Czy celem „polskiej” polityki zagranicznej jest powrót do Granic Polskich ustalonych w Traktacie Wersalskim ?

Polska-mapa

Publikujemy niezwykle ważną wypowiedź Prezydenta Rosji Władimira Putina odnośnie planowanej rewizji granic  ustalonych po II Wojnie Światowej. Następnie przedstawiamy realne zagrożenia prawno-polityczne dla Państwa Polskiego  w obecnej rzeczywistości i wypowiedź Ministra Spraw Zagranicznych  Rosji Siergieja Ławrowa o wiarołomstwie i cynizmie polityków Zachodu, do których nie można mieć żadnego zaufania.

Redakcja KIP

 

Putin porównał rewizję wyników II wojny światowej do puszki Pandory

Putin 13© Sputnik. Aleksey Nikolskyi Polityka 09:12 02.09.2016Krótki link 10373241

Podczas dyskusji o rewizji wyników II wojny światowej należy rozpatrywać nie temat Kaliningradu, a wschodnich ziem Niemiec i Polski.

Może to jednak otworzyć puszkę Pandory – powiedział rosyjski prezydent Władimir Putin.

Jeśli ktoś zamierza rewidować wyniki II wojny światowej, spróbujmy omówić tę kwestię. Ale wówczas należy debatować nie na temat Kaliningradu, ale ogólnie o wschodnich ziemiach Niemiec, o Lwowie, który był częścią Polski itd. Są też Węgry, jest i Rumunia – powiedział Putin w wywiadzie dla agencji Bloomberg.

I dodał:

 „Jeśli ktoś chce otworzyć tę puszkę Pandory i zacząć z nią pracować, proszę bardzo, niech zaczyna”.

Rozmowa odbyła się 1 września we Władywostoku.

Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/polityka/20160902/3808606/putin-druga-wojna-swiatowa-puszka-pandory.html

Z jakiej strony jest realne zagrożenie dla polskiej państwowości w faktycznych, prawno-politycznych, uwarunkowaniach obecnej rzeczywistości.

„Polska” polityka zagraniczna III RP coraz bardziej konsekwentnie próbuje zakwestionować ustalenia Traktatu Poczdamskiego,  dotyczące granic Polskich i nie tylko,  po II Wojnie Światowej. Traktat ten zapewnił nie tylko Polsce – 71 lat pokoju. Dzięki temu Traktatowi Polska wróciła na stare ziemie piastowskie odzyskując Śląsk, Pomorze, Ziemię Lubuską, tereny  obecnego Województwa Warmińsko Mazurskiego, z naturalną granicą z Niemcami, jaką stała się Odra i Nysa Łużycka, tak jak za Bolesława Chrobrego.

Kwestionowanie ustaleń tego traktatu będzie oznaczać powrót do granic ustalonych w Traktacie Wersalskim, czyli oddanie Ziem Zachodnich i Północnych Niemcom przy zachowaniu obecnego kształtu granicy wschodniej,  kwestionowanego na Ukrainie i Litwie przez struktury popierane przez  rzekomych sojuszników Polski .

W powyższym wywiadzie zaadresowanym przede wszystkim do „polskich” polityków, chociaż nie tylko, Prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził we Władywostoku, cyt. „że rewizja wyników II wojny Światowej to otwieranie przysłowiowej Puszki Pandory”.

Niestety tą politykę popiera od wielu lat polskojęzyczny, episkopat  Kościoła Katolickiego w Polsce – w różnych formach.  W liście Biskupów Polskich do Biskupów Niemieckich z 1965 r usprawiedliwiają się wobec przedstawicieli Niemiec – agresora i ludobójcy,  z granicy polskiej na Odrze i Nysie, przejęcia „poczdamskich terenów zachodnich”,tłumaczą się z faktu, że znaleźliśmy się w obozie zwycięskich aliantów, że przesunięcie granic to „Stało się to na międzyaliancki rozkaz zwycięskich mocarstw, wydany w Poczdamie 1945 r.”, litują się nad cierpieniem milionów uchodźców i przesiedleńców. I jakby tego było mało, pierwsi wybaczają i proszą o wybaczenie.

Tylko należy postawić fundamentalne pytanie  za co mieliśmy prosić Niemców o wybaczenie ???

