Mija siedem lat od śmierci dr. Dariusza Ratajczaka

_______________________

„Tematy niebezpieczne” – Dariusz Ratajczak

http://www.rodaknet.com/rp_ratajczak_tematy_niebezpieczne.htm

_______________________

za stroną:  http://zygumntbalas.neon24.pl/post/138659,minelo-siedem-lat-od-smierci-dr-dariusza-ratajczaka

Mija siedem lat od śmierci dr Dariusza Ratajczaka. Jego rozkładające się zwłoki znaleziono 11 czerwca 2010 roku w samochodzie na parkingu przed supermarketem Karolinka w Opolu. Zmarł w nieznanych okolicznościach; przyjęto 29 maja 2010r. jako dzień jego śmierci.

Nie można tu nie wspomnieć o osobliwym pożegnaniu ze strony „Gazety Wyborczej”, która wiadomość o śmierci swej ofiary umieściła pod tytułem „Znaleziono ciało kłamcy oświęcimskiego”.

Co takiego napisał dr Dariusz Ratajczak, że spotkał się nie tylko z niezrozumieniem otoczenia, ale wręcz z szalonym atakiem „elit” politycznych z kręgu „Gazety Wyborczej” i innych opiniotwórczych środowisk? Że został wyrzucony z pracy, był sądzony i otrzymał wilczy bilet na całe swe życie? Że zmarł w wieku 47 lat w dziwnych i tajemniczych okolicznościach?

Podobny obraz Znalezione obrazy dla zapytania dr dariusz ratajczak - zdjęcia

Znalezione obrazy dla zapytania dr dariusz ratajczak - zdjęcia Znalezione obrazy dla zapytania dr dariusz ratajczak - zdjęcia

W 1999 roku D. Ratajczak wydał niepozorny zbiór artykułów pt. „Tematy niebezpieczne”. Dzisiaj zamieszczam kolejny tekst z tej książki.

.

REWIZJONIZM HOLOCAUSTU

autor: Dariusz Ratajczak

Od polowy lat 70-tych Holocaust, traktowany jako religia, jako coś wyjątkowego, nie mającego precedensu w dziejach świata, zaczyna spotykać się z odporem ze strony historyków – rewizjonistów.

Krytykują oni nie tylko jego wyjątkowość, ale także rewidują dotychczasową wersję wydarzeń. Innymi słowy poddają rewizji oficjalnie podawaną liczbę Żydów zgładzonych podczas wojny, a także sposoby ich uśmiercania.

Ludzie ci traktowani są przez wyznawców religii Holocaustu, a więc zwolenników cenzury i narzucania opinii światowej fałszywego, propagandowego obrazu przeszłości, jako szarlatani, neonaziści i skrajni antysemici.

Argument to chyba chybiony, gdyż ruch historycznego rewizjonizmu, którego elementem (co prawda ważnym) jest nonkonformistyczne podejście do Holocaustu, nie jest jednorodny. Zaangażowani są w nim historycy – zawodowcy, amatorzy, całe instytucje. Nie ma on jednego oblicza ideowo-politycznego. Występują w nim postawy rozciągające się od skrajnej prawicy po skrajną lewicę, a rewizjoniści to ludzie wszystkich ras i wielu narodowości, włącznie z Żydami.

I jeszcze jedna uwaga porządkująca: rewizjonizm historyczny, zauważalny w USA i Europie Zachodniej, a ostatnio w jej środkowo-wschodniej części (może najmniej w Polsce), stara się zwalczać tzw. utarte prawdy nie podlegające z różnych – propagandowych, politycznych, “biznesowych” – względów krytyce. Problem jest więc bardzo szeroki. My skoncentrujemy się tylko na Holocauście.

