Kwestia antyrosyjska w polityce żydowskiego reżimu IIIRP

Lech Wałęsa i Mateusz Piskorski – to zdjęcie w polskich szeregach narodowych wywołało nie małą konsternację. Jednak poniższy tekst autorstwa M.Piskorskiego wszystko chyba wyjaśnia. Niestety, polityka to nie jest cnotliwa, rumieniąca się z byle powodu, panna i to, co w pierwszej chwili zaskakuje nas niezbyt pozytywnie, wcale takim być nie musi. No i w końcu politykowi więcej wolno, niż cnotliwej pannie – zwłaszcza kiedyś. – D.Kosiur 

 

_________________________________________

Lech Wałęsa pod prąd głównego nurtu

 

Poglądy głoszone przez pierwszego wybranego w wyborach powszechnych i bezpośrednich polskiego prezydenta na wiele spraw mogą wydawać się dość oryginalne, egzotyczne, ale też niespójne.

Do niegdysiejszego lidera „Solidarności” wszystkie należące do establishmentu opcje polityczne odnoszą się dziś z rezerwą.

PiS czyni to z wiadomych względów; m.in. ludzkiej małości i małostkowej mściwości prezesa tej partii, opluwającego dziś człowieka, dzięki któremu w polityce polskiej w ogóle on i jego brat się znaleźli. Większość parlamentarnej opozycji uważa Lecha Wałęsę za nieprzewidywalnego, a do tego – o zgrozo! – łamiącego kanony poprawności politycznej.

To polityczne wyobcowanie na krajowym podwórku daje dziś paradoksalnie Wałęsie status niezależnego, patrzącego nieco z boku obserwatora i komentatora nie stroniącego od barwnych i specyficznych sformułowań.

W ostatnich miesiącach Lech Wałęsa porusza regularnie problematykę relacji polsko-rosyjskich, robiąc to w sposób odległy od obowiązującego w polskiej polityce szablonu. Już sam ten fakt sprawia, że warto pochylić się nad jego wypowiedziami, niezależnie od tego, jak oceniamy proponowane przez niego rozwiązania.

Były prezydent nie obawia się tego robić w mediach rosyjskich, które w ostatnim okresie regularnie przeprowadzają z nim wywiady. Wydawać by się mogło, że to nic nadzwyczajnego, jednak pamiętać musimy, że każdy, kto wypowiada się dla tamtejszych stacji telewizyjnych i gazet, naraża się na niewybredne ataki tych, którzy dziś roszczą sobie w Polsce prawo do ustanawiania norm i standardów debaty publicznej.

W minionych latach doświadczył tego śp. Kornel Morawiecki, teraz kolej na Wałęsę. Tu jednak pojawia się problem związany z jego statusem. Oczywiście, środowiska PiSowskie z lubością przedstawiają go niemal jako „agenta wpływu” Moskwy. Ale już trudniej przychodzi to środowiskom liberalnym, dla których wykładnią jest „Gazeta Wyborcza”. Po pierwsze, uznawały one przez lata byłego prezydenta za ikonę, nie bez racji zresztą. Po drugie, próbowały wykorzystać go w kampaniach wyborczych obecnej opozycji w roli autorytetu, choć nie do końca im się to udało. Ze strony tych środowisk wypowiedzi Lecha Wałęsy na temat stosunków Warszawa – Moskwa z reguły zatem się przemilcza.

Niezależnie od tego, jak oceniamy dorobek Lecha Wałęsy w polskiej polityce, przyznać musimy, że jest to postać o statusie żywej legendy. Wprawdzie nie przeprowadzono na ten temat kompleksowych badań, ale zaryzykować można bez obaw twierdzenie, że niegdysiejszy przywódca „Solidarności” jest istotną częścią marki „Polska” na szczeblu globalnym, prawdopodobnie jedynym dziś powszechnie rozpoznawalnym na świecie żyjącym Polakiem.

Jego słowa, choć często nie do końca precyzyjne, mają więc swoją wagę. Ostatnie jego wypowiedzi dla rosyjskich mediów zrobiły znacznie więcej dla redukowania pojawiających się w Rosji pierwszych symptomów polonofobii niż tysiące artykułów i wywiadów z polskimi dysydentami i ekspertami.

Warto też pamiętać, że faktycznie w latach 90-tych to właśnie Lech Wałęsa wychodził z propozycjami niekonfrontacyjnego ułożenia stosunków międzynarodowych w Europie Środkowej i Wschodniej. Nie dołączył wtedy do znajdujących się dziś w PiSie entuzjastów bezwarunkowego, dogmatycznego podporządkowania polskiej polityki zagranicznej Waszyngtonowi.