List ten nie został opublikowany przez Episkopat Polski w Polsce, dopiero po opublikowaniu tego listu przez Biskupów Niemieckich został przetłumaczony z języka niemieckiego na polski i opublikowany w tygodniku „FORUM”.  To tłumaczenie było bardzo ostro atakowane przez Episkopat za to, że była różnica pomiędzy tłumaczeniem, a polskim oryginałem, polegająca na innym usytuowaniu jednego z przecinków (sic !!!). Polskich 100 kapłanów kościoła katolickiego z terenów ziem zachodnich i północnych, którzy opracowali i  podpisali się pod apelem do Rządu Republiki Federalnej Niemiec o uznanie granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej, na początku lat 60 ubiegłego stulecia, spotkały retorsje, szykany i prześladowania ze strony biskupów. Ten list w późniejszym okresie został zamieszczony m.in. w książce ks. Stanisława Bogdanowicza „Edmund Nowicki –Biskup Gdański”. Odnośny fragment tego listu przytaczamy poniżej:

„Polska granica na Odrze i Nysie jest, jak to dobrze rozumiemy, dla Niemców nad wyraz gorzkim owocem ostatniej wojny, masowego zniszczenia, podobnie jak jest nim cierpienie milionów uchodźców i przesiedleńców niemieckich. (Stało się to na międzyaliancki rozkaz zwycięskich mocarstw, wydany w Poczdamie 1945 r.). Większa część ludności opuściła te tereny ze strachu przed rosyjskim frontem i uciekła na Zachód. Dla naszej Ojczyzny, która wyszła z tego masowego mordowania nie jako zwycięskie, lecz krańcowo wyczerpane państwo, jest to sprawa egzystencji (nie zaś kwestia większego „obszaru życiowego”). Gorzej – chciano by 30-milionowy naród wcisnąć do korytarza jakiegoś „Generalnego Gubernatorstwa” z lat 1939 – 1945, bez terenów zachodnich, ale i bez terenów wschodnich, z których od roku 1945 miliony polskich ludzi musiały odpłynąć na „poczdamskie tereny zachodnie”. Dokąd zresztą mieli wtedy pójść, skoro tak zwane Generalne Gubernatorstwo razem ze stolicą Warszawą leżało w gruzach, w ruinach. Fale zniszczenia ostatniej wojny przeszły przez kraj nie tylko jeden raz, jak w Niemczech, lecz od 1914 r. wiele razy, to w jedną, to w drugą stronę, jak apokaliptyczni rycerze, pozostawiając za każdym razem ruiny, gruzy, nędzę, choroby, zarazy, łzy, śmierć oraz rosnące kompleksy odwetu i nienawiści.

Drodzy Bracia niemieccy, nie bierzcie nam za złe wyliczanie tego, co wydarzyło się w ostatnim odcinku czasu naszego tysiąclecia. Ma to być nie tyle oskarżenie, co raczej własne usprawiedliwienie. (…)Tysiące Niemców, zarówno chrześcijan jak i komunistów, dzieliło w obozach koncentracyjnych los naszych polskich braci…

(…)W tym jak najbardziej chrześcijańskim, ale i bardzo ludzkim duchu, wyciągamy do Was, siedzących tu, na ławach kończącego się Soboru, nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie.”

Polska i jej obywatele byli obiektem planowej eksterminacji hitlerowskich Niemiec zakładanej docelowo w skali 85 %  osób narodowości polskiej i 50 – 75% innych narodów Słowiańskich. Na nasze szczęście nie udała się realizacja planów tajnych judeosatanistycznych organizacji Zachodu, wykorzystujących do tego Niemców, jako narzędzie spreparowane w okresie rządów Republiki Wejmarskiej, a następnie Hitlera. Tym nie mniej z szacunków Trybunału Zbrodni Wojennych w Norymberdze wynika, że w czasie II Wojny Światowej wymordowano 1/3 populacji II RP, która liczyła 36 milionów w chwili wybuchu wojny. Te obliczenia są najbliższe prawdy, a nie oficjalnie zadekretowane i powielane fałszerstwa historyczne, że to było 6 milionów obywateli polskich, w tym niecałe 3 mln. narodowości polskiej i nieco więcej niż 3 mln. narodowości żydowskiej. Dr Ludwik Staszyński były żołnierz AK w swojej dobrze udokumentowanej książce pt.„W szponach ludobójców i grabieżców. Polska pod niemiecką i sowiecką okupacją  1939 – 1945”udowadnia,  że jest to liczba co najmniej 8,5 miliona zabitych obywateli polskich żyjących w granicach II RP, a ile więcej to trzeba zbadać. Autor podaje też, że straty materialne według obliczeń Biura Odszkodowań Wojennych  wyniosły 38 % istniejącego potencjału. Według dr Staszyńskiego łączne odszkodowania agresora niemieckiego wobec Państwa i obywateli polskich obliczone przez to Biuro i prof. Klafkowskiego z Poznania w cenach z 1939 r. – w USD i złocie, wynoszą: po przeliczeniu na obecne ceny po uwzględnieniu inflacji dolara USA – około 5 BILIONÓW PLN  (sic!!!) i według wzrostu wartości złota –  około 10 BILIONÓW PLN (sic!!!). Polska była krajem najbardziej zniszczonym w I, a zwłaszcza  II Wojnie Światowej, 3-4 krotnie bardziej niż Niemcy jako agresor. Te zaplanowane ludobójcze dla Słowian, a przede wszystkim wobec Polaków wojny, cofnęły nasz kraj znacznie w rozwoju w stosunku do krajów Zachodu.

