Polska a scenariusz dla Białorusi

lukaszenka1

Łukaszenka zapewne jest przekonany, tak jak Janukowycz na Ukrainie, że prowadzi szalenie chytrą i przebiegłą grę z Putinem i Obamą – a na końcu tej partii ogra ich obu: dostanie mnóstwo pieniędzy, poprawi fatalną gospodarkę białoruską i zapewni sobie kolejne długie lata rządów. On również może bardzo się pomylić.

Od jakiegoś czasu odnotowujemy znaczne ożywienie wzajemnych kontaktów między Polską a Białorusią. Można nawet postawić tezę o ociepleniu wzajemnych relacji. Wolno się cieszyć bez wyrzutów sumienia: okazuje się, że Aleksandr Łukaszenka wcale nie jest taki zły, jak go do tej pory malowaliśmy, a Białoruś lada chwila będzie jednym z najwierniejszych sojuszników Polski — i tylko patrzeć, jak dołączy do wielkiej rodziny zachodnich demokracji, zaś polska myśl dyplomatyczna święcić będzie triumfy, dalekowzroczna i przenikliwa. Namawiałbym jednak do wstrzymania się na razie ze świętowaniem. Najpierw warto się przyjrzeć, co z tego wszystkiego wynika.

Aleksander Łukaszenka przez lata w polskiej propagandzie robił za dyżurnego łobuza. Dyktator, polityk wprowadzający faszystowskie rozwiązania, sadzający ludzi do więzień bez sądu i śledztwa, łamiący podstawowe prawa obywatelskie. Polska opinia publiczna była alarmowana każdym aresztowaniem opozycjonisty, czy rozbiciem każdej demonstracji studenckiej. Polskie miłujące wolność gazety szczodrze przyznawały nagrody nieposłusznym reżimowi dziennikarzom. Karykatury Łukaszenki z okrwawionymi kłami wystającymi z ust były dla różnych redakcji jak przepustka do wolnego świata. I teraz marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski mówi:

— Jeśli chodzi o ten ludzki (wymiar), to panu mówię, że zależy absolutnie panu prezydentowi Łukaszence na interesie Białorusi, to widać. I widać to, że jest człowiekiem takim ciepłym, o tak, jeśli mógłbym określić to spotkanie w olbrzymim pałacu, monumentalnej budowie, takiej przytłaczającej — mówił Karczewski rozmowie z Konradem Piaseckim w TVN24. Pan marszałek wyraził także głębokie przekonanie, że na Białorusi nie ma więźniów politycznych. — Byli i nie ma. Nie ma tematu — mówił być może zachwycony tym faktem marszałek jednej z izb polskiego parlamentu. Należy oczywiście tylko radować się faktem, że nagle Białoruś stała się oazą wolności, przynajmniej w oczach polskich polityków. Problem polega na tym, że to zachwyt przedwczesny. Białoruś pod rządami Aleksandra Łukaszenki nie stała się nagle miłującym prawa człowieka państwem, tylko ma problemy i próbuje zastosować wariant walki z nimi, znany w tej części Europy bardzo dobrze — grać na dwa fronty: trochę z Rosja i trochę z Unią Europejską, co przekładać się ma na przeliczalne materialne dobra, jakie dawać będą obie strony. Bo rzecz idzie oczywiście nie o żadną Białoruś samą w sobie, ani o prawa Białorusinów, tylko o zwykłe przepychanki między Zachodem, a Rosją. Białoruś nikogo nie obchodzi. Jest ważna jedynie jako narzędzie przeciwko Rosji. Polska, jakżeby inaczej, nie mogła przepuścić okazji, by jako jedna z pierwszych wziąć w tej dość brudnej i niebezpiecznej grze udział.

