Narodowe święto – 3 maja

Kolejne „wielkie, narodowe” święto, które upamiętnia nie sukces naszego narodu, a jego klęskę. Tak oto od 966r. skutecznie czuwa nad nami „Opaczność”, a my oddajemy jej i jej kapłanom cześć i chwałę w kolejnych świątyniach „Opaczności”. Oddajemy tej „Opaczności” cześć i chwałę za „wielki dar wolności”, jaki nasza ojczyzna otrzymała po 1990r.

Czy jednak jesteśmy jeszcze narodem, choć nie znamy prawdziwej, własnej, historii i historii naszej państwowości?

Czy możemy być narodem, gdy kapłani „Opaczności” uczą nas, że „nacjonalizm jest herezją”, „antysemityzm jest grzechem” a szczęściem naszym ma być otwarty, powszechny, kosmopolityczny, patriotyzm europejski?

Czy długo jeszcze pozostaniemy narodem, jeśli kolejne żydowskie reżimowe rządy dewastują, rozkradają, nasz narodowy majątek, a powszechne żydowskie media z wielkim triumfalizmem obwieszczają, że jeszcze nigdy w dziejach Polski nie było tak dynamicznego rozwoju?

Dariusz Kosiur

___________________________

za: https://piotrbein.wordpress.com/2014/05/05/wroga-postawa-kosciola-wobec-konstytucji-3-maja-i-reform-sejmu-czteroletniego/

05/05/2014r.

Wroga postawa Kościoła wobec Konstytucji 3 Maja i Reform Sejmu Czteroletniego

Andrzej Szubert – komentarz wstępny
Tekst o konstytucji 3 maja jest kompletnie ahistoryczny. Zero zrozumienia do tamtego okresu i motywów działań choćby Targowiczan. To byli Litwini i Rusini, którzy nie chcieli likwidacji wielonarodowej Rzeczypospolitej i przerobienia jej w Królestwo Polskie. Nie chcieli być obywatelami polskimi. Byli Litwinami, Rusinami i mieli prawo protestować. Tm bardziej, że konstytucję uchwalono nielegalnie.

Przede wszystkim była ona fatalna, oddawała tron po śmierci Poniatowskiego w dziedziczne władanie Niemcom.
Dla chłopów nie zrobiła nic. Odsunęła od wpływów polską, litewską i ruską drobnicę szlachecką, za to umożliwiła bogatemu niemieckiemu i żydowskiemu mieszczaństwu awans społeczny i wpływy polityczne.
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/03/3-maja-swieto-dla-katolikow-niemcow-i-zydow/
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/03/co-nam-dala-konstytucja-3-maja/

KK krytykował ją przede wszystkim dlatego, że nałożono na niego podatek – 20 %. To przez zwykłe skąpstwo i chciwość kleru była ta krytyka. A w sumie należało klechom odebrać wszystkie majątki i przeznaczyć je na budżet państwa i wojsko.
Jeszcze wtedy Rzeczypospolita była do uratowania. Miała jednak zapewnić równouprawnienie narodowe Rusinom i Litwinom (zrobiono odwrotnie), równouprawnienie religijne (zrobiono odwrotnie) i maksymalną poprawę sytuacji prawnej i majątkowej chłopstwa – a w tym kierunku nie zrobiono nic!

………………………………..

Wroga  postawa Kościoła  wobec Konstytucji 3 Maja i Reform Sejmu Czteroletniego

Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce   –  praca zbiorowa

Kościół rzymsko katolicki   wrogo odniósł się do reform  przeprowadzanych przez Sejm Czteroletni i uchwalonej w 1791 Konstytucji 3 Maja zmierzającej do ratowania I RP.   W każdą rocznicę jej obchodów  warto, a nawet koniecznie trzeba w imię uczciwości i prawdy   to powtarzać.. Dlatego  w  przeszłości myślący, troszczący się o dalsze losy kraju patriocie powtarzali często  – Polsko Twa zguba w Rzymie ( w Watykanie przyp. L.S). Jest wiele rzetelnych opracowań i dokumentów potwierdzających te fakty, które warto  przypominać, powtarzać, utrwalać w pamięci kolejnych pokoleń. Niestety współczesny Kościół , także w Polsce milczy na ten temat. Także b. min. w II RP Józef Beck uważał, że za klęskę Polski w 1939 roku w dużym stopniu odpowiedzialny  był  Watykan i jego polityka. I pisał:

“Do najbardziej odpowiedzialnych za tragedię mego kraju należy Watykan. Zbyt późno pojąłem, że nasza polityka zagraniczna służyła interesom Kościoła katolickiego.”   –  Józef Beck

A oto   cytowane jedno z takich obywatelskich, rzetelnych  opracowań opartych na podstawie faktów, o których Kościół  od dziesięcioleci uparcie milczy i owo milczenie do dziś ze skutkiem nakazuje wiernym.

KONSTYTUCJA 3 MAJA A KOŚCIÓŁ KATOLICKI

“Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami; przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazji.(…)” (Konstytucja 3 maja, art. 1)

Pomimo takiego wstępu stanowisko Kościoła katolickiego było do konstytucji bardzo delikatnie mówiąc – nieprzychylne i to od samego początku.
Autor książki “Papiestwo wobec sprawy polskiej(…)” Otton Beiersdorf – pisze:

“Zaskoczony uchwaleniem dnia 3 maja 1791 roku konstytucji, nuncjusz papieski, Saluzzo, natychmiast donosił do Rzymu, że ustawa majowa była zamachem stanu dokonanym przy udziale aprobującego tłumu, a więc miała pozór rewolucji.”

Zwracając się do papieża, nuncjusz zalecał wstrzymanie się od sformułowań, które mogłyby pochwalić lub aprobować Konstytucję 3go maja. Nazywał też Hugona Kołłątaja, Stanisława Staszica i Scypiona Piattolego (osobisty sekretarz króla) “jakobinami i złymi duchami króla. Kuria rzymska i polski kler obawiali się, że Polacy nie poprzestaną na Konstytucji, lecz pójdą dalej – wzorem rewolucji francuskiej – zlikwidują przywileje kleru, pozbawią ich wszelkich funkcji państwowych, położą rękę na jego majątku, a księży przeniosą na państwowe pensje. Co już częściowo miało miejsce kiedy to w roku 1789 Sejm Wielki uchwalił ustawę przeznaczającą dochody z jednej z najbogatszych europejskich diecezji na wojsko polskie – diecezji krakowskiej. Zaborcy zaś gwarantowali Kościołowi nienaruszalność praw i dóbr. Watykan obawiał się też pomysłów uniezależniania od Rzymu i utworzenia polskiego Kościoła narodowego. Polscy reformatorzy zaczęli kontestować fakt, że zasiadający w senacie Rzeczpospolitej biskupi wybierani są po za granicami kraju. Papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazwał ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił pierwszy rozbiór Polski (i go poprał  przyp. L.S.)

 

Katarzyna II zareagowała na Konstytucję, wspierając polskich przeciwników reform, magnatów i dostojników kościelnych, którzy 27 kwietnia 1792 roku zebrali się w Petersburgu (!) i ogłosili manifest unieważniający Konstytucję 3go maja oraz wzywający Rosję do zbrojnej interwencji w Polsce. W celu zatajenia faktu, że spisek zawiązano w Petersburgu manifest opatrzono datą 14 maja i ogłoszono w Targowicy na Ukrainie. Notyfikację o istnieniu konfederacji wysłano do państw europejskich i papieża, ale zdrajcom odpowiedział tylko papież Pius VI, błogosławiąc targowicę i jej prace.