Dlaczego zatem polskie rządy i polski episkopat nie domagają się wypłaty tych odszkodowań przede wszystkim od Niemiec, ale także od tych nacji i krajów, które tą wojnę i ludobójstwo na taką skalę zaplanowały, przygotowały i przeprowadziły ? Zbrodnie ludobójstwa nie ulegają przedawnieniu zgodnie z prawem międzynarodowym, a więc i odszkodowania też.

List Polskich Biskupów  do Niemieckich i jego przytoczona treść, miały niestety negatywny wpływ na przebieg negocjacji Polsko – Niemieckich w sprawie uznania Polsko- Niemieckiej Granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej przez Republikę Federalną Niemiec jak i spraw mniejszości Polskiej na terenie zjednoczonego państwa Niemieckiego.

Układ między PRL, a RFN potwierdzający granicę na Odrze i Nysie Łużyckiej został  zawarty 7  grudnia 1970 roku w Warszawie. Zawarcie tego Układu było jednym z największych sukcesów Władysława Gomułki w polityce zagranicznej Polski, pomimo zamieszczenia w traktacie zapisu, że ostateczne uznanie granicy z Polską pozostawiono dla traktatu ze zjednoczonym Państwem Niemieckim. Traktat ten określano potocznie w świecie, jako układ Brandt – Gomułka,  który Rada Państwa Ratyfikowała 26 maja 1972 roku.

Podpisanie tego układu nie byłoby możliwe, gdyby nie to, że ZSRR w układzie  ZSRR -RFN z dnia 12 sierpnia 1970 r., wymógł wprowadzenie do tego traktatu potwierdzenia istniejącej Polskiej granicy zachodniej na Odrze i Nysie Łużyckiej oraz zobowiązanie się RFN do uznania nienaruszalności istniejących granic, jak i wysuwania jakichkolwiek roszczeń terytorialnych przez RFN jak i zjednoczone Niemcy w przyszłości.

Reakcją na ten Traktat  żydo-komunistycznej i żydowskiej opozycji powiązanej ze strukturami   kierowanymi przez Berię  w PZPR i nie tylko, było wykorzystanie choroby Władysława Gomułki do ogłoszenia w dniu 12 grudnia zapowiedzi  wprowadzenia wysokiej podwyżki cen na artykuły bytowe  z dniem 1 stycznia 1971 r., której celem nie  było rozwiązanie problemów ekonomicznych państwa i jego gospodarki, lecz doprowadzenie do fali strajków i niepokojów społecznych określanych dzisiaj jako„wydarzenia Grudniowe 1970 roku”.

Sprowokowanie tych wydarzeń miało na celu przede wszystkim podważenie wiarygodności  Traktatu Brandt – Gomułka z 7 grudnia 1970,  jak i też odegranie się na Polsce, Polakach  i Władysławie Gomułce za uniemożliwienie  powrotu do władzy żydokomuny rządzącej Polską w latach 1944-1956. Do powrotu żydokomuny do władzy miały doprowadzić wydarzenia  Marcowe w Polsce w 1968 r. , wspierane także przez duchownych warszawskich, jak i intelektualistów związanych  np. z Tygodnikiem Powszechnym i innymi tego rodzaju strukturami.

