Pierwsze lokalne referendum w sprawie GMO

My, mieszkańcy gminy Świdwin, zdecydowaliśmy się być inicjatorem lokalnego referendum sprzeciwiającego się uprawie lub hodowli GMO. Jesteśmy świadomi zagrożeń wypływających z GMO, dlatego pragniemy zapewnić ochronę nam, naszym dzieciom i przyszłym pokoleniom.

Referendum zostało zgłoszone i od dzisiaj rozpoczynamy zbiórkę podpisów od mieszkańców uprawnionych do głosowania w naszej gminie. Pozostawieni bez wyboru, zdecydowaliśmy się zapoczątkować działania – prareferendum, którego wynikiem będzie program przekazywany innym zainteresowanym gminom na terenie całej Polski.

Źródło: Zachodniopomorski Oddział Stowarzyszenia EKOLAND

Wyjaśniając nowe pojęcie – prareferendum – ma ono określać pierwsze i wzorcowe referendum w ogólnokrajowym procesie referendum kroczącego. Musimy zrobić referenda lokalne, ponieważ władza centralna (a przecież to ponoć nasi przedstawiciele) albo uniemożliwia przeprowadzenie referendum ogólnokrajowego, albo tworzy na chybcika referenda, które mają się odbyć tak, by nie było wymaganej frekwencji. I do tego potrzebne jest nam prareferendum, które tworzy wzór do powielenia dla innych chętnych do zrobienia referendum u siebie w gminie. Stąd pytanie referendalne, którego treść jest uniwersalna i może być łatwo powielona w każdej gminie. Gdy wszystkie gminy zadadzą to pytanie:

Czy zgadzasz się, by GMO było uprawiane lub hodowane w naszej gminie?

– niech któryś mądry lub lepiej przemądrzały prawnik odpowie na pytanie: Czy wypowiedział się cały Naród? Zwracając się zatem do gminy Świdwin, zwracamy się w istocie do całego Narodu Polskiego, bo liczymy, że inne gminy w całej Polsce podejmą się u siebie organizacji swoich referendów dokładnie z tym samym pytaniem co nasze prareferendum. To warunek sukcesu, by Naród miał prawo wypowiedzieć swoje zdanie, skoro jest władzą zwierzchnią, czyli Suwerenem w Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej.

za: http://www.bezatomu.pl/01_05_2017.html

Advertisements

32 komentarze

Filed under Bez kategorii

32 responses to “Pierwsze lokalne referendum w sprawie GMO

  1. Co prawda rządząca zorganizowana, zakłamana grupa przestępcza (jak wszystkie wcześniejsze) będzie miała gdzieś to referendum, ale inicjatywa jest wspaniała. Należy tę inicjatywę rozpowszechniać. Niech pójdzie za tym cała Polska! Wiedzcie jedno: te kurwy, zdrajcy, szubrawcy nie będą się chcieli ze swojego zbrodniczego zobowiązania wobec satanistyczno – syjonistycznego rządu światowego wycofać i się nie wycofają. Ale Naród może sobie wreszcie uświadomi, jacy kryminaliści, ludobójcy nam rządzą. Brawo Świdwin!

    Lubię

    • paziem

      To musi być referendum kroczące w każdej gminie w Polsce. Polacy albo się obudzą i zaczną działać, albo będą tylko biadolić w internecie jak bezwolni niewolnicy.

      Lubię

      • stycznik400v

        Niewolnicza postawa Polakom odpowiada jak najbardziej. Oni nie potrzebują zmian bo dostali + 500PLN

        Lubię

  2. Pingback: Pierwsze lokalne referendum w sprawie GMO | 7777777blog

  3. Klemens

    Janusz Zagórski w rozmowie telefonicznej z Jerzym Ziębą, który dzieli się swoimi refleksjami po udziale w programie „Skandaliści”

    Lubię

  4. dziobak

    A więc jakiś fragment narodu podejmuje walkę o swoje…..tak ?
    Pojęcie walki zawsze było łączone z takimi rzeczami jak :karabin, granatnik, dynamit.
    Natomiast tu widzimy wielkie wygodnictwo. Oni walczą poprzez referendum !
    Mało tego ! Co poniekórzy walczą poprzez pisanie postów ! Bo ludzkość trzeba uświadamiać !
    Powyżej–kol. Cezary Tarkowski pisze nam co to jest warte.
    I tyle też będzie z tego.
    Zasada takiej walki to siedzenie na dupie oraz , ewentualnie,pójście na referendum. Skutek wiadomy.
    Przypomina mi się moje zdumienie gdy patrzyłem na roboli w stoczniach w roku np. 1989. A nie w roku 1980. Wcześniej każdy strajk był bolesny dla władzy więc się ona liczyła z taką formą walki. W dodatku KOR rozdawał dulary , spało się na styropianie, jakaś flaszka też dała się obalić.
    Więc, w roku 1989 robili to samo–i tu zaskoczenie : każdy starosta, dyrektor, komisarz, premier rządu a nawet każdy milicjant mieli w dupie strajki. Polska była już sprzedana i guzik to miało znaczenie bo fabryki miały iść do kasacji za 1–4 lat.
    Nasi neandertale walczący nic nie kapowali ; strajkują ==czyli walczą, a każdy ich olewa.
    I tak do dzisiaj ich olewają.
    A więc–taka forma walki dzisiaj jak referendum akurat tyle samo da. To jest podobna sytuacja.
    A pomyślcie, ile broni można kupić od ukraińców i ile pomysłów na walkę można wziąć od nich albo od arabusow.
    No wrzaśnijta se chociaż ” Allah Akbar” i…….pociągnijcie za zawleczkę ……od piwa !!!! O–mam pomysła ; Piwo z zawleczkami jak granaty !!!
    Może się naród wdroży pomału do tego co naprawdę jest walką. Zacznijmy od tych zawleczek.

    Lubię

    • nana

      już tyle razy miałam tu nic nie pisać, ale konieczność zmusza, cóż…

      Otóż, panie dziobak, weźże pan sobie tą zawleczkę wsadź w dupę, bo na nic innego ona się nie zdaje.

