Konferencje minęły, a smród został !

Publikujemy ciekawe podsumowanie niedawno odbytych konferencji  z Polską w tle. Tak  naprawdę dotyczących interesów żydowskich na Bliskim Wschodzie i w Europie Środkowo-Wschodniej. Dla niepoznaki, w  żydowskim stylu, obie konferencje miały inne ” robocze nazwy”. Dla celów syjonistycznej polityki kolejny raz wykorzystano ” polską grupę dywersyjną” , oficjalnie zwaną ” polskim rządem”.

PZ

Po konferencji – Smutne widowisko

Tak wygląda „sojusz” Polski z USA i Izraelem. W sumie nic szczególnie zaskakującego – wszyscy mający elementarne pojęcie o polityce i o istniejących układach dokładnie wiedzieli, że tak być musi, bo innej opcji dla słabiutkiego partnera, jakim jest Polska, w takim układzie nie ma. I to partnera tak ciężko obciążonego historycznie wieloznacznym, często bardzo dla Polski niekorzystnym współżyciem z Żydami i faktem dokonania zbrodni na Żydach przez Niemców głównie na naszych ziemiach. Na jak długo wystarczy paliwa propagandowego posługującego się fetyszem „setek lat przyjaźni” i najbardziej wyświechtanych już bzdur o „zagrożeniu ze strony Rosji”, co ogłosił w Warszawie jak prorok p. Pence. Pocieszające jest, że poza twardogłowymi fanatykami z obozu dobrej zmiany, leżącymi plackiem przed Amerykanami (ale w każdym razie – nie na kolanach!), Polska nie zawyła z zachwytu nad owa pseudokonferencją. W państwowej Trójce radiosłuchacze wyrażający ogromne wątpliwości wobec sensu konferencji, dzwoniący do stacji i wypowiadający się na żywo, byli w zdecydowanej większości w stosunku do zwolenników. Nawet nie mająca nic do zaproponowania „totalna opozycja” przynajmniej nie przyłączyła się do chóru pijanych radością patologicznych atlantystów. Niestety, Polska została najwyraźniej pozostawiona przez Trumpa opcji neokonserwatywnej. Wobec zagrożenia, jakie niesie ze sobą oddanie przez PiS Polski w dobrowolne jarzmo neokonserwatystom, co oznacza utrwalenie pozycji bezpiecznego dla USA przyczółka krzykaczy, harcowników, a może i czegoś więcej wobec Rosji; zniszczenie polskiej pozycji na Bliskim Wschodzie będącej wyrazem wyważonej polityki co najmniej ostatnich 90 lat (traktat II RP z Cesarstwem Persji; świetne stosunki z krajami arabskimi za PRL, skutkujące wysoce korzystnymi kontraktami itp.; udział w faktycznie pokojowych misjach ONZ przez żołnierzy WP za PRL i III RP), no i oczywiście wobec drugiej kwestii zasadniczej, czyli konsekwentnego dążenia „sojuszników” do wymuszenia na Polsce odszkodowań za mienie żydowskie na zasadzie krwi, a może i odbudowania pozycji żydowskiej w Polsce na wzór przedwojenny – trzeba bić na alarm, zastanowić się i wyciągnąć wnioski. Do tego prowadzi rusofobia rządzących, która dzisiaj po latach permanentnego utwierdzania samych siebie w nienawiści, swoistego przedawkowania tej fobii, wywołuje już degradujące skutki dla psychiki rusofobów. Żeby tylko dla nich. Niestety, wywołuje te skutki dla Polski…