Wydarzenia marcowe z 1968 roku były też odwetem za zerwanie stosunków dyplomatycznych z Izraelem po wojnie Izraelsko Arabskiej w 1967 roku . Podobne wydarzenia były wywoływane przez syjonistyczną młodzież żydowską w innych państwach, na fali uniesienia spowodowanego zwycięstwem armii Izraelskiej nad armiami Państw Arabskich. Przykładem może być Francja, gdzie te wydarzenia były skierowane przeciwko Prezydentowi Francji Charlesowi de Gaulle, doprowadzając w efekcie do jego usunięcia, czy też w Czechosłowacji, gdzie udało się przeprowadzić przewrót jako efekt tzw. „Praskiej Wiosny”.

Pokłosiem wydarzeń grudniowych z 1970 roku po ratyfikacji przez Sejm układu Brandt- Gomułka, były między innymi następujące wydarzenia i decyzje prawno-polityczne:

  • w dniach 23-25 lutego 1972 r.  podczas obrad Bundestagu koalicja CDU-CSU ( obecnie wchodząca w skład obecnego rządu Państwa Niemieckiego) zakwestionowała ustalenia układów z 1970 roku zawartych z ZSRR i PRL oraz

wyroki Federalnego Trybunału Konstytucyjnego:

  • z dnia 31 lipca 1973 roku w którym orzekł że „Rzesza Niemiecka nie upadła w 1945 roku” i że wobec tego RFN nie była podmiotem do zawarcia układu Brandt – Gomółka, i że obowiązkiem RFN jest odtworzenie  Rzeszy Niemieckiej w jej prawnych granicach czyli stanu na dzień 31 grudnia 1937 roku;
  • z dnia 7 lipca 1975 roku w którym orzekł, że również po zawarciu układów RFN Polską i ZSRR z 1970 roku tereny położone na wschód od Odry i Nysy nie zostały zwolnione z przynależności do Niemiec.

oraz wyrok Federalnego Trybunału Socjalnego:

  • który  dniu 30 września 1976 rokupo wydarzeniach czerwcowych w Polsce w 1976 roku w Polsce –  orzekł co następuje „części obszarów Rzeszy Niemieckiej w granicach z dnia 31 grudnia 1937 roku  nie należące do Republiki Federalnej Niemiec nie należą do zagranicy …,  lecz do terytoriów poza zakresem obowiązywania umowy rentowej z 9 października 1975 roku”.

Te wyrok Federalnego Trybunału Socjalnego był efektem  wydarzeń czerwcowych w Polsce wywołanych nie tyle podwyżką cen,  co strachem żydokomuny i już neożydokomuny tworzącej tzw. opozycję w PRL przed skutecznym przyśpieszeniem rozwoju gospodarczego i w konsekwencji społecznego Polski. Wydarzenia te i inne działania frakcji żydowskiej w PZPR i stworzonej przez nią opozycji w postaci m.in. Komitetu Obrony Robotników, grupy „komandosów”, skutecznie zablokowały przygotowaną przez Premiera Jaroszewicz przebudowę struktur Polskiej gospodarki na wzór gospodarki austriackiej czy też japońskiej (za te zamierzenia  ad personam odwdzięczono się Jaroszewiczowi już w III RP zamordowaniem Jego jak i współmałżonki).

Wydarzenia w Polsce z okresu lat 1980-1981 – powstania i działania I Solidarności, spowodowały w Republice Federalnej Niemiec przekonanie, zresztą uzasadnione, że teraz sobie z Polską i Polakami poradzą przy odbudowie Rzeszy w Granicach z dnia 31 grudnia 1937 roku, a prologiem do tego było reaktywowanie władz Wolnego Miasta Gdańska i ich nostryfikacji przy agendach niezależnie od wzmożonego finansowania antypolskich działań i ataków oraz propagowania powrotu do Niemiec terenów Pomorza, Śląska i Prus Wschodnich z Gdańskiem.

Po inicjatywie rozpoczęcia rozmów „okrągłego stołu” w Polsce,  ministrowie rządu Republiki Federalnej Niemiec publicznie stwierdzali, że kwestia niemiecka dotyczy nie tylko RFN i NRD, ale również pozostałych terenów Rzeszy utraconych w 1945 roku. W nomenklaturze prawnej państwa Niemieckiego słowo Rzesza jest określeniem konstytucyjnym pozostałe przymiotniki mają charakter określenia przejściowych struktur państwowych.

