Polak – rusofob i antysemita. Żyd Słowianom niesie pokój.

Żyd jest nie tylko piewcą wolności, ale także twórcą i propagatorem naszej słowiańskiej kultury.

.

.

Kwiecień 2013

Całkiem przypadkowo wpadł mi w ręce „Ruskij Kurier Warszawy(Руский Курьер Варшавы) – dwie strony w języku polskim, cała reszta po rosyjsku.
Dla wprawek w języku rosyjskim wybrałem przypadkowy tekst „Polka z Moskwy” (Полька из Москвы) i czytam:

Karolina Gruszka i jej mąż Iwan Wyrypajew

Polką z Moskwy okazała się być aktorka Karolina Gruszka, która od 6 lat jest żoną rosyjskiego aktora i reżysera Iwana Wyrypajewa. Poznali się w Kijowie na festiwalu filmowym. Gruszka w ogóle nie znała wtedy języka rosyjskiego. Ale już obecnie zna i występuje w teatrach Moskwy, grywa w filmach. Mieszkają razem, w Moskwie kilka miesięcy, potem kilka miesięcy w Polsce. Gruszka zafascynowana jest K.Stanisławskim (metoda teatralna Stanisławskiego), jej mąż Grotowskim i Kantorem (inne metody teatralne).
Za kilka miesięcy Wyrypajew zostanie dyrektorem jednego z moskiewskich teatrów.

Objaśnienia:
Konstanty Stanisławski – pochodził z rodziny bardzo bogatego żydowskiego kupca z Moskwy, Aleksiejewa;
Jerzy Grotowski – Żyd, wychowywany w polskiej rodzinie;
Tadeusz Kantor – pochodzenie żydowskie (został uwieczniony na budynku w Kuźnicy przy ul.Helskiej 24 – tu spędzał letnie wakacje po morderczej pracy artystycznej jako autor pięciu sztuk teatralnych).

Ważnym dla żydo-katolików okresem w życiu artysty winny być lata 1930., gdy T.Kantor wykonywał liczne prace malarskie w kościele parafialnym w Tarnowie. Ksiądz proboszcz zbierał datki od wiernych gojów, opłacał z nich malunki artysty, do których potem modlili się wierni goje.

Z czego wynika „międzynarodowe” uznanie dla tych “wybitnych” „międzynarodowych” twórców -? – to pytanie jest oczywiście czysto retoryczne, bo z czegóż by innego, jak nie z ich niepospolitych talentów, których próżno szukać u innych nacji.

K.Gruszka – pochodzenie jak na zdjęciu;
I.Wyrypajew – pewnie podobne – będzie dyrektorem teatru w Moskwie!

Ot i słowiańska kultura.

* * *

Dzisiaj w gadzinówce Michnika czytam, że jedną z głównych ról w filmie „Żywie Biełaruś” gra K.Gruszka, jedyna zagraniczna aktorka, pozostali to Białorusini. Sama Gruszka mówi o filmie, że to autentyczny obraz dążeń Białorusinów do wolności. Gruszkę instruował w trakcie filmu niejaki Wiaczorka, chyba Białorusin, agent szkolony m.in. za pieniądze polskiego podatnika, żeby w interesie zachodniej demokracji, rodem z syjonistycznych USA i UE, destabilizować sytuację polityczną na Białorusi.

Ten jewrejski świat nie jest wcale taki wielki, ale skutecznie oplata swoją pajęczą siecią wszystkie sfery istotne dla funkcjonowania narodów – niestety, kulturę narodów także!!!!

Niejaki Adam.M. zaprasza na film o Białorusi:

 

 

A tak mieszkają Polacy w Holandii, we wspólnej już Europie.

 

Może filmowcy z Polin, pobratymcy niejakiego Adama M., o nich zrobią film i pokażą na Białorusi.

Okazuje się, że Adam M. wielce sympatyzuje z Rosją i z Rosjanami – przynajmniej z niektórymi.

Żydowski złodziej rosyjskiego majątku został człowiekiem roku żydowskiej gadzinówki.

 

Przy okazji warto dodać, że żydo-rząd PiS w 2006r. wywianował Chodorkowskiego kilkoma miliardami $USA wyjętymi z kieszeni polskich podatników.

Na żądanie międzynarodowego żydostwa z USA zwalczającego Rosję i jej firmy paliwowe, żydo-rząd PiS nakazał PKN Orlen dokonać zakupu od firmy Jukos (własność Chodorowskiego) rafinerii w Możejkach, która przynosi straty polskiej rafinerii. Straty te pokrywają Polacy w cenie paliwa.

Zaangażowanie Adama M. i jego gadzinówki w budowę porozumienia polsko-rosyjskiego oraz wolności w Rosji, na Białorusi i Ukrainie, uhonorował odznaczeniem najwyższy urzędnik żydo-reżimu IIIRP, niejaki Bronisław K.

Niejaki Bronisław K. powiedział: „Gazeta Wyborcza była zaangażowana w walkę o wolność”

 

Mają Żydzi swoje Kongresy, Światowy i Europejski (założony w 1986r.) – ten ma siedziby w Paryżu, Brukseli, Strasburgu, Berlinie i Budapeszcie, jest afiliowany przy unijnych władzach. Te żydowskie organizacje zarzucają Europejczykom, w tym i nam, Słowianom, antysemityzm, mowę nienawiści i żądają ich ścigania.

My, Słowianie, najliczniejszy lud Europy oraz ogromna słowiańska emigracja – niestety, często nie uznawana za mniejszość -, wielokrotnie liczniejsza od żydowskiej, nie posiadamy żadnej organizacji na międzynarodowym forum, ani przy ONZ, ani przy UE. W większości własnych państw nie posiadamy także własnej reprezentacji politycznej. Nie możemy zatem przedstawić na międzynarodowym forum zarzutu wobec żydowskich organizacji o ich szowinizm i antysłowiańskie działania, w tym o mowę nienawiści, nie możemy także podjąć skutecznej obrony przeciw syjonistycznym reżimom w naszych słowiańskich państwach. Nie możemy przeciwstawić się syjonistycznej polityce skłócania Słowian, nieustającym próbom wzniecenia wojennego konfliktu z Rosją.

