Po wyborach. Żydzi z USA wyznaczyli władze IIIRP.

2258cdaeb030dfaebe8cd3ee6b04c8ad,14,0Mamy w Polsce totalitarną dyktaturę zewnętrznego organizmu decyzyjnego realizowaną przez miejscowych, syjonistycznych kacyków i kolaborantów.

Powtarzanie, że władze IIIŻydo-RP są nielegalne jest w istocie truizmem i szkoda czasu i miejsca na uzasadnienia.
Władze w Polsce przestały być legalne od 1926r., od momentu żydo-masońskiego przewrotu inspirowanego przez Międzynarodowego Żyda (MŻ) z USA i z Wlk.Brytanii. Tym samym wybory w Polsce od 1926r. nie spełniają wymogów legalności i demokracji – demokracji wszystko jedno jak pojętej – z jakim przymiotniem.
Najlepszy okres dla Polski i Polaków i chyba jeden z lepszych w naszych dziejach po 966r. to po 1926r. okres rządów tzw. polskich komunistów – 1956-80. Choć i w tym czasie wiele sfer funkcjonowania państwa znajdowało się w żydowskich łapach (np. kultura, oświata), co w końcu ułatwiło żydowską rebelię w 1980r. i całkowite przejęcie władzy w 1990r.

e8ca108d-ab16-4f44-8885-f05516a07addSyjoniści, w tej liczbie także i filosemici, mimo, iż opanowali wszystkie struktury państwa Polaków, próbują i niestety z sukcesami, kontrolować, wpływać, niszczyć, wszelkie przejawy niezależnej polskiej myśli politycznej (np. na portalu Neon24.pl) i działalności. Często posługują się katolicką ortodoksją i dewocją, choć oczywiście w osiąganiu własnego celu zdradza ich wspólnotowa, syjonistyczna mentalność i okazywany pozytywny stosunek do innych antypolskich elementów.
Perfidnie dezawuują i ośmieszają idee narodowe, ale także świętoszkowato obnoszony przez nich krzyż (np. krzyż i świnia pod pomnikiem R.Dmowskiego w dniu 11 listopada).

Wynik ostatnich wyborów był właściwie przewidywany od dawna. Zatem warto zwrócić uwagę wyłącznie na te charakterystyczne zjawiska, za którymi stoi waszyngtoński sanhedryn.
Po ostatnich wyborach sejm tworzą partie, ruchy, których szefowie wspierali żydowską rebelię na Ukrainie – mamy więc oto całą syjonistyczną zgniliznę w sejmowych ławach IIIŻydo-RP.

imagesWyznaczenie PiS do objęcia żydo-rządów oznacza zaostrzenie antyrosyjskiej polityki pod biało-czerwoną banderą – wystarczy przypomnieć niedawne wypowiedzi takich syjonistycznych kreatur z PiS jak W.Waszczykowski.

Gospodarka pod żydo-rządami PiS nie ulegnie żadnej istotnej przemianie. Nie jest to zresztą możliwe w państwie, które praktycznie nie posiada własnego przemysłu. A 60% – 70% pracujących jest zatrudnionychuwaga!w sektorze państwowym, publicznym (w oświacie, ochronie zdrowia, administracji publicznej, sądownictwie, policji, itd., itp.). To autentyczny sukces IIIŻydo-RP, która już 25 lat buduje żydowski kapitalizm podejmując ogromny trud eliminowania wszelkiej polskiej przedsiębiorczości, nie wyłączając szkolnych sklepików.
Jednak przede wszystkim nie jest to możliwe z zasadniczego powodu: polityka finansowa, system bankowy (prywatny), podlegają światowej żydowskiej finansjerze. Oznacza to, że w rzeczywistości żaden żydo-rząd IIIŻydo-RP nie decyduje w sprawach gospodarki kraju. Zatem należy się spodziewać zwiększenia tempa zadłużania państwa i obywateli, ponieważ w tej kwestii nie nastąpią jakiekolwiek zmiany. Nie jest ona przedmiotem zainteresowania żadnej partii politycznej.