Głównymi działaczami spisku byli: Franciszek Ksawery Branicki, Szczęsny Potocki i Seweryn Rzewuski oraz biskupi: Józef Kossakowski, Ignacy Massalski, Wojciech Skarszewski i Michał Roman Sierakowski, który pełnił funkcję naczelnego kapelana konfederacji.
Aleksander Świętochowski pisał: “Nigdy i nigdzie nie było tylu przedajnych biskupów” – mając na myśli hierarchów polskiego Kościoła, znajdujących się na służbie obcych dworów u schyłku I Rzeczpospolitej. Ocenę tę potwierdzają “teczki”, odkryte w zdobytej przez powstańców podczas insurekcji w ambasadzie rosyjskiej. Szwedzki poseł w Warszawie Johann Christopher Toll donosił 3 maja 1794 r.:

“Mówi się powszechnie, że w papierach rosyjskiej ambasady znajduje się dużo danych, które w obecnej sytuacji mogą skompromitować wiele osób i dać powód do nowych aresztowań.”

W zdobytej ambasadzie rosyjskiej znaleziono list biskupa Sierakowskiego, w którym skarżył się do ambasadora rosyjskiego Osipa Igelströma, że chociaż jest pierwszym aktywistą konfederacji targowickiej, pomija się go w awansach.
Papież Pius VI pobłogosławił targowicę i wyraził życzenie:
“aby stworzenie konfederacji stało się początkiem niewzruszonej spokojności i szczęścia Rzeczypospolitej” (ups!).

Gdy w nocy z 18 na 19 maja wojska rosyjskie wkroczyły do Polski, stutysięcznej armii carskiej Polska mogła przeciwstawić tylko 50 tys. żołnierzy. Rzym uznał wkroczenie wojsk rosyjskich do Polski za dobrą nowinę, gdyż targowica gwarantowała utrzymanie przywilejów kleru, a nawet powierzała mu cenzurowanie książek. Dlatego nuncjusz Saluzzo otrzymał papieskie polecenie nakłonienie króla, aby jak najrychlej do targowicy przystąpił.
Pomimo dwukrotnej przewagi liczebnej najeźdźcy, w pierwszej potyczce do jakiej doszło pod Zieleńcami, wojska księcia Józefa Poniatowskiego odniosły zwycięstwo. Jednakże przewaga liczebna Rosjan i niedofinansowanie polskiej armii przyniosły z góry przewidziany efekt. Wojsko rosyjskie parło w stronę Warszawy. Obiecywana przez Johana Christophera Tolla pomoc szwedzka nie przybywała, lecz sytuacja wcale nie była taka beznadziejna. (…)
Król wezwał 13 osób, a wśród nich: prymasa Michała Poniatowskiego (brata króla), marszałka wielkiego koronnego Michała Mniszcha, marszałka Rady Nieustającej Ignacego Potockiego, Hugona Kołłątaja, a także marszałka Sejmu Wielkiego, Stanisława Małachowskiego oraz Kazimierza Nestora Sapiechę. Król odczytał zebranym list od imperatorowej, która żądała (!) przerwania oporu zbrojnego i przystąpienia do targowicy. Caryca pisała też, że króla polskiego obowiązują pacta conventa i “wszelkie ich naruszenie, a takim jest Konstytucja 3 maja, uwalnia poddanych od przysięgi wobec monarchy.” Król zareagował na to stwierdzeniem, że Katarzyna II może go w tej sytuacji nie uznać królem, jeśli nie przystąpi do targowicy i nie unieważni Konstytucji. (…)

Prymas ( Michał Jerzy Poniatowski – brat Króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, przyp. L.S)  uzasadnił swe stanowisko w następujący sposób:
Należy przystąpić do konfederacji, ponieważ, gdy już nie ma konstytucji, trzeba kraj ratować.

Prawdopodobnie to właśnie prymas Poniatowski zadecydował o śmierci Konstytucji 3 maja, bo król znajdował się pod jego przemożnym wpływem i także głosował za targowicą. Głosów za przystąpieniem do targowicy było 7, przeciwnych 5.

W kościołach warszawskich czytano list pasterski biskupa Okęckiego z 2.09.1792 r., w którym wzywał do modłów, “ażeby Bóg błogosławił pracom konfederacji generalnej dla dobra ojczyzny podjętym.” Biskup Okęcki – po tryumfie targowicy – został cenzorem wydawnictw.

9 maja 1794 r. wokół ratusza warszawskiego zebrał się kilkutysięczny tłum (ryc.1) do którego przemawiał sekretarz Hugona Kołłątaja Kazimierz Konopka, nawołując do powieszenia zdrajców. Istnieją przypuszczenia, że była to akcja zorganizowana przez samego Kołłątaja, skądinąd księdza i jednego z najwybitniejszych umysłów tej doby. Spośród dużej grupy aresztowanych wyselekcjonowano cztery osoby, wśród nich biskupa inflanckiego Józefa Kossakowskiego, który – jak wspomina Jan Kiliński – sfajdał się przy aresztowaniu. Następnie przewieziono go z wieży prochowni do ratusza. Więźniowie przejść musieli przez szpaler uzbrojonego w kosy, piki i szable tłumu. “Biskup Kossakowski ze spuszczonymi oczami przechodził szeregi ludu.”
Na parterze ratusza odbył się sąd w towarzystwie podnieconego ludu, który zaglądał do sali przez okna. Zarzut pierwszy mówił, że oskarżeni “zupełnie i całkowicie na usługi potencji zagranicznej obcej rosyjskiej zaprzedali się”, a niektórzy z nich pobierali od dworu rosyjskiego pensje. Znaleziono kwity podpisane przez biskupa Kossakowskiego, że wziął od ambasady rosyjskiej dwukrotnie pieniądze. Kolejne oskarżenie głosiło, że przystąpił do konfederacji targowickiej, trzecie, że był współtwórcą sejmu grodzieńskiego – inaczej zwanego “sejmem hańby” – ratyfikującego przez Polskę II rozbiór Polski. Po zakończeniu sejmu hańby w Grodnie, uczczono II rozbiór Polski mszą świętą o godz.9:00 i podziękowano Panu Bogu uroczystym Te Deum. Czy czczenie dzisiaj mszami rocznic Konstytucji nie jest szczytem bezczelności ze strony Kościoła?
(Biskup przyp. L.S) Kossakowski wziął od Rosjan 4 tys. dukatów w złocie za skaptowanie 60 posłów. Tłumaczył, że uznanie II rozbioru jest zgodne z… przysięgą złożoną przez konfederację, że nie odstąpi “ani cząsteczki ziemi polskiej”. (ups!). Zarzut czwarty oskarżał postawionych przed sądem o bezprawne przywłaszczenie sobie różnych tytułów w Rzeczpospolitej. W czasie procesu – pewien bezkarności – przyznał się do wszystkiego. Na pytanie dlaczego podpisał rozbiór Polski, odpowiedział bezczelnie: “Dlategom podpisał abym pieniądze wziął”. Pytany co ma na swoją obronę, oznajmił: “Osoba każdego biskupa święta jest i nietykalna.”