      Co to za sztuka umrzeć w dzisiejszych czasach, jeżeli życie ludzkie nie jest nic warte? To już przecież nie jest żadnym bohaterstwem umrzeć za tzw. ideę, bo takowe nie egzystują.

      Dziś bohaterstwem jest przeżyć za 800zł/miesiąc. Dziś bohaterstwem jest żyć z przewlekłą chorobą trując się dzień w dzień środkami przeciwbUlowymi, dziś bohaterstwem jest powiedzieć dziecku prawdę i się nie bać, że przyjdzie „opieka socjalna” i dziecko odbierze itd. itd.

      Jak widać, siedzisz pan za oceanem albo w jakimś kingdomie i stamtąd namawiasz pan Polaków na te zawleczki.

      Sposób na naprawę świata jest jeden i to bardzo prosty: każdy tę naprawę świata zaczyna od siebie samego, a więc naprawia relacje wewnątrz własnej rodziny, naprawia relacje z sąsiadami bliższymi i dalszymi, naprawia relacje takie zwyczajne, ogólnoludzkie, a potem to już nie będzie powodu do naprawiania czegokolwiek, bo wszystko będzie w porządku.

      Natomiast naprawianie świata cudzymi rękami i przy pomocy narażania cudzego życia chroniąc własną dupę – to się nie udało nigdy i nie uda także dziś ani w jakiejś przyszłości.

      Więc jako pierwsze sprawdź pan, panie dziobak, czy jesteś pan człowiekiem uczciwym, czy pojęcie honoru nie jest ci obce, czy stosujesz wobec siebie samego normy moralne i etyczne itd. itd. a potem to już nie będziesz pan nawet widział potrzeby namawiania kogokolwiek, by szedł na śmierć, bo sam pan staniesz w pierwszym szeregu broniąc swoim honorowym ciałem człowieka uczciwego – innych ludzi.

      Co do tego referendum – BARDZO MĄDRE I BARDZO POTRZEBNE !!!!

      Teraz kolej na inne gminy i województwa, by inicjatywę rozszerzyć.

      Efekt wówczas na pewno będzie i to taki, jakiego oczekujemy. Na 100%. Pod warunkiem jednakże, że nie będziemy się chować za cudzymi plecami, by ktoś zrobił za nas to, co do nas należy by to zrobić.
      Jeżeli Polska ma być dla Polaków, to niechże Polacy zachowują się w niej jak GOSPODARZE, a nie jak sprowadzeni do niej na siłę niewolnicy.

      Lubię

      • Fredo

        Nanunia obrażała parę dni temu Dariusza Kosiura niejednokrotnie pisała o Ziemińskim że zrobił doktorat za kilo masła wcześniej pisała 8 marca że polskie chłopy są obrzydliwe bo dłubią w nosie , bekają po piwie , nogi im śmierdzą nie używają żelów do higieny intymnej i tym podobne .
        Prezes zagroził że będzie nany wpisy kasował a nanunia dalej pisze .
        Ciągnie nane na WPS jak kaszę do dobrych skwarków , jak chazarów do władzy jak Szydło do pysznego jedzonka ( odkąd została plemielem przytyła mocno ) jak Toronto do Usraela , jak Ryżego do Brukseli i końca nie widać .

        Lubię

      • paziem

        Fredo,musisz od czasu do czasu wziąć zimne kąpiele, bo ponosi cię jak młodego źrebaka.Nie próbuj mną manipulować, gdyż nikomu piszącemu z sensem nie zamykam drogi do publikowania na WPS.Co innego, jak bredzi lub uprawia ewangeliczne dyrdymały.Z naną muszę się w tym wypadku wielu miejscach zgodzić, choć nie podzielam jej poglądu, że ofiara własnego życia nie ma żadnej wartości, ale pod warunkiem, źe nie jest to cel sam w sobie lub demonstracja bezmyślnego fundamentalizmu religijno-ideowego.Aktywność społeczna i popieranie konstruktywnym czynem głoszonych poglądów jest dziesięciokrotnie cenniejsze niż nie kończące się debaty „teoretyków”. Dlatego m.in. nie pojechałem na dzisiejsze spotkanie do Warszawy organizowane przez „reformatorów polskich finansów”,których moderuje nota bene mądry człowiek- Józef Kamycki, że stawiają oni wóz przed koniem i wyżywają się w teoretycznych schematach( w większości zresztą słusznych), ale nie dostrzegają, że kluczem są rozwiązania polityczne i możliwe powszechne rozumienie przez Polaków istoty destrukcji rzeczywistości w naszym kraju i na świecie. Drogą do tego nie są koncepcje teoretyczne pisane nie wiem po co nadmiernie hermetycznym językiem ” monetarystycznym, czy tak ulubionym archtektoniczno-finansowym”, ani jakieś towarzystwa wzajemnej adoracji, bądź zawierzające „reformatorskim skłonnościom” niejakiego guru Morawieckiego jr., czy ” misjonarzy dobrej zmiany” spod znaku sekty PiS.Droga do zmian w Polsce wiedzie przez aktywność możliwie licznych środowisk lokalnych skupionych wokół lokalnych liderów- rozumiejących i respektujących podstawy suwerenności państwa i narodu polskiego oraz proste, codzienne potrzeby i wymogi zdrowia, pomyślności materialnej i bezpieczeństwa polskich rodzin.

        Uf, gdy to piszę, to doszła mnie wiadomość, że na szczęście spotkanie ” archtektów finansowych” przełożono na poźniejszy termin.Może rozsadek przebija się w końcu do „skostniałych” głów intelektualistów.