W Traktacie z 14 listopada1990 roku o potwierdzeniu istniejącej granicy podpisanego w Warszawie przez Premiera RP Tadeusza Mazowieckiego i Ministra Spraw Zagranicznych Krzysztofa Skubiszewskiego, a ze strony Niemieckiej przez Wicekanclerza i Ministra Spraw Zagranicznych – Dietricha Genschera potwierdzono w preambule , że  Niemcy zostali wypędzeni i wysiedleni, czego nie było w traktacie z 1970 roku,  a z kolei pominięto odwołania do Traktatu Poczdamskiego, do którego  było odwołanie w traktacie z 1970 roku. (konsekwencje prawne i polityczne tego pominięcia są jednoznaczne, patrz list biskupów polskich do biskupów niemieckich). Stwierdzenie wypędzenia  ludności cywilnej wywołuje uprawnienia do występowanie z określonymi żądaniami, jak i też jest stwierdzeniem, że Polacy nie byli lepsi od Niemców w okresie okupacji.

Kolejnym traktatem był ( wspomniany już) Traktat z 17 czerwca 1991 roku podpisany przez Premiera Krzysztofa Bieleckiego i Kanclerza Helmuta Kohla o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. W tym traktacie na ołtarzu żądań Niemieckich pozbawiono Polonię w państwie niemieckim praw mniejszości Narodowej, jakie przyznano obywatelom Polskim pochodzenia Niemieckiego na terenie Polski.

Państwo Niemieckie w żadnym z traktatów nie zobowiązywało się do zmiany zapisu art. 116 Konstytucji RFN stanowiącego o granicy Państwa Niemieckiego z dnia 31 grudnia 1937 r.

Niemcy po 1990 roku przyjęli wykładnię, że terytoria byłej III Rzeszy stanowiły „podarunek Stalina dla narodu polskiego”.

W 1995 roku nie doszło do zaproszenia przedstawicieli III RP na uroczyste obchody 50 rocznicy zwycięstwa nad III Rzeszą w Berlinie,

Niemcy to stanowisko Kanclerza Kohla uzasadniali  następująco w oparciu o Polską retorykę rozliczeniową obowiązującą w III Rzeczpospolitej od 1989 roku, która jest kontynuacją retoryki tzw.  „kręgów patriotycznych” z okresu PRL że:

  • w Berlinie nie walczyły formacje Wojska Polskiego, tylko żołnierze polskojęzycznych formacji Armii Czerwonej,
  • po 1989 roku pomniki i nagrobki żołnierzy poległych w walkach na wale Pomorskim, Kołobrzegu i innych miejscach bitew I i II Armii Wojska Polskiego były uszkadzane i niszczone przez Polaków w ramach akcji dekomunizacji.

Tym samym działania związane z:

  • usuwaniem i profanacją pomników, zmianami nazw ulic upamiętniających żołnierzy Armii ZSRR którzy zginęli w walkach o wyzwolenie terenów polskich,
  • równoległą zmianą nazw ulic i profanacją  pomników upamiętniających I i  II Armię Wojska Polskiego,
  • są traktowane jako zaprzeczenie udziału polskich formacji wojskowych w wyzwalaniu spod okupacji III Rzeszy terenów Polski, jak i też w walkach na terenie Niemiec oraz udziału w zdobyciu Berlina.  Tak fałszuje się historię, aby z biegiem lat wykazać, że Polska z czwartą co do wielości armią sojuszniczą nie była sojusznikiem koalicji z udziałem ZSRR – USA – Wielkiej Brytanii – Francji w latach 1939-1945.

Niestety przypomnieć należy, że mniejszość żydowska w II Rzeczpospolitej z Piłsudskim na czele, także kwestionowała powrót do Polski Śląska, Wielkopolski i Pomorza Gdańskiego.

Niemiecki Trybunał Konstytucyjny Republiki Federalnej Niemiec w Karlsruhe w 1972 roku zakwestionował Traktat Brandt – Gomułka o uznaniu Polsko Niemieckiej Granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej, podpisany w grudniu 1970 roku. Gomułce nie udało się uregulować tych granic traktatowo i do dzisiaj nie są uregulowane.

