Chińczyki patrzą na Amerykańców i widzą… KRETYNIZM ich USTROJU

Niniejszy tekst wykazuje, że ze względu na system polityczny i prawny obowiązujący w USA, wdrożenie tu skutecznego systemu przestrzegania dystansu społecznego, jak również kwarantanny obejmującej całe aglomeracje miejskie jest po prostu niemożliwe.

https://zakop999pl.neon24.pl/post/159053,chinczyki-patrza-na-amerykancow-i-widza-kretynizm-ustrojowy

Autorem tekstu jest niejaki Tu Zhuxi, co można tłumaczyć jako Przewodniczący Królik. To pseudonim literacki Ren Yi – chińskiego blogera (absolwenta Harvardu), którego posty na WeChat obserwuje 1.6 miliona użytkowników.

(…)

Nieefektywna reakcja USA na epidemię z chińskiego punktu widzenia

We wcześniej publikowanych artykułach opisałem i podsumowałem trzynaście przyczyn słabej (nieefektywnej) reakcji USA na epidemię:

  1. System rządów: rozdział władzy między rządy federalne, stanowe i lokalne;
  2. System rządów: rozdział władzy między legislatywę, egzekutywę i sądownictwo;
  3. Głębokie rozwarstwienie klasowe i rasowe;
  4. Kultura, która uważa indywidualizm za cnotę nadrzędną, nawet kosztem interesów społecznych lub grupowych;
  5. Nadmierny, jednostronny nacisk na prawa polityczne i cywilne;
  6. „Kult broni palnej”: duch Deklaracji Niepodległości, prymitywny indywidualizm i militaryzm;
  7. „Kult Biblii” i anty-intelektualizm;
  8. Niejednorodne społeczeństwo bez wspólnej płaszczyzny porozumienia lub konsensusu;
  9. Rząd i media, które mają w zwyczaju intensyfikowanie, a nie łagodzenie napięć społecznych;
  10. System wartości, w którym nie szanuje się starszych i nie otacza się ich specjalną ochroną;
  11. Model rodziny, który nie sprzyja zwalczaniu COVID-19;
  12. Fatalna sytuacja ekonomiczna amerykańskiej klasy średniej i klas niższych (niepewność finansowa, życie od czeku do czeku, problemy kredytowe);
  13. Inne czynniki kulturowe, takie jak na przykład sprzeciw wobec noszenia masek.

Istnieje z pewnością wiele innych aspektów oprócz tych, które wymieniłem. Co ważne: słaba reakcja Stanów Zjednoczonych na COVID-19 jest wypadkową czynników politycznych, prawnych, społecznych, kulturowych i ekonomicznych. Biały Dom będąc jednym z najistotniejszych autorytetów publicznych (władza wykonawcza rządu federalnego), ma w rzeczywistości ograniczony wpływ na ten szerszy kontekst.

Koronawirus w USA a polityka

Stany Zjednoczone nie są w stanie wdrożyć skutecznie systemu „social distancing”, ani objąć pełną kwarantanną dużych miast, ani zakazać podróży międzystanowych. Wprowadzenie na urządzeniach mobilnych kodów QR pomagających monitorować sytuację epidemiologiczną jest absolutnie niewykonalne w atmosferze nacisków obywateli na ochronę prywatności. Kiedy dla przeważającej części społeczeństwa takie wartości jak indywidualizm i anty-intelektualizm mają najwyższy priorytet, trudno mówić o jakimkolwiek zarządzaniu epidemią. To problemy, których (nie) da się rozwiązać zmianą prezydenta. Jestem przekonany, że jeśli obecnie prezydentem USA byłby nawet Obama, Hilary, czy Biden, to żadna z tych osób nie byłaby w stanie zmienić obrazu konfrontacji USA z COVID-19, nawet jeśli wykazałaby się większą efektywnością, choćby poprzez wcześniejsze przejęcie inicjatywy, czy zdecydowane stanowisko w sprawie powszechnego stosowania masek.