Zachód nie zachowuje się lepiej, przynajmniej jeżeli chodzi o retorykę. Paul Craig Roberts zauważył ostatnio, że żaden minister spraw zagranicznych czy premier Wielkiej Brytanii przez cały okres Zimnej Wojny nie wypowiadali takich absurdalnych i agresywnych zarzutów wobec ZSRR, jak to robią dziś wobec Rosji. Pence w Warszawie i następnego dnia w Monachium grozi Iranem, który ma dokonać drugiego Holokaustu (powtarzam wobec dwóch supermocarstw atomowych!) oraz Rosją, która „pięć lat temu nielegalnie zaanektowała Krym”. A w ogóle to „USA są znowu pierwsze i najważniejsze”! Mój Boże, i to mówi wiceprezydent kraju, który dopiero co losowo wyznaczył pierwszą z brzegu kukłę na prezydenta Wenezueli, wezwał swych sojuszników do takiegoż uznania i teraz wzywa Unię Europejską jako taką. Polska nie tylko grzecznie organizuje parodię konferencji w Warszawie pokazując się oficjalnie krajom arabskim jako wasal USA, wcześniej na żądanie USA atakuje chińską firmę Huawei, ale i uznaje amerykańskiego figuranta za prezydenta Wenezueli!!! Czyni to Polska tak doświadczona cofaniem uznania rządu londyńskiego i uznawaniem rządu jałtańskiego w 1945 r. Czynią to ludzie, którym hasła „suwerenność” i „niepodległość” nie schodzą z ust.

Do tego doszliśmy po trzydziestu już latach od 1989 r., w atmosferze pompowanego od 2010 r. obłędu. Oczywiście istnieje wyjście z sytuacji, ale nie istnieją siły w Polsce władne przeprowadzić inną politykę. Oddanie się USA, trwanie w NATO i trwanie samego NATO, to główne katalizatory napięcia i niebezpieczeństw we współczesnym świecie. Dlatego Polska powinna opuścić NATO i ogłosić neutralność, a w Europie Środkowej szukać zwolenników dla ogłoszenia strefy bezatomowej, coś na wzór nowego planu Rapackiego. Dla dobra świata, dla dobra naszej wspólnej przyszłości, tkwiące w przeszłości i tonące w potwornych uprzedzeniach NATO powinno odejść do lamusa historii. Piszę o tym ja i piszemy o tym my w „MP” nie po raz pierwszy.

Adam Śmiech
sobota 16.02.2019

Już po napisaniu tekstu „Po konferencji – Smutne widowisko” premier Morawiecki ogłosił, że nie pojedzie na szczyt Wyszehradu do… Izraela (geografia najwyraźniej podlega coraz bardziej zaskakującym zmianom w związku ze zmianami klimatu!). MM nie pojedzie, ale pojedzie inny tytan myśli politycznej – J. Czaputowicz. Niczego to nie zmieni. Po prostu Izrael i USA to nie są najlepsi kandydaci na sojuszników Polski. Mówiąc najdelikatniej.

Ponadto M. Morawiecki ujawnił, że tłumaczył Pence’owi, że „sprawa zwrotu mienia obywatelom amerykańskim pochodzenia żydowskiego jest zresztą całkowicie uregulowana – od lat mamy podpisaną w tej sprawie z Amerykanami umowę indemnizacyjną, która zwalnia nasz kraj z tej odpowiedzialności”.

I tu właśnie dochodzimy do sedna problemu, jaki mają obecni rządzący i wszyscy radykalni antykomuniści nienawidzący PRL. Z wcześniejszych wypowiedzi MM, całej wierchuszki PiS i IPN z jego „polityką historyczną”, wynika, że PRL to w istocie nie państwo polskie, lecz jedynie inna forma okupacji Polski przez ZSRR. MM zasłynął stwierdzeniem, że Polski w 1968 r. nie było. No, skoro tak, to nie było też ważnych i obowiązujących strony do dnia dzisiejszego umów indemnizacyjnych (podpisanych z 12 krajami, w tym z USA w 1960 r.), lecz jedynie umowy podpisane przez okupacyjną administrację sowiecką, uznawaną przez obecne władze Polski i samego M.Morawieckiego za nie-Polskę.Trzeba być konsekwentnym.

Oczywiście Polska współczesna nie ma wyjścia – musi trwać przy mocy prawnej tych umów bez żadnych wątpliwości i wyjątków. Były one wspaniałym osiągnięciem Władysława Gomułki, ale i wcześniejszych – stalinowskich władz. Taki jest paradoks historii. Nie można jednak mieć pretensji i podważać osiągnięć Polski Ludowej w jednych aspektach, tylko dlatego, że w innych aspektach mamy uzasadnioną negatywną opinię na temat tego państwa i działań jego władz.