W rozwoju rewizjonizmu Holocaustu, po wcześniejszych wystąpieniach Paula Rassiniera (ten więzień Buchenwaldu i Dory zakwestionował jako pierwszy istnienie komór gazowych w obozach koncentracyjnych) i prof. Roberta Faurissona (za głoszenie poglądów, że oficjalna wersja eksterminacji Żydów jest nieprawdziwa “wyleciał” z pracy na Uniwersytecie w Lyonie. Potem miał sprawy sądowe i kłopoty z różnymi postępowymi “bombiarzami” – typowy to sposób rozprawiania się z rewizjonistami; doświadczył tego również autor “Wojny Hitlera” – David Irving), przełomem stała się sprawa kanadyjskiego rewizjonisty Emsta Zuendela. W 1985 roku postawiono go przed sądem za wydanie broszury autorstwa Richarda Verralla “Czy naprawdę zginęło 6 milionów (Żydów – DR)”. Na drugim procesie Kanadyjczyka, w roku 1988, wystąpił jako świadek obrony Fred Leuchter, jedyny w USA ekspert od budowy urządzeń do wykonywania kary śmierci – także komór gazowych, w których skazańcy uśmiercani są cyjanowodorem, a więc tym samym gazem, jakim mieli być zabijani Żydzi w Auschwitz-Birkenau.

W tym samym roku Leuchter, fachowiec najwyższej jakości, człowiek pozbawiony jakichkolwiek “skłonności politycznych” (on zna się po prostu na komorach gazowych i substancjach zabijających – tyle i aż tyle) udał się wraz z ekipą do Polski, gdzie zbadał komory gazowe w Oświęcimiu, Brzezince i Majdanku. Tezy opracowanej przez niego po powrocie ekspertyzy okazały się zabójcze dla zwolenników oficjalnej wersji Holocaustu, a sprowadzały się do jednoznacznej konkluzji, iż pomieszczenia przedstawiane jako komory gazowe nie mogły służyć do masowego zabijania ludzi (o czym bardziej szczegółowo za chwilę).

Raport Leuchtera stał się bardzo popularny w kołach rewizjonistycznych. Zainspirował on m.in. niemieckiego naukowca z Instytutu Maxa Plancka – dr Germara Rudolfa do wydania ekspertyzy o cyjanowodorze używanym w Oświęcimiu (godzi się wspomnieć, że w Niemczech ludzie rewidujący Holocaust są narażeni na prawne represje; podobne “przyjemności” niedługo staną się udziałem Polaków).

Należałoby wreszcie skrótowo ująć tezy i argumenty, jakimi posługują się rewizjoniści Holocaustu. Dla niewtajemniczonych, lub takich, którzy bez zastrzeżeń aprobują oficjalną wersję wydarzeń, będą one zapewne rodzajem szoku. Ozdrowieńczego, czy wręcz przeciwnie – nie moje to zmartwienie.

Przede wszystkim należy stwierdzić, ze rewizjoniści, przynajmniej ci poważni, bo hochsztaplerów – jak wszędzie – nie brakuje, nie kwestionują antyżydowskiej polityki III Rzeszy, istnienia obozów koncentracyjnych, przymusowej pracy więźniów w tych obozach, deportacji Żydów do gett i obozów oraz śmierci wielu Żydów z różnych przyczyn – także w wyniku masowych egzekucji.

Uważają natomiast, że nigdy nie istniał i nie był realizowany przez władze niemieckie plan systematycznego wymordowania Żydów europejskich, że nie istniały komory gazowe do masowego uśmiercania Żydów oraz że liczba Żydów, którzy ponieśli śmierć w okresie II wojny światowej jest o wiele niższa od podawanej i traktowanej bardzo rygorystycznie liczby 6 milionów.

Ogólniej natomiast Holocaust jest dla rewizjonistów mitem opartym wprawdzie na prawdziwych i strasznych wydarzeniach, które jednakowoż należy widzieć w kontekście XX-wiecznej wojny totalnej, prowadzonej bezwzględnie przez wszystkie strony konfliktu i które porównywalne są z innymi wydarzeniami tamtych lat (cierpienia milionów Polaków, masakry niemieckiej ludności cywilnej przez lotnictwo alianckie, śmierć kilku milionów jeńców rosyjskich – od siebie dodam: i niemieckich w czasie wojny i po wojnie w ZSRR – masakra wojsk japońskich na wyspach Pacyfiku oraz cywilów w macierzy itd.). Rozpatrzmy teraz te 3 główne założenia rewizjonizmu Holocaustu

1. Polityka III Rzeszy wobec Żydów

Według rewizjonistów naziści chcieli rozwiązać tzw. kwestię żydowską przede wszystkim poprzez przesunięcie Żydów z Niemiec, a później z Europy, na Madagaskar lub do Palestyny, co zresztą miłe było syjonistom (fakt kontaktów nazistów z kołami syjonistycznymi przed i w czasie wojny jest bezsporny).

