Mija 100. rocznica powołania Polskiej Armii we Francji

4 czerwca 1917 roku, dekretem prezydenta Francji, Raymonda Poincarégo powołano Armię Polską we Francji, zwaną Błękitną Armią lub Armią Hallera.

Gen. Józef Haller

Wielu przypomina, że restytucję Państwa Polskiego wspierał prezydent USA, W.Wilson i przytacza 13. punkt jego manifestu, w którym postulował „stworzenie niepodległego państwa polskiego na terytoriach zamieszkanych przez ludność bezsprzecznie polską, z wolnym dostępem do morza, niepodległością polityczną, gospodarczą, a integralność terytoriów tego państwa ma być zagwarantowana przez konwencję międzynarodową”. Mało kto jest świadom, że wsparcie dla sprawy polskiej miało ścisły związek z prezydencką kampanią wyborczą w USA i że prezydent W.Wilson kupował w ten sposób głosy amerykańskiej Polonii. A już zupełnie nieliczni wiedzą, że postulat idący znacznie dalej, bo z zachodnią granicą Polski na Odrze, formułowali Rosjanie w 1914r. (następca rosyjskiego tronu, książę Mikołaj Mikołajewicz Romanow). Postulat ten zrealizował dopiero J.Stalin w 1945r.

Stu tysięczna Błękitna Armia (legiony Piłsudskiego liczyły od 5 – 15 tys. żołnierzy) powstała w dużej mierze dzięki staraniom R.Dmowskiego, z którym, wykształcony oficer, ze zdobytym doświadczeniem wojskowym w c.k. armii austro-węgierskiej, gen. J.Haller współpracował. Błękitna Armia była jednak solą w oku światowego żydostwa, ponieważ mogła odegrać decydującą rolę w utrzymaniu i utrwaleniu w Polsce rządów ludowo-narodowych, a przecież Polski miało nie być, Żydzi jej nie chcieli. Po zakończeniu wojny z żydo-bolszewicką Rosją, gdy Polska przekreśliła żydowskie plany europejskiej rewolucji (pomysł na europejską unię pojawił się w USA już w 1913r.!), Błękitna Armia została skoszarowana, a co wybitniejsi jej oficerowie trafili do obozu koncentracyjnego. Głodem, terrorem, zmuszono wielu polskich żołnierzy do opuszczenia kraju o wolność, którego przyjechali walczyć z emigracji.

Tak właśnie opuścił swój kraj brat mojej babki.

Dariusz Kosiur

______________________________________________

Armia za drutami Grupy

za: http://www.terazswiecie.pl/historia/pokaz/id/747

Znalezione obrazy dla zapytania błękitna armia w obozie w Grupie - zdjęcia

Krzyż w miejscu wiecznego spoczynku hallerczyków, którzy zmarli w obozie w Grupie /Fot. Andrzej Bartniak

 

W latach 1920-1922 w obozie koncentracyjnych w Grupie zmarło ponad 100 polskich żołnierzy i członków ich rodzin. Okrutnym chichotem historii jest fakt, że działo się to za wiedzą i przyzwoleniem władz ówczesnej Polski.

 

Odrodzenie polskiej państwowości w 1918 r. było to efektem wspólnych działań wielu środowisk i znanych osobistości. Dwie postaci zajmują w tej narodowej epopei szczególne miejsce: marszałek Józef Piłsudski i generał Józef Haller, naczelny wódz Armii Polskiej we Francji, nazwanej od koloru mundurów Błękitną Armią. Niestety, wizje prowadzenia walki, wybór sojuszników i kierunek  przemian w odrodzonej Polsce całkowicie poróżniły Piłsudskiego i Hallera i już na zawsze ustawiły na pozycjach politycznych przeciwników.