Kanclerz Kohl  „wielki Przyjaciel Polaków” podczas rozmów w sprawie traktatu zjednoczeniowego Niemiec zwanego Traktatem 2+4 uchylał się od uznania granicy Polsko- Niemieckiej na Odrze i Nysie. Dopiero twarde stanowisko Premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher, że bez uznania Granicy Polsko-Niemieckiej na Odrze i Nysie nie nastąpi zjednoczenie Państwa Niemieckiego, spowodowało zmianę ( pozorną) stanowiska Kanclerza Kohla.

W sukurs kanclerzowi Niemiec  Kohl przyszli członkowie prymasowskiej Rady Społecznej Prymasa Polski panowie: Tadeusz  Mazowiecki – Premier III RP i Krzysztof  Skubiszewski- Minister Spraw Zagranicznych. Obaj Panowie  przeciwstawili się wprowadzeniu do Traktatu 2+4 zapisów dotyczących ustalenia wschodniej granicy Niemiec na jej aktualnym przebiegu argumentując to, że jest to sprawa polsko-niemiecka.

Zaznaczyć należy że po wynegocjowaniu traktatu „o dobrosąsiedzkich stosunkach …..”obejmującego sprawy przebiegu granicy  polsko-niemieckiej przez Rząd Premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego – Kanclerz Kohl bardzo długo się ociągał z podpisaniem tego Traktatu.

Tym samym panowie Mazowiecki i Skubiszewski powiązani z kierowniczymi kręgami Episkopatu Polski doprowadzili do tego, że Polsko-Niemiecka granica na Odrze i Nysie nie otrzymała gwarancji wielkiej Czwórki z Poczdamu, czyli Związku Radzieckiego, Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, Wielkiej Brytanii  i Francji.
Tymczasem dyplomacja III RP nieustannie prowadzi wojenne krucjaty przeciwko Rosji, która w tym zakresie zawsze broniła Polskiego Interesu.Jednocześnie ta sama dyplomacja wspomagała i wspomaga Litwę  i Ukrainę, które popierają ruchy i działania kwestionujące przebieg granicy Polski  z tymi państwami. Czy jest to tylko schizofrenia polityczna ?

Zamieszczamy poniżej, także wypowiedź Siergieja Ławrowa Ministra Spraw Zagranicznych Rosji, który „otwartym tekstem” mówi, że z politykami Zachodu ( a więc i Polski) nie można rozmawiać poważnie i mieć jakiekolwiek zaufanie, ponieważ nie dotrzymują umów i deklaracji oraz że „80 procent ludności (świata) żyje w krajach, które podzielają nasze podejście, i chce sprawiedliwości w sprawach międzynarodowych”.

Polecamy też teksty zamieszczone na naszej stronie o stanie umysłowym „elit” polskich i światowych:

Redakcja KIP

  Siergiej Ławrow o odzyskaniu zaufania Rosji przez Zachód

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział w czwartek, że Rosja nie jest izolowana, a Zachód będzie musiał zabiegać o odzyskanie jej zaufania. Ocenił też, że budowie wielobiegunowego systemu światowego nie sprzyja postawa Zachodu, pragnącego utrzymać dominację.

Ławrow Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow /AFP

Minister mówił o tym w tradycyjnym wystąpieniu na inauguracji roku akademickiego w prestiżowym Moskiewskim Państwowym Instytucie Stosunków Międzynarodowych (MGIMO). Ławrow ukończył tę elitarną uczelnię w 1972 roku.

Ostra krytyka Zachodu

W jego wystąpieniu dominowała ostra krytyka Zachodu. Ławrow przeciwstawił podejście Rosji w stosunkach międzynarodowych, które – jak zapewnił – popiera większość ludności świata, z podejściem Zachodu. „80 procent ludności (świata) żyje w krajach, które podzielają nasze podejście, i chce sprawiedliwości w sprawach międzynarodowych” – oświadczył.

Według Ławrowa zachodzi „proces budowy policentrycznego, wielobiegunowego systemu międzynarodowego, zakładającego poszukiwanie kompromisów, wzajemne ustępstwa, szacunek i uwzględnianie wzajemnych interesów”. Jednak ten proces napotyka przeszkody, a wynikają one – jak przekonywał minister – „z pragnienia naszych zachodnich partnerów, by utrzymać globalną dominację”.

Nawiązując do sankcji nałożonych przez Zachód na Rosję zapewnił, że to USA„poprzez agresywną mniejszość w UE zmusiły Europę do pójścia tą drogą”, i że zmusiły do tego również Australię, Japonię i inne kraje.

