PSL chce ustanowienia Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej

Grupa posłów PSL złożyła w Sejmie projekt ustawy o ustanowieniu Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Posłowie proponują, aby Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej był świętem państwowym, które mamy obchodzić 12 lipca.

Jak czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy, w okresie II wojny światowej polska wieś odegrała trudną do przecenienia rolę. We wrześniu 1939 r. jej mieszkańcy udzielali pomocy wojennym uchodźcom i żołnierzom Wojska Polskiego. Wieś była oparciem dla pierwszego partyzanckiego ugrupowania Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego mjr Henryka Dobrzańskiego „Hubala”.

W odwecie za pomoc udzieloną „hubalczykom” oddziały niemieckie dopuściły się licznych zbrodni na ludności cywilnej. Różnymi formami represji dotkniętych zostało 31 miejscowości w przedwojennych powiatach koneckim, kieleckim i opoczyńskim. Niemcy zamordowali łącznie 712 osób cywilnych, w tym dwie kobiety i sześcioro dzieci. Dokonali także podpaleń w dwunastu miejscowościach, niszcząc około 620 zagród chłopskich. Wsie Gałki, Hucisko, Skłoby i Szałas Stary zostały przy tym kompletnie zniszczone.

Niemal natychmiast po zakończeniu działań wojennych jesienią 1939 r. okupant niemiecki rozpoczął wysiedlenia ludności polskiej z ziem włączonych do III Rzeszy. Wśród wysiedlonych dużą grupę stanowili mieszkańcy wsi. Wysiedlanym pozwalano zabrać tylko niewielką część majątku, a pozostałą zagarniętą przez III Rzeszę otrzymywali osadnicy niemieccy sprowadzeni w miejsce ludności polskiej. Do lutego 1942 r. władze niemieckie skonfiskowały blisko 900 tys. gospodarstw o powierzchni 9,2 mln hektarów – dodają posłowie PSL.

Wieś polska mimo grożących represji i prześladowań wykazywała się patriotyczną postawą przez cały okres wojny. Jej mieszkańcy wchodzili w skład wielu ugrupowań konspiracyjnych. Wieś żywiła mieszkańców miast i oddziały partyzanckie, udzieliła schronienia Polakom wysiedlonym ze swoich siedzib przez okupanta, przechowywała ukrywających się Żydów. Za tą patriotyczną postawę zapłaciła ogromną cenę. Spacyfikowanych zostało 817 polskich wsi, ich mieszkańców rozstrzeliwano, wywożono do obozów koncentracyjnych i na przymusowe roboty do III Rzeszy a dobytek rabowano i niszczono paląc gospodarstwa i całe wsie.

Jak przekonują autorzy projektu, dla ocalenia od zapomnienia i upamiętnienia zasług polskiej wsi w walce z okupantami, jej patriotycznej postawy i okrutnych cierpień w czasie II wojny światowej powinien zostać ustanowiony Dzień Walki i Męczeństwa Polskiej Wsi. W sposób symboliczny powinien nim być 12 lipca – dzień pierwszej pacyfikacji Michniowa i apogeum mordów na Kresach Wschodnich.

 

za:https://agri24.pl/psl-chce-ustanowienia-walki-meczenstwa-wsi-polskiej/

Advertisements

26 komentarzy

Filed under Bez kategorii

26 responses to “PSL chce ustanowienia Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej

  1. paziem

    PiS przodująca siła w hipokryzji i praktykach sprzyjających korupcji i niszczeniu polskiej wsi i zdrowia Polaków:

    ” W dniu dzisiejszym podczas wspólnej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa i Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Sejmie RP odbyła się burzliwa debata w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw. Z ramienia rządu w debacie udział wziął minister środowiska prof. Jan Szyszko.(…) Podczas debaty strona społeczna licznie zgromadzona na sali domagała się od ministra Szyszki, całkowitej likwidacji upraw GMO w Polsce oraz zakazu sprowadzania pasz i nasion. Podkreślano, że rząd PiS podczas kampanii wyborczej obiecywał ”wyrzucenia” GMO z Polski, a w chwili obecnej dopuszcza uprawę.”

    więcej: https://agri24.pl/w-specjalnych-strefach-rolnik-bedzie-mogl-uprawiac-gmo/

    Lubię

  2. PSL chce wrócić do koryta

    Lubię

  3. Metro

    Niniejszy komentarz jest pewnego rodzaju prowokacją, poza tym jest pisany „na kolanie”, jak to komentarz.