 

Dariusz Kosiur

Reklamy

32 Komentarze

Filed under Polityka

32 responses to “Polak – rusofob i antysemita. Żyd Słowianom niesie pokój.

  1. paziem

    List Otwarty

    Do Rektora Uniwersytetu Łódzkiego

    prof. zw. dr hab. Włodzimierza Nykiela,

    Do Dziekana Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego

    prof. zw. dr hab. Tomasza Domańskiego

    Szanowni Panowie Profesorowie,

    W dniach 5-6 grudnia 2012r., na Uniwersytecie Łódzkim, w sali Rady Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych w Łodzi, ul. Składowa 41/43, miała miejsce konferencja, zatytułowana „Dni Białorusi”, przygotowana z inicjatywy Studenckich Kół Naukowych Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych.

    W gronie kilku osób, członków Stowarzyszenia Promocji Polski i Jej Stolicy, zgłosiliśmy chęć wzięcia udziału we wspomnianej Konferencji.

    Były dwa powody udziału przedstawicieli naszej organizacji w konferencji na temat Białorusi.

    Pierwszy powód, to fakt umieszenia w statucie naszego stowarzyszenia działań na rzecz utrzymywania łączności ze środowiskami polskimi za granicą, w tym na Wschodzie Europy; podyktowanych zarówno troską o wspieranie polskiej kultury, tradycji oraz wzmacnianiem więzi gospodarczych z rodakami za granicą, jak i potrzebą przedstawiania pozytywnego wizerunku Polski w krajach zamieszkałych przez polską diasporę.

    Drugi powód, to zrealizowany dwa lata temu przez niezależne studio filmowe WPS Production film, pt.: „Polacy na Białorusi”. Tenże film – przedstawiający skomplikowany problem funkcjonowania organizacji Związku Polaków na Białorusi oraz na tym tle stosunków polsko-białoruskich na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia – chcieliśmy przybliżyć młodzieży studenckiej Uniwersytetu Łódzkiego.

    Zamiar naszego uczestnictwa, w tym prezentacji filmu, od połowy listopada 2012r. uzgadnialiśmy z Sekretarzem Konferencji, panią Katarzyną Peszyńską-Drews. W wyniku dwustronnych uzgodnień, których dokumentację stanowić może korespondencja mailowa, pani Sekretarz zaprosiła nas do udziału w Konferencji, jak i umieściła nasz film wśród innych, w programie pokazów filmów nt. współczesnej Białorusi, w drugim dniu Konferencji.

    Niepokojący sygnał o sposobie realizacji programu i celów Konferencji ”Dni Białorusi” odebraliśmy już pierwszego dnia. Pani Sekretarz Konferencji w sposób niezwykle arbitralny, nie dopuszczając do swobodnej wymiany poglądów, ingerowała wybiórczo w wypowiedzi zaproszonych gości. Nie dopuszczała w zasadzie do prezentacji żadnego poglądu, który odbiegał od z góry przyjętej linii tej Konferencji, jaką było jednostronne i wyjątkowo nieobiektywne przedstawianie problemu, czym jest współczesna Białoruś. Trzeba przyznać, że taka praktyka wyjątkowo źle rokuje w perspektywie przyszłej pracy naukowej obecnych studentów, członków studenckich kół naukowych.

    Starając się w pełni zrozumieć gościnność względem zaproszonego przedstawiciela opozycji białoruskiej, pana Franaka Wiaczorki, trudno nam było się zgodzić, gdy ów „prześladowany” opozycjonista, który w trakcie odbywania zasadniczej służby wojskowej miał jednocześnie możliwość uczestniczenia jako kandydat w wyborach samorządowych w mieście Mozyr w Republice Białoruś, bez jakichkolwiek zahamowań zarzucał polskim służbom skarbowym niekompetencję i nieostrożność, wyrażającą się w ujawnieniu na prośbę władz Republiki Białoruś dla celów rozliczeń podatkowych, dochodów uzyskiwanych w Polsce przez innego opozycjonistę, Alesia Bialackiego. Gdybyśmy podzielali pogląd Franaka Wiaczorki oznaczałoby to, że europejskie standardy transparentności w obrocie gospodarczym i transferach finansowych są jedynie martwą literą prawa, albo, że istnieją grupy, bądź środowiska uprzywilejowane, wobec których prawo jest uchylane.

    Pan Franak Wiaczorka miał nieskrępowaną możliwość prezentować pierwszego dnia jednowymiarowy, niemal „autorski” wizerunek Białorusi, w kolorach wyłącznie szarym i czarnym, gdyż tak według jego wypowiedzi wygląda rzeczywistość białoruska. Musi to zdumiewać, zwłaszcza, że każdy podróżujący po współczesnej Białorusi może skonfrontować tę szaro-czarną wizje z prawdziwym obrazem życia państwa i społeczeństwa białoruskiego. Przekaz pana Wiaczorki musi zdumiewać i powodować zastanowienie zwłaszcza w kontekście hojności polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytutu Sztuki Filmowej, które to instytucje utrzymywane przez polskiego podatnika bez zmrużenia oka przyznały 5 mln zł na budżet filmu fabularnego zatytułowanego „Żywie Biełaruś”- jednostronnie propagandowego dzieła, zbudowanego wyłącznie na krytyce prezydentury Aleksandra Łukaszenki, którego współscenarzystą jest wspomniany Franak Wiaczorka.