Wspólna dla obu przywódców lojalność wobec Rzeczypospolitej pozwoliła im jeszcze na wspólną walkę z sowieckim najeźdźcą w latach 1919-1921 i działania w celu odzyskania Pomorza. W tym ostatnim zadaniu szczególna rola przypadła Józefowi Hallerowi. Część dowódców i żołnierzy, którzy walczyli u jego boku otrzymała awanse, odznaczenia i nadania ziemskie na Pomorzu. Sam Haller osiedlił się w Gorzuchowie niedaleko Chełmna, otoczony przez posiadłości wiernych mu podkomendnych.

 

Zapomniani żołnierze

Niestety, tragiczny los dotknął żołnierzy- ochotników Błękitnej Armii. Rekrutowali się oni z polskiej emigracji osiadłej m.in. w Stanach Zjednoczonych i we Francji. Zdemobilizowani, zapomniani i pozostawieni sami sobie, znaleźli się w obozie przejściowym w Grupie, nazywanym przez władze kwarantanną, a tak naprawdę obozie koncentracyjnym. Taki sam los dotknął również towarzyszące im żony i dzieci. 1 stycznia 1922 r. w obozie w Grupie pozostawało 26 oficerów, 617 szeregowych oraz 207 kobiet i 198 dzieci. Oblicza się, że w Grupie pochowano ponad 100 ofiar epidemii cholery, jaka wybuchła w obozie wskutek katastrofalnych warunków bytowych i sanitarnych. Wiele ciał nie doczekało się pochówku i zostały spalone.

Roman Kozłowski, emerytowany oficer i pasjonat regionalnej historii, zawarł w swojej publikacji „Truppenubungsplatz Gruppe. Grupa na zdjęciach i widokówkach w latach 1899-1941”, dokładną historię obozu dla hallerczyków. Książka, którą napisał wraz z synem Wojciechem, również zawodowym żołnierzem, bogato ilustrowana starymi zdjęciami i pocztówkami, obszernie traktuje o historii Grupy jako miejscowości i wielkiego, znanego od czasów pruskich obozu ćwiczeń wojskowych.

 

Polityczne rozgrywki

Roman Kozłowski miał możliwość uzyskania informacji o cmentarzu i obozie internowanych hallerczyków od żyjących jeszcze w latach 70. świadków tamtych wydarzeń. Byli nimi  st. sierż. intendentury Mikołajczak, który od 1922 r., przez cały okres międzywojenny, był administratorem koszar w Grupie oraz pani Pawlicka, mieszkanka Grupy, która zmarła mając ponad sto lat i do końca wykazywała się doskonałą pamięcią.

– Haller przysiągł swoim żołnierzom szacunek i bezpieczny powrót do domu. Tak złe potraktowanie jego podkomendnych mogło mieć na celu podważenie autorytetu generała – mówi Roman Kozłowski.

Haller kilkukrotnie przyjeżdżał do nich na przestrzeni lat 1920-21, starał się, żeby ponownie wstępowali w szeregi Wojska Polskiego, dobijał się o możliwość wyjazdu do Stanów Zjednoczonych. Działania te napotykały na rosnący opór i niechęć ze strony piłsudczyków, mimo że w lipcu i sierpniu 1920 r. potrzeba doświadczonego w bojach żołnierza była ogromna. W tym czasie na Pomorze zbliżyła się przecież sowiecka nawała.

– Wpływ Hallera coraz bardziej ograniczano. Doszło do tego, że w 1936 r., czternaście lat po likwidacji obozu, generał przyjechał na cmentarz żołnierzy pochowanych w Grupie prawie po kryjomu. Przez obóz miało się przewinąć około 10 tys. ludzi- żołnierzy i cywili.

Wojsko to było takie, w którym najpierw serca maszerowały, a potem buty. Los, jaki spotkał tych żołnierzy to straszna niesprawiedliwość – podkreśla Roman Kozłowski.