    Sądzę jednak, że „polski etnos” zawiera, w stanowczo zbyt dużym stopniu, postawę straczeńczego samobójczego instynktu walki motywowanego opacznie rozumianym patriotyzmem. Postawa ta jest widoczna w komentowanym tekście.

    Trochę mną wstrząsneło, dlatego piszę.

    1. Pomoc udzielana hubalczykom. Nie znam się na prawie międzynarodowym ale chyba jest tak że jak rząd opuszcza terytorium państwa to wojskowi tracą status wojska. Jeśli dalej walczą, to są uzbrojonymi bandytami. Pomoc udzielana uzbrojonym bandytom nie może być tolerowana w żadnym państwie.

    Nie jest moją intencją wybielanie niemieckiej administracji ale fakt udzielania pomocy bandytom usprawiedliwa używanie przemocy wobec osób takiej pomocy udzielających. Patrz: Akcja Wisła.

    2. Ta „patriotyczna postawa”, o której mowa w tekście, to nielegalna działalność, w tym zbrojna, i wsparcie działalności zbrojnej wymierzonej w niemiecką administrację. Dzisiaj nazywa się to terroryzmem.

    Pamiętam jak w szkole jakiś nauczyciel-idiota powiedział nam dowcip. Pytanie: czy wiecie dlaczego w Czechach nie było partyzantki podczas wojny? Odpowiedź: bo była nielegalna.

    Moim zdaniem to nie jest dowcip. Nie znam się na prawie ale jestem prawie pewnien że ta „partyzantka” (terroryzm) była nielegalna również na ziemiach polskich. Ciekawe czy znajdą się kiedyś historycy, którzy spróbują oszacować, jaka część niemieckiego terroru podczas wojny, która dotknęła Polaków, była reakcją na nielegalą działalność terrorystyczną polskiego podziemia?

    Wiemy że Czechy też były okupowane. Według Generalplan Ost Czesi też mieli zostać poddani eksterminacji. A okupacja w Czechach wyglądała zupełnie inaczej, nie było tam tak nasilonego niemieckiego terroru. Nie było tam również nielegalnej czeskiej działalności terrorystycznej. Czy istnieje tu jakiś związek?

    Od dziesiątek lat wrzuca się nam patologiczną wersję patriotyzmu. Kult XIX-wiecznych antyrosyjskich buntów, kult straczeńczego Powstania Warszawskiego czy teraz kult leśnych bandytów to właśnie budowanie straczeńczej postawy. Ktoś chce abyśmy łatwo dali się zabić.