Wynika to z faktu, że walka z epidemią nie zależy od woli politycznej czy działań prezydenta, ale przede wszystkim od sprawności funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej, systemu prewencji na poziomie całego kraju, systemu, obejmujących każdego: od samej góry do samego dołu, wszystkich, bez wyjątku. Władza publiczna musi powszechnie, efektywnie i spójnie wdrażać zalecenia (tak by na poziomie lokalnym nie było „własnych” wersji zaleceń), nie może również pozwolić, aby jakakolwiek instancja władzy sądowniczej ingerowała w rozwiązywanie problemów na jakimkolwiek poziomie władzy wykonawczej. Na szalach, na których położone zostają interesy jednostki i społeczeństwa, zdecydowanie przeważać musi interes społeczny. „Prawa polityczne i prawa jednostki” należy w takich trudnych czasach odsunąć na dalszy plan.

Fundamentem koncepcji amerykańskich instytucji politycznych i prawnych jest ograniczanie praw zbiorowych. Istotą amerykańskiego systemu rządów jest rozdział władzy. Prawa polityczne i prawa jednostki to podstawa amerykańskich wartości politycznych. Negowanie tych wartości jest równoznaczne z negowaniem kwintesencji amerykańskości.

Postrzeganie mizernej reakcji USA na COVID-19 jedynie w kategoriach „przywództwa politycznego” i wskazywanie palcem na Trumpa, jako wyłącznie odpowiedzialnego za stan rzeczy jest nie tylko powierzchowne, ale powoduje, że umyka nam istota problemu. Przywoływanie prostych odpowiedzi nie pozwala podjąć wysiłku poszukiwania rzeczywistych przyczyn problemu.

Ameryka: obserwator czy uczestnik gry?

Przez ostanie kilka miesięcy obserwowałem komentarze polityczne z lewej i prawej strony amerykańskiej sceny politycznej (…). Na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które próbują sięgać poza konstrukcję polityczną USA i próbować analizować sytuację z innej perspektywy. Dlaczego? Widzę ku temu dwa powody:

  • Amerykanie są jak skonfundowany przebiegiem partii gracz: czasami obserwator z boku widzi więcej niż uczestnik gry. Amerykanie naprawdę wierzą, że amerykański system jest wyjątkowy, najlepszy na świecie. Jest to wiara dogłębna i niezłomna, którą cechuje autentyczna pewność siebie co do obranej „drogi, zasad, systemu i kultury” („Cztery pewności siebie” z Myśli Xi Jinpinga). Amerykanie po prostu nie są w stanie wątpić, lub przeciwstawić się amerykańskiemu systemowi. Ponieważ jest on idealny, to jeśli epidemia generuje problemy, to oczywistym jest wniosek, do którego dochodzi Amerykanin, że perturbacje wynikają z wyboru złego polityka. Konkludując dalej, winny sytuacji jest ten, kto ma największą władzę – w tym konkretnym przypadku Trump. Na poziomie niższym można winą obciążyć na przykład gubernatora Florydy DeSantisa. Tak głęboka jest mniej więcej perspektywa postrzegania sytuacji przez większość Amerykanów.
  • Krytykowanie systemu amerykańskiego to błąd polityczny. Bowiem to sfera tabu. Taka krytyka jest antyamerykańska, „niepatriotyczna”, „nieamerykańska”. Uderza w samo serce Stanów Zjednoczonych. Dlatego też, pomimo tego, że widać, iż „król jest nagi”, nikt nie odważa się powiedzieć tego głośno. Zresztą jestem przekonany, że większość społeczeństwa nawet nie dostrzega nagości króla – społeczny mózg został wyprany ideałem systemu amerykańskiego. Mniejszość, która to dostrzega, to zapewne liberalni intelektualiści, lub niektórzy Demokraci. Znają przyczyny problemu, ale nie odważają się o nich mówić. Dzieje się tak dlatego, że wskazanie istoty problemu nie spowoduje jego natychmiastowego naprawienia, ale wywoła falę krytyki skierowaną przeciw nim. Lepiej zatem wskazać palcem na Trumpa.

Reasumując: porównując Chiny i Stany Zjednoczone natrafiamy na interesujące zjawisko.

