„Financial Times”: Wschodnia Europa daje więcej Zachodniej niż od niej otrzymuje

Nie można w tym miejscu nie przypomnieć, kto zapędzał nas do UE – do integracji z Zachodem. Oprócz powszechnych żydowskich mediów i V żydowskiej kolumny, od 1990r. już jako pełnoprawnej władzy IIIRP, unijnym naganiaczem był także największy autorytet moralny, czyli żydo-katolicki Kościół i jego najdostojniejsi pasterze – zapewne Duchem Świętym natchnieni.

 

 

 

2003r. kard. J.Glemp:
„Wierzę, że taka jest wola Boża, że Bóg chce, abyśmy weszli do wspólnej Europy. Byłoby źle, gdyby tak się nie stało. Wierzę, że to jest Boży zamysł.”

2003r. święty JPII:
„Unia potrzebna Polsce, Polska potrzebna Unii.”

Przypominam o tym w kontekście niedawnej dyskusji na Neon24.pl, która dotyczyła użytego przez jednego z blogerów określenia „katodebil„. Wielu wierzących poczuło się urażonych. No właśnie, „katodebil” – to bezczelna inwektywa, czy dosadne, ale uzasadnione, określenie tych wszystkich wierzących, którzy ulegają antypolskiej propagandzie i indoktrynacji czynionej pod osłoną „objawionej i jedynie słusznej” żydo-katolickiej religii?   

D.Kosiur

______________________________

Bogaty Zachód Europy dostaje więcej ze Wschodu niż wpłaca do unijnej kasy na jego wsparcie

  • Kiedy kraje Europy Wschodniej weszły do Unii, zawarto układ: ich rządy zgodziły się znieść bariery handlowe, tak by zachodnie firmy zyskały dostęp do ogromnych rzesz konsumentów
  • W zamian za to zachodnie rządy obiecały transferować unijne pieniądze na wschód, tak by były blok sowiecki mógł zbudować pilnie potrzebną mu infrastrukturę
  • Unijna „polityka spójności” miała działać jak magiczna różdżka: Wschód zaczął nadrabiać dystans dzielący go od reszty klubu
  • Największymi „wygranymi” takiego obrotu sprawy okazały się kraje zachodnioeuropejskie, które teraz chcą przykręcić kurek twierdząc, że nie mogą dłużej „wpłacać do kasy UE znacząco więcej niż otrzymują”
  • Pomysł, że w unijnej grze budżetowej są „przegrani” i „zwycięzcy” jest ekonomicznie błędny – wszyscy jesteśmy beneficjentami netto unijnego wspólnego rynku

Historyjka, którą bogate kraje zachodnioeuropejskie opowiadają same sobie, brzmi ładnie: To oni są szczodrymi wujkami, którzy pomagają biedniejszym wschodnim krewniakom, ci zaś z kolei wiszą na unijnych dotacjach i dobrej woli tak zwanych unijnych „płatników netto”. Lubią też przedstawiać te kraje jako zachłannych niewdzięczników, wskazując na eurosceptyczną retorykę.

Jednak szerszy, makroekonomiczny obraz pokazuje całkowicie inną rzeczywistość, bo wbrew obiegowemu przekonaniu, większość pieniędzy w Europie płynie ze Wschodu na Zachód, a nie odwrotnie.

Kiedy kraje Europy Wschodniej zaczęły wchodzić do Unii Europejskiej, zawarto układ. Wschodnioeuropejskie rządy zgodziły się znieść bariery handlowe, tak by zachodnie firmy zyskały dostęp do ogromnych rzesz konsumentów, którzy bardzo chcieli zakosztować nowego dla nich, kapitalistycznego stylu życia. W zamian za to zachodnie rządy obiecały transferować unijne pieniądze na wschód, tak by były blok sowiecki mógł zbudować pilnie potrzebną mu infrastrukturę.

 

Pieniądze płyną ze Wschodu na Zachód

 

Odtrąbiono sukces. Unijna „polityka spójności” miała działać jak magiczna różdżka: Wschód zaczął nadrabiać dystans dzielący go od reszty wspólnoty. Jednak największymi „wygranymi” takiego obrotu sprawy okazały się kraje zachodnioeuropejskie, które teraz chcą przykręcić kurek twierdząc, że nie mogą dłużej „wpłacać do kasy UE znacząco więcej niż otrzymują”.

Pomiędzy rokiem 2010 i 2016 Węgry, Polska, Czechy i Słowacja otrzymały z unijnych funduszy równowartość od dwóch do czterech procent ich Produktu Krajowego Brutto. Natomiast transfer kapitału z tych krajów wyniósł w tym samy okresie między cztery a osiem procent PKB.

Zachodnioeuropejskie firmy zarabiają również wielkie pieniądze na publicznych przetargach w Europie Wschodniej, finansowanych ze środków UE. Pierwsza kolej wysokich prędkości łącząca republiki bałtyckie jest projektowana przez firmy z Hiszpanii, Niemiec i Francji. Pierwszy duży kontrakt budowlany związany z tym projektem został przyznany firmie belgijskiej.

Widzę tę dynamikę na własne oczy, kiedy jestem w mojej rodzimej Rumunii. Lokalne supermarkety należą do francuskich sieci, takich jak Carrefour czy Auchan. Mój operator telekomunikacyjny jest francuski. Woda płynąca z mojego kranu jest dostarczana przez francuską firmę. Także mój rachunek za gaz płacę francuskiemu koncernowi – za pośrednictwem banku, który również ma francuskiego właściciela.

Odpływ środków ze Wschodu na Zachód widać również po drenażu mózgów, którego doświadcza region – to wysoka cena, która nie pojawia się w excelowskich arkuszach unijnych negocjatorów.

Weźmy, dla przykładu, sektor ochrony zdrowia. Żaden unijny fundusz nie wynagrodzi Rumunii tego, że co roku 10 procent tamtejszych lekarzy opuszcza kraj, by leczyć pacjentów na Zachodzie. W latach 2009-2015 Rumunia straciła połowę swoich lekarzy. Wkrótce po przystąpieniu Polski do UE ponad 60 proc. studentów piątego i szóstego roku medycyny na tamtejszych uczelniach deklarowało, że planują wyjechać zagranicę. W Bułgarii odsetek ten sięgnął 90 procent.

tekst źródłowy: https://www.politico.eu/article/what-rich-countries-get-wrong-about-the-eu-budget-east-west-euroskeptic-cohesion-policy/

za: https://wiadomosci.onet.pl/politico/kraje-zachodniej-europy-ukrywaja-jak-wielkie-maja-zyski-ze-wspierania-krajow-na/sedw6z6

__________________

„Financial Times”: Wschodnia Europa daje więcej Zachodniej niż od niej otrzymuje

„W ciągu dekady Polska straciła co najmniej 7 proc. swoich lekarzy i pielęgniarek, a badania pokazują, że ponad połowa studentów medycyny chce wyemigrować po zakończeniu nauki. W Bułgarii wskaźnik ten wynosi 90 proc. Chorwacja, która do UE wstąpiła w 2013 r. już straciła 5 proc. pracowników swojej służby zdrowia”.

Jak podkreśla Armand, ten exodus to de facto transfer bogactwa. Wykształcenie jednego lekarza kosztuje rumuńskiego podatnika ok. 100 tys. euro. „Te wydatki nie pojawiają się w arkuszach kalkulacyjnych negocjatorów budżetu, a powinny. Roczny drenaż samych lekarzy stanowi ponad jedną czwartą funduszy, które każdego roku unia przeznacza na pomoc Rumunii w dogonieniu reszty klubu”.

Aby ograniczyć przepływ unijnych pieniędzy do biedniejszych krajów Wspólnoty bogate państwa pomijają również inne istotne czynniki, dowodzi autorka tekstu. Jak pisze, zyski zachodnioeuropejskich firm w Europie Środkowej i Wschodniej znacznie przewyższają środki publiczne przekazywane na Wschód.

tekst źródłowy: https://www.ft.com/content/39603142-4cc9-11ea-95a0-43d18ec715f5

za: https://www.tvp.info/46616201/financial-times-wschodnia-europa-daje-wiecej-zachodniej-niz-od-niej-otrzymuje

 

Znalezione obrazy dla zapytania: Clotilde Armand

Autorką tekstów jest Clotilde Armand – Francuzka z pochodzenia, jest członkiem Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego i eurodeputowaną Związku Zbawienia Rumunii. Jest to powołana w 2016 r. centroprawicowa partia, uchodząca jednocześnie za antyestablishmentową. W trakcie wyborów do PE w 2019 r., utworzona przez nią wraz z centrową partią PLUS koalicja zdobyła 22,4 proc. głosów. W PE koalicja jest członkiem liberalnej frakcji Renew Europe – tej samej, w której zasiada La République en marche prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

7 Komentarzy

Filed under Polityka

7 responses to “„Financial Times”: Wschodnia Europa daje więcej Zachodniej niż od niej otrzymuje

  1. W latach 2004 – 2005 Polska otrzymała 3,4% wszystkich unijnych funduszy przyznanych naszemu krajowi (z przemówienia premiera K. Marcinkiewicza w sejmie RP 01.2006 r.), natomiast TVP 1 (telewizja publiczna) w głównym wydaniu swoich wiadomości (i tylko jeden raz) w sierpniu 2007 poinformowała, że za lata 2004 – 2006 otrzymaliśmy 4,5% unijnych funduszy (czyli z przyznanych nam 13,5 mld € otrzymaliśmy 0,6 mld €, a wpłaciliśmy 5,6 mld € samej tylko składki do budżetu UE)
    https://dariuszkosiur.wordpress.com/2013/02/27/bilans-kosztow-czlonkostwa-polski-w-ue/

    za: http://wolnapolska.pl/index.php/Gospodarka/2011082614451/polska-dooy-do-dotacji-unijnych-455-miliarda-zotych/menu-id-175.html

    Polubienie

  2. Jonasjonas

    I walenie tego domaga sie Trump od Chino UE. Nałożył podatki celne bo przedtem korzystali na clach inni. Albo inwestować pozwolą USA i przykład zakłady Budowa Tesla elektrycznych aut w RFN przy granicy Polski?. Szkoda że sami Amerykanie elektryków nie budują bo mają topy dość taniej. Ale trują klimat najbardziej i lepjej jak świat załatwia jak ograniczyć produkcję?.
    Jonas ostrzega czas nawracania sie kończy

    Polubienie

  3. Klemens

    Polacy korzystający z tzw 500 + bardzo tanio sprzedali swoje dzieci.

    Polubienie

  4. Adamuss Mondel

    Ci politycy i kapłani od krzyża którzy maja nadzieje:) ze ICH te trucizny sypane z samolotów Natowskich ……nie beda zatruwać i zabijać ? obudza sie z Reka w nocniku i doświadcza tego strasznie!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.