    Lubię

    • Tak, tylko, że Czesi się po prostu poddali, nie walczyli z Niemcami, oddali kraj bez jednego wystrzału. Uratowali w ten sposób swój naród, zabytki, przemysł od zagłady. Polacy mogli zapobiec tej tragedii wzmacniając gospodarkę i obronność, poświęcając większą uwagę dyplomacji i zawierając właściwe sojusze. Sądzę, że wojna potoczyła by się inaczej lub w ogóle nie zaczęła. III Rzesza nie miałaby odwagi atakować Polski w przypadku na przykład sojuszu Polski-Czechosłowacji-ZSRR. A tak żydo-sanacja uwierzyła swoim zachodnim sojusznikom, przyjęła postawę wrogą zarówno w stosunku do III Rzeszy jak i ZSRR, co w połączeniu ze stosunkowo słabą polską armią(gdzie główną rolę odgrywała jeszcze konnica) musiało zakończyć się tragicznie. To, że winę za część ofiar okupacji niemieckiej można było by zwalić na karb działalności powstańczej to zgodziłbym się, Niemcy nie raz w odwecie rozstrzeliwali ludność cywilną za akcje podziemia. Niemniej Niemcy stosowali terror już od pierwszych dni wojny wobec Polaków, odpowiedzią na niemieckie metody mogła być tylko walka zbrojna. Polacy zawinili nie tyle stawianiem oporu Niemcom poprzez wojnę partyzancką, co samym nieopatrznym wplątaniem się w wojnę z Niemcami. Potem mogło być już tylko gorzej. Ciekawe, jak sprawy potoczyłyby się gdyby Polacy po prostu się Niemcom poddali tak jak Czesi. Polski, straceńczy, samobójczy, romantyczny patriotyzm jest w większości wynikiem dziecinnej emocjonalności Polaków(emocje odbierają rozum) i bezmyślnego wdawania się w awantury wojenne.

      Lubię

      • grzanek

        Uratowali w ten sposób swój naród, zabytki, przemysł od zagłady. Polacy mogli zapobiec tej tragedii (…)

        Popełniasz błąd hindsight. To jest ahistoryczne. Polacy w 1939 nie mogli wiedzieć, czy jak niemcy by się z nimi obeszli w przypadku poddania kraju a’la Benes. Zresztą późniejsze wydarzenia pokazują, że liczenie na „wysoką kulturę” i cywilizowanie niemców to pobożne mrzonki
        Nie zapominaj też, że w przeciwieństwie do zgermanizowanych przez stulecia Czechów, Generalplan Ost przewidywał wymordowanie ~80% Polaków pod Lebensraum dla Rasy Panów.

        Lubię

      • grzanek

        Innymi słowy niemcy uważali Czechów za taki gorszy sort niemców, ale jednak za niemców.

        Lubię

      • Napisałem przecież – „Ciekawe, jak sprawy potoczyłyby się gdyby Polacy po prostu się Niemcom poddali tak jak Czesi” – tego oczywiście nie wiemy jak sprawy by się potoczyły, możemy jedynie gdybać, choć przypuszczam, że terror byłby mniejszy. Przy czym gdybyśmy zawarli z nimi sojusz, wspólnie zaatakowali ZSRR i wygrali wojnę, to nie wiemy czy polityka III Rzeszy nie obróciłaby się przeciw nam i Niemcy nie rozpoczęliby eksterminacji Polaków po wykorzystaniu nas jako mięsa armatniego w podboju ZSRR. Z kolei po przegranej wojnie i wkroczeniu na nasze ziemie Armii Czerwonej i NKWD dla Polaków sojusz z III Rzeszą mógłby zakończyć się dużo gorzej, „sowieci” odpłacili by się nam pięknym za nadobne. Dlatego osobiście uważam, że sojusz z ZSRR byłby mniej szkodliwy dla Polaków, „sowieci” przynajmniej, pomimo terroru, prześladowań, deportacji, czystek nie zakładali eksterminacji całych narodów, najwyżej bylibyśmy kolejną ich republiką związkową. To były takie czasy, gdzie Polska znajdowała się pomiędzy młotem a kowadłem, jedynie wzmacnianie armii, przyjazne stosunki z sąsiadami, szczególnie z Czechosłowacją i ZSRR i opowiedzenie się po którejś ze stron(moim zdaniem po stronie ZSRR), dawało Polakom względne bezpieczeństwo i chroniło od wojny a nie „sojusz” z wiarołomnym zachodem. Oczywiście to tylko moje zdanie.

        Lubię

      • Metro

        Nie ma tutaj żadnego błędu. Pepiki zwątpiły bo dostały ostrzeżenie od Chamberlaina (który wojny nie chciał) i same miały dość rozumu.