Dla niedowiarków i oponentów przywołam przykład prof.T.Lubińskiej, minister finansów w rządzie PiS w latach 2005 – 2007. Była ministrem zaledwie 62 dni, ponieważ ośmieliła się stwierdzić, że zagraniczne (czyli żydowskie) sieci handlowe nie przynoszą Państwu Polskiemu dochodów do budżetu.
Odwołujący się do patriotyzmu, do polskości, nawet do elementów narodowej retoryki, PiS musiał prof. T.Lubińską usunąć ze składu rządu – takie to są suwerenne żydo-rządy w IIIŻydo-RP – o wszystkim decyduje MŻ zza oceanu.

Do całej tej powyborczej żydowskiej układanki nie pasuje tylko PSL, którego przedstawiciele (w PSL zdecydowanie przeważa element polski) nie fotografowali się na żydowskim Majdanie i ledwo co przekroczyli wyborczy próg, mimo, iż jest to skorumpowana partia antypolskiej władzy. Ale gdyby PSL skorumpować się nie dał, pewnie już dawno wypadłby z sejmowej żydowskiej układanki.

Podobnie SLD (ZL) nie szwendał się z Żydami po majdanowych trybunach i prezentował nieco odmienne od żydo-reżimowej większości zdanie w kwestii polityki wschodniej, rosyjskiej, dlatego progu wyborczego przekroczyć nie było mu dane.

I kwestia jeszcze jedna, równie ważna – sanhedryn nakazał objąć finansową kuratelą dwie żydowskie partie, które do sejmu nie wejdą: Razem, niejakiego Zandberga („Duńczyk” jak rozumiem) – dostanie 3 mln zł, partia Korwin ponad 3 mln zł. Wszystko z budżetu IIIŻydo-RP – polski podatnik będzie okradany także na poczet przyszłościowych żydo-reżimowych partii.

*                          *                       *

Poważnie niepoważni obywatele IIIŻydo-RP oceniali negatywnie nawoływania do bojkotu, łudząc się – no właśnie, czym? Ponieważ nie wszyscy, a właściwie zdecydowana większość tego nie wie, więc przypomnę istotę żydo-reżimowej demokracji.
Otóż, władze samorządowe, sejm, senat, prezydent, wybierani są w tzw. demokratycznych wyborach. Prawo w III RP stanowi parlament wyłoniony w takich właśnie wyborach.
Jednak od momentu wstąpienia do UE w 2004r. do 2015r. parlament III RP, zgodnie z wymogami traktatu akcesyjnego oraz traktatu lizbońskiego, musiał (i będzie musiał nadal) implementować, czyli włączyć, do polskiego prawa ustawodawstwo UE.
Obecnie ok. 90% ustawodawstwa III RP stanowi ustawodawstwo UE. Można zatem twierdzić, że władze III RP decydują o sprawach państwa i obywateli wyłącznie w zakresie pozostałych 10% ustawodawstwa. O reszcie decydują, bowiem władze UE, ponieważ to one tworzą prawo UE. I ci z nas, którzy idą na wybory zostają dopuszczeni do żydowskiej wyborczej hucpy zaledwie w zakresie wspomnianych 10% – warto więc było głosować?

Przypomnę: władze III RP pochodzą z demokratycznych (teoretycznie) wyborów.

Parlament UE pochodzi z „demokratycznych” wyborów, ale nie posiada uprawnień do stanowienia prawa !!!!

Prawo UE stanowi Komisja Europejska, która nie pochodzi z demokratycznych wyborów (nawet takiej demokracji jaką znamy z autopsji) – nie znane są rzeczywiste mechanizmy wyłaniania Komisji Europejskiej !!!!

Zatem, mamy w Polsce totalitarną dyktaturę zewnętrznego organizmu decyzyjnego realizowaną przez miejscowych, syjonistycznych kacyków i kolaborantów.

