Przegląd programów Naprawy Polski (2)

KoRReUs

Stanowisko uzgadniane

w kluczowych obszarach życia Polaków1

(stan uzgodnienia na styczeń 2018 roku, wersja startowa ”

Czym jest KoRReUs?

Konfederacja na Rzecz Reform Ustrojowych (KoRReUs) jest grupą ludzi myślących konstruktywnie, systemowo i propaństwowo o Polsce, ludzi pracujących nad konkretnymi rozwiązaniami ustrojowymi stanowiącymi ramy życia społeczno-polityczno-gospodarczego Polaków, ludzi czujących się gospodarzami odpowiedzialnymi za naszą Ojczyznę.
KoRReUs powstał z inicjatywy Józefa Kamyckiego i Aleksandra Kisila po serii konferencji poświęconych zagadnieniom Polski. Momentem zwrotnym była konferencja w Krajowej Radzie Spółdzielczej w październiku 2014 roku. Począwszy od wiosny 2015 roku odbyły się trzy „sejmiki” Konfederacji – w Jarosławiu i Warszawie – oraz kilka spotkań roboczych. Ich efektem było wypracowanie propozycji kluczowych reform ustrojowych, opublikowanych pod tytułem „stanowisko uzgadniane”

Stanowisko uzgadniane

w kluczowych obszarach życia Polaków1

(stan uzgodnienia na styczeń 2018 roku, wersja startowa )

 

Rodacy, Przyjaciele!

Jak zdążyliście zauważyć, nie jest to „stanowisko uzgodnione” a tylko „stanowisko uzgadniane”. To proces a nie projekt. Postaraj się zrozu­mieć całość, bo jest to przemyślana konstrukcja a nie zbiór luźnych po­stulatów. Pomyśl co by tu jeszcze ulepszyć, aby to opracowanie stało się sztandarem zjednoczeniowym Polaków. Wiedz – narodu świadomego pokonać nie sposób. Zostań konfederatem.

Konfederaci

Konfederacja na Rzecz Reform Ustrojowych (KoReUs) chce uzmysłowić Polakom, że formuła demokracji przedstawicielskiej oparta wyłącznie na „sile kartki wyborczej” wyczerpała już możliwości wyłaniania władzy z autentycznym mandatem społecznym. Mandat autentyczny zastąpiony został, bowiem, mandatem etatystycznym wspieranym władzą liderów partyjnych, mediów i pieniądza.

Polacy byli kiedyś twórcami nowoczesnego ustroju politycznego opartego o artykuły hen­rykowskie ipacta conventa(warunki uzgodnione). Zawetowali władzę absolutystycznego „po­mazańca bożego”, władzą „pierwszego pośród równych” (primus inter pares). Istotą tej poli­tycznej zmiany było:

  • Przeniesienie ośrodka ustalającego cele i programy działania z samo-dzierżawnego wład­cy na społeczność obywateli oraz
  • Rozdzielenie fazy demokratycznego ustalania celów od fazy 1-osobowego kierownictwa przy ich realizacji.

Jesteśmy przekonani, że trzeba i można nawiązać do historycznych rozwiązań ustrojo­wych:

  • Sejmy konwokacyjne, na których pracowano nad „warunkami uzgodnionymi”, byłyby zor­ganizowane w formie kampanii wyborczych,
  • Akt wyborczy przejąłby funkcję dawnego sejmu elekcyjnego,
  • Uchwalone prawo, na wzór artykułów henrykowskich, skutkowałoby – za niedotrzymanie „kontraktów wyborczych” – odsunięciem osób odpowiedzialnych od sprawowania powie­rzonej przez Naród funkcji.

Żyjemy w innych czasach niż szlacheckie. Proces tworzenia warunków uzgodnionych trzeba zorganizować inaczej. Artykulacją interesów społecznych winny zajmować się ugrupo­wania obywatelskie, stające do kampanii wyborczych z gotowymi ofertami projektów politycz­nych i gospodarczych, tj. projektami rozwiązań legislacyjnych (ustaw, uchwał), za które biorą odpowiedzialność i z realizacji których rozliczają się na podstawie zawartego z wyborcami prawnie wiążącego

KONTRAKTU WYBORCZEGO.

Kontrakt wyborczy jest nową jakością we współczesnej polityce. Umożliwia on wprowa­dzenie w życie procedury odwołania przez wyborców osoby wybranej w wyborach dowolnego szczebla, gdy ta osoba nie wywiąże się z kontraktu.

Polską racją stanu jestzbudowanie ustroju politycznego gwarantującego wyłanianie spójnej programowo i kadrowo ekipy z silnym mandatem społecznym, gotowej realizować pro­jekty dla dobra wspólnego i dla rozwoju Polski.

Bardzo ważna dla świata i Polski jest zmiana systemu monetarnego (w tym porzucenie systemu oprocentowanego pieniądza), który się zdegenerował i służy kreacji rzekomego dłu­gu, zaciskającego pętlę na narodach i rodzinach oraz zniewalającego ludzi. Odzyskanie suwe­renności nad emisją własnej waluty jest dziś najważniejszym elementem odzyskania suweren­ności politycznej i gospodarczej.

Jako Konfederaci  zgodnie uważamy, że:

  • przywrócenie podmiotowości politycznej wyborcom,
  • przywrócenie suwerenności monetarnej i gospodarczej państwu,
  • wdrożenie autentycznej demokracji ekonomicznej oraz partnerstwa pracy i kapitału

wymagają przeprowadzenia wielu  PILNYCH ZMIAN USTROJOWYCH, z których osiem przy­kładowych projektów reform przedstawiamy poniżej, służących jako założenia do rozwiązań ustawowych i jako merytoryczny załącznik do kontraktu wyborczego.

 

(Sygnatariusze instytucjonalni: …)

 

2. Reforma ustroju politycznego

a) Kontrakt wyborczy

(Ten punkt poparli: ………..)

Opowiadamy się za utrzymaniem systemu parlamentarno-gabinetowego. Naprawy sposobu uprawiania polityki upatrujemy w następujących rozwiązaniach:

  • Wprowadzenie solidarnej odpowiedzialności wszystkich posłów danego ugrupowania za głoszony i realizowany program wyborczy. Ponieważ kontrakt wyborczy swoje źródło ma wewnątrz ugrupowania politycznego w żadnym przypadku nie można utożsamiać go z „instrukcjami wyborców”. Jest zobowiązaniem publicznym w sensie art. 919 – 921 k.c. i podlega penalizacji.
  • Wprowadzenie obowiązku zgłoszenia w trakcie rejestracji komitetu wyborczego: pi­semnej wersj kontraktu wyborczego oraz składu gabinetu.
  • Kontrakt wyborczy powinien zawierać zestaw wszystkich działań ugrupowania przygo­towany zarówno na ewentualność zdobycia władzy i uformowania rządu jak i na wypa­dek pozostawania w opozycji.
  • Osoby zgłoszone do władzy wykonawczej nie mogłyby kandydować do władzy usta­wodawczej.
  • Wprowadzenie możliwości odwoływania, na drodze referendalnej lub sądowej, posłów, którzy sprzeniewierzyli się realizacji działań zawartych w kontrakcie wyborczym.
  • Ograniczenie możliwości sprawowania mandatu posła do jednej kadencji pod rząd.
  • Zastąpienie budżetowego finansowania partii politycznych subwencją obywatelską po­wstałą drogą odpisu równych kwot (np. 5 zł) na wybraną partię polityczną z deklaracji podatkowej.