        „Polacy” mieli prawo przypuszczać, że Niemcy się nie będą z nimi patyczkować. Sanacyjne trepy same nie patyczkowały się z mniejszością niemiecką, przeprowadzały takie same czystki etniczne jak wcześniej Czesi w Sudetach. Zresztą te czystki dotykały wówczas nie tylko Niemców. Sanacja robiła swoje porządki również na wschodzie.

        To żydowskie media nakręciły sanacyjnych trepów na granie w klimatach „regionalnego mocarstwa”, co skończyło się kompletną kompromitacją. To się często zdarza – oni uwierzyli we własną propagandę.

        Generalplan Ost zakładał utylizację zarówno Polaków jak i Czechów – doczytaj sobie. Różnica dotyczyła tylko odsetka populacji przeznaczonego do likwidacji.

        To dlatego warto pomyśleć głębiej nad kwestią: dlaczego okupacja w Polsce i w Czechach tak bardzo się różniły?

        Tam na pewno nie chodzi tylko o działalność terrorystyczną prowadzoną na ziemiach polskich, a nieobecną w Czechach. Czechy to było zaplecze przemysłowe, jedno o kluczowym znaczeniu dla Rzeszy. Tam musiał być spokój, lepiej ich traktowano. Niemniej coś jest na rzeczy.

        Była mowa o „bohaterach szosy zaleszczyckiej”. Porównajcie sobie zachowanie tego sqrwysyna Rydza-Śmigłego we wrześniu 1939 roku z zachowaniem Saddama Huseina po ataku Judeoanglosasów czy z zachowaniem Muamara Kadafiego po ataku terrorystów wspieranych przez Judeoanglosasów. Obydwaj zginęli – moim zdaniem – bohaterską śmiercią.

        Ekipa wówczas rządząca Polską naprawdę nie różniła się wiele od elit POPiSu. Polacy mają kompleksy wobec Zachodu, cytat ze szwajcarskiej gazety komentującej wrzesień 1939 przedstawiłem poniżej.

        Lubię

      • Napisałem jeszcze – „Polacy mogli zapobiec tej tragedii” – wróć, żydo-sanacyjny reżim miał możliwość zapobiec temu, nie Polacy, zwykli Polacy mieli wtedy tak samo gówno do powiedzenia jak mają teraz.

        Lubię

      • Metro

        „Z kolei po przegranej wojnie i wkroczeniu na nasze ziemie Armii Czerwonej i NKWD dla Polaków sojusz z III Rzeszą mógłby zakończyć się dużo gorzej, „sowieci” odpłacili by się nam pięknym za nadobne. Dlatego osobiście uważam, że sojusz z ZSRR byłby mniej szkodliwy dla Polaków, (…)”

        Żeby było jasne – ani przez myśl nie przychodzi mi lobbowanie za ówczesnym podporządkowaniem się 3Rzeszy. To robią dzisiaj warszawskie parchy, piszą na ten temat książki, a jest to jedynie – moim zdaniem – operacja psychologiczna przed projektowaną wojną, w której polskie mięso armatnie ma walczyć po stonie Wermachtu z demoniczną Rosją.

        Wydaje mi się jednak że Twoje obawy są bezzasadne. Spójrz co się stało po wojnie z innymi narodami, które znalazły się w sowieckiej strefie wpływów. Myślę o Czechach, Rumunach czy Węgrach, którzy wszyscy oddali swoich żołnierzy w celu – jak to się mówiło – bohaterskiej walki z żydwoskim bolszewizmem.

        Z Armią Czerowną nie walczył tylko Wermacht, walczyła cała Europa. W tym sensie ten najazd był podobny do najazdu Bonapartego w poprzednim stuleciu.