 

marzec_68To wszystko kiedyś z pewnością przeminie jak zły sen, ale póki co, trzeba o tym mówić teraz i trzeba będzie o tym pamiętać w przyszłości, żeby barbarzyńskiemu i zbrodniczemu żydo-systemowi nie pozwolić funkcjonować, żeby go bezwzględnie wyeliminować z przestrzeni politycznej i publicznej, żeby już nigdy więcej nie niszczył ludzkiej cywilizacji.

Dariusz Kosiur

Reklamy

36 komentarzy

Filed under Bez kategorii

36 responses to “Po wyborach. Żydzi z USA wyznaczyli władze IIIRP.

  1. andrzej

    „To wszystko kiedyś z pewnością przeminie jak zły sen,”

    A takie partie, jak: PO, PiS oraz pozostałe odpryski muszą zostać rozwiązane, a wchodzący w ich skład kolaboranci osądzeni i skazani!

    Polubione przez 2 ludzi

  2. julius

    StartCzytaj „ZADRUGĘ”Numer 10-11 (sierpień-wrzesień 1938)Parafia watykańska?

    Parafia watykańska?

    Polska chwili obecnej, Polska radykalna O.N.R.-u dynamicznego, a wkrótce nawet superdynamicznego katolicyzmu, może się pochwalić przynależnością do rzędu narodów aktywnych, o światopoglądzie zaborczym i imperializmie na bardzo szeroką skalę. Na czym że się ten światopogląd opiera? Wiemy dobrze, że ideą i celem Narodu Angielskiego jest panowanie nad oceanami i koloniami, Narodu Niemieckiego, panowanie nad światem rasy nordyckiej, Narodu Rosyjskiego wywołanie światowej rewolucji proletariackiej. Japonii władztwo nad rasą żółtą i ewentualne władztwo nad światem.

    Hasłem w Polsce do niedawna była „obrona”. Dziś mamy hasła światoburcze. Oto czytamy w Nrze 14 „Kuźnicy” na stronie tytułowej:

    Misją dziejową Polski jest stworzenie chrześcijańskiego nacjonalizmu, zdobyć Wschód Europy dla cywilizacji chrześcijańskiej i zorganizowanie narodów słowiańskich. Misją dziejową naszego Narodu są te zadania, które tylko nasz Naród, nie zaś żaden inny spełnić może w świecie.

    Zjawiskiem, które zmienia oblicze cywilizowanego świata, jest wystąpienie świadomych narodów, jako najwyższych związków społecznych. Przyszłość dziejów świata zależy od tego, czy Narody pójdą drogą prawdy bezwzględnej, którą przechowuje katolicyzm, czy też błąkać się będą na manowcach przemijających doktryn. Dziś myśl Narodów europejskich gubi się w sprzecznościach. Polacy są Narodem jednolicie i głęboko katolickim. Myśl Narodowa budowana jest na prawdach katolickich, a myśl religijna polska przepojona jest duchem miłości dla Narodu. Dlatego rolą naszego Narodu jest stworzyć cywilizację prawdziwie chrześcijańską i zarazem prawdziwie Narodową. Polska pierwsza wyjdzie ze splotu sprzeczności (i zdobędzie królestwo niebieskie – przyp. red.) i da innym narodom wzór nowego ustroju…

    Katolickie Państwo Polskiego Narodu prowadzi przeciw komunizmowi i pangermanizmowi środkowej Europy.

    BAJKA Z TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY.
    Naprawdę śmiałe przedsięwzięcie. Gdybym miał 12 lat, w wieku, w którym wpływy bogobojnych rodziców i księdza w szkole najbardziej psychikę wojowniczo nastrojonego dziecka oddziaływają, albo gdybym był dopiero co ochrzczonym murzynem, przedstawiłbym sobie realizację tej wspaniałej i gigantycznej misji dziejowej w ten sposób:

    Panowie! Mason – socjał – żydo-komuna z jednej strony, brutalny faszystowsko-hitlerowski brunatny neopoganizm z drugiej strony, zagrażają spokojnej od wieków, pogrążonej w błogich zabiegach wokół zbawienia swych dusz, nikomu nic złego nie robiącej Katolickiej Polsce. Jedna albo druga fala zmiecie znaczenie jednostki aby ją podporządkować celom, dla zbawienia duszy całkiem obojętnych. Stracimy wolność i swoją godność osobistą, którą tak kochamy. Wszyscy się przestraszyli. Żydzi na gwałt pchają się do chrztu i stają się „Polakami”. Seminaria przepełniają się, bo popyt na proboszczów i kaznodziei po zdobyciu krajów barbarzyńskich wzrośnie. Rozpoczyna się wyprawa w imię Chrystusa i świętej wiary katolickiej. Wojska rosyjskie jak i cały lud, spragnieni słowa Bożego, rzucają broń i kładą się plackiem. Rosja zdobyta! Teraz czym prędzej na Niemcy póki czas. „Wygłodniałym” Niemcom (którzy według statystyki konsumują sześciokrotnie więcej mięsa i tłuszczu niż przeciętny Polak), obok krzyża pokaże się masło, pachnącą kiełbasę i paczki żywnościowe. Warczące psy zajęte smakołykami, których od lat ciągle im mało, zapomną o swoich obowiązkach… Drugi kraj zdobyty! Następny etap pracy byłby poświęcony budowie kościołów, plebani, klasztorów, krzyży przydrożnych, kapliczek i jeszcze raz kościołów. Niebezpieczeństwo zostanie usunięte raz na zawsze gdyż skatoliczone Niemcy i Rosja upodobnią się do Polski z epoki saskiej. Każdy żyć będzie w cichości i słodyczy, bez burz i wstrząsów, jak robaczek boży samym sobą w swoim małym , cichym domku. Zjadałby to co mu własny zagon da, ubrałby się w to co mu własna żona uprzędła i uszyła. Wprawdzie połowa Niemców w tym szczęśliwym ustroju wymrze z głodu, ale to nic, bo wybraństwo boże ich nie minie, tak jak to było z nami przez trzy stulecia ostatnie. Szczęście ludzkie stałoby się tak wielkie, że modlitwa płynęłaby bez ustanku jak rozkoszne zawodzenia niekończącej się litanii. Nie będzie wtedy trzeba myśleć o motoryzacji, industrializacji, o budowie autostrad. Po co? Przecież do ludzkiego szczęścia tj. zapewnienia zbawienia, wszystko osiągnięto, a jedna pielgrzymka do roku, na Jasną Górę lub do Ostrej Bramy, Piekar Śląskich, Kalwarii, Lanckorońskej itd. wystarczy, a im trudniejsza droga, im bardziej „polska” i ciernista, tym większy odpust, tym bliższe niebo.

    O.N.R. POD WPŁYWEM MIĘDZYNARODÓWKI
    Ciekawym to jest, dlaczego tą misję dziejową spełnić potrafi tylko Polska? Czyż aby nie dlatego, że katolicyzm przesiąknął do ostatnich komórek substancję Narodu Polskiego, tak, że wszystko co katolickie jest polskie i na odwrót? Czy może Ojciec Święty jest także Polakiem? Skoro nie, to nie widać przeszkód by w spełnieniu tej „polskiej misji dziejowej” nie mieli brać udziału katolicy niemieccy, katolicy żydy, Hiszpanie Chińczycy, murzyni i inne ochrzczone Papuasy, którzy nie bez słuszności stwierdzają, iż ten system duchowy im najbardziej odpowiada. Nie widać racji monopolu tej misji dziejowej tylko dla Polski, boć katolików na całym świecie więcej niż Polaków i stoją na poziomie bynajmniej nie wyższym, chyba że święta misja wykonana zostanie przez Polskę z polecenia Ojca Świętego.

    Dziwić się należy, dlaczego nasz ruch „narodowy” tak zajadle zwalcza masonerię? Może tylko dlatego, że w jej szeregach znajdują się jeszcze nie ochrzczeni żydzi? Ale trochę cierpliwości, lwowski „Głos Kościelny” swoje robi. Na swoich łamach, szeroko im wrota do międzynarodowej owczarni otwiera. I tak pisze:

    „Żydzi mają do chrześcijaństwa takie samo prawo jak każdy inny naród. A i naszym obowiązkiem jest dopomagać żydom do nawrócenia się, jak pomagamy innym narodom niewiernym. Trzeba tylko o to dbać, by to nawrócenie się było szczere, rzeczywiste. Dla każdego żyda szczerze nawracającego się powinniśmy mieć szacunek, dla neofity obłudnego, z interesu – pogardę.