Na koniec ogłoszono wyrok skazujący wszystkich obwinionych na śmierć przez powieszenie. Wyrok ogłoszono ludowi, który zareagował entuzjazmem i oklaskami. Zawieziono Kossakowskiego do kościoła Bernardynów, aby zdjąć z niego święcenia kapłańskie. Kiedy prowadzono go do szubienicy, tłum szarpał go, bił, pluł na niego, zdzierał z niego odzienie ale biskup na to nie reagował. Krzyczał za to przez całą drogę że obok niego zawisnąć powinni inni. Wspomniał biskupa płockiego Szembeka, biskupa poznańskiego Okęckiego i prymasa Polski Michała Poniatowskiego. Niektórzy twierdzą, że domagał się powieszenia króla. Prowadzony na szubienicę miał okazję oglądać wiszących już innych targowickich zdrajców. Źródła zgodnie twierdzą, że pod szubienicą rozebrany został do samej bielizny. Kitowicz twierdzi, że brudnej – czyżby szewc Kiliński nie zmyślał? Reakcją tłumu po wykonaniu wyroku były śmiechy, wystrzały, brawa, okrzyki “Vivat!” i “niech żyje rewolucja!”
Stanisław August przerażony pisał do Kościuszki, że na ulicach stolicy słyszy się piosenkę, w której padały słowa:

“My Krakowiacy nosiem guz u pasa, powiesiem sobie króla i prymasa.”

Kolejny dzień akcji rozpoczęto w nocy z 27 na 28 czerwca 1794 r. kiedy to przed pałacem prymasa postawiono szubienicę. Jej widok – mówi jedna z wersji – miała przyprawić prymasa o takie przerażenie, że umarł. Inna opowiada, że rodzina królewska w zaistniałej sytuacji postanowiła ułatwić krewnemu godną śmierć i podała mu truciznę. Lud Warszawy podsumował to wierszykiem:

“książę prymas zwąchał linę,
wolał proszek niż drabinę.”

I jeszcze jeden nagrobkowy wierszyk: tyczący prymasa brzmiał :

“Najpierwsze w Polsce posiadał honory,
zdzierał kościoły, przedawał klasztory.
Rozpustnik, marnotrawnik, zdrajca swej ojczyzny,
by uszedł szubienicy, zginął od trucizny.

Mówi się też, że król dał zażyć bratu tabaki od której ten umarł w kilka dni, albo, że zjawił się u niego Kościuszko z dowodami zdrady i zostawił mu truciznę, którą ten zażył. Dowodami tymi były listy przejęte przez powstańców jakie słał prymas do wojsk pruskich atakujących Warszawę wskazując im słabe punkty w obronie stolicy.
Po Warszawie krążyła też pogłoska, że książę prymas uciekł, więc obawiając się rozruchów wystawiono zwłoki na widok publiczny. Twarz zmarłego była już bardzo obrzękła, wobec czego przykryto ją zielona chustą, jednak mógł ją podnieść każdy odwiedzający. Jak pisze Rymkiewicz: “Mogła to zrobić każda ku.rwa zza Żelaznej bramy.”
W 1789 roku kiedy to Sejm Wielki przeznaczył olbrzymie dochody z diecezji krakowskiej na dofinansowanie wojska, ks. prymas wyjechał demonstracyjnie z kraju. Wrócił po uchwaleniu Konstytucji – niepotrzebnie.
Rankiem tego samego dnia w innym miejscu Warszawy, pod pałacem Brühla w którym był więziony biskup wileński Ignacy Massalski, pojawiło się pospólstwo, którego liczbę oceniano na od kilkuset osób do kilku tysięcy. Straż w obliczu napierającego tłumu dała drapaka i lud stolicy wdarł się do więzienia. Massalski się opierał więc go bito pięściami po głowie i poganiano. Że nie było pod ręką sznura powieszono go bez sądu na końskich lejcach od stojącego w pobliżu wozu. Na pierwszym sejmie rozbiorowym w 1773 roku poparł organizatorów, biskupa Ostrowskiego i biskupa Młodziejowskiego, wygłaszając wówczas płomienną mowę po której zyskał miano “czwartej potencji rozbiorowej”. Targowiczanin zwalczający reformy i Konstytucję 3 maja. Człowiek rosyjskiego ambasadora Sieviersa, któremu pomagał w doborze posłów, a nawet nakłaniał do ich terroryzowania podczas rozbiorowego “sejmu hańby” w Grodnie, którego był organizatorem i gdzie wygłosił mowę “o nieograniczonej ufności we wspaniałomyślność cesarzowej.”
Massalski był namiętnym karciarzem i w ostatnich dwóch latach swego życia przegrał w karty ok. 100 tys. dukatów, równowartość 350 kg złota!
Kolejny targowiczanin biskup chełmski Wojciech Skarszewski, który zwolnił Polaków z przysięgi złożonej Konstytucji 3 maja i współorganizator “sejmu hańby” został skazany za zdradę prawomocnym wyrokiem sądu, lecz szubienicy uniknął, bo Kościuszko szantażowany przez Kościół klątwą i błagany przez dwie kochanki biskupa (wg gen. Zajączka) – zamienił zdrajcy stryczek na dożywocie. Ostatecznie do ułaskawienia przekonał Kościuszkę jego przyjaciel Julian Ursyn Niemcewicz, do którego drogę znalazł nuncjusz. Po zajęciu Warszawy przez Rosjan zdrajca wyszedł na wolność i wrócił do Chełma na swój stołek biskupi, mimo, że nie miał już święceń, bo mu je publicznie zdjęto przed planowaną egzekucją. Nie przeszkadzało to jednak potem papieżowi aby potem nadać mu arcybiskupstwo warszawskie i godność prymasa, uprzednio likwidując w roku 1796 nuncjaturę apostolską w Polsce. Nie była już potrzebna.

Sąd Najwyższy Kryminalny skazał targowickich zdrajców na karę śmierci przez powieszenie, wieczną infamię, konfiskatę majątków i utratę wszystkich urzędów. Wobec nieobecności skazanych, wyrok wykonano in effigie (na wizerunku) 29 września 1794. (ryc.2)

Polscy biskupi katoliccy wraz z watykańskimi nuncjuszami i rosyjskimi ambasadorami doprowadzili do rozbiorów Polski. A dziś bezczelnie uważają się za obrońców Polski. Pilnują aby “ich zasługi dla Polski” nie były nigdzie upubliczniane i co raz mniej na szczęście im się to udaje. Mocno wybielają historię wciskając ludziom o rzekomych swych zasługach dla kraju i zbawiennej wręcz roli dla przetrwania polskości podczas rozbiorów. Na domiar wszystkiego Kościół chcąc zamaskować swój rzeczywisty stosunek do konstytucji, bezczelnie w dniu 3 maja ustanowił święto Maryi królowej Polski.

Osobliwym szyderstwem historii był fakt, że najsilniejsze protesty przeciw rozbiorom Rzeczypospolitej wyszły nie ze strony “opiekuńczej” Stolicy Apostolskiej ale od pogańskiej Turcji. W walce z nią byliśmy nominowani na “przedmurze chrześcijaństwa”. Watykan przeszedł nad zagładą polskiej córy Kościoła do porządku dziennego. Nuncjusz papieski Garampi powiedział tylko Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, że “o ile wystąpiłby przeciwko rozbiorowi, obraziłby i rozgniewałby dwór wiedeński.”