Cel do osiągnięcia:

  • Poszerzenie zaplecza społecznego polityki i stymulacja procesu kształtowania się partii o rodowodzie programowym.
  • Oczyszczenie polityki z ludzi przypadkowych
  • Danie wyborcom szerszej podstawy do dokonania wyboru.
  • Doprowadzenie do sytuacji, w której akt wyborczy będzie wyłaniał spójne programowo i kadrowo oraz pod względem przywództwa – ekipy, zdolne wyłonić skuteczną władzę z autentycznym poparciem społecznym.
  • Rozdzielenie władzy ustawodawczej od wykonawczej.

b) Ordynacja wyborcza

(Ten punkt poparli:……………)

Opowiadamy się za:

  1. Zmniejszeniem okręgów wyborczych do Sejmu i zrównanie ich liczby z ilością okręgów do Senatu. W ten sposób praktycznie uzyskalibyśmy okręgi 4 – mandatowe.
  2. Wydłużeniem kampanii wyborczych do Sejmu i Senatu co najmniej do 6 miesięcy.
  3. Przeprowadzenie wyborów w dwóch turach: prawybory (z list ugrupowań ) a po trzech tygodniach wybory (ze wspólnej listy).

Cele do osiągnięcia:

  • Uporządkowanie politycznego bałaganu i wyłonienie autentycznych liderów.
  • Zmuszenie partii politycznych do walki programowej.

3. Reforma ustroju monetarnego – suwerenny pieniądz2

(Ten punkt poparli: ……….)

W życiu gospodarczym występują zjawiska monetarne, na które obywatele albo nie mają wpływu (inflacja) albo są wręcz pożądane (zwiększenie ilości transakcji do obsługi na skutek komercjalizacji gospodarki wyrażającej się we wzroście PKB). W obecnej architekturze monetarnej powoduje to ciągłe generowanie potrzeb pożyczkowych. Ciągle w gospodarce utrzymuje się „głód monetarny” szacowany na około 300 mld zł. Ten niedobór środków płatni­czych zaspakajany jest kreacją, przez banki centralne i banki komercyjne, pieniądza jako opro­centowanego długu. W ten sposób na polskie społeczeństwo i jego gospodarkę narzucony jest haracz przez system bankowy szacowany na około 130 mld zł rocznie. To trzeba zmienić.

Zasadniczą przesłanką nowej architektury monetarnej jest zrekompensowanie społe­czeństwu i jego gospodarce – właśnie:

  • spadku wartości nabywczej zgromadzonego pieniądza (agregatu monetarnego M3) powstałego na skutek inflacji oraz
  • wyrównanie niedoboru środków płatniczych na wykup wzrostu PKB.

W dobie pieniądza fiducjarnego (opartego o zaufanie) powinna to być podstawowa do­mena działalności państwa jako regulatora procesów wymiany dóbr.

Główne wyznaczniki pieniądza suwerennego to:

  • Nacjonalizujemy pieniądze a nie banki.
  • Przyjęcie ilościowej teorii pieniądza jako podstawowego instrumentu polityki pieniężnej i oparcie o algebraiczne formuły emisyjne wielkości emisji przyrostowej pieniądza su­werennego.
  • Wykorzystanie teorii systemów do podziału tej emisji przyrostowej na wzmacnianie sfery produkcji i konsumpcji w sposób zapewniający utrzymanie równowagi towarowo-pieniężnej i optymalnego uruchamiania wszystkich naszych zasobów materialnych i ludzkich celem osiągnięcia powszechnego dobrobytu.
  • Nacjonalizacja pieniądza wykreowanego na poczet długu i dotyczyłoby to kwoty około 300 mld zł. Banki komercyjne powinny przekazać go na rachunek pozabudżetowych dochodów skarbu państwa.
  • Dokapitalizowanie sfery produkcji powinno być oparte o prosty algorytm: każdy, zarów­no właściciel jak i pracownik, otrzymywałby dokapitalizowanie będące wynikiem po­działu kwoty emisji przez ilość pracowników spełniających warunki dokapitalizowania. Warunkiem natomiast byłoby istnienie w przedsiębiorstwie planu budowy własności pracowniczej. Takie rozproszenie emisji nie wymagałoby zmian w konstytucji.
  • Przy średnich parametrach inflacji i wzrostu PKB potrzeby emisyjne ocenia się na około 40 mld zł rocznie.

Pamiętajmy: rozproszenie emisji przez gospodarkę nie premiowałoby pracowników w budże­cie. Jednak to im właśnie państwo organizuje – czasem bardzo kosztowne – miejsca pracy z naszych podatków. Średnie zarobki w budżecie, dla biedniejszych regionów kraju, znacznie przewyższają płace w gospodarce i są uzyskiwane w warunkach nieporównywanie większego stresu. Rozproszenie emisji na dokapitalizowanie gospodarki wyrównywałoby tę ewidentną niesprawiedliwość.

Cele do osiągnięcia:

  • zmniejszenie społeczeństwu i jego gospodarce kosztów związanych z używaniem pie­niądza dłużnego na około 130 mld zł rocznie,
  • zmniejszenie wypłat dywidend od, wprowadzonego tu podstępnie, obcego kapitału w gospodarce szacowanych na około 90 mld zł rocznie,
  • odzyskanie bazy podatkowej przez zmniejszenie obszaru gospodarczego drenowane­go przez zagraniczne podmioty stosujące w relacjach ze swoimi polskimi firmami-cór­kami tzw. cen transferowych. Tu ponoszone straty szacuje się na około 80 mld zł rocz­nie.

4. Reforma ustroju gospodarczego – mobilizacja kapitału struktu­ralnego

a) Struktury sieciowe i integracja produktowa

(Ten punkt poparli:…… )

W polskiej przestrzeni gospodarczych brak jest zaplecza prawnego do funkcjonowania w sposób trwały i zorganizowany związków gospodarczych o strukturze sieciowej i integracji produktowej działających na bazie prawa o wielostronnych umowach wspólnie kontrolowa­nych.

Struktury sieciowe charakteryzują się tym, że nie powołują nowego bytu prawnego a do swojego działania korzystają ze zdolności prawnych zrzeszonych podmiotów. Integracja produktowa polega na zrzeszeniu się wszystkich interesariuszy aktywnych od pomysłu na nowy produkt aż do sprzedaży go klientowi końcowemu. Wspólna kontrola polega na wspólnej kontroli technicznego kosztu wytworzenia i proporcjonalne do niego określenie udziałów w ce­nie sprzedaży produktu końcowego. Cenę produktu wyznacza rynek a umowa spisana na procentowe udziały zapewnia wszystkim jednakowe korzyści z działalności. Podmiot dokonujący sprzedaży pełni rolę podmiotu rozrachunkowego dla wszystkich wspólników. Ewidencja zdarzeń gospodarczych odbywa się na zasadzie „odwróconego łańcucha dostaw”

Podstawą funkcjonowania wielostronnych umów wspólnie kontrolowanych są umowy wspólnego działania. Warunki zaistnienia wspólnej kontroli oraz zasady ewidencji księgowej i sprawozdawczości wyznacza Międzynarodowy Standard Sprawozdawczości Finansowej nr 11 –wspólne ustalenia umowne.

Ramy działalności w sposób trwały i zorganizowany wspólnicy ustalają w umowie ra­mowej, która określa sposób zawiązywania, prowadzenia i rozliczania umów wspólnych dzia­łań i umów wspólnych przedsięwzięć.

Cele do osiągnięcia:

  • Poprawienie warunków emocjonalnych do współdziałania przedsiębiorców poprzez wprowadzenie przejrzystości działań biznesowych, obniżenie progu inicjatywy gospo­darczej, równomierne rozłożenie ryzyka biznesowego i korzyści ekonomicznych z po­większenia skali działań (mobilizacja kapitału strukturalnego).
  • Stworzenie warunków do kształtowania się nowoczesnej, sprzyjającej podejmowaniu ryzyka biznesowego gospodarki samo-koordynującej się.
  • Wytworzenie silnych więzi społecznych o charakterze formalnym i nieformalnym.

 

b) Spółka właścicielsko-pracownicza – deproletaryzacja3

(Ten punkt poparli: ……….)