    Faktem jest, że choć większość nawróceń się żydowskich jest podejrzana, trafiają się jednostki szczerze nawrócone i prawdziwie katolickie. Te jednostki powinniśmy przyjąć po bratersku do społeczności chrześcijańskiej…”

    Ale i nieochrzczone żydy, tudzież inne międzynarodówki, dziwnym trafem głoszą hasła bliźniaczo podobne do tych, jakie ukazały się w ostatniej enuncjacji „Wodza Narodu Polskiego” z siedzibą w Rzymie. Zwalczają równie mocno nacjonalizm i psują robotę kosmopolitycznych nacjonalistów nad Wisłą.

    Wszystko dotychczas jest nam zrozumiałe. Dziwacznie! Potwornie dziwacznie wyglądają te nieszczęśliwe kompozycje „katolickie, a więc powszechne, kosmopolityczne państwo narodu polskiego”. „…chrześcijański nacjonalizm” i wiele takich określeń. Panowie z obozów „narodowych” nie potrafią absolutnie, albo boją się odróżnić nacjonalizm od katolicyzmu. Nie od rzeczy będzie, choć w kilu zdaniach określić oba światopoglądy by trochę światła rzucić naszym zapalonym „powszechno-kosmopolitycznym nacjonalistom” na tak ważne i podstawowe pojęcia.

    KATOLICYZM.
    Chrześcijanizm, a raczej katolicyzm (bo wszystkie pozostałe formy czy sekty bardzo daleko odbiegają od zasadniczej ideologii chrześcijańskiej) jako najczystsza forma chrześcijaństwa, postawiła sobie za najwyższy cel zbawienie duszy człowieka i pojednanie jej z Bogiem, nakazując człowiekowi tolerować życie ziemskie jako przejściowe i mało ważne. Dla katolicyzmu zupełnie obojętną jest narodowość, gdyż tak samo dobrym katolikiem jest Polak jak i Żyd, Chińczyk jak i murzyn itd. Traktuje człowieka w oderwaniu od środowiska i jego historii. Apeluje do tego wszystkiego co jest nagą wegetacją i słabością w tak skaleczonej osobowości. Taka „persona” oprócz poczucia nędzy, posiada tylko jedną namiętność – strach przed nicością. I na tym buduje się wszystko.

    NACJONALIZM.
    Nacjonalistyczny światopogląd będzie miał zawsze za najwyższy cel Wielkość Narodu. Zaś Wielkość Narodu osiągniemy w umiłowaniu tego co jest ściśle związane z ziemią i środowiskiem cywilizacyjnym. Będzie to opanowywanie najszerszego świata zewnętrznego, wydobywanie wewnętrznych mocy człowieka, władanie materią, kształtowanie jej na dowolne i potrzebne formy. Nacjonalizm to wyzwolenie potężnych sił z masy biologicznej Narodu dla celów wspólnych, dla celów twórczych; nacjonalizm to religijny kult, dla wspólnoty narodowej, dla historii. Dla nacjonalizmu nie może nic istnieć co jest wyższe, co jest świętsze od Narodu.
    Masa biologiczna, która wyrosła z jednego szczepu, życie w niej, siła generatywna, ciągłość, którą historią zwiemy, jej wartości moralne, to jest naszym absolutem, absolutem narodu, który surowy jest i wymagający, najmniejszego uchybienia nie daruje i wszystko w kartach historii notuje. Nacjonalizm to nie jest bezduszna, ślepa doktryna, która pozbawia człowieka myśli i znaczenia. Właśnie nacjonalizm wyrabia najwyższą moralność, on oto włącza każdą jednostkę jako czynną komórkę do potężnego rytmu organizmu narodowego i każda komórka wie, że oderwana od rytmu organizmu ginie, tak jak wie, że i organizm na tym ucierpi. Tu dopiero jednostka zdaje sobie sprawę ze swej wartości, siły, tu dopiero wie jakie jest jej zadanie wobec grupy i grupy wobec niej.