Pierwszy pojechał minister Witold Waszczykowski. Prasa białoruska fetowała jego wizytę z entuzjazmem. Omawiano relacje dwustronne, a także relacje UE-Białoruś. Nachylano się nad „dialogiem historycznym”. Oczywiście, minister Waszczykowski spotkał się z białoruskimi „środowiskami niezależnymi”. Ale jakoś nie było słychać po powrocie tradycyjnego lamentu nad łamaniem przez reżim Łukaszenki praw człowieka i represjami przeciwko opozycji, przepraszam, „środowiskom niezależnym”. Trudno oprzeć się wrażeniu, że pan minister spotkał się z opozycją ot tak, grzecznościowo. Potem pojechał wicepremier Mateusz Morawiecki, też przyjmowany godnie. Po jego wizycie białoruska prasa zaczęła pisać, jak na komendę, o „jakościowo nowym poziomie” wzajemnych stosunków oraz o tym, że „Warszawa sygnalizuje konstruktywne stanowisko”. No i wspomniana wizyta Karczewskiego dopełniła potem obrazu polskiej aktywności dyplomatycznej.

Oczywiście, Białoruś została nagrodzona za odwracanie się plecami do Moskwy. Unia, która na początku tego roku zniosła sankcje wobec 170 białoruskich urzędników i kilku podmiotów gospodarczych, zapewne sypnie groszem. Oficjalnie to wszystko za zwolnienie więźniów politycznych przez Łukaszenkę i kroki podjęte przez Białoruś w celu poprawy relacji miedzy UE a Białorusią i za konstruktywną rolę w regionie. Do tego doszło jeszcze kilka gestów, już konkretnie adresowanych wobec Polski. Słowem, nasz sąsiad stał się całkiem w porządku. Białoruś płaci za łaskawość Zachodu — nie tylko jednak tym, o czym piszą gazety. Być może Łukaszenka zwolnił „starych” więźniów politycznych, ale tworzy już nowych. Kilka dni temu został aresztowany nauczyciel akademicki Jurij Pawłowiec, wykładowca na Białoruskim Uniwersytecie Informatyki i Radioelektroniki w Mińsku. Zatrzymano go pod zarzutem „rozpalania międzyetnicznej nienawiści”. Pawłowiec jest politologiem, nie ukrywającym swoich prorosyjskich przekonań i postulatów konieczności bliskiej współpracy miedzy Białorusią i Rosją. Raczej nie ma co spodziewać się, że polskie media zaczną grzmieć w obronie faceta, który jest jawnie prorosyjski. Poza zatrzymaniem Pawłowca i jego dwóch kolegów, na Białorusi nagle władze zaczęły przejawiać nadzwyczajną łaskawość połączoną ze ślepotą wobec białoruskich organizacji, które nie ukrywają swoich nacjonalistycznych poglądów. 7 grudnia Białoruski Kongres Narodowy poinformował o powołaniu Komisji Wojskowej, której celem jest budowa militaryzowanych organizacji. Brzmi znajomo? — Patrioci są gotowi wziąć na siebie obowiązek obrony Białorusi przed Rosyjska Federacją — powiedział Mikałaj Statkiewicz, członek władz BKN. Kilka dni wcześniej ulicami Słucka przeszła legalna demonstracja ku czci bitwy Słuckiego Pułku z Armią Czerwoną w 1920 roku. To nie są pojedyncze wypadki, można śmiało mówić o pewnej tendencji. Trudno nie znajdować tu analogii z Ukrainą przed Majdanem. Tam na podobnej zasadzie pojawiały się nacjonalistyczne bojówki. Potem odegrały i wciąż odgrywają istotną rolę w kształtowaniu skrajnie nacjonalistycznych nastrojów w ukraińskich elitach.

Analogie ukraińskie idą jeszcze dalej, niestety. Oto podobnie jak w Kijowie, polscy politycy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przejawiają nagłą aktywność i mówią o Łukaszence słowa, wznoszące ich na szczyty hipokryzji. Nie mam wątpliwości, że liczą na coś w rodzaju białoruskiego Majdanu. Zapewne mają nadzieję na powtórzenie ukraińskiego scenariusza. Jeżeli tak jest, to dramatycznie świadczyłoby to o kompetencjach polskich władz, godzących się na krwawą łaźnię, a także na — podobnie jak na Ukrainie — możliwą reakcję Rosji. Analogie te jednak nie do końca muszą się w tym wypadku sprawdzić.