Po upadku Polski biskupi złożyli zaborcom przysięgę na wierność i gorliwie się im wysługiwali. Kiedy powstało Księstwo Warszawskie w 1807 r., nie było komu zażądać od pobitych Prusaków zwrotu insygniów koronacyjnych królów polskich. A przecież to Kościół dzierżył katedrę na Wawelu i księża byli kustoszami insygniów. Prusacy dopiero w 1815 r. przetopili je na złoto. My, Polacy, nie mamy największej świętości każdego narodu – insygniów koronacyjnych naszych królów.

Sejm Wielki chcąc pomóc przełknąć tę bardzo gorzką dla Kościoła pigułkę jaką była dla nich niewątpliwie Konstytucja, podjął decyzję o ufundowaniu budowy Ś W kościołach warszawskich czytano list pasterski biskupa Okęckiego z 2.09.1792 r., w którym wzywał do modłów, “ażeby Bóg błogosławił pracom konfederacji generalnej dla dobra ojczyzny podjętym.” Biskup Okęcki – po tryumfie targowicy – został cenzorem wydawnictw.

Kościół ukatrupił Konstytucję a teraz domaga się realizacji ówczesnej uchwały sejmu…

Świątyni Opatrzności Bożej. Kościół ukatrupił Konstytucję a teraz domaga się realizacji ówczesnej uchwały sejmu…

W kościołach warszawskich czytano list pasterski biskupa Okęckiego z 2.09.1792 r., w którym wzywał do modłów, “ażeby Bóg błogosławił pracom konfederacji generalnej dla dobra ojczyzny podjętym.” Biskup Okęcki – po tryumfie targowicy – został cenzorem wydawnictw.

9 maja 1794 r. wokół ratusza warszawskiego zebrał się kilkutysięczny tłum (ryc.1) do którego przemawiał sekretarz Hugona Kołłątaja Kazimierz Konopka, nawołując do powieszenia zdrajców. Istnieją przypuszczenia, że była to akcja zorganizowana przez samego Kołłątaja, skądinąd księdza i jednego z najwybitniejszych umysłów tej doby. Spośród dużej grupy aresztowanych wyselekcjonowano cztery osoby, wśród nich biskupa inflanckiego Józefa Kossakowskiego, który – jak wspomina Jan Kiliński – sfajdał się przy aresztowaniu. Następnie przewieziono go z wieży prochowni do ratusza. Więźniowie przejść musieli przez szpaler uzbrojonego w kosy, piki i szable tłumu. “Biskup Kossakowski ze spuszczonymi oczami przechodził szeregi ludu.”
Na parterze ratusza odbył się sąd w towarzystwie podnieconego ludu, który zaglądał do sali przez okna. Zarzut pierwszy mówił, że oskarżeni “zupełnie i całkowicie na usługi potencji zagranicznej obcej rosyjskiej zaprzedali się”, a niektórzy z nich pobierali od dworu rosyjskiego pensje. Znaleziono kwity podpisane przez biskupa Kossakowskiego, że wziął od ambasady rosyjskiej dwukrotnie pieniądze. Kolejne oskarżenie głosiło, że przystąpił do konfederacji targowickiej, trzecie, że był współtwórcą sejmu grodzieńskiego – inaczej zwanego “sejmem hańby” – ratyfikującego przez Polskę II rozbiór Polski. Po zakończeniu sejmu hańby w Grodnie, uczczono II rozbiór Polski mszą świętą o godz.9:00 i podziękowano Panu Bogu uroczystym Te Deum. Czy czczenie dzisiaj mszami rocznic Konstytucji nie jest szczytem bezczelności ze strony Kościoła?
Kossakowski wziął od Rosjan 4 tys. dukatów w złocie za skaptowanie 60 posłów. Tłumaczył, że uznanie II rozbioru jest zgodne z… przysięgą złożoną przez konfederację, że nie odstąpi “ani cząsteczki ziemi polskiej”. (ups!). Zarzut czwarty oskarżał postawionych przed sądem o bezprawne przywłaszczenie sobie różnych tytułów w Rzeczpospolitej. W czasie procesu – pewien bezkarności – przyznał się do wszystkiego. Na pytanie dlaczego podpisał rozbiór Polski, odpowiedział bezczelnie: “Dlategom podpisał abym pieniądze wziął”. Pytany co ma na swoją obronę, oznajmił: “Osoba każdego biskupa święta jest i nietykalna.”

Wieszanie zdrajców, 9.05.1794

Wieszanie zdrajców na Rynku Starego Miasta w Warszawie, 9 maja 1794 roku – J.P.Norblin (1745-1830)

Na koniec ogłoszono wyrok skazujący wszystkich obwinionych na śmierć przez powieszenie. Wyrok ogłoszono ludowi, który zareagował entuzjazmem i oklaskami. Zawieziono Kossakowskiego do kościoła Bernardynów, aby zdjąć z niego święcenia kapłańskie. Kiedy prowadzono go do szubienicy, tłum szarpał go, bił, pluł na niego, zdzierał z niego odzienie ale biskup na to nie reagował. Krzyczał za to przez całą drogę że obok niego zawisnąć powinni inni. Wspomniał biskupa płockiego Szembeka, biskupa poznańskiego Okęckiego i prymasa Polski Michała Poniatowskiego. Niektórzy twierdzą, że domagał się powieszenia króla. Prowadzony na szubienicę miał okazję oglądać wiszących już innych targowickich zdrajców. Źródła zgodnie twierdzą, że pod szubienicą rozebrany został do samej bielizny. Kitowicz twierdzi, że brudnej – czyżby szewc Kiliński nie zmyślał? Reakcją tłumu po wykonaniu wyroku były śmiechy, wystrzały, brawa, okrzyki “Vivat!” i “niech żyje rewolucja!”
Stanisław August przerażony pisał do Kościuszki, że na ulicach stolicy słyszy się piosenkę, w której padały słowa:

“My Krakowiacy nosiem guz u pasa, powiesiem sobie króla i prymasa.”

Kolejny dzień akcji rozpoczęto w nocy z 27 na 28 czerwca 1794 r. kiedy to przed pałacem prymasa postawiono szubienicę. Jej widok – mówi jedna z wersji – miała przyprawić prymasa o takie przerażenie, że umarł. Inna opowiada, że rodzina królewska w zaistniałej sytuacji postanowiła ułatwić krewnemu godną śmierć i podała mu truciznę. Lud Warszawy podsumował to wierszykiem:

“książę prymas zwąchał linę,
wolał proszek niż drabinę.”

I jeszcze jeden nagrobkowy wierszyk:

“Najpierwsze w Polsce posiadał honory,
zdzierał kościoły, przedawał klasztory.
Rozpustnik, marnotrawnik, zdrajca swej ojczyzny,
by uszedł szubienicy, zginął od trucizny.