Uznajemy, że mentalność najmity – bez względu na to czy dotyczy prostego robotnika czy ministra) – jest głównym wrogiem naszej gospodarki, naszego patriotyzmu, naszego pań­stwa. Zadaniem władzy powinno być zatem kształtowanie ustroju gospodarczego w taki spo­sób aby zainicjować proces mentalnej deproletaryzacji. Ten cel może być osiągnięty poprzez stworzenie warunków prawnych umożliwiających efektywne objęcie pracowników partycypacją polityczna i ekonomiczną w przedsiębiorstwach. Uważamy, że nie można tego uczynić w obec­nym stanie prawnym, w którym zarówno formy własności jak i formy sprawowania zarządu przystosowane są do konfliktowego modelu stosunków przemysłowych. Zatem kodeks spółek handlowych powinien być uzupełniony o regulacje dla spółki właścicielsko-pracowniczej wła­ściwej dla partnerskiego modelu stosunków przemysłowych w której:

  1. Współistniałyby dwa filary własnościowe a to: kapitał założycielski podporządkowany funkcjom wyższego zarządu oraz pracowniczy majątek produkcyjny podporządkowany funkcjom motywacyjnym dla załogi.
  2. Pracowniczy majątek produkcyjny powstawałby (tylko i wyłącznie) droga kapitalizacji na imiennych kontach pracowniczych przyrostu aktywów przedsiębiorstwa finansowa­nych z zysku lub w ciężar kosztów operacyjnych. Przyjmuje się, że byłby on niezby­walny przez cały okres pracy pracownika (po zmianie pracy jego kapitał „idzie za pra­cownikiem”), jednak z prawem cesji majątkowej.
  3. Organ zarządzający powinien zabezpieczać osiąganie konsensusu pomiędzy interesa­mi wspólników założycieli a pracownikami.
  4. Dla przełamania egoizmu społecznego, przedsiębiorstwa, które zdecydowałyby się działać zgodnie z zasadami spółek właścicielsko-pracowniczych powinny uzyskać wsparcie kapitałowe na inwestycje z części emisji pieniądza suwerennego.

Cele do osiągnięcia:

  • Zapobieganie takim chorobom pracy jak frustracja, agresja, alienacja, sublimacja.
  • Wyeliminowanie konfliktu interesów kapitału i pracy, ocieplenie wizerunku polskiego przedsiębiorcy, skłonienie załóg do ścisłego integrowania się z przedsiębiorstwami.
  • Doprowadzenie do sytuacji, w których przedsiębiorstwa będą reagowały na potrzeby rynku całym swym organizmem a nie tylko przy pomocy swych wyspecjalizowanych służb (przedsiębiorstwa strukturalnie innowacyjne).

5. Rolnictwo – ekosystemy rolno-przetwórczo-handlowe

(Ten punkt poparli: ……)

Rolnictwo powinno być wyłączone z obszaru działania sił rynkowych jako jeden z naj­ważniejszych obszarów o charakterze strategicznym. Jest to obszar o długich cyklach produk­cyjnych i inwestycyjnych, dlatego stabilność reguł gospodarowania ma dla niego szczególne znaczenie. Rozwiązania należy upatrywać w rozwiązaniach prawnych umożliwiających po­wstawanie ekosystemów gospodarczych umożliwiających wypracowywanie wspólnych trajek­torii produktowych i rozwojowych pomiędzy rolnikami, przetwórcami i handlem na bazie prawo o wielostronnych umowach wspólnie kontrolowanych. Powinny one doprowadzić do postania nowoczesnej gospodarki samo-koordynującej się w oparciu o lokalne zasoby przyrodnicze i ludzkie. Takie rozwiązania istnieją i zostały one przedstawione w rozdziale  „Struktury siecio­we i integracja produktowa”.

6. Reforma systemu podatkowego

a) Podatek transferowy – odzyskanie bazy podatkowej

(Ten punkt poparli:……..)

Jeśli firma zagraniczna wykupuje polskie przedsiębiorstwo i włącza je do swojej struk­tury, to dotychczasowe transakcje dokumentowane opodatkowanymi fakturami VAT zostają za­mienione na nieopodatkowane transfery (praktycznie są to przesunięcia między-magazynowe poza polski obszar fiskalny). Podobnie sprawa wygląda, gdy obca korporacja inwestuje w Pol­sce i tu rozpoczyna swoją produkcję. Takie firmy-córki przekazują swoje wyroby lub usługi firm matek po technicznym koszcie wytworzenie bez obowiązku doliczania i opodatkowania docho­du.

Warto zaznaczyć, że ten proceder został zauważony przez obecny Rząd, który w tym celu powołał w Ministerstwie Finansów Departament Cen Transferowych i Wyceny. Zadaniem Konfederacji będzie szczegółowe śledzenie jego poczynań.

Postulowane rozwiązanie to:obciążenie zryczałtowanym podatkiem transferów transgranicz­nych pomiędzy firmami-córkami a firmami-matkami liczonym jako 5% technicznego kosztu wy­tworzenia. Metodą na uniknięcie tego podatku byłoby kształtowanie stosunków pomiędzy fir­mami-córkami i firmami-matkami na zasadach przewidzianych dla wielostronnych umów wspólnie kontrolowanych.

Cele do osiągnięcia.

  • Odzyskanie wpływów budżetowych szacowanych na około 40 mld zł rocznie od polskich filii przedsiębiorstw zagranicznych.
  • Zwiększenie konkurencyjności rynkowej polskich przedsiębiorców znoszących wszystkie obciążenia podatkowe

b) Podatek dochodowy – instrument uspołecznienia gospodarki

(Ten punkt poparli: ……)

Podatki o formule dochodowej (PiT pracowników, PiT przedsiębiorców, CiT ), które sta­nowią niespełna 25% wpływów budżetowych, powinny być podstawowym instrumentem uszla­chetniania społeczeństwa i jego gospodarki. Ze względu także na koszt jego ściągnięcia po­datek ten powinien być adresowany na wrażliwe społecznie obszary. Funkcje fiskalne powinny spoczywać głównie po stronie podatku VAT i Akcyzie jako prostsze do ściągnięcia i tańsze w sytuacji upowszechniania się transakcji dokonywanych drogą elektroniczna :

Dlatego proponujemy wprowadzenie następujących zmian w podatkach PIT i CIT:

  1. Zniesienie podatku liniowego PiT (19%) płaconego przez przedsiębiorców. Istnieje lepszy sposób na to, aby przy stosowaniu bardzo progresywnej skali podatkowej nie pozbawiać przedsiębiorców możliwości inwestowania i tworzenia miejsc pracy.
  2. Podniesienie kwoty wolnej od podatku do poziomu 2,5 płacy minimalnej. Mogłoby to być 60 000 zł rocznie. Nie istnieją racjonalne przesłanki opodatkowywania „pracującej nędzy” lub przedsiębiorców dla których własna firma jest marnym substytutem etatu.
  3. Włączenie do podstawy opodatkowania (zarówno pracowników jak i właścicieli) salda in­westycji odtworzeniowych finansowanych z kwot wliczanych w ciężar kosztów operacyj­nych oraz z zysku. Tu siedzi cała inteligencja rozwiązania, która nie pozbawia przedsię­biorców możliwości inwestycyjnej przy silnie progresywnej skali podatkowej.
  4. Wprowadzenie dodatkowego, ruchomego progu skali podatkowej na poziomie 7-12 krot­nej płacy minimalnej w zależności od wielkości przedsiębiorstwa (ilości pracowników dla których organizuje się pracę). Byłby to trzeci próg skali podatkowej o sukcesywnie zwięk­szanym oprocentowaniu od 50% do 90% o 10% rocznie.