        Lubię

      • Fredo

        Tak już na poważnie .Nana jak to nana nic odkrywczego . Wujek dobra rada u nany jak zwykle na wokandzie . Nana daje rady całej polskiej nacji bo jest najwspanialsza najcudowniejsza wszystko wie i jest bardziej moralna niż wszystkie anioły , archanioły i cherubiny .
        Nanunia ty powinnaś zamiast agenta 007 i potem kręcącego pejsate koło fortuny Mikulskiego sama grać w latach 70 wujka dobrą radę .Byłabyś od niego hu hu wiele razy lepsza .
        Gdybym był proboszczem chętnie był cię zatrudnił do codziennych kazań w Kościółku . Jedno kazanie stówka wynagrodzenie . Pasibrzucha na pewno by było stać .
        Pisać i gadać łatwo a ciekawe tylko czy nana te rady stosuje w chazarowym rzeczywistym zywocie . Oj przeciez nana straszną biedę w PRL klepała jak sama kiedyś pisała .
        Kto lepszy nana czy Mikulski ? odpowiedz pozostawiam komentatorom ale już schodzę z nany bo włączy się Edward obrońca i będzie mnie od żydów wyzywał :

        Lubię

      • Fredo

        Panie prezesie panem nie manipuluje nawet nie wiem co to słowo dokładnie znaczy .
        To co pisze nana pan to może pisał setki razy na WPS sam pamiętam z dziesięć wpisów i mam takie same zdanie co pan .
        Pisać po raz tysięczny fakty oczywiste . Tego dziobaka nie zawsze się z nim zgadzam ale po co go zaraz tekstami nany typu obrażać : „Otóż, panie dziobak, weźże pan sobie tą zawleczkę wsadź w dupę ” żeby kilka zdań potem nana tu kreowała na wielkiego moralistę i człowieka przepełnionego miłością .
        Mniej więcej rok temu przepędziła Jagienkę która miała na WPS świetne teksty nazywając ją niejednokrotnie ” amerykańską dziwką ” .Jagienka pisywała z USA nie dała się nanie podpuścić do pyskówek ale jej wpisy już od tamtej pory się nie ukazały .
        Teraz jak się to ma do tego co nana pisze np dziś chyba tylko jak pieść do jeża .
        Nic nie manipuluje przedstawiłem fakty i chyba maiłem prawo skomentować wpis nany a nana niech sobie pisze ile chce .To jest jej prywatna sprawa .Tyle ode mnie .
        Nigdy nanie nie zapomnę takich odzywek do Jagienki i jej przepędzenia z WPS , a nana jak to nana czasami może coś mądrego napisze ale Ameryki nie odkryje , prochu nie wynajdzie a nudne to jak flaki z olejem .
        Tyle komentarza.

        Lubię

      • ffff

        @Nana, dobrze napisała. Pajac jeden z drugim nigdy nie spróbował frontowego chleba, zato naczytał sìę romansów i mysli, ze wojenka to jak zabawa w piaskownicy. Zniszczyć tylko to potrafią te głupie tępe chujki.

        Lubię

  5. julius

    Rebelia, rebelia: większość młodzieży UE gotowa jest na masowe powstanie


    Those are… pretty encouraging numbers.
    To są … bardzo zachęcające liczby.
    So as it turns out, a majority of EU youth are ready for an uprising, according to a new poll by GENERATION-WHAT.EU.
    Jak się okazuje, większość młodych ludzi UE jest gotowa na powstanie, według nowej ankiety przeprowadzonej przez GENERATION-WHAT.EU.
    Nie ujęto jak wygląda ta sytuacja w Polsce. Ankietę przeprowadzono w 13 krajach europejskich. Biorąc pod uwagę nasz kościółkowy naród można podejrzewać, że liczba chętnych oscylowałby pewnie przy minimach.

    Lubię

    • JS

      „Jak się okazuje, większość młodych ludzi UE jest gotowa na powstanie.” Takich rzeczy dowiadujemy się z RT? Coś oni tutaj plotą, ci Ruscy. Chęć wzięcia udziału w proteście przeciwko establishmentowi nie oznacza gotowości na rozpętanie powstania. Myślę, że procent „Polaków” chcących wziąć udział w protestach „anti-establishmentowych” byłby bardzo wysoki. Nie zapominajmy, że cały KOD i jego działalność należałoby w to włączyć.

      Lubię

  6. nana

    fred, łachudro łysa i cuchnąca – to nie ja robiłam jakiejś „jagience” wstręty ale ona mnie. I to ja przestałam pisać na WPS, bo nie chciałam się z byle kim słownie tarmosić.
    Jeżeli tak manipulujesz po żydowsku, to widać masz to we krwi. Co do tego, czy mnie proboszcze zatrudniać będą to nie twoja parszywa sprawa, bo przecież ciebie nikt i do niczego zatrudniać by nie chciał – po co?

    No, to spełniłam warunek, by usunąć ten mój wpis i świat znowu będzie w porządku, co? Różne fredonanisty będą się wyżywać na niewinnych, rozlewać swoje chore i cuchnące fantazje, a WPS będzie stał na straży „słusznych poglądów”.

    Problemem ludzi nie tylko w Polsce ale i na świecie jest, że NIE WIDZĄ, A WIĘC I NIE ROZUMIEJĄ RZECZYWISTOŚCI.
    Ja oczywiście wiem, dlaczego i jak to zmienić, ale nie jest możliwe przekazać tego ludziom, ponieważ jadą oni na katolickich algorytmach i nie ma znaczenia, czy są spod flagi „lewicowej” czy „prawicowej”. Baza jest ta sama i to jest sedno problemu. No bo jak można zacząć nowe nie wyrzucając z głów starego, pętającego każdą wolną myśl?

    Na WPSie są mądrale, które są w stanie określić Boga. I a to Go akceptują w pewnych okolicznościach, a to Go odrzucają, bo im do schematu nie pasuje. Więc konieczne jest poczekać, by ludzie przejrzeli na oczy – kosztować to będzie tyle, ile musi by to się dokonało – i wówczas będzie można z nimi „rozmawiać o kolorach”.

    Paziem, no, usuwaj pan, usuwaj! bo ja tego łysego i cuchnącego łachudry nie wycofuję. Uprzejma i grzeczna jestem dla uprzejmych i grzecznych. Natomiast parchy zwalczam i się nimi brzydzę, ponieważ kreatury te są parchami z wyboru, nie z urodzenia.