    Działanie polskich, państwowych instytucji kultury musi zdumiewać zwłaszcza w kontekście zupełnie innego potraktowania np. osoby pani Leonardy Rewkowskiej ze Słonimia na Białorusi, która m.in. jest jedną z bohaterek naszego filmu „Polacy na Białorusi”. Ta dzielna Polka, doświadczona osobiście, jak i cała jej rodzina prześladowaniami i w końcu wysiedleniem do Kazachstanu w okresie sowieckim, następnie przymuszana bezskutecznie do wyrzeczenia się polskości, w czasach nam zupełnie współczesnych była i jest niezwykle zaangażowaną działaczką ZPB oddziału w Słonimiu, organizatorką corocznych Festiwali Poloneza, wychowawczynią młodzieży, odznaczoną licznymi odznaczeniami państwa polskiego, m.in. medalem „Zasłużony dla kultury polskiej”, Jednocześnie jest szykanowana po roku 2005 przez władze polskie, które umieściły jej nazwisko na liście tzw „niewjezdnych” tj. osób, którym odmawia się wydania wizy do Polski, podając jako uzasadnienie, że są niebezpieczni dla obronności i bezpieczeństwa kraju, co w przypadku Pani L. Rewkowskiej brzmi jak wyjątkowo ponury, cyniczny żart. Zaskarżona do Naczelnego Sadu Administracyjnego decyzja Służby Granicznej i MSZ w tym względzie spotkała się z wyrokiem sądu uznającym bezprawność działań Służby Granicznej, a jednak pani Leonardzie nie przywrócono prawa do uzyskania wizy do Polski, a jednocześnie organizowane przez Nią Festiwale Poloneza wspierają w dalszym ciągu jedynie środki finansowe z budżetu Republiki Białoruś, tego rzekomego reżimu wg, określeń Franaka Wiaczorki i wbijanych z uporem w świadomość Polaków przez media i wielu prominentnych przedstawicieli władz oraz urzędników państwowych w Polsce .

    Te być może nieco przydługie, powyższe akapity poświęcone osobie Franaka Wiaczorki są jedynie wprowadzeniem w wydarzenia drugiego dnia Konferencji „Dni Białorusi”. W jego trakcie, pani Katarzyna Peszyńska-Drews podczas projekcji pierwszego z filmów przewidzianych w pokazie -”Lekcji białoruskiego”( z głównym bohaterem w osobie wspomnianego tu Franaka Wiaczorki) zażądała ode mnie płyty DVD z zapisem filmu „Polacy na Białorusi”, w celach „oceny” jego przydatności dla pokazu publicznego.

    Jako zdumiewające i niezwykle aroganckie należy określić działanie pani Sekretarz, która tym samym złamała nie tylko dobre praktyki konferencji naukowej, ale co ważniejsze samowolnie postawiła się w roli sądu i cenzora, łamiąc zasady Konstytucji RP, mówiącej w art. 54, że:

    1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

    2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.

    Pani Sekretarz w swojej szokującej jak na jej wiek aroganckiej bezmyślności zażądała następnie ode mnie, jako przecież zaproszonego gościa i uczestnika Konferencji, wstrzymania się od zabierania głosu w dyskusji, a po mojej odmowie, wezwała pracownika ochrony w celu spowodowania usunięcia mnie z sali konferencyjnej. Następnym krokiem zdeterminowanej aktywistki było przerwanie toczącej się dyskusji i arbitralne ogłoszenia zakończenia Konferencji w trakcie jej trwania, bez wyczerpania programu.

    Tym samym podczas Konferencji, której głównym, a priori, przekazem miało być, iż na terenie Białorusi codzienną praktyka jest łamanie demokracji i nie przestrzeganie praw człowieka – za sprawą pani Sekretarz Katarzyny Peszyńskiej-Drews i widocznego, sekundującego jej grona ( m.in. współcenzorów filmu „Polacy na Białorusi”) aktywistów studenckich kół naukowych – doszło nie tylko do kompromitacji idei konferencji naukowej, ale także do rażących naruszeń Konstytucji RP oraz praw człowieka i obywatela.

    Zważywszy na miejsce wydarzeń i formułę konferencji naukowej pozwalam sobie zadać pytanie Szanownym Panom Profesorom: jaki etos naukowy, obywatelski, wychowawczy obowiązuje aktualnie na Uniwersytecie Łódzkim? jakie są ramy dyskursu publicznego i naukowego na Uniwersytecie Łódzkim? jaki jest cel wychowania i kształcenia polskiej młodzieży studenckiej? Jakie jest kryterium i sposób rozliczania publicznych i budżetowych środków przeznaczonych na finansowanie działalności naukowo-dydaktycznej na Uniwersytecie Łódzkim?

    Powyższe pytania stawiam jako uczestnik i gość Konferencji „Dni Białorusi”, i jako doktor nauk ekonomicznych Uniwersytetu Łódzkiego

    Z wyrazami szacunku i troski o stan życia naukowego i kształcenia młodzieży na Uniwersytecie Łódzkim

    dr Paweł Ziemiński

    Członek Stowarzyszenia Promocji Polski i Jej Stolicy

    z siedzibą w Warszawie

    Prezes Zarządu Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

    z siedzibą w Warszawie

    Adres do korespondencji: Stowarzyszenie Wierni Polsce Suwerennej

    00-702 Warszawa, ul. Ogólna 7/15

    Łódź-Warszawa, dnia 12 grudnia 2012 r.

    Polubienie

  2. Technika pieniądz dupa

    Patrzę na to zdjęcie i patrzę na tych dwóch cwaniaczków i coś mi tu brakuje nagle eureka brakuje Boluśia i Bieleckiego .
    Co tych cwaniaczków łączy ?
    Głównie to że spasieni z dobrobytu jak pierwszej klasy wieprzki . Nawet już trudno garnitur dobrać takie mają bandziochy i tłuste dupeczki ha ha ha .

    Oj przydałaby się im jaglana kasza w pierdlu . Na zdrowie by im to wyszło na pewno .
    Prawda to jak pisał pan Cezary że Szechter leży w klinice w Szwajcarii i wszystkie wywiady świata szukają mu pewien narząd do przeszczepu .
    INFO blog Cezarego .

    Polubienie

    • mleko z nosa

      Zdehij Michnik teraz li wczoraj.

