Pan Gienek, pan Wojtek, pan Grzegorz oraz inne „wilki”, „kamraci” i „rycerze”… „narodowi”.

18195103_453078431706941_5490620204336767280_n

Pan Gienek, pan Wojtek, pan Grzegorz oraz inne „wilki”, „kamraci” i „rycerze”… „narodowi”. Pan Gienek, to narodowy szołmen amator – z długą historią, pan Wojtek to szołmen zawodowy – aktor i ponoć legionista cudzoziemski z dużo krótszą historią polityczną. Są oczywiście jeszcze inni … pan Marcin, pan Maciej … itd. Są także różne „wilczki”, „wadery” i prawdziwe „wilki” lub wręcz „basiory” gromadzące się w tzw. „watahach” oraz „hufce” rycerzy Chrystusa Króla z „mistrzem” Grzegorzem na czele.

***

Środowiska pookrągłostołowe – w prostej linii żydowskie (związane z Unią Wolności, z Gazetą Wyborczą, z Fundacją Batorego, itd.) lub jedynie żydofilskie (jak PiS, ale także PO, SLD, PSL i różne konfiguracje katolickich i wolnościowych atrap partyjnych, jak ZChN, AWS, UPR i inne)- tak na progu transformacji, jak i później, uznały polski nacjonalizm za swego głównego przeciwnika.

Środowiska żydowskie i lokalne środowiska żydofilskie mając długoletnie doświadczenie wiedziały co mówią i wiedziały na jakiej podstawie. Głównym powodem ich obaw było przetrwanie idei i programu Narodowej Demokracji w wielu rodzinach polskich, a także świadomość, że cele i program tzw. transformacji ustrojowej ( pookrągłostołowej) – oparte na okłamywaniu Polaków oraz likwidowaniu ich majątku narodowego poprzez dewastację lub zwykłą kradzież – prędzej czy później się wydadzą. Odsuwano moment zdobywania samoświadomości narodowej przez Polaków na jak najdalszą przyszłość, aby ukraść możliwie dużo i bezkarnie oraz licząc na zacieranie się śladów tego procederu oraz „wychowanie” nowego pokolenia Polaków, które będzie niewiele rozumiało z tego, co się stało na przełomie lat 1980/1990, i które da się zniechęcić do polskiego nacjonalizmu, w jego nowoczesnej postaci – w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Środowiska żydowskie i żydofilskie zdawały sobie też sprawę, że nie tylko kontynuatorzy spuścizny narodowo-demokratycznej stanowić będą podglebie do protestu i samoświadomości Polaków, gdyż procesowi dewastacji i rozkradania majątku narodowego, wypracowanego głównie w okresie PRL, towarzyszył także proces pauperyzacji olbrzymich rzesz społeczeństwa polskiego oraz proces nowej stratyfikacji społecznej opartej nie na naturalnej pracowitości, przedsiębiorczości i kreatywności, ale przede wszystkim na konformizmie, mafijności i etniczno-kulturowym – żydowskim kodzie tworzenia elit społecznych i warstw „uprzywilejowanych”. Oprócz „elit” i „uprzywilejowanych” powstawała olbrzymia rzesza Polaków oszukanych i wyzutych z majątku narodowego – stanowiąca zaplecze wszelkiego rodzaju ruchów, określanych przez kompradorów mianem „sympatyków populizmu”. Jak pamiętamy, J. Kaczyński w lutym 2005 r., w Fundacji Batorego, przestrzegał elity pookrągłostołowe przed niebezpieczeństwem sojuszu narodowych i ludowych „radykałów”.

Środowiska żydowskie i żydofilskie mając świadomość zagrożeń, wynikających z przewidywanych reakcji społecznych, zastosowały najpierw strategię pozyskiwania „duchowego” sojusznika do swoich działań przejmowania Polski – w postaci hierarchii Kościoła katolickiego. Było to o tyle łatwe, że w szeregi duchowieństwa polskiego wprowadzono już wcześniej, w okresie PRL, wiele osób narodowości żydowskiej lub o skłonnościach żydofilskich, a poza tym posoborowy Kościół katolicki (chodzi oczywiście o II Sobór Watykański) otwierał się na „ekumenizm” i na dialog ze starszymi braćmi w wierze. Pontyfikat papieża Jana Pawła II był wspaniałym narzędzie m.in. do realizacji celów, o których tu mowa, czyli „zamortyzowania” narodowego i społecznego niezadowolenia z przebiegu i skutków „wolnorynkowo-demokratycznej” transformacji ustrojowej.

Równocześnie środowiska żydowskie i żydofilskie konsekwentnie realizowały proces rozmiękczania przyszłego protestu przez budowę różnych atrap programowych i organizacyjnych. I tak partie i organizacje ludowe stawały się antychłopskie i wyłącznie roszczeniowe; partie i organizacje katolicko-patriotyczne stawały się w istocie modernistyczne i antynarodowe; partie i organizacje narodowe stawały się środowiskami liberalnymi i proatlatyckimi; partie i organizacje liberalne stawały się antyprzemysłowe i biurokratyczo-nomenklaturowe; związki zawodowe stawały się antyrobotnicze i faktycznie reprezentujące interesy zagranicznego kapitału kolonizującego Polskę, itd. W stosunku zaś do szerokich mas wiernych katolików wypracowano schemat krucjat i sekciarstwa, czego ukoronowaniem było i jest Radio Maryja, ruch pielgrzymkowy, różnorodne inicjatywy wokół licznych sanktuariów maryjnych, czy wreszcie ruch chrystusowo-koronacyjny.

Doskonałą okazję do odroczenia społecznego i narodowego buntu stwarzał okres przygotowania do aneksji Polski do struktur Unii Europejskiej, a następnie kolejne lata łagodnej kolonizacji Polski głównie przez anglosasko-żydowskie korporacje i banki (nieraz dla niepoznaki przybierające różne narodowe barwy, jako instytucje niemieckie, francuskie, holenderskie, włoskie, hiszpańskie, czy portugalskie itd.). Procesowi kolonizacji kapitałowej, technologicznej i handlowej towarzyszył proces niszczenia polskich rodzin, wymuszonej emigracji zarobkowej, niszczenia tradycyjnych, pokoleniowych więzi i wartości społecznych. Jednakże zgodnie z prawem „mechaniki społecznej” każdej akcji przeciwko społeczeństwu towarzyszy reakcja społeczna, kwestią jest jedynie czas, po którym następuje reakcja. Formę i gwałtowność przebiegu tej reakcji określają zawsze konkretne warunki historyczne oraz narodowa i lokalna specyfika.

Te wyżej wspomniane warunki historyczne, to trwający i pogłębiający się od 2007 r. kryzys gospodarki światowej oraz spowodowany świadomie przez globalistów proces ruchów migracyjnych wywołanych zarówno kryzysem gospodarczym, jak i działaniami wojennymi w myśl scenariusza kontrolowanego chaosu, za którego symboliczną datę można przyjąć datę 11 września 2001 roku i wydarzenia w Nowym Jorku, które ogłoszono początkiem rzekomo nieuchronnej wojny cywilizacji.

Okres po wspomnianym wyżej „zamachu założycielskim” rozpoczyna proces domykania globalnego systemu mającego za cel stworzenie bio-cyfrowego ogólnoświatowego obozu koncentracyjnego, którego jedynymi wartościami będzie sterowana konsumpcja i neofeudalne posłuszeństwo ogłupiałych mas. Warunkiem koniecznym tych prób wprowadzenia totalitarnego porządku jest zniszczenie państw narodowych oraz ich suwerenności i zastąpienie ich wszechwładzą pozostających w cieniu elit finansowych (niemal anonimowych i reprezentowanych oficjalnie przez tzw. globalne fundusze inwestycyjne : Black Rock, Vanquard Group, Fidelity, State Street i inne). Ich władza wyraża się poprzez działania globalnych korporacji gospodarczych i medialnych. Wojna o panowanie nad światem a przeciwko państwom narodowym i historycznym, suwerennym narodom coraz bardziej przybiera postać nie działań militarnych, ale wojny informacyjnej i hybrydowych działań zmierzających do przechwycenia władzy – często w formie zainstalowania lokalnych władz w pełni podporządkowanych celom i dyspozycjom zakulisowych ośrodków władzy globalnej. Instytucje państwa mają być administracyjno-prawną atrapą na czas przejściowy do ostatecznego złamania narodowej identyfikacji i narodowego oporu.

W polityce państwa dominować mają struktury policyjne i prewencyjne wobec działań oddolnych inicjatyw obywatelskich, a szczególnie tych, które mają charakter narodowy i suwerenistyczny. Lokalne „elity władzy” i „ elity opiniotwórcze” są w socjotechniczny sposób hodowane zawczasu, ewentualnie korumpowane lub wprost zastraszane fizycznie. Inną z metod kształtowania przychylnego w przyszłości środowiska społecznego jest proces kreowania fałszywych przywódców. Sprawdzonym historycznie sposobem jest metoda tworzenia krypto-bojowników, fałszywa mitologizacja bojowników „narodowych” lub „ludowych przywódców”.

W Polsce istnieją wystarczające doświadczenia i wzorce takich działań: wystarczy wspomnieć J.Piłsudskiego, działaczy KPN, KOR, L.Wałęsę, szereg działaczy „podziemnej Solidarności”, K.Morawieckiego, braci Kaczyńskich, nie wspominając o całej rzeszy drobnicy „opozycyjnej”.

***

Kończąc ten krótki wywód zmierzam do wniosku i przestrogi wobec „heroizacji” i „mitologizacji” fałszywych bohaterów, którym tworzy się oczekiwany wizerunek w atmosferze realnie dojrzewającego buntu społecznego, czy wręcz narodowego. Więzienia i areszty nie są miejscem do wychowywania narodowych elit. Znów Polacy mają kierować się wyłącznie emocjami i działaniami „symbolicznymi”. Program działania, realny bilans sił i kadr mają stać na dalszym planie wobec „solidarności z bojownikami”. To jest perspektywa dla niedojrzałego narodu i społeczeństwa, a takim być nie możemy.

Niedopuszczalne jest ograniczanie narodowej dyskusji oraz próby karania Polaków za wyrażanie nawet najśmielszych i kontrowersyjnych poglądów, jeśli stoją za nimi niepodważalne racje i argumenty. Trzeba wydać zdecydowaną walkę prewencyjnym aresztom w stosunku do krytyków systemu pomagdalenkowego oraz obecnie wdrażanego globalnego projektu totalitarnego, neofeudalizmu bio-cyfrowego. Antypolonizm w jakiejkolwiek formie, z jakiegokolwiek kierunku i pod jakimkolwiek pretekstem, czy to „walki z antysemityzmem”, z „polskim faszyzmem”, „polskim etnonacjonalizmem”, z „epidemiczną nieodpowiedzialnością” itp. musi spotkać się ze zdecydowaną krytyką i realnymi konsekwencjami.

Jednocześnie niewybaczalnym grzechem narodowym jest zdanie się wyłącznie na emocje i hasła „ulicznych kaznodziejów”– na beztroskie rzucanie polskich ofiar na całopalne igrzyska, ku uciesze naszych wrogów – wrogów Polski i Polaków.

PZ

44 Komentarze

Filed under Polityka

44 responses to “Pan Gienek, pan Wojtek, pan Grzegorz oraz inne „wilki”, „kamraci” i „rycerze”… „narodowi”.