        Patrzymy na historię przez pryzmat prania mózgów odebranego w szkole i w mediach, które kiedyś było ukierunkowane na demonizację Niemców a teraz na demonizację Rosji. Ówczesny wybór: sojusz z 3Rzeszą czy ze Związkiem Radzieckim, to był tylko wybór polityczny. Tak to rozumiał również Wielki Józef Stalin. Nie ma sensu karać szeregowych Węgrów czy Czechów za decyzje ich polityków sprzed lat.

        Lubię

      • „Wydaje mi się jednak że Twoje obawy są bezzasadne.” – to jeszcze zależy od wielu czynników, bo jeżeli Polacy dopuszczaliby się takich samych zbrodni na Rosjanach w ZSRR jak Niemcy to nie sądzę, że „sowiety” mogłyby przepuścić takie zachowanie Polakom płazem. A sądząc po odmóżdżeniu Polaków postawą antyrosyjską plus zaszłości historyczne mogłoby tak być. Jak by nie było Węgrzy, Czesi, Rumuni, Bułgarzy nie mieli nigdy aż takich problemów z Rosjanami. Niektóre z tych narodów zawdzięczają Rosjanom nawet swoją niepodległość i państwowość.

        Lubię

      • grzanek

        Szczypior:

        Pytanie: czy wiecie dlaczego w Czechach nie było partyzantki podczas wojny?

        Tam na pewno nie chodzi tylko o działalność terrorystyczną prowadzoną na ziemiach polskich, a nieobecną w Czechach

        Ekhm, pardą, jak to „nieobecną”?
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Reinhard_Heydrich#Zamach :

        27 maja 1942 roku o godzinie 10:29 przy ulicy Malé Holešovice na przedmieściach Pragi miał miejsce zamach na Heydricha[289]. Zamachu dokonali Jozef Gabčík i Jan Kubiš, agenci czechosłowackiego rządu emigracyjnego

        Nie jest moją intencją wybielanie niemieckiej administracji ale fakt udzielania pomocy bandytom usprawiedliwa używanie przemocy wobec osób takiej pomocy udzielających. Patrz: Akcja Wisła.

        No to już jest szczyt bezczelności. Chucpa/hucpa (naprawdę nie wiem, jak się to pisze ;)) Dlaczego Szczypior obraża naszą inteligencję? Czy on sądzi, że ma do czynienia z aż takimi debilami, którzy się na ten sofizmat nabiorą?
        Drobny niuans: w Akcji Wisła legalne polskie wojsko wywoziło ze swoich terenów ludzi podejrzanych o wspieranie terrorystów z UPA, tj. bandytów mordujących polskich CYWILI.
        Niemiecki nielegalny okupant w akcjach odwetowych za działalność partyzancką (w ramach wyjaśnienia dla Metro: polscy partyzanci walczyli na swoim terenie z niemieckim najeźdźcą i okupantem, z niemieckim wojskiem – nie mordowali niemieckich cywili), a nie terrorystyczną, „pacyfikował” (fajna ta szwabska żydomowa) nierzadko całe wsie, mordując wszystkich mieszkańców i puszczając chałupy z dymem.

        Lubię

      • grzanek

        Wymowna ta cisza.

        Lubię

    • Metro

      Wiemy że sanacyjne trepy odrzucały oferty sojuszu, zarówno z Berlina jak i z Moskwy, szczute przez Paryż i Londyn.

      Wrzesień 1939 to była kompletna kompromitacja reżimu sanacyjnych trepów. Jest taki fajny dokument: „Wojskowe przyczyny klęski wrześniowej” napisany przez generała Izydora Modelskiego, link do pierwszej częsci: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/11/gen-izydor-modelski-wojskowe-przyczyny-kleski-wrzesniowej-1939-r-czesc-i-1/

      W ostatniej części znajduje się poniższy cytat:

      Szwajcarska National Zeitung z 3 stycznia 1940 roku arty­kuł pod tytułem Der Krieg in Polen rozpoczyna słowami: „W najściślejszym związku z błędami polskiego reżymu w polityce wewnętrznej i zagranicznej są niewiarygodne wprost zaniedbania w dziedzinie wojskowej… Na cokolwiek się spojrzy: uzbrojenie, motoryzację, obronę przeciwlotniczą, komunikację, obronę ludności cywilnej, lotnictwo, walkę ze szpiegostwem — w każdej z tych dziedzin okazała się od pierw­szej chwili wojny tak niesłychana ilość zaniedbań, niedociągnięć, niewłaściwości i słabości, że narzucało się wprost pytanie, w której wreszcie dziedzinie ludzie, odpowiedzialni za wojskowe przygotowanie Polski, spełnili swój obowiązek…”

      Artykuł kończy się słowami: „…Najmniejsza wina nie spada na Naród Polski, żołnierza polskiego i większość polskich oficerów frontowych za tak szybkie załamanie się polskiego oporu. Naj­lepszym tego dowodem — pomijając już wszystko inne — jest bohaterska obrona Warszawy. Wina obciąża wyłącznie i jedynie reżym, który przez błędną politykę wewnętrzną, błędną politykę zagraniczną i przez niespotykane w historii nadużycie zaufa­nia (Vertrauensmissbrauch auf militaerischem Gebiet) w dzie­dzinie wojskowej doprowadził Polskę do takiego nie­szczęścia…”.

      Moim zdaniem ten „straceńczy, samobójczy, romantyczny patriotyzm” jest skutkiem inżynierii społecznej, której Polacy są poddawani. Wspomniałem o tym wyżej.

      Lubię

      • Inżyniera społeczna to jedno a to, że Polacy się jej bez oporu poddają to drugie, niezbyt dobrze to o nas świadczy. Inna sprawa, że my urabiani jesteśmy od setek lat a nie tylko od czasów sanacji. Zwykli Polacy mają od dawna gówno do powiedzenia we własnym kraju, bo jak nie zabory i okupacja, to rządy sprzedajnych elit nasączonych przedstawicielami wiadomej wrogiej nam nacji. W czasach zaborów czy okupacji podpuszczanie do walki, nie raz bezsensownej z okupantem czy zaborcą a w czasach pokoju szczucie do wojny z sąsiadami. My po prostu nie mamy normalnych elit politycznych, a to co jest to żydowska nacja i odmóżdżone szabesgoje na ich usługach plus łatwy w manipulowaniu naród.

        Lubię

      • Fredo

        Brawo Przemex za ten wpis . Tego już nie dożyję ale jak myślisz jest jakaś szansa że takie polskie elity patriotyczne powstaną za 30 – 40 lat wolne od parchatych i szabasgojów . W końcu żyd i szabasgoj wiecznie nie żyje . Daj jakaś nadzieję będzie łatwiej umierać bo już stary jestem i raczej blisko do trumny .

        Lubię

  4. julius

    Żeby rozwiązać odwieczny problem położenia pomiędzy Niemcami a Rosją trzeba zbrojnie najechać Niemcy i sobie ten kraj definitywnie podporządkować. Słowianie mogli ulec germanizacji to trzeba zrobić wszystko aby Germanie ulegli słowianizacji. Teraz to by się nazywało obrona narodu niemieckiego przed arabizacją. Ale z przyczyn wiadomych jest to niemożliwe do zrealizowania na dzień dzisiejszy. Dlatego musi powstac jakaś namiastka przyszłego rządu w Polsce która by zaczęła przygotowywać pod to grunt. Wydaje się to być w sferze utopii ale dla Polski innego rozwiązania nie ma bo zostanie sprowadzona terytorialnie do Księstwa Warszawskiego albo w połączeniu z zachodnią i częścią centralnej Ukrainy do Judeopolonii.