    W przeciwieństwie do pana, panie Paziem, ja nie mam nawet najmniejszego zamiaru być dla kogokolwiek jakimkolwiek autorytetem, dlatego zniechęcam i „obrażam”. Niechże każdy bierze odpowiedzialność sam za to, co myśli i robi. Czy teraz w końcu zrozumiał pan, panie Paziem, dlaczego stosuję taką a nie inną taktykę? Bo co to za problem podkadzić temu czy tamtemu, być „lubianym” i biedne ofiary opracowywać pod kątem własnej przydatności? Przecież widzi pan, panie Paziem, że sztukę posługiwania się słowem mam nieźle opanowaną, czyż nie? No więc…
    PS
    niejaka „tiamat” czyli samozwańcza boginia i zdalaczynna australijska patriotka pisze o Polsce Ludowej pozytywnie, bo o nią dbali, leczyli ją z gruźlicy i w Polsce Ludowej się wykształciła zabierając następnie dupę w troki by się lepiej urządzić na obczyźnie i wyrzekła się polskiego obywatelstwa. Co to za sztuka pisać pozytywnie o Ojczyźnie, która żywiła i pieściła? Pisanie dobrze o Ojczyźnie w takim przypadku jest zwykłą przyzwoitością, niczym ponad to.

    Natomiast ja, bezrobotna latami, głodująca w dzieciństwie z powodu niespójności mojej Rodziny, nie dopuszczona do studiów w Polsce pisząc o Polsce Ludowej mam na myśli nie to, że było mi dobrze czy źle, ale to, że była to moja Ojczyzna, mój Kraj, moje Miejsce na Ziemi.

    Więcej i tak nie można otrzymać, niż życie – ale jednocześnie i nie można otrzymać mniej. Ludzie nie chcą zrozumieć, że każdy ma do przeżycia SWÓJ WŁASNY LOS i czy jest to w Polsce Ludowej czy gdziekolwiek indziej na świecie nie ma to znaczenia.

    Uczciwemu człowiekowi wszędzie powodzi się nieźle, czego ja sama jestem przykładem.

    Nie mogę – i nie mam takiej potrzeby – szpanować orgiami „pod Adasiem”, nie bywałam w piwnicach Krakowa i nie rzygałam w podcieniach Sukiennic. Nie wyrzucałam kondomów wypełnionych wodą (?) z okna akademika zamieszkałego przez „rolników” we Wrocławiu czy Warszawie.

    To, co dane mi było – jest cenniejsze niż „leczenie gruźlicy i pobyty w sanatoriach”, niż „uczestnictwo w życiu akademickim” w Polsce Ludowej.
    Ja nie muszę się nikomu kłaniać a wdzięczność dla Ojczyzny wynika u mnie z potrzeby mojego serca.
    Dlatego mam moralne prawo i obowiązek pokazywać różnym zaprzańcom i śmieciom, gdzie jest ich miejsce.

    Więc jeżeli różni tacy zdalaczynni patrioci, pobierający już emerytury w różnych australiach czy amerykach, wtrącają się w sprawy Polaków w Polsce, to ja im mówię – paszli won! Tu was i waszych mądrości zdalaczynnych nie potrzeba.

    Gdybyście byli uczciwi, to wrócilibyście do kraju, wydawalibyście te wasze parszywe pieniądze z waszych zaprzanych emerytur w Polsce i moglibyście przynajmniej spróbować coś zdziałać, by Ojczyźnie spłacić zaciągnięty wobec niej dług.

    A tak, to kukły sorosie (no bo jak myślicie, kto wam umożliwił wyjazd z Polski?), zawracacie tu ludziom głowy dyrdymałami oderwanymi od rzeczywistości. Przecież was sytuacja w Polsce ani nie ziębi ani nie grzeje – siedzicie bezpiecznie na obczyźnie i udajecie, że losy Polski was obchodzą.
    Nie obchodzą one was nic.

    Wybraliście mamonę i się nią cieszcie. Nie macie jednak prawa pouczać ludzi w naszym kraju, ludzi, którzy dzień po dniu muszą sobie radzić, jak przeżyć.

    No, to tak dodałam przy okazji. Prasowanie mam do wykonania i na phoenix-ie może będzie coś ciekawego, to sobie przy okazji obejrzę.
    I tak na koniec – czy naprawdę pan, panie Paziem, uważa mnie za wroga? I czy nie lepszy szczery wróg niż fałszywy przyjaciel?

    Lubię

    • Fredo

      Nanuńka jeszcze dwa zdania do ciebie bo miałem się już nie odzywać ale w ramach sprostowania w punktach :
      1. Nanka widzisz jak ja do ciebie piszę lepiej niż prawdziwy kochanek jak Romeo do Julii a ty do mnie takie kalumnie .
      Łysy nie jestem . Mam bujną czuprynę .
      Zgodnie z twoimi radami Nanunia do facetów we wpisie z 8 marca aby pachnieć zakupiłem żel do higieny intymnej for men marki oshi w aptece dałem 30 zeta – drogo także pachnę jak młody Bóg Apollo . No i mylisz się nanka i w tym względzie żem śmierdziuch .
      Pamiętaj jak zabierasz się do prasowania co sama napisałaś jak nie jesteś starą panna będziesz również prasować gatki mężusia . Weż najpierw przed prasowaniem relanium bo tak jesteś podminowana że się poparzysz a szkoda by było twoich pięknych rączek .Jakim sposobem byś potem robiła grządki i sadziła szczypiorek i ogórki w swoim ogródku .
      W kwestii Jagienki kłamiesz .Całą waszą dyskusję czytałem .Wyzywałaś Jagienkę potwornie i to ona odeszła z WPS a ty jak widać piszesz dalej bo taką masz wenę .
      Temat Nana zakończyłem definitywnie .