  1. Alex

    Ja ich nazywam „Rycerzami Niepokalanej”
    Tym razem nie bede rozwijal tematu bo czyszcze czolg na parade z okazji uruchomienia Polskiego podmiotu realizatorskiego.

    Polubienie

    • „Ja ich nazywam „Rycerzami Niepokalanej””
      ______________________________________________
      Oni siebie uznają za „narodowych Rycerzy Niepokalanej”, ale za cholerę nie można się połapać, o który naród naprawdę im idzie – ? Spróbuję to uzasadnić.

      Na początek pan Wojtek vel Alek u rabina Rydzyka – wystąpił jako pierwszy kamrat (już na początku filmu – warto posłuchać, co czyta ten narodowiec):

      Pan Gienek nie zaszedł tak wysoko jak pan Wojtek vel Alek i nie brylował na salonach, czy w studio rtv u rabina Rydzyka, ale za to znacznie wcześniej od swego kamrata zaczął objawiać nam swoje narodowe – „narodowego Rycerza Niepokalanej” – uniesienia. A oto przykład z 2013r., Pan Gienek prezentuje na YT swój film pod wielce wymownym tytułem: „Atak pogaństwa …”.

      E.Sendecki napisał m.in.:
      „Film z 30-go maja 2013, około godziny 14:00. Scena chwytająca za gardło i dająca do myślenia. Podczas procesji Bożego Ciała, gdy Ksiądz Tomasz śpiewa Ewangelię za płotem u zbiegu ulic Gandhi i Dereniowej, nieopodal kościoła jacyś młodzieńcy grają w najlepsze w piłkę nożną. Szczyt chamstwa, brak szacunku dla kultury narodowej, złośliwa prowokacja, czy bezmyślność? Tyle się mówi o pogaństwie zalewającym Europę i proszę – prawdę się mówi!”

      „Ksiądz Tomasz śpiewa Ewangelię za płotem” – zdanie, które, przynajmniej mnie, chwyta za serce.

      Film pana Gienka został zauważony przez żydo-media, np.: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/poganie-zaatakowali-ursynow/bzx71qg

      Na Neon24.pl wywiązała się prawdziwie narodowo-patriotyczna polemika Polakatolików z niewieloma trzeźwo myślącymi – https://eugeniuszsendecki.neon24.pl/post/93269,ursynow-warszawa-atak-poganski-podczas-procesji-bozego-ciala

      A tak poważnie, to całą tę bandę należałoby rozgonić, ponieważ rzeczywistym jej celem jest postponowanie idei narodowej i polskiego nacjonalizmu.

      Polubienie

    • Głównym powodem ich obaw było przetrwanie idei i programu Narodowej Demokracji

      Z idei i programu Narodowej Demokracji nie pozostało absolutnie nic jeszcze przed 1939 r.. Generalnie ND została całkowicie przejęta przez nawiedzonych katolickich sekciarzy, którzy zaczęli na wyścigi wymyślać BREDNIE o jakimś „katolickim narodzie polskim”. Sam Dmowski, chyba popadający w demencję, zarżnął własne dziecko POLSKIEGO NACJONALIZMU ETNICZNEGO na ołtarzu JAHWE pisząc IDIOTYCZNĄ, pełną BEŁKOTU i BREDNI broszurkę „Kościół, naród i państwo”. Od czasu tej broszurki każdy KATODEBIL i KATOOSZOŁOM może UZURPOWAĆ MONOPOL KATODEBILI na polski „nacjonalizm” – i to jest robione. Dlaczego WPS jest kompletnie poza „akceptowalnymi” pozycjami na polskiej scenie politycznej? Z powodu katolickiego monopolu na „nacjonalizm”. Na tym żeruje agentura Ruchu „Narodowego”, różne „Marsze Niepodległości”.

      To tylko pierwszy grzech Narodowej Demokracji. Drugi grzech to jej orientacja na WOLNY RYNEK (i to w świecie, gdzie to antyrynkowy etatyzm wytyczył drogę z WIELKIEJ DEPRESJI 1929r!!!!!!!!!!!!!). Tak więc te wszystkie katolicko-libertariańskie agenturalne i koncesjonowane partyjki (uosabiane i przez „Konfederację” i „Kukiza”, ONR-y, OWP-y, MW-y, NOP-y i masę innego CHŁAMU – w tym i agenturę Chojeckiego – Kowalskiego i różne KUKŁY typu Olszańskiego) są AUTENTYCZNYMI SPADKOBIERCAMI „MYŚLI” Narodowej Demokracji.

      Jeśli chce Pan szukać jakichś międzywojennych INSPIRACJI dla współczesnej ETNONACJONALISTYCZNEJ myśli politycznej to nie ma Pan wielkiego wyboru – albo OCZYSZCZA PAN z katolickiego śmiecia koncepcje ONR-BP (frakcja ONR powstała po rozłamie na „burżujów” z AB i „bepistów” Piaseckiego), albo przyjmuje w całości myśl Stachniuka. A jaka to myśl? Banalna.
      1. Naród to zbiorowość spajana wspólnym pochodzeniem etnicznym, a nie sklejone ze wszelkiego śmiecia PRZYPADKOWE SPOŁECZEŃSTWO typu „narodu” francuskiego albo „narodu” amerykańskiego. Czyli nie „naród” typu „republikańskiego”, a naród „więzów krwi” znany z niemieckiej myśli politycznej.
      2. Filarem organizacji życia narodu jest jego ORGANIZACJA GOSPODARCZA wokół UPAŃSTWOWIONEJ (skolektywizowanej), CENTRALNIE PLANOWANEJ gospodarki. Dopuszczalna jest drobna własność prywatna, rzemiosło, gospodarstwa indywidualne (ale nie wielosethektarowe latyfundia), ale wielki i średni przemysł jest domeną państwową.

      I tyle. Powoływanie się dziś na „spuściznę” Dmowskiego, którą ON SAM PRZEKREŚLIŁ (katolicyzując swoją myśl narodową i pozwalając na to masie otaczających /osaczających/ go ze wszystkich stron kato-ŚWIRÓW) i Narodowej Demokracji – która była zbieraniną nawiedzonych JAHWE oszołomów jest BEZ SENSU w sytuacji dominacji katolickiej „wersji” „nacjonalizmu” w polskiej debacie publicznej. Już bliżej polskiego NACJONALIZMU stał ANTYKLERYKALNY i PROLUDOWY WITOS niż KLIENCKI WOBEC KLERU I OBSZARNIKÓW Dmowski. Oczywiście mógłbym rozwinąć ten komentarz, ale na ten moment tyle WYSTARCZY do ustawienia dyskusji z Panem, szanowny PZ.

      W razie przedruku komentarza na neon24.pl proszę załączyć link do mojego bloga: swiatowid.video.blog

      Polubione przez 2 ludzi

      • Światowid ma naturalnie rację. Nie dziwi mnie, że turbokatolacfo uważa Dmowskiego za swojego patrona i wręcz „świętego” po tym jego cytacie: „Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu.”
        Ile to razy tzw. „marsze niepodległości” zaczynające się gusłami w kościele, kończyły się pod pomnikiem Dmowskiego, gdzie „narodowcy” klepali zdrowaśki i ojczenesze. Tacy to są owi katoliccy narodowcy – czciciele Dmowskiego.
        Z gospodarką uważam tak samo – jej trzon powinien być własnością ogólnonarodową – państwową lub spółdzielczą. Banki wyłącznie państwowe.
        Do Stachniuka miałbym parę zastrzeżeń, zwłaszcza jego przeciwstawianie „bogatego” protestantyzmu „biednemu” katolicyzmowi. Niestety w jego czasach świadomość spisku globalnych elit była b. mała, choć już wtedy można było znaleźć wiele ciekawych rzeczy, choćby w „Protokołach mędrców Syjonu”. Dzisiaj już wiemy, że to właśnie „bogaty” protestantyzm był matecznikiem banksterskiego NWO i w nim zrodził się „wolny rynek”, przejęty później przez katolickich „narodofcuf”.
        Niemniej Stachniuk znacznie bliższy jest prawidłowo pojmowanej idei narodowej, niż Dmowski. A „walka” o Dmowskiego z watahami pseudo-narodowego katolactfa to nieporozumienie – owe katolactfo ma do niego rzeczywiście prawo, powołując się na jego cytat o nierozerwalności narodu, katolicyzmu i kościoła.

        Polubione przez 2 ludzi

      • veri

        Wg zapisów ( na ile wiarygodnych ? ) … w pierwszych latach działalności Dmowski długo był krytyczny wobec chrześcijaństwa, którego normy moralne uważał za sprzeczne z założeniami i potrzebami ” zdrowego, narodowego egoizmu”, skłaniał się raczej do podporządkowania go interesom państwa lub narodu na wzór protestantyzmu w wydaniu niemieckim lub angielskim. Później, w publikacji ” Kościół, naród i państwo „(1928) zmienił poglądy i podkreślił znaczącą rolę, jaką odgrywa dla narodu polskiego wiara katolicka i Kościół . ” -Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznym stopniu stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu ” – z tej publikacji wywodzi się idea Polski jako ” wielkiego państwa katolickiego narodu polskiego „.

        Cóż ( a może kto ) zatem było przyczyną tak diametralnej zmiany ? Sam przecież swoich poglądów nie zmienił. Był deistą. Przez całe życie był obojętny religijnie.

        Polubione przez 1 osoba

      • @veri

        (…) Dmowski długo był krytyczny wobec chrześcijaństwa, którego normy moralne uważał za sprzeczne z założeniami i potrzebami ” zdrowego, narodowego egoizmu” (…) w publikacji ” Kościół, naród i państwo „(1928) zmienił poglądy i podkreślił znaczącą rolę, jaką odgrywa dla narodu polskiego wiara katolicka i Kościół . ” -Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznym stopniu stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu ” – z tej publikacji wywodzi się idea Polski jako ” wielkiego państwa katolickiego narodu polskiego „. (…) Cóż ( a może kto ) zatem było przyczyną tak diametralnej zmiany ? Sam przecież swoich poglądów nie zmienił. Był deistą. Przez całe życie był obojętny religijnie.

