Przedłużanie aresztu M.Piskorskiego w sprzeczności z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka ONZ

Tuż po opublikowaniu przez ONZ wezwania do uwolnienia Mateusza Piskorskiego, polski sąd nie tylko go nie zwolnił, ale wlepił mu tym razem od razu pół roku aresztu.

Polskie władze nie przejmują się żadnymi zaleceniami płynącymi z jakichkolwiek międzynarodowych gremiów. Nikt nie będzie im mówił co mają robić. Ostatnio Frans Timmermans, w imieniu Komisji Europejskiej stwierdził, że nie nastąpił żaden zwrot w postępowaniu polskich władz, mający przywrócić w Polsce zasady praworządności. Na to też się polski rząd wypiął. Nie będzie jakiś Niemiec pluł nam w twarz! Tym bardziej „dobrej zmianie” nie będzie podskakiwał jakiś ONZ.
Tuż po rugającym polskie władze piśmie od Grupy Roboczej ds. Arbitralnego Pozbawienia Wolności przy ONZ, w odpowiedzi polskie władze postanowiły dalej kontynuować swe bezprawne działania. Na pismo od ONZ władze nie odpowiedziały pismem, ale postanowiły odpowiedzieć czynem. W dniu 16 maja sąd negatywnie rozpatrzył skargę na przedłużenie tymczasowego aresztowania Piskorskiego do dnia 7 maja, gdy to już przez tydzień przebywał on w areszcie bez postanowienia sądu i tego samego dnia zdecydował, że dołoży mu jeszcze pół roku. Za karę, że się skarży do obcych
Jak to już nieraz bywało na posiedzenie nie doprowadzono zainteresowanego. Nie przybyła do sądu też znana nam wszystkim prokurator Anna Karlińska, która od dwóch lat więzi Piskorskiego. Postanowiła odpocząć i poszła na urlop. W jej zastępstwie zjawił się inny prokurator, Marek Deczkowski, który o sprawie dowiedział się dwa dni wcześniej. Jeśli przeczytałby przez te dwa dni 60 tomów zgromadzonych akt, zapewne znalazłby się w Księdze Giunessa, wykazując się rekordową umiejętnością szybkiego czytania. Nie znajdzie się w niej, bo akt w ogóle nie czytał i z rozmowy przed salą sadową wynikało, że nie bardzo wie co tu robi i o co w tej sprawie chodzi. Jestem tu służbowo — zaznaczył.
Nie przeszkodziło mu to jednak popierać wniosek Karlińskiej, a sądowi zasądzić pół roku dalszego aresztowania Piskorskiego.

To jeszcze nie koniec. Grupa Robocza ds. Arbitralnego Pozbawienia Wolności zadała polskiemu rządowi pytania, na które odpowiedź polskich władz z całą pewnością znów upubliczni:
„Czy pan Piskorski został zwolniony, jeżeli tak, to kiedy?”
„Czy zostały poczynione zmiany legislacyjne lub zmiany w praktyce, w celu zharmonizowania praw i praktyk w Polsce z jej zobowiązaniami międzynarodowymi zgodnie z niniejszą opinią?”

„Czy zostały podjęte inne działania mające na celu zastosowanie się do niniejszej opinii?”

„Rząd proszony jest o poinformowanie Grupy Roboczej o wszelkich trudnościach jakie napotka w trakcie wdrażania zaleceń poczynionych w niniejszej opinii oraz czy niezbędna jest dalsza pomoc techniczna, na przykład wizyta Grupy Roboczej.
Grupa Robocza prosi źródło oraz rząd o udzielenie powyższych informacji w ciągu sześciu miesięcy od dnia przekazania niniejszej opinii. Jednakże, Grupa Robocza zastrzega sobie prawo do podjęcia dalszych własnych działań, jeżeli zostaną podane do jej wiadomości nowe zastrzeżenia. Takie działania pozwoliłyby Grupie Roboczej na poinformowanie Rady Praw Człowieka o postępie wprowadzenia jej zaleceń, oraz o niepodjęciu działań.
Rząd powinien rozpowszechnić wszelkimi dostępnymi środkami daną opinię pomiędzy wszystkimi interesariuszami.