14 kwietnia 1920 r. gen. por. Roja, dowódca Okręgu Generalnego Pomorze otrzymał rozkaz utworzenia obozu dla zdemobilizowanych żołnierzy armii Hallera, oczekujących na transport statkami z gdańskiego portu do Stanów Zjednoczonych. Komendantem został ppłk. kawalerii Henryk Mitter. Miał to być obóz przejściowy, kwarantanna przed podróżą morską do USA.

W pierwszym rzucie do Grupy trafiło 1700 żołnierzy. Sytuacja w samym obozie była początkowo dość znośna ze względu na letnie warunki, ale przybywające kolejne transporty pogarszały stan zakwaterowania, wyżywienia i zaopatrzenia w środki higieny. Sytuacja sanitarna z dnia na dzień stawała się coraz trudniejsza. Nie pomagały ani zastrzeżenia PCK, zgłaszane do dowódcy Okręgu Generalnego Pomorze, ani wizyty Hallera.

 

Powrót za ocean

W „Głosie Pomorskim”, wydawanej w Grudziądzu gazecie, opozycyjnej wobec Piłsudskiego, zamieszczono 4 lutego 1922 r. dramatyczny apel przebywających w obozie:

W Grupie pod Grudziądzem znajduje się letni obóz byłej armii niemieckiej, który przeznaczono na obóz koncentracyjny dla zdemobilizowanych hallerczyków, ochotników z Ameryki, którzy walczyli dla wyzwolenia Ojczyzny. W letnich barakach czeka na wyjazd obecnie około 700 zdemobilizowanych. Większa część tych ludzi czeka już od stycznia 1921 r. Obóz w gruncie rzeczy jest wspaniałym letniskiem, ale nie w zimie, gdy mróz dochodzi do minus 24 stopni C. Baraki pozostawiają wiele do życzenia. W pojedynczych pokojach umieszczono 4-6 osób, a w większych salach po 40 osób. Do obozu koncentracyjnego byłych hallerczyków trafiliśmy, ponieważ miał nam zostać wydany odpowiedni rozkaz najpóźniej w styczniu 1922 r. odnośnie wyjazdu do Ameryki. Dzięki przetrzymywaniu nas w obozie Skarb Państwa narażony jest na milionowe straty miesięcznie.

Epidemia cholery, która wybuchła wskutek złych warunków sanitarnych powodowała po kilka zgonów dziennie. Mimo że obóz zlikwidowano oficjalnie 1 września 1922 r. to w październiku jeszcze przebywało w nim 69 żołnierzy.

Sytuacja internowanych żołnierzy i ich rodzin stała się przedmiotem rozmów dyplomatycznych z przedstawicielami rządu Stanów Zjednoczonych, który zgodził się przyjąć hallerczyków. W Grupie polskie władze wojskowe zaczęły wydawać im paszporty, do których konsul USA wystawiał wizy.

Miary goryczy dopełnia fakt, że w tym samym czasie co hallerczycy, w lazaretach Grupy przebywali jeńcy sowieccy. Wszystkich zmarłych w wyniku ran i chorób, w tym jeńców rosyjskich jeszcze z czasów I wojny światowej, a także sowieckich żołnierzy wojny polsko – bolszewickiej oraz hallerczyków i cywili przybyłych z Ameryki, przyjęła pomorska ziemia dawnego cmentarza ewangelickiego, później przemianowanego na wojskowy. Hitlerowcy nie uszanowali tego miejsca i w 1939 roku, tuż obok dokonywali masowych rozstrzeliwań.