        Koncepcja egoizmu narodowego („wczesny” Dmowski, Balicki) była solą w oku INTERNACJONALISTYCZNEGO keru katolickiego, bo była sprzeczna z „uniwersalistyczną” „miłością bliźniego” przypisywaną reformatorowi judaizmu znanemu jako Jezus i ANTYETNICZNYM koncepcjom „apostołów” (rzecz do rozwinięcia, mam w przygotowaniu tekścik o tym). Oryginalne koncepcje nacjonalistyczne, z czasów „Ligi Narodowej” są zdrowe w sferze etnicznej. Sfery gospodarczej LN raczej nie „rozpracowała”, głównie z 2 przyczyn – warunki zaborów nakładały na nacjonalizm raczej zadanie przetrwania tożsamości narodowej i forsowanie wspólnoty etnicznej przekraczającej granice zaborów i WYZNAŃ (część Polaków się „sprotestantyzowała”), a rozważania ekonomiczne to była totalna abstrakcja w warunkach braku państwa. Drugi problem – realna debata ekonomiczna mogła się pojawić dopiero po „Wielkim Kryzysie” z 1929r. – bo dopiero wtedy do wszystkich (poza polskimi „geniuszami” pokroju Grabskiego …) DOTARŁO, że coś z „wolnym rynkiem” jest nie tak. ALE od kolektywizmu gospodarczego ODSTRASZAŁ Polaków WATYKAN pasterzami swymi, bo kolektywizm i centralne planowanie to MARKSIZM czyli BOLSZEWIZM – a BOLSZEWIZM to DIABEŁ i ATEIZM (a co gorsza – powszechna EDUKACJA – i jak tu ludziom otrzaskanym z NAUKĄ głosić JASEŁKOWĄ wizję rzeczywistości, już lepiej robić 4-klasową podstawówkę na Polesiu, z takim poziomem, by „wykształcony” dał radę od biedy przesylabizować KATECHIZM) …

        Nie wiem, jaki rodzaj obłędu doprowadził Dmowskiego do napisania „Kościół, naród i państwo” – czy to DEMENCJA (skutek syfilisu), czy – wpływ otoczenia się kato-świrami, którzy z czasem WYPRALI mu mózg – i przyjął ich obłąkaną wizję rzeczywistości za prawdziwą, czy może to były jakieś rachuby na wysadzenie z siodła „sanacji” przy użyciu kleru i pobożnych polskich OWIECZEK. Ważny jest skutek ostateczny – Dmowski tym „dziełkiem” przekreślił całość swojej myśli politycznej, cały swój dorobek intelektualny i stworzył podstawy „ideologiczne” do całkowitego zawłaszczenia przez watykańskich „pasterzy” oraz katolickich świrów polskiego nurtu politycznego myślenia narodowego. I to widzimy za oknem, gdzie „narodowcami” są kato-konserwatysta Wielomski, kato-libertarianin Braun i masa innej FERAJNY.

        W razie przedruku komentarza na neon24.pl proszę załączyć link do mojego bloga: swiatowid.video.blog

        Polubione przez 2 ludzi

      • kempes

        no nareszcie ktos tu mnie rozumie. to co tyle tu pisałem. bez zniszczenia wpływów katolikow i protestantów – nie zbuduje sie tu nic. NIC!!!!! a by wgrac z kosciołem musimy mu odebrac młodzież. z bólem serca musze powołac sie tu na hitlerowców. nie chodzi tu o ich kontakty z watykanem ale.. o to czym był była np. hitler jugend. obozy. wyjazdy. wysiłek fizyczny dający radość . o to chodzi. poznawanie narodowej i słowianskiej kultury. ogniska . partnerstwo. przy których można np. toczyc rozmowy. rozmowy odkłamujące i prawdziwe dzieje i żywoty takich panów jak piłsudski ,wojtyła jp.2 czy wałesa i inni. zreszta .. co wojtyły to zapewne juz to jp 2 -to imie papieskie jest podpisem masońskim. bo żaden papież sie tak nie nazywał poza jp1 .tamtego zniszczylismy -mysle tu o villocie i innych tego typu kardynałach. no… to teraz rzadzi nasz .. trzeba odebrać młodziez jak najwiecej. pisałem tu juz. jeden z krytyków rockowych w dobie inwazji tegoż stwierdził ze- NIE ZNACZENIA ZE STARSI MUZYKI ROCKOWEJ NIE SŁUCHAJA BO ONI I TAK SĄ SKONCZENI.i to trzeba zastosowac do katolicyzmu i pozostałych takich problemów. kolejna sprawa. dmowski czy nie dmowski. i inne takie postacie nawet te wielkie. znów z bólem serca ale musze tutaj powołac sie na himmlera. i jego słowa w sprawie polityki germanizacji dzieci. mówił on -te które sa nam potrzebne zabierzemy innym by wychowywały sie u nas by wzrastały w naszej krwi. a ja tu pytam np. dlaczego nie możemy tego zrobic w stosunku do poglądów. …?? czy ze z dmowskiego a nawet z olszanskiego -jabłonowskiego czy jak mu tam . nawet z wroga … bo od nich sie tez uczymy…. bierzemy to -co jest nam uzyteczne. pomijamy zbyteczna reszte. to trzeba robic. bez zadnych skrupułów . a nie myslec czy ten powiedział to lub tamto. bo takie spory do niczego nie prowadza. polecam przeczytac np. tytuły chocby tylko pism tzw ojców koscioła. oni zawsze byli przeciw. jeden zarzucał drugiemu . nie jest to nam potrzebne. liczy sie cel dalekosiezny i istota sprawy. teraz wolny rynek . wolny rynek to takie pojecie. nie wiadomo za bardzo gdzie on jest i gdzie sie znaduje . i u kogo?? bo nawet w usa wolny rynek to bajka. popieram to co tu pisali inni. nie potrzeba nam tu latyfundiów i koncernów. banki tez powinny byc panstwowe. a obce jesli musza byc to powinny działac wg scisłych przepisów i KAR za ich złamanie . a nie zeby sprzedawały kredyty i okradały ludzi. kosciołem trzeba sie zając bo niz tego piszemy nie bedzie. ostatnia sprawa to ten film . inwazja poganstwa itd.. moje zdanie?? to juz jest bezczelnosc. boisko jest zabezpieczone. ci chłopcy sobie graja. nikomu nie przekadzaja. nie kazdy musi klekac i czcic wymyslone katolskie obrzedy. wierni sie modla a chłopcy graja. kazdy robi swoje . nie widze tu zadnego ataku.

        Polubienie

      • @kempes
        Dziękuję za docenienie moich skromnych uwag.

        czy ze z dmowskiego a nawet z olszanskiego -jabłonowskiego czy jak mu tam . nawet z wroga … bo od nich sie tez uczymy…. bierzemy to -co jest nam uzyteczne. pomijamy zbyteczna reszte. to trzeba robic. bez zadnych skrupułów . a nie myslec czy ten powiedział to lub tamto. bo takie spory do niczego nie prowadza.

        Oczywiście, że z Dmowskiego trzeba brać to co wartościowe, a resztę zignorować. Ale w dyskusji powyżej nie o to chodziło – tylko o to, że Dmowski swoją ostatnią publikacją przekreślił swój wcześniejszy dorobek, zanegował jego podstawy i wprowadził chaos. Problemem nie są oderwane izolowane poglądy – te można oceniać w kategoriach zgodności/sprzeczności z interesem narodu. Problemem jest poszukiwanie przez ludzi wyroczni, nieomylnych autorytetów. I kiedy autorytet palnie głupstwo (jak Dmowski w Kościół, naród i państwo) katoliccy fanatycy i ich szamani będą to wykorzystywać do sabotowania całego ruchu nacjonalistycznego, rozsadzając go od środka po linii podziałów powiedzmy „światopoglądowych”.

        Polubienie

  2. paziem

    WYKŁADY MĘDRCA SYJOŃSKIEGO

    Wykład I

    Słuszny sąd o ludziach – Prawo polega na sile – Wolność jest ideą; wolnomyślność – Złoto i wiara – Samorząd, a despotyzm kapitału – Wróg wewnętrzny – Tłum i anarchia – Polityka, a moralność – Syjońskie zasady rządzenia – Prawo silniejszego – Niezwalczona władza syjońska – Cel uświęca środki – Ślepy tłum – Abecadło polityczne – Waśnie partyjne – Samowładztwo najwłaściwszą formą rządu – Alkoholizm, klasycyzm, prywata – Zasady i podstawy rządu syjońskiego – Terror – Wolność, równość, braterstwo – Zasada rządu dynastycznego – Zniesienie przywilejów arystokracji i gojów – Nowa arystokracja – Wychowanie psychologiczne – Abstrakcja wolności – Możność zmiany przedstawicieli narodu

    § 1. Słuszny sąd o ludziach

    Ludzie o popędach złych są znacznie liczniejsi od zacnych, toteż najlepsze wyniki w rządzeniu ludźmi osiągnąć można przy pomocy gwałtu i strachu, nie zaś w drodze rozpraw akademickich. Każdy człowiek dąży do władzy, każdy pragnąłby zostać dyktatorem, gdyby tylko mógł, lecz jednocześnie rzadko kto nie byłby gotów poświęcić dobra ogólnego dla celów osobistych.

    § 2. Prawo polega na sile

    Co poskramiało zwierzęta drapieżne, zwane ludźmi? Co kierowało dotychczas nimi? W okresie kształtowania się ustroju społecznego ludzie ulegali sile ślepej i brutalnej, następnie zaś prawu, które nie jest niczym innym, jak tąż samą siłą, lecz zamaskowaną. Stąd wniosek, że według praw natury istotą prawa jest siła.

    § 3. Wolność jest ideą; wolnomyślność

    Wolność polityczna jest ideą, nie zaś faktem. Ideę tę trzeba umieć stosować wówczas, kiedy zachodzi potrzeba zjednania dla swojej partii sił narodu przy pomocy przynęty ideowej, o ile partia ta zamierza zwalczyć inną, stojącą u steru władzy. Zadanie staje się znacznie łatwiejsze, jeżeli przeciwnik zarazi się również ideą wolności, czyli tak zwaną wolnomyślnością, dla której czyni ustępstwa kosztem siły. Wówczas uwydatnia się triumf teorii naszej: natychmiast ręka nowa według praw natury chwyta porzucone wodze władzy, bowiem ślepa siła narodu nie może się ani dnia jednego obyć bez kierownictwa, nowa zaś władza tylko zajmuje miejsce dawnej, zwątlałej wskutek wolnomyślności.

    § 4. Złoto i wiara

    W naszych czasach miejsce władców liberalnych zajęła władza złota. Były czasy, kiedy rządziła wiara.

    § 5. Samorząd, a despotyzm kapitału

    Idea wolności jest niezniszczalna, bowiem nikt nie umie korzystać z niej w sposób umiarkowany. Wystarczy dać narodowi na czas pewien prawo rządzenia sobą, by naród rozpuścił się zupełnie. Z tą chwilą zaczynają się waśnie wewnętrzne, nabierające wkrótce formę walk socjalnych, w których państwa spalają się, a znaczenie ich obraca się w popiół.

    Czy dane państwo niszczeje wskutek wstrząśnień własnych, czy też waśnie wewnętrznie oddają to państwo pod władzę wrogów zewnętrznych, należy w każdym razie uważać je za zgubione; jest ono w naszej mocy. Despotyzm kapitału, pozostającego wyłącznie w naszym ręku, podaje słomkę, której państwo to, chcąc nie chcąc, trzymać się musi, bowiem w razie przeciwnym stacza się w przepaść.

    § 6. Wróg wewnętrzny

    Gdyby ktoś z głębi swej duszy liberalnej powiedział, że rozumowanie podobne jest nienormalne, zapytam wówczas: jeżeli państwo posiada dwu wrogów i jeżeli w stosunku do wroga zewnętrznego wolno mu i nie jest uważane za nienormalne używanie wszelkich środków walki, jako to: nie wtajemniczać przeciwnika w plany ataków, czy obrony, napadać nań w nocy, lub przy użyciu sił przeważających, to na jakiej zasadzie można uważać za niedopuszczalne lub niemoralne używanie tych samych środków walki w stosunku do gorszego wroga, gwałcącego ustrój społeczny i pomyślność?