    Lubię

    • Była taka okazja w okresie istnienia Układu Warszawskiego i NRD, Niemcy były rozbite na dwie połowy, Śląsk, Prusy wschodnie i Pomorze przyłączone do Polski(dziś nie jest pewne czy w przyszłości będą nasze) i tym samym poważnie osłabione, nie przedstawiały dużego zagrożenia dla połączonych sił UW. Można było przystąpić do reslawizacji wschodnich Niemiec odzyskując dla Słowian te ziemie, tym bardziej że zanim podbiła je rzymska szubienica były one słowiańskie. Szansę jaką stworzyła nam II wojna światowa i polityka Stalina, którą okupiliśmy milionami ofiar została nie wykorzystana, a takie niewykorzystane szanse mszczą się w przyszłości. Nie wiadomo czy będziemy mieli kiedyś taką okazję.

      Lubię

      • grzanek

        Mnie się od dawna wydaje – ba! co tam wydaje – sami zachodni narodowcy nieraz o tym przebąkują, że ratunek dla Białej Europy może przyjść jedynie z krajów homogenicznych etnicznie, zza dawnej żelaznej kurtyny, z „nowej” Europy znaczy się.
        Twój pomysł wydaje mi się wart rozważenia. Taki powrót Słowian nad ich rdzenne ziemie nad Łabą i Soławą, na dawne włości Niklota czy Jaksy to by dopiero była sprawiedliwość dziejowa co się zowie!

        Zważywszy, że niemiaszkowie – mimo że wydali już pewnie biliony czy tryliony € na „zadośćuczynienie” narodowi wybranemu – na wynagrodzenie szkód Polakom, Rosjanom itd, nie wyasygnowali dosłownie nic, taki krok byłby całkiem uzasadniony. Nie chcą płacić ka$ą, niech płacą ziemią. Mój śp. dziadek dostał śmieszne, bodaj 3-cyfrowe grosze od jakiejś (polskiej zdaje się) organizacji, mającej rzekomo wypłacać odszkodowania dawnym pracownikom przymusowym wywiezionym w głąb Rzeszy. Tak wygląda „niemiecka sprawiedliwość”.

        Liked by 1 osoba

      • Ja od dawna snuje marzenia o tym, żeby Słowianie powrócili na te ziemie. Nie potrzeba nam całych Niemiec, wystarczą ziemie na wschód od Łaby. Reszta Niemiec wobec zjednoczonych sił Słowian nie przedstawiałaby więcej dla nas zagrożenia. Niemiecki drang nach osten byłby zatrzymany na zawsze. Inna sprawa, że część populacji Niemiec(szczególnie Niemcy pochodzący z terenów wschodnich) to dawni Słowianie tylko zgermanizowani a nie żadni tam „germanie”, więc tym bardziej taki proces reslawizacji Niemcom wschodnim powinien być zafundowany.

        Lubię

      • grzanek

        Inna sprawa, że część populacji Niemiec(szczególnie Niemcy pochodzący z terenów wschodnich) to dawni Słowianie tylko zgermanizowani a nie żadni tam „germanie” (…)

        To prawda. Zresztą wielu wybitniejszych niemców, o ile mnie pamięć nie myli, np. Nietzsche (który nb. sam lubił podawać się za Polaka) sukcesów i świetnej organizacji państwowości pruskiej upatrywali w unikalnym połączeniu żywiołów germańskiego (systematyczność) i słowiańskiego (polot). Pytanie na ile w tym prawdy, a na ile to są jedynie romantyczne bujdałki „ku pokrzepieniu serc” mające wówczas wepchnąć Polaków w skazany z góry na niepowodzenie bunt przeciw Rosji w 1863.

        Liked by 1 osoba

      • grzanek

        Aha, no i nie wszyscy sie zgermanizowali. Nie zapominajmy o bohaterskich Serbach Łużyckich 🙂

        Liked by 1 osoba

  5. Metro

    @ julius

    Moim zdaniem uzywasz całkowicie błędnej „narracji”.