Chiny i USA a krytyka rzeczywistości

Kiedy Chińczycy krytykują rzeczywistość, to mają w zwyczaju kierować krytykę pod adresem systemu. „Problemy systemowe”. Nawet jeśli w praktyce poruszane problemy mają swoje źródło na poziomie indywidualnym [generowane przez konkretną osobę (Red.)], to z pewnością wynikają one z szerszego kontekstu systemowego. „Ponieważ to system ukształtował taką osobę”, „ponieważ to system nie wykrył, lub nie ograniczył złych działań tej osoby”. W przypadku roztrząsania problemu i jego źródła analiza przypadku nieodmiennie prowadzi ku problemom systemowym.

Kiedy Amerykanie krytykują rzeczywistość, to skupiają się na konkretnych działaniach konkretnego polityka. To nie system jest winny, ponieważ system jest idealny, lub prawie idealny [„nie wymyślono dotychczas lepszego systemu” (Red.)], zatem winny musi być polityk, jego zła osobowość, jego niskie kwalifikacje. (…) Z drugiej strony, jeśli nieustannie wybiera się osoby niekompetentne, a nawet wybiera się je ponownie – na przykład, gdyby Trump został ponownie prezydentem – to wina leży po stronie wyborców. I na tym poziomie niestety analiza musi się zakończyć. Wśród fundamentalnych wartości amerykańskiego systemu politycznego leży przekonanie, że preferencje polityczne każdego obywatela są równoprawne, że nie wolno podważać woli wyborców.

Podczas kampanii prezydenckiej w 2016 roku Hilary Clinton wyraziła się negatywne o wyborcach Trumpa i spadła na nią za to fala krytyki, w efekcie zapłaciła najwyższą polityczną cenę – prawdopodobnie właśnie dlatego przegrała wybory. Co zatem pozostaje? Krytykować w mediach wpływy polityczne, sposoby finansowania kampanii i środowiska lobbingowe. Dalej iść nie można. Tu analiza i krytyka muszą się kończyć. W tak ograniczonych ramach dialogu łatwo przekroczyć cienką granicę – pytając na przykład czy system elekcyjny w Stanach Zjednoczonych nie zawiera być może „fundamentalnych błędów konstrukcyjnych”.  To wchodzenie na pole minowe, mogące skutkować natychmiastowym strąceniem w polityczne niebyt.

Czytaj również: Jaka będzie rola Chin w odbudowie globalnego ładu po pandemii?

W tak skonstruowanym systemie wyborczym można mieć co najwyżej nadzieję, że popierany przez określone osoby lub środowisko kandydat polityczny obejmie władzę i w ciągu najbliższych kilku lat zrealizuje swój program, a w ten sposób będzie w stanie zabezpieczyć interesy grupy, która go wspierała. W takich okolicznościach (…) Amerykanie (…) nie będą się zastanawiać nad niedoskonałościami systemowymi, całą swoją uwagę skupiają na skutecznych metodach walki politycznej. [Polityka utylitarna, której istotą nie są idee, a wyłącznie sukces polegający na przejęciu władzy (Red.)]

To z kolei powoduje, że politycy amerykańscy myślą i działają w kategoriach krótkoterminowych. Dlatego też unikają dotykania problemów, których rozwiązanie wymaga długiego czasu, odnoszą się do nich ewentualnie w sytuacjach, które pozwalają im doprowadzić do szybkiego rozwiązania problemów bieżących. Nawet jeśli w kraju są naukowcy i analitycy, którzy potrafią przygotować wieloletnie projekty w szerokim kontekście historycznym i społecznym, to trafiają one ostatecznie na biblioteczne półki, zostają zamknięte w „wieżach z kości słoniowej” – dalekie od bieżącej praktyki politycznej.Czytać więcej https://chiny24.com/ludzie/chinski-punkt-widzenia-usa

PS. warto oglądnąć także poniższy krótki filmik dobrze znającego USA (oraz Taiwan) azjatyckiego naukowca„Chiny wymazują USA z tego świata”!