Znamienne jest przeciwstawianie jego ówczesnej polityki posunięciom wynoszonego dziś przez rządzących na piedestały Jana Olszewskiego, prawdopodobnie jednego z najgorszych polskich szefów rządu sprzed czasów rządów partii Jarosława Kaczyńskiego. Niektóre z ówczesnych pomysłów Wałęsy mogły doprowadzić do całkowicie innej relacji na linii Warszawa – Moskwa, do przyjęcia modelu niekonfrontacyjnego. Szanse pogrzebane zostały wraz z forsowanym przez obie strony ówczesnego podziału postkomunistycznego wstąpieniem do NATO w 1999 roku.

Próby dyskwalifikacji obecnych wypowiedzi Lecha Wałęsy przez tych, którzy uznają go za promotora neoliberalnej transformacji (poniekąd, nie bez racji), człowieka o zapędach autorytarnych (bardzo stonowanych zresztą, w porównaniu z obecnym kierunkiem ewolucji reżimu) czy wreszcie współpracownika takich czy innych służb (dyskredytacja ad personam) wyglądają dość niezbornie i są szkolnym przykładem błędu prezentyzmu.

Wałęsa, jak zresztą i my wszyscy, nie mógł przewidzieć skutków niektórych działań i ruchów podejmowanych przez niego bez mała 30 lat temu. Podobnie, jak nie mógł przewidzieć, że wciągnięcie przez niego do krajowej polityki braci Kaczyńskich będzie miało po latach tak opłakane dla kraju skutki.

Strona rosyjska powinna poważnie zastanowić się nad zaproszeniem polskiego noblisty na obchody zakończenia II wojny światowej. Rzecz jasna, Lech Wałęsa żadnych przełomowych rozmów by tam nie przeprowadził; wszyscy zdają sobie w Moskwie sprawę, że jest jednym z czołowych przeciwników reżimu Kaczyńskiego, o czym on sam wspomina na każdym kroku. Byłby to jednak gest symboliczny, pozbawiony wymiaru bieżącego, ale istotny z punktu widzenia pokazania woli dialogu z tymi w Polsce, którzy chcą z Rosją rozmawiać o współpracy.

Pozostaje jedynie pytanie, na ile jeszcze w Moskwie komuś na takim geście wobec Polaków zależy. Coraz częściej bowiem pojawia się tam realistyczna ocena oparta na przekonaniu, że nie ma sensu rozmawiać z tymi, którzy w żadnym stopniu nie dostrzegają możliwości zrobienia wspólnych interesów.

dr Mateusz Piskorski

Myśl Polska, nr 11-12 (15-22.03.2020)
http://mysl-polska.pl

_______________________________

_______________________________

Komentarz

„Wałęsa, jak zresztą i my wszyscy, nie mógł przewidzieć skutków niektórych działań i ruchów podejmowanych przez niego bez mała 30 lat temu. Podobnie, jak nie mógł przewidzieć, że wciągnięcie przez niego do krajowej polityki braci Kaczyńskich będzie miało po latach tak opłakane dla kraju skutki.”

Z treścią powyższego akapitu zgodzić się nie mogę. Dopuszczenie syjonistycznych, zawsze antypolskich, Żydów do polskiej polityki musi rokować jak najgorzej – tego winna uczyć historia Polski oraz historia polityki. A tej wiedzy L.Wałęsa nie posiadał lub posiadać nie chciał.

D.Kosiur 

13 Komentarzy

Filed under Polityka

13 responses to “Kwestia antyrosyjska w polityce żydowskiego reżimu IIIRP

  1. przyjaciel

    Nie ma co wpadać w zachwyt nad człowiekiem , który miał orientacje co się dzieję biorąc udział w spotkaniach w magdalence. Walesa to jest człowiek który zrobi 2 kroki do przodu i 10 do tyłu i własnie jesteśmy świadkami tych 2uch do przodu.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Piotr69

    Bolek to jest już zdarta polityczna karta szkodnik polityczny i nic ponad to.Nawet za milion dolców bym mu ręki nie podał nie mówiąc o wypiciu z nim kawy czy robieniu sweet fotek.
    Dr Piskorski nic na tym nie ugra chyba że bolek wstąpi do Zmiany to można by to wykorzystać marketingowo w social media.
    Bolek popierał PO ryżego namawiał do pałowania robotników ogólnie jak pisałem to jest typ spod ciemnej gwiazdy no i tyle.

    Polubione przez 1 osoba

    • piotr69

      Dodam dziś Bolek może przybijać sobie piątkę z Piskorskim a za tydzień kopnąć go w dupę bo na starość zrobił się tez nieobliczalny pamiętne wyjście z popierania PO i przerzucenie go na PSL.
      W sumie ten typ tak czy owak skończy na śmietniku historii tego jestem pewien.