    § 7. Tłum i anarchia

    Czy logika i rozum pozwalają mieć nadzieję pomyślnego rządzenia tłumami przy pomocy perswazji rozsądnych i porozumienia, jeżeli istnieje możność opozycji nawet bezmyślnej, lecz dogadzającej narodowi, rozumującemu powierzchownie? Rządząc się wyłącznie poziomymi namiętnościami, zwyczajami, tradycjami oraz teoriami sentymentalnymi, ludzie z tłumu i tłum ludzki ulegają herezji partyjnej, stojącej na przeszkodzie wszelkiemu porozumieniu, nawet opartemu na gruncie perswazji najrozsądniejszych. Wszelka decyzja tłumu zależna jest od przypadkowej lub sztucznie stworzonej większości, nieświadomej tajników polityki i zdolnej powziąć decyzję, będącą zarodkiem anarchii w rządzeniu.

    § 8. Polityka, a moralność

    Polityka nie ma nic wspólnego z moralnością. Władca, powodujący się moralnością, nie jest politykiem i jako taki nie może być pewny swego tronu.

    § 9. Syjońskie zasady rządzenia

    Kto pragnie rządzić, musi tym samym uciekać się do podstępów i obłudy. Wielkie cnoty narodu – szczerość i uczciwość – są wadami w polityce, bowiem łatwiej i pewniej, niż wróg najpotężniejszy, strącają władców z tronu. Cnoty te powinny być właściwością państw gojów, my zaś w żadnym razie nie powinniśmy powodować się nimi.

    § 10. Prawo silniejszego

    Prawo nasze polega na sile. Wyraz ,,prawo” zawiera w sobie myśl abstrakcyjną i niczym nie dowiedzioną. Wyraz ten nie oznacza nic innego jak tylko: dajcie mi, czego chcę, bym w ten sposób posiadł dowód żem silniejszy od was.

    Gdzie się zaczyna prawo? Gdzie się ono kończy? W państwie o źle zorganizowanej władzy, o prawach bez wyrazu, rządzonym przez władcę pozbawionego indywidualności wskutek nadmiaru praw, powstałego z powodu liberalizmu, znajduje się źródło nowego prawa, a mianowicie: rzucenia się na zasadzie prawa silniejszego, rozbicia całego istniejącego układu, pogwałcenia praw przebudowy gmachu społecznego, by wreszcie stać się władcą wszystkich, którzy oddali na użytek mój swe prawa siły, zrzekłszy się ich dobrowolnie w myśl zasad liberalnych.

    § 11. NIEZWALCZONA WŁADZA SYJOŃSKA
    Władza nasza przy obecnym chwianiu się wszystkich władz, stanie się więcej od nich niezwalczona, bowiem pozostanie niewidoczna aż do chwili, kiedy umocni się o tyle, że żaden postęp nią nie zachwieje.

    § 12. CEL UŚWIĘCA ŚRODKI
    Chwilowe zło, które obecnie zmuszeni jesteśmy popełniać, stanie się źródłem dobra, a mianowicie – władzy niezachwianej. Ona przywróci prawidłowy bieg mechanizmowi życia narodów, zepsutemu przez liberalizm. Wynik uświęca środki. W planach naszych winniśmy zwrócić uwagę nie tyle na to, co dobre i moralne, ile na to, co potrzebne i użyteczne. Mamy do wykonania plan, określający zgodnie z zasadami strategii linię, od której odstąpić nam nie wolno bez ryzyka narażenia na ruinę pracy wielowiekowej.

    § 13. Ślepy tłum

    Aby opracować plan działań celowych, należy z jednej strony wziąć pod uwagę podłość, niestałość i chwiejność tłumu, jego niezdolność pojmowania, z drugiej zaś – szanować warunki życia własnego i pomyślności własnej. Należy zrozumieć, że potęga tłumu jest ślepa, nierozumna, niezdolna do rozważania, nasłuchująca na wszelkie strony. Ślepy nie może prowadzić ślepych i nie zawieść ich na brzeg przepaści, a więc jednostki spośród tłumu, parweniusze z ludu, nawet genialnie mądrzy, lecz nie znający się na polityce, nie mogą występować w charakterze kierowników tłumu bez prowadzenia do zguby całego narodu.

    § 14. Abecadło polityczne

    Jedynie osobnik, przygotowany od dzieciństwa do samowładztwa, zdolny jest pojąć wyrazy, zbudowane z liter politycznych.

    § 15. Waśnie partyjne

    Naród pozostawiony samemu sobie, czyli parweniuszom z własnego społeczeństwa, sam siebie doprowadza do ruiny wskutek waśni partyjnych, wywołanych przez ubieganie się o władzę i godności oraz wskutek wypływających z tego zaburzeń. Czyż możliwe jest, by masy ludowe spokojnie, bez zawiści, rozważyły i załatwiły sprawy kraju, których nie wolno łączyć z widokami osobistymi? Jest to nie do pomyślenia, bowiem plan rozbity na tyle części, ile głów liczy tłum, przestaje być całością i wskutek tego staje się niezrozumiały i niewykonalny.

    § 16. Samowładztwo – najwłaściwszą formą rządu

    Tylko w umyśle samowładcy mogą wytworzyć się plany rozległe i jasne w kolejności regulującej cały mechanizm maszyny państwowej. Z powyższego wywnioskować należy, że celowe w sensie dobra kraju rządy, winny być skoncentrowane w ręku jednej osoby odpowiedzialnej. Bez despotyzmu bezwzględnego nie może istnieć cywilizacja, wprowadzona nie przez masy lecz przez ich kierownika, ktokolwiek byłby nim. Tłum, to barbarzyńca, ujawniający przy każdej sposobności swe barbarzyństwo. Skoro tylko tłum zdobędzie wolność, przemienia się ona wkrótce w anarchię, która w istocie swej jest stopniem najwyższym barbarzyństwa.

    § 17. Alkoholizm, klasycyzm, prywata

    Spojrzyjcie na odurzone wódką zwierzęta, do której użycia nadmiernego prawo otrzymywane jest razem z wolnością. Czyżbyśmy mieli pozwolić, by i ,,nasi” doszli do podobnego stanu? Narody gojów odurzone są przez napoje wyskokowe. Młodzież ich zatraciła inteligencję wskutek klasycyzmu i wczesnej rozpusty, do której podjudzana była przez agentów naszych w postaci guwernerów, lokajów, guwernantki w domach zamożnych, kelnerów i kobiet naszych w miejscach rozrywek gojów. Do liczby ostatnich włączam również tak zwane ,,damy z towarzystwa”, które są dobrowolnymi naśladowczyniami tamtych pod względem zbytku i rozpusty.

    § 18. Zasady i podstawy rządu syjońskiego

    Hasłem naszym jest siła i podstęp. W sprawach polityki zwycięża tylko siła, zwłaszcza jeśli ukryta jest poza zaletami, niezbędnymi dla mężów stanu. Gwałt powinien być zasadą, złożyć korony u stóp przedstawicieli jakiejś nowej potęgi jest to zło, stanowiące jedyny środek osiągnięcia celu, którym jest dobro. Toteż nie powinniśmy się cofać przed korupcją pieniężną, oszustwem i zdrada, o ile ma to dopomóc do osiągnięcia celu naszego. W polityce należy umieć brać bez wahania własność cudzą, jeżeli przy jej pomocy zdobędziemy uległość i władzę.

    § 19. Terror

    Państwo nasze, krocząc drogą podboju pokojowego, ma prawo zastąpienia okropności wojny przez mniej dostrzegalne, ale więcej celowe egzekucje, przy których pomocy należy podtrzymywać terror, uosabiający do ślepego posłuszeństwa. Sprawiedliwa, lecz nieubłagana surowość, stanowi najważniejszy czynnik siły dla państwa; nie tylko dla zysku, lecz również w imię obowiązku, dla zwycięstwa przyszłego, musimy być wierni programowi gwałtu i obłudy. Zasada wyrachowania jest o tyle silna, o ile i środki, których używa. Dlatego też nie tyle przy pomocy samych środków, ile dzięki doktrynie bezwzględności osiągniemy triumf i oddamy wszystkie rządy we władanie pańszczyźnie naszego ,,nadrządu”. Wystarczy, by wiedziano, że jesteśmy nieubłagani, a ustaną zaraz wypadki nieposłuszeństwa.

    § 20. Wolność, równość, braterstwo

    Było to jeszcze w czasach starożytnych, kiedy to po raz pierwszy rzuciliśmy narodowi wyrazy: ,,wolność, równość, braterstwo”, wyrazy od tej chwili tyle razy powtórzone przez papugi bezmyślne, które ze wszystkich stron zleciały się na tę przynętę. Wraz z nią uniosły dobrobyt świata, istotną wolność jednostki, tak chronioną dawniej od ucisku tłumu. Rozumni rzekomo, inteligentni goje, nie wyczuli abstrakcyjności wyrazów wypowiedzianych, nie spostrzegli, że w naturze nie ma również i nie może istnieć wolność, że natura sama ustaliła nierówności rozumów, charakterów i zdolności, jak równości i podległości prawom swoim. Nie rozumieli, że tłum to potęga ślepa, że parweniusze, wybrani spośród tłumu do objęcia rządów, w dziedzinie polityki są również ślepi jak i tłum, że człowiek nawet ograniczony, lecz świadomy jej tajników, może rządzić; nie wtajemniczony zaś, nawet geniusz, nie jest w stanie zrozumieć nic z polityki.

    § 21. Zasada rządu dynastycznego

    Wszystkiego powyższego goje nie wzięli pod uwagę, a tymczasem na tym zasadzały się rządy dynastyczne: ojciec wtajemniczał syna w bieg spraw politycznych lecz w ten sposób, by nikt prócz członków dynastii nie znał tego biegu i nie mógł zdradzić jego tajników narodowi rządzonemu. Z czasem zapomniano o istotnej treści dynastycznego przekazywania rzeczywistej sytuacji spraw politycznych, co dopomagało do powodzenia sprawy naszej.

    § 22. Zniesienie przywilejów arystokracji gojów

    Wyrazy: ,,wolność, równość, braterstwo” głoszone przez agentów ślepych, ściągały do szeregów naszych z całego świata legiony, które z zapałem niosły sztandary nasze. A tymczasem wyrazy te były to czerwie, toczące pomyślność gojów, niszczące wszędzie pokój, spokojność, solidarność, burzące wszelkie podstawy ich państw. Zobaczycie następnie, że to sprowadziło triumf nasz: dało nam to między innymi możność zdobycia najważniejszego atutu – zniesienia przywilejów, innymi słowy, samej istoty arystokracji gojów, która była jedyną osłoną narodów i krajów przeciwko nam.

    § 23. Nowa arystokracja

    Na gruzach arystokracji rodowej umieściliśmy na czele wszystkiego arystokrację pieniężną spośród inteligencji naszej. Jako cenzus dla tej arystokracji nowej ustanowiliśmy bogactwo, zależne od nas oraz naukę, szerzoną przez mędrców naszych.

    § 24. Wychowanie psychologiczne

    Triumf nasz stał się tym łatwiejszy, że w stosunkach z ludźmi, niezbędnymi dla nas, oddziaływaliśmy zawsze na najczulsze struny ludzkiego jestestwa, na chciwość, na wieczyście niezaspokojone potrzeby materialne. Każda z wymienionych słabości ludzkich, wzięta oddzielnie, zdolna jest zabić wszelką inicjatywę, oddając wolę ludzi do dyspozycji nabywcy ich działalności.