Po roku 1941 kierownictwo III Rzeszy, mając do dyspozycji ogromne obszary ZSRR, postanowiło deportować Żydów z Europy na Wschód. Niemcy kierowali się tu względami ideologicznymi, bezpieczeństwa (Żydzi jako aktywnie walcząca mniejszość) oraz motywem praktycznym, mającym za podstawę włączenie Żydów dla potrzeb gospodarki wojennej.

Była to polityka brutalna i często zbrodnicza, szczególnie za linią frontu wschodniego, gdzie działały “Einsatzgruppen”, ale nie można mówić o zaplanowanej eksterminacji narodu żydowskiego z motywów ideologicznych, przy użyciu specjalnych urządzeń do zabijania (ruchome komory gazowe itp.).

2. Problem komór gazowych

Rewizjoniści uważają, iż mimo nagłaśniania od lat 40-tych istnienia w obozach koncentracyjnych komór gazowych do masowego uśmiercania ludzi (głównie, a w zasadzie wyłącznie Żydów i Cyganów), przez długie lata nie istniały żadne ekspertyzy techniczno-kryminalistyczne poświęcone tym szczególnym narzędziom mordu. Przełomem okazały się dopiero badania Leuchtera i Rudolfa. Ich wspólna konkluzja jest jednoznaczna: nie było możliwe uśmiercanie gazem milionów (a nawet setek tysięcy) ludzi w pomieszczeniach przedstawianych obecnie wycieczkom w Oświęcimiu, czy na Majdanku jako komory gazowe. Decydują względy techniczne, chemiczne i fizykalne.

Pomieszczenia uznawane za komory gazowe nie miały stalowych drzwi, nie były uszczelnione, co groziło śmiercią wszystkim znajdujących się w pobliżu, także SS-manom. Ściany nie były pokryte odpowiednią warstwą izolacji, nie było urządzeń zapobiegających kondensacji gazu na ścianach, podłodze czy suficie. Komory posiadały zupełnie zwyczajną wentylację, całkowicie nieprzydatną do usuwania mieszaniny powietrza i gazu na zewnątrz budynku, tak, aby nie groziło to życiu obsługi i SS-manów. W ścianach tzw. komór gazowych nie ma prawie śladów cyjanowodoru.

Ze sprawą komór wiąże się oczywiście użycie przez Niemców preparatu Cyklon B, czyli wspomnianego cyjanowodoru.

Cyklon B był w czasie wojny stosowany przez Niemców jako środek zabijający wszy. Stosowano go w komorach do odwszawiania (ale nie gazowania ludzi!), w koszarach itd. Z wielu względów jego zastosowanie w technice mordowania ludzi było niemożliwe. Cyklon jest “mało inteligentny” (długi, 2-godzinny czas wydzielania gazu z granulatu, jeszcze dłuższy, bo 20-godzinny czas usuwania tegoż z pomieszczeń, a przecież Niemcy nic tylko gazowali i gazowali!). Poza tym byłaby to bardzo kosztowna (towar deficytowy) i niebezpieczna operacja, wymagająca od ekip więźniów wyciągających ciała użycia masek przeciwgazowych z filtrami i ubrania specjalnych uniformów ochronnych oraz rękawic (gaz działa przez skórę).

I jeszcze o usuwaniu zwłok, czyli krematoriach. Zbudowane w Oświęcimiu krematoria miały służyć do spalania zwłok zamordowanych (zagazowanych) Żydów. Aby to wykonać musiałyby jednak, przy podawanej oficjalnie liczbie zabitych przez Cyklon B, mieć przepustowość kilkanaście razy wyższą od najnowocześniejszych, sterowanych komputerowo krematoriów współczesnych! Takich obozy nie posiadały.

Podsumowując ten wątek możemy więc stwierdzić bez popełniania większego błędu, że Cyklon B stosowano w obozach do dezynfekcji, nie zaś mordowania ludzi (tak więc słynna “selekcja do gazu” była zwykłym podziałem nowo przybyłych według wieku, płci, stanu zdrowotnego); łaźnia służyła w obozie do kąpieli, nie była miejscem gdzie mordowano ludzi; opowiadania ocalałych więźniów, jakoby widzieli gazowanie ludzi są bezwartościowe. Jest to dramatyzowanie i tak już dramatycznej sytuacji (podobnie rzecz się ma z zeznaniami oskarżonych po wojnie SS-manów – kajających się, ulegających presji i przesłuchujących, chcących odgrywać w obliczu szubienicy rolę „piekielnych facetów” – przypadek Rudolfa Hoessa).