Grupa Robocza przypomina, że Rada Praw Człowieka zachęca wszystkie Państwa do współpracy z Grupą Roboczą oraz prosi o wzięcie pod uwagę jej opinii i jeżeli to konieczne, podjęcie odpowiednich środków do naprawienia sytuacji osób arbitralnie pozbawionych wolności oraz do poinformowania Grupy Roboczej o podjętych środkach.”

Z niecierpliwością czekam na dalszy bieg wydarzeń

Przed sala sadową chwile porozmawiałem z nowym oskarżycielem oraz obrońcą Piskorskiego. Zapraszam do obejrzenia filmu.

Jarosław Augustyniak

 

za:https://pl.sputniknews.com/polska/201805167971329-Mateusz-Piskorski-areszt-Grupa-Robocza-ONZ/

 

Rok temu było tak:

 

Piskorski_ONZ_pl

Reklamy

4 Komentarze

Filed under Bez kategorii

4 responses to “Przedłużanie aresztu M.Piskorskiego w sprzeczności z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka ONZ

  1. Mam tylko jedna uwagę. Nie pisze się „polskie władze”, bo takich nie ma. Piszemy ” okupacyjne, syjonistyczne władze w Polsce”.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Cała sprawa z M.Piskorskim ma przede wszystkim wystraszyć wszystkich tych, którzy bez koncesji żydowskiego reżimu odważą się prowadzić niezależną polityczną działalność organizacyjną i publicznie prezentować własne polityczne poglądy sprzeczne z propagandą żydowskiego reżimu.

    Żydowski reżim doskonale zdaje sobie sprawę, że jest nielegalny i przestępczy i jak każdy reżim będzie musiał kiedyś upaść. Dlatego sprawą M.Piskorskiego żydowski reżim IIIŻydo-RP/Polin poprzez podległe mu sądownictwo, z całą charakterystyczną dlań dezynwolturą, chce nam pokazać, co może i do czego jest zdolny, i co robi całkowicie bezkarnie – przynajmniej na razie.

    Istnieje również druga strona tego samego zjawiska, o wiele bardziej dla nas, Polaków przygnębiająca. Bezczelność i buta żydowskiego reżimu wobec Polaka, Mateusza Piskorskiego, jaskrawo uwidacznia nam naszą bezsilność i brak zorganizowania. Nasza polityczna bierność wobec żydowskiego reżimu rozzuchwala go coraz bardziej i z nas, Polaków, coraz bardziej czyni obywateli drugiej kategorii we własnym państwie. Okupant nie tylko testuje w ten sposób naszą bezsilność i cierpliwość, ale pokazuje jednocześnie, że się nas nie boi – że nie obawia się odpowiedzialności za wszystkie zbrodnie i przestępstwa popełnione na polskim narodzie i przeciw państwu polskiemu, zarówno za te w latach 1944-56, jak i te popełniane od 1980r. do dnia dzisiejszego.

    Manipulowani i usypiani przez propagandę powszechnych żydowskich mediów i przez żydo-katolicki Kościół staliśmy się intelektualnymi kalekami pozbawionymi narodowej świadomości. Nie daje nam to jednak prawa do poczuwania się bycia rozgrzeszonym za zaniechanie walki w obronie narodu – w obronie każdego Polaka, a więc i M.Piskorskiego – i w obronie państwa polskiego – Państwa Polaków.

    I kwestia ostatnia. Sprawa M.Piskorskiego, byłego posła – sprawa łamania praw obywatela – nie istnieje w tzw. polskim parlamencie. Pokazuje to dobitnie, że tzw. polski parlament, sejm i senat, rekrutuje się co najwyżej z polskiej hołoty. Tylko jeden poseł, Janusz Sanocki, zdobył się na gest udzielenia poręczenia M.Piskorskiemu. Chcę wierzyć, że nie była to z jego strony polityczna autoreklama przed kolejnymi wyborami.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s