    § 25. Abstrakcja wolności

    Abstrakcja wolności dała możność przekonania tłumu, że rząd jest niczym innym, jak tylko administratorem z ramienia właścicieli kraju, czyli – narodu, oraz że można to zmieniać, jak rękawiczki zniszczone.

    § 26. Możność zmiany przedstawicieli narodu

    Możność zmiany przedstawicieli narodu oddała ich do dyspozycji naszej i niejako naszemu przeznaczeniu.

    Wykład II

    Wojna ekonomiczna podstawą przewagi żydowskiej – Administracja na pokaz i ,,tajni radcy” – Powodzenie kierunków destrukcyjnych (niszczycielskich) w nauce – Zdolność przystosowania się w polityce – Rola prasy – Wartość złota i cenność ofiar żydowskich

    § 1. Wojna ekonomiczna – podstawą przewagi żydowskiej

    Jest rzeczą dla nas niezbędną, by wojny nie przyniosły korzyści terytorialnych, bowiem przenosiłoby to wojnę na grunt ekonomiczny, a w tej dziedzinie narody w pomocy naszej dostrzegą potęgę naszej przewagi, taki zaś stan rzeczy odda obydwie strony do dyspozycji naszej agentury międzynarodowej, posiadającej miliony oczu, dla których żadne granice nie istnieją. Wówczas nasze prawa międzynarodowe zniweczą właściwie prawa narodowe i będą rządziły narodami w ten sam sposób, w jaki prawo cywilne zarządza stosunkami wzajemnymi poddanych danego państwa.

    § 2. Administracja na pokaz i ,,tajni radcy”

    Administratorzy, wybierani przez nas spośród tłumu, w zależności od ich zdolności niewolniczych, nie będą osobami przygotowywanymi do rządzenia, dlatego też z łatwością staną się w grze naszej pionkami, kierowanymi przez uczonych naszych i doradców genialnych, specjalistów, kształconych od dzieciństwa w sztuce zarządzania sprawami świata całego.

    Jak wiadomo, specjaliści nasi wiadomości niezbędne dla rządzenia czerpali z naszych planów politycznych, z doświadczenia historii, z badań każdej chwili bieżącej. Goje nie rządzą się wiadomościami praktycznymi, zdobytymi w drodze obiektywnych badań historycznych, lecz rutyną teoretyczną, pozbawioną wszelkiego poglądu praktycznego na jej wyniki. Toteż nie warto się liczyć z nimi.

    Niech się cieszą tymczasem lub niech żyją nadziejami nowych uciech, albo wspomnieniami już przeżytych. Niech dla nich gra rolę najwyższą to, co nakazaliśmy im uważać za wskazania nauki (teorii). By osiągnąć cel powyższy, wzbudzamy przy pomocy pracy naszej ślepe zaufanie dla wskazań tych. Inteligencja gojów będzie dumna z posiadanych umiejętności i bez sprawdzenia logicznego zastosuje w praktyce wszystkie zaczerpnięte z nauki wiadomości, zestawione odpowiednio przez agentów naszych, w celu kształtowania umysłów w kierunku dla nas pożytecznym.

    § 3. Powodzenie kierunków destrukcyjnych (niszczycielskich) w nauce

    Nie myślcie, że twierdzenia nasze są bezpodstawne: zwróćcie uwagę na przygotowane przez nas powodzenie: darwinizmu, marksizmu i nietscheanizmu. Wpływ demoralizujący kierunków tych powinien być, dla nas przynajmniej, aż nadto widoczny.

    § 4. Zdolność przystosowania się w polityce

    Musimy liczyć się ze współczesnym biegiem myśli, z charakterami i tendencjami narodów, żeby nie czynić omyłek w polityce i w zarządzaniu sprawami administracyjnymi. Triumf systemu naszego, którego części mechanizmu można zestawić rozmaicie, odpowiednio do charakteru narodów, spotykanych na naszej drodze – nie może mieć powiedzenia, o ile zastosowanie w praktyce systemu tego nie będzie oparte na wynikach przeszłości w związku z teraźniejszością.

    § 5. Rola prasy

    Państwa współczesne posiadają w ręku swoim olbrzymią siłę, wytwarzającą ruch myśli w narodach – to prasa. Rola prasy polega na zaznaczeniu żądań niezbędnych, na komunikowaniu skarg narodu, na wyrażaniu, a nawet tworzeniu niezadowolenia. Prasa jest ucieleśnieniem wolności mówienia. Państwa nie umiały wykorzystać tej siły i oto znalazła się ona w naszym ręku. Przez nią zdobyliśmy wpływy, pozostając na uboczu i w cieniu dzięki niej zgromadziliśmy w posiadaniu naszym złoto, nie bacząc na to, że zmuszeni byliśmy wyławiać je ze strumienia krwi i łez…

    § 6. Wartość złota i cenność ofiar żydowskich

    Wyrównaliśmy to, składając w ofierze wielu spośród narodu naszego. Każda ofiara z naszej strony w oczach Boga warta jest tysiąca gojów.

    Wykład III

    Żmija symboliczna i jej znaczenie – Chwiejność wagi konstytucyjnej – Władza i ambicja – ,,Gadanie” parlamentarne, pamflety (ulotne pisma o treści złośliwej, obelżywej), nadużycia władzy – Niewola ekonomiczna – „Prawa ludu” – Dorobkiewicze i arystokracja – Armia żydowsko-masońska – Wynagradzanie się gojów. Głód i prawa kapitału. Tłum i koronacja władcy wszechświata – Zasadnicza treść programu przyszłych szkół ludowych w państwie syjońskim – Tajemnica nauki ustroju społecznego – Ogólne przesilenie ekonomiczne – Nietykalność ,,naszych” – Despotyzm syjoński – Utrata przewodnika, jakim był król i ,,wielka rewolucja francuska” – Cesarz despota z krwi Syjońskiej – Przyczyny nietykalności żydostwa – Rola tajnych agentów syjońskich – Wolność

    § 1. Żmija symboliczna i jej znaczenie

    Dziś mogę wam zakomunikować, że cel nasz jest już o kilka kroków od nas. Pozostaje niewielka przestrzeń, by cała droga, którą odbyliśmy, zwarła się w krąg Żmiji symbolicznej, wyobrażającej naród nasz. Kiedy krąg ów zamknie się, wszystkie państwa europejskie będą ujęte, jak gdyby w potężne obcęgi.

    § 2. Chwiejność wagi konstytucyjnej

    Współczesna waga konstytucyjna wkrótce runie, bowiem ustawiliśmy ją niedokładnie, by nie przestała chwiać się, dopóki nie przetrze się jej podstawa. Goje myśleli, że wykuli ją dość mocno i oczekiwali wciąż, że waga odzyska równowagę. Lecz podstawa, a mianowicie – królujący, zasłonięci są przez swoich przedstawicieli, którzy szaleją, porwani urokiem władzy niekontrolowanej i nieodpowiedzialnej. Władzę tę zawdzięczają terrorowi, którego widmo krąży po pałacach. Nie mając dostępu do narodu własnego, królujący nie mogą już porozumieć się z nim i wzmóc swoich sił przeciwko żądnym władzy. Rozdzielone przez nas: siła władców, posiadająca zdolność widzenia, od ślepej siły narodu – utraciły wszelkie znaczenie, bowiem każda poszczególnie, jak ślepiąc pozbawiony kija, jest niedołężna.

    § 3. Władza i ambicja

    Aby pobudzić żądnych władzy do nadużywania jej, przeciwstawiliśmy wzajemnie sobie wszystkie siły, rozwijając ich tendencje liberalne do niepodległości. W kierunku tym powołaliśmy do życia wszelką przedsiębiorczość, uzbroiliśmy wszystkie partie, umieściliśmy władze jako cel dla wszystkich ambicji. Z państw uczyniliśmy areny, na których rozgrywają się zamieszki. Niezadługo zamieszki i bankructwa rozpoczną się wszędzie.

    § 4. ,,Gadania” parlamentarne, pamflety (ulotne pisma o treści złośliwej, obelżywej), nadużycia władzy

    Niewyczerpane gaduły zamieniły posiedzenia parlamentów i zgromadzeń administracyjnych na konkursy krasomówcze. Śmiali dziennikarze i bezceremonialni pamfleciści napadają codziennie na personel administracyjny. Nadużycia władzy przygotowują upadek ostateczny wszelkich instytucji i wszystko runie do góry nogami pod ciosami oszalałego tłumu.

    § 5. Niewola ekonomiczna

    Nędza przykuła do pracy narody mocniej, niż przykuwała je niewola i prawo pańszczyźniane. Od ostatnich można było się uwolnić w ten lub inny sposób, od nędzy zaś oderwać się jest niemożliwe.

    § 6. ,,Prawo ludu”

    W konstytucji zawarliśmy prawa, które są dla mas prawami fikcyjnymi, nie zaś rzeczywistymi. Wszystkie tak zwane ,,prawa ludu” mogą istnieć jedynie jako idea, niemożliwa do urzeczywistnienia w praktyce. Jaką wartość dla proletariusza pracującego, zgiętego w pałąk pod ciężarem pracy nad siły; zgnębionego przez los – posiada otrzymanie przez gadułów prawa gadania, przez dziennikarzy – prawa pisania różnych głupstw, współrzędnie z rzeczami cennymi – jeżeli proletariat nie ma z konstytucji innych korzyści ponad te marne okruchy, które rzucamy mu ze stołu naszego za oddanie głosów w myśl wskazań naszych kreatur i naszych agentów? Dla nędzarzy prawa republikańskie są ironią gorzką, bowiem potrzeba pracy omal że nie na dniówkę, nie pozwala im w rzeczywistości korzystać z tych praw, ale za to odbiera gwarancję zarobku stałego i pewnego, uzależniając go od porozumienia między pracobiorcami lub towarzyszami pracy.

    § 7. Dorobkiewicz i arystokracja

    Pod kierunkiem naszym lud zniszczył arystokrację, która stanowiła jego obronę naturalną i karmicielkę, a to dla zysków własnych, związanych w sposób nierozerwalny z dobrobytem ludu. Obecnie wobec zniszczenia arystokracji lud popadł pod ucisk dorobkiewiczów sprytnych, wzbogaconych, którzy niby jarzmo bezlitośnie zwalili się na robotników.

    § 8. Armia żydowsko-masońska

    Staniemy się niejako oswobodzicielami robotników spod tego jarzma, kiedy zaproponujemy im wstąpienie do szeregów armii naszej, czyli do socjalistów, anarchistów i komunistów, których stale popieramy, rzekomo na zasadzie prawa braterskiego solidarności ogólnoludzkiej naszego masoństwa społecznego.

    § 9. Wyradzanie się gojów

    Arystokrację, korzystającą na podstawie prawa z pracy robotnika, obchodziło żywo to, by robotnicy byli syci, zdrowi i krzepcy. Interes nasz leży w zjawisku wręcz przeciwnym – w wyradzaniu się gojów. Źródło władzy naszej spoczywa w chronicznym niedojadaniu i braku sił u robotników, ponieważ wskutek tego popadają oni w niewolę naszą, w organach zaś władzy, opiekujących się robotnikami, nie znajdują oni ani sił, ani energii do przeciwdziałania temu.