      Polubienie

      • Technika pieniądz dupa

        Kolego mleko z nosa .Na śmierć Szechtera nawet nie licz .W końcu znajdą mu to płucko przeszczepią i chłopina dożyje jeszcze do 90 bo oni taki wiek bez problemu osiągają .
        Gdybyś to ty zachorował bądż moja osoba pewnie byśmy zdechli ale nie Szechter .
        Swoją drogą zastanawia mnie czemu taki gieroj bohater narodowy co tyle lat przesiedział w pierdlu żeby potem ze swoimi prześladowcami pić wódkę mając uzębienie starego dziada ( w Magdalence był jeszcze młody chłop a jak się uśmiechał to zęby a feee tfuuu ) ale temu też winny PRL .
        Teraz Szechter pewnie zrobił sobie nowiutkie ząbki jak Schetyna .
        Do rzeczy jednak .
        Czemu Szechtera nie leczą w Polsce? .
        Przecież Tadzio Dylak u siebie na forum pisał wielokrotnie że gdy był w szpitalu PISlandu taką miał cudną opiekę pięknych młodych pielęgniarek .Jedzonko pychota między innymi schabowe , mielone z kartofelkami i surówką , frytki , bigos , sos z mięsem , tatar, pierogi ruskie , goloneczka mniam mniam Dylakowi smakowało i pielęgniarki młode piękne młode tak mu robiły zastrzyk w dupę aby nie bolało jak Dylak pisał .
        Brakowało tylko Dylakowi dobrego piwa w szpitalu ale to już byłoby przegięcie ha ha ha .
        To czemu Szechter nie leczy się w PISlandzie? .
        Ogólnie wiadomo że Szechter palił jak smok . W programie na TV Histeria gdzie wyśmiewał i komentował rządy PRL palił głównie fajkę non – stop .
        Może dobra zmiana orzekła że Szechter jest sam sobie winny choroby i nie będą z tego powodu sponsorować jego leczenia .
        ha ha ha .

        Polubienie

  3. paziem

    Uniwersytet Łódzki – „Dni Białorusi” lub żydo-reżim RP indoktrynuje na polskich uczelniach
    Napisano 5 lat temu

    Po obejrzeniu filmu „Lekcja białoruskiego” i po trzech wypowiedziach z sali młoda syjonistka,K.Peszyńska-Drews przerwała dyskusję i zakończyła konferencję „Dni Białorusi”.

    W dniach 5-6.12.2012 Uniwersytet Łódzki zorganizował konferencję i pokaz filmów pn.: „Dni Białorusi”. Organizatorzy nie ukrywali rzeczywistego celu konferencji i otwarcie głosili, że:
    „Dni Białorusi” mają upowszechnić informacje o reżimie Łukaszenki, przybliżyć postaci białoruskich opozycjonistów oraz zarysować sytuację międzynarodową Białorusi.

    Zatem, celem konferencji było zaprogramowanie myślenia młodzieży akademickiej w sposób zgodny z celami polityki światowego syjonizmu, którego żydo-reżim RP jest jednym z wielu przykładowych i przykładnych wykonawców.

    W pierwszym dniu konferencji wystąpił młody białoruski opozycjonista, Franak Viaczorka, od 2008r. współpracownik gadzinowej TvBielsat. Ten młody człowiek szkolony w Polsce i przygotowywany do roli białoruskiego dysydenta – wszystko oczywiście odbywa się za pieniądze polskiego podatnika – ma w przyszłości pełnić na Białorusi rolę podobną do tej, jaką w Polsce odegrały (i nadal odgrywają) syjonistyczne elementy, różne Michniki, Kuronie, Geremki, Mazowieckie, Lityńskie, Smolary, Blumsztajny, Tuski, Buzki itp. antypolska, antynarodowa hałastra.
    Młody adept dysydenckiego rzemiosła, Franak Viaczorka musiał niestety polec w polemice z przedstawicielem Stowarzyszenia Promocji Polski i Jej Stolicy, prezesem Stowarzyszenia Wiernych Polsce Suwerennej, Pawłem Ziemińskim, dr nauk ekonomicznych UŁ i byłym wykładowcą na UŁ, uczelni organizującej „Dni Białorusi”. Ku utrapieniu promotorów i organizatorów imprezy młodzieniec ów nie był w stanie zmierzyć się z argumentem na temat finansowania wywrotowej działalności na Białorusi przez żydo-reżim RP i różnego rodzaju syjonistyczne agendy i fundacje z RP oraz z UE, które realizują politykę podboju i podporządkowywania sobie państw i społeczeństw, nie tylko Europy, pod płaszczykiem szerzenia swobód i wolności obywatelskich.
    Na szczęście młodzi ludzie już coraz częściej orientują się, że te wolności dotyczą głównie wyzwolenia od własności i od pracy – bo tej ostatniej po prostu nie znajdą w obywatelskiej demokracji, czyli w systemach żydowskiego kapitalizmu, który swoją syjonistyczną mordą straszy na zachód od Białorusi. Przez ostatnie 23 lata zdążył już uczynić z Polski najbiedniejszy kraj Europy, chociaż żydostwu w Polsce żyje się coraz lepiej. W tym samym czasie na Białorusi miał miejsce proces całkowicie odwrotny. Białoruś z biednej poradzieckiej republiki stała się państwem, w którym społeczeństwo żyje dostatnio i ma zapewnione bezpieczeństwo socjalne. Dlatego białoruskie władze i zdecydowana większość białoruskiego społeczeństwa mówią NIEżydowskiemu kapitalizmowi.