 

Józef Szydłowski
_____________________________________
.
Podobny obraz
.
(Województwo kujawsko-pomorskie, powiat świecki, gmina Dragacz)
W styczniu 1920 r. obiekty koszarowe, pozostawione przez Niemców, zostały obsadzone przez Wojsko Polskie i funkcjonowały pod nazwą Grupa – Plac Ćwiczeń (lub Obóz Pułaskiego). Reorganizowano tu oddziały Dywizji Pomorskiej (16 DP) i przeprowadzano demobilizację starszych roczników. Dn. 29 kwietnia 1920 r. pożegnano 1700 zdemobilizowanych hallerczyków – obywateli amerykańskich. Kwaterowali oni nadal w Grupie w oczekiwaniu na statki odpływające do Ameryki. Nieznana liczba byłych żołnierzy armii gen. Hallera zmarła z powodu epidemii chorób zakaźnych.
.
.
Reklamy

14 Komentarzy

Filed under Polityka

14 responses to “Mija 100. rocznica powołania Polskiej Armii we Francji

  1. Klemens

    Do Wolnej Polski nam powrócić daj!

    Dziś trzeba tworzyć armię realizującą cele narodowowyzwoleńcze. Organizację bez organizacji. Unieszkodliwienie złowrogich Polsce sił wymaga niekonwencjonalnych technik i tęgich głów.

    Polubienie

  2. Klemens

    Jest już materiał Ewinii z rozprawy księdza Jacka

    Polubienie

  3. Klemens

    Sprawa Piotra Rybaka

    Polubienie

  4. julius

    Pan poseł Józef de Hallenburg Haller

    Trzy razy tyle lat służby trzeba było panu Józefowi Hallerowi w wojsku austryackiem, by zostać z adepta kadeckiej szkoły kapitanem, – aniżeli w polskiem wojsku z kapitana – generałem broni.

    Kiedy bowiem po długich staraniach został wreszcie kapitanem c. k. artyleryi – uważał za stosowne opuścić to ciężkie i trudne życie wojskowe i oddać się życiu prywatnemu.

    Jako skromny urzędnik w kółkach rolniczych we Lwowie, żywot swój wiódł jak każdy inny śmiertelnik, nieznany nikomu, niepotrzebny nigdzie.

    W tym czasie, dzięki ideologii i pracy Józefa Piłsudskiego, powstały Związki strzeleckie, za którymi poszły drużyny strzeleckie, a wreszcie zbuntowała się młodzież sokola i zażądała od swej starszyzny, która jeno stroić się w mundur sokoli zwykła była, by i Sokół stanął do pracy w zbrojnem pogotowiu narodowem.

    Powstały wojskowe drużyny sokole, gdzie wśród innych przeróżni emeryci i ongiś służący w wojsku austr. wodzili rej.

    Wśród nich pan kapitan Haller – jako że zawsze i wszędzie, t. z. sokole, długie, bez początku i końca mowy wygłaszać umiał – stał się z końcem 1912 roku jednym z pierwszych.

    A kiedy rok 1914 wezwał do czynu, dzięki tym właśnie czynnikom sokolim, które nie chciały wspólnie z Związkami i drużynami wyruszyć w pole – powstał Legion wschodni, prowadzony przez Skarbka, Grabskiego – no i pośrednio przez pana Hallera.

    Historya tego legionu znaną jest; zatracono całą młódź, która zamiast przysposabiać się w legionach do służby w armii polskiej – została rozbita i w końcu w dużej części wcielona do armii austryackiej.

    Po rozwiązaniu tego legionu w Mszanie Dolnej prze z cywilnych dowódców, pan kpt. Haller nie usłuchał tego rozkazu i pozostał, motywując tem, że trzeba złożyć przysięgę Austryi, bo Austrya tylko może połączyć Galicyę z Królestwem i podnieść rozwój narodu.

    Haller przeszedł do legionów i oddał się c.k. komendzie legionów, skąd wyruszył z II. brygadą jako dowódca 3. pułku na Węgry.

    Polubienie

  5. julius

    Było to pierwsze załamanie się pana Hallera w wytycznej linii politycznej.

    Bo nietylko, że przeszedł do czynu w myśl postanowień Piłsudskiego, ale stał się zażartym wrogiem narodowej demokracyi.

    Mowa jego w maju 1915 r., kiedy to w Piotrkowie gromy rzucał na endeków za ich rosyjskość – aż nadto świadczyła o jego lojalności wobec państw centralnych.