Jest to „sprytne” rozwiązanie, które przedsiębiorcom (którzy zdecydowaliby się na wpro­wadzenie w swych przedsiębiorstwach planów własności pracowniczej) pozwalałoby przesu­nąć kwoty do opodatkowania do niskich poziomów skali podatkowej osiąganych przez pracow­ników. Stymulacją tego procesu powinno być dokapitalizowanie (zarówno kapitału statutowego jak i pracowniczego majątku produkcyjnego) kwotami z suwerennej emisji pieniądza.

Cele do osiągnięcia:

  • Przejęcie kontroli nad obszarami, w których poziom zarobków nie jest uzasadniony niczym innym jak tylko przynależnością do zmów korporacyjnych.
  • Obniżenie progu inicjatywy gospodarczej dla rozpoczynających działalność na własny ra­chunek.
  • Równomierne rozkładania się bogactwa wśród obywateli,
  • Nakłaniania przedsiębiorców do budowy planów własności pracowniczej,
  • Zapobieganie zorganizowanym atakom na polski system podatkowym czego przykładem jest tzw. „luksemburska optymalizacja podatkowa”, na której Polska traci ponad 20 mld zł wpływów podatkowych rocznie.

7. Reforma szkolnictwa – wychowujemy gospodarzy a nie najmi­tów

(Ten punkt poparli:……..)

Jest tak: uczelnie państwowe wychowują najmitów, uczelnie prywatne burżuazję komprador­ską. Tak dalej być nie może.

Polski system szkolny powinien wychowywać współgospodarzy zasilających zarówno spółki właścicielsko-pracownicze jak i związki gospodarcze bazujące na wielostronnych umo­wach wspólnie kontrolowanych.

Pracownik zatomizowany a na dodatek o mentalności najmity, bez względu na to jak ważną rolę pełni w społeczeństwie, jest i będzie największym zagrożeniem dla naszej gospodarki, naszej suwerenności i naszego patriotyzmu.

8. Reforma sądownictwa – wyroki w imieniu żyjącej osoby fizycz­nej

(Ten punkt poparli:………………)

Tragedią polskiego życia politycznego i gospodarczego jest powszechne występowa­nie osób prawnych tam, gdzie odpowiedzialność ponoszą osoby fizyczne. Powoduje to po­wszechne rozmycie odpowiedzialności i degrengoladę polskiego systemu prawnego. Reforma sądownictwa, powinna być początkiem procesu odchodzenia od „odpowiedzialności rozmytej”.

Wyroki w Polsce – tak naprawdę – zapadają w imieniu korporacji prawniczych. Nie dziwmy się, że jest tak jak jest, że sprawiedliwość – wielu przypadkach – jest kwestią ceny.

Zasadniczy postulat:

Wyroki ferowane przez polski wymiar sprawiedliwości powinny być wydawane w imieniu żyjącej osoby fizycznej mającej najwyższy autorytet w Państwie np. Prezydenta RP ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Przykład Wielkiej Brytanii niech będzie dla nas drogowskazem.

Stoimy na stanowisku, że nie może być dobrego wymiaru sprawiedliwości w państwie zdanym na konfliktogenne stosunki społeczne i porażone gangreną ideologii liberalnej. Kra­dzież nie może być dalej uważana za najbardziej racjonalną strategię gospodarczą. W takich rozwiązaniach jak wielostronne umowy wspólnie kontrolowane oraz partnerski model stosun­ków przemysłowych upatrujemy znacznej redukcji spraw egzekwowanych drogą sądową.

9. Reforma ustroju samorządowego – konsensus gospodarki i bu­dżetu

(Ten punkt poparli: ………)

Takie formy samorządu jak Izby Gospodarcze, Rolne, Rzemieślnicze mają znikomy wpływ na gospodarkę lokalną, gdyż usytuowane są poza strukturą władzy.

Zaczyna odżywać koncepcja powszechnego samorządu gospodarczego na szczeblu krajowym z jego ekspozyturami w terenie. Uważamy, że istnieje lepsze rozwiązanie polegające na wprowadzeniu dwu-ławowego organu samorządu terytorialnego z ławą budżetową i ławą gospodarczą. Kluczowe decyzje dotyczące życia gospodarczego powinny zapadać na zasa­dzie konsensusu pomiędzy tymi ławami.

Rozwiązanie takie będzie wymagało zmiany ordynacji wyborczej do organów samo­rządowych. Jednak ma tę podstawową zaletę że: samorząd gospodarczy funkcjonowałby w obrębie władzy a nie obok władzy.

Cel do osiągnięcia:

– Sprzyjanie powstawaniu lokalnych ekosystemów gospodarczych.

-Sprzyjanie zrównoważonemu rozwojowi ekonomicznemu regionów.

Dla pozostałych obszarów reform takich jak: bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, polityka zagraniczna, reforma służby zdrowia itd., propozycje stanowiska uzgadnionego zostaną przedstawione wkrótce. Okienko historii zwykle otwiera się na krótko. Musimy być przygotowani na wdrożenie tych wspólnych wypracowanych, reform gdy tylko pojawią się sprzyjające okoliczności.

Chcących pogłębić wiedzę w obszarach prezentowanych niniejszym dokumentem odsyłam do następującego opracowania:https://www.dropbox.com/s/xdqxgbi9820nbml/Filary%20pa%C5%84stwowo%C5%9Bci%20naszej%20R8B5.pdf?dl=0

 

Zespół redakcyjny: …………

 

1Konfederacja jest luźnym stowarzyszeniem osób fizycznych i prawnych uczestniczących w pracach nad wykreowaniem polskiego modelu społecznej gospodarki rynkowej. Niniejsze opracowanie jest wspólną własnością współautorów działających w ramach wielobiegunowej sieci współpracy organizacji dobra wspólnego.

2Patronem ideowym jest Jerzy Zdziechowski. Minister Skarbu w II Rzeczypospolitej. Współtwórca reformy monetarnej Grabskiego, twórca koncepcji monetyzacji parytetu gospodarczego.

3Inspiracją ideową jest spółka „Gazolina” S.A. założona w 1912 roku przez Mariana Wieleżyńskiego w Zagłębiu Borysławskim.

Reklamy

18 Komentarzy

Filed under Bez kategorii

18 responses to “Przegląd programów Naprawy Polski (2)

  1. Edward

    http://www.wicipolskie.org/?p=28570
    Powstal zydowski ruch na rzecz niepodleglego Kurdystanu!!!!!!!!!!!!!!

    Polubienie

  2. Metro

    Zapewne autorzy tego tekstu chcieli dobrze, ale są tam fragmenty tak naiwne, że aż nóż się w kieszeni otwiera, nawet jak go tam fizycznie nie ma.

    1. Kontrakt wyborczy

    Być może konieczne jest w wymarzonym kraju utrzymanie instytucji demokracji przedstawicielskiej. Niemniej demokracja przedstawicielska, to z zasady, ZŁY SYSTEM.

    Tam nie wybierają wyborcy, wyborcy tylko głosują po gruntownym ogłupieniu przez żydowskie media.

    Kontrakt wyborczy jako metoda naprawy niereformowalnego i złego systemu to infantylny i dziecinny pomysł. Od ponad dwustu lat jako metodę pisania programów i prowadzenia kampanii wyborczych stosuje się regułę: używać ogólniki i składać obietnice bez pokrycia.

    Kontrakt wyborczy ma temu zaradzić? Ten pomysł zgłaszał już Adolf Hitler, w Niemczech przez chwilę zadziałało tylko dlatego że Hitler dotrzymywał (niektórych) obietnic.

    Kontrakt wyborczy to iluzja. Jeśli po wyborach powstanie koalicja rządowa to żadna partia nie będzie musiała przestrzegać kontraktu z wyborcami zakładającego jej wyłączny wpływ na rządy. Rządy koalicyjne automatycznie unieważnią więc kontrakt. Poza tym kontrakty mogą odwoływać się do okoliczności zewnętrznych znajdujących się poza kontrolą rządu czy państwa. Dlatego nie będą obowiązywać jeśli okoliczności zewnętrzne się zmienią lub zwyczajnie na świecie zostaną nieprecyzyjnie opisane.