Warto przypatrzeć się, przy okazji, JAKOŚCI ARGUMENTÓW jakimi redakcja  „Pod prąd”, wiadomej proweniencji, zwalcza GEOPOLITYCZNĄ (bo przecież nie rasistowską) tezę rzeczonego, nienawidzącego USA (to tak jak i ja) chińskiego publicysty.

12 Komentarzy

Filed under Polityka

12 responses to “Chińczyki patrzą na Amerykańców i widzą… KRETYNIZM ich USTROJU

  1. Kojak

    USA sa juz nieodwolalnie skazane na zaglade ! To jest juz szybki zjazd w dol po rowni pochylej ! Nie moze istniec panstwo ktory gwalci podstawowe zasady moralne Zboczeniec -pederasta jest nadczlowiekiem . Wszelkie statystyko o jakosci zycia sa przerazajaco -zatrwazajace ! Niech tona zydhitlerowskie gnidy, smieci i odpadki ludzkie jak najszybciej ! Mniej wojen mniej zgnilizny ,mniej zlodziejstw i oszustw bedzie na swiecie

    Polubienie

  2. Piskorz

    Fatalna sytuacja ekonomiczna amerykańskiej klasy średniej i klas niższych (niepewność finansowa, życie od czeku do czeku, problemy kredytowe);
    A V. FARKAS W SWOJEJ KSIĄŻCE „NIEWIDZIALNE FRONTY”….wyraźnie pisze, że klasa średnia w USA już praktycznie nie istnieje. ps Książka wydane przez wyd KOPP VERLAG.

    Polubienie

  3. pisdziel

    idę razem z pis-żydami plecy w plecy jestem ich komandosem unych to ja ochraniam.
    …..Kukiz….

    Polubienie

  4. paziem

    Chińskie społeczeństwo się kurczy: dlaczego w Chinach potrzebna jest reforma emerytalna? Konsekwencje błedej polityki Chin ( tylko jedno dziecko w rodzinie) i problemy z demografią

    Czy w interesie Chin jest tworzona największa strefa wolnego handlu RCEP?Prawda o niedawnym szczycie ASEAN + , czyli jak Japonia zdobywa sobie rynek Chin i wyrasta a realnego konkurenta Chin w Azji Pd.-Wsch. i obszarze Pacyfiku

    Polubienie

  5. paziem

    ” Amerykańscy agenci” w chińskiej elicie gospodarki i władzy

    Polubienie

  6. markglogg

    Wstawię tutaj poniższy komentarz osoby, która pracuje w Kanadzie, w rządowej agencji przyjmowania nowych imigrantów:

    Bardzo dobra analiza. Szkoda, że nie stała się tematem dyskusji.
    Ten tekst można odnieść do wielu okoliczności i zdarzeń, nawet może on być podstawą do dyskusji ustrojowej innych państw, w tym Polski.

    Anna-PK 26.11.2020 16:34:04

    I dodatkowo komentarz kolegi, który dobrze się orientuje w „euro-biznesie” i miał powiązania ze starymi polskimi komunistami:

    Generalnie, z ultraprawicowej audycji wynika, ze dzieje sie to dokladnie, co Marks opisywal – koncentracja kapitału wyrżnie klase srednia, zostanie tylko waziuteńka plutokracja i najszersze masy czystego proletariatu.
    Plutokracja wsparta rozbudowanym aparatem bezobslugowej technologii inwigilacji, co zgodnie z zyczeniem Lenina, doprowadzi do tego, ze po buncie doprowadzonych do ostatecznosci ludzi, panstwem bedzie mogla rzadzic kucharka, bo reszte zrobia logarytmy, komputery i roboty.
    Qrde, znowu komunisci maja racje!?

    na YouTube francuski film o Covid, ekonomii, reset itd (prawie 3h).

    Obejrzało go juz prawie 2mln ludzi.