Formalnie jest wszystko w porządku. Polska z 1945 r. była następcą prawnym II RP, a dzisiejsza Polska jest następcą prawnym PRL. Niemniej obłędna czarna propaganda Polski Ludowej odmawiająca jej prawa do bycia Polską i nazywająca ją okupacją sowiecką (a wg niektórych, nawet gorszą od niemieckiej!), robi nam fatalny PR i wręcz zachęca do kwestionowania naszych praw przez podmioty zewnętrzne. Niestety, nasi rządzący wciąż podchodzą do PRL i bloku problemów z lat 1945-89 wynikających, na sposób romantyczno-infantylny – odczuwają najpewniej sztubacką satysfakcję z publicznego „przyłożenia komunie”.

Krótkotrwała satysfakcja przemija, a szkoda dla Polski pozostaje.

Adam Śmiech
niedziela 17.02.2019

 

Zakończyła się amerykańska konferencja ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie. Gwiazdą był premier Izraela Beniamin Netanyahu, który jako jedyny skupił zainteresowanie kogokolwiek na przypomnieniu o polskim antysemityzmie. Wiceprezydent USA Mike Pence wypowiedział parę banałów. Przyjechały drugo-, trzeciorzędne delegacje pomniejszych wasali „imperium dobra”. Aha, byli jacyś Polacy, podobno nawet przedstawiciele władz. No i najważniejsze – konferencja była w Warszawie! Nikt poważny nie przyjechał, nie było żadnych dyskusji wnoszących cokolwiek do sytuacji na Bliskim Wschodzie. Nie podano żadnych argumentów świadczących o egzystencjalnym zagrożeniu tandemu atomowych mocarstw USA-Izrael przez Iran, nikt nie pochylił się nad losem Palestyńczyków trzymanych w zamknięciu, w getcie Strefy Gazy przez obrońców zachodniej cywilizacji z Erec Izrael. Nie usłyszano też głosu znanego i wybitnego znawcy prawa międzynarodowego i jego naruszania przez Rosję – prezydenta Dudy. Ot, taki sobie cyrk „American-style”. A smirnym gospodarzom nawet nie obiecano bazy amerykańskiej.

Po co to wszystko? Po co to przesuwanie żałoby po premierze Olszewskim, żeby nie wchodzić w amerykański Valentine’s Day? Doprawdy żałosne było to widowisko. Czy przyniosło coś Polsce? Jeżeli tak, to nic pozytywnego. Przeciwnie. Netanyahu odstawił szopkę z udziałem „Jerusalem Post” i ambasador Azari pod hasłem „polskiej kolaboracji ze sprawcami Holocaustu”, dementi, nie-dementi i ostatecznej konkluzji, że chodziło mu o to, że za stwierdzenie, że „Polacy kolaborowali z Nazistami nikt nie został pozwany”. No, fakt. Taki prztyczek dla „gospodarzy” konferencji w związku z niewydarzoną nowelizacją ustawy o IPN. Operetkowe wzywania ambasador Azari do MSZ to oczywiście pozór. W świat poszło znowu to samo – Polacy kolaborowali z Nazistami w Holokauście! Nikt nie będzie zajmował sobie uwagi i czasu nad jakimiś tam wezwaniami MSZ całkowicie powolnego USA kraiku. Cel Izraela osiągnięty – po raz kolejny przypomniano o „odpowiedzialności” Polaków i tradycyjnie już w towarzystwie „Nazistów” o nieustalonej tożsamości narodowej. Dodatkowo sekretarz stanu Pompeo przypomniał o zobowiązaniach odszkodowawczych Polski wobec Żydów.

 

Adam Smiech dnia luty 18 2019

 

Po konferencji – bez Polski w Izraelu?

Sytuacja związana z posiedzeniem Wyszehradu w Izraelu jest rozwojowa.
Po wypowiedziach Netanyahu (dementowanych przez Azari i wyjaśnionych! Ha, ha!) przyszła kolej na wypowiedź Israela Katza(„Pamiętasz Katz…”, chciałoby się rzec), p.o. ministra SZ Izraela:

„- Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Byli Polacy, którzy kolaborowali z nazistami. O tym mówił też były premier Icchak Szamir, wspominając historię swojego zamordowanego ojca – powiedział w trakcie wywiad Katz. – Icchak Szamir, któremu Polacy zamordowali ojca, powiedział: „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych”.(Całość)

Skutek może być taki, że nikt z Polski nie pojedzie na posiedzenie. A potem wszystko wróci do „normy”, bo sojusz ze strażnikiem interesów Izraela na świecie – USA – jest dla PiS bezalternatywny. Jest to w najwyższym stopniu żałosne, że ludzie rządzący Polską cały czas tkwią jak nie w uprzedzeniach XIX-wiecznych, to w w latach 50-tych i 60-tych XX w., kiedy Ameryka rzeczywiście wydawała się dla wielu wyśnioną krainą wolności i obrońcą „wolnego świata”. Coś się jednak w ciągu ostatnich 50-60 lat stało, coś się zmieniło, tymczasem w Polsce panuje absolutna, lekkomyślna i dziecinna bezrefleksyjność. Od przynajmniej początku lat 90-tych XX w. – przyjmijmy, że mniej więcej od śmierci Icchaka Rabina (bardzo pozytywnej postaci polityki izraelskiej) – twardogłowi zwolennicy wymuszania interesów Izraela siłą zaczęli dominować nad polityką amerykańską. Sukces mesjanistycznych neokonserwatystów ugruntował tę sytuację.

Na zupełnie innej płaszczyźnie, USA, z państwa jednak hołdującego w dużym stopniu wartościom cywilizacji łacińskiej przekształciło się w kraj, w którym te tradycyjne wartości zanegowano, i który stał się promotorem wszelakich „nowych wartości” na świecie, tym groźniejszym, że będący supermocarstwem. To nie przeszkadza jednak po dziś dzień pisać fanatykom (np. w Gaz. Pol.), o tym, że Polska chce stać po stronie „wolnego świata” z Ameryką i Izraelem. Tymczasem „wolny świat” lat 50-tych i „wolny świat” dzisiaj, to tylko ten sam szyld, z całkowicie zmienioną treścią.

Bezalternatywni polscy atlantyści zapędzili się w kozi róg. Jak można było nie rozumieć, jaka jest rzeczywista postawa Izraela wobec Polski? Jak można nie rozumieć, że USA zawsze staną po stronie Izraela? No i mamy sytuację, w której naszym bezalternatywnym sojusznikiem jest państwo, które prowadzi narrację nienawiści wobec Polski oraz drugiego sojusznika, który stoi na straży interesów tego pierwszego, a na innej płaszczyźnie wykorzystuje Polskę jako tarczę do swoich hegemonistycznych zapędów na wschodzie.

Nie wińmy jednak USA i Izraela. Kierując się własnym interesem zrobiły tylko to, na co pozwoliły im okoliczności, a te – czyli zachowanie Polski i wielu Polaków – wręcz zaprosiły ich do zachowań, jakie teraz obserwujemy.

Polityka bezalternatywna, wynikająca z obsesyjnej rusofobii, była i jest klęska od samego początku na kierunku ukraińskim. Dzisiaj, po owocach powinno być widać również, że bezalternatywny sojusz z USA i Izraelem jest również klęską.

Niestety, nie widzę żadnego światełka w tunelu. Obyśmy tylko nie skończyli przywróceniem stosunków własnościowych w Polsce z 31 sierpnia 1939 r. (o czym marzy wielu głupców nie biorących pod uwagę żadnych okoliczności i ich implikacji). Przestaniemy być wówczas Polską – będzie to oznaczało faktyczne ustanowienie polskiego kolonialnego rezerwuaru najemnej siły roboczej i mięsa armatniego, pozbawionego głosu decydowania o sobie we własnym kraju. Wbrew pozorom i całej naszej uzasadnionej niechęci do wielu aspektów Polski po 1989 r., jeszcze tak źle nie jest. Czasu na zmianę jednak coraz mniej.

Adam Śmiech
poniedziałek 18.02.2019

 

za: http://jednodniowka.pl/news.php

 

8 Komentarzy

Filed under Polityka

8 responses to “Konferencje minęły, a smród został !

  1. Klemens

    Eugeniusz Sendecki o Pamięci Narodowej:

    28 lutego 2019 podczas spotkania z Ambasadorem Federacji Rosyjskiej w Warszawie Stronnictwo Narodowe (im.D.R.) zwraca się do Federacji Rosyjskiej o dokumenty Generalnego Gubernatorstwa. Eugeniusz Sendecki skarży się, że dotąd do Polaków nie dotarły informacje o strukturze Zła zorganizowanego w roku 1939-1941 przez Hitlera i Stalina – zwanej Generalne Gubernatorstwo.
    ==========
    Wolontariusze chcący wesprzeć osobiście narodowe patrole informacyjne dialogujące z wycieczkami organizowanymi przez armię izraelską po Polsce, szczególnie w getcie warszawskim – proszeni są o zgłaszanie się pod nr tel. 601 787 407.

    Polubienie

  2. Kojak

    Konferencje minely smrod zostal ? Jaki smrod ? W 89 roku wladze w Polsce objely zydowskie szajki kryminalne ! Ten smrod jest wydzielany stale i nieustannie ! Te bandy tylko zmieniaja szyldy ! Czym tak naprawde roznia sie bandyci syjonistyczni z PPYYYSS od bandytow z PELO ? ano niczym ! Nie przypdkiem bandziory z PPYYYSS nie rozliczyli zadnych afer bandziorow z PELO ! Zydowka Szydlo pyskowale ze PELO okradlo Polske na 350 mld zlotych ! gdzie aferzysci ? swoich zydowskich kryminalistow przeciez nie beda karac ! Jeden Zyd zlodziej, nie wsadzi przeciez z drugiego Zyda zlodzieja za kraty !!

    Polubienie

    • Qrwa qrwie łba przecież nie urwie.

      Polubienie

      • Wacek

        Nie ma tak dobrze na tym świecie aby kumpel wsadzał do kicia kumpla do kielicha .Wielki szef KNF ledwo siedział ledwo 30 dni gdzie następnie wyszedł za kaucją podobnie było z przekręciarzami z VAT.Po tych trzydziestu latach tutaj już nie ma żadnej moralności.Taki typowy klasyczny Bantustan gdzie kurwa , policjant i złodziej na jednym jadą wozie.
        Poniższe zdanie to cytat z filmu aby było bardziej żałośnie.

        Polubienie

  3. Edward.


    Adresuje to video do Polakow – jednoczmy sie.

    Polubienie

  4. nina

    —————- ” NIE JESTEM ZA NIEPODLEGŁOŚCIĄ ”
    Przyznam ,że załamałam się . Wiem,że zdegenerowano Polaków poprzez różne socjotechniczne zabiegi , jednak w głębi duszy tli mi się nadzieja, że dzisiejsza polska młodzież jest patriotyczna , pomimo !. Śmigająca po internecie , znająca j.angielski nie da sobie wciskać ciemnoty przez wrogów Polski, dokumentów aż nadto w internecie . A tymczasem ?! rośnie nam pokolenie , którego należy się bać ! ilu takich gnojków chodzi po Warszawie i nie tylko ?.
    TEGO GNOJKA NALEŻY !! ODNALEZĆ !! JEGO FACJATA MUSI ZALAĆ INTERNET jego słowa MUSZĄ STAĆ SIĘ SYMBOLEM WSPÓŁCZESNEJ ZDRADY !!. ON MUSI ZACZĄĆ WSTYDZIĆ SIĘ WŁASNEGO CIENIA .
    ——–CZEGO Jaś … !! tego Jan nie będzie umiał -ilu takich Jasiów rośnie?.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.