      Polubione przez 1 osoba

  3. nina

    ————-UFFF a jeżeli to prawda ??

    Polubienie

  4. Edward.

    http://mr-navigator.mystrikingly.com/blog/uporczywe-produkowanie-wyedukowanych-idiotow
    Walesa – to wiadomo od dawna – jest inwalida umyslowym.
    Tlumacze,ktorzy mu towarzysza w podrozach swiatowych (!) maja
    urwanie glowy – najpierw musza jego belkot tlumaczyc na jezyk polski
    a nastepnie tlumacza na inne jezyki.
    Ten fakt jednak nie przeszkadza,nie ubliza wielu polskim udyplomionym
    obywatelom-dzialaczom ktorzy posilkuja sie tym anty-polskim
    pol-analfabeta!!!
    Starej daty udyplomieni Polacy byli przykladem madrosci,kultury jezyka,
    pieknego zachowania,ect.Udyplomieni Polacy nowszej generacji czesto
    sa miernotami intelektualnymi,daja popisy chamskiego-prostackiego jezyka.
    Dla obrony swojego udyplomienia,ci ludzie czesto stosuja agresje!!!
    Nie znalem tego epizodu z zycia pana Piskorskiego,tzn.ze on tez probowal
    cos ugrac na atny-polskim prymitywizmie Walesy!!!Jestem nieprzyjemnie
    zaskoczony.

    Polubienie

  5. Easy Rider

    Jestem w stanie zrozumieć motywy Mateusza Piskorskiego, jako politologa i dziennikarza, które skłoniły go do przeprowadzenia wywiadu z tym politycznym błaznem (nie obrażając błaznów), jednak można było oczekiwać od niego co najmniej lekkiego dystansu do tej postaci. Natomiast to zdjęcie, gdzie przybijają sobie „piątkę” – to zakrawa na jakiś żart primaaprilisowy i oby ten wywiad nie okazał się dla Mateusza politycznym „pocałunkiem śmierci”.

    Polubienie

  6. Edward.


    Marek Podlecki nie zyje!!!
    Wielu zna Marka Podleckiego,trudno w to uwierzyc!!!
    Wedlug slow jego mamy i kuzyna,pare godzin wczesniej zostal
    dotkliwie pobity,po czym sanitariusze i policjanci przywiezli go do domu.
    Przy sniadaniu z mama rozbolal go brzuch i nagle zmarl.
    Odnosze wrazenie ze zadanie zostalo wykonane profesjonalnie tez i
    pod tym wzgledem ze smierc nastapila w sobote a sekcja zwlok nastapi
    w poniedzialek (podobnie jak Lepper).
    Juz sporo sobie nagrabil u naszych przesladowcow w swoim blogu Monitor
    Polski.Ale ostatnio skonstruowal urzadzenie „deparchator” – tego juz
    pewnie bylo za wiele.
    Czesc jego pamieci.

    Polubienie

  7. markglogg

    Pozostań w pokoju, mój imienniku Marku Podlecki!

    Smutna sprawa, z Markiem już od kilku lat nie udawało mi się nawiązywać kontaktu. Ostatnie jego sfilmowane „selfie” wskazywało, że ma rozwijającą się schizofrenię.

    Kiedyś nakręcił ze mną dwa interesujace wywiady nt. Ukrainy

    https://gloria.tv/post/KexwKmVU7HTJ3ahUKYRnhLexd

    Reste in pacem, Marek – niezadługo i ja TAM się pojawię

    Polubienie

  8. Pingback: Garść uwag o spotkaniu Mateusza Piskorskiego z Wałęsą – Bolkiem… – blog polski

  9. paziem

    Wałęsa wezwał do uregulowania różnic historycznych z Rosją

    Rosja i Polska muszą rozwiązać historyczne różnice. O tym, jak informuje RIA Novosti, powiedział były polski prezydent Lech Wałęsa.

    „Najpierw rozstrzygniemy przeszłość. Tworzymy grupy w celu rozwiązania wcześniejszych problemów. A przeszłość to wyzwolenie Polski, za które musimy podziękować. Ale zaraz potem narzucono nam komunizm, czego nie chcieliśmy – powiedział .

    Jego zdaniem obecność nierozwiązanych problemów historycznych utrudnia dialog na inne tematy.

    „Dopóki nie załatwimy tego wszystkim, zawsze będzie nieporozumienie, ponieważ jedno jest pomieszane z drugim. Dlatego nie ma szacunku dla tego, co należy szanować. Dopóki tego nie zrobimy, będziemy się łzawić podczas rwania – dodał były prezydent.

    Wcześniej polski minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz powiedział, że Warszawa chciałaby poprawić stosunki z Moskwą.

    za: https://russian.rt.com/world/news/729538-raznoglasiya-valensa-rossiya

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.