    § 10. Głód i prawa kapitału

    Głód wytwarza dla kapitału pewniejsze prawa do robotnika, niż te, którymi obdarzyła arystokrację prawna władza monarchiczna. Przy pomocy nędzy i wypływającej stąd zawistnej nienawiści rządzimy tłumem i dłońmi jego miażdżymy wszystkich, którzy stają, na drodze do celów naszych.

    § 11. Tłum i koronacja władcy wszechświata

    Kiedy nadejdzie czas koronacji naszego władcy wszechświata, wówczas te same ręce zmiotą wszystko, co mogłoby stanowić przeszkodę.

    § 12. Zasadnicza treść programu przyszłych szkół ludowych w państwie syjońskim

    Goje odzwyczaili się od myślenia bez pomocy naszych rad naukowych. Jako dowód, dlaczego nie pojmują konieczności tego, czego my z chwilą, kiedy nastanie nasze Królestwo, będziemy bezwzględnie przestrzegali, a mianowicie: w szkołach ludowych należy przede wszystkim wykładać jedyną naukę prawdziwą, najpierwszą ze wszystkich – naukę o układzie życia ludzkiego, o bycie społecznym, wymagającym podziału pracy, a więc podziału ludzi na stany. Niezbędne jest, by wszyscy wiedzieli, że równość istnieć nie może z powodu różnic w rodzajach działalności, że nie może być wobec prawa jednakowo odpowiedzialny ktoś, kto postępowaniem swoim kompromituje cały stan i ktoś inny, nie narażający na szwank nikogo, prócz honoru własnego.

    § 13. Tajemnica nauki ustroju społecznego

    Nauka o prawidłowościach ustroju społecznego, do którego tajników nie dopuszczamy gojów, wykazałaby wszystkim, że miejsce i praca sama winny być zachowane dla określonych sfer jeżeli dążyć mamy do tego, by praca nie była źródłem męki ludzkiej, spowodowanej przez nieodpowiednie do danego rodzaju pracy wychowanie. Studiując tę naukę, narody zaczną dobrowolnie ulegać władzy oraz wprowadzonemu przez nią ustrojowi państwowemu. Przy obecnym stanie nauki i przy stworzonym przez nas jej kierunku, lud wierzy ślepo drukowanemu słowu, żywi, wskutek nieświadomości swej i podsuniętych mu pojęć błędnych, nienawiść do wszystkich stanów, które uważa za wyższe, bowiem nie rozumie znaczenia każdego stanu.

    (…)

    Wartym uwagi jest jeszcze wydanie z roku 1936r. w wersji drukowanej.

    Poniżej zamieszczam kilka cytatów z tego wydania:

    „Dzisiaj mogę was zapewnić, że jesteśmy tylko o kilka kroków od końcowego celu. Pozostała już tylko krótka odległość i krąg symbolicznego węża, tego godła naszego narodu, będzie ukończony. Kiedy koło to będzie zamknięte, wszystkie państwa Europy będą opasane, że tak powiem, nierozerwalnym łańcuchem.”

    „Zorganizujemy silny, scentralizowany rząd tak, by opanować władze społeczne. Za pomocą nowych praw uregulujemy życie polityczne naszych poddanych tak, jak gdyby to były poszczególne części maszyny. Prawa te stopniowo ukrócą całą swobodę i wolności, dozwalane przez »Pogan«. Tym sposobem nasze panowanie przerodzi się w potężny despotyzm, który będzie w stanie w każdym, czasie i miejscu zgnieść niezadowolonych lub odpornych „

    „Musimy tak pokierować wychowaniem społeczeństwa chrześcijańskiego, by wszędzie, gdzie w przedsięwzięciu okaże się potrzeba inicjatywy, ręce ich opadły w beznadziejnej rozpaczy. Napięcie, spowodowane swobodą działania, traci swą siłę przy zetknięciu się ze swobodą innych- Stąd pochodzą wstrząsy moralne, zniechęcenia i błędy. Temi środkami tak zgnębimy chrześcijan, że oni będą zmuszeni poprosić nas, byśmy nimi rządzili międzynarodowo. Gdy osiągniemy tę sytuację, będziemy mogli otwarcie wchłonąć w siebie wszystkie władze na całym świecie i stworzyć wszechświatowe nad-państwo. Na miejscu istniejących rządów, umieścimy potwór, który będzie się nazywał rządem nadpaństwa. Ręce jego będą wyciągnięte jak daleko sięgające kleszcze i w swojej dyspozycji będzie on miał taką organizację, że niemożliwem jest, by mu się nie udało pokonanie wszystkich narodów. W najbliższej przyszłości zaczniemy organizować wielkie monopole, rezerwuary ogromnych bogactw, w które będą uwikłane do tego stopnia nawet duże majątki Pogan, że zginą one razem ze znaczeniem swoich państw, natychmiast po nastaniu kryzysu politycznego „

    „Gdyby w obozie wroga znalazł się genjusz, mógłby on jeszcze walczyć z nami, ale pierwszy lepszy przybysz nie może dorównać tak wypróbowanym siłom jak nasze, a walka pomiędzy nami byłaby tak zapamiętała, jakiej jeszcze świat nie widział. Na ich genjusz jest już za późno. Wszystkie kółka mechanizmów państwowych są poruszane siłą, która jest w naszych rękach, a mianowicie siłą złota.”

    „Do tego celu prowadzą waśnie, wojny, nienawiść, nawet męczeństwo z głodu i nędzy, oraz wprowadzanie epidemii. Wszystko to do takiego stopnia, by «Poganie» nie widzieli innego wyjścia ze swoich utrapień, jak tylko zwrócenie się do nas o pomoc naszych pieniędzy i naszego kompletnego panowania nad nimi.”

    „Będziemy wybierać administratorów z pośród tych ludzi danego narodu, którzy będą odznaczać się niewolniczemi skłonnościami. Nie będą oni doświadczeni w sztuce panowania i przez to będzie łatwiej ich zmusić do grania roli pionków w naszej grze, znajdując się w rękach naszych uczonych i mądrych radców, którzy od dzieciństwa byli specjalnie kształceni do panowania nad światem. Jak już wam jest wiadomo, ludzie ci uczyli się nauki panowania z naszych planów politycznych, z przykładów historycznych i z obserwacji bieżących wypadków. «Poganie» nie wyciągają korzyści z ciągłych obserwacji historycznych, lecz kierują się rutyną teoretyczną, nie obserwując jakie mogą być jej skutki. Z tego powodu możemy nie brać «Pogan» w rachubę. Niech używają dopóki czas nie nadejdzie, lub też niech żyją nadzieją na nowe rozrywki, albo wspomnienia przyszłych radości. Niech sobie myślą, że te teoretyczne prawa, któreśmy im inspirowali, są niesłychanie ważne dla nich. Mając ten cel na widoku, za pomocą naszej prasy, stale powiększamy ich ślepą wiarę w te prawa. Wykształcone klasy «Pogan» będą dumne ze swej erudycji i, nie sprawdzając ich, będą zastosowywać w praktyce wiadomości, otrzymane z nauki, podanej im przez naszych agentów, w celu wykształcenia ich umysłów w kierunku dla nas najbardziej wskazanym.”

    „Poganie -znajdując się w rękach obecnych dyktatorów, premjerów i ministrów, znoszą oni cierpliwie nadużycia, za najmniejsze z których wymordowaliby dawniej ze dwudziestu królów. Jak można sobie objaśnić taki stan rzeczy. Dlaczego tłumy są tak nielogiczne w ocenianiu wypadków. Przyczyną tego jest, że despoci przez swoich agentów wmawiają w naród, że chociaż oni nadużywają władzy i szkodzą państwu, jednak robią to w celu wyższym, a mianowicie, by osiągnąć dobrobyt mas i dla międzynarodowego bractwa, jedności i równości. „

    Wersja protokołów z 1936r

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Pingback: Zadyma o aresztowanie „kamratów” odwracaniem uwagi od walki o wolność…? – blog polski

  4. paziem

    A propos spuścizny Narodowej Demokracji i myśli polityczno-gospodarczej R. Dmowskiego. Dmowskiego cenię głównie za jego poglądy geopolityczne oraz za skuteczną, realną politykę zagraniczną w okresie zasiadania w Dumie rosyjskiej oraz w okresie przygotowań do Konferencji Paryskiej i podczas jej przebiegu. Jeśli chodzi o poglądy ekonomiczne, to Dmowski nie miał tu za wiele do powiedzenia i nie był w żaden sposób oryginalny. Pod tym względem dorobek ND , to przede wszystkim koncepcje obu braci Grabskich – Stanisława i Władysława oraz Jerzego Zdziechowskiego. Swoją drogą nie rozumiem cudzysłowu w wykonaniu Światowida, w stosunku do St. Grabskiego( ?) – gdyż był to wyjątkowo trzeźwo myślący m.in. ekonomista, który m.in. akceptował zasady gospodarki planowej oraz mieszanej struktury gospodarki z miejscem dla własności państwowej oraz znaczącej roli spółdzielczości. Poglądy zaś Wł. Grabskiego ( i realna polityka państwowa w kierunku suwerenności finansowej), to nie tylko bankowość i finanse, ale także wybitny dorobek w zakresie polityki rolnej, a nawet szerzej myśli agrarnej. Jerzy Zdziechowski to oczywiście wybitny finansista wyprzedzający swoją epokę.
    Wracając do Dmowskiego, to jedynie nieuki współczesne tzw. ” młode wilczki wszechpolskie i konfederacyjne” , czyli skrzyżowanie niedorobionych ministrantów z niedouczonych licencjatów – widzą Dmowskiego jako gorliwego katolika, gdyż wszystko co czytali i powtarzają, to ” Kościół, naród i państwo” oraz kilka cytatów z ” Myśli nowoczesnego Polaka”. Recepcja dorobku Dmowskiego literalnie i wprost jest oczywistym błędem.
    Jest to jednak zbyt obszerny temat żeby go zbyć kilkoma zdaniami. Myśl zadrużna powinna być oczywiście nieodłącznym elementem nowoczesnej myśli nacjonalistycznej.

    Polubione przez 1 osoba

    • Swoją drogą nie rozumiem cudzysłowu w wykonaniu Światowida, w stosunku do St. Grabskiego

      Chodziło o Władysława.

      Poglądy zaś Wł. Grabskiego ( i realna polityka państwowa w kierunku suwerenności finansowej), to nie tylko bankowość i finanse, ale także wybitny dorobek w zakresie polityki rolnej, a nawet szerzej myśli agrarnej.

      Grabski był zatwardziałym „klasykiem” albo nawet „monetarystą” w stylu balcerowiczowskim (ważna różnica – zatrzymanie kilku monopoli pełniących de facto funkcje fiskalne /PODATKOWE/), nigdy nie pojął idei keynesizmu, był wrogi etatyzmowi – co dopiero mówić o „BOLSZEWIZMIE”. A taki Stachniuk od razu i bezproblemowo ożenił nacjonalizm z „bolszewizmem”.
      Nawet Narodowy Bank Polski założył Wł. Grabski jako PRYWATNĄ SPÓŁKĘ AKCYJNĄ!. Jako ekonomista był „wolnorynkowym” nieukiem – przykładowo mimo znajomości recesji z 1907r w USA i kryzysu bankowego, zakończonego utworzeniem „pożyczkodawcy ostatniej instancji” czyli FED, w 1925r, kiedy analogiczny kryzys bankowy wystąpił w II RP nie wymusił na NBP (z jego winy prywatnej spółce akcyjnej) akcji kredytowej dla banków zagrożonych niewypłacalnością (z powodu tzw. „bank run” – masowego wycofywania depozytów). Zamiast wprowadzać ceny urzędowe i reglamentację by zwalczyć spekulację na rynku towarowym – wprowadzał nowego złotego wymienialnego wg. parytetu na walutę „złotą”. W efekcie zmusił NBP do wyrzucania w błoto rezerw walutowych w przypadku ataku spekulacyjnego na złotego lub paniki. Oczywiście takie spojrzenie na Grabskiego jest AHISTORYCZNE i może być uznane za ROZLICZANIE Grabskiego z tego, że nie był znającym przyszłość geniuszem. No ale 1907r to PRZESZŁOŚĆ. No i w takim razie Stachniuk „geniuszem znającym przyszłość” BYŁ.

