PiS uderza w polską ziemię i jej obrońców

polskaziemia

Czasami tak bywa, że potok spraw ważnych lub mniej ważnych jest powodem, że przesłane przez naszych Przyjaciół teksty odleżą się ponad miarę. Ale dzieje się to z jakąś mimowolną intencją, a życie pisze samo scenariusze najlepsze z możliwych.

Poniższy tekst autorstwa pana Andrzeja Hendzela przeleżał w mojej poczcie od lipca. Przepraszam Go za to serdecznie, zwłaszcza, że problemy rolnictwa, polskiej ziemi oraz nieodpowiedzialnej, cynicznej i grabieżczej   ( kontynuowanej także przez rząd i urzędników PiS ) „polityki rolnej” oraz przestępcze postępowania wobec polskich chłopów i producentów rolnych oraz działaczy chłopskich i środowisk związanych ze wsią – należą do najważniejszych problemów narodowych. 

W Warszawie właśnie trwa protest polskich sadowników, a w dniu 3 września „policyjn0-sądowi siepacze” spod znaku panów Ziobry, Błaszczaka i Kamińskiego dokonali terrorystycznego wtargnięcia na posesję pana Piotra Trznadla, regionalnego szefa Związku Zawodowego Rolników „Ojczyzna” w miejscowości Pobórka Wielka, gm. Białośliwie (Wielkopolska). Dokonano brutalnego pobicia pana Trznadla, następnie przewieziono go do aresztu w Pile i przez trzy dni nie podano posiłku. Obecnie P.Trznadel przebywa w areszcie w miejscowości Złotów. Opisane póki co skrótowo wydarzenia mają miejsce w okresie formalnego złożenia ju z kilka miesięcy temu przez P.Trznadla wniosku o ułaskawienie do kancelarii prezydenta Dudy. Tak w praktyce wyglada realizacja prawa i sprawiedliwości pod rządami partii PiS.

Na dniach poświęcimy temu wiele uwagi, ale także zapowiadamy ogólnopolskie działania dotyczące powyżej zarysowanych zjawisk. problemów i działań konkretnych ludzi.

PZ

http://www.zzrojczyzna.pl/

————————————————————————————————————————————————————————————

lub czasoPiSma

Wolę działać niż pisać, ale teraz do pisania zmusza mnie brutalna rzeczywistość. Nasz Sejm kochany tym razem przy prawie idealnej zgodzie majstruje przy ustawie o kształtowaniu ustroju rol­nego, którą zmieniono ustawą z dnia 14 kwietnia 2016 r. o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw.

 

Od 1 maja bieżącego roku obowiązuje nowa ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego. To krętactwo, które uchwalił Sejm włażąc na kark Protestu Rolników w lipcu zeszłego roku, zostało utrupione. Ustawa widmo, która w ten sposób powstała, zniknęła z obrotu prawnego jak kamfora i nigdy nie obowiązywała. Ale dzisiaj zaledwie po trzydziestu siedmiu dniach od wejścia nowej ustawy, która może nie wprost, ale jednak ogranicza cudzoziemcom kupowanie Polskiej Ziemi rolnej, nagle Sejmowi znowu zachciało się zgody powszechnej. Na gwałt wszyscy niemal posłowie, bo aż 443 przy obecnych 448 na sali i zaledwie 3 przeciw i 2 wstrzymujących się, zagłosowali „za” poprawkami do tej ustawy. Wprowadzili ustawę z dnia 6 lipca 2016 r. o zmianie ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego oraz ustawy o księgach wieczystych i hipotece.

 

Ściemniacze, bo tylko tak można nazwać ich od ich procederu ściemniania, twierdzą, że to drobiazg, że to będzie małe źródełko, że niepotrzebnie się przejmuję, że oni przecież nie przeszli na stronę cudzoziemskich kolonistów. I tak dalej i w ten deseń. Zatem ściemniacze twierdzą, że to dla dobra rolników wprowadzono możliwość obciążania hipoteki ziemi nabytej z zasobów Skarbu Państwa i że przy udzieleniu parkom narodowym prawa do kupowania ziemi rolnej, to tylko chodzi o enklawy wewnątrz tych parków. A gdzie to w ustawie jest?

 

Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego mówi obecnie, podając podmioty uprawnione do kupowania ziemi oprócz rolników:

 

„Przepisy ust. 1 i 2 nie dotyczą nabycia nieruchomości rolnej:

1) przez:

  1. a) osobę bliską zbywcy,
  2. b) jednostkę samorządu terytorialnego,
  3. c) Skarb Państwa lub działającą na jego rzecz Agencję,
  4. d) osoby prawne działające na podstawie przepisów o stosunku Państwa do Kościoła

Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, o stosunku Państwa do innych kościołów i

związków wyznaniowych oraz o gwarancjach wolności sumienia i wyznania,

  1. e) parki narodowe, w przypadku zakupu nieruchomości rolnych na cele związane z ochroną przyrody;”.