    Kontrakt wyborczy to niedojrzały pomysł, nic konstruktywnego nie wnosi. Moim zdaniem to jest pomysł na poziomie JOWów, które też mają uzdrowić niereformowalną demokrację przedstawicielską.

    Prawda jest taka, że demokracja przedstawicielska nie działa i nigdy nie działała.

    Nie będę tylko krytykował, to jest najłatwiejsze. Celem powinna być rekonstrukcja ustroju plemiennego. To z pewnością nie jest proste biorąc pod uwagę fakt, że został on kompletnie zniszczony na naszych ziemiach w wyniku dominacji chrześcijaństwa. To jednak ustrój plemienny ciągle jest stosowany na świecie i ciągle z sukcesem. Powinien on funkcjonować najpewniej w ramach samodzierżawia.

    Uważam demokrację przedstawicielską za kompletnie skompromitowany ustrój, ani JOWy ani kontrakt wyborczy nie jest w stanie jej uzdrowić. To iluzja. Należałoby dążyć do (re)konstrukcji ustroju plemiennego, najpewniej w ramach samodzierżawia. Choć ustrój plemienny, jak pokazały doświadczenia Trzeciej Rzeszy, może od biedy funkcjonować w ramach demokracji przedstawicielskiej (ale już nie-liberalnej).

    2. Kapitał strukturalny

    A co to jest? Ojciec William of Ockham zalecał w rozumowaniu opierać się na jak najniższym stopniu abstrakcji. Ludzki umysł fatalnie znosi rozumowanie abstrakcyjne. Na tyle, na ile rozumiem życie gospodarcze, to w większości przypadków można się obyć bez „kapitału strukturalnego” i operować na poziomie węgla, ziemniaków, lodówek, samochodów, mieszkań, itp.

    Nie mówię że pomysł jest głupi bo był ważny i zastosowany z sukcesem w paru miejscach, słyszałem o Tajwanie czy Japonii. Ale to również był element ustroju plemiennego, który Chińczycy czy Japończycy ciągle z sukcesem stosują.

    3. Deproletaryzacja

    Rozumiem szlachetne intencje, ale jest w tym dużo pułapki. Ten pomysł był realizowany w PRL i wiele stamtąd możemy się nauczyć.

    Problem w tym, że współczesne technologie oferują niesamowite możliwości przy produkcji masowej na wielką skalę. Spółdzielnią może być sklep czy blok mieszkalny, ale huta czy stocznia, fabryka czołgów czy samochodów? Mamy tu ograniczenia fizyczne. Powinniśmy raczej skupić się na daniu godności proletariuszom, jak to było robione w Niemczech czy w Związku Radzieckim.

    4. Edukacja

    To jest kwestia o fundamentalnym znaczeniu, o rzędy wielkości ważniejsza od poruszanych również podatków. Wszystkie nauki białego człowieka zostały skorumpowane i zniszczone, wiele rzeczy (medycyna, socjologia) należałoby zaczynać od początku. To raczej nauka. Zdegenerowana edukacja jest używana do korumpowania społeczeństw. Naród powinien być zdolny do kontrolowania swojej nauki, edukacji, mass-mediów i przemysłu kulturalnego.

    5. Sądownictwo

    Docelowo pewnie należałoby dążyć do dejudaizacji wymiaru niesprawiedliwości. Pomysł z wydawaniem wyroków w imieniu osoby to dobry ślad. Sprecyzowałbym go. Nie chodzi wcale o królową-wampirzycę. Chodzi o Führerprinzip, zasadę wodzowstwa. To wódz plemienia, w niemieckiej interpretacji Führer, jest odpowiedzialny za całokształt funkcjonowania państwa, w tym za funkcjonowanie aparatu niesprawiedliwości. W sumie ten sam ustrój budował Edward Gierek, Muamar Kadafi czy koreańscy Kimowie, wiele nowego nie da się wymyślić.

    Polubienie

  3. Metro

    Fragmenty Protokołów:

    Protokół I § 14. Abecadło polityczne
    Jedynie osobnik, przygotowany od dzieciństwa do samowładztwa, zdolny jest pojąć wyrazy, zbudowane z liter politycznych.
    § 15. Waśnie partyjne
    Naród pozostawiony samemu sobie, czyli parweniuszom z własnego społeczeństwa, sam siebie doprowadza do ruiny wskutek waśni partyjnych, wywołanych przez ubieganie się o władzę i godności oraz wskutek wypływających z tego zaburzeń. Czyż możliwe jest, by masy ludowe spokojnie, bez zawiści, rozważyły i załatwiły sprawy kraju, których nie wolno łączyć z widokami osobistymi? Jest to nie do pomyślenia, bowiem plan rozbity na tyle części, ile głów liczy tłum, przestaje być całością i wskutek tego staje się niezrozumiały i niewykonalny.

    § 16. Samowładztwo – najwłaściwszą formą rządu
    Tylko w umyśle samowładcy mogą wytworzyć się plany rozległe i jasne w kolejności regulującej cały mechanizm maszyny państwowej. Z powyższego wywnioskować należy, że celowe w sensie dobra kraju rządy, winny być skoncentrowane w ręku jednej osoby odpowiedzialnej. Bez despotyzmu bezwzględnego nie może istnieć cywilizacja, wprowadzona nie przez masy lecz przez ich kierownika, ktokolwiek byłby nim. Tłum, to barbarzyńca, ujawniający przy każdej sposobności swe barbarzyństwo. Skoro tylko tłum zdobędzie wolność, przemienia się ona wkrótce w anarchię, która w istocie swej jest stopniem najwyższym barbarzyństwa.

    Protokół V § 2 Drogi wiodące mędrców syjonu do władzy
    W nowych czasach, kiedy ludy uważały panujących za przejaw woli Boskiej, wówczas ulegały bez szemrania samowładztwu królów, lecz począwszy od chwili, kiedy podsunęliśmy ludom myśl o prawach własnych, zaczęły one uważać panujących za zwykłych śmiertelników. Cechy uświęcania przez wybór Boski znikły z czoła królów w oczach ludów, kiedy zaś pozbawiliśmy je wiary w Boga, wówczas władza wyrzuconą była na ulicę wraz z własnością publiczną i zagarnięta przez nas.

    Prócz tego talent rządzenia masami i osobami przy pomocy zręcznie dobranej teorii i frazeologii, przepisów o współżyciu i wszelkich innych podstępów, o których goje nie mają pojęcia – należy do celów specyficznych naszej mądrości administracyjnej, wykształconej na analizie, na takich subtelnościach rozumowania, w dziedzinie których nie mamy konkurentów tak samo, jak nie mamy ich w sferze solidarności i układania planów politycznych. Jedynie ich jezuici mogliby pod tym względem równać się z nami lecz potrafiliśmy ich zdyskredytować w oczach tłumu bezmyślnego, jako organizację jawną, pozostając sami w ukryciu z naszą organizacją tajną. Zresztą, czyż to dla świata nie jest obojętne, kto będzie jego władcą i głową kościoła katolickiego – czy nasz despota z krwi syjońskiej? Dla nas, jako narodu wybranego, sprawa ta bynajmniej nie jest obojętna.

    Protokół X § 8. Trucizna liberalizmu
    Kiedy wprowadziliśmy do organizmu państwowego truciznę liberalizmu, cała jego kompleksja polityczna uległa zmianie: państwa zapadły na chorobę śmiertelną – na zakażenia krwi. Nie pozostaje nic, jak oczekiwać końca ich agonii.