      Lubię

    • paziem

      Ja nie mam podstaw uważać panią za wroga, gdyż nie znamy się osobiście, a nawet jak przypuszczam niewielki mamy wpływ wzajemny na nasze losy ? Zadziwia mnie nawet pani do mnie „osobisty” stosunek, jakby nasze drogi kiedyś się przecięły i jakby pani cokolwiek o mnie więcej niż swoje wyobrażenia i konfabulacje – wiedziała, a tym bardziej doświadczyła? Ja nie zamierzam przeprowadzać żadnych analiz pani osobowości, bo to z kobietami sprawa zawsze zagadkowa, gdyż one zazwyczaj bardzo emocjonalne i nierzadko pamiętliwe o takie duperele, że normalny ( podkreślam normalny, pełnojajeczny chłop, którego też nie taka codzienność spotkać w ilości więcej niż 25-30% populacji) w ogóle na to nie zwraca uwagi. I nie dlatego, że cham i prostak, tylko on zupełnie innymi sprawami żyje i inne przykłada znaczenie do natury rzeczy. Nie mogę niestety zaakceptować pani rozgoryczenia i zbyt szybkich ocen i etykietek w stosunku do ludzi, których wszystkich ocenia pani z punktu widzenia pani doświadczeń życiowych i pani wiedzy.. A to zasadniczy błąd.

      Pamiętam, ale oczywiście nie w szczegółach i wybaczy pani, ale nie będę sięgał do archiwum, pani spór z Jagienka, i to raczej było w atmosferze typowo kobiecej kłótni, jak to między kobietami, które sobie nie pasują- a wówczas bywają niezwykle okrutne i …chamskie pomimo często dla niepoznaki pozornej słodyczy ( tej zresztą w pani wydaniu nawet nie było, gdyż jest pani osobą bardzo wprost ” walącą” co myśli lub co się pani wydaje jedynie słuszne).

      Ja w stosunku do naszych rodaków z zagranicy też wyleczyłem się z jakiegoś pokładania nadziei, jeśli chodzi o ich nadzwyczajność, przechowywanie jakiejś tajemnicy polskości i takie tam bajdurzenia. Tak jak zawsze są tam różni ludzie, ale ich oddalenie od ojczyzny powoduje, że niestety ogólnie słabo znają i czują sprawy krajowe i dlatego tak duży jest tam m.in. odsetek omotanych przez sektę Rydzyka. Pomijam oczywiście liczne grono różnych szczurów, które ewakuowały się z częścią ukradzionego rodakom majątku lub w obawie żeby ich tu nie spotkało coś złego za wyrządzone draństwa lub zbrodnie. Jest jednak liczne grono ludzi, którzy znaleźli się na emigracji nie z własnego, ściśle przeanalizowanego wyboru tylko z niewiedzy i ze złudzeń nadziei za ponoć rajem zachodnim w stosunku do krajowego piekła lub jedynie „piekła”. Nie jestem skłonny zatem z takim nie znoszącym sprzeciwu jak pani zdecydowaniem uznać wszystkich rodaków na emigracji za szuje i mędrkujących rentierów, którzy winni stać w koncie i współczuć pani ciężkiemu losowi. Według mnie los każdego myślącego i wrażliwego człowieka jest stosunkowo ciężki, a waga tego ciężaru tym większa im człowiek bardziej myślący, uspołeczniony i uczciwy. Jedni okupują to zatem różnego rodzaju nałogami , inni dziwactwami bądź niezrozumieniem u bliźnich…Ale ile jest pani nano pięknych chwil, dla których warto żyć !!!

      P.S. Pani tiamat, której nie znam, a jedynie w jakimś stopniu to co pisze, jest dla mnie ciekawą i pozytywną osobą pracująca nad przyswajaniem rodakom treści, które są obecne w anglojęzycznej stronie amerykańskiego kontynentu. To że napisała szczerze o swoich bujnych, beztroskich i głupawych często ( bo młodość bywa głupawa), ale jakże pięknych latach krakowskich- mną wcale nie wstrząsnęła. Bo nie jestem typem zakonnika, ani „rozmodlonego” rydzykowca. Krakowski spleen ma swój urok, ale także nieznośną pozę, która na dłużej jest zgubna i bezpłodna i niezwykle egzaltowana. Z tzw. krakowskim elitami polityczno-patriotycznymi ja osobiście mam jak najgorsze skojarzenia i doświadczenia własne, to jest przykład tego co mój ojciec nazywał „austriackim gadaniem”, tzn. dużo i kwieciście o niczym i bez konkretnych rezultatów i działań.

      Liked by 1 osoba

  7. Pingback: Pierwsze lokalne referendum w sprawie GMO. | PrzemexBlog

  8. dziobak

    Dziwne reakcje na mój post .
    Ta Polska faktycznie już się nie podniesie…….
    Nie rozumiem co ta obywatelka nana wypisuje……..Ja tam nie siedzę za granicą, a PRL znam cały od początku. Stąd—taki a nie inny ukształtowany mam pogląd na to co ma sens.
    A tu widzę, że ludzie diametralnie myślą inaczej–i nie wiem dlaczego.

    Już od około 30 lat chceta POLSKIE naprawić poprzez zasady demokracji.
    No i się nie udaje.
    Więc jak ktoś wam pisze, że może- by tak kupić trochę kałachów i zawiązać siły porządkowe…takie małe AK , takie małe Szare Szeregi , to wy mówicie że to jest narażanie życia bez sensu.
    To dlaczego wasi dziadkowie nie robili referendum w III Rzeszy ??
    Trzeba było robić i osobiście zawieźć wyniki do Adolfa.
    Baba mi pisze, że zacząć trzeba od naprawy samego siebie. Rydzyk też tak uważa–i faktycznie kasiorę na tym robi……..
    Chyba zmienimy se legendę o smoku wawelskim. Należało ogłosić referendum żeby nie zjadał dziewic i wyniki mu dostarczyć a w nich napisać żeby zaczął od siebie się uszlachetniać. Szewczyk niepotrzebnie narażał życie.
    Jest taka książka nieukończona , ale wydana przez jakieś wydawnictwo PRLowskie, nie pamiętam dokładnie. W niej chłop ze wsi wspomina jak go wzięli do wojska w 1939 i jak chował się po krzakach gdy niemcy jechali drogą. Tak cały miesiąc robił aż wreszcie poszedł do swej wioski z tych krzaków.
    Dokładnie miał on te same motywacje co wy powyżej.
    Pogadajcie z duchami chłopaków z powstania, albo z tymi co zginęli pod Lenino. Ale najpierw lewatywa bez zawleczek, bo szok umysłowy może was obfajdać po gaciach od tej rozmowy.
    Czeka was niedługo podatek katastralny (do 2% od wartości np. lokalu) oraz zamiana aktów notarialnych gdzie się wykreśli słowo „właściciel” a wstawi „dzierżawca”.
    Czeka was praca po 10 godzin obowiązkowo . I wielki podatek od używania wody. Ale pracujcie nad sobą i będzie dobrze. Warto będzie przeżyć swój los -jak pisze „nana”.
    WNIOSKI. Ano tak kombinujecie boście chamy ze wsi są. Bo genów szlacheckich to macie tyle co jakiś pan dziedzic prababkę przeleciał 200 lat temu, a ona niewolnica była–jako i wy na wieki wieków.