Łukaszenka zapewne jest przekonany, tak jak Janukowycz na Ukrainie, że prowadzi szalenie chytrą i przebiegłą grę z Putinem i Obamą — a na końcu tej partii ogra ich obu: dostanie mnóstwo pieniędzy, poprawi fatalną gospodarkę białoruską i zapewni sobie kolejne długie lata rządów. On również może bardzo się pomylić. Po pierwsze dlatego, że społeczeństwo białoruskie jest o wiele bardziej impregnowane na nacjonalistyczne hasła niż ukraińskie. Białorusini, widząc co się dzieje u ich ukraińskiego sąsiada, nie dadzą się tak łatwo porwać radykalnie nacjonalistycznym hasłom. Ich historia, ze szczególnym uwzględnieniem II wojny światowej, popycha ich ku Rosji, nie odczuwają więc tego jak przymusu. Po drugie: na Ukrainie bunt na Majdanie zderzył się ze zdemoralizowaną do szpiku kości milicją i taką samą armią, na dodatek pozbawioną jakiejkolwiek realnej siły. Białoruska armia jest w pełnej gotowości bojowej, a jej korpus oficerski kształcony był w znakomitej większości na rosyjskich uczelniach. Nie ma raczej wątpliwości co do tego, komu zechcą okazać lojalność — tym bardziej, że będą mieli świadomość ratowania państwa przed powtórzeniem czarnego ukraińskiego scenariusza.

Jeżeli białoruski prezydent kalkuluje, że podniesie żywioł nacjonalistyczny i dzięki niemu zapewni sobie władzę w nowej Białorusi, to sądzę, że popełnia olbrzymi błąd. W przypadku sytuacji podobnej do czegoś w rodzaju krwawej rewolucji, prędzej spotka go los Kaddafiego niż lata spokojnych rządów.

I po trzecie: jest jeszcze Rosja. Jak powiedział mi jeden z wpływowych rosyjskich politologów, raczej nie można oczekiwać, że Rosja spokojnie będzie przyglądać się, jak Białoruś (przy założeniu, że uda się przeciągnięcie jej na stronę Zachodu) staje się członkiem NATO, a granice Sojuszu razem ze stanowiskami rakiet przesuwają się bezpośrednio pod Smoleńsk. I w te scenariusze wchodzi oczywiście jak dziecko polski rząd, puszczając oko do publiki: „wiemy, że w gruncie rzeczy nic się na Białorusi nie zmieniło, ale warto zrobić wiele, żeby tylko Rosję potargać za wąsy i zarobić pochwałę u amerykańskich sojuszników”. Pochwały doczekamy z pewnością, bo Amerykanów nic to nie kosztuje. Ale nas — owszem — może. Polskiemu rządowi wydaje się zapewne, że prowadzi na światowej szachownicy ważną partię. A tak naprawdę gra w dupnika i, co najgorsze, jest tym, który cały czas dostaje. Maciej Wiśniowski, polski publicysta, Warszawa

Czytaj więcej: https://pl.sputniknews.com/opinie/201612134416333-Polska-a-scenariusz-dla-Bialorusi/

Reklamy

30 Komentarzy

Filed under Bez kategorii

30 responses to “Polska a scenariusz dla Białorusi

  1. slawek

    Szkoda, że zapominiano w mediach, że tzw. “Solidarność” była produktem zachodnich tzw. niezależnych związków zawodowych, sczególnie AFL-CIO, naturalnie niezależnego związku, którego niezależność ograniczała jedynie współpraca ze znaną amerykańską organizacją m.in. związkową ale nie tylko: CIA., AFL-CIO uważany był za filę związku. zawodowego CIA. — CIA jest związkiem o różnych zadaniach, z oficjalnym budżetem ok. 15 mld dolarów przed ok. 10 laty i to bez uwzględnienia dochodów z handlu narkotykami, n.p. afgańską heroiną w UE i Rosji i bronią już na całym świecie.