    We wrześniu 1939 roku nie chodziło o to, że 2RP chciała być „niezależna”, tylko o to, że niewolniczo wypełniała polecenia żydomasonerii. A żydomasoneria chciała wówczas wojny, tak jak dzisiaj.

    Moim zdaniem cała gatka, eksploatowana również przez WPS, o suwerenności jako ideale, jest błędna (wiem – podpadam). Średni kraj (żaden kraj) nie może być suwerenny, niezależny. Każdy jest uzależniony. Rosja jest suwerenna? Nie jest, bo jej byt jest uzależniony między innymi od cen ropy czy kursów walutowych, którymi rządzą Chazarzy. Polska musi być uzależniona, jako kraj wielokrotnie mniejszy od Rosji, od wielu ośrodków interesów.

    Jak incydentalnie czytałem historię, to od zawsze istnieją imperia które podbijają mniejsze państwa. Kiedyś Persowie naparzali się z Grekami pod Atenami. Kraje pomiędzy nimi były im podporządkowane. Tak po prostu jest. Polska ma – moim zdaniem – tylko wybór, któremu imperium się podporządkować. O ile ma ten wybór – bo to jest kwestia do dyskusji.

    Prawda jest taka że większość dzisiejszej Polski leży w Niemczech Wschodnich. Tutaj mapka: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/11/Deutschland1871-1991.png/330px-Deutschland1871-1991.png
    Dzisiejsza wschodnia granica Polski jest zgrubsza oparta na kryterium etnicznym i Rosja na pewno będzie jej bronić jako granicy ruskiego świata.

    Na Zachodzie jednym z kosmologicznych dogmatów jest przekonanie o istnieniu hierarchi rasowej. W tej hierarchii Słowianie (w tym Polacy) są podludźmi. I tak jesteśmy traktowani.

    Z dwóch powyższych powodów lepiej szukać podporządkowania w Moskwie a nie w Nowym Jorku. Tel-Avivie czy Berlinie. Chodzi jednak o podporządkowanie a nie żadną suwerenność, bo ta nie istnieje, zwłaszcza w przypadku Polski.

    Lubię

    • Suwerenność jest pojęciem względnym, jak wszystko inne zresztą, suwerenność kończy się przeważnie tam gdzie na przykład zaczyna się konieczność sprowadzania surowców dla przemysłu, jeżeli nie mamy własnych czy szukania rynków zbytu i eksportu towarów za granicę jeżeli mamy nadprodukcję, wtedy jesteśmy skazani na łaskę lub niełaskę innych. Sztuka by mieć wtedy jakieś karty przetargowe i móc negocjować choć z odrobinę lepszej pozycji. Polacy jak na razie nie mają żadnych kart…

      Lubię

    • grzanek

      Na Zachodzie jednym z kosmologicznych dogmatów jest przekonanie o istnieniu hierarchi rasowej. W tej hierarchii Słowianie (w tym Polacy) są podludźmi. I tak jesteśmy traktowani.

      Nie rozumiem Twojej optyki: najpierw piszesz o „kulturalnych niemcach”: Hohenzollernach czy Romanowach, pod których panowaniem Polacy jakoby mieli lepiej:

      Nie mam wątpliwości że Hohenzollern czy Romanow ze swoimi wyzyskiwaczami byli dużo kulturalniejszym towarzystwem niż Radziwiłły, Potockie, Poniatowskie, Rzewuskie et consortes. Te łobuzy pokazały w XVIII wieku na co ich stać, ich kraj zgnił od środka. Nie było armii a prosty lud żył w poniżeniu pod szlacheckim i żydowskim butem. Hohenzollern i Romanow to przyzwoici i kulturalni Niemcy są.

      https://prawda2.info/viewpost.php?p=249962
      a teraz sam przyznajesz, że dla twoich ukochanych niemców (czy zapadników generalnie) zawsze byliśmy i jesteśmy „jedynie podludźmi”. Gdzie tu logika? Wóz albo przewóz.

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s