Mówi się też, że król dał zażyć bratu tabaki od której ten umarł w kilka dni, albo, że zjawił się u niego Kościuszko z dowodami zdrady i zostawił mu truciznę, którą ten zażył. Dowodami tymi były listy przejęte przez powstańców jakie słał prymas do wojsk pruskich atakujących Warszawę wskazując im słabe punkty w obronie stolicy.
Po Warszawie krążyła też pogłoska, że książę prymas uciekł, więc obawiając się rozruchów wystawiono zwłoki na widok publiczny. Twarz zmarłego była już bardzo obrzękła, wobec czego przykryto ją zielona chustą, jednak mógł ją podnieść każdy odwiedzający. Jak pisze Rymkiewicz: “Mogła to zrobić każda ku.rwa zza Żelaznej bramy.”
W 1789 roku kiedy to Sejm Wielki przeznaczył olbrzymie dochody z diecezji krakowskiej na dofinansowanie wojska, ks.prymas wyjechał demonstracyjnie z kraju. Wrócił po uchwaleniu Konstytucji – niepotrzebnie.
Rankiem tego samego dnia w innym miejscu Warszawy, pod pałacem Brühla w którym był więziony biskup wileński Ignacy Massalski, pojawiło się pospólstwo, którego liczbę oceniano na od kilkuset osób do kilku tysięcy. Straż w obliczu napierającego tłumu dała drapaka i lud stolicy wdarł się do więzienia. Massalski się opierał więc go bito pięściami po głowie i poganiano. Że nie było pod ręką sznura powieszono go bez sądu na końskich lejcach od stojącego w pobliżu wozu. Na pierwszym sejmie rozbiorowym w 1773 roku poparł organizatorów, biskupa Ostrowskiego i biskupa Młodziejowskiego, wygłaszając wówczas płomienną mowę po której zyskał miano “czwartej potencji rozbiorowej”. Targowiczanin zwalczający reformy i Konstytucję 3 maja. Człowiek rosyjskiego ambasadora Sieviersa, któremu pomagał w doborze posłów, a nawet nakłaniał do ich terroryzowania podczas rozbiorowego “sejmu hańby” w Grodnie, którego był organizatorem i gdzie wygłosił mowę “o nieograniczonej ufności we wspaniałomyślność cesarzowej.”
Massalski był namiętnym karciarzem i w ostatnich dwóch latach swego życia przegrał w karty ok. 100 tys. dukatów, równowartość 350 kg złota!
Kolejny targowiczanin biskup chełmski Wojciech Skarszewski, który zwolnił Polaków z przysięgi złożonej Konstytucji 3 maja i współorganizator “sejmu hańby” został skazany za zdradę prawomocnym wyrokiem sądu, lecz szubienicy uniknął, bo Kościuszko szantażowany przez Kościół klątwą i błagany przez dwie kochanki biskupa (wg gen. Zajączka) – zamienił zdrajcy stryczek na dożywocie. Ostatecznie do ułaskawienia przekonał Kościuszkę jego przyjaciel Julian Ursyn Niemcewicz, do którego drogę znalazł nuncjusz. Po zajęciu Warszawy przez Rosjan zdrajca wyszedł na wolność i wrócił do Chełma na swój stołek biskupi, mimo, że nie miał już święceń, bo mu je publicznie zdjęto przed planowaną egzekucją. Nie przeszkadzało to jednak potem papieżowi aby potem nadać mu arcybiskupstwo warszawskie i godność prymasa, uprzednio likwidując w roku 1796 nuncjaturę apostolską w Polsce. Nie była już potrzebna.

Sąd Najwyższy Kryminalny skazał targowickich zdrajców na karę śmierci przez powieszenie, wieczną infamię, konfiskatę majątków i utratę wszystkich urzędów. Wobec nieobecności skazanych, wyrok wykonano in effigie (na wizerunku) 29 września 1794. (ryc.2)

Polscy biskupi katoliccy wraz z watykańskimi nuncjuszami i rosyjskimi ambasadorami doprowadzili do rozbiorów Polski. A dziś bezczelnie uważają się za obrońców Polski. Pilnują aby “ich zasługi dla Polski” nie były nigdzie upubliczniane i co raz mniej na szczęście im się to udaje. Mocno wybielają historię wciskając ludziom o rzekomych swych zasługach dla kraju i zbawiennej wręcz roli dla przetrwania polskości podczas rozbiorów. Na domiar wszystkiego Kościół chcąc zamaskować swój rzeczywisty stosunek do konstytucji, bezczelnie w dniu 3 maja ustanowił święto Maryi królowej Polski.

Osobliwym szyderstwem historii był fakt, że najsilniejsze protesty przeciw rozbiorom Rzeczypospolitej wyszły nie ze strony “opiekuńczej” Stolicy Apostolskiej ale od pogańskiej Turcji. W walce z nią byliśmy nominowani na “przedmurze chrześcijaństwa”. Watykan przeszedł nad zagładą polskiej córy Kościoła do porządku dziennego. Nuncjusz papieski Garampi powiedział tylko Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, że “o ile wystąpiłby przeciwko rozbiorowi, obraziłby i rozgniewałby dwór wiedeński.”

Po upadku Polski biskupi złożyli zaborcom przysięgę na wierność i gorliwie się im wysługiwali. Kiedy powstało Księstwo Warszawskie w 1807 r., nie było komu zażądać od pobitych Prusaków zwrotu insygniów koronacyjnych królów polskich. A przecież to Kościół dzierżył katedrę na Wawelu i księża byli kustoszami insygniów. Prusacy dopiero w 1815 r. przetopili je na złoto. My, Polacy, nie mamy największej świętości każdego narodu – insygniów koronacyjnych naszych królów.

Sejm Wielki chcąc pomóc przełknąć tę bardzo gorzką dla Kościoła pigułkę jaką była dla nich niewątpliwie Konstytucja, podjął decyzję o ufundowaniu budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Kościół ukatrupił Konstytucję a teraz domaga się realizacji . A oto słowa b. ministra spraw zagranicznych II RP  “Do najbardziej odpowiedzialnych za tragedię mego kraju należy Watykan. Zbyt późno pojąłem, że nasza polityka zagraniczna służyła interesom Kościoła katolickiego.”
– Józef Beck

Powyższe  opracowanie jest pracą zbiorową

Jej trzon stanowi artykuł zamieszczony w “Pomocniku historycznym” wydawanym przez “Politykę” (nr 34) z dnia 25 sierpnia 2007r. Artykuł ten został oparty na szeregu książek z których wymienię moim zdaniem tylko te najciekawsze:
– Józef Kossakowski “Pamiętniki” W-wa 1891
– Maciej Loret “Kościół katolicki a Katarzyna II (1772-1784)” Kraków 1910
– Jan Korytkowski “Arcybiskupi gnieźnieńscy, prymasowie i metropolici polscy od roku 1000 aż do roku 1821” Poznań 1892
– Jarosław Marek Rymkiewicz “Wieszanie” W-wa 2007
– “Watykan a Polska w dobie rozbiorów (1772-1795)”, “Przegląd Współczesny” 146, 1934
jeśli trzeba więcej – dopiszę.
Ponadto złowione w sieci i pozbierane wątki z “Faktów i Mitów”, które w znacznej mierze oparły swe źródła na książkach:
– Otton Beiersdorf “Papiestwo wobec sprawy polskiej w latach 1772-1864.” Wrocław 1960
– Norman Davies “Boże igrzysko. Historia Polski” Kraków 1994
– Stanisław Wodzicki “Pamiętniki” Kraków 1888

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c3/Nroblin-wieszanied.jpg 
Wieszanie targowiczan w Warszawie 9 maja 1794 pod nieistniejącym już ratuszem na rynku Starego Miasta.