    W latach 70-tych donosiły media PRL, że “S” jest finansowana przez NSZZ AFL-CIO z USA, a więc całkiem podobnie jak w tym samym czasie bohater narodowy płk. Kukliński, którego dane miały ułatwić USA wyniszczenie narodu polskiego.

    Ta organizacja dbała o utworzenie niezależnych związków zawodowych we wszystkich przez USA okupowanych krajach, n.p. w RFN. Dla znających język niemiecki….

    Dalej… https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    Polubienie

    • antek.wariat

      Radość szaleństwa, czyli czy to była istotnie wojna ?
      .

      Dawna administracja (PRL) użyła terminu „stan wojenny”, czy było oto słuszne ?

      Zastosowanie stanu wojennego byłoby usprawiedliwione, gdyby istotnie państwo polskie (PRL) zostało zaatakowane przez siły zewnętrzne. Czy było ?

      https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

      Odpowiedź wydaje się dość jasna, co więcej, te siły zewnętrze najwyraźniej zmierzały do spowodowania „wojny domowej”, jeśli się uda, co mogliśmy wręcz klinicznie obserwować zarówno w Libii jak i Syrii a także na Ukrainie w ostatnich latach, gdzie właśnie się udało doprowadzić do „wojny domowej”.

      Naturalnie mogą się znaleźć wśród czytelników osoby, powiedzmy wątpiące, czy państwa naprawdę demokratyczne są zdolne do takich podłości, na to należy im wskazać n.p. książkę kawalera „Orła Białego” naszego „rodaka” Z. Brzezińskiego „The Grand Chessboard ”, byłoby dla kogoś rzeczą zbyt nużącą czytanie, to online

      http://pppolsku.blogspot.com/2014/04/teksty.html#WojEur

      patrz wideo pod linkiem „doradca w USA Georg Friedman”, mieszkańcy takiego grajdołka jak III Rzeczpospolita ograniczają się raczej do pojęć lokalnych, ale z uwagi na to, że Polska jest wasalem wasalów USA, to też jest objęta polityką imperialną MWF (MWF, patrz „Słownik demokracji”). Można tylko gorąco polecić czytelnikom zapoznać się książeczką w/w „rodaka” czy podobnymi, aby nadrobić zaległości, jeśli ktoś ma problemy należycie pojąć powyższe.

      Spojrzenie bardziej ogólne:

      http://drnowopolskiblog.neon24.pl/post/135479,eurazyjska-koncepcja-globalizmu-a-iii-rp#comment_1349958

      „stan wojenny” był tylko epizodem tego procesu. Ludność naszego kraju (NSZZ) pomogła masowo i czynnie w podboju Polski (PRL) przez siły obce dając prostodusznie wiarę nie tylko ich własnym wrogom ale i zbrodniarzom.

      https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/hala-po/

      zgodnie z maksymą „Rad głupi, że oszalał.” Wielu wrogów naszego kraju jest nadal opanowane tym szaleństwem, nazywani są oficjalnie patriotami, szczęśliwymi.

      –> http://bejka.neon24.pl/post/135649,o-stanie-wojennym-cz-i-w-jaruzelski#comment_1351525

      Polubienie

  2. slawek

    Każdy z Was ma możliwość znowu przyłożyć rękę do zniszczenia tej znienawidzonej Polski, razem z waszymi “starszymi braćmi”
    do zniszczenia kraju w którym mieszka. Po tym, jak 10 milionów Polaków poparło konstrukcję wywiadu USA, nazwaną fantazyjnie przez ich think tanks “Solidarność” i lata całe strajkami i w inny sposób zabiegało o to, żeby Polską zdestabilizować, i umożliwić agentom wywiadów zachodnich i bliskowschodnich tzw. sajanim (Geremek, Mazowiecki, Balcerowicz, Suchocka, Buzek, Kaczyńscy …) przejęcia kontroli nad tym krajem…