    ***

    Zrozumiałe więc się staje dlaczego tak pieczołowicie zajęto się kiełkującym w Polsce ruchem nacjonalistycznym, dlaczego ojcowie kościoła godzą się na „nacjonalizowanie” katolicyzmu, dlaczego nie puszczą ani na chwilę młodego pokolenia polskiego samopas.

    Jedyna jeszcze silniejsza i wierna rozkazom płynącym z Rzymu parafia utrzymana być musi za wszelką cenę. Dlatego też mamy ustępstwa co do różnych banalnych kompozycji słów, ośmieszających zarówno kościół jak i nacjonalizm. Umiejętność jezuickiego mamienia spełnia swoje zadanie.

    „Polacy są narodem jednolicie katolickim”. To jest bezsprzecznie prawda. Temu chyba nikt w Polsce nie zaprzeczy. Właśnie w tym tkwi cała tragedia Narodu Polskiego.

    T. Topór. (właściwie: Tadeusz Then)

    Lubię to

  3. wsio

    Czytac w nieskonczonosc ciagle to samo, te „prawdy objawiane”, ktore gleboko psychicznie doluja ze wzgledu na bezsilnosc w usunieciu zgnilizny nie zamierzam dluzej i masochista przestaje byc od zaraz.
    A ten „narod” to co za twor? Wylize „narod” za piec zlotych, czy nie?
    Za i o taki „narod” sie katowac? A dali jazda.

    Lubię to

    • antyjude

      Pan Konrad Daniel z Podziemnej TV jak zawsze trafnie analizuje i obnaża demonkrację, w której żyjemy. KPINA i ABSURD i tyle.
      Panie Konradzie czy Pana nick to tylko zbieżność, czy moje pytanie jest retoryczne?

      Lubię to

  4. Pingback: Po wyborach. Żydzi z USA wyznaczyli władze IIIRP | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

  5. Pingback: Rosjanie przeciwni zach. stylowi życia, życzliwi islamowi nie-wahabickiemu « Grypa666's Blog

  6. Pingback: Po wyborach. Żydzi z USA wyznaczyli władze IIIRP. | Pekok Antylichwiarz

  7. Re: Czytelinicy i komentatorzy:
    Od ponad 600 lat zydzi nam Polakom organizuja zycie i je kontroluja…I to jest najbardziej w…rwiajace, a przerazajace jest to, ze my Polacy zachowujemy sie jak czarni niewolnicy niezdolni do podjecia niezaleznej decyzji…
    Ograbiaja nas, oszukuja nas, oklamuja nas, zeruja na nas, kpia z nas, szydza z nas..itd., itd., a my jak „zadzumieni” (w jakims szatanskim amoku) popieramy te zydowskie scierwa….
    Czyz to nie jest paradox???…
    Cos niewiarygodnego!!!…
    ========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    Polubione przez 1 osoba

    • grzanek

      Dariusz Kosiur napisał: “Jednak przede wszystkim nie jest to możliwe z zasadniczego powodu: polityka finansowa, system bankowy (prywatny), podlegają światowej żydowskiej finansjerze”.

      O tym problemie w kontekście polityki prezydenta Putina pisał w przetłumaczonym przeze mnie artykule dr. William Engdahl: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/10/15/list-otwarty-do-prezydenta-federacji-rosyjskiej/comment-page-1/#comment-6143

      Olbrzymia odpowiedzialność Rosji

      Rosyjska decyzja o udzieleniu pomocy wojskowej rządowi w Damaszku znacznie zmieniła geopolityczną mapę świata. Waszyngton chwilowo woli reagować słownie, bez wątpienia planując swój następny ruch. Interwencja Rosji obnażyła fałszywość stanowiska USA ws. Bliskiego Wschodu i pokazała światu, że Waszyngton łże, że wspiera tych samych terrorystów, którzy mieli rzekomo stać za zamachami z 11 września 2001 w Nowym Jorku i Pentagonie. Krytyczne pytanie brzmi: jaki plan strategiczny ma Moskwa, by utrzymać pokój na świecie po pokonaniu Państwa Islamskiego?

