Przestroga wielkiego wodza Indian Seattle vel Si’ahl

Seattle

Aculeus, Seattle
Po eksterminacji Indian z kalifornijskiej Yosemite Vale do białych kolonialistów zwrócił się z pożegnalną przemową Wielki Wódz Indian Seattle vel Si’ahl (1780-1866) z plemienia Duwamish. Był to odzew na stanowczą ”prośbę” o sprzedaż indiańskich ziem, którą skierował do rdzennych mieszkańców ekspansjonistyczny anty-abolicjonista i prezydent USA, Franklin Pierce (1804-1869) [1] .

.

Oto odpowiedź na tę ofertę nie do odrzucenia z 11 marca 1854 roku. Jest to poruszająca mowa ze względu na jej proste piękno, wyraz bolesnej dumy mądrego Wodza.

ta rozległa kraina (…) chroniona przez Wielkiego Ducha, pozostanie, by opłakiwać groby ludu, który kiedyś był potężniejszy i bardziej wypełniony nadzieją niż wasz. (…) Plemię za plemieniem, a naród za narodem, jak morska fala za falą. To porządek natury, a żal jest bezskuteczny. Wasz czas upadku może być odległy, ale na pewno nadejdzie (…) Każde zbocze wzgórz, każda dolina, każda równina i zagajnik uświęciły tu jakieś smutne lub szczęśliwe wydarzenia, które przeminęły. Nawet skały, które wydają się nieme i martwe (…) wzruszają wspomnieniami tamtych wydarzeń (…) mojego ludu (…) Zmarli dzielni, kochające matki, zadowolone o szczęśliwych sercach panny, a nawet małe dzieci, które tu mieszkały i radowały się przez krótki okres nadal będą kochać – teraz – ponure pustelnie samotności i wieczorem przywitają powracające cienie duchów. (…) brzegi te zaroją się od niewidzialnych umarłych z mojego plemienia (…) bo umarli nie są bezsilni.

Słowa te są prorocze, wyrażają świadomość Indian reprezentujących Wielkiego Ducha Natury. Znękani, odpowiedzieli bezczelnym intruzom, którzy zagarnęli ich ziemie dręczoną chciwością, oszustwem, niesprawiedliwością i chorobami. Wielki Sachem przypieczętował swoimi słowy przekazanie ”bladym twarzom” domen z jego wolnym ludem potem wepchniętym do rezerwatów (”dzikiego życia”).

Z wypowiedzi Sachema można wywnioskować, że w Ameryce Północnej kultura indiańska jest wykorzeniana przez ”racjonalnych” ludzi jako wyznawców zysku, którzy w sposób mechaniczny i pragmatyczny niszczą radość życia w Matce Naturze. Dokonuje się to poprzez wyzysk wszystkiego, co wyliczono jako cenne, użyteczne i do spieniężenia, wraz z czym nastąpiło zniewolenie przez Mamona, który wyparł Wielkiego Ducha Natury.

Panteistyczna religia jest teraz zbawieniem i ratunkiem od unicestwienia ze strony nienasyconych i chciwych ciemiężców. Można wywnioskować, że mowa Seattle w języku Lushootseed została przełożona najpierw na żargon handlowy Chinook a potem na angielski zgodnie z jej podstawowym znaczeniem i duchem

[1]Ziemie, o których mowa leżą na terytorium obejmującym Amerykę Północno-Zachodnią, dziś stan Waszyngton. Od niepamiętnych czasów, od mniej więcej trzynastu tysięcy lat, rdzenni Amerykanie zamieszkiwali te tereny żyjąc z rybołówstwa, łowiectwa i drobnego rolnictwa. Region Niziny Puget z żyznymi glebami ma łagodny klimat przybrzeżny Pacyfiku. Dla pionierów, traperów i kolonizatorów ten naturalny świat musiał się wydawać rajem. Don Bruno de Haceta na pokładzie dwóch statków był pierwszym, który domagał się praw tego regionu dla Hiszpanii po tym, jak dobił do terra firma w pobliżu obecnego Point Grenville w dniu 12 lipca 1775 roku. Wobec konfliktów i starć między Hiszpanami, Brytyjczykami, Rosjanami i białymi Amerykanami Hiszpania scedowała te rejony Stanom Zjednoczonym, które uchylały uprzednie prawa własności do tych terenów, co spowodowało dalsze spory z Wielką Brytanią. Ostatecznie Traktat w Oregon z dnia 15 czerwca 1846 roku unieważnił wszelkie roszczenia do ziem na południe od obecnej granicy kanadyjskiej. Oprócz żyznych nizin w stanie Waszyngton obfitującymi w faunę i rzekami w ryby, deszcze podzwrotnikowe sprawiają, że tamte prowincje stają się rodzajem rozległej oazy, idealnej do uprawy warzyw i owoców. Obszary te są również cenne z uwagi na zasoby naturalne. Wiele firm przemysłowych, usługowych i innych założyło swoją działalność w stanie Waszyngton ze stolicą nazwaną na cześć wielkiego Wodza Indian Seattle. Większość jego plemienia zginęła podczas kolonizacyjnej hekatomby i z powodu epidemii ospy w latach siedemdziesiątych XVIII wieku. Po konfrontacjach z białymi intruzami pozostałe plemiona indiańskie wiodą smutną egzystencję w rezerwatach na własnej ziemi.