    Nie rozumiał on jednak idei Józefa Piłsudskiego, który bić się zaczął z najgroźniejszym wrogiem, by potem z innymi skończyć.

    Kiedy bowiem w r. 1916 Legioniści, idąc za myślą przewodnią Komendanta, zażądali rozwiązania legionów, znowu Haller sprzeciwił się temu!

    Pozostał w resztkach legionów, mówiąc oficerom: Nie wiem, kto ma racyę, czy wy, którzy opuszczacie szeregi, czy ja, który mówię: zostać do ostatka, chociażby trzeba było złożyć w ofierze honor żołnierza – Polaka.

    Pamiętny jest dzień 5 listopada 1916 roku, kiedy to pan gen. Haller z mównicy w Baranowiczach tłumaczył akt wskrzeszenia Polski i piał na cześć cesarzy za ich wspaniałomyślność i sprawiedliwość. Okrzykiem na cześć Wilhelma i Franciszka Józefa zakończył tę mowę, której żołnierze w cichości i oburzeniu słuchać musieli.

    Takiej hołdowniczej mowy, wygłoszonej przez legionistę, nikt jeszcze nie słyszał.

    Znowu w r. 1917, kiedy Beseler zażądał nowej przysięgi od legionistów, większość odmówiła. Nastąpiły Benjaminów, Szczypiorno, Przemyśl, wcielenia do wojska austr., organizacya P. O. W., Magdeburg, a pan Haller pozostał, ślubując Beselerowi i Radzie Regencyjnej.

    Pozostał i dalej, bawił się w wojsko i generała, stojąc na czele korpusu posiłkowego.

    Polubienie

  6. julius

    Wyrzucił go później Beseler z Królestwa na obcą ziemię, bo nad granicę rosyjsko – rumuńską – pojechał i tam w bohatera się bawił.

    Aż nadszedł pokój brzeski! Pod naciskiem społeczeństwa, pod przymusem swoich oficerów i podoficerów, którzy już dłużej w takich warumkach w wojsku „polskiem” pozostać nie chcieli, zgodził się wreszcie pan gen. Haller porzucić swoich dawnych kolegów z przeróżnych „kadeten i szwimszule” – i przeszedł front.

    Rarańcza! Znana nam zbyt dobrze!

    Przeszedł granicę, maszerując na Ukrainę i jako wódz – bohater – nawet w tym sławnym swoim epizodzie – także tak postąpił, że jeden z pierwszych przeszedł granicę nie troszcząc się o swe oddziały, skutkiem czego przeszły tylko piechota i jazda, a artylerya, tabory, oddziały pomocnicze i t. p. pozostały w ręku austryackich Szillingów!

    Polubienie

  7. misiek

    „….Jestem przerazona amerykanskimi i niemieckimi wojskami w Polsce.
    Nie lubilam Sowietow i tak jak wiekszosc Polakow nasmiewalam sie z Moskwy, spiewalam swinskie czastuszki rosyjskie i nigdy w Rosji nie bylam.
    ALe tez i nigdy nie widzialam sowieckiej armii na ulicy. Nawet w Legnicy.
    Nie wiem jak wygladaja sowieckie czolgi czy samoloty.
    Wiedzialam, ze byli w Polsce. Pyskowalismy przeciez bez przerwy; opowiadalismy przerozne kawaly o Rosjanach i o wladzy sowieckiej.
    Zdumiewa mnie, ze o Amerykanach nie ma zadnych kawalow ani swinskich piosenek.
    Patrzac wstecz, twierdze, ze mielismy wiecej swobody w pyskowaniu na Niemcow, Rosjan, zydow. Na amerykano strach nawet popatrzec.