„Jesteśmy gotowi do odnowienia normalnych, pełnowartościowych stosunków z UE i USA, ale wyłącznie na podstawie równoprawności, bez żadnych prób przekształcenia tych stosunków w grę do jednej bramki” – oświadczył Ławrow.

Sytuacja na Ukrainie

Szef dyplomacji powiedział, że Rosja nie widzi alternatywy dla porozumień mińskich, przy czym niewywiązywanie się z nich zarzucił władzom Ukrainy. Pytany przez studentów o ocenę, kiedy możliwe byłoby uznanie Krymu w składzie Rosji ocenił, że nie ma do tego przeszkód prawnych i że „ponowne przyłączenie” Krymu do Federacji Rosyjskiej odbyło się całkowicie zgodnie z prawem międzynarodowym.

Minister oskarżył zachodnich partnerów Rosji o naruszanie deklaracji politycznych dotyczących bezpieczeństwa w Europie, które złożyli w latach 90. Zapewnił, że wobec tego nie jest możliwe „prowadzenie interesów tak jak zwykle” z USA, UE „i tym bardziej z NATO”.

„Jeśli chodzi o procesy, które teraz zachodzą na Ukrainie i wokół niej, to nasi partnerzy zachodni będą musieli wiele zrobić, by odzyskać zaufanie Federacji Rosyjskiej do siebie i odnowić przewidywalność w sprawach europejskich” – oświadczył.

Ławrow podkreślił, że Rosja jest krajem euroazjatyckim. Przyznał, że UE jest jej największym partnerem handlowym, ale też ocenił, iż Unia zaczyna tracić swoje pozycje, bowiem lokomotywą rozwoju gospodarczego świata na długo pozostanie region Azji i Pacyfiku. Ławrow akcentował znaczenie partnerstwa strategicznego Rosji z Chinami i zapowiedział kontynuowanie procesów integracyjnych na obszarze Eurazji.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-siergiej-lawrow-o-odzyskaniu-zaufania-rosji-przez-zachod,nId,2261519#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

za:http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/09/czy-celem-polskiej-polityki-zagranicznej-jest-powrot-do-granic-polskich-ustalonych-w-traktacie-wersalskim/

Advertisements

21 komentarzy

Filed under Bez kategorii

21 responses to “Czy celem „polskiej” polityki zagranicznej jest powrót do Granic Polskich ustalonych w Traktacie Wersalskim ?

  1. Pingback: Czy celem „polskiej” polityki zagranicznej jest powrót do Granic Polskich ustalonych w Traktacie Wersalskim ? — WIERNI POLSCE SUWERENNEJ | Pekok Antylichwiarz

  2. Słowianin

    To jest komentarz do kalek piłkarskich i trenera Nawałki czytaj Dyzmy jeżeli chodzi o umiejętności trenerskie , cóż żydomedia robią z nich piłkarzy najlepszych na świecie . Żenada żydomediów – oni nawet z 11 kalek zrobią 11 Pele .

    Lubię to

  3. nina

    Panowie ! co wy na to ?

    Lubię to

  4. hubalblog

    świetny artykuł

    Lubię to

  5. jacta

    […]Sytuację na Ukrainie przeanalizował ostatnio amerykański niezależny analityk, który bez ogródek stwierdza de facto rozpad struktur państwowych i gospodarczych tego sztucznego tworu państwowego.[iv]

    Uważa on również, że pomimo wzmocnienia się, Rosja nie będzie w stanie zaabsorbować administracyjnie i gospodarczo niczego ponad rosyjsko etniczny obszar Donbasu, w związku z czym reszta problemu spadnie na Europę. Pośrednio tą tezę potwierdzają kilkukrotne oficjalne wystąpienia Putina (ostatnie z przed kilku dni w wywiadzie[v] dla Bloomberga), który zapewne nie przypadkowo określa Lwów mianem polskiego miasta. Prezydent Rosji dobrze wie, że wszelkie negocjacje z amerykańskimi agentami w Warszawie nie mają sensu, liczy jednak że przysłuchiwać się będą jego głosowi te polskie siły, które nie zatraciły jeszcze resztek zdrowego politycznego rozsądku…[…]
    http://drnowopolskiblog.neon24.pl/post/133616,wrzod-na-niewymownej-czesci-europy-centralnej-peka