Powyższy tekst jest fragmentem książki Pana  Michała Legierskiego, przygotowywanej do wydania.  Dodam, że Autor jest czytelnikiem naszego portalu oraz ideowym zwolennikiem programu WPS. Nasza współpraca ma szansę zaowocować wspólnymi przedsięwzięciami w przyszłym roku.

Za zgodą Autora drukujemy powyższy fragment.

15 Komentarzy

Filed under Polityka

15 responses to “Przestroga wielkiego wodza Indian Seattle vel Si’ahl

  1. td

    Odnosząc się do komentarza Alex Maciejszyka i jego, cytuję
    ,,Ps. Powinniśmy cos rozpocząć medialnie, ale wszystko już było, zatem co?”

    Nie było krótkich filmów typu serialowego dla TVP, a przecież można coś takiego robić i zarobić
    Trzeba tylko chcieć.
    A nauczyć się można wszystkiego, reżyserki, grania, marketingu.
    Scenariusz nie musi być ode mnie. Każdy może coś napisać, to nie takie trudne.
    Temat:
    Seks, oszustwo, afery, pieniądze, szantaż, próby zabójstwa, pobicia, w tym trochę o współczesnej polityce i politykach.
    Jednym słowem groch z kapustą, byle dużo i byle gęsto, by publika (TV) to kupiła.
    Warto spróbować pamiętając, że praktyka robi mistrza.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Pingback: Przestroga wielkiego wodza Indian Seattle vel Si’ahl | WIERNI POLSCE

  3. td

    Może odpowiem w stylu filmowego dialogu
    – Nie PiSdzij Zenek, bo jeszcze cie ministrem oświaty zrobią.
    Bez obrazy, to tylko żart, by pokazać jakie by w takim ewentualnie filmie rozmówki mogłyby odchodzić.

    Polubione przez 1 osoba

  4. td

    Z praktyki w USA wiem, ze każdemu Żydowi można towar sprzedać nie będąc żydem. Trzeba tylko by ten towar był dobry, a jeszcze lepiej jakby był lepszy od innych.
    Ja nie żyd, ale ile ja już portretów i portrecików żydom namalowałem.
    Oni byli uprzejmi, ja byłem uprzejmy.
    A pinond to piniondz, każdy dobry bo kawałek chleba można za niego kupić.
    Także nie należy mówić z góry, że się nie da, tylko robić i wciskać.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Jonas

    Do dziś sądzą się Indianie z Rządem USA o tereny pod Manhattan, podpisali umowę dzierżawy a wykuwano ich, że to była sprzedaż.
    Indianie nie handlują ziemia, nie bija dzieci , zgodnie z naturą żyli,.
    A Bil Gates nakupowal hektary i będzie hodował gemo krowy. Do czego komputeryzacja doprowadziła?.
    Proste,a zredukować biurokrację , handel bronią o min. połowę , ciężarowe na pociągi, zbędne rzeczy przestać produkowac. .to lasy będą i natura się odnowi.
    Jonas ostrzegał

    Polubione przez 1 osoba

  6. markglogg

    Ot, przypomniało mi się, co w Berkeleyskiej Bancroft Library wyczytałem, studiując historię „zagospodarowywania” Kalifornii przez Jankesów. Otóż pod sam koniec XIX wieku (albo w pierwszych latach 1900), na prawie bezludnych podówczas, gęsto zalesionych sekwojami terenach gór Sierra Nevada, błąkały się jeszcze jakieś resztki plemion indiańskich, od chyba tysiącleci zamieszkujących tamtejsze terytorium. Taką gromadę „leśnych ludzi” przypadkowo wypatrzył penetrujący okolice Sierras, zwane obecnie „Kings Canyon” jakiś jankeski traper – i zgodnie z zaleceniem władz USA doniósł o tym władzom stanowym. Te zaś, służbiście wysłały dość pokaźny oddział wojska, który wytropił tę „resztkową” grupę Indian, i unicestwił ją co do joty.