    Każdy reżim ma swoje tresowane małpy
    W drugim dniu konferencji miał odbyć się także pokaz zrealizowanego przez Stowarzyszenie WPS filmu „Polacy na Białorusi”, miał być wyświetlany jako ostatni. Prezentacje rozpoczął film „Lekcja białoruskiego”, który zrealizowały TVP oraz Studio Filmowe Everest przy wsparciu Min. Kultury RP, Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (czyli za pieniądze polskich podatników), fundacji nie wymienionych z nazwy oraz środków z UE.
    W trakcie prezentacji filmu „Lekcja białoruskiego”, prowadząca konferencję, studentka UŁ,Katarzyna Peszyńska-Drews, poprosiła o nasz film celem powtórnego przejrzenia przez organizatorów imprezy i bez najmniejszych obiekcji przedstawiła prezesowi WPS ultimatum:wyświetlą nasz film, ale pod warunkiem, że dr Paweł Ziemiński nie będzie zabierał głosu w dyskusji!!! Bezczelność młodej osóbki może zaskakiwać, ale takie działania organizatorów imprezy już nas nie dziwią. W końcu dr Paweł Ziemiński obnażył i zdemolował indoktrynacyjny mechanizm konferencji, który rozsypał się jak domek z kart – syjoniści nie mają żadnych argumentów dla inspirowania wywrotowych akcji na Białorusi.
    Bezczelne ultimatum zostało odrzucone przez dr Pawła Ziemińskiego, bo przecież charakter imprezy, a zwłaszcza mury wyższej i państwowej – czyli naszej publicznej – uczelni zobowiązują do umożliwienia swobodnej wymiany poglądów. Walcząca w obronie syjonistycznej indoktrynacji i kłamstw jak lwica, młoda syjonistka sprowadziła ochroniarza, który miał usunąć dr Pawła Ziemińskiego z sali. Jednak ochroniarz w obawie przed naruszeniem prawa poprzestał na słownej propozycji opuszczenia sali przez prezesa WPS.
    Całe zajście odbywało się w trakcie projekcji filmu „Lekcja białoruskiego”, który był znakomitą ilustracją i punktem odniesienia do tegoż zajścia i do sytuacji politycznej w Polsce po 1989r., pod rządami kolejnych żydo-reżimów. Film pokazywał manifestacje w stolicy Białorusi w proteście przeciw „reżimowi” A.Łukaszenki. Obraz był dość statyczny, stał tłum i wykrzykiwał: nie chcemy Łukaszenki, chcemy wolności, i stała milicja.
    W „demokratycznej” Polsce podobne manifestacje mają nieco inny przebieg: tłum jest wielokrotnie większy, choć nie organizują go i nie finansują syjonistyczne fundacje i żydo-reżimy. Inne bywają także okrzyki: chcemy pracy i chleba, precz z „okrągłostołową” republiką. Policja nie tylko bije pałami kobiety i dzieci, ale strzela do tłumu, do kobiet i do dzieci także – na razie gumowymi pociskami, jak w czasie Marszu Niepodległości 2012 w Warszawie.
    Protestująca na Białorusi młodzież głosiła także hasło „wolności wypowiedzi”. Ciekawe, ilu z protestujących na Białorusi zdaje sobie sprawę, jak wygląda wolność wypowiedzi w żydo-reżimach na zachód od Białorusi?
    Po obejrzeniu filmu „Lekcja białoruskiego” i po trzech wypowiedziach z sali młoda syjonistka,K.Peszyńska-Drews przerwała dyskusję i zakończyła konferencję „Dni Białorusi”.

    Studenci UŁ dostali znakomitą lekcję na temat „reżimu” na Białorusi i „demokracji” w Polsce. Nasz film „Polacy na Białorusi”, obnażający prawdziwy stosunek żydo-reżimów RP do Polaków na Białorusi i do sąsiedniego słowiańskiego państwa, otrzymał znakomitą reklamę od samych syjonistów. Opuszczający konferencję studenci pytali, gdzie można obejrzeć nasz film?

    Polecamy:
    Film „Polacy na Białorusi”
    http://narodowiec.com/www/index.php?option=com_content&view=article&id=68&Itemid=33
    Film „Druga Japonia”
    http://narodowiec.com/www/index.php?Itemid=37&id=79&option=com_content&view=article

    Dariusz Kosiur

    za: http://wiernipolsce.wordpress.com/2012/12/07/uniwersytet-lodzki-dni-bialorusi-lub-zydo-rezim-rp-indoktrynuje-na-polskich-uczelniach/

    Napisane przez: stanislav

    narodowiec, realista, wielopokoleniowy lodzianin, demaskator antypolskiej obludy

    Polubienie

  4. paziem

    Wymieniona strona istnieje, ale WPS nie ma z nią nic wspólnego od wiosny 2014 roku. Teraz jest dostępna jako strona administrowana przez Tadeusza Dylaka, który próbował wiosna 2014 roku ustawić nas w roli krytyków Putina i w roli psa gończego żydostwa banderowskiego.
    Wcześniejsza publicystyka Darka Kosiura i moja jest dostępna ciągle w archiwum na wyżej podanej stronie, a na http://www.wiernipolsce1.wordpress.com od wiosny 2014 roku obecne sąmateriały, które z p. Dylakiem nie mają nic wspólnego.
    Ów zaś jak widzę ostatnio ( chcąc zachować anonimowośc) rozpoczął oderwaną od realiów akcję ” wskrzeszenia polskiego przemysłu samochodowego i koncernów przemysłowych jako spółek skarbu państwa pod auspicjami PiS” .
    Trzeba przyznać, że p. Dylak ma emeryckie poczucie humoru widząc w aparatczykach PiSu – współlikwidatorach polskiego przemysłu i gospodarki w ogóle ( bo PiS to jedna z tych zakłamanych partii, współwinna i w przyszłości w jednym gronie do ukarania za dewastację Polski, razem z Unią Wolności, KLD, znakomitą większością ZChN, AWS, częścią PSL i SLD, PO i pomniejszym pomagdalankowym planktonem żydowsko-liberalnym i „przykościelno- katolicko-narodow0-patriotycznym”) sanatorów polskiej gospodarki. Toż to brak elementarnego rozeznania w systemie wartości i priorytetach tego zakłamanego tałatajstwa miniącego się o zgrozo Prawem i Sprawiedliwością.

    Polubienie

    • paziem

      Tak na marginesie dla rozrywki, to jak słucham tej kanalii Michnika ględzącego z zachwytem nad filmem ‚Niech żyje Białoruś” ( „Żywie Biełaruś”) wklejonym przez Darka Kosiura w jego tekście, to zastanawiam się – ile wychłeptał wódy ten syjonistyczny popapraniec, albo czy go za wcześnie nie obudzili po koshernej popojce ?! Gmina żydowska winna wystapić o zakaz publikacji tego materiału, gdyż to jaskrawy przejaw antysemityzmu i nienawiści Polaków do żydów… co nie przekłada się na nienawiść do koshernej wódki :)))