    Czytaj… https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/popis/#Kazdy

    Polubienie

  3. slawek

    Mięsa znów więcej, no i most Putina na dodatek
    Rekordowa produkcja mięsa w Rosji w 2015 roku może być spowodowana wybijaniem zwierząt z braku pasz. Z kolei brak pasz miałby wynikać z faktu, że zboże paszowe idzie na produkcję chleba dla ludzi, bo brak zboża chlebowego. Tak w lutym 2015 sugerował pan Samograf, w odpowiedzi na moją informację o rekordowej produkcji mięsa w Rosji….

    Czytaj… http://www.prawica.net/5850

    Polubienie

  4. slawek

    Wzrost demograficzny na dwa silniki

    Liczba ludności Białorusi rośnie już od kilku lat, ale dotychczas działo się to dzięki migracjom zagranicznym, których saldo przewyższało ujemny przyrost naturalny. Obecnie (pierwsze trzy kwartały 2016 roku) po raz pierwszy od 1992 roku Białoruś odnotowała dodatni przyrost naturalny. Liczba ludności Białorusi rośnie więc teraz dzięki dwóm silnikom: przyrostowi naturalnemu i dodatniemu saldu migracji zagranicznych.
    W okresie I-IX 2016 na Białorusi urodziło się …..

    Czytaj i daj 5* Panu Badura http://www.prawica.net/5543

    (a w neokoloni PL rekord dzietność spadła do niemal najniższej w świecie 1,23)

    Polubienie

  5. slawek

    (PARCHY KOMBINEJSZYN)
    „Wypożycz sobie Żyda” w Niemczech

    W Niemczech wystartował projekt „Wypożycz sobie Żyda”, mający zwiększyć znajomość przez zwykłych Niemców Żydów i zmniejszyć narastający antysemityzm.
    W Niemczech żyje 100 tysięcy Żydów i jest to najszybciej rosnąca społeczność na świecie. .
    http://www.prawica.net/5999

    Polubienie

  6. slawek

    Amerykański wywiad zaprzecza bredniom CIA o rosyjskim wpływie na wybory..
    http://www.prawica.net/6006

    Ławrow: niezależni eksperci zaprzeczają usraelskim bredniom o rzekomych „bestialstwach” w Aleppo..
    http://sptnkne.ws/cYbR

    Polubienie

  7. slawek

    Nowości z KRLD – listopad 2016

    Po przepływającej przez Pjongjang rzece Taedong można teraz pływać nie tylko luksusowym, wielopokładowym ogromnym statkiem, o którym już wspominałem, ale także małymi ekologicznymi promami, napędzanymi energią słoneczną….

    Czytaj dalej.. http://www.prawica.net/5867

    Polubienie

  8. slawek

    Żyjemy coraz krócej (a Białorusini coraz dłużej)
    http://www.prawica.net/4926

    Polska, Białoruś, dzieci, emerytury…
    http://www.prawica.net/587

    Polska, Białoruś i energetyka
    http://www.prawica.net/866

    Polubienie

  9. slawek

    Białoruś – ważny kierunek polskiej polityki (1)
    http://www.prawica.net/4755

    Polubienie

    • slawek

      Białoruś – ważny kierunek polskiej polityki (2)
      http://www.prawica.net/4775

      Polubienie

      • paziem

        To, że Białoruś jest ważnym kierunkiem polskiej polityki- niestety zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym znaczeniu- my na WPS odkryliśmy dwa lata wcześniej niż autor powyższego tekstu ( choć tekst jest prawdziwy i wart popularyzowania).

        Niestety obecnie obserwujemy niebezpieczny trend w polityce Białorusi, szczególnie w wydaniu obecnego kierownika białoruskiej polityki zagranicznej, pana ministra Uładzimira Makieja, jak się wydaje zwolennika związania Białorusi z orientacją euro-atlantycką.