    Ta historia „sterylizacji z Indian” Kalifornii, wkrótce po jej oderwaniu od Meksyku w roku, jak pamiętam 1848, mi się przypomniała w sytuacji trwających już od blisko 30 lat „europejskich łowów” na Łukaszenkę i jego „tyraniczny” reżym. Przecież tak zwani „Amerykanie” mają po prostu „we krwi” BIBLIJNY program wymordowania wszystkich KOMUNISTÓW na planecie Ziemia.

    A przy okazji najświeższa, zaledwie sprzed godziny INFORMACJA, jaka nadeszła z „administracji” neon24: Zostałeś zablokowany przez administratora w dniu: 2021-12-04 11:52:02

    Czy miało to związek z mym, dzisiaj rannym komentarzem do
    https://an40na.neon24.pl/post/165507,plany-rosji-dla-europy-w-porozumieniu-z-usa

    Komentarz brzmi:

    No ładne informacje. Tutaj dorzuciłbym, że Łukaszenka
    się publicznie przyznał, że jego MARZENIEM jest ODTWORZENIE ROSSII w jej – o ile to będzie możliwe – w jej historycznych (a więc carsko-stalinowskich granicach.

    I do próby realizacji tego, prawie antycznego projektu „III Rzymu” udało mu się w końcu nakłonić – jak widać – i Wł. Putina, w młodości szeregowego (no, w stopniu oficerskim) radzieckiego „razwiedczyka” pracującego na terytorium obecnych Zjednoczonych (z USA oczywiście) Niemiec. Proszę zauważyć Łukaszenki liczne PRZYJACIELSKIE kontakty z władcą Azerbejdżanu Alijewem, byłym prezydentem Mołdawii Dodonem, czy prezydentami innych byłych republik radzieckich w Azji.

    To „marzenie” Łukaszenki jest dość podobne do OTWARTYCH STARAŃ obecnego władcy CHRL o odzyskania przez Chiny Taiwanu, „po cichu” okupowanego przez USA. (CHRL wykorzystało, w roku ubiegłym, pandemię Covid19 by przydusić w Hong Kongu pro-anglo-amerykańską rewoltę tamże).

    Ciekawym, kiedy to mnie „wykasują” i na wiernipolsce (czy nawet całą tę wiernipolskę1)

    Polubione przez 2 ludzi

    • markglogg

      No, kilka krótkich filmików ze mną to zdążył nakręcić Marek Podlecki (też re-emigrant z USA, w którym mieszkał aż lat 18, ja „tylko” 3, ale wystarczyło). Było to gdzieś z 7-10 lat temu. Ale Markowi coś odbiło, w ostatnich nakręconych przezeń auto-filmikach się skarżył, że „coś” go prześladuje i w końcu zmarł nagle, w dziwny sposób.

      Ja spokojnie, w moim wieku staram się wyznawać zasadę Epikura „żyj w ukryciu”. Co zresztą niezbyt mi wychodzi, bowiem tego lata, w sposób głównie „zdalny”, zauważyłem:

      https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/marek-glogoczowski-historia-alpinisty/fw38njb

      https://www.tygodnikprzeglad.pl/stadzie-pedzacych-bizonow/

      No i w tej dzisiejszej decyzji „administracji” neon24, jak gdyby przebija się ma obserwacja sprzed lat 50, tzw. „przeciwzoologicznego” zachowania się, jakżesz licznego, obłąkanego MAMONEM GREMIUM mieszkańców USA: ONI TAKICH JAK JA CHCĄ ZABIĆ!

      Co oczywiście, wszystkim entuzjastom „Bogiem wybranej (exclusive) nacji” dobrze zapamiętałem.