      Polubienie

      • Technika pieniądz dupa

        Dylak to jest internetowy pisowy Jaś Fasola . Nudzący się zusowy rencista czy emeryt piszący peany pochwalne na rzecz PIS a w między czasie lepiący swoje miski .
        Jeżeli ktoś go czyta pęknie ze smiechu bo to jest matoł do potęgi nie drugiej a trzeciej .
        Facet wkleja zdjęcia dzieci grających w siatkówkę czy idących na nowy rok szkolny do szkoły i pieje z zachwytu że dzieciom za PIS żyje się w Polsce cudownie . Kalksteina i Żydło nazywa patriotami i męzami stanu kochającymi swój kraj a PIS wybawieniem dla Polski .
        Wszystkich tych którzy krytykują PIS nazywa wrogami Polski i ludzmi którzy srają na Polskę i polskich patriotów .
        Nawet Głogoczowski który tam umieszczał swoje artykuły i świetnie pisał o kanaliach pisowych i Zmianie oraz Piskorskim na moje pytanie po co gąsienico pisujesz na tym syfie pisowym odpowiedział krótko ” a sam właściwie nie wiem . Z WPS mnie wyrzucili czy raczej jestem tam na cenzurowanym to tu coś napiszę . Jednak na WPS czasami przedrukowują moje teksty i nawet mnie chwalą ”
        Niestety Głogoczowskiego i Dylaka łączą raczej złe emocje co do Putina .
        Praktycznie nie ma dnia żeby Dylak nie wyśmiewał się z Putina nazywając go facetem bez jaj a z pipką . Wkleja dzień w dzień zdjęcia Putina z lubawiczerami i pieje że Putin żre pejsatkom z rąk i podciera im dupę .
        Kiedyś go zapytałem to jakim bohaterem jest twój kociarz który smarkał w chusteczkę podczas przesłuchań za PRL czy miał takie oryginalne teksty jak ” ale niech pan zapłaci za kawę i ciastko bo mama trzyma pieniądze ”
        W swoim stylu odpowiedział mi że kto przeciw PIS ten wróg Polski .
        W poniedziałek Dylak spuszczał się na swoim portalu z emocji bo jego Dulcynea mężyca stanu Żydło dostała jakąs nagrodę na forum ekonomicznym .
        Facet jest tak zakochany w PIS że gdyby przypadkowo podszedł do niego Kalkstein i Żydło i podali mu rękę spuścił by się z wrażenia z dziesięc razy .
        Tych jest głupotek które u siebie pisze nie ma co czytać bo jest to czysta propaganda i agitka na rzecz PISlandu który nazywa on swoją ojczyzną .
        Głównie tam wchodzę na jego portal aby porobić sobie z niego jaja i nic ponad to .
        Portalik Dylaka czyta w sumie 5 osób . Jeden stary kawaler pisowy który mu tam basuje plus jeden ozjaszowiec i to są czytelnicy tego emeryta pisowego zusowego ha ha ha .

        Jedno mnie tylko zastanawia a mianowicie czy to jest tzw zadanowiec szkolony na specjalnych kursach czy on wierzy faktycznie w te brednie które pisze bo jeżeli w nie wierzy to na jego miejscu zamówiłbym wizytę u dobrego psychiatry lub neurologa .
        Po badaniach rezonansem głowy u Dylaka pewnie by się okazało że mózg mu wyparował a znajduje się tam głównie pisowe gówno bo tak wynika z jego pisaniny która ma objawy szaleństwa .
        Do WPS też ma raczej krytyczny stosunek a raczej robi sobie jajca z WPS podobnie jak z Juliusa który umieszcza tam antypisowe teksty . Nie trudno się domysleć że wszyscy dla niego jesteśmy wrogami Polski włącznie z WPS bo opluwamy Kaczyńskiego i PIS
        Po jaką cholerę Julius tam pisze to nie wiem ale to nie moja sprawa bo ja piszę tam głównie aby z Dylaka robić sobie komedię bo jego durnota mnie wkurwia ale po co Julius umieszcza tam powazne teksty skoro pisowy emeryt je wyśmiewa .
        Tyle na temat tego Dylaka . Można dodać że facet bardziej wchodzi w dupę PIS niż nawet towarzystwo z Republiki czy Niezaleznej no i oczywiście Dylak się chwali że ma dobrych znajomych w rządzie w rangach wiceministrów .
        Oczywiście także chwali służbę zdrowia pisowską bo jak był w szpitalu to jedzonko było pyszne i bardzo się nim opiekowali . To już wiadomo dlaczego ha ha ha . Dylak w szpitalu był bardziej pieszczony niż Szechter w klinice w Szwajcarii .
        Na moja uwagę że PIS nic nie zrobił w kwestii stomatologa dla dzieci odpowiedział mi tak :
        „to niech dzieci leczą zęby na NFZ „.
        Odpowiedziałem mu . ” Ty zgredzie zobaczymy czy ty jak zachorujesz będziesz się na NFZ leczył .”.
        Szkoda czasu i na jego portal i taką pisową hydrę .
        Też już tam od paru dni do niego nie zaglądam i brawa dla Głogoczowskiego ze też olał ten portalik z czterema czytelnikami .
        Dylak to nie jest jełop do potegi drugiej a trzeciej .

        Polubienie

      • grzanek

        Czy TPD ma coś wspólnego z „wężem antyadminowym”? 🙂

        Polubienie

      • Technika pieniądz dupa

        Grzanek wąż gryzie tam Dylaka po Kalksteinowo – Szydłowo – pisiorowo tłustej ptasiomleczkowej dupie . grzanek u Dylaka nie pisz . Głogoczowski mądrze pisał o szambie PIS i przedstawiał prawdę o Zmianie . Ile można pisać poważnie do pisowego pajaca jak on jest niereformowalny . Od pięciu tygodni dr u Dylaka zamarł u siebie ciekawie pisze znaczy się żyje a Dylaka olał moczem . Dylak mnie dwa tygodnie temu roszmieszył bo napisał że Głogoczowski wróci tylko pewnie pracuje nad nowym tekstem .Niech sobie Dylak baja dalej .

