, oni byli naszymi dziadkami i pradziadkami, można sobie wyobrazić, co czujemy, gdy znieważa się pamięć o nich. Słyszymy, że pomniki symbolizują radziecką dominację w okresie powojennym. Przecież to nonsens! Wiele z nich zbudowano w miejscach pochówku, a potem, w latach 50., szczątki przeniesiono na cmentarze. Wszystkie pomniki stoją w miejscowościach, w których toczyły się walki o ich wyzwolenie. Usuwanie pomników to usuwanie pamięci o historii, która nas łączy. Jeśli ci, którzy o tym decydują, chcą postawić krzyż na perspektywach dobrych stosunków z Rosją, to jest to rzeczywiście bardzo skuteczna metoda.

Niewdzięczni Polacy – ten zwrot pochodzi z okresu powstania listopadowego, Rosjanie mieli do Polaków żal za wzniecenie buntu, choć przecież mieli to, czego nie mieli Rosjanie: własną konstytucję i parlament. Zwrot o niewdzięcznych Polakach ożył w związku z wejściem Polski do NATO – Rosjanie wyzwolili Polaków, a oni połączyli się z wrogami. A teraz Polacy okazują niewdzięczność wobec pomników wdzięczności…

–  Jestem przekonany, że to, co się dzieje teraz w Polsce z pomnikami, jest konsekwencją wyboru politycznego dokonanego przez władze Polski po wydarzeniach na Ukrainie i gwałtownym pogorszeniu stosunków dwustronnych. Stosunek mieszkańców oraz władz lokalnych do cmentarzy i pomników Armii Czerwonej jest z reguły cywilizowany, godny, przychylny. Otrzymujemy zaproszenia na wiele uroczystości, przekonując się, że te miejsca znajdują się pod dobrą opieką. Słyszałem o sondażu w polskiej telewizji, w którym ogromna większość uczestniczących w nim osób wypowiedziała się za zachowaniem pomników.

Jeśli mówimy o sondażach, to pokazują one, że stosunek Polaków do Rosjan znacznie się pogorszył po wydarzeniach na Ukrainie, Rosja uważana jest za państwo, z którego płynie największe zagrożenie.

– Nie mylmy dwóch rzeczy. Pewien Polak powiedział mi, że to, co się dzieje wokół pomników, raczej nie jest kwestią stosunku Polaków do Rosji i Rosjan, lecz ich własnej godności, szacunku dla samych siebie, przynależności do cywilizacji europejskiej, w której nie mieści się takich rzeczy jak wojna z pomnikami. Natomiast wiem, że wielu Polaków uważa, iż Rosja jest zagrożeniem dla Polski, ale to wynik oddziaływania polityków i mediów na opinię publiczną. 90 proc. Polaków ani razu nie było w Rosji, ogromna większość nie miała kontaktu z Rosjanami, nie wie, czym jest współczesna Rosja i jaka jest jej polityka.

Za to codziennie czytają i słyszą, co mówi się o Rosji, Władimirze Putinie, Ukrainie itd.

Podobnie wygląda sytuacja z drugiej strony – ponad 90 proc. Rosjan nie było w Polsce po 1989 r., opinię o niej czerpie z mediów i wystąpień polityków.

– Już w czasie kryzysu na Ukrainie, gdy gwałtownie pogorszyły się stosunki Rosji z Zachodem, rosyjskie media – śledziłem je bardzo uważnie – na początku nie wskazywały na jakieś szczególne zaostrzenie relacji z Polską. Choć mówiono i pisano o polskim zaangażowaniu na Ukrainie, ton informacji był spokojny i nie rzutował na nastroje wobec Polaków, one były co najmniej neutralne, wręcz przychylne. To się raptownie zmieniło w 2015 r., po dyskusjach publicznych na tematy wyzwolenia obozu w Auschwitz, zorganizowania alternatywnych – wobec moskiewskich – obchodów 70. rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem, na tle kampanii przeciwko pomnikom radzieckim w Polsce. Zadano ciosy w najbardziej czułe punkty naszego społeczeństwa. Jeśli postawiono sobie za cel pogorszenie stosunku społeczeństwa rosyjskiego do Polski, to jestem zmuszony z żalem przyznać, że tak się naprawdę stało.