___________________________

Advertisements

35 komentarzy

Filed under Polityka

35 responses to “Narodowe święto – 3 maja

  1. Klemens

    Prezydent mówił podczas uroczystości na Placu Zamkowym, że chce, aby w sprawie Konstytucji RP odbyło się w naszym kraju w przyszłym roku, roku 100-lecia niepodległości, referendum. Według prezydenta w 2018 r. naród polski i powinien się wypowiedzieć, co do przyszłości ustrojowej swojego państwa. Jak dodał, naród powinien się wypowiedzieć na temat m.in. roli prezydenta, Sejmu, Senatu.

    Rozpoczęła się dyskusja o zmianie obowiązującego prawa państwowego/konstytucyjnego. Prezydent w wystąpieniu pominął zagadnienie pieniądza i instrumentów polityki pieniężnej jako kategorii prawa konstytucyjnego. Zastanawia mnie czy obecna gra PAD jest nakierowana faktycznie na zmianę ustawy zasadniczej, czy może na utrzymanie aktualnego stanu rzeczy. Obecny akt, przy całym swoim negatywnym bagażu, blokuje możliwość wprowadzenia znaków pieniężnych UE w Polsce, jako obowiązującej waluty.

    Rozumiejąc, że obowiązująca konstytucja o masońsko-burżuazyjnym charakterze wymaga zmiany, można apelować w czekającej nas debacie, o wzmocnienie kontrolnych uprawnień suwerena nad administracją, dyskutować o karnoprawnych aspektach zdrady państwa, zabezpieczyć ochronę praw fundamentalnych dla rozwoju narodu. Założeniem tego typu dokumentów jest uregulowanie życia społeczno-gospodarczego. Pamiętajmy, że dla przedstawicieli cywilizacji bizantyjskiej status ustrojowy staje się wyznacznikiem dobra i prawdy.

    Lubię to

  2. żydostwu już przestała pasować nawet ta „konstytucja” IIIżydoRP narzucona nam w podobnym pseudoreferendum przez polskojęzycznego żyda Stolzmana vel Kwaśniewskiego, muszą ją jeszcze bardziej dostosować do NWO, dlatego ich obecny rezydent okrągłymi kłamstwami już oficjalnie zapowiada kolejne pseudoreferendum w sprawie nowej=jeszcze bardziej prożydowskiej „kontytucji” dla tubylców Polin

    Lubię to

  3. jpnz

    Po raz pierwszy WPS zamiescilo informacje, ze Rosja jest wspolwinna za rozbiory Polski oraz ze spiskowala przeciw Polsce, poniewaz w latach ubieglych podawana byla informacja na WPS, ze Polacy byli sami sobie winni.
    Pamietam jednego przyglupa z WPS, ktory zajebiscie bronil KK i pisal, ze konstytucja 3-go maja byla „jakobinska” i „masonska” oraz wypisywal podobne bzdury n/t „szturmu” i „zburzenia” Bastylii w 1789r.

    W artykule o konstytucji 3-go maja zostal pominiety wazny szczegol z historii Polski, a mianowicie dzielo ksiedza Andrzeja Frycza Modrzewskiego pt. „O NAPRAWIE RZECZPOSPOLITEJ” z 1651r , ktore dotyczylo szerokich reform w Rzeczpospolitej i praktycznie wyprzedzalo konstytucje 3-go maja z 1791r o 140 lat.
    Dzielo A.F.Modrzewskiego bylo ewenementem na skale calej Europy, natomiast bylo zakazane w Polsce przez KK.
    Dzielo A.F.Modrzewskiego bylo wzorcem do powstania konstytucji Stanow Zjednoczonych.

    Wracajac do artykulu o konstytucji 3-go maja z 1791r odnioslem wrazenie, ze autor probuje zrzucic glowna wine na KK za brak reform w Polsce i tym samym obwinic KK za rozbiory Polski.
    Faktem z kolei jest, ze o rozebraniu Polski na kawalki zainteresowane byly przede wszystkim PRUSY i ROSJA pod koniec XVII wieku i na poczatku XVIII wieku, a w 1732r powstal tajny zwiazek 3 mocarstw: Prus, Rosji i Austrii zwany rowniez „porozumieniem 3 czarnych orlow”, i te 3 panstwa chcialy miec wplyw i rzadzic cala Europa, ale owczesny papiez Klemens XII byl temu przeciwny.
    Mimo tego Prusy i Rosja przez caly czas szukaly sposobnosci na rozebranie Polski i w tym celu spiskowaly przeciwko Polsce i prowadzily robote wywrotowa w Polsce z pomoca ZYDOSTWA.
    Nie byloby rozbiorow Polski bez ingerencji militarnej obcych mocarstw w sprawy Polski i glowna wine ponosza: Prusy, Rosja i Austria.

    Lubię to

    • „Nie byloby rozbiorow Polski bez ingerencji militarnej obcych mocarstw w sprawy Polski i glowna wine ponosza: Prusy, Rosja i Austria.”

      (Można to sparafrazować następująco: leżę, bo się przewróciłem. Ale dlaczego się przewróciłem – to jest kwestia ważniejsza.)

      To jest wniosek całkowicie błędny.
      Rozbiory Polski stały się możliwe w sytuacji, gdy polski państwowy organizm został osłabiony. Dopiero odpowiedź na pytanie, jakie czynniki spowodowały osłabienie państwa da właściwą odpowiedź.
      Niejednokrotnie na stronie WPS poruszaliśmy ten temat. Wiele miejsca w swojej publicystyce poświęcił mu sam R.Dmowski.
      Zasadnicze czynniki destrukcji państwa są trzy: Kościół i jego polityka (na przestrzeni całych naszych dziejów), Żydzi (opanowali całe życie gospodarcze już XVIIw.) oraz nasza magnateria, która wyalienowała się z narodu.
      Osłabiona Polska stała się padliną, którą skonsumowali nasi silniejsi sąsiedzi – takie są nieubłagane prawa natury i polityki – o swój byt trzeba walczyć, dlatego nacjonalizm jest niezbędnym elementem politycznej świadomości – gotowości i zrozumienia potrzeby i konieczności walki o byt.

      Lubię to

      • jpnz

        re: D.Kosiur

        Nie wypisuj pan bzdur o „prawie natury” jakie rzekomo obowiazuje w spoleczenstwie, bo tym samym stawiasz pan czlowieka na rowni ze zwierzeciem oraz popierasz pan przemoc i tym samym usprawiedliwiasz pan wszystkie zbrodnie popelnione na Polakach w ciagu ponad 1000 lat.

        Jest pan nie tylko w bledzie panie Kosiur, ale jest pan rowniez przewrotny jak ZYD i posiada pan mentalnosc „Kalego”, czyli jak „Rosja” napadnie na Polske to dobrze i usprawiedliwia to pan slaboscia Polski, a jak Ameryka napadnie na Rosje, Irak, Libie, Syrie etc to zle i podnosi pan wielkie „aj-waj” i oskarza Ameryke o rozboj i bandytyzm.

        Podazajac tropem panskiego przewrotnego rozumowania to gdyby pan przewrocil sie na ulicy, to nalezaloby pana obrabowac ze wszystkiego i skopac, poniewaz to pana wina, ze pan sie przewrocil albo napasc na panski dom, zgwalcic panu zone, wyniesc wszytkie kosztownosci z domu, a na koncu poderznac panu i panskiej zonie gardlo, bo takie jest „prawo natury”.