 

Wytłuszczony jest tu nowy wpis „e)” w artykule ustawy wprowadzony tą nowelizacją ustawową. I gdzie tu jest mowa o jakichś enklawach? A czym są owe „cele związane z ochroną przyrody”. To dla ochrony przyrody szykuje się już jakieś nowe cele? W którym areszcie lub więzieniu?

 

Nasza kulawa Konstytucja w Artykule 74 podaje takie oto swoiste kuriozum:

„1. Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom.

  1. Ochrona środowiska jest obowiązkiem władz publicznych.
  2. Każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie środowiska.
  3. Władze publiczne wspierają działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska.”.

 

To takie dziwaczne blablanie, od określenia „Bla, bla..” – jakim na to zareagował swego czasu pe­wien profesor prawa, wybitny, jak sam o sobie mówi, sprzedawczyk na usługach naszego układnego i przyjaznego sąsiada z Zachodu ale fachowiec. Uczmy się zatem od wrogów. To takie nic nie zna­czące puszczanie baniek mydlanych w stylu zapisów konstytucyjnych nieboszczki komuny. Równie dobrze Konstytucja mogłaby podawać:

 

  1. Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo lotów kosmicznych współczesnemu i przyszłym pokoleniom.
  2. Zapewnienie powszechnego prawa do lotów kosmicznych jest obowiązkiem władz publicznych.
  3. Każdy ma prawo do informacji o stanie przygotowań do lotów kosmicznych.
  4. Władze publiczne wspierają działania obywateli na rzecz lotów kosmicznych.

 

To typowe ściemnianie. Nic nie znaczący zapis, z którego nie wynika żadne prawo podmiotowe. I na takiej wacie oparte jest całe prawo ochrony środowiska w Polsce, a owe osławione „cele związane z ochroną przyrody” już nabierają realnego okratowania i są wymysłem wszelkiej maści kombinato­rów (szczególnie na urzędach ministerialnych), którzy udają taką troskę o stan środowiska natural­nego, że aż łzy ciekną od tej tortury.

 

Mówiąc mniej zabawnie, żadnego celu związanego z ochroną przyrody ta dziwaczna noweli­zacja ustawy nie zawiera. Wsadzić można do tego dosłownie wszystko. Jakaś mucha siądzie urzęd­nikowi ministerstwa na nosie i już należy zapewnić (a może zapełnić) „cele związane z ochroną przy­rody” a w tym celu pchnie się kilka tysięcy hektarów ziemi ornej do parku narodowego. Już można opylać ziemię na te „cele”.

 

A jak Skarb Państwa będzie sprzedawał sam sobie ziemię z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa parkom narodowym? Toż to czynność samemu z sobą, zakazana od zarania istnienia prawa. Tu jednak widać można. A jakim cudem? Jeszcze za zeszłej władzy, jak twierdzi obecna władza, powstało rozporządzenie ministra środowiska z dnia 20 lipca 2012 roku w sprawie przetar­gów oraz rokowań na rozporządzanie nieruchomościami przez parki narodowe. Nowa, wszechmądra ekipa tego rozporządzenia nie uchyliła. Czemu? A co w nim znajdujemy? Oto to rozpo­rządzenie określa tryby postępowania przy przeprowadzaniu przetargu ustnego nieograniczonego i przetargu pisemnego nieograniczonego na rozporządzanie nieruchomościami przez parki narodowe. A po co parkom narodowym ziemia rolnicza?

 

Proceder będzie wyglądał tak:

  1. cudzoziemski dzierżawca, który chce kupić dzierżawioną ziemię z zasobu Agencji Nieruchomo­ści Rolnych (ANR) przyjdzie do szefostwa ANR, aby pchnąć sprawę,
  2. szefuńcio ANR przekaże bezgotówkowo ową ziemię do jakiegoś parku narodowego, wcale nie musi być graniczący z tą ziemią, bo ustawa tego nie ogranicza, nawymyślają przy tym jedynie tego, co podchodzi według nich pod owe „cele związane z ochroną przyrody”,
  3. dyrekorzyna parku narodowego, posadzona tam z rozdania partyjnego, weźmie ziemię, po­trzyma ją parę dni i uzna, że to nie jest parkowi narodowemu potrzebne, bo zdechła mucha, którą mieli chronić tym sposobem, i przekaże ziemię na przetarg nieograniczo