    Lubię

    • nana

      no toś se, dziobaku, podziobał.
      Więc lećmy po kolei:

      Dziwne reakcje na mój post .
      Ta Polska faktycznie już się nie podniesie…….

      „Nie rozumiem co ta obywatelka nana wypisuje”
      – jeżeli nie rozumiesz, to o czym chcesz pisać?

      „Ja tam nie siedzę za granicą”
      – to skad twój bUl, przecież ciebie nie dotyczyło

      „a PRL znam cały od początku”
      – no to jesteś starym zgredem, co raczej musi rozglądać się za jesionką drewnianą a nie pchać młódź do wojen

      „Stąd—taki a nie inny ukształtowany mam pogląd na to co ma sens.”
      – no właśnie, na to, co ma sens według ciebie. Ale czy świat to najbliższe otoczenie twojej dupy? Normalny człowiek widzi zazwyczaj nieco dalej.

      „A tu widzę, że ludzie diametralnie myślą inaczej–i nie wiem dlaczego.”
      – no to zamiast machać na oślep wypadało by się najpierw dowiedzieć. Jak? a no, to już zależ na ile cię stać.
      „Już od około 30 lat chceta POLSKIE naprawić poprzez zasady demokracji.”
      – od 30 lat nie jest wprowadzana żadna demokracja, a przeciwnie: wymazuje się z kolektywnej świadomości Polaków poczucie wspólnoty, usuwa słowo „Ludowe” z Ludowe Wojsko Polskie, z nazwy naszego kraju usunięto też „Ludowa” a zostawiono „Polska Rzeczpospolita”. No to sam widzisz – albo i nie – dziobak, że masz mocno osłabiony wzrok.

      „No i się nie udaje.”
      – ależ właśnie się udaje, bo jest wprowadzane dokładnie to, co było zamierzone właśnie te ok. 30 lat temu.

      „Więc jak ktoś wam pisze, że może- by tak kupić trochę kałachów i zawiązać siły porządkowe”
      – no, skoro tak logicznie myślisz, to kto miałby te kałachy kupić, od kogo i za co? Za trudne dla ciebie, żeby sobie to wyobrazić? Są tacy, co by te „kałachy” chętnie Polakom nawet za darmo wcisnęli, ale na szczęście Polacy nie są głupi i większość woli umrzeć ze starości. Pewnie ty też, ale byś sobie chętnie popatrzył na jatkę, co?
      „takie małe AK , takie małe Szare Szeregi , to wy mówicie że to jest narażanie życia bez sensu.”
      – to, co miało sens siedemdziesiąt lat temu nie nadaje się teraz do reaktywacji. Sytuacja nie ta i ludzie nie ci.

      „To dlaczego wasi dziadkowie nie robili referendum w III Rzeszy ??”
      – rozumiem, że ty nie miałeś nigdy żadnego dziadka i dlatego oni nie mogli chcieć w rajchu zrobić referendum. Krowie spod ogona wypadłeś, to ciebie nie dotyczy, co?

      „Trzeba było robić i osobiście zawieźć wyniki do Adolfa.”
      – no, trzeba było, ale pociągi jechały tylko w kierunku Auschwitz, a na piechotę było daleko.

      „Baba mi pisze, że zacząć trzeba od naprawy samego siebie.”
      – „baba”? przecież pomyślałeś co innego, skąd ta krempacja? A ty jak, taki doskonały się urodziłeś, że żadnej pracy nad sobą wykonywać nie musisz? Aaaa, to pewnie dlatego aż tak wiele nie rozumiesz.
      „Rydzyk też tak uważa–i faktycznie kasiorę na tym robi”
      – a ty skąd wiesz, co uważa rydzyk? zwierza ci się on, czy jak? zazdrościsz złodziejowi, że on bogaty? i uważasz, że nie masz powodu nad sobą pracować?
      „Chyba zmienimy se legendę o smoku wawelskim. Należało ogłosić referendum żeby nie zjadał dziewic i wyniki mu dostarczyć a w nich napisać żeby zaczął od siebie się uszlachetniać. Szewczyk niepotrzebnie narażał życie.”
      – jeżeli to legenda, to przecież nie było żadnego smoka, nie zjadał on więc żadnych dziewic i żaden Szewczyk nie musiał narażać życia. Widać centuś krakowski jesteś i masz z okna widok na pałac biskupi, więc żal ci dupę ściska.

      „Jest taka książka nieukończona , ale wydana przez jakieś wydawnictwo PRLowskie, nie pamiętam dokładnie. W niej chłop ze wsi wspomina jak go wzięli do wojska w 1939 i jak chował się po krzakach gdy niemcy jechali drogą. Tak cały miesiąc robił aż wreszcie poszedł do swej wioski z tych krzaków.
      Dokładnie miał on te same motywacje co wy powyżej.”
      – ta książka to faktycznie argument nie do zbicia, bo to ani nie wiadomo, co to za książka – w dodatku nieukończona! – ani nawet nie znany jest autor. No to może ona traktuje jednak o twoim dziadku – tchórzu i dekowniku, ale wstyd ci się przyznać i udajesz, że nie masz żadnych przodków?