Wniosek ostateczny nasuwa się sam: w obozach ludzie głównie umierali na skutek chorób wynikających z niedożywienia, złych warunków higienicznych, morderczej pracy, a ciała palono w krematoriach, by zapobiec epidemii.

3. Ilu Żydów zginęło podczas II wojny światowej na terenach okupowanych przez III Rzeszę?

Dane dotyczące Żydów, którzy ponieśli śmierć na skutek polityki władz III Rzeszy w okupowanej Europie muszą dotyczyć następujących przypadków: choroby i epidemie wywołane “sztucznie”przez władze okupacyjne (zamykanie i zagęszczanie gett, głodowe racje żywnościowe dla przygniatającej większości ludzi), praca ponad siły (obozy koncentracyjne), brutalność deportacji do gett i obozów, uśmiercanie podczas walk Żydów – uczestników ruchu oporu oraz osób zupełnie nieaktywnych, mających jednak nieszczęście przebywać na terenach będących areną działania „Einsatzgruppen”. Dodajmy do tego ofiary zbrodniczych eksperymentów medycznych oraz Żydów zabitych przez kolaboranckie szumowiny społeczne (aryjskie i żydowskie). Powyższe, tragiczne wyliczenie nie będzie więc obejmować ofiar sowieckiej polityki wobec polskich, litewskich, łotewskich, estońskich i rumuńskich (besarabskich) Żydów w latach 1939-1941 (a znacząca to liczba, nie wiedzieć czemu przypisywana Holocaustowi dokonanemu przez Niemców), ludzi zmarłych z przyczyn naturalnych bez związku z okupacyjną rzeczywistością, czy wreszcie ofiar wypadków drogowych, utonięć, zatruć medykamentami itd. (do tej pory wszystkie te przypadki były włączane do hekatomby Holocaustu). Zsumowując poszczególne kategorie, uwzględniając żydowskie ofiary pacyfikacji, obozów koncentracyjnych, tragicznego, okupacyjnego bytu, wydaje się, że liczba 2,5 miliona Żydów – ofiar Holocaustu – nie będzie daleka od prawdy.

Dariusz Ratajczak

POWIĄZANE WPISY:
Minęło pięć lat od śmierci dr. Dariusza Ratajczaka
Minęło sześć lat od śmierci dr. Dariusza Ratajczaka
Mija dziś rok od śmierci Aleksieja Mozgowoja
Mydło z tłuszczu ludzkiego – historia mitu
.

13 Komentarzy

Filed under Polityka

13 responses to “Mija siedem lat od śmierci dr. Dariusza Ratajczaka

  1. Kojak

    Dziwne okolicznosci ? Brednie ! Wszystko wskazuje ze zostal bezcremonialnie zamordowany przez morderciow z Mosadu ! Ku uciesze kanali i bydlakow z gazety koszernej i innych smieci i odpadkow ludzkich pijacych z zachwytu nad jego smiercia ! Wpolsce funkcjonuja szwadrony smierci zlozone z z zawodowych mordercow wywodzacych sie z tajnych sluzb ! Polska jest jedynym krajem w Europie gdzie masowo morduje sie ludzi niewygodnych rzadzacym bandytom i zlodzierjom ! Zamordowano juz co najmniej 100 OSOB ! ! !

    Polubienie

  2. Nikt kto pisze prawdę o chazarskiej swołoczy nie wie kiedy podzieli los św. pamięci doktora Ratajczaka. Mossad czuwa i nie cofnie się przed żadna zbrodnią. Takie geny.

    Polubienie

  3. JS

    JaK się czyta te idiotyzmy, to aż się niedobrze robi. Niedługo się dowiem, że obozy koncentracyjne to były atrapy zbudowane po wojnie przez żydów, a Niemcy nikogo nie napadły i nikomu żadnej krzywdy nie zrobiły. Tylko tak dalej. Zobaczymy jaki będzie koniec tego ogłupiania. W Polsce historii się nie uczy w szkołach i dlatego zainteresowani dokształcają się na blogach. Chyba dojdzie do katastrofy narodowej, jak wszyscy zaczną się przysposabiać do wiedzy o Polsce i świecie na blogu Zygmunta Białasa i pani Tiamat.