    § 9. Konstytucja jako szkoła waśni partyjnych
    Z liberalizmu zrodziły się państwa konstytucyjne, które zastąpiły zbawcze dla gojów samowładztwo, konstytucja zaś, jak dobrze wiecie, nie jest niczym innym, jak tylko szkołą waśni, nieładu, sporów, niezgody, czczej agitacji partyjnej, tendencji partyjnej – słowem są to szkoły wszystkiego, co pozbawia indywidualności działalność państwową. Trybuna parlamentarna, nie mniej niż prasa, skazała panujących na bezczynność i bezsilność, a wskutek tego uczyniła ich niepotrzebnymi, zbytecznymi, co było powodem obalenia tronów w wielu państwach.

    § 17. Chwila proklamowania króla wszechświata
    Uznanie naszego samowładcy może nastąpić również przed zniesieniem konstytucji. Chwila ta nastanie wówczas, kiedy narody, zmęczone rozprzężeniem w państwach i bankructwami władców, zorganizowanymi przez nas, zawołają: ,,zabierzcie ich, a dajcie nam natomiast jednego władcę wszechświatowego, który by zjednoczył nas i zniósł przyczyny waśni, a mianowicie: granice narodowościowe, wyznaniowe, wyrachowania państwowe, który by dał nam spokojność i pokój, niemożliwe do osiągnięcia przy obecnych władcach i przedstawicielach”.

    Protokół XV § 3. Mistyczność władzy
    W stowarzyszeniach gojów, gdzie zasialiśmy ziarna nieładu i ciągłych protestów, można przywrócić porządek tylko przy użyciu środków bezwzględnych, dowodzących istnienia niezłomnej władzy. Nie warto zwracać uwagi na ofiary, składane na ołtarzu pomyślności przyszłej. Na osiągnięciu pomyślności, chociażby kosztem ofiar, polega obowiązek władzy, świadomej że istnienie jej polega nie na przywilejach, lecz na obowiązkach.

    Głównym czynnikiem niewzruszalności władzy jest utrwalenie nimbu potęgi, który można zdobyć jedynie przez wspaniałą nieomylność władzy, która posiadałaby nietykalność, wypływającą z przyczyn mistycznych – z wyboru Boskiego. Takim było właśnie do ostatnich czasów samowładztwo rosyjskie, jedyny poza papiestwem, poważny wróg nasz.

    ______________________

    Protokoły mówią wyraźnie że idea demokracji liberalnej to pomysł żydowski upowszechniony w celu zniszczenia państw, które ten ustrój zastosują. Protokoły jako docelowy ustrój przewidują samowładztwo ichniego mesjasza, Antychrysta z mitologii chrześcijańskiej. Jednocześnie z uznaniem w Protokołach wspomniane jest papiestwo czy rosyjskie samodzierżawie, które odwoływały się do metafizycznego uzasadnienia swojego panowania. Władza pochodzi od boga (bogów), tylko taka władza zasługuje na szacunek.

    Metafizyczne uzasadnienie władzy to idea zapomniana, a chyba mająca kluczowe znaczenie. Stosują ją żydzi w swojej walce o dominację nad światem. Powinniśmy również do niej powrócić.

    Organizacja plemienna została w Polsce zniszczona przez Kościół katolicki. Nie ma czego odbudowywać. Nie mówię żeby uczyć się od żydów, ale spokojnie można studiować ustrój Libii za Muamara Kadafiego, organizację społeczną Chińczyków czy Japończyków czy nawet Niemców. Edward Gierek miał zresztą własne doświadczenia.

    Polubienie

    • grzanek

      Możesz zapodać linka do jakiegoś porządnego wydania tego arcydzieła światowej literatury faktu? Ukłony

      Polubienie

      • grzanek

        Mam naturalnie na myśli wersję elektroniczną (e-booka/PDF).

        Polubienie

      • Metro

        Nie wiem o co chodzi.
        Nigdy nie miałem do czynienia z „arcydziełem światowej literatury faktu”.
        Zresztą nie wiem co to jest ebuk, niepokojąco kojarzy mi się z Pejsbukiem. Ebuk-Pejsbuk, brrr.
        Gdybym zauważył gdzieś Protokoły to na pewno bym ich nie czytał tylko natychmiast zgłosił ten fakt do Judenratu.

        Polubienie

  4. Metro

    Jeszcze dopełnię wypracowanko na temat tego nieszczęsnego „kontraktu politycznego”.

    Uczy się nas o ustrojach politycznych w kontekście zewnętrznej PROCEDURY wyboru władz. Stąd mamy demokrację przedstawicielską, dyktaturę, monarchię absolutną, itp. To jest klasyfikacja oparta o PROCEDURĘ, zresztą niesłychanie nieprecyzyjna i zawodna. Brytania czy Szwecja to zarówno demokracje jak i królestwa. Zarząd nad pieniądzem czy nad mass-mediami, kluczami do władzy we współczesnym kapitalizmie, w obydwu krajach sprawuje niewybieralna, tajna sitwa (oligarchia).

    W rzeczywistości formalne aspekty konstrukcji ustroju politycznego mają niewielkie znaczenie. Zresztą powyższe bardzo pobieżne spojrzenie wskazuje że ani Brytanii ani Szwecji nie można zaliczyć do demokracji, mimo że od wielu lat celebruje się tam „wolne wybory”.

    Wspominając o „ustroju plemiennym” pisałem, że może być on realizowany zarówno w formie demokracji przedstawicielskiej jak i w formie samodzierżawia. Ustrój plemienny to idea koncentrująca się na ISTOCIE WŁADZY, po co władza jest powoływana i jakiej idei ma służyć. Zewnętrzna forma jest o wiele mniej istotna.

    Nie kwestionuję sensu wyborów, całego demokratycznego cyrku. Wybory mogą mieć sens, sens ma samorządność. W Libii, w której tradycje plemienne są dobrze zachowane, realizowana była idea samorządności i praktykowane były wybory samorządowe. Wybory na wodza narodu to jednak zupełnie inna sprawa, czy można wybierać Kadafiego czy Łukaszenkę? Można ich zamienić na coś innego? Jak to się ma skończyć? Tak jak się skończyło w Libii? Gdyby Białorusini byli na tyle głupi (nie są) aby zagłosować na kogoś innego niż Łukaszenko, to jak wyglądałby ich kraj po dwóch latach?

    Przecież wybory powszechne w dzisiejszych realiach to tylko cyrk z zakresu masowej psychomanipulacji, marketing, public relations, kłamstwo na kłamstwie! W Protokole V § 2 autorzy mówią o „naszej mądrości administracyjnej, wykształconej na analizie, na takich subtelnościach rozumowania, w dziedzinie których nie mamy konkurentów tak samo, jak nie mamy ich w sferze solidarności i układania planów politycznych.” Naprawdę sądzicie że „kontrakt wyborczy” uzdrowi demokrację przedstawicielską?

    Chyba to same środowisko w poprzednim dokumencie zadeklarowało, w sumie (niestety) prawidłowo, że Polska należy do kultury chrześcijańskiej. Przypominam więc że natchnienie chrześcijan, palestyński agitator Jeszu, opowiadając o idealnym państwie rządzonym przez ichniego boga, mówił o KRÓLESTWIE NIEBIESKIM. Królestwie a nie demokracji z wolnymi wyborami czy z „kontraktem wyborczym”! Jeszu nawet nie sugerował istnienia w niebie żadnych wyborów do żadnych ciał przedstawicielskich mimo że mają się tam dostać tylko dobrzy ludzie, a łobuzy mają być w innej sali. Królestwo niebieskie to miała być władza absolutna ichniego boga, państwo idealne.

    Między innymi dlatego, jako człowiek urzędowo ochrzczony, uważam samodzierżawie za najlepszą formę rządów 🙂

    Proponowałbym osobom przywiązanym do chrześcijańskiego dziedzictwa czynnie czerpać z dorobku agitatora Jeszu także w dziedzinie myśli politycznej.