      „Pogadajcie z duchami chłopaków z powstania, albo z tymi co zginęli pod Lenino.”
      – a ty gadałeś z ich duchami? i co? zadowoleni byli, że zginęli w tak młodym wieku i tak „bohatersko”? – przypuszczam, że wątpię.
      „Ale najpierw lewatywa bez zawleczek, bo szok umysłowy może was obfajdać po gaciach od tej rozmowy.”
      – no, jakieś resztki wychowania jednak masz, choć przodków żadnych. Jeżeli praca nad własnym charakterem jest dla ciebie szokiem, to ani zawleczka ci nie pomoże, ani lewatywa. Choć ta ostatnia może ci nieco ulżyć, gdy masz zastoje rektalne.
      „Czeka was niedługo podatek katastralny (do 2% od wartości np. lokalu) oraz zamiana aktów notarialnych gdzie się wykreśli słowo „właściciel” a wstawi „dzierżawca”.”
      – skąd wiesz, co nas czeka? jasnowidzisz? za tą twoją kawalerkę z 30m2 wielkiego domiaru nie dostaniesz. Może dzieci ci pomogą, w razie co, jeżeli mają charaktery lepsze niż twój. Mogły one wszak dostać geny po przodkach, których nie mieli.

      „Czeka was praca po 10 godzin obowiązkowo .”
      – ciebie nie czeka taka praca, bo jesteś na emeryturze. Po co więc straszysz?
      ” I wielki podatek od używania wody.”
      – nas w Polsce Ludowej uczono już w przedszkolach, że woda to skarb i należy oszczędnie się z nią obchodzić, choć dostępna była woda wszystkim obywatelom PRL za darmo. Może choć to pamiętasz? i czy uważasz, że akurat Powstańcy Warszawscy – pozabijani w kanalizacji miasta stołecznego w czasie powstania – jakoś szczególnie się do tego przyczynili?

      „Ale pracujcie nad sobą i będzie dobrze. ”
      – TAK! W 100% TAK. Światły Naród to mądry wybór każdego Obywatela, to niezależność od manipulacji i zrozumienie zjawisk dziejących się wokół. Nie ma innej drogi.
      „Warto będzie przeżyć swój los -jak pisze „nana”.”
      – swój los zawsze jest warto przeżyć choćby z tego prostego powodu, że nie ma się dla siebie żadnego innego. I nie będzie miało. Więc albo można się z życiem pożegnać albo stawić mu czoła. Ale w tym celu należy się dowiedzieć kim się tak naprawdę jest, poznać swoje możliwości i korygować strony słabsze. Czyli tylko praca nad sobą.

      „WNIOSKI. Ano tak kombinujecie boście chamy ze wsi są. ”
      – to ci tu przytoczę, co kiedyś przeczytałam: „gdybyście wy, panowie szlachta, nie żerowali na pracy ‚chamów’, to nie moglibyście nawet z głodu jeść własnego gówna, bo nie mielibyście czym srać”. Mam nadzieję, że dla dziobatego wystarczająco obrazowo wyjaśnione.
      „Bo genów szlacheckich to macie”
      – czyli to bardzo dobrze, bo szlachtą w Rzplitej były głównie żydowskie przechrzty.
      ” tyle co jakiś pan dziedzic prababkę przeleciał 200 lat temu”
      – śmiesz tu sugerować, że „pan dziedzic” gwałciciel mógł wnieść jakieś lepsze geny do genomu prostego ludu?
      „a ona niewolnica była–jako i wy na wieki wieków.”
      – i tu ci się pomerdało do końca. Przecież dlatego mnie usiłujesz poniżyć, bo sam czujesz się osadzony bardzo nisko. Silny osobnik nie ma powodu udowadniać swojej siły. Natomiast słabeusz, jak nie przymierzając ty – łapie co mu do głowy przychodzi i marzą mu się wielkie czyny dokonywane cudzymi rękami.
      Powiem ci tak, dziobaty dziadku – powinna cechować cię rozwaga z racji na twój siwy włos. Ale widać cale życie przeszmalcowałeś tchórzliwie i teraz na starość marzy ci się zostać bohaterem na stosie trupów naiwnych, młodych ludzi. To się z tym twoim bohaterstwem mocno spóźniłeś. Może w przyszłym wcieleniu ci się uda, jeżeli będziesz PRACOWAŁ NAD SOBĄ.
      PS.
      Nie było moim zamiarem cię poniżać, dziobaku, ale młódź musi uczyć się z czegoś, no to się udzieliłam. Jeżeli o mnie chodzi, to żyj sobie w zdrowiu i szczęściu – na ile dasz radę.

      Lubię

  9. Edward.

    Nanocząstki przenikają z płuc do krwi i gromadzą się tam, gdzie jest stan zapalny

    27 kwietnia 2017, 07:33 | Zdrowie/uroda

    Rybson, sxc.hu

    Badania na ludziach i zwierzętach wykazały, że wdychane nanocząstki mogą się przemieszczać z płuc do krwiobiegu, co wyjaśnia związek między zanieczyszczeniem powietrza a chorobami sercowo-naczyniowymi.

    Wielu naukowców podejrzewało, że drobne cząstki przemieszczają się z płuc do krwiobiegu, ale trudno było zgromadzić dowody potwierdzające te przypuszczenia u ludzi. By prześledzić los wdychanych nanocząstek złota, Mark Miller z Uniwersytetu w Edynburgu i jego koledzy po fachu z holenderskiego Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego i Środowiska uciekli się do specjalistycznych metod: mikroskopii ramanowskiej i spektrometrii mas sprzężonej z plazmą wzbudzaną indukcyjnie (ICP-MS).

    W studium wzięło udział 14 zdrowych ochotników i 12 pacjentów chirurgicznych. Badano też myszy. Wszyscy wdychali nanocząstki złota, bezpiecznie wykorzystywane w obrazowaniu medycznym i do dostarczania leków.

    Złoto wykrywano we krwi i moczu 15 min-24 godziny po ekspozycji. Co więcej, były one nadal obecnie po 3 miesiącach. Stężenie okazało się wyższe po inhalacji cząstek o średnicy 5 nm (w porównaniu do cząstek 30-nm).

    Badania na myszach prowadzono z wykorzystaniem większego wachlarza rozmiarów (2-200 nm) złotych nanocząstek. Akumulowały się one we krwi i w wątrobie. Przemieszczanie było znacznie wyższe dla cząstek o średnicy <10 nm.