      Co do samego Dmowskiego

      Wracając do Dmowskiego, to jedynie nieuki współczesne tzw. ” młode wilczki wszechpolskie i konfederacyjne” , czyli skrzyżowanie niedorobionych ministrantów z niedouczonych licencjatów – widzą Dmowskiego jako gorliwego katolika, gdyż wszystko co czytali i powtarzają, to ” Kościół, naród i państwo” oraz kilka cytatów z ” Myśli nowoczesnego Polaka”. Recepcja dorobku Dmowskiego literalnie i wprost jest oczywistym błędem.

      ”Kościół, naród i państwo” to OSTATNIA publikacja Dmowskiego. Jednocześnie publikacja przekreślająca całkowicie jego wcześniejszy dorobek. Zwykle ostatnie dzieło jest jakimś ukoronowaniem przemyśleń i doświadczeń życia. W przypadku Dmowskiego to dzieło to ZAPRZEPASZCZENIE dotychczasowego dorobku i oddanie WALKOWEREM kontroli nad ruchem narodowym KRUCHCIE i jej niedorozwiniętej umysłowo klienteli.
      I na koniec – Dmowskiego należy czytać (w części publikacji programowo-politycznych) właśnie nie metaforycznie a literalnie i wprost. Inaczej się nie da, bo to ideolog, a nie poeta czy prozaik (owszem – miał w dorobku i prozę „antysemicką”, ale nie o tym rozmawiamy).

      Polubione przez 2 ludzi

      • „Grabski był zatwardziałym „klasykiem” albo nawet „monetarystą” w stylu balcerowiczowskim (ważna różnica – zatrzymanie kilku monopoli pełniących de facto funkcje fiskalne /PODATKOWE/), nigdy nie pojął idei keynesizmu, był wrogi etatyzmowi – co dopiero mówić o „BOLSZEWIZMIE”.”
        _______________________________

        Fakt, ale prowadzenia polityki ekonomicznej ze zwiększonym udziałem państwa, tak w sferze decyzyjnej jak i finansowej (ukierunkowanej na jakąś formę socjalizmu) nie mógł podjąć się jeden człowiek. Poza tym taka polityka miałaby zbyt wielu wrogów: Kościół, Żydzi – także ci zza oceanu i zza kanału La Manche, którzy byli inicjatorami rewolucji bolszewickiej.

        Natomiast warto podkreślić, że reforma Grabskiego oparta była na polskim kapitale. BP był spółką, ale polską.
        Grabski nie miał zaufania do zagranicznych pożyczkodawców, a do Brytyjczyków w szczególności (misji Hiltona Younga w Polsce). Ich merytoryczne porady miały prowadzić do głębokiego cięcia wydatków wojskowych, co było nie do przyjęcia ze względów politycznych, a także do przerzucenia kosztów oświaty z rządu na samorządy (a to mamy od 1990r.!!!).
        Napisał w swoich wspomnieniach („Dwa lata u podstaw państwowości naszej – 1924-1925” *) – że celem misji Younga jest przede wszystkim chęć znalezienia pracy dla brytyjskich urzędników skarbowych, którzy właśnie ją stracili w opuszczanym przez Wielką Brytanię Egipcie. Brytyjczycy zostali odprawieni – spotkanie odbyło się na dworcu kolejowym w Warszawie i trwało niecałe 10 min.
        Zaprzepaszczenie reform Grabskiego i sprowadzenie BP do identycznej pozycji jaką ma dzisiejszy NBP nastąpiło w wyniku przewrotu majowego inspirowanego przez żydowsko-anglosaska finansjerę.


        ___________________________

        * https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/dwa-lata-pracy-u-podstaw-panstwowosci-naszej.html

        Polubienie

  5. ”Kościół, naród i państwo”

    Wydaje mi się, że powyższą pozycję (wydana w 1927r.) należy odczytywać jako polityczny realizm R.Dmowskiego i przez pryzmat wcześniejszej jego wypowiedzi z 1907r. Poniżej fragment wywiadu, jaki R.Dmowski udzielił rosyjskiej gazecie Riecz w 1907r.
    Wywiad ukazał się także w Gazecie Polskiej (wówczas narodowej) nr 112 z 25 kwietnia 1907 r.

    „Jesteśmy przeciwnikami zależności polityki od Kościoła i uważamy, że w programach politycznych niema miejsca na kwestye religijne. Nie do nas, działaczów partyjnych, należy pytać się każdego, jakie są jego przekonania religijne. Ale jeżeli stronnictwo opiera się o głęboko wierzący lud, nie może ono nie zwracać się z szacunkiem do jego wiary, nie patrząc na to, że wśród kierowników mogą się znaleźć ludzie niezupełnie wierzący.
    (…)
    Nie przyznajemy mu [duchowieństwu, Kościołowi] roli przodującej. Przeprowadzamy wyraźną granicę między życiem politycznem i kościelnem; duchowieństwu pozostawiamy kierownictwo tylko w tem ostatniem. Stąd znaczna część duchowieństwa, zwłaszcza wyższego, jest przeciwna. W ostatnich czasach zaznacza się to dość wyraźnie.”

    2 stycznia 1939r. zmarł Roman Dmowski

    ”Kościół, naród i państwo” było próbą neutralizacji największego zinstytucjonalizowanego wroga Polski narodowej, słowiańskiej – żydo-katolickiego Kościoła. R.Dmowski, polityczny realista, zdawał sobie sprawę, że ND nie posiada sił i środków, żeby podjąć skuteczną walkę z Kościołem, którego wpływy były ogromne, zarówno polityczne (polityka zagraniczna Watykanu) oraz indoktrynacyjne (religijna socjotechnika wobec społeczeństwa). Takiej sile ND atakowana przez szeroko pojęte Żydostwo wewnątrz Polski i z zagranicy nie mogła się przeciwstawić.
    Oczywiście pozostaje kwestią dyskusyjną, na ile próba neutralizacji wrogiego Polsce żydo-katolickiego Kościoła powiodła się R.Dmowskiemu.

    Polubione przez 1 osoba

    • Oczywiście pozostaje kwestią dyskusyjną, na ile próba neutralizacji wrogiego Polsce żydo-katolickiego Kościoła powiodła się R.Dmowskiemu.

      Tak się „powiodła”, że z idei narodowej Dmowskiego nie zostało absolutnie nic, zaś Kościół Rzymskokatolicki wyhodował pokolenia oszołomów, które przejęły ETYKIETĘ „ruch narodowy” „ideologia narodowa” i PODSTAWIŁY pod tą etykietę SWOJĄ treść – czyli STRĘCZENIE wiary w nadjordańskie KLECHDY jako ISTOTĘ polskości i nacjonalizmu. W ten sposób można powiedzieć, że Dmowskiemu znakomicie POWIODŁO SIĘ ZNEUTRALIZOWANIE polskiej idei narodowej w sposób czyniący z niej jedynie FRAKCJĘ w obrębie CHADECJI – utożsamianą przez libertarianina Grzegorza Brauna, wolnorynkowych katooszołomów z ONR-u itp. itd.

      To już lepszą koncepcję miał B. Piasecki, który formował ruch księży-patriotów, czyli szedł w stronę dewatykanizacji i upaństwowienia tego BIZNESU polskojęzycznych szamanów judaizmu zreformowanego.

      Polubione przez 1 osoba

      • paziem

        Nie widzę podstaw do słuszności twierdzenia, że G. Braun jest logicznym następcą idei R. Dmowskiego. To nie tylko wygodne uproszczenie, ale po prostu zwykła nieprawda.

        Polubione przez 1 osoba

      • @paziem

        Nie widzę podstaw do słuszności twierdzenia, że G. Braun jest logicznym następcą idei R. Dmowskiego. To nie tylko wygodne uproszczenie, ale po prostu zwykła nieprawda.

        Zabawne, że ja nie napisałem nic o tym, że Braun jest „logicznym następcą idei Dmowskiego”. Przede wszystkim napisałem, że Dmowski ZNISZCZYŁ własną ideę „nacjonalizmu etnicznego” (jakby mógł być nieetniczny … okazuje się, że dla klerykałów mógłby) mieszając w ”Kościół, naród i państwo” polskość z katolicyzmem. Z tak zniszczonej idei można wyprowadzać już najróżniejsze POTWORKI intelektualne. Jednym z takich potworków jest budowanie ATRAPY „nacjonalizmu” jako miksu postaw: fanatyzm katolicki + antykomunizm (tu kult „wyklętych”) + libertarianizm + RÓŻNE poziomy „antysemityzmu” (Konfederacja/RN/ONR itp. itd.). Innym potworkiem są różne „nacjonalizmy katolickie” generowane przez POBOŻNYCH OSZOŁOMÓW, odżegnujące się od „nacjonalizmu etnicznego”, definiujące naród jako wspólnotę KULTUROWO-CYWILIZACYJNĄ (oczywiście z myślą o „cywilizacji łacińskiej”).

        W NAJŁAGODNIEJSZEJ dla Pana wersji riposty odpowiem – „zależy o której idei Dmowskiego i jak interpretowanej rozmawiamy – jest jasne, że o tej z ‚Kościół, naród i państwo’ – a skoro tak, to Braun i reszta ‚narodowców’ III RP wpisuje się w ‚dziedzictwo’ ‚idei; Dmowskiego”.

        W mniej łagodnej wersji riposty muszę napisać, że nie podoba mi się Pana manipulowanie moimi wypowiedziami i odwracanie kota ogonem. Obaj wiemy dobrze, że mam rację w kwestiach, o których piszę i szkoda czasu na takie „podgryzanie” jakie Pan usiłuje uskuteczniać. Dmowski zbankrutował intelektualnie pisząc ‚Kościół, naród i państwo’, a na tym jego bankructwie powyrastały „pobożne” bękarty i atrapy, z którymi i ja i Pan wojujemy.

        Polubienie

      • A dodatkowo II wojna światowa doprowadziła do fizycznej likwidacji ND.

        W 1940r. została powołana przez Jerzego Brauna [stryj Kazimierza i Juliusza Braunów oraz Terelizy (Teresy) Braun – przodkowie posła G.Brauna] Federacja Organizacji Narodowo-Katolickich „Unia”, jako zjednoczenie różnych odłamów ruchu chrześcijańsko-demokratycznego i przedwojennych polskich organizacji katolickich.