        Polubienie

      • grzanek

        W takim razie, trzeba jakoś do Gąsienicy dotrzeć z apelem, aby umożliwił dodawanie komentarzy na swoim blogu (dotychczas wyłączone).
        PS. @TPD jedno trzeba przyznać: wąż ma talent do zabawnych nicków, a jego komentarze dodają blogowi p. Tadzia waloru kabaretowego 🙂 Może i są złośliwe (nie neguję, że prawdziwe), ale w zabawny sposób. Nie można się nie uśmiechnąć podczas ich lektury 😉 Dziwię się tylko, a w zasadzie to jestem pozytywnie zaskoczony, że nie cenzuruje twoich „krytycznych” (eufemizm) pod jego adresem wpisów.

        Polubienie

      • Technika pieniądz dupa

        Grzanek po to tam jestem aby robić z apologety pisowego Tadzia jajca . Właśnie ukazały się kolejne jego wpisy gdzie lize dupę PIS . Moja jajcarska odpowiedz już się ukazała .
        Tadzio wprowadził moderację w poniedziałek bo jak stwierdził moje antypolskie wpisy strasznie go wkurwiły ale po 24 godzinach zrezygnował i już nie moderuje .

        Polubienie

      • Technika pieniądz dupa

        Grzanek zawiadamiam cię że Głogoczowski wrócił po 6 tygodniach przerwy i może coś u Dylaka skrobnie także uderzaj do niego .
        Zauważyłem jednak że on tobie raczej niechętnie odpisuje . Czymś mu podpadłeś ?

        Polubienie

      • Technika pieniądz dupa

        Z drugiej strony trochę mu się nie dziwię no bo gdzie będzie pisał skoro jak sam twierdzi na WPS jest persona non grata no i chyba z Dylakiem osobiście się przyjażnią .

        Polubienie

      • grzanek

        @TPD – dzięki za cynk. Zobaczę co się tam odstawia. Z tym Gąsienicą to sam nie wiem, czasami wydaje mi się, że to jedynie przeoczenia (bo po którymś tam napomknięciu w końcu odpowiada), a czasem faktycznie wygląda to tak, jakbym był u niego na cenzurowanym. Nie mam pojęcia, ale nie będę drążył tematu. Parę razy chyba zwróciłem mu uwagę, gdy w swoich tekstach adresowanych do publiki międzynarodowej wklejał ‚moje’ znaleziska bez podawania autora. Może to go tak ubodło? Pan Marek ma już zresztą swoje lata, przeszedł poważną chorobę więc w zasadzie trudno mieć pretensje o tę, nieraz zdawałoby się – wybiórczą spostrzegawczość.

        Polubienie

  5. pytuś

    Mame Szechtera była pisarzem bajek histerycznych dla grzecznych polskich goim. Fałszywa wiedza z tego podręcznika, pokutuje w umysłach Polaków po dziś dzień. Historię Polski trzeba odkryć na nowo i ją opisać.

    Polubienie

    • grznaek

      Pytanie, czym kierowały się ówczesne „polskie władze”, pozwalając na to, by podręczniki (w tym akademickie) do historii Narodu Polskiego redagowali przedstawiciele mniejszości narodowej in genere, a zwłaszcza tej konkretnej, tak przecież znanej z wielkiego „afektu” do narodu tubylczego.

      Polubione przez 1 osoba

      • Technika pieniądz dupa

        Nie wiem grzanku czym ale fakty są takie że większość książek czy podręczników do historii i to nie historii najnowszej a np średniowiecza są autorami pejsatki i to oni nas Słowian uczą naszej historii .
        Podobnie włącz TV Histeria na dziesięciu komentujących i wchodzących w dupę Selmanowi dziewięciu to pejsatki .
        Kiedyś wklejałem tu film o Jagielle w roli głównej Holoubek .Film powstał w 88 roku i jest zapejszaczony na 99 % .

        Polubienie

      • grzanek

        Niestety TPD ma sporo racji.
        https://prawda2.info/viewtopic.php?p=264871#264871 (posty jeszcze z czasów, kiedy na p2 pisywał Szczypior/Metro).
        Może nie wszyscy czołowi dziejopisarze polscy byli/są Żydami, lecz jest faktem bezspornym, że lwia ich część była obcego pochodzenia (jak choćby ojciec nowoczesnej polskiej historiografii, Joachim Lelewel; do głowy przychodzi mi też nie tak dawno zmarły wybitny mediewista o egzotycznie brzmiącym nazwisku, Janusz Tazbir, który przeze mnie został zapamiętany głównie jako zapiekły apologeta teorii o fałszywości Protokołów Mędrców Syjonu). Nie mam zamiaru silić się w tym miejscu na jakąś dogłębną refleksję historiozoficzną, ale należałoby w tym miejscu zadać sobie pytanie – czy naród, którego historię piszą obcoplemieńcy, może być naprawdę niepodległy? Nie imputuję absolutnie złej woli każdemu pojedynczemu dziejopisowi, ale czy opisana sytuacja aby na pewno jest pożądaną? Mnie się wydaje, że tutaj zachodzi dość poważne ryzyko konfliktu interesów – łże-Polak może do swej na pozór wyważonej i obiektywnej narracji historycznej dyskretnie przemycić subtelne „memy”, które w długiej perspektywie mogą się okazać zgubne dla (zbiorowej świadomości [historycznej]) Narodu. Ot choćby mem bezalternatywnej rusofobii zaszczepiony już w dobie XIX-wieczny zrywów powstańczych.
        Nie tylko zresztą historiografię kształtują nam obcoplemieńcy, bo i język: chyba każdy otarł się o taki czy inny słownik Kopalińskiego. Chyba nikomu zdrowo myślącemu nie trzeba tłumaczyć potencjalnych skutków takiego stanu rzeczy, ale
        It was intended that when Newspeak had been adopted once and for all and Oldspeak forgotten, a heretical thought — that is, a thought diverging from the principles of Ingsoc — should be literally unthinkable, at least so far as thought is dependent on words.
        http://orwell.ru/library/novels/1984/english/en_app

        Polubienie

      • grzanek

        Chyba wstawiłem za dużo, bo mój komentarz oczekuje na moderację (a z tym to różnie bywało), więc spróbuję bez:

        Niestety TPD ma sporo racji.
        https://prawda2.info/viewtopic.php?p=264871#264871 (posty jeszcze z czasów, kiedy na p2 pisywał Szczypior/Metro).
        Może nie wszyscy czołowi dziejopisarze polscy byli/są Żydami, lecz jest faktem bezspornym, że lwia ich część była obcego pochodzenia (jak choćby ojciec nowoczesnej polskiej historiografii, Joachim Lelewel; do głowy przychodzi mi też nie tak dawno zmarły wybitny mediewista o egzotycznie brzmiącym nazwisku, Janusz Tazbir, który przeze mnie został zapamiętany głównie jako zapiekły apologeta teorii o fałszywości Protokołów Mędrców Syjonu). Nie mam zamiaru silić się w tym miejscu na jakąś dogłębną refleksję historiozoficzną, ale należałoby w tym miejscu zadać sobie pytanie – czy naród, którego historię piszą obcoplemieńcy, może być naprawdę niepodległy? Nie imputuję absolutnie złej woli każdemu pojedynczemu dziejopisowi, ale czy opisana sytuacja aby na pewno jest pożądaną? Mnie się wydaje, że tutaj zachodzi dość poważne ryzyko konfliktu interesów – łże-Polak może do swej na pozór wyważonej i obiektywnej narracji historycznej dyskretnie przemycić subtelne „memy”, które w długiej perspektywie mogą się okazać zgubne dla (zbiorowej świadomości [historycznej]) Narodu. Ot choćby mem bezalternatywnej rusofobii zaszczepiony już w dobie XIX-wieczny zrywów powstańczych.
        Nie tylko zresztą historiografię kształtują nam obcoplemieńcy, bo i język: chyba każdy otarł się o taki czy inny słownik Kopalińskiego. Chyba nikomu zdrowo myślącemu nie trzeba tłumaczyć potencjalnych skutków takiego stanu rzeczy, ale na wszelki wypadek posłużę się Orwellem:
        It was intended that when Newspeak had been adopted once and for all and Oldspeak forgotten, a heretical thought — that is, a thought diverging from the principles of Ingsoc — should be literally unthinkable, at least so far as thought is dependent on words.

        Polubienie

      • grzanek

        *za dużo linków

        Polubienie

      • @ Technika pieniądz dupa 8 września 2017 o 08:16

        Chodzi o film „Królewskie sny” w reżyserii Grzegorza Warchoła – nie popadajmy jednak w skrajności.
        Jest to film, którego historyczny przekaz należy ocenić pozytywnie. Pokazano np. w filmie negatywną rolę Kościoła (Kościół blokował przyjęcie czeskiej korony przez Jagiełłę – okres husyckiej rewolucji; Czesi wspomagali nas w walce z Zakonem).
        Tu dodam, że reżyser filmu (Polak) swoją aktywność rozpoczął po 1968r – podobnie jak B.Poręba, a więc po częściowym odsunięciu żydostwa także z polskiego filmu.
        Jeśli chodzi o G.Holoubka (pochodzenie żydowskie po ojcu – Żyd z Czech) był przyzwoitym Polakiem, podobnie jak jego ojciec.

        Polubienie

      • Technika pieniądz dupa

        Grzanek do Tazbira dodałbym Samsonowicza jako najbardziej uwielbianego histeryka Polin i nie tylko .

        Polubienie

      • grzanek

        @TPD – niby kto jest w tym linku wklejonym już na samym początku komentarza?:)

        Polubienie

  6. Technika pieniądz dupa

    Panie Dariuszu może trochę popadłem w skrajność ale wyjaśnię .Na temat Holoubka nie napisałem złego słowa więc może był porządnym żydkiem .
    Film jak napisałem jest z 88 roku a więc w czasie gdzie syjoniści jeszcze 100% władzy nie mają .Do pełnego sukcesu blisko ale to jeszcze nie triumfalizm .Kto wie jak by film wyglądał gdyby powstał np w 90 roku .
    Druga rzecz film oglądałem .Mamy w filmie wiele scen gdzie pejsatki krążą wokół Jagiełły jak smród po gaciach i jak widać Jagiełłę szanują i jest on bardzo z nimi zaprzyjażniony .
    Film musi pasić syjonistom skoro w parchatych mediach był w ciągu roku aż trzykrotnie powtarzany .
    Tyle w ramach uzupełnienia .

    Polubienie

    • Technika pieniądz dupa

      Tak czy siak oni się wszyscy razem trzymają . Ten na zdjęciu cwaniaczek to też patriota pewnie zależy dla kogo . To on grał zdaje się w antypolskim gównie a tu na filmiku wprost uwielbia Holoubka i wielokrotnie mówi że jest on dla niego wzorem niedoścignionym .

      Polubienie

      • Osobiście ceniłem Holoubka za kulturę i inteligencję, był także świetnym recytatorem, ale aktorem był słabym – grał cały czas jedną rolę, siebie samego.
        Ten młody Żydek, Stuhr, w przeciwieństwie do swego ojca, jest aktorskim zerem. Na scenie może prezentować tylko żółtodziobów, gdy wejdzie w wiek dojrzały to nie będzie dla niego żadnej roli. Ale zarówno syn i ojciec to element antypolski. Dziadek młodego był tzw. prokuratorem stalinowskim.

        Polubienie

      • Technika pieniądz dupa

        Dodając w kwestii Holoubka .Na teledysku Kazika widoczny jest chwilę jak liżę dupę Gierkowi ale to chyba dobrze zresztą tak jak oni wszyscy PRL lizali dupę aby po 89 roku robić laskę nowym panom.
        Przykładem np Tyszkiewicz tutaj zdaje się szabasgojka przyjmująca ordery od PRL a potem zarabiająca niebotyczne pieniądze w programach ogłupiających Polaków np taniec z gwiazdami .
        Coś mi tak świta czy aby Holoubek nie był senatorem po 89 roku ale nie chce mi się już tego sprawdzać .
        Jego żonka za to Zawadzka która wiele zawdzięcza PRL dziś żyje w luksusach i bryluje we wszystkich programach katolickich głosząc wszem i wobec jej miłość do żydowskiego pustynnego Boga .
        Patrz program niedziela po 12.00 pejsatkowy TVP 2
        Bu bu ha ha .
        To o czymś świadczy .

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s