    Łącznie sugeruje to, że nanocząstki przemieszczają się z płuc do krwiobiegu i docierają do podatnych obszarów układu krwionośnego, gdzie prawdopodobnie zwiększają ryzyko zawału lub udaru.

    Warto przypomnieć, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje, że w 2012 r. ok. 72% związanych z zanieczyszczeniem powietrza przedwczesnych zgonów nastąpiło wskutek choroby niedokrwiennej serca bądź udaru.

    Autor: Anna Błońska

    Źródło: Science Daily

    Lubię

    • nana

      no popatrz, Edward, nanocząstki Ci szkodzą? :)))))))))

      „Łącznie sugeruje to, że nanocząstki przemieszczają się z płuc do krwiobiegu i docierają do podatnych obszarów układu krwionośnego, gdzie prawdopodobnie zwiększają ryzyko zawału lub udaru.”

      – a to ci siurpryza! jacy ci naukowcy mądrzy :))))))))
      średnio rozwinięty człowiek już po szkole podstawowej wie, że to, co dostanie się do płuc może przechodzić do krwi. I wcale nie musi to być złoto i to wdychane. Nie wiadomo, w jakim aerozolu to złoto było zawieszone więc może raczej ta formalina była winna a nie złoto? Udaru możesz dostać także zaniechując oddychania.
      Masz wybór, co? :))))))))))))

      Lubię

  10. Edward.

    Pani nano – nie warto sobie zdrowia niszczyc rozwijajac poczciwe
    dyskusje.Zaraz dopadna czlowieka hieny i w sposob infantylny opluja.
    Przy okazji – ja jako Polak pania „czuje”cokolwiek pani napisze.Tak wielu
    zgrywajacych sie tutaj na patriotow tego nie rozumie i im wydaje sie ze moga
    Polakow oszwabic wypisujac rozne brednie.A pierwsza sprawa jest dla nas
    wyczuwanie z kim mamy do czynienia.I to nie musza byc koniecznie zydzi.
    Jest wielu na ich uslugach ktorym wydaje sie ze dostapili zaszczytu „narodu
    wybranego”.A tymczasem sa dla nich takim samym smieciem jak my.
    To tylko kwestia czasu.
    Powiem uczciwie pani nano ze widzac wynurzenia tych „polskich patriotow”
    to zalamuje sie!!!Czeka nas daleka droga w odzyskaniu naszej Ojczyzny.
    Pamietam jak latwo stan wojenny zneutralizowal Polakow w walce o Polske.
    Kiedy trzeba bylo podtrzymywac ducha walki i bronic naszych rodakow
    dochodzacych do wladzy to nagle z dnia na dzien wszystko padlo!!!
    Zydostwo przejelo wszystko – wielu najlepszych corek i synow Polski zabili!!!
    Dzisiaj wiadomo ze prawie MILION najlepszych corek i synow naszej Ojczyzny zydostwo zmusilo do wyjazdu w swiat!!!Ci ludzie dzisiaj nawet nie
    wlaczaja sie do walki o Polske (tylko nieliczni) – przeszli pieklo na tej ziemi!!!
    Kogo to obchodzi!!!I wcale nie idzie o holdowanie tym nieszczesnikom.
    Chodzi o uswiadomienie sobie co sie stalo!!! A tu co i chwla wlacza sie jakis
    przesmiewca polskich spraw i ubliza nam bezkarnie!!!Jest tolerowany.
    Nawet pan paziem twierdzi ze wyleczyl sie z……………………!!!!Zadnej sily
    politycznej pan nie zbuduje – to pewne jak to ze jest dzien i noc.
    Pozdrawiam pania serdecznie pani nano.

    Lubię

    • nana

      Edward,
      Bardzo dziękuję Panu za życzliwe słowa, przepraszam za „tykanie” – jakoś tak zgodziłam się nie wiadomo kiedy, że w internecie wszyscy są na „ty”.
      Pozdrowienia odwzajemniam!

      Lubię

  11. dziobak

    Obywatelko nana.
    Utraciliście czujność proletariacką i nie zdajecie sobie z tego sprawy.
    Genów nie widać, ale one niosą ze sobą sposób rozumowania, postępowania i wypowiedzi.
    Dlatego nad tym twoja rasa musi zawsze czuwać, a Wy nana, nie czuwacie.
    Sposób ripostowania, owo odwracanie kota ogonem, owo (cytuję ) ” a pamiętasz Icek jak w tym lasku w mordę dostałeś ?—E tam, wielki mi lasek”.
    —otóż ten styl, ten rodzaj kojarzenia, to niestety jest coś jak podpis.
    Przykro mi nana, ale muszę Was odwołać i skierować na ponowne szkolenie, tym razem już do Hajfy………a wiecie co to oznacza…!
    Dziwne, że nikt Wam nie zwrócił na to uwagi wcześniej, widzicie nana. To musiałem być ja, bo szlachta i żydzi mieszkali blisko w dawnych latach, to samo wybrzeże Morza Czarnego. I my się rozpoznajemy od razu.
    Ale że na tym forum szefostwo nic a nic…….NO chyba ,że ono także należy do NAS. Podobnie jak Macron, podobnie jak Le Pen.
    Co jednak nie upoważnia Was nana, do takiego ekshibicjonizmu rasowego. Do końca mieliście trzymać pozory, na Wy ?
    Kara może być straszna. Pamiętacie jak Nasz Beria wysyłał samych swoich na Sybir ? I co Wy na to ? Czy Wy , nana, znosicie lekko 40 stopni minus ?

    Lubię

  12. Kiedy byłem młodym misjonarzem, odbyłem bardzo
    ciekawą rozmowę z pewnym duchownym. Powiedział
    nam, że nie może zaakceptować Księgi Mormona, ponie­
    waż otwarcie mówi ona o Jezusie Chrystusie, używając
    Jego imienia i opisując wydarzenia z Jego życia na setki
    lat przed Jego narodzeniem. Postrzegał tę klarowność
    jako nietypową dla Starego Testamentu, który o Zbawi­
    cielu mówi w bardziej subtelny sposób.
    Śmiała deklaracja o Jezusie Chrystusie jest dla mnie

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s