      Z taktycznego punktu widzenia, Rosja wykonała genialny, niespodziewany ruch skierowany przeciwko pewnym bardzo złym kręgom w USA zapraszając Waszyngton do wspólnej koalicji do walki z terrorystami w Syrii, do prowadzenia autentycznej „wojny z terroryzmem” – która to oferta została natychmiast odrzucona przez prezydenta Baracka Obamę. Akceptując prośbę legalnego rządu Baszara al-Assada o pomoc w walce z poważnym zagrożeniem ze strony PI, Al-Kaidy (Front al-Nusra) oraz wielu innych wyjętych spod prawa band terrorystycznych, w większości złożonych z psychopatycznych zagranicznych najemników z co najmniej 80 obcych krajów, Rosja ściśle stosuje się do postanowień Karty ONZ. Stany Zjednoczone, które od ponad roku bombardują niepodległe państwo bez jego zgody, nie przestrzega prawa międzynarodowego.

      Jak na przestrzeni lat wielokrotnie deklarował prezydent Władimir Putin, Waszyngton i ci, którzy kontrolują jego politykę, dążą do realizacji jakiejś formy tego, co lubią określać mianem Boskiego Przeznaczenia, od kiedy tylko w latach 1990-1991 upadł Związek Radziecki wraz z Paktem Warszawskim. Ani to boskie, ani przeznaczenie, jest to raczej szalony plan pewnych uzależnionych od władzy środowisk.

      Prezydent George Herbert Walker Bush chełpliwie przyznał się do owego „przeznaczenia”, a faktycznie nie ogłoszonego planu owych uzależnionych od władzy kół, w wystąpieniu skierowanym do Wspólnego Posiedzenia Kongresu 11 września 1990 roku. Bush był jednym z głównych architektów transformacji USA w globalną imperialną machinę wojenną. W swojej przemowie z 11 września oświadczył, że Ameryka, jako jedyne supermocarstwo stworzy to, co masoni i inni określają mianem „Nowego Światowego Porządku” lub, jak głosi po łacinie napis na dolarze, Novus Ordo Seclorum. Ten nowy ład, dziś jest to już oczywiste, jest ładem wojny, mordowania, chaosu, nienawiści i zemsty, to negatywność w każdym miejscu na świecie, gdzie była pozytywność. W znacznym stopniu jest to historia ostatnich czterdziestu-paru lat, odkąd Bush został kierownikiem CIA i wcielił wiele z tych zamierzeń w życie, począwszy od amerykańskiej inwazji Iraku w 1991 roku.

      Doktryna Wolfowitza

      W lutym 1992 r. przez biuro Podsekretarza Obrony Paula Wolfowitza sporządzony został dokument Pentagonu zw. Wytyczne Planu Obronności na lata 1994-99 – polityka strategiczna na lata po-zimnowojenne. Znany dzisiaj jako Doktryna Wolfowitza, dokument ten wyciekł przedwcześnie z Pentagonu za sprawą urzędnika, którego zdaniem takie radykalne odejście od polityki obronności USA – zwłaszcza że ZSRR, główny wróg, nie przedstawiał już zagrożenia – powinno zostać poddane debacie publicznej. Początkowy projekt tej strategii, która dzisiaj jest strategią oficjalną, został pospiesznie przeredagowany i wygładzony po pojawieniu się w New York Times. Pierwotny plan pozostał jednakże w mocy do dzisiaj.

      Oryginalnie doktryna Wolfowitza głosiła, że „polityczną i militarną misją Ameryki w epoce po-zimnowojennej będzie zagwarantowanie, że w Europie Zachodniej, w Azji czy na terytorium byłego Związku Radzieckiego nie powstanie żadna konkurencyjna super-potęga”. Wzywała do podjęcia działań niezgodnych z przepisami ONZ, jeśli tylko zaszłaby taka potrzeba, oraz do wszczynania przez siły zbrojne USA wojen prewencyjnych: „Utrzymamy w gestii główną odpowiedzialność za stawianie czoła problemom, które zagrażają nie tylko naszym interesom, lecz również interesom naszych sojuszników (…)”. W tym czasie Sekretarzem Obrony Busha seniora był Dick Cheney.