    Dlatego porownuje reakcje publicznosci na zbombardowanie Prisztiny w Kosowie, wymordowaniu tysiecy, tysiecy Serbow i oderwanie Kosowa od Serbii przy aplauzie swiatowej opinii publicznej. Serbow z Kosowa wypedzono, i nikomu do glowy zadne referendum nie przyszlo. W ONZ , te spece w ONZ wyciagnely prawo, ze KAZDE spoleczenstwo ma prawo zorganizowac referendum i nie musi sie pytac wladz.!!!
    Polska nawet miala takie plomienne przemowienie w ONZ.
    Bronila prawa muzulmanow do ustanowienia niezaleznego panstwa muzulmanskiego na terenie Serbii!! W Europie!!

    I porownuje schiozofreniczna histerie na temat Krymu, ktory naprawde mial juz dosc zniszczenia jakie im zaoferowala Ukraina. Krym mial zawsze autonomie i wlasny parlament. Tak jak Szkocja.

    I Krymska ludnosc zamieszkala glownie przez Rosjan miala zakazane mowic po rosyjsku!!! Jacyniuk przpchna taka ustawe w WIerchownej Radzie.
    To przeciez jedno z najwiekszych przestepstw prowadzace do wyniszczenia narodu.

    Nie tylko Rosjanie na Krymie chcieli tego referendum. Poparli go i Tatarzy i Polacy i Grecy. Nikomu nie chcialo sie uczyc ukrainskigo jezyka bo nawet do niedawna nie bylo nawet podrecznikow do uczenia tego jezyka. I wszyscy, ktorzy nie zdaliby testu jezykowego nie mogliby pracowac!!
    Z przerazeniem czytalam i ogladalam opinie Polakow.
    Jakies zezwierzecenie!

    Na Krymie nie bylo zadnej bijatyki, nie padl ani jeden strzal, nikt nie zginal a cala swinska elita swiata, ktora poparla bandyckie Kosowo (bez referendum) wszystkie psy powiesila NIE na Krymie, tylko na Rosji!!!!!!
    czy moze to ktos wytlumaczyc?

    Od czasu zniszczenia Jugoslawii, wymordowania cwierc miliona Serbow i zrujnowania najfajniejszego kraju w Europie – nie mam najmniejszego zaufania do ameryknskiej, polskiej, unijnej polityki zagranicznej.
    Zwierzeta!
    Polska popiera islamistow mordujacych dzieci w Syrii, polskie samoloty w Syrii walcza z rzadem syryjskim. Pomagalismy zniszczyc Irak i Libie.
    A teraz sie cieszymy, ze nas obce wojska uratuja przed kimkolwiek.

    Dlaczego ZADEN amerykanski przywodca, polityk, prezydent NIE powiedzial, ze armia NATO w Polsce bedzie stac na strazy bezpieczenstwa Polski??
    Kazdy powtarza, ze obce wojska w Polsce bronia bezpieczenstwa USA!

    Nie mam sentymentow do zadnego polityka, bo dla mnie jest istotne czy spelnia swoje obowiazki czy gwalci kobiety na terenie Bialego Domu i na wyspach pedofilskich.

    Ile matek i sierot przeklina Amerykanow na swiecie?!!
    (Wlasnie przylecial do Nowej Zelandii Tillerson i pod parlamentem go wygwizdali. Glupek pojac nie moze, czemu go nie lubia.)

    Na Zachodzie zupelnie zanika kultura.
    A my w Polsce boimy sie nawet wspomniec, ze Putin wydal ponad miliard dolarow na wyremontowanie i odnowienie Bolszoj Teatru i Teatru baletowego w Petersburgu.
    Ze na zyczenie malego Dimy wybudowal znakomity i przesliczny szpital dzieciecej onkologii w Moskwie.
    Szpital nosi imie malego Dimy Rogaczowa, story przegral walke z rakiem.
    Kiedy Putin odwiedzal chore dzieci w jakims szpitalu na dalekim wschodzie, rozmawial z malym chlopcem – w podrzednym szpitalu na prowincji – ktorego zapytal coby najbardziej chcial w zyciu? Chlpoczyk powiedzial, zeby chcial, zeby byl taki duzy , piekny szpital i zeby byly zabawki i zeby bylo wesolo. Putin chlopcu obiecal taki szpital i slowa dotrzymal.
    Od kilku lat stoi taki szpital onkologii dzieciecej w Moskwie z najlepszymi specjalistami. W Rosji lecznictwo jest bezplatne. A wiele dzieci juz nie musi zbierac pieniedzy na leczenie w Szwajcarii.