    Lubię to

  6. jacta

    […]Sondaże wskazują, że większość Rosjan kategorycznie opowiada się przeciwko pełnej reintegracji Ukrainy z Rosją. Czy można ich za to winić? – Rosjanie wiedzą przecież, że na Ukrainie panuje nieopisany chaos, ale również całe pokolenie Ukraińców zostało poddane śmiertelnemu praniu mózgów, zainfekowanych nienawiścią do wszystkiego co rosyjskie. Szczerze mówiąc, Rosja nie lubi żadnych nazistów, nawet jeśli są Słowianami czy nawet jeśli są tym samym narodem co sami Rosjanie.

    Nawet jeśli jutro Petro Poroszenko ze swoim gangiem podejmie decyzję o zaproszeniu Rosjan do naprawy tego chaosu, Rosjanie odmówią (tyle pozostanie po rozpaczliwych ostrzeżeniach o rosyjskiej inwazji!). Wielu Ukraińców oszukuje się, wierząc że „przyjadą Rosjanie i to naprawią”, ale to tylko marzenie. Rosjanie nie przyjdą. Co najwyżej Rosjanie pomogą Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej odebrać swoje terytoria wraz z Mariupolem. To tyle.[…]
    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/09/05/co-sie-dzieje-na-ukrainie-05-09-2016/

    Lubię to

  7. konik

    Próbowałem 3x wysłać komentarz „w temacie” bez skutku, nie że przepadł system widzi go jako duplikat czyli istnieje, a ktoś go celowo nie puszcza.

    Lubię to

  8. julius

    Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że polityka obecnej żydowładzy doprowadzi do okrojenia Polski. Skończymy w najlepszym razie terytorialnie jako dawne Królestwo Polskie. Trump ma korzenie niemieckie i na pewno Niemcy za jego prezydentury dostaną wolną rękę co do postępowania z Polską. Ukraińcy ich naturalny sojusznik na wschodzie pewnie też będzie przez nich wzmocniony i pomagał im w rozparcelowywaniu Polski na rózne możliwe sposoby nie wywołujące podejrzeń Polaków, że taki proces się toczy.

    Lubię to

    • Słowianin

      Pierdzielisz pan panie juliusz mimo ,że pana szanuję . Dawno już zapadła decyzja , że wygra diablica i tak będzie . Postawiłem na nią w sumie 2000 Euro u 6 bukmacherów brytyjskich po kursie 1.25 na diablicę i zamierzam parę groszy wyciągnąć na tym żydowskim gównie jako sprytny goj . Głowę daję , że wygra opętana . Parchy nie dopuszczą do won Trumpa , bo boją się , że zerwie się ze smyczy i będzie gryzł ten głupi piesek .

      Lubię to

  9. paziem

    Ciekawy jest ten fenomen „słowiański”, że „inwestuje się” w diablicę 200 euro, ale na wsparcie portalu WPS trudno dać 20 euro miesięcznie :))) I dlatego diablica to sobie pożyje , że ho , ho

    Lubię to

    • Słowianin

      Panie prezesie to nie jest tak . Inwestycja 200 Euro się nie opłaca przy tak niskim kursie rzędu 1.25 – 1.28 zależy od dnia . Zainwestowałem w diablicę 2000 Euro przy tej kwocie jest jakiś niewielki zysk . To jest dla mnie 100% pewniak . Na tym nie da się stracić .
      Natomiast już od pażdziernika zaczynam regularnie wpłacać na WPS co miesiąc równowartość 50 euro . Zażartuję sobie i napiszę , że mogę skany wpłat publikować jakby co .
      Z innej beczki . Pan prezes pewnie nie odpowie , ale może pan Dariusz .
      1 Pytanie :
      Po jakiego kuta…. Abbas odwiedza parchów z Judeopolonii ?
      2 Pytanie :
      Za kilka dni Netanjahu odwiedza Moskwę . Ma pan panie Darku jakieś informacje w jakim celu ? . Niestety mi się niezbyt to podoba . Najpierw zjazd rabinów teraz ten Netanjahu .

      Lubię to

    • Słowianin

      Tak na temat Międlara myśli pewne towarzystwo szechterowe choć na szczerość z ich strony nie ma co liczyć , a jedynie ogłupianie gojów to priorytet . Moje stanowisko w tej sprawie takie samo jak pana Darka .

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s