      Doktryna Wolfowitza głosiła, że misją Ameryki będzie „przekonywanie potencjalnych konkurentów, że tak naprawdę nie mają potrzeby aspirowania do pełnienia istotniejszej roli lub przybierania agresywnej postawy w obronie swoich słusznych interesów”. Nieżyjący senator Ted Kennedy potępił doktrynę w 1992 roku, ogłaszając ją „nawoływaniem do XXI-wiecznego amerykańskiego imperializmu, którego żaden inny naród nie może i nie powinien akceptować”.

      Ta pierwotna doktryna Wolfowitza została uznana za oficjalną politykę Busha juniora po 11 września 2001, kiedy to Cheney, Wolfowitz, Scooter Libby, Richard Perle, Andrew Marshall i inni twardogłowi tzw. neo-konserwatyści przejęli kontrolę nad polityką zagraniczną i obronności. Podano ją do wiadomości publicznej w roku 2002 jako Doktrynę Busha, a formalnie Narodową Strategię Bezpieczeństwa USA. Usprawiedliwiała ona ewentualne ataki „wyprzedzające” USA, takie jak np. przeciwko siłom Talibanu w Afganistanie czy wojskom Saddama Husajna w Iraku, oraz popieranie przez USA zmian rządów w krajach sprzeciwiających się realizowaniu linii Waszyngtonu pod nazwą „eksport demokracji”.

      Państwo Islamskie, a potem…?

      Włączając się czynnie do walki u boku legalnego rządu Syrii i syryjskiego wojska przeciwko Państwu Islamskiemu i innym grupom terrorystycznym, Rosja wzięła na siebie – jak uważam – wielką odpowiedzialność. W istocie Rosja porwała w strzępy jednostronną tyranię, jaką ucieleśnia świat pod rządami waszyngtońskiej Doktryny Wolfowitza.
      Jest jasne, że w ciągu ostatnich kilku dni, daleka od bycia krajem sromotnie upokorzonym i pokonanym przez Zachód, jakim była po roku 1990, Rosja i jej prezydent, Władimir Putin pokazali, że Rosja jest siłą, którą trzeba traktować bardzo poważnie. Jest to konieczne, jeśli świat ma zorganizować pokojową alternatywę dla wojen co rusz prowokowanych przez NATO i „jastrzębi” z Pentagonu. Jednakże pokazywanie swojej potęgi w razie konieczności absolutnie nie wystarczy. Jeśli cała inicjatywa ma Rosji i światu wyjść na dobre, strategiczna odpowiedzialność, jaką Rosja wzięła na siebie poprzez kampanię syryjską, musi stać się katalizatorem przyspieszającym sformowanie szerszej koalicji na rzecz autentycznego pokoju między narodami, poszanowania granic, suwerenności – zarówno osobistej jak i państwowej. W przeciwnym razie, działania zbrojne pomogą jedynie w szerzeniu wojny i w zniszczeniu ludzkości.

      Wydaje się, iż rosyjska interwencja wojskowa w Syrii, która rozpoczęła się z końcem września, jest w stanie zadać miażdżący cios lub doprowadzić do całkowitej klęski armii PI, al-Nusry/al-Kaidy w Iraku i Syrii oraz innych islamskich grup terrorystycznych, których propaganda Waszyngtonu eufemistycznie określa terminem „umiarkowana opozycja” wobec Baszara al-Assada. De facto, interwencja ta wieszczy koniec Doktryny Wolfowitza. Rosja swoimi działaniami zbrojnymi w Syrii powiedziała Waszyngtonowi: sprawdzam!

      Sam Minister Obrony Rosji oszacował, że kampania wojenna u boku Arabskiej Armii Syