Przyszłość polskiej armii – w przeddzień święta Wojska Polskiego.

Kiedy w przeddzień święta Wojska Polskiego czyta się takie deklaracje, jak ta poniżej, to dostrzegamy całą mizerię polityczną i  kompromitującą koncepcję systemową Ministerstwa Obrony Narodowej pod kierownictwem Mariusza Błaszczaka:

„Minister obrony narodowej konsekwentnie zabiega o zwiększenie zdolności obronnych Polski i podejmuje działania mające na celu wzmacnianie obecności wojsk USA w naszym kraju.” ( za: https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/zwiekszenie-obecnosci-wojskowej-usa-w-polsce)

Jakie wnioski można wyciągnąć z tego wewnętrznie sprzecznego zdania. Zdolność obronna Polski ma polegać na tym, że zapewniać ją mają obce wojska. Po co zatem nam minister Błaszczak wraz z jego ministerstwem, po co nam zwierzchnik sił zbrojnych, prezydent Andrzej Duda ? Czy nie nie lepiej byłoby od razu oddać się pod zwierzchnictwo Stanów Zjednoczonych ? Brak rozumu, charakteru i przyzwoitości kukły urzędniczej pełniącej urząd ministra obrony narodowej nie tylko ubliża powadze państwa polskiego, ale także stoi w sprzeczności z konstytucyjnymi obowiązkami kierownika resortu obrony. 80 lat temu, w roku 1939 także upajaliśmy się defiladami i prężyliśmy muskuły względem ZSRR i Niemiec, ale wrześniowa konfrontacja z rzeczywistością była tragiczna dla Polski. Mimo wszystko wówczas, w 1939 roku, byliśmy jak sądzę dużo mniej śmieszni i znacznie dalsi od Potiomkinowskiej wioski pozorów naszej potęgi wojskowej niż obecnie w roku 2019. Polska armia niemal nie istnieje, jej siła obronna jest iluzoryczna, a siła ofensywna sprowadza się do pomocniczych działań o charakterze ekspedycyjnym raczej policyjno-administracyjnym, niż czysto wojskowym. Kto wie, czy nie jest to najsłabsza armia w dziejach Polski?!

PZ

Wstrząsający dodatek:

Bunt podchorążych wojskowej uczelni. W ruch poszły petardy i słoiki z moczem

Tegoroczna promocja oficerska w Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu wisiała na włosku – dowiedział się Onet. Patenty oficerskie, które musi podpisać prezydent Andrzej Duda, na wiele tygodni utknęły w kancelarii premiera, wysłane tam do kontrasygnaty. Do Wrocławia dowieziono je w ostatniej chwili. Ten bałagan wywołał ostrą reakcję podchorążych. Nocą, w przeddzień promocji w kampusie zapłonęły ogniska, wybuchały petardy, z okien leciały słoiki z moczem.

  • Próba fałszowania wyników naukowych przez AWL, o której Onet pisał w maju, okazała się tylko jednym z problemów na tej największej uczelni wojskowej w kraju
  • Poziom nauczania jest dramatycznie niski, brak jest zajęć praktycznych, a w akademiku zalęgły się wszy – alarmują nas rozgoryczeni studenci
  • Kiedy okazało się, że patenty oficerskie utknęły w kancelarii premiera, na kampusie uczelni doszło do dantejskich scen
  • Choć uczelnia utraciła kontrolę nad wydarzeniami, nie wezwano Żandarmerii Wojskowej. Według naszego informatora, próbowano „wyciszyć sprawę i uciąć jej łeb”
  • Destrukcja, która zaczęła się cztery lata temu, doszła już do kompletnej dewastacji tej uczelni – mówi nam jeden z oficerów

Akademia Wojsk Lądowych (AWL) im. Tadeusza Kościuszki jest największą i najważniejszą uczelnią wojskową w Polsce. Kształci przyszłych dowódców polskiej armii. Do 30 czerwca 2017 r. funkcjonowała jako Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych, słynny „Zmech”.

Kiedy ministrem obrony został Antonii Macierewicz, zmieniły się władze uczelni. Rektorem – komendantem został wówczas pułkownik, dziś generał Dariusz Skorupka.

Jego kandydatura od razu wzbudziła spore kontrowersje. Zarzucano mu przede wszystkim brak doświadczenia w służbie liniowej.

– AWL powinna być przede wszystkim szkołą rzemiosła wojskowego. Tymczasem w ostatnich latach przez uczelnię przeszła miotła kadrowa. Pozbyto się wykładowców, którzy mieli doświadczenie dowódcze, a młodzież kształcą dziś teoretycy pokroju rektora – mówi oficer, były dowódca dużych zgrupowań wojskowych.

Fałszowanie wyników naukowych

Od 2017 r. AWL uzyskała prawo przyznawania stopni naukowych, a nowe władze zapowiedziały, że akademia stanie się największą „szkołą liderów” w Europie. Życie szybko jednak zweryfikowało te plany.

Pierwszym doktoratem bronionym na AWL miała być praca Agnieszki Taurogińskiej-Stich na temat przywództwa. Wynikało z niej m.in., że zaufanie do przełożonego wśród podchorążych Akademii w ciągu studiów spada o 41 proc., szacunek do symboli narodowych o 35 proc., a lojalność wobec przełożonego o 25 proc.

Władzom uczelni nie spodobały się te wyniki i nakazały swojej pracowniczce je zmienić. Gdy Agnieszka Taurogińska-Stich odmówiła, straszyły ją „konsekwencjami prawnymi” i kontrwywiadem wojskowym. – Jak pani to ujawni, to będzie katastrofa dla uczelni – powiedział jej prorektor, dr hab. Adam Januszko. Onet pisał o tej sprawie w materiale „»Jeśli pani to ujawni to będzie katastrofa«. Jak wojskowa uczelnia próbowała fałszować badania”

– Na AWL nastąpiło skumulowanie tego, co dokonuje się obecnie w całym wojsku. Mamy tu do czynienia z przerostem formy nad treścią. Czemu służyło podniesienie rangi uczelni do poziomu akademii, kiedy standardy nauczania są tam żenująco niskie? Uczelnia nie potrafi budować przeświadczenia o swoje misji i roli wobec studentów, co uwypukliły badania pani Agnieszki Taurogińskiej-Stich. Przecież wyraźnie pokazały one, że motywacja studentów z każdym kolejnym rokiem maleje, a nie wzrasta – uważa gen. Mirosław Różański, były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych.

Agnieszka Taurogińska-Stich jest jedną z najwyżej cenionych przez studentów wykładowczyń na AWL. „Miałem przyjemność odbywania zajęć, które prowadziła pani Agnieszka i muszę przyznać, że to jedna z nielicznych kompetentnych osób pracujących na tej uczelni” – napisał do Onetu jeden z podchorążych. Podobnych opinii dostaliśmy więcej.

Ponadto Agnieszka Taurogińska-Stich zwyciężyła w tegorocznym głosowaniu na najlepszego nauczyciela akademickiego roku. Jego wyniki jednak nie zostały ogłoszone oficjalnie, ponieważ władze AWL przedłużyły głosowania do października. Zwyczajowo ogłaszane są z końcem każdego roku akademickiego. Skąd tegoroczne odstępstwo?

– Rektor i jego świta, uznali, że to głosowanie byłoby dla nich niekorzystne. Ale reakcja podchorążych jest jednoznaczna. Nie tyle zagłosowali za panią Agnieszką, co przeciwko sytuacji, jaka panuje na uczelni – mówi oficer z Wrocławia, który zna kulisy sprawy.

Brak zajęć praktycznych, wszy w akademiku

Władze uczelni zablokowały nie tylko obronę pracy Agnieszki Taurogińskiej-Stich. Kilka innych doktoratów też nie może doczekać się obrony. – Frustracja wśród młodej kadry naukowej osiągnęła już poziom krytyczny – mówi jeden z pracowników AWL i dodaje, że spora grupa wykładowców albo już zdecydowała się na odejście z uczelni, albo nosi się z takim zamiarem.

Nie lepsze nastroje panują wśród podchorążych. Wielu z nich już po pierwszym roku rezygnuje ze studiów na wojskowej uczelni. W 2018 roku, wobec fali odejść, rektor Skorupka zlecił więc zbadanie przyczyn tego zjawiska.

W oficjalnym meldunku szef pionu ogólnego uczelni poinformował go, że studenci rezygnują m.in. z powodu rozczarowania wynikającego z dysonansu pomiędzy kreowanym przez materiały promocyjne wizerunkiem żołnierza i służby a rzeczywistością. Odchodzą też z powodu zbyt małej liczby zajęć praktycznych, dramatycznych warunków bytowych, niedostosowania programu szkolenia do realiów stanowiska dowódcy plutonu, czy frustracji wynikającej z niedostępności i marnej jakości mundurów i sprzętu wojskowego.

Meldunek wpłynął do kancelarii jawnej uczelni w lutym 2018 roku. Nie wyciągnięto jednak z niego wniosków. Z naszych informacji wynika, że od dnia, w którym sporządzono meldunek, sytuacja podchorążych AWL zmieniła się, lecz na gorsze. Studenci narzekają na poziom kształcenia, brak zaplecza i przygotowanej, doświadczonej kadry.

„Ta uczelnia, to jeden wielki cyrk. Panuje kolesiostwo, a ludzie z wiedzą oraz chęcią jej przekazania, szybko z uczelni wylatują lub są odstawiani na bok. Schedę przejmują ludzie bez pomysłu i kompetencji. Większość ćwiczeń polega na bezsensownych zadaniach byle tylko »odbębnić« swoje. Jak tak beznadziejni wykładowcy mogą kształcić najlepszych liderów w Europie” – pyta w mailu do redakcji Onetu, jeden ze studentów i dodaje: „Duża część wojskowych wykładowców to osoby, które obrywały na studiach, a teraz wyżywają się na podopiecznych. Sam trafiłem na prowadzącego, który na starcie zwrócił nam uwagę że jesteśmy przy nim »niczym«, a jak nam się nie podoba, to mamy wyp…”.

Kolejny problem to infrastruktura. „Od kilku lat w AWL remont przeszły jedynie budynki sztabowe, gdzie znajdują się kancelarie oficerów. Obiekty sportowe niszczeją. Powstały dwa obiekty (kaplica i laboratorium), które są niezdatne do użytku, bo są zagrożeniem dla zdrowia lub życia (miliony wyrzucone w błoto). Najważniejsze inwestycje to inwestycje pokazowe, jak wielkie, świecące emblematy AWL czy pomnik, a podchorążowie w dalszym ciągu mieszkają w słabych warunkach” – pisze podchorąży.

Pokrywa się to z informacjami, które uzyskaliśmy od wysokich rangą oficerów, którzy do niedawna współpracowali z uczelnią. Dodają jednak, że jeśli chodzi o nietrafione inwestycje, to odpowiedzialność za nie spada na poprzedniego rektora uczelni gen. Mariusza Wiatra.

– Kaplica i laboratorium jeszcze nie zostały oddane do użytku – przyznaje oficer z biura prasowego AWL.

Studenci narzekają też na brak zajęć praktycznych, które powinny odbywać się w jednostkach wojskowych z użyciem nowoczesnego sprzętu lub na poligonach. Kolejna ich bolączka to zaplecze socjalne. „W tym roku na tak zwanej unitarce tak karmili podopiecznych, że trzy czwarte studentów dostało jelitówki. Z jedzeniem jest dramat: niedobre i na dodatek jest go mało” – pisze podchorąży.

W podobnym tonie napisała do nas matka jednego ze studentów: „Syn jest bardzo rozczarowany sposobem kształcenia, stosunkiem do studentów, zerowymi wymaganiami, prowizorką działań, warunkami bytowymi, sprzętem z lat 70-tych ubiegłego wieku, wyżywieniem, postawą przełożonych”.

Dostępność do sanitariatów i pralni również pozostawia dużo do życzenia. Z kilku niezależnych źródeł dowiedzieliśmy się, że w akademikach, w których mieszkają studenci, zalęgły się wszy.

Podchorążowie mówią: „Dość!”

Na to wszystko nałożył się bałagan związany z organizacją tegorocznej uroczystości zakończenia roku akademickiego i wręczenia patentów oficerskich podchorążym.

Uroczystość została zaplanowana na 12 lipca. Dzień wcześniej od wysokiego rangą oficera dostaliśmy wiadomość o takiej treści: „We Wrocławiu na Zmechu jakieś zamieszanie. Jutro miała być promocja. Prezydent chyba nie podpisał patentów oficerskich. Ponoć duże emocje”.

Jeszcze tego samego dnia zadzwoniliśmy do rzecznika prasowego AWL mjr. Marcina Jasnowskiego. Ten zapewnił nas, że przygotowania do promocji odbywają się planowo i nic złego na uczelni się nie dzieje. Uroczystość promowania nowych oficerów na rynku we Wrocławiu rzeczywiście odbyła się 12 lipca. Ale wkrótce okazało się, że kulisy organizacji tej imprezy, to jedna z najpilniej strzeżonych tajemnic władz wrocławskiej uczelni wojskowej.

Patent to najważniejszy dokument oficera. Podpisywany przez prezydenta, zwierzchnika Sił Zbrojnych, z kontrasygnatą premiera, daje przepustkę do wstąpienia do korpusu oficerów Wojska Polskiego. Patenty wręczane są uroczyście podczas promocji oficerskiej. Dzień wcześniej absolwenci dostają dyplomy ukończenia uczelni. Na obie te uroczystości zapraszane są rodziny i przyjaciele przyszłych dowódców.

W tym roku też tłumnie zjawili się we Wrocławiu. Jednak czekała ich tam przykra niespodzianka. Bliscy podchorążych usłyszeli, że nie mogą przekroczyć bram uczelni, a sama promocja oficerska może się nie odbyć. Po kampusie zaczęła krążyć plotka, że prezydent Andrzej Duda, w tym roku po raz pierwszy w historii, nie podpisał patentów oficerskich. Na uczelni panowało ogromne napięcie i nerwowość. Nikt młodym absolwentom AWL-u nie potrafił powiedzieć nic wiążącego.

W końcu nie wytrzymali. Na jednym z wrocławskich wiaduktów wywiesili transparent, który w niewybrednych słowach oceniał dwóch ich wykładowców. Do eskalacji napięcia doszło wieczorem. Na kampusie zapłonęły ogniska, wybuchały petardy, z okien leciały słoiki z moczem.

Zamieszanie trwało do późnych godzin nocnych. – Podchorążowie to nie są grzeczni chłopcy. Jak kończyliśmy szkołę, też było ostro, ale to, co mi pokazujecie, wygląda jak bunt w więzieniu, a nie zakończenie roku – mówi doświadczony oficer, oglądając film z kampusu AWL.

Tuszowanie zamieszek

Władze uczelni nie wezwały jednak Żandarmerii Wojskowej ani pododdziału alarmowego, nawet wtedy, gdy jeden z lecących z okien słoików trafił młodego człowieka w głowę. Skąd ten brak reakcji?

Wyjaśnia nam to, jeden z oficerów z Wrocławia. – Władze uczelni chciały, jak najszybciej wyciszyć sprawę i uciąć jej łeb. Zresztą patenty w końcu dotarły. Do dziś jest to tajemnica poliszynela. Półoficjalna wersja jest taka, że były problemy z transportem tych dokumentów, dlatego nie dotarły one na czas – opowiada.

W przeddzień uroczystości na wrocławskim rynku rozdzwoniły się telefony między uczelnią a MON-em i kancelarią prezydenta. W wyjaśnianie sprawy zaangażował się gen. Rajmund Andrzejczak, szef Sztabu Generalnego WP, który był tego dnia we Wrocławiu.

Nasze źródło z Pałacu Prezydenckiego, gdy pytamy o patenty oficerskie, odpowiada: – Afera była na cztery fajerki. Na początku myślałem, że patenty utknęły w Departamencie Nauki i Szkolnictwa Wojskowego MON, ale później okazało się, że przetrzymała je Kancelaria Premiera, której wysłano je do kontrasygnaty. Na cito do pałacu był wzywany minister obrony Mariusz Błaszczak. W końcu z opóźnieniem, ale dotarły do Wrocławia.

Instytucje umywają ręce

Oficjalnie wszystkie zaangażowane w to instytucje umywają ręce. „Informujemy, że dokumenty związane z kontrasygnatą przez Prezesa Rady Ministrów postanowienia Prezydenta RP o mianowaniu 260 absolwentów Akademii Wojsk Lądowych na pierwszy stopień oficerski były procedowane zgodnie z przyjętą praktyką, a uroczystość promocji na pierwszy stopień oficerski odbyła się w zaplanowanym wcześniej terminie” – odpowiedziało nam Centrum Informacyjne Rządu.

Rzecznik AWL, major Marcin Jasnowski również poinformował nas, że: „(…) tegoroczna promocja oficerska w Uczelni odbyła się zgodnie z planem, zarówno w kwestii przebiegu uroczystości jak i terminu”.

Pytany zaś o wydarzenia, jakie rozegrały się na kampusie w przeddzień promocji, rzecznik odpowiedział: „Uczelnia zawsze przeciwdziała wszelkim przejawom naruszenia dyscypliny wojskowej przez podległych żołnierzy. W związku z powyższym w dniu 25 lipca br. zostało przesłane wystąpienie do Komendanta Wydziału Żandarmerii Wojskowej we Wrocławiu, celem podjęcia przez organ ścigania niezbędnych czynności w sprawie, stosownie do posiadanych kompetencji”.

Dlaczego, żandarmeria została zawiadomiona dopiero 25 lipca, skoro do rozróby na kampusie doszło 11 lipca? – W kwestii wydarzeń, które miały miejsce na terenie AWL 11 lipca Uczelnia przeprowadziła wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. W rezultacie została podjęta decyzja o przekazaniu sprawy do ŻW. Stąd ta różnica czasowa – poinformował Onet oficer z biura prasowego AWL ppłk dr inż. Rafał Niedziela.

„Kompletna dewastacja uczelni”

– Podobna sytuacja, jak ta, którą pokazaliście mi na filmie, miała miejsce na „Zmechu” ostatni raz w 1995 roku. Wtedy też doszło do sytuacji, kiedy batalion promocyjny rzucał petardami. Wtedy wynikało to ze złego traktowania, czy wręcz nękania podchorążych przez dowódcę batalionu. Teraz przyczyny są poważniejsze, bo dotyczą funkcjonowania całej uczelni – mówi doświadczony dowódca, absolwent wrocławskiej uczelni.

Jego zdaniem za taki stan rzeczy odpowiadają przełożeni podchorążych, którzy nie zadbali o należytą komunikację i zasady współpracy między kadrą naukową a podchorążymi.

Inny oficer dodaje: – Destrukcja, która zaczęła się cztery lata temu, doszła już do kompletnej dewastacji tej uczelni. Historie z doktoratami blakną przy tym, co działo się na uczelni przed promocją. Zakładam, że w historii szkolnictwa wojskowego jeszcze coś takiego się nie zdarzyło. Komendant mógł reagować wcześniej. To nie są sytuacje, które dzieją się za dziesięć dwunasta. Po czymś takim nie powinien pełnić swojej funkcji dłużej niż dwa dni. Naprawdę nie mam skali na ten bałagan.