    Polubienie

    • JAQ

      Niestety.
      Zaś ratajczak plotąc o „bezwartościowych opowiadaniach ocalałych więźniów”, obraził Witolda Pileckiego, byłego więźnia Auschwitz, zamordowanego przez stalinowski reżim. A także Stanisława Kaszyńskiego, zamordowanego hitlerowców za ujawnienie mordów w Chełmnie nad Nerem.
      Chociaż vituperatio stultorum laus est (przygana ze strony durnia jest pochwałą).

      Polubienie

  4. Lach

    Czy nie wstyd WPS takimi notkami sie kompromitowac?

    Polubienie

  5. Edward.

    JS oraz Lach – w etn sposob i takim tonem Polacy nie rozmawiaja o sprawach dla nas bardzo waznych.Wlasciwie z wami nawet nie warto sobie
    glowy zawracac – nie mysle abyscie byli zidiocialymi Polakami,wy jestescie
    parszywymi chazarami vel zydami.Chociaz pare slow.
    To wlasnie zydostwo od bardzo dawna pisze nam „historie” – wszystko co jest nauczane na wszystkich szczeblach szkolnictwa jest totalnie zaklamane.
    Zydo-media (te koscielne tez) w kazdym momencie karmia Polakow przewrotnymi mega-klamstwami.Polacy jednak potrafia znajdowac zrodla
    prawdy historycznej i ta prawde znaja.
    D.Ratajczak daje wglad Polakom w swoich ksiazkach o odwaznych badaczach „zachodu” jesli idzie o zydowski holokaust – to nie sa jego opinie.
    Jako zawodowy historyk sugeruje Polakom ze aby znac prawde trzeba wszystko dokladnie i naukowo zbadac.Zydzi w calym swiecie na taka dzia-
    lalnosc nie godza sie i za proby badan naukowych nad holokaustem wielu
    wsadzili do wiezienia nazywajac ich wywrotowcami,oszolomami,ect..
    D.Ratajczak za podjeta wlasnie taka probe naukowego badania holokaustu
    poniosl smierc meczenska,prawdopodobnie z rak chazarskich siepaczy.
    Wieczna pamiec i chwala temu odwaznemu naukowcowi.

    Polubienie

  6. Edward.

    Nie podniecaj sie smieciu i wynos sie do wyborczej.

    Polubienie

  7. Ania

    przecież pan Józef Białek wręcz wychwalał kapitalizm ! Poważna niespójność.Przejrzał po latach?

    Polubienie

  8. JAQ

    Próbka tfurczości ratajczaka „Cyklon B był w czasie wojny stosowany przez Niemców jako środek zabijający wszy. Stosowano go w komorach do odwszawiania (ale nie gazowania ludzi!), w koszarach itd. Z wielu względów jego zastosowanie w technice mordowania ludzi było niemożliwe. Cyklon jest „mało inteligentny” (długi, 2 godziny czas wydzielania gazu z granulatu, jeszcze dłuższy bo 20 godzinny czas usuwania tegoż z pomieszczeń, a przecież Niemcy nic tylko gazowali i gazowali!).”
    Kwas pruski (bo o nim mowa) wrze już przy 26 stopniach Celsjusza, a ludzkie ciało ma 10 stopni więcej. Pary kwasu pruskiego są nieco lżejsze od powietrza i szybko wypełniają pomieszczenie. Szybko też opuszczają pomieszczenie po otwarciu.
    Dalszy przykład:
    „Podsumowując ten wątek możemy więc stwierdzić bez popełniania większego błędu, że Cyklon B stosowano w obozach do dezynfekcji, nie zaś mordowania ludzi (tak więc słynna “selekcja do gazu” była zwykłym podziałem nowoprzybyłych według wieku, płci, stanu zdrowotnego); łaźnia służyła w obozie do kąpieli, nie była miejscem gdzie mordowano ludzi; opowiadania ocalałych więźniów jakoby widzieli gazowanie ludzi są bezwartościowe.”
    No pięknie, coraz lepiej.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.