        Pan panie Kosiur stosuje 2 rodzaje kryteriow na usprawiedliwienie bandytyzmu Rosji wobec Polski i Narodu polskiego:
        1. Moralny, bo chce pan umoralniac Polske i Polakow.
        2. Talmudyczny, bo uwaza pan, ze Rosji wolno robic co chce.

        Tymczasem upadek czlowieka na ulicy nie oznacza, zeby go napadac, skopac i obrabowac, bo takie metody stosuje zlodziej i bandyta oraz niecywilizowana dzicz i jak dowodzi historia, Polske otacza dzicz, ktora jest na nizszym poziomie cywilizacyjnym (zwierzecym) od Polski (cywilizacja lacinska) – vide:
        – „cywilizacja bizantyjska” (Niemcy)
        – „cywilizacja turanska” (Rosja).

        W zwiazku z tym pan musi sam zdecydowac panie Kosiur, ktore kryterium panu odpowiada i zastosowac to samo kryterium jednakowo wobec wszystkich panstw, w przeciwnym wypadku jest pan oszustem, ktory probuje oglupic glupszych od siebie.

        Lubię to

    • Fredo

      Toronto antyrosyjski antyputinowski prosiaku utuczony na coca – coli i frytkach kanadyjskich po co tu wpełzasz świniaku jeden ty .
      Panie Darku odpowiedział pan to się od tego antyrosyjskiego wieprzka teraz nie uwolnisz .Za chwilę wklei zdjęcia lubawiczerów z Putinem a potem pana zgnoi .
      Gnoi pana ten wieprzek niesamowicie na suwerenności .Wyzywała od zasranych mechaników samochodowych gnoi Gomułkę cala jego rodzinę wyzywając od bladzi i jego matkę nazywa sucz a pan mu jeszcze odpowiada . Po co ?
      Zaraz tu jeszcze będzie wklejał wklejki ze swoim pro wyklęcie historykiem .
      Toronto przestań truć i weg stąd w piz…….

      Lubię to

      • Fredo

        Panie Darku mówiłem żeby temu syfowi syjonistycznemu nie odpowiadać bo uczepi się pana jak choroba weneryczna mózgu Lenina .
        Kasować tego starego zapierdzianego dziada z WPS będzie spokój.

        Lubię to

      • Fredo

        Oto przykład dobrych manier kulturalnego antyrosyjskiego zasrańca imperialisty z Kanady niejakiego jpnz vel Toronto starego dziada .
        Inne forum cytat:
        „jpnz 28 Styczen 2017 o 04:42 (nowy komentarz 25461)

        Czy boisz sie prawdy „paziem” i dlatego usuwasz moje komentarze ?

        jpnz 27 Styczen 2017 o 21:18 (komentarz usuniety 25426)

        Chamy i bydlaki, jestescie komunistyczne gowno, a nie Polaki.

        Lubię to

  4. i tyle

    Ani gledzic, ani skamlec nie zamierzam. Lepiej milczec. Bedzie Polak Polaka do wladzy wybieral (odejscie od wyborow partyjnych na rzecz posrednich i obywatelskich) a nie zydowska partie, to bedzie polska Polska. Nie ma bowiem obecnie na swiecie silnego, ktory by szczurowi w jego norze przywalil.

    Lubię to

  5. Pytek

    Rodzice Karola Wojtyły ze starszym synem Edmundem

    Lubię to

    • Mame papieża „Polaka” to rasowa „Słowianka”.

      Lubię to

    • pytuś

      ,,ŚWIĘTA” RODZINKA NA ŁONIE NATURY!?

      Lubię to

      • Pytek

        Takie fotoszopki robione sa po to, żeby dezawuować prawdziwe fotografie jak to u góry. I dobrze o tym wiesz, bo po to je tu wrzuciłeś.

        Lubię to

      • Klemens

        Panie Darku, może jednak warto polemizować krytykując Karola Wojtyłę jako polityka. WPS traci wiele przez taki poziom.

        Lubię to

      • JS

        ,,ŚWIĘTA” RODZINKA NA ŁONIE NATURY!?

        Jest to fotografia z 1972 roku. Obok młodej kobiety z dzieckiem znajduje się młody mężczyzna. Jednak na tym zdjęciu nie został ujęty. „Afera” Wojtyły z Ireną Kinaszewską, która rzekomo miała miejsce w latach 50-tych, jest tylko plotką. Natomiast bliskie relacje pomiędzy Wojtyłą a Anna-Teresą Tymieniecką są faktem. Przedstawia to książka „W mrocznym sercu Watykanu Jana Pawła II”, której autorem jest David Yallop.

        Lubię to

      • Easy Rider

        Tutaj jest inne, wyraźniejsze zdjęcie naszego „Słoneczka” z rodzinką:

        Więcej zdjęć i komentarzy na stronie:

        http://fbinvestigations.blogspot.com/2015/01/karol-wojtyla-had-son.html

        Lubię to

      • JS

        @Easy Rider
        Proszę nie kompromitować tej strony przez umieszczanie tego rodzaju komentarzy.

        Adam Kinaszewski, syn Ireny Kinaszewskiej oraz rzekomy syn Wojtyły, urodził się w roku 1943, kiedy Wojtyła miał 23 lata. Adam już nie żyje. Zdjęcie powyższe pochodzi z lat 70-tych. Według biografii Jana Pawła II, którą ja posiadam, pochodzi z roku 1972. Łatwo to również odgadnąć po ubiorze młodej kobiety i siedzącego obok niej mężczyzny, jak również po wyglądzie Karola Wojtyła. Na fotografii Wojtyła ma 52 lata i dokładnie na tyle wygląda. Kim jest kobieta nie wiemy. Na pewno nie jest to Irena z synem Adamem. W roku 1972 Adam miał 29 lat. Wystarczy sięgnąć po jakąkolwiek biografię papieża, która zawiera zdjęcia i porównać jak wyglądały fotografie i przedstawieni na nich ludzie i jak się ci ludzie ubierali w latach 40-tych, 50-tych, 60-tych i 70-tych. Myślę, że taki dowód dla logicznie myślącej osoby wystarczy.

        Lubię to

      • Easy Rider

        @JS

        Kwestionowane zdjęcie było publikowane na wielu portalach, m. in. Wolna-Polska, dlatego też nie zastanawiałem się nad jego wiarygodnością, gdyż nikt dotychczas tego nie podważał.

        Faktycznie, chłopiec na zdjęciu nie może być Adamem Kinaszewskim (ja nie wymieniłem jego nazwiska), prawdopodobnie żadna z kobiet nie jest też Ireną Kinaszewską. Kim są – nie wiadomo, jak też nie wiadomo, co jest przyczyną, że Wojtyła pozwala sobie na występowanie w tak frywolnym, jak na biskupa, stroju, w dodatku – w towarzystwie kobiet.

        Mimo wszystko, czy to podważa wiarygodność wersji o romansie Wojtyły? A może te różne zmanipulowane zdjęcia, których jest więcej w sieci, są właśnie po to, aby skompromitować te podejrzenia i oczyścić atmosferę wokół „Santo Subito”?

        Lubię to

      • JS

        @ Easy Rider
        „Kim są – nie wiadomo, jak też nie wiadomo, co jest przyczyną, że Wojtyła pozwala sobie na występowanie w tak frywolnym, jak na biskupa, stroju, w dodatku – w towarzystwie kobiet.”