 

Co się dalej robi z przetargami, wiedzą wszyscy, którzy mieli z tym rodzajem działalności Skarbu Państwa do czynienia. I dotychczasowy dzierżawca dorwie w swoje łapy ziemię, której innym sposobem by nie kupił. Parki narodowe nie mają bowiem żadnego ograniczenia w han­dlu ziemią rolną i odsprzedadzą to cudzoziemskiemu koloniście, gdyż nad nimi sprawuje kon­trolę wyłącznie minister właściwy do spraw

ochrony środowiska. Proceder będzie się sączył la­tami cienką strużką, zanim ludzie się spostrzegą, że wykupiona zostanie przez kolonistów w Pol­sce cała ziemia Skarbu Państwa. I wszystko przygotowane przez obie kolejne ekipki rządzące. Jak podsunął mi to pewien fanatyczny zwolennik obecnej władzy, cytuję:

 

„Platformiaka i pisiora,

do jednego wora.”.

 

Pisiory pozazdrościły platformiactwu ich prywaciarskich słupów i otworzyli sobie furteczkę (w zgodzie ze wszystkimi swoimi kolegami z Sejmu), obchodzącą przepisy o ziemi rolnej, aby za­istniały słupy państwowe, które nadwyżką wpływów podzielą się z kolesiami partyjnymi. Gdy natomiast wspomniałem jednemu senatorzynie, że to przekręt w rodzaju wstawki „lub czasopi­sma”, to plótł, że musi kończyć, bo interesanci czekają. Jacy interesanci i za ile? Stąd tytuł tego artykułu, bo wszak PiS to ma czas na wszystko.

 

A wystarczyłoby zapisać w owej poprawce:

 

„e) parki narodowe, w przypadku zakupu nieruchomości rolnych graniczących z obszarem parku narodowego bez możliwości odsprzedania ziemi rolnej;

 

I wtedy niech sobie parki narodowe kupują nawet na cele tworzenia wybiegów dla posłów i se­natorów. Byle tylko nie miały prawa sprzedać tej ziemi komukolwiek. Żadne „cele związane z ochroną przyrody” nie miałyby potrzeby zaistnieć (nie mówiąc już o należytej definicji tych ce­lów), wszakże przedstawiciele parlamentu to raczej nie koniecznie łosie i jelenie.

 

O sprawach lichwiarzy, którzy przekonują, że najlepszym sposobem rozwoju rolnictwa jest zadłużyć rolnika poprzez obciążenie mu hipoteki, niech napisze kto inny. Ten tekst jest już nazbyt długi i jeszcze go skutkiem tego nikt nie przeczyta.

 

Na zakończenie, jak przekonywał mnie jeden taki były poseł, który to ani nikomu pomóc ani ni­komu zaszkodzić, by nie chciał, oni tam w tym Sejmie głosowali tak zgodnie „za”, bo to tak ładnie patriotycznie i narodowo wygląda, że dało się prawo do kupowania ziemi rolniczej par­kom narodowym. Skoro oni tam tak służą tym sprawom narodowym, to powiem: Służę Narodowi Polskiemu a oni jakiemu? Stąd ten tekst. Niech Naród Polski rozsądzi, kto tu mówi prawdę.

Z Bogiem.

Andrzej Marek Hendzel

 

za:www.hendzel.pl

Reklamy

24 komentarze

Filed under Bez kategorii

24 responses to “PiS uderza w polską ziemię i jej obrońców

  1. Słowianin

    Czemu to się dziwić ? Przecież to są anglosascy syjoniści wrogowie Polski i nie ma nic dziwnego w ich postępowaniu . Rozpierdolili w tym kraju wszystko została tylko ziemia no to się do niej dobierają . W nagrodę za 3 lata dostaną 45% poparcia głupizny a za 7 lat wygra PO , bo będzie zbawiać Polskę po masakrycznych rządach PIS-dy . O tym dokładnie pisał pan Tarkowski , więc nie ma się co powtarzać .
    Ważne żeby pasibrzuchom w sukienkach żyło się super . PRL obalony , a więc msze niepotrzebne i wzywanie na pomoc żydowskiego Boga też nie ma sensu . Papa Wojtyła zmienił oblicze tej ziemi . Serdecznie dziękuję w imieniu 500 tys głodnych dzieci , 9% bezrobotnych ( lato bez ukrytego ) w zimie będzie 11% , braku perspektyw młodzieży na przyszłość itp , szczerbatych polskich dzieci z próchnicą itp . Jeszcze raz serdeczne podziękowania za zmianę oblicza tej ziemi zwłaszcza w interesie pasibrzuchów ( konkordat ) .