Czy w Rosji może dojść do jakichś akcji będących reakcją na usuwanie pomników żołnierzy Armii Czerwonej?

– Mam nadzieję, że w sferze memoriałowej do tego nie dojdzie. Uparcie powtarzam, że nie wolno brać przykładu z podobnych działań. To byłoby niegodne.

Mówimy o usuwaniu pomników, ale mamy jeden niezbudowany pomnik: ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej w Smoleńsku. Kiedy on powstanie?

–  To zagadnienie jest przedmiotem rozmów między ministerstwami kultury naszych krajów, był okres, kiedy strona polska przerwała rozmowy w tej sprawie, przez ponad rok nie było spotkań, potem kontakty zostały wznowione. Mam nadzieję, że uda się dojść do porozumienia. Przypomnę, że wcześniej uzgodniono budowę pomnika na miejscu katastrofy, pozostała kwestia parametrów.

A co z wrakiem Tupolewa?

– Dopóki śledztwo nie zostanie zakończone, według prawa rosyjskiego szczątki muszą pozostawać do dyspozycji naszych organów śledczych i sądu. To, że znajdują się one na terytorium rosyjskim, w praktyce nie ma zasadniczego znaczenia: polscy śledczy i eksperci mieli i mają do niego pełny dostęp, mogą prowadzić pogłębione ekspertyzy, tak jak to miało miejsce z zapisami czarnych skrzynek.

Na ile sprawa katastrofy rzutuje na relacje polsko-rosyjskie?

– Z pewnością odbija się na nich pozostająca w Polsce atmosfera wątpliwości, braku zaufania do rosyjskich organów śledczych i ekspertów. Natomiast dopóki po polskiej stronie pozostają jakiekolwiek wątpliwości, jesteśmy gotowi kontynuować pracę, by pomóc w ich wyjaśnieniu.

Relacje rosyjsko-polskie są elementem stosunków Rosji z NATO i Unią Europejską. Polska nie ma rozstrzygającego głosu w sprawie baz wojskowych czy sankcji wobec Rosji. Czy władze pana kraju to uwzględniają?

– Proszę popatrzeć na nasze stosunki z innymi członkami Unii Europejskiej i NATO. Z wieloma kontynuujemy dialog polityczny, rozwijamy współpracę gospodarczą, kontakty kulturalne. A zatem są państwa, którym członkostwo w NATO i UE nie przeszkadza w utrzymywaniu lepszych stosunków z Rosją.

Nakreślił pan pesymistyczny obraz naszych relacji. Może na koniec powie pan, kiedy pojawi się światło w tunelu, kiedy nadejdzie dobra zmiana w stosunkach polsko-rosyjskich?

– To ja powinienem zadać to pytanie, gdyż ze strony rosyjskiej nie ma żadnych przeszkód do normalizacji stosunków i normalnej współpracy. Jeśli po polskiej stronie pojawi się taka sama wola, to pójdziemy do przodu.

 

za:http://poland.mid.ru/web/polska_pl/glowna/-/asset_publisher/OxWL5pMCfw9e/content/wywiad-ambasadora-rosji-w-polsce-sergeya-andreeva-redaktorowi-naczelnemu-czasopisma-przeglad-j-domanskiemu-oraz-korespondentowi-czasopisma-k-pilawskie?inheritRedirect=false&redirect=http%3A%2F%2Fpoland.mid.ru%2Fweb%2Fpolska_pl%2Fglowna%3Fp_p_id%3D101_INSTANCE_OxWL5pMCfw9e%26p_p_lifecycle%3D0%26p_p_state%3Dnormal%26p_p_mode%3Dview%26p_p_col_id%3Dcolumn-2%26p_p_col_pos%3D1%26p_p_col_count%3D3