        Z tym stwierdzeniem całkowicie się zgodzę. Moje poszukiwania kim są kobiety na zdjęciach, jak do tej pory, nie przyniosły żadnej pewnej odpowiedzi.

        Lubię to

      • JS

        Zdjęcie znajduje się w amerykańskim wydaniu książki „Pope John Paul II, A Tribute”, która pochodzi z roku 1999. Adnotacja obok zdjęcia informuje, że Karol Wojtyła miał to zdjęcie zrobione w czasie jednej z wędrówek w polskich górach. To wszystko. Żadnej informacji na temat kobiet. Jest niewykluczone, że byli to ludzie przypadkowo spotkani, których nazwisk nikt już nie pamiętał. Piszę byli, ponieważ jest tam również młody mężczyzna, który wygląda na męża blondynki z dzieckiem. Oczywiście to są moje przypuszczenia.

        Lubię to

      • Easy Rider

        @JS

        Jeżeli interesuje Pana tematyka związana z JPII, to polecam artykuł z 2007 r. mojego autorstwa (również komentarze pod tym artykułem) o zamachu z 13 maja 1981 r.

        https://prawda2.info/viewtopic.php?t=216&postdays=0&postorder=asc&start=0

        Lubię to

      • Dziubek

        Easy Rider szacun za zajęcie się tematem ale jak widać temat ma już sporo lat . Masz jakieś nowsze badania w tej kwestii ? i czy zajmowałeś się jakoś szerzej temat Kinaszewskiej bo wiadomo jak to w medyjach wszystkiemu winna SB bo to prowokacja która spaliła na panewce.

        Lubię to

      • JS

        @Easy Rider
        Dotyczy „Zamach na papieża”
        Dobrze napisane ale to jest wyjątkowo śmiała hipoteza, której prawdziwości nie da się udowodnić. Pewne istotne fakty zaprzeczają pańskim założeniom i przypuszczeniom. Co do tego jak kule, co najmniej dwie, trafiły papieża, to nawet IPN nie jest na sto procent pewien i jest to sprawą nie do końca poznaną. Polecam przeczytanie sprawozdania z ich śledztwa na stronie (https://ipn.gov.pl/download/1/49762/4052014-Tzw-sledztwo-papieskie-S-12-06-Zk.pdf). Tekst ten wart jest przejrzenia, chociażby na zasadzie porównania z tym co się pisało o tym wydarzeniu w prasie i co się obecnie pisze na różnych internetowych forach. Czy można uznać go za absolutną prawdę, tego nie wiem. Uważam, że Karol Wojtyła zabrał ze sobą pewne tajemnice do grobu.

        Lubię to

      • JS

        @Easy Rider
        Już za kilka dni minie 36 lat od tych wydarzeń. Interesuje mnie, czy pisząc na nowo o tym, co się wtedy stało, napisałby to Pan tak samo, czy może z innej perspektywy?
        A tak poza tym, gdzie te wszystkie lata odleciały? Pozdrawiam!

        Lubię to

    • jpnz

      re: Pytek

      Zdjecie Wojtylow ukazalo sie jakies 15 lat temu na stronie „jewwatch.com”, ktore prowadzil F.Weltner z USA – strona: http://www.jewwatch.com/
      ale F.W. nie przedstawil dowodow w postaci zyciorysow osob na zdjeciu tylko sugestie.
      F.W. pisal jedynie, ze ktos mu je przyslal, ale nie podal zrodla informacji – w domysle mogl to zrobic L.B. lub jeden z czytelnikow tygodnika „Tylko Polska” , poniewaz L.B. zajmowal sie wtedy tym tematem.

      Oprocz tego co podal L.B. ja tez sprawdzalem te informacje swoimi kanalami i otrzymalem 2 potwierdzenia:
      1. Od ksiedza z Kanady, ktory znal rodzine Wojtylow.
      2. Od ksiedza z Polski.
      Poza tym na internecie pojawila sie rowniez informacja nieznanego autora, ktory pisal, ze rodzina Wojtylow wyrzekla sie K.Wojtyly Sr , poniewaz ozenil sie z Zydowka – patrz zdjecie.
      Wiec z tego wniosek, K.Wojtyla Sr poszedl swoja wlasna droga i taki byl jego wybor.

      Dziecko tez nie wybiera sobie rodzicow i zarzut, ze matka K.Wojtyly Jr byla Zydowka nie czyni z niej przestepce, poniewaz kazdy odpowiada za swoje wlasne czyny.
      W zwiazku z tym K.Wojtyla Jr jest w pelni odpowiedzialhy za swoje dzialania i postepowanie.
      Mozna tutaj uwzglednic cechy dziedziczne DNA – syn dziedziczy po ojcu, a corka po matce oraz wplyw ma rowniez wychowanie w srodowisku (szkola, ulica, dom).
      Pamietam, ze jeszcze za zycia K.Wojtyly Jr, kiedy sprawowal funkcje papieza JP2 stawiano mu pomniki – jeden z nich jest w Toronto przed Polska Kasa Kredytowa na Roncesvalles Ave – patrz zdjecie na stronie:
      https://www.yelp.com/biz_photos/st-stanislaus-st-casimirs-polish-parishes-credit-union-ltd-toronto-4?select=PZyWdNNifet7-1BThRz-Ow

      Kult JP2 rozpetany przez propagande KK spowodowal oglupienie wiekszosci Polakow, ktorzy nie znali drugiego oblicza K.Wojtyly Jr, czyli jego wspolpracy z ZYDO-MASONERIA, ktora dazy do zaprowadzania NWO (Nowego Porzadku Swiata) m.inn. uzywajac do tych celow Watykan i KK , co zostalo zapoczatkowane w KK przez zyda i masona Jana 23 i Sobor Watykanski II (1962-1965), juz wowczas opanowany przez zydow i masonow w habitach kardynalskich i biskupich.
      I to jest kolejny dowod, ze zydo-masoneria uzywa roznych metod i sposobow na przejecie wladzy nad gojami i calymi panstwami, jak nie poprzez komunizm, kapitalizm, opanowanie bankow, finansow, handlu etc to rowniez poprzez infiltracje organizacji swieckich i koscielnych.

      Lubię to

      • Pytek

        A czy ja mówię, że to zarzut?

        Natomiast gdyby była z pochodzenia dajmy na to Ormianką, to mówiono by o tym otwarcie. Ponieważ – jak wiele wskazuje – była Żydówką, to z jakiegoś powodu jest o tym cisza. Z jakiego?

        Lubię to

      • Darek Siwek

        Ponieważ – jak wiele wskazuje – była Żydówką, to z jakiegoś powodu jest o tym cisza. Z jakiego?”

        Przecież matka boska byłą Polką, to matka ”św. jpII” nie może
        nią nie być, nie godzi się, stąd cisza, bo nie pasi.

        Lubię to

  6. Klemens

    Radzo też narobił skandalu międzynarodowego. Podobno to dlatego Emmanuel Macron tak zaatakował PiS.

    Lubię to

  7. pytuś

    Na szubieniczkach to raczej wieszali obrazki tłustych biskupów, a nie oryginały, które dla nich były nieosiągalne!

    Lubię to

  8. Pingback: „Narodowe” święto – 3 maja | 7777777blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s