Sprawę skomentował również gen. Mirosław Różański. – Całe to zdarzenie z niepodpisaniem na czas patentów, w moim przekonaniu jest świadectwem tego, jak osoby odpowiadające za uczelnie wojskowe, siły zbrojne i bezpieczeństwo państwa traktują akt mianowania na pierwszy stopień oficerski. Dla wielu z tych młodych ludzi to był Rubikon, przejście na wyższy poziom. Ten fakt powinien zostawić w ich pamięci same pozytywne wspomnienia i być inspiracją do służby wojskowej.

autorzy:

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/promocja-oficerska-w-akademii-wojsk-ladowych-we-wroclawiu-wisiala-na-wlosku/96cftq5

12 Komentarzy

Filed under Bez kategorii

12 responses to “Przyszłość polskiej armii – w przeddzień święta Wojska Polskiego.

  1. nikita

    żydki z neonu rzuciły na jedynkę
    http://wps.neon24.pl/post/150223,przyszlosc-armii-w-przeddzien-swieta-wojska-polskiego
    takie niby przekupywanie jacy my dobrzy, stara ekipa ruszkiewicz, żyd astra, debil repsol chyba wracają ,ale ci co teraz to masakra całkowita dla mnie to jakaś idiotyczna gra?

    Taki ave repsol jest prawie jak przedszkolak żyd huski głupi.
    Szkoda pisania i tak będzie dno, samo że ta kanalia marks pisze i udaje debil eksperta ? quwa ftp do zarządzania kontem ,on się nie zna na niczym ftp to prosty protokół transportu plików, debilowi się pomieszało z tftp lub ssh.

    To ten typ marks uszkodził na neon osadzanie filmów, to ten kutas zbanował tam dziesiątki Słowian, ten kretyn zmieniał żydowi haki nicki i sobie też.

    Teraz steruje SL, pisał przecież że wypada z neonu bo ma własny super poczytny portal i żeby za nim szli.
    Kurwa gdzie on go ma debil skoro wraca na neon.

    Jeden wielki fałsz

    Polubienie

  2. nikita

    //ten kretyn zmieniał żydowi haski nicki i sobie też//.
    „zbójnicki pies” na haski itd.

    Wcześniej SL pisał, że zmiana nicka jest „absolutnie” niemożliwa .
    Sl pisał też wielokrotnie że kasacja konta z wszystkimi wpisami jest niemożliwa tłumaczył to że konto skasuje ale wpisy zostaną.
    Sl tego nie potrafił był za głupi ,później konta z tysiącami wpisów znikały nagminnie

    szkoda pisaniny

    Polubienie

  3. nikita

    nie abym był gołosłowny te debile skasowały wszystkich kto by im mógł pokazać kim są
    http://neon-duch.neon24.pl/post/150212,tak-dla-prostego-wyjasnienia#comment_1574149
    //Root jest też widoczny na http://FTP.Jeśli wiesz coś o serwerach dedykowanych to powinieneś to wiedzieć.Nie ma takiej szansy żeby SL przedarł się z poziomu admina//

    prowadził ślepy, głuchego zobaczcie czym jest najprostszy serwer plików „FTP” do czego służy bo to jest komedia ,widać debil maks dał tylko komuś-służbom dostęp a by zrobiły un był tylko wtyczką resztę robiły służby.

    Tu pisze jakim Sl jest głąbem i to jest prawda tylko że udowodnił też że un też debilem i to nie on to robił tylko był wtyką , patrz co pisze o FTP widać że żadnego pojęcia mu brak , QURWA w informatyce jest niemożliwe aby ktoś pomylił serwer plików z FTP zarządzaniem to jest nie możliwe jeśli ktoś się na tym tylko trochę nawet zna!!! ten debil zwyczajnie pewnie pomylił instrukcję iżle przepusał bo sam słyszał kiedyś o ftp/

    http://neon-duch.neon24.pl/post/150212,tak-dla-prostego-wyjasnienia#comment_1574149
    //Nie ma takiej szansy żeby SL przedarł się z poziomu admina na poziom Superuser. Po pierwsze trzeba mieć ip serwera, osobny login i pass. ***O ile dobrze znam SL to nawet gdyby miał takie info ( a o ile wiem to go nie ma) to nie wiedziałby co z nim zrobić//

    Pójście mu to tam.