        Jedno z wydawnictw „Unii” w powojennym artykule wyrażało zadowolenie, że II w.św. wyeliminowała polski ruch narodowy, polskich nacjonalistów, z którymi Kościół nigdy nie może podjąć współpracy, bo ich polityczne drogi są rozbieżne.
        Kontynuatorką powyższego nie tyle poglądu, co idei, jest partia Konfederacja Wolność i Niepodległość zrzeszająca posła G.Brauna i byłych młodzieńców z RN (Winnickich, Bosaków i reszty).

        Polubione przez 2 ludzi

  6. Pingback: Pan Gienek, pan Wojtek, pan Grzegorz oraz inne „wilki w owczej skórze”, „kamraci” i „rycerze”… „narodowi”.

  7. Tak na marginesie – zajrzałem na neon24, żeby przyjrzeć się kto i jak komentuje ten tekst w tamtym miejscu. Moje wrażenie – neon24 jest kompletnie martwy intelektualnie. Swoją drogą zabawna wymiana z MacGregorem (którego też swego czasu rozszyfrowałem – latami pisał jako „zagorzały PiS-owiec” z półki typowych trolli pokroju Husky, MindService,Kamiński itp. itd., a potem nagle z dnia na dzień został „zagorzałym konfederatem”):

    napisał: Gość, wtorek, 30 listopada 2021, 12:59:29
    Pytanie pro forma przy okazji:
    czy ja tez jestem Zydem i syjoniistycznym agentem, czy nie?
    pozdr
    MacGregor

    napisał: stanislav, wtorek, 30 listopada 2021, 13:00:59
    @Gość#Pytanie pro forma przy okazji:
    Spójrz w lustro i sobie odpowiedz

    Polubione przez 2 ludzi

  8. Slyszeliscie TO.
    „Wojciech i Marcin WYZWOLILI nas, teraz
    my MUSIMY ZROBIC NASTEPNY KROK”.
    „Nastepny krok,mowa o Rewolucji”.
    Moi drodzy,w co graja Ci dwaj wyzej wymienieni?.
    Prosze zwrucic UWAGE,na LOGO
    firmy niejakiego Marcina O.
    Sa to dwa trojkaty rownoboczne, w kolorach
    flagii Polski.

    Polubienie

  9. Paweł

    „Kamracka” strategia polityczna – to modlitwa
    Tego można się było spodziewać.
    ” Wilcze watahy kamrackie” wzywają do …modlitwy na Jasnej Górze za „więźniów politycznych”…santo subito Wojciecha, Marcina i innych „braci w wierze”. I pamiętajcie wierni: nie zapominajcie o ofiarach!

    Patrz: https://nptv.pl/

    Wałęsa miał długopis z Matką Boską, kombatant Jaszczur pewnie będzie miał hełm z Matką Boską, albo sezonową uszatkę!

    Czekam kiedy lud polski zamiast oczekiwania na kazania z Jasnej Góry przegoni wreszcie kupców ze świątyni

    Polubienie

    • Alex - Ciskup wiecznie cnotliwy.

      W ofierze, najlepiej jest zerznac cnotliwa owieczke, najlepiej 3 razy posiwcona gromnica, bo u Kamratow inna opcja nie wchodzi w rachube.

      Polubienie

  10. td

    Wprawdzie ciekawie się powyższe komentarze czyta, ale niewiele z nich trafia do kieszeni. Dobre byłyby na wydziale politologii, bez sensu w warsztacie rzemieślniczym.
    A mnie się marzy robota konkretna, warsztatowa, z zarobkiem, by było co do garnka włożyć.
    Nie wiem czy Światowid to pan Andrzej S, ale mając na uwadze tego ostatniego, jego zawodowe kwalifikacje i jego kamerę, ciągle chodzi mi po głowie, że można byłoby bezkosztowo zrobić krótki film dla TVP, polskiej, ruskiej, białoruskiej, czeskiej, słoweńskiej, każdej innej i nieco na tym zarobić.
    Rzecz niesłychanie łatwa, mało czasochłonna, nieskomplikowana.
    Scenariusz, kamera i kamerzysta, kilka osób na planie, montaż i do żyda (sprzedaż).
    WPS kamerę i kamerzystę w osobie pana Andrzeja posiada, scenariusz pierwszy i każdy kolejny jestem w stanie w krótkim terminie dostarczyć.
    Na plan, przed kamerą, bez tremy i lęków są w stanie stanąć pan Paweł i pan Dariusz.
    Trzeba by jeszcze ze dwie trzy osoby poszukać i dodać.
    Montaż materiału video zrobi albo pan Andrzej S. albo ja, bo też jestem w stanie i mam odpowiednie oprogramowania.
    Do kosztorysu można by dodać tych którzy decydują o doborze materiałów i programów w telewizji, by telewizja nasz materiał wyemitowała i zapłaciła.
    Pomyślcie ile by czasu zajęło zrobienie filmu trwającego 28 minut
    Zapewniam, że jest to do zrobienia i do zarobienia.
    Bo każdy dobrze zrobiony materiał da się sprzedać.
    Warunek jest jeden, musi być dobry, a to zależy od nas samych

    DT, dawniej członek WPS

    Polubione przez 1 osoba

    • czytelnik

      Witam szanownego pana Tadeusza. Co u ciebie Tadziu słychać jakieś rzeźby nowe wystrugałeś czy jakieś fajne twarze z plasteliny ulepiłeś. Podobno lepisz twarz prezesa PiS, ale może to plotki. Tadek przecież ty już o tym pisałeś setki razy i bez odzewu. Daj sobie spokój dobijasz do 80 lat odpoczywaj i czytaj Niezależną albo Gazetę Polską.

      Polubione przez 1 osoba

  11. td

    Myślę, że łatwiej nakręcić film niż wykleić coś z plasteliny, ale i to da się zrobić bez szczególnego wysiłku.

    Tyle tylko, że przy produkcji filmowej trzeba chęci i zaangażowania kilku osób. A o to czasami trudno.
    Polscy reżyserzy mieli ten zwyczaj, że najpierw musieli od państwa dostać sporo kasy by coś zrobić.
    Ja w rzemiośle najpierw musiałem zrobić coś tam, a dopiero gdy klient kupił, dostawałem do ręki pieniądz.
    Tu, w dzisiejszych realiach i bez wsparcia rządzących trzeba też wejść na tą ścieżkę, zrobić film, sprzedać, dopiero na koniec podzielić się zyskiem.
    Tak jak w spółdzielni.
    Ale by się opłaciło.
    No a lata rzeczywiście mi lecą spore i coraz większe.

    Polubione przez 1 osoba

    • czytelnik

      Tadeusz mówiłem ci tyle razy, abyś robił kanał na you tube o polityce zwłaszcza teraz gdy priorytety ci się zmieniły i odszedłeś od PiS. Do obróbki nie wiem jaki program używasz, ale masz darmowy Da Vinci Resolve i jeszcze do tego dodać kamerkę za 100 PLN i działasz a ty na swoim kanale you tube umieszczasz rybki, grzybki, wschody Słońca i kota na sianie który biega za myszą. To już lepiej byś jakiś nudystów w chałupach po cichu sfilmował i wysłał to na you tube to miał byś przynamniej z milion subów. Masz siłę i zdrowie to działaj. Trzy razy w tygodniu filmik na you tube patriotyczny. Umiesz to robić obaj to wiemy.

      Polubienie

      • czytelnik

        W każdym razie Tadziu życzę powodzenia może się uda i zdrowia dla ciebie obyś był zdrowy jak byk tylko unikaj spożywania słoniny, boczku, ptasiego mleczka i pizzy oraz stosuj się do rad żony czyli na śniadanko herbatka i chlebek z serkiem topionym na obiad krupnik a kolacja mleczko bez tłuszczu z grachanką. Trzymaj się przyjacielu.

        Polubione przez 1 osoba

  12. td

    Temat oczywiście jest bardziej do przemyślenia niż do natychmiastowego działania.
    Na wiosnę, gdyby była ku temu wola, można by jednak zacząć realizację.

    Polubienie

  13. td

    Czytelnik
    Mam kamerę Sony za 2000 zł, mam kamerę Panasonic za 3200 zł i aparat fotograficzny Sony z opcją filmowania i najnowszą pięcioosiową optyczną stabilizacją obrazu.
    Mam programy Sony Vegaz i Magix video deluxe profesjonal, ale prawdziwym mistrzem kamery jest pan Andrzej S.
    A filmowanie golasów, czy pośladków na plaży co zgrabniejszych panienek, to trochę poniżej moich ambicji.
    Mnie chodzi po głowie film, profesjonalny, dobrze nakręcony.

    Polubienie

  14. Hrabia

    Jedni wyznawcy judaizmu powiedzieli Jezusowi „tak”, wyznając Go jako Mesjasza i Pana, inni powiedzieli Jezusowi „nie”, występując przeciw Niemu, a następnie przeciw Jego wyznawcom. Tak narodziło się chrześcijaństwo i zręby judaizmu rabinicznego, który — analogicznie do chrześcijaństwa — stanowi kontynuację religii biblijnego Izraela, a zarazem nowość wobec niej. Absurdem byłoby twierdzenie, że wyznawcy obu religii jednakowo mają rację.

    Polubienie

    • paziem

      Czyli z pewnymi Żydami mamy wspólnego Mesjasza, a tylko z pewnymi mamy różnego ? Dobrze pojąłem kabalistykę Hrabiego?

      Polubione przez 1 osoba

      • Hrabia

        Prawie pojąłeś paziem, problem polega na tym aby rozróżnić antyżydowskość oraz antyjudaizm.
        Jeżeli zapytasz Zyda kim jest dla niego Jezus – odpowie ze jest dla niego postacią bez znaczenia.
        Twoja odpowiedź sprowadzona niemal wyłącznie na płaszczyznę społeczną i polityczną.

        Polubienie

    • @ Hrabia

      „Absurdem byłoby twierdzenie, że wyznawcy obu religii jednakowo mają rację.”
      ________________

      Czy odnośnie bajek, klechd, hagad, sensowne jest stosowanie jakiejkolwiek logiki, rozważanie racji, słuszności?

      W bajce o Czerwonym Kapturku wilk zjada babcię i Kapturka, ale może powstać inna bajka, w której to Czerwony Kapturek zje wilka i babcię.

      Natomiast nie tylko można, ale wręcz trzeba stwierdzić, że wyznawcy obu religii w równym stopniu nie mają racji, ponieważ obydwie religie są szowinistyczne.

      Polubienie

      • Hrabia

        Żydzi zawsze unikali wszelkich religijnych i teologicznych spotkań i debat z chrześcijanami, twierdząc, że kończyły się one prześladowaniem Żydów.

        Polubienie

    • Czesiek Ewangelista

      To jest bajka o Mosbacherowej.
      Idzie Mosbacherowa przez las, z za krzakow wyskatuje Wilk.
      „Czerwony Kapturku nie boisz sie tak sama chodzic po Polskim lesie w ktorym az sie roi od wilkow”
      „Czego mam sie bac? pieniedzy do Europy nie przywiozlam, a pierdolic sie lubie.”
      Po roku Polska sie zamienila w Pustynie Azjatycka.

      Polubienie

  15. Pingback: Zadyma o aresztowanie „kamratów” odwracaniem uwagi od walki o wolność…?

  16. Czyim Tworem sa, W.O,
    i jego dyrektor ?. R. T. R.
    Czyim Tworem jest On sam?.
    Niektorzy stracili juz dla Nich to,
    co nosza na szyi.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.