    Lubię to

  2. jacta

    Rząd chce ściągać masowo imigrantów z Ukrainy

    Politycy rządzącego Prawa i Sprawiedliwości nie ukrywają, że będą działać na rzecz zwiększenia liczby imigrantów przybywających z Ukrainy i innych wschodnich państw. Zwolennikiem tego rozwiązania…
    http://autonom.pl/?p=16299

    Lubię to

    • Słowianin

      U mnie w południowo – wschodniej Polsce już ich jest od groma także co tu PIS- da ma działać nie nowość chyba , że niedługo Przemex zobaczy ,że w jego mieście tez się ilość ukrów powiększyła czego nie życzę jemu , ale może mieszkańcy jego miasta lubią ukrów skoro tak mocno popierały tamtejsze przewroty jak sam pan Przemex pisał na WPS .

      Lubię to

  3. janex

    Kumulacja pisowskiej durnoty w Polsce osiąga rozmiary przekraczające wyobraźnię komików i komediantów. Jeszcze rok temu połączenie katastrofy smoleńskiej, macierewicza i wojska ze świętowaniem odsieczy wiedeńskiej byłoby dla nas anegdotką z gatunku SF… a tu, proszę, niespodzianka!
    „Ksiądz Dariusz Raś, proboszcz bazyliki Mariackiej, podkreślał, że król długo modlił się przed bitwą i prosił wszystkich zebranych, by w sobotni wieczór odmówili modlitwę do Matki Boskiej. Następnie zabrzmiał apel oręża polskiego, a po nim… apel smoleński. Jest on odczytywany przed każdym apelem z asystą wojska – to zarządzenie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.”

    http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,20674555,apel-smolenski-w-333-rocznice-zwyciestwa-jana-iii-sobieskiego.html

    Lubię to

    • Słowianin

      PIS – da to jest takie wygłodniałe prosie , które po 8 latach żarcia szczurzych gówien w oborze ( bo tam gdzie świnie tam i szczury ) dorwało się w końcu do koryta , gdzie w końcu te prosięta wygłodniałe pan amerykański karmi gotowanymi kartoflami i robią ci idioci w tym korycie co chcą , cóż wygrali wybory to im wolno . W dodatku ci co na nich głosowali blisko 40% duractwa chyba dobrze wiedziało co można się spodziewać po Kalksteinie i Singerze prawda?

      Lubię to

    • Przerąbane jest wpaść w łapy – matki Boska …

      Lubię to

  4. janex

    KAMIENICE DLA OSZUSTÓW
    9 wrz 2016
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/09/dr-ryszard-slazak-wyludzane-odszkodowania/


    POWOJENNE ODSZKODOWANIA ZAPŁACONE WIELKIEJ BRYTANII.
    9 wrz 2016
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/09/4626/


    Wywiad z dr Ryszardem Ślązakiem o reprywatyzacji i odszkodowaniach
    9 wrz 2016
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/09/wywiad-z-dr-ryszardem-slazakiem/


    WYPŁACONE PRZEZ POLSKĘ ODSZKODOWANIA ZA MIENIE POŻYDOWSKIE
    9 wrz 2016
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/09/wyplacone-przez-polske-odszkodowania-za-mienie-pozydowskie-3/


    POWOJENNE ODSZKODOWANIA POLSKI WOBEC ZACHODU
    9 wrz 2016
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/09/dr-ryszard-slazak-powojenne-odszkodowania-polski-wobec-zachodu-czesc-i/

    Lubię to

  5. janex

    Ostatnio pisał Pan Kosiur

    […]Magna Polonia, to czasopismo, które poleca nam nasz młody kolega nie zdający sobie sprawy, że poleca nam w istocie żydowski, syjonistyczny, produkt przystrojony w szaty udające polską, żydo-katolicką, być może także i narodową, prawicę. […]
    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/09/08/mlodosci-ty-nad-poziomy-wylatuj/

    A na stronie „Kronika Narodowa” tak zachwalają.
    „Konika Narodowa poleca pierwszy numer kwartalnika Magna Polonia. Wyjątkowe treści, wybitni autorzy, w pełni polski kapitał!”

    Lubię to

  6. janex

    Ławrow przyniósł wódkę,w czasie 15 godzinnych rozmów Ławrow – Kerry na temat Syrii, Ławrow przyniósł dziennikarzom wódkę (Stolicznaja i Ruski Standard), od delegacji amerykańskiej dostali pizzę.
    . https://www.youtube.com/watch?v=Tbw5x45PnXk

    kolejne xx rozmowy się przedłużały 🙂

    Lubię to

  7. stycznik

    PiS chce już do samego końca wykastrować Polskę. Z.Stonoga zrobiłby porzadek z obecnie panujacym smietnikiem. Ale winni jak zawsze sa ludzie (ich naiwnosc).