        Polubienie

  10. Pytanie tylko kto tu kogo wpuszcza w maliny. Może być tak że Łukaszenko gra na pogorszenie stosunków z Rosją i polepszenie z zachodem dla wyciągnięcia kasy, stąd umizgi w stronę nastawionych anty rosyjsko „nacjonalistów”, których i tak może potem utemperować. Zachód liczy wprawdzie na realizację scenariusza ukraińskiego na Białorusi ale nie oszukujmy się, sytuacja w obu krajach jest diametralnie inna. Hasła nacjonalistyczne nie mają aż takiego oddźwięku jak na Ukrainie a naród białoruski w większości czuje się częścią narodu rosyjskiego. Nie było też specjalnie w przeszłości jakichś wydarzeń które mogłyby w znaczący sposób wpływać negatywnie na obecne stosunki rosyjsko-białoruskie, więc trudno będzie zachodowi na gruncie białoruskim zaszczepić nienawiść do Rosji. Oczywiście istnieje mniejszość polska, którą mogą wykorzystać jako V kolumnę i mięso armatnie wraz z ewentualnymi najemnikami ściągniętymi z zagranicy ale nie sądzę by przechyliło to szalę zwycięstwa na stronę ewentualnych rebeliantów. Po za tym przykład Ukrainy chyba Białorusinom daje wiele do myślenia. Przede wszystkim nawet gdyby wymknęły się Łukaszence sprawy spod kontroli bo jak wiadomo gra w polityce to nie to samo co gra w przestrzeni wirtualnej to struktury bezpieczeństwa raczej nie będą przyglądać się biernie szalejącej anarchii i przewrotowi w kraju i same wezmą sprawy w swoje ręce. Po za tym ostatecznie jest jeszcze Rosja, nie sądzę by jak autor tekstu zauważył przyglądała się biernie niekorzystnemu rozwojowi sytuacji w kraju tym bardziej że ma tam swoje jednostki i ważne instalacje wojskowe. Utrata Białorusi to o wiele za dużo dla Rosji, więc w przypadku rozwoju naprawdę najgorszego z możliwych scenariuszy interwencja zbrojna Rosji jest moim zdaniem pewna. I chyba na ten najgorszy z możliwych scenariuszy liczy zachód.

    Polubienie

  11. paziem

    Niestety w 2015 przyrost PKB w Białorusi był na poziomie -3,9 %

    Polubienie

  12. zydozerca

    Wielka Brytania przyjmuje definicję antysemityzmu

    Opublikowano: 14.12.2016 | Wolne media.pl

    Wielka Brytania przyjmuje zaproponowaną przez Międzynarodowy Sojusz na rzecz Pamięci o Holokauście definicję pojęcia „antysemityzm” jako oficjalną, poinformowała w poniedziałek premier Theresa May.

    „Fakt, że antysemici istnieją w tym państwie, jest nie do przyjęcia. Jeszcze gorsze jest to, że liczba incydentów na tle antysemityzmu rośnie. Jako rząd chcemy osiągnąć realne zmiany, dlatego ta decyzja — to bardzo ważny krok. Oznacza ona, że będziemy mieć wspólną definicję antysemityzmu — w rzeczywistości słowo to oznacza wypowiedzi i działania, wyrażające nienawiść do Żydów na tej tylko podstawie, że są oni Żydami. Wszyscy winni tej sytuacji, powinni ponosić odpowiedzialność” — czytamy w przekazanym do dyspozycji brytyjskich mediów tekście przemówienia May, z którym brytyjska premier wystąpiła na poniedziałkowym spotkaniu grupy parlamentarnej Konserwatywni Przyjaciele Izraela.

    Brytyjski rząd zapożyczył definicję od organizacji międzyrządowej Międzynarodowy Sojusz na rzecz Pamięci o Holokauście, do której należy 31 państw.