      Polubione przez 1 osoba

  7. td

    Mam taki scenariusz na film jednego aktora
    Tytuł
    ,,Ja złodziej”.
    Dialog zaczyna się od zapewnienia, że w swoim długim, życiu nikogo nie zabiłem, chodź kilka osób przypadkowo zginęło.
    Później jak baraszkowałem, ja małolat z pewną nauczycielką podczas koloni letnich.
    Ile w podstawówce dziewcząt wymacałem, ile w ogólniaku na obozie posuwałem. Jak okradłem z kasy szkolny sklepik.
    Dalej jako stażystą na budowie jak za ,,drobne” pieniążki sprzedawałem materiały budowlane dla panów doktorów, sędziów, adwokatów, budujących sobie wille na osiedlu ,,Złodziejówka”
    Dalej jak dostałem się do pracy w komendzie Milicji Obywatelskiej i z kolegą z wydziału do spraw przestępstw gospodarczych okradłem miejski bank PKO.
    Jak zwerbowano mnie do kontrwywiadu przy miejscowym sztabie piętnastej Dywizji Zmechanizowanej imienia Tadeusza Kościuszki gdzie udało mi się zorganizować sprzedaż przez płot paliwa przeznaczonego do czołgów z korzyścią dla miejscowych rolników. Jak czołgi w związku z brakiem paliwa nie wyjechały na manewry na które przylecieli towarzysze marszałkowie z ZSSR i pan generał, minister Spychalski.
    Jak w związku z powyższym załatwiłem sobie wizę do USA na całe dziesięć lat, by nie zostać skazanym przez sąd wojskowy. Jak mi się w USA w pięknym mięście Boltimor zdarzyło wielką ciężarówką przejechać murzynka bambo i jego ciężarną czarną mamy.
    Jak polecono mnie pewnemu milionerowi z Kalifornii by mnie zatrudnił do swej rezydencji jako kierowcę i chłopaka do przynieś, wynieś, pozamiataj. I jak jego o czterdzieści lat młodsza małżonka nakłoniła mnie bym pomógł mu skoczyć ze stromej skały w nurty Clover Creek w którym ze względu na trwającą suszę nie było wody.
    Jak młoda piękna wdówka, która odziedziczyła dzięki mnie sto milionów dolarów po swym tragicznie zmarłym mężu, została zjedzona w trakcie kąpania się w basenie, (mimo, że basen był ogrodzony ale furtka otwarta) przez cztero metrowego krokodyla, po tym gdy odmówiła mi wypłaty należnej odprawy.
    Jak utonął pewien ksiądz, który przyjechał po cywilnemu swoją nową toyotą na plaże i poprosił mnie bym mu popilnował ubranko.
    Gdy go zapytałem grzecznie a jest co pilnować?
    Niebacznie odpowiedział – No, kluczyki, komórka.

    Kluczyki jak dobrze wiemy są od samochodu, klucze od domu (parafialnego) a na komórce adresy nie tylko do kurii i biskupa, ale i do młodych kleryków i innych zboczonych chłopaczków.
    Ale to było już po powrocie do Polski.
    Co było i co się działo gdy byłem w Rosji, o tym nie warto wspominać, bo tam to było więcej trupów niż po łykendzie na Manhattanie.
    Problem w tym, że taki film to fikcja i bajka, ale z Polakami to nic nie wiadomo, jeszcze by uwierzyli i zaczęli sprawdzać, podejrzewać, przesłuchiwać.
    Chyba, że ktoś inny by zagrał.
    Scenariusz na kilka odcinków za pół darmo odstąpię.

    Obiecuję więcej nie w temacie notki nie pisać.

    Polubione przez 1 osoba

  8. td

    To co napisałem to wszystko zmyślone.
    Co najwyżej jak się chłopaki chwaliły.
    Fantazja w dni powszednie.
    Film nie może być nudny, nijaki, musi być trzęsienie ziemi, seks i koniec świata.
    Inaczej nikt tego nie będzie oglądał.

    Polubione przez 1 osoba

  9. Boleslaw Deperas

    Wiekszoc tu piszących pisze prawda o Holokauście Indian i Słowian w tym samym czasie ! ALE jako ? nie wspomina wyraźnie !!kto zlecał te milionowe mordy rdzennych Indian w Obu Amerykach i Europie? .A przecież to tak oczywiste 🙂 ze az wstyd mi wyjaśniać ? .Wystarczy posłuchać jak namiestnik Piotrowy w ziemi świętej ! namawia i straszy pieklem!! ,czystem tych co nie wierza w Scypawki???juz nawet na zachrystiach wstrzykuje nie trucizny wiernym i rozmodlonym. Tamte holokausty Słowian i Indian w porównaniu do obecnego….. to ..przyszcz ! ,przedszkole!

    Polubienie

  10. INFLUENCERS.
    „Celebrities, Vloggers, or Social Media
    Figures, with many followers who use
    their reach and popularity to persuade
    people of they wisdom of government
    policy about which they know less
    than nothing, usually in return for
    payments from the public purse”.
    Source.
    https:// off-guardian.org/2021/06/30-
    the new-normal-lexicon/
    Pytanie.
    Ilu takich osobnikow znamy?.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.