    Polubienie

  7. radam

    „Czy rosyjskie procesory Elbrus dogoniły już AMD i Intel? ..”
    Male rozwiniecie artykulu dla ludzi ktorym obce sa „krzeselka ”
    Otoz okazuje sie, ze ostatni procesor Elbrus 16C moze byc spokojnie porownywany z obecnymi Pentium taktowanymi 3.6 Ghz. Masowa produkcja rozpocznie sie w przyszlym roku.
    Dwie rzeczy, na ktore warto zwrocic uwage : Rosjanie zaczynali dobre 20 lat temu od smiesznych procesorow 200Mhz ktore mogly wzbudzic tylko usmiech politowania, jednak … o ile porownujac moc procesorow Rosjanie w 2014 roku byli 8-9 lat za AMD/Intel to w 2016 dystans spadl do 3-4 lat a w 2020 zrownali sie przy czym stosuja wspolczesna technologie 16 nm ( w USA trwaja juz proby 14 nm ale poki co nie wychodzi im). Tempo rozwoju techniki procesorowej w FR jest iscie kosmiczne.
    Jeszcze jeden fakt – pewnie malo kto to wie i dlatego osiagniecia rosyjskie pomija sie wzruszeniem ramion … tymczasem oprocz Rosji jest na swiecie tylko jeden kraj produkujacy/tworzacy swoje autorskie procesory – to USA z AMD i Intel-em. Zaraz, ktos powie a Chiny ? No coz tluka swoje ARM-y na LICENCJI amerykanskiej. Procesor to architektura a ta nalezy do USA. Paru probowalo rozwijac produkcje na bazie XX86 ale Intel szybko wybil im to z glowy oskarzajac o kradziez intelektualna.
    Elbrus ma swoja autorska architekture E2K i sam fakt ze dzis Rosja stoi na drugim miejscu podium a trzecie jest puste jest czyms naprawde donioslym mimo ze ciagle jeszcze oglada plecy usmanskiej konkurencji.
    W 20 lat od zera na sam szczyt … imponujace, zwlaszcza ze tam zaorano elektronike podobnie jak w Polsce.
    PS>
    Procesory nie sa w podstawkach, sa montowane od razu na plytach – oni dobrze wiedza ze Taiwan nie zaprojektuje ani jednej plyty pod te procesory a zaden zachodni market nie wystawi u siebie tych komputerow – one sa potrzebne zeby sie uniezaleznic. Kazdy kto bedzie chcial wyjsc z kregu pastuchow bedzie mial tylko jedna opcje : przytulic sie do Rosji bo bez komputerow nikt sobie dzis rady nie da.
    Pamietam jak w Polsce na poczatku lat 90-tych byly problemy z zakupem 486 – obowiazywalo jeszcze embargo KOCOM na wysokie technologie.
    https://kodluch.wordpress.com/2020/11/27/27-11-2020-syria-1880-dzien-sprzatania-swiata/#comment-100920

    Polubienie

  8. dyl

    Kiedy czyta się ten polecany wywiad z Leszkiem Ślazykiem, pt.:
    „Jaka będzie rola Chin w odbudowie globalnego ładu po pandemii?”,

    to się odnosi wrażenie, że cała ta inscenizacja z „pandemią” na terenie przeludnionych Chin, poza rozprawieniem się ze sterowaną z zewnątrz opozycją wewnątrz kraju oraz oddaleniu od siebie wrogich działań Zachodu i przeniesieniu na ich własne podwórka,
    ta najbardziej posłużyła władzom do rozwiązania palącego problemu z kontrolą chińskich, coraz bardziej anonimowych dla siebie (i być może coraz bardziej zapadających na liczne choroby cywilizacyjne jak: nadwaga, autyzm, cukrzyca, etc) technofilii, których to na masową skalę od lat zaczął ‚produkować’ ów super rozwój technologiczno-cywilizacyjny, zamykając ich przy tym w monstrualnych miastach-klatkach na amerykańską modłę.