    I kiedy chinski milioner kaze wyburzyc cala wies, w ktorej sie urodzil i za wlasne pieniadze buduje cala nowiutka wies z wszelkimi komfortami – to na pytanie, czemu to zrobil odpowiedzial skromnie: Moj kraj, to moja matka. Dzieki niej zostalem milionerem. Czas splacic dlug.

    Na Zachodzie nie ma takich ‚wdziecznych ojczyznie”. I gazety zachodnie niechetnie o tym pisza.
    Trzeba czytac indyjskie, indonezyjskie gazety, zeby sie o tym dowiedziec.

    Tymczasem polska pani premier leci do Anglii, zeby sie z rzadem angielskim uzerac o pieniadze na polskie dzieci. Widac polski rzad nie ma obowiazku dbac o dzieci. I nie dba. Woli, zeby mieszkaly byle gdzie, byle nie w Polsce…..”

    http://zygumntbalas.neon24.pl/post/138806,co-sie-dzieje-na-swiecie-07-06-2017#comment_1389272

    Polubione przez 1 osoba

  8. misiek

    ….Bądźmy logiczni

    Dzieci w Sejmie mówiły faktycznie to samo, co ich starsi koledzy – borykając się z takim samym jak oni brakiem i pamięci, i wiedzy, i odpowiedniej siatki pojęć, która pozwoliłaby jasno nazwać, opisać i skrytykować negatywny naszej współczesności. Bądźmy bowiem logiczni. Skoro „komuna”:

    – nie likwidowała w Polsce przemysłu,

    – nie skazywała Polaków na bezrobocie,

    – nie zadłużała gospodarstw domowych,

    – nie promowała dewiacji,

    – nie wypuszczała ze szkół wtórnych analfabetów,

    – nie ograniczała dostępu do służby zdrowia,

    – nie odbierała ludziom prawa do godnego wypoczynku,

    – nie likwidowała polskiej armii…

    …to czemu twierdzimy, że „poza tym była zupełnie taka sama jak syf, który mamy dzisiaj i dlatego będziemy uparcie nazywać III RP i UE „komuną”, a nie jej zaprzeczeniem!”?!i …”

    » http://chart.neon24.pl/post/138816,heil-komuna

    Polubienie

  9. misiek

    „Dobra zmiana” w USRaelu – bandyci atakują wojska rządowe w Syrii walczące z terrorystami.
    https://marucha.wordpress.com/2017/06/07/dobra-zmiana-w-usraelu-bandyci-atakuja-wojska-rzadowe-w-syrii-walczace-z-terrorystami/

    Polubienie

  10. preste atençao antes de fazer julgamentos precipitados pag seguro tem que aguardar a coiaƒrmaÃn§fo do pg se vc nao prestou atençao este final de semana que vc executou o pg foi feriado prolongado ,vc acha que esta todo mundo a sua disposiçao aguarde

    Polubienie

  11. I’m afraid there is no cure.Although small frequent doses of U2 can help relieve symptoms, and there is an experimental therapy called “pretending to be Edge” which shows some promising results

    Polubienie

  12. Tá sumido mesmo amigo! Que bom que deu um sinal de vida, pelo menos. Sabe como é, morando aí nessa cidade agitada, é sempre bom saber que está tudo bem :)Então vamos combinar o seguinte: se você começar a programar, te dou um exemplar autografado, feito?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s