    Lubię to

    • oscyloskop

      Jedna z ksiazek Albina Siwaka nosi tytul: Syndrom gotowanej żaby. Tłumaczac chodzi o powolne podgrzewanie Polakow w ogromnym kotle, co ma skutkowac tym że polacy nie beda w stanie zorientowac się że ktos chce im zgotowac taki los a nie inny. żaba wrzucona do wrzacej wody jest w stanie wyskoczyc z niej gdyz zza wczasu zorientuje się że cos ją parzy.

      Lubię to

  8. Pingback: PiS uderza w polską ziemię i jej obrońców — WIERNI POLSCE SUWERENNEJ | Pekok Antylichwiarz

  9. paziem

    http://www.pap.pl/aktualnosci/news,640831,protest-sadownikow-w-warszawie-chca-eksportowac-jablka-do-rosji.html

    A tak wypowiada się karny cynik PiSowski wiceminister rolnictwa Bogucki

    W poniedziałek w Warszawie protestowali sadownicy. Producenci owoców narzekają na ceny skupu jabłek oraz – ich zdaniem – bierną postawę władz w tym zakresie. Rolnicy pojawili się o godzinie 10 przed Belwederem. Minister rolnictwa zapowiedział po proteście, iż sadownicy mogą liczyć na rekompensaty oraz inne mechanizmy wsparcia rynkowego.
    Za kilogram jabłek sadownicy mogą otrzymywać w punktach skupu nawet poniżej 15 groszy. To najniższa cena oferowana za owoce od czasów wprowadzenia rosyjskiego embarga. Sadownicy skarżą się, że nie pokrywa ona kosztów produkcji, dlatego w sierpniu rozpoczęli protesty w innych częściach kraju, a we wrześniu częściowo zawiesili zbiory owoców.
    Zdaniem Bożeny Noseckiej z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, przyczyną spadku cen może być tegoroczny urodzaj. Jabłek w Polsce jest bowiem o 10 proc. więcej niż przed rokiem. – Mamy bardzo wysoką podaż, ale nie mamy lepszych warunków zagospodarowania tej nadpodaży. Zakładamy, że eksport nie wzrośnie w tym sezonie, tak samo jak i spożycie krajowe – mówiła Bożena Nosecka.
    Wsparcie
    Wiceszef resortu rolnictwa odpowiedział manifestującym w Warszawie sadownikom. Jacek Bogucki uważa, że nowy rząd wciąż musi odbudowywać pozycję producentów żywności względem przetwórców i handlowców. Poprzedniej władzy zarzuca nieefektywne wykorzystywanie funduszy unijnych, m.in. na wsparcie dla małych gospodarstw sadowniczych. – Polska zapłaci z tego tytułu co najmniej 700 mln zł kar z tego tytułu. I niegospodarność wytykała nam tu Komisja Europejska. Mechanizm wdrażał poprzedni rząd, a opiniowali go związkowcy. Pan poseł Maliszewski był członkiem tego rządu, współkoalicjantem. Dziś wyprowadza ludzi na ulicę, ale nie bije się we własne piersi – uważa wiceminister.
    Jacek Bogucki zapowiedział, iż sadownicy mogą liczyć na rekompensaty oraz inne mechanizmy wsparcia rynkowego. Część z nich jest nadal opracowywana. – Jedno to wsparcie ratunkowe na każdy hektar produkcji dla tych, którzy mieli straty w uprawie co najmniej 70 procent. Druga pomoc będzie na odtworzenie potencjału produkcyjnego. Chodzi o miejsca gdzie burze uszkodziły sady nieodwracalnie. Trzecia pomoc to możliwość wycofania z rynku na cele charytatywne w zamian za rekompensaty niemal 90 ton jabłek i gruszek – wylicza wiceminister.

    za:http://www.rdc.pl/informacje/warszawa-protest-sadownikow-mozliwe-utrudnienia-w-ruchu/

    Lubię to

  10. Ad; jacta
    Nie ma co sie dziwic, KOPROPACJA jak wszystkie inne.
    A,co to ma wspolnego z nauczaniem Jezusa Chrystusa?. Pazernosc,nie zna granic.Tam nie ma nic za”BOG ZAPLAC”.
    Od,biskupa w gore,wszyscy w JARMULKACH chodza.
    „Polsko,twa zguba w Rzymie”,Juliusz Slowacki-nasz wieszcz.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s