    Polubienie

  5. Metro

    Jeszcze parę uwag do gospodarki, bo w tym dokumencie atakuje się gospodarkę od dooopy strony, nie ujmując istoty sprawy. Naszły mnie refleksje jak oglądnąłem sobie, któryś raz z rzędu, ten filmik:

    Jeśli ktoś się interesuje muzyką to wie że Japończycy są w tej dziedzinie bardzo silni od pokoleń. Podobno historia była taka, że na początku Rewolucji Meidżi japońscy książęta musieli zdecydować, od których krajów przejąć wzorce kulturowe i wybór padł, ze zrozumiałych powodów, głównie na Niemcy. Uczyli się nie tylko pracowitości, standardów technicznych, ale także muzyki. Od tego czasu niemiecka muzyka jest w Japonii bardzo modna, czego przejawem jest chociażby ten właśnie koncert.

    Mówią, że uczestniczyło tam 10.000 śpiewaków. Zapewne przynajmniej 9.600 z osób, które tam były, robiło to bez żadnego wynagrodzenia. Robiły to mimo że wymagało to od nich wiele wysiłku, wielogodzinnych ćwiczeń, dojazdów na ćwiczenia, specjalnego stroju, itp. Komentarze osób niemieckojęzycznych mówią że śpiew tych ludzi jest wykonywany w przyzwoitym języku niemieckim, co oczywiście jest dużym osiągnięciem zwłaszcza dla Japończyków. Na pewno się napracowali wiele długich dni. Ciężko pracowali mimo że nie dostali za to ani grosza a rezultat, choć imponujący, był przecież niesłychanie ulotny. Zrobili to pewnie po to, aby WSPÓLNIE zaśpiewać piękny utwór muzyki klasycznej.

    Można oczywiście dowodzić różnic kulturowych pomiędzy Azją Wschodnią a Europą, ale moim zdaniem to jest w dużym stopniu propaganda a nie rzeczywistość. Propaganda wynikająca z niszczącej (nie tylko Europę) ideologii liberalizmu propagowanej przez Imperium Judeoanglosaskie.

    Fundamentem społeczeństwa przemysłowego, które jest nowoczesną emanacją społeczeństwa niewolniczego, nie jest wcale ekwiwalentna wymiana towarów i usług za pośrednictwem pieniądza. To wielkie żydowskie kłamstwo. Wyżej wykazałem że cały liberalizm, cokolwiek to słowo potrafi oznaczać, ma właśnie pochodzenie żydowskie i został rozpropagowany w celu zniszczenia kultury państw (wówczas) chrześcijańskich. Liberalizm to broń ideologiczna, rozkładająca plemię na rzekomo autonomiczne jednostki, podczas gdy „naród wybrany” ciągle działa wokół „zliberalizowanego” narodu goszczącego używając więzów plemiennej mobilizacji.

    Człowiek jest jednym z najbardziej uspołecznionych zwierząt. Człowiek, tak jak mrówka, poza społeczeństwem praktycznie nie istnieje. Jeśli odrzucimy całą destrukcyjną judeoanglosaską propagandę sączoną nam przez stulecia, to sensem istnienia człowieka jest poświęcenie na rzecz mniejszej (rodzina) czy większej (plemię) grupy. W zamian człowiek oczekuje jedynie uczciwego traktowania zgodnego z obiektywnymi standardami opisywanymi chociażby jako poczucie przyzwoitości.

    Ekwiwalentna wymiana, a zwłaszcza wymiana z użyciem pieniądza, nie dotykają istoty ludzkiego istnienia. Wymiana ekwiwalentna, a zwłaszcza wymiana pieniężna, powinny mieć, w zdrowym społeczeństwie, jedynie znaczenie pomocnicze. To właśnie „rynek” jest patologią, którą powinniśmy, jeśli nie wyeliminować, to maksymalnie ograniczyć!

    Polubienie

    • grzanek

      Phi, co mi tam jacyś samuraje 🙂 W Potopie czy Wołodyjowskim też setki polskich rezerwistów z LWP, jak mniemam, całkowicie za darmo umożliwiło powstanie tych arcydzieł (jak na ówczesne czasy, chociaż i dzisiaj wybijają się jakością na tle chłamu z koszernego Tinseltown). Dzisiaj taki film, w którym (fizycznie, nie wirtualnie/cyfrowo) po planie biegają tysiące ciur obozowych i ogierów byłby nie do pomyślenia.

      Polubienie

  6. Metro

    Powtarzam, ci ludzie zrobili to za darmo!

    Tekst, który komentuję, zapewne napisany został przez dobrych ludzi. Niestety, ich myślenie jest (nieodwracalnie?) skażone liberalizmem. Siłą gospodarki niemieckiej czy japońskiej są (były?) miliony zdyscyplinowanych pracowników-niewolników, którzy pracują nie dla monetarnych korzyści, ale dlatego że tak trzeba. Jeśli będą pracować, to wierzą że zostaną uczciwie potraktowani przez swoje państwo. Spoiwem takiego społeczeństwa jest zaufanie że każdy współplemieniec i całe plemię potraktuje nas uczciwie. Słowianie również mają podobne doświadczenia i są w stanie funkcjonować w nowoczesnym społeczeństwie przemysłowym. Istotnych różnic kulturowych w stosunku do Niemców czy Japończyków nie widzę.

    Gdyby, dla opisania nowoczesnego społeczeństwa, użyć innej, nie-liberalnej terminologii, bliższej wspomnianej przeze mnie wyżej ideologii plemiennej, to okazałoby się, że rozważanie na tak abstrakcyjnym poziomie systemu podatkowego jest całkowicie kontrproduktywne. Po co? Przecież (zdrowy psychicznie) człowiek nie pracuje dla pieniędzy! Okazałoby się również, że „kontrakt wyborczy” to kompletny absurd. Słowo „kontrakt” zakłada przecież wymianę, a nie o to w nie-zjudaizowanym społeczeństwie ma chodzić! Przedstawiciel do jakiegokolwiek organu administracyjnego powinien po prostu zachowywać się uczciwie i robić to, „co trzeba”, działać w interesie plemienia. Okazałoby się również, że odbudowując społeczność plemienną „kapitał strukturalny” sam nam spada z nieba.

    Poważni reformatorzy powinni, w pierwszym rzędzie, zmienić nie tyle koncepcje ekonomiczne, ile język ekonomiki, język opisu gospodarki. Obecnie używany język przez akademicką ekonomikę z prawdopodobieństwem bliskim pewności doprowadzi do całkowicie błędnych wniosków nawet ludzi, którzy kierują się dobrą wolą. Uważam zresztą, że komentowany tekst jest przejawem właśnie takiego zjawiska.

    Zaglądnąłem do hasła w Wikipedii „ekonomia darów” (https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_dar%C3%B3w). To wszystko jest koszmarnie zafałszowane, narzuca się nam „rynek” jako coś oczywistego, a przecież jest to patologia! A może „ekonomia darów” nie jest archaiczna a przeciwnie, ma nieprzemijalną wartość? Może tak właśnie funkcjonują kulturalne, niezjudaizowane społeczeństwa?

    Powtarzam: reformatorzy powinni zacząć reformę od siebie, od zmiany języka opisu rzeczywistości. Tylko który z nich jest na tyle inteligentny aby zauważyć problem i zmienić język? W kontekście wysiłków środowiska, które napisało powyższy tekst, jestem pesymistą. Terminy „kontrakt wyborczy” czy „kapitał strukturalny”, których ci ludzie używają, wskazują, że funkcjonują oni w intelektualnym bagnie, z którego nie chcą się wydostać.

    Powtarzam: to właśnie „rynek” jest patologią, którą powinniśmy, jeśli nie wyeliminować, to maksymalnie ograniczyć!