IMG_9101

Advertisements

22 komentarze

Filed under Polityka

22 responses to “Wywiad Ambasadora Rosji w Polsce, Sergieja Andrejewa, dla tygodnika „Przegląd” udzielony 18.05.2016r. red.naczelnemu, J.Domańskiemu oraz korespondentowi pisma, K.Pilawskiemu (opublikowane 30 maja 2016 r.)

  1. Tamaar

    Posłuchajcie, nie wiem co się dzieje, ale próbuje wejść na stronę XPortal.pl i wyświetla się : blokada – proszę podać nik uzytkownika i hasło , myslicie ze to może byc robota służb?

    Lubię to

  2. Tamaar

    https://www.facebook.com/wielkie.sprzatanie/?fref=nf

    proponuje zajrzeć, Pekok Antylichwiarz tez zgłoszony…cenzurują internet.

    Lubię to

  3. antyżyd

    Dokładnie o tym pisałem miesiąc temu . Wszystko się sprawdza . Nie chcę siać paniki , ale głowę daję ,że niedługo zablokują WPS .
    Mam pytanie : zagraniczne strony bukmacherskie mają być blokowane od 2017 roku .
    WPS zamierza coś zrobić w razie agresji syjonistów i szabesgojów na portal WPS . Pozdrawiam .

    Lubię to

    • Tamaar

      może przenieść na irańskie , rosyjskie serwery?

      Lubię to

    • paziem

      Słuchaj Korczma, ty masz jakąś schizofrenię? Niedawno urągałeś WPS, a teraz się troszczysz?! Miej trochę przyzwoitości i nie truj nas już i nie zmuszaj do czyszczenia twoich wpisów. Jak mówi stary znajomy: raz kurwa, zawsze kurwa!

      Lubię to

  4. obudzony

    Pan Ambasador rzeczowo wyjaśnia co i jak, ale na ,,mój nos” nie może i nie będzie mówić nigdy otwartym tekstem, a to z tej przyczyny, że musi się posługiwać językiem dyplomacji. Wyraźnie stwierdza, co bardzo ważne, że polskojęzyczni politycy i ich media są przyczyną agresywnego stosunku do Rosji i prezydenta Putina całych rzesz nieuświadomionych Polaków, wręcz niezdolnych do tego, aby móc samodzielnie dokonywać właściwych ocen i faktów. To bardzo ważne stwierdzenie, które pokazuje, że Rosjanie doskonale wiedzą jakie siły w Polsce sprawują władzę i jaki ma to wpływ na resztę społeczeństwa.

    Dlatego, powtarzam jak mantrę pozytywistyczne hasło – praca organiczna i praca u podstaw oczywiście nasza codzienna praca z nieuświadomionymi jednostkami. Proszę się nie spodziewać cudów, że nagle całe rzesze ludzi dostrzegą prawdę w tym co do nich mówicie, przewiduję raczej powątpiewanie i niechęć, bo Polacy to taki naród, który jest naiwny jak dzieci, lubi błyskotki, puste gesty, blichtr i do znudzenia można nas oszukiwać obiecując poprawę sytuacji Polski i Polaków raz mówiąc, że czarne jest białe, a potem odwrotnie i jeszcze raz i tak do znudzenia.
    Pan Andriejew trafnie zauważa, że Polaków nagle 70 lat po wojnie przekonuje się, że nie muszą być wdzięczni Armii Czerwonej za wyzwolenie Polski. Pytam zatem retorycznie syjonistycznych zaprzańców typu Schetyna i PiS?
    Jakim trzeba być sukinsynem, żeby usuwać pomniki żołnierzy radzieckich, którzy przelali swoją krew za obce im państwo? Przecież ci Rosjanie nie byli dyplomatami, politykami, to byli prości, zwykli ludzie, którzy oddali swoje życie za obcy dla nich kraj i teraz ma ich spotkać za to taka ,,wdzięczność”?
    Pytam się syjonistyczną jaczejkę z PO-PiS jakim trzeba być idiotą, aby wypowiadając publicznie takie słowa(o demontażu pomników) nie być świadomym łamania umowy międzynarodowej zawartej bodajże w roku 1992 między Federacją Rosyjską a Rzeczpospolitą Polską o ochronie miejsc pamięci i męczeństwa?
    Bracia Kaczyńscy(właśc. Kalkstein) zachowywali się i zachowuje się(Jarosław) jak słoń w składzie porcelany,
    – problemy z najprostszymi czynnościami np. odebranie telefonu
    – zapięcie marynarki na właściwy guzik
    – nieznajomość żadnego języka obcego i to są(były) osoby, które rzekomo reprezentują Polaków w świecie.
    Pragnę przypomnieć, że żaden kraj na świecie i w Europie nie tylko nie usuwa pomników Polaków walczących na wielu frontach II W.Ś, ale dba także o cmentarze poległych Polaków czy to pod Monte Cassino, czy pod Tobrukiem, Holandii, Wielkiej Brytanii i innych krajach.
    Zdaje sobie także z tego sprawę Prezydent Rosji Władimir Putin, który do red. Barbary Włodarczyk przeprowadzającej z nim wywiad powiedział: polski rząd, to co innego, a naród polski i Polacy, to co innego.
    A co do sankcji ekonomicznych przeciwko Rosji zapytam tylko kto do nich najgłośniej z Polski nawołuje? Michniki, Blumsztajny, Tuski i wielu innych, a teraz pytanie kto na tym traci? Oczywiście – polscy przedsiębiorcy, rolnicy, polska gospodarka i gospodarki wszystkich krajów UE.

    Polubione przez 1 osoba

  5. 9 maja 2016r. delegacja WPS złożyła kwiaty na Cmentarzu Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie


    Ambasador Rosji w Polsce, Sergiej Andrejew i prezes WPS, Paweł Ziemiński


    Na zdjęciu stoją, czwarty od lewej, Albin Siwak, Nabil Al Malazi, szef Klubu Syryjskiego, wiceprzewodniczący partii Zmiana, Sławomir Zakrzewski z Ruchu Suwerenność Narodu Polskiego, Paweł Ziemiński z WPS

    Lubię to

  6. czytelnik

    To dobrze o Was swiadczy,ze razem pamietacie o zaslugach Armii Czerwonej w wyzwoleniu z pod okupacji niemieckiej Polski w 1945 r. ale czy laczycie sily i dzialacie razem,,by wyzwolic sie z trwajacej nadal okupacji zydowskiej ?

    Przeciez ZYDZI NADAL PANOSZA SIE W POLSCE i NIA RZADZA .
    Panowie wyzej na zdjeciach dzialacie razem czy nadal w „rozdrobnieniu” ???
    Nie mozna stworzyc jednego OGOLNOPOLSKIEGO RUCHU NARODOWEGO skladajcego sie z POLAKOW SLOWIANSKIEGO POCHODZENIA ???
    Co stoi na przeszkodzie ,by w koncu RAZEM DZIALAC i ZWYCIEZAC ?
    Moze by tak wziasc przyklad ,wlasnie z Zydow ,ktorzy potrafia sie zorganizowac i to na calym swiecie ,SLOWIANIE tego nie potrafia – dlaczego ?
    Pytamy nie zlosliwie ale by znalezc odpowiedzi ,jak wyzwolic sie z niewoli ,by Polska znowu stala sie POLSKA DLA POLAKOW a nie dla Zydow,Niemcow , a teraz jeszcze dla Arabow,Azjatow,Afrykanow i innych ras ,ktore w okreslonych celach wala na panstwa europejskie.
    Zjednocza sie w Polsce Polacy czy nie ?
    OBRONIA POLSKE ???

    Lubię to

  7. emigranci

    Obudzony wyzej wspomina o „Kalksteinach” ,czy Polacy wiedza cos o tych rodach ?
    Wiedza natomiast duzo o braciach Kaczynskich ,z ktorych jeden juz „za zaslugi” zostal pochwowany na Wawelu – czy te zaslugi znane sa prostym zwyklym Polakom,ktorzy we wiekszosci nie potrafia sie poslugiwac komputerem,w ktorym to mozna dowiedziec sie cos weicej niz w tv ?
    Wiedza o drugim bracie ,ktory przewodzi nie polskiemu prawu i nie-sprawiedliwosci a ludzie tego za nic pojac nie moga i glosuja na nich bo ladnie do bozi raczki skladaja ,w kosciolkach sa ,oplatkami sie pozywiaja.
    Sprytne zydowskie dzialania
    Wlasnie .
    Niewiedza prawie pelna,caly czas Polakow obwija mgla historyczno-propagandowa,czas wiec by te mgly rozwiac ale jak ?
    Portalem internetowym tego dokonac sie nie da ,tym bardziej,ze dzis internet jest w zainteresowaniu ludzi mlodych ,ktorzy zagladaja na inne strony niz dajmy na to ta WPS .
    Wiec co dalej ,bedziemy tworzyc male ugrupowania,portale i portaliki ,tv internetowa,radyjka i nic wiecej ???
    Panowie Prezesi,zycia wam braknie ,nie tylko czasu na dzialanosc taka jaka ona teraz jest we wszystkich malych ugrupowaniach,ktore sa syzyfowa praca niczym wiecej .
    To nie tedy droga do wolnosci i suwerennosci – nie obrazajcie sie i nie mowcie,ze inaczej sie nie da .
    Da sie ale trzeba zmienic metody i postawic na mlode pokolenia POLAKOW SLOWIANSKIEGO POCHODZENIA .
    Macie takich w swych szeregach,dopuszczacie ich do glosu ???
    No i jeszzce to :
    Nie silmy sie wszyscy na glosy krytyki,laczmy wszelkie sily i glosy doradcze,
    Nie bierzmy innych na wzajemne kadzenie,robienie sobie zdjec i zasiadanie na oltarzach propagandy,BADZMY POLAKAMI !
    To prosba,od nas zwyklych smiertelnikow.
    Emigranci

    Lubię to

  8. paziem

    Rosja jest gotowa do dialogu z UE odnośnie szerokiego zakresu zagadnień: od liberalizacji trybu wizowego do formowania unii energetycznej, ale na razie nie widać gotowości ze strony Europy, oświadczył prezydent Rosji Władimir Putin w swoim artykule w greckiej gazecie „Kathimerini”.

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/polityka/20160526/2930889/putin-europa-grecja.html#ixzz4AKWQHscn

    Lubię to

  9. roben

    Lubię to

  10. roben

    Panie PAZIEM wklejasz pan na WPS tą dziennikarkę . Dla niej jesteś pan wariatem i schizofrenikiem . Trafiła kasa na kamień .

    Lubię to

  11. roben

    Moja walka z żydoreżimem jak wygląda? . Walczę kabaretowo , śmiechem , robieniem sobie jaj z tego kraju pod okupacją żydowską . Szanowny PAZIEM brak poczucia humoru i mnie wyrzuca . Polacy w czasie II wojny też tak walczyli . Nie tylko broń , ale również jajca, humor , komedia . Polecam PAZIEM zakazane piosenki i Dolasa.

    Lubię to

  12. paziem

    Panie Korczma,

    ja mam dużo poczucia humoru i nawet autoironii, ale nie znoszę schizofreników lub tych co „walą głupa”, jak pan. Zaśmiecasz pan ten portal, a udajesz satyryka. Urągasz pan WPS, a udajesz naszego kolegę. Jak mawiał Kloss: nie z nami te numery Brunner!

    A propos pi. Włodarczyk, to ja nie mam co do niej żadnych złudzeń, tak jak wobec Michnika. Jej korespondencje z Rosji zawsze sa robione na zlecenie syjonistów i pod ich lansowany wizerunek Rosji. Ale i ona, jako osoba inteligentna, aby być skuteczna w dezinformacji, musi ważyć swoją dezinformację i dobierać coraz subtelniejszych narzędzi. Jedno co niemal wchodzi do kanonu dezinformacji na temat Rosji, to nie rozróżnianie między Rosją Gorbaczowa, Jelcyna i bezkarnych syjonistycznych oligarchów, a Rosja Putina – daleką od doskonałości i ciągle walczącą z rakiem syjonizmu i nienawiści do Słowian, ale w istotnych narzedziach sprawowania władzy suwerennej , trzymającą już syjonistów na wodzy. Pozostaje jeszcze zrobić porządek z bankami i deprawacją młodzieży poprzez system edukacji i globalnych mediów( propagujących anomię i skrajny, bezideowy konsumpcjonizm). To ciągle twarda walka i nie moze być zmiłuj się dla psychopatycznych syjonistów-nihilistów. Tacy jak pi. Włodarczyk, to jednak cudowne laboratorim do ukazania wyrafinowanych metod dezinformacji i dlatego ją przytaczamy- nie z zachwytu nad jej dziełem, ale dla analitycznej przestrogi. A ty matołku Korczmo starasz się nasmrodzić i uciec, rzucając oszczerstwa na innych.

    Zatem Korczma odsyłam cię z twoją „walką z żydami”i ewangelizacją w inne rejony internetu. Won.

    Lubię to

  13. obudzony

    Po kilku moich komentarzach tutaj pod kilkoma artykułami niejaki korczma chwalił je i w jednym z nich zapytał mnie gdzie jeszcze pisuję. Wzbudziło to moją czujność i kilku innych komentujących, którzy wyczuli co to za ziółko. Osobiście zaskoczyła mnie ta niespotykana ciekawość, bo nikomu normalnemu taka wiedza nie jest do niczego potrzebna, a szczególnie osobie która nie zna osobiście swojego interlokutora. Powiem szczerze, że bezczelność tego człowieka mnie zirytowała i jednocześnie obudziła moją czujność, bo właśnie takie są metody hasbary w internecie – trollować, rozbijać, zaśmiecać, skłócać, wprowadzać tematy poboczne, aby tylko jak najdalej od istoty sprawy.
    Jak widać administrator tego forum posiada wiedzę(jak mniemam) np. o IP komputera i dlatego wie, że to jedna i ta sama osoba dokonuje wpisów pod różnymi nickami. ,,Oni” wpychają się na siłę wszędzie, nie bacząc na konwenanse, chcą wiedzieć wszystko o wszystkich, dlatego jedna dobra rada – nie dyskutować z nimi merytorycznie tylko banować.

    Lubię to

  14. Artur

    Panie Korczma moim zdaniem dobrze piszesz tylko może już jesteś za stary na internet ? . To już nie twoje pokolenie , a spiskowa teoria dziejów mam na myśli ,że z pana zrobiono Żyda nie powinna dziwić . Takie teorie to
    każdy Polak ma we krwi czy w genach .
    Jeżeli teraz chodzi o człowieka o nazwie Obudzony . Miszczu ty jeszcze śpisz gdy przyszło ci do głowy atakować pana Korczmę . On jest tu od dawna i mam do niego zaufanie i również podobne zdanie w kwestii prezesa . Nigdy nie zabierałem tu głosu , ale dziś musiałem w obronie pana Korczmy .
    Zapraszam do lektury Pająka . Uważam go za bohatera i wielkiego człowieka .

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s