    Cytuję z niego najistotniejsze dla mnie fragmenty, które potwierdziły me dotychczasowe przypuszczenia nt. pandemicznej idei:

    „Większość chińskiego społeczeństwa to osoby pochodzenia wiejskiego, które wyemigrowały do wielkich miast na przestrzeni ostatnich trzech, czterech dekad. To pierwsze, najwyżej drugie pokolenie „miastowych”, ludzi mieszkających w miastach, robiących tu interesy, kariery, ale patrzących na świat oczami prostego chłopa skupionego wyłącznie na sobie i na swoim wąsko pojmowanym dobru. (…)
    Deng Xiaoping, który jest ojcem współczesnych Chin ery postmaoistowskiej wielokrotnie mówił, że jego wzorcem budowania stosunków społecznych i ich kształtu jest Singapur. Historia tego państwa-miasta pokazuje zaś, że społeczeństwo o mentalności feudalnej, złożone z egoistycznych, egocentrycznych i chciwych jednostek nie może być uczone demokracji na drodze cierpliwej, dobrodusznej perswazji. Trzeba – czy się to komu podoba, czy nie – stosować metodę kija i marchewki, dziś również za pomocą nowoczesnych technologii i rozwiązań na nich bazujących.”

    Polubienie

  9. markglogg

    Wstawię to tutaj, z mą pozytywną opinią (nt. chorób cywilizacyjnych, które NADROZWÓJ TECHNICZNY po prostu WYMUSZA :

    dyl skomentował we wpisie Chińczyki patrzą na Amerykańców i widzą… KRETYNIZM ich USTROJU

    Niniejszy tekst wykazuje, że ze względu na system polityczny i prawny obowiązujący w USA, wdrożenie tu skutecznego systemu …

    Kiedy czyta się ten polecany wywiad z Leszkiem Ślazykiem, pt.:
    „Jaka będzie rola Chin w odbudowie globalnego ładu po pandemii?”,

    to się odnosi wrażenie, że cała ta inscenizacja z „pandemią” na terenie przeludnionych Chin, poza rozprawieniem się ze sterowaną z zewnątrz opozycją wewnątrz kraju oraz oddaleniu od siebie wrogich działań Zachodu i przeniesieniu na ich własne podwórka,
    ta najbardziej posłużyła władzom do rozwiązania palącego problemu z kontrolą chińskich, coraz bardziej anonimowych dla siebie (i być może coraz bardziej zapadających na liczne choroby cywilizacyjne jak: nadwaga, autyzm, cukrzyca, etc) technofilii, których to na masową skalę od lat zaczął ‚produkować’ ów super rozwój technologiczno-cywilizacyjny, zamykając ich przy tym w monstrualnych miastach-klatkach na amerykańską modłę.

    Cytuję z niego najistotniejsze dla mnie fragmenty, które potwierdziły me dotychczasowe przypuszczenia nt. pandemicznej idei:

    „Większość chińskiego społeczeństwa to osoby pochodzenia wiejskiego, które wyemigrowały do wielkich miast na przestrzeni ostatnich trzech, czterech dekad. To pierwsze, najwyżej drugie pokolenie „miastowych”, ludzi mieszkających w miastach, robiących tu interesy, kariery, ale patrzących na świat oczami prostego chłopa skupionego wyłącznie na sobie i na swoim wąsko pojmowanym dobru. (…)
    Deng Xiaoping, który jest ojcem współczesnych Chin ery postmaoistowskiej wielokrotnie mówił, że jego wzorcem budowania stosunków społecznych i ich kształtu jest Singapur. Historia tego państwa-miasta pokazuje zaś, że społeczeństwo o mentalności feudalnej, złożone z egoistycznych, egocentrycznych i chciwych jednostek nie może być uczone demokracji na drodze cierpliwej, dobrodusznej perswazji. Trzeba – czy się to komu podoba, czy nie – stosować metodę kija i marchewki, dziś również za pomocą nowoczesnych technologii i rozwiązań na nich bazujących.”

    Polubienie

  10. markglogg

    Ta sprawa, że PĘD DO ŚWIATA TOTALNEGO UTECHNICZENIA, LOGICZNIE DOPROWADZI DO LUDNOŚCI ŚWIATA TOTALNEGO ZDEBILNIENIA, jest zawzięcie pomijana na wszelkiego typu forum typu G20, czy Zbieraninie Superbogaczy w Davos.
    Bo cały System NWO Panowania nad Światem się Przewróci – i co będzie dalej?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.