    Polubienie

    • Powodem rozkładu cywilizacji zachodniej nie jest liberalizm, a mit indywidualistyczny(wyłonił się w Europie w wyniku reformacji i protestantyzmu, na jego gruncie zasadzony a wymyślony w Grecji starożytnej), na którego gruncie wyrósł liberalizm, kapitalizm, demokracja, rewolucja przemysłowa, a częściowo nawet marksizm(ostatecznym celem socjalizmu jest i tak zaspokojenie potrzeb jednostki mimo że przykryty wspólnotowymi frazesami). Mit indywidualistyczny zakłada przekładanie interesów niestety nieraz chciwej i egoistycznej jednostki ponad interes wspólnoty. Była to dobra koncepcja na samym początku. Skruszyła skostniałe struktury ówczesnego feudalizmu i krystowierczego porządku Europ, wydostała Europę w mroków średniowiecza. Ale dziś jest powodem rozkładu tej cywilizacji, dlatego że ta koncepcja jest w zasadzie sztuczna, nienaturalna. Niestety powodująca nierówności społeczne, koncentrację bogactwa w rękach elity i zubożenie mas.

      Co do Niemiec i Japonii. To są zupełnie inne kultury niż nasza.
      Niemcy to przede wszystkim etyka protestancka i pruski dryl, na której gruncie wyrasta potęga gospodarcza i polityczna Niemiec, a okresowo militarna.

      Japonia to zupełnie inny temat. To kraj będący długo w izolacji od wpływów europejskich i północnoamerykańskich. Kraj gdzie krystowierstwo, głównie katolickiej proweniencji, a więc tej najbardziej rozkładowej nie miało nic do powiedzenia. Więc wpływy indywidualizmu zachodniego, tak katolickiego personalizmu były tam znikome. To zupełnie inna kultura. Mają od wieków własną religię, tradycję i kulturę, która uczy bezwzględnego posłuszeństwa władzy, poświęcenia wspólnocie, itp, co wyrażało się choćby w kulcie cesarza. Czego o nas nie można powiedzieć.

      Słowianie to inny temat, większość jest drążona przez krystowierczy personalizm wegetacyjny, zarówno prawosławnej(trochę mniej szkodliwy) jak i katolickiej odmiany. Który z zasady jest czymś przeciwnym do zachodniego indywidualizmu, ale też przeciwnym do pogańskiego przedchrześcijańskiego stylu bycia Słowian wyrażającego się w afirmacji życia, a nie kulcie żydka na krzyżu i bezsensownym, kaleczącym psychikę, wpędzającym miliony w stagnację i zwijanie się, umartwianiu i kulcie cierpienia. To ten personalizm nas paraliżuje, a zachód świadom tego, ten paraliż wykorzystuje.

      Polubienie

      • Dlatego najpierw od czego należałoby zacząć to od rewolucji kulturowej w Polsce a nie od polityki. Zakładaniem partii czy stowarzyszeń i walką o władzę w obecnym układzie się niczego nie osiągnie. Zostanie się brutalnie spacyfikowany jeśli nie przez reżim, to ostentacyjnie olany przez społeczne, ogarnięte marazmem i skupione na konsumpcji i trawieniu doły, które traktują to jako naruszenie ich spokoju. Należałoby najpierw zaszczepić nową idee, która pochłonie masy(nie musi przekonać wszystkich) i zachęci do działania. Zdobycie władzy będzie wtedy niejako zwieńczeniem procesu, przy czym przy pomocy aparatu władzy tworzonego przez odpowiednio nastawionych ludzi wyeliminuje się resztki choroby.

        Polubienie

    • Metro

      //Powodem rozkładu cywilizacji zachodniej nie jest liberalizm, a mit indywidualistyczny//
      Moim zdaniem chodzi o to samo. Nie widzę potrzeby wchodzenia w takie detale. Mit indywidualistyczny właśnie jest jakąś częścią, czy wynika z owego liberalizmu.

      Ten liberalizm to zaprzeczenie kolektywnej, społecznej natury człowieka. To broń ideologiczna – my mamy się zachowywać jak jednostki a oni zachowują się jak grupa (plemię). Dlatego to oni wygrywają.

      //Co do Niemiec i Japonii. To są zupełnie inne kultury niż nasza.
      Niemcy to przede wszystkim etyka protestancka i pruski dryl, na której gruncie wyrasta potęga gospodarcza i polityczna Niemiec, a okresowo militarna.//
      Nie zgadzam się. Najbardziej uprzemysłowione kraje niemieckie to Badenia Wirtembergia i Bawaria – obydwa były bardzo katolickie.

      //Słowianie to inny temat, większość jest drążona przez krystowierczy personalizm wegetacyjny, zarówno prawosławnej(trochę mniej szkodliwy) jak i katolickiej odmiany.//
      Nie zgadzam się z tezą o jednoznacznie i trwale negatywnym wpływie papizmu na kulturę. Polecam ten filmik:

      //Dlatego najpierw od czego należałoby zacząć to od rewolucji kulturowej w Polsce a nie od polityki.//
      Całkowicie się zgadzam. Zaczynanie od polityki to zaczynanie od doopy strony.
      Sądzę że to powinno być wypracowanie nowego paradygmatu kulturowego w krajach słowiańskich albo we wschodniej Europe (+Węgry, Rumunia?).

      Potrzebna jest nowa kultura, coś jak feudalizm, który był reakcją na spadek ilości pieniądza w Europie. Feudalizm pozwolił zachować cywilizację bez pieniądza. Varg Vikernes mówi że należy uciekać na wieś, starać się żyć jak najbardziej autonomicznie, poza Systemem. Nie należy oglądać telewizji, unikać szkół i innych instytucji. Coś takiego zrobili Amisze ponad sto lat temu. Oni zakumali, do czego to zmierza…

      //Należałoby najpierw zaszczepić nową idee, która pochłonie masy(nie musi przekonać wszystkich) i zachęci do działania.//
      Myślę, że to musi być ruch elitarny. Moim zdaniem przekonanie mas to iluzja. Nikomu nie będzie się chciało zmieniać stylu życia, przyzwyczajeń, itp.

      Polubienie

      • grzanek

        Najpierw podziękowania. Nie wiem czy celowo (raczej nie), w każdym razie Szczypior pochlebia tym, że przyswoił sobie jako wartościowe, ‚guru’ które swego czasu ja mu suflowałem 🙂 Vargi opowiada ciekawe rzeczy.
        BTW czy to Szczypior jest autorem tłumaczenia?:) Miałbym parę korekt, bo niektóre wpadki są dość rażące. Fajnie, że jego pogadanki są wreszcie tłumaczone na polski.

        Sądzę że to powinno być wypracowanie nowego paradygmatu kulturowego w krajach słowiańskich albo we wschodniej Europe (+Węgry, Rumunia?)

        Tu należy się sprostowanie, bo jedno drugiego nie wyklucza, gdyż zarówno Węgrzy jak i Rumuni są w istotnym stopniu (genetycznie) Słowianami. Nowoczesny język rumuński wziął się np. stąd, że rumuńscy nacjonaliści wyrugowali ze słownika potężną ilość słów pochodzenia słowiańskiego, gdyż woleli być kojarzeni z Rzymem niż Słowiańszczyzną. Do dzisiaj wiele toponimów (np. nazwy rzek jak Jałomica) w Rumunii są jednoznacznie słowiańskiego pochodzenia.

        Polubienie

      • grzanek

        😀

        Polubienie

  7. grzanek

    Nie mogę doszukać się jednego z ostatnich filmów, w którym Varg mówił o Amiszach (odróżnił ich od ‚pozornie’ autkarkicznych lewaków, którzy nadal korzystają z dobrodziejstw cywilizacji), dlatego wrzucam starsze wideo:

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s