    Polubienie

  4. Sławobor

    Obawy niemieckiego polityka są zrozumiałe – przeniesienie broni nuklearnej i dodatkowych żołnierzy amerykańskich do Polski rzeczywiście sprowokuje Rosję do odwetu, do nowego wyścigu zbrojeń. Niemcom i innym krajom europejskim taki rozwój sytuacji jest absolutnie niepotrzebny. Nie potrzebują też tego Polacy, ale głównym problemem Polski jest to, że jej władza jest całkowicie kontrolowana przez “Washington Regional Committee” a zatem nie może podejmować niezależnych decyzji politycznych w interesie własnego kraju.
    https://bulgarianmilitary.com/2019/08/13/germany-warns-us-dont-provoke-a-new-dramatic-escalation-in-relations-with-russia/

    Polubienie

  5. nikita

    był wpis i niet, co tam było takiego że go usunęliście.

    Neon jest martwy ,szalom24 tak samo mogę to udowodnić na szalomie24 zmienili oceny jak upadał ,teraz każdy płatny toll przeszkolony wie jak oceniać wpis(przygotować przeglądatkę), oceniając wielokrotnie to samo musi odświeżyć i generuje sztuczne wyświetlenia to jest cyrk, na szalomie24 pracuje zaledwie kilka płatnych i udają cały świat,kiedy te same bez walko o ocenę mają 100-150 wyświetleń a to te na widoku inne mają po 50

    Testowałem debili i w pojedynkę potrafię ich cały szalomik rozpierdolić z ocenami jak chcę

    To pewnie debil kamiński obiecał oparze (zmiana ocen), zresztą zobaczcie co tam pisze kamiński czy inny idiota bidny ułomny krzysztofjaw uny tam coś innego bazgrolą , kamiński jest anty pis a mindserwis największym żydożercą

    Polubienie

  6. nikita

    //a szalomie24 zmienili oceny jak upadał ,teraz każdy płatny toll przeszkolony wie jak oceniać //

    Oceniać każdy osobny wpis/komentarz dochodziło do 2000 OCEN POJEDYNCZEGO KOMENTARZA , uny mieli bota ja inteligencję, pokazałem tym innym czym to jest inni widzieli

    U michnika na GW kiedyś było tak samo teraz trzeba być zalogowanym, pamiętacie akcje g.mail, można było sobie założyć setki kont na gogle bez rejestracji prezent google dla gw jak już wiedzieli wszyscy jak to wygląda i trzeba było się ewakuować.

    Nagle Ilość wyświetleń spała o kilka tysięcy procent , ocena komentarza z 400x na 4x , zmieniła się tylko skala ale dalej udają że tworzą opinię „gazeta opiniotwórcza”

    Polubienie

  7. Wacek

    Chciałem się zapytać pana Pazia co mają wspólnego z tematem głównym o armii sześć wpisów poniżej bo tylko jeden Sławobora w temacie.Pan nie interweniuje a taki śmietnik nie jest robiony pierwszy raz. Ma pan na targecie mnie i jeszcze jedną osobę których się pan czepia a reszta robi na tym portalu włoskie śmietnisko.
    Chce pan być pilnującym porządku to traktuj pan wszystkich po równo.To nie boli.

    Polubione przez 1 osoba

  8. DEMASKATOR

    ,,…młode chłopaki w zomo nie

    miały nic wdpólnego ze Stalinem ani nawt z komuną ….bronili

    PRLu państwa w którym wyrośli i ja też…uważam te Państwo

    od 1956 do 1985 za najlepsze państwo dla Polskiego Interesu

    Narodowego….w 1985 Jaruzelski oddał nas rokefelerowi i

    światowemu żydostwu

    TEN BEŁKOT WYDALIŁ Z SIEBIE JEDEN Z OBROŃCÓW

    ZOMOWCA HUBERTA CZERNIAKA

    Polubienie

  9. Pingback: Wojsko Polskie pod rządami „dobrej zmiany” | WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.