    „Antysemityzm — to określony sposób postrzegania Żydów, który wyraża się poprzez nienawiść do nich. Retoryczne i fizyczne przejawy antysemityzmu adresowane są do fizycznych osób pochodzenia żydowskiego lub nieżydowskiego i (albo) do ich własności, do żydowskich społecznych i religijnych organizacji” — tak brzmi przyjęta wcześniej przez sojusz definicja pojęcia „antysemityzm”.

    W swoim wystąpieniu May wyraziła również podziw dla polityki Izraela, gwarantującego jej zdaniem prawa „ludzi wszystkich religii, ras i orientacji seksualnych” i walczącego o „pomyślność dla wszystkich”.

    Niedawno minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii Amber Rudd powiedziała, że rząd przeznaczy 13,4 mln funtów szterlingów na ochronę wszystkich żydowskich instytucji edukacyjnych i synagog w kraju, aby pomóc policji w zapewnieniu bezpieczeństwa i spokoju Gminy Żydowskiej. Poinformowała ona również, że w zeszłym roku do Funduszu Bezpieczeństwa Publicznego trafiło 924 zawiadomień o incydentach antysemickich, z których 86 było poważnych.

    Źródło: pl.SputnikNews.com

    Polubienie

    • stycznik

      A co nas obchodzi Anglia. Przeciez to oni w przeszlosci byli najwiekszymi podpalaczami wojennymi. I nie wiem czy do tej pory cos w tej kwestii zmienilo się.
      Parchatych trzeba gnębic bo tylko na to zaslugują.

      Polubienie

  13. zydozerca

    Białoruś – wszyscy rzekomo suwerenni przywódcy wykonują odgórne polecenia żydowskiej mafii – Łukaszenka mógł pożyczyć forsę od Chin, skoro Rosji nie stać na ratowanie sąsiada ! Widocznie planiści NWO przewidzieli rozszerzenie strefy wpływów USA/UE/NATO o Białoruś w uzgodnieniu z wschodnim sąsiadem,bo chyba Rosja jeszcze nie poddaje się walkoverem? Nie po to Kissinger woził niedawno zwłoki po koloniach,żeby mu się przeciwstawiać .Alea iacta est.
    Ciekawe,kiedy Kuba spłaci ponad 30 mld dol. pożyczki od Putina ?

    Polubienie

  14. zydozerca

    Dlatego nas powinna obchodzić Anglia,że od niej zarażą się ustawą kolejne kraje i za chwilę zapanuje w Europie totalny zamordyzm z polowaniami na krytyków chorego systemu .
    Niedawno Szwecja wprowadziła prawny zakaz upubliczniania informacji o zbrodniach muzułmanów na tubylcach,a dziś to samo dzieje się w Niemczech i niebawem obejmie całą żydounię.
    Jeżeli komuś odpowiada odbieranie na chama wolności i praw obywatelskich przez skorumpowane żydowskie k..rwy,to niech się leczy.
    Po zachowaniu narodu widać,że rola myszy pod miotłą niezdolnej nawet do pisku z umiłowania ucisku – to norma. Kraj debilnych cykorów podbity bez oporów.

    Polubienie

    • paziem

      Z uwagi na szacunek do panów Zakrzewskiego i Ciesielskiego nie likwiduję tego filmu. Natomiast panu powtarzam raz jeszcze i ostatecznie, że wklejanie tekstów i filmów nie odnoszących się do tytułowego wątku będzie traktowane jako spam.

      Polubienie

  15. zydozerca

    Organizacja „International Holocaust Remembrance Alliance” ma nadzieję, że uzgodniona w tym roku definicja będzie przyjęta globalnie. Wg niej „prawnie przyjęta definicja da państwom narzędzie polityczne do walki z przestępstwem nienawiści wobec Żydów”. Jest ona wspierana przez 31 państw (w tym USA, UK, Francję, Niemcy)
    żródło:
    BBC News (link zewnętrzny)
    The Guardian (link zewnętrzny)
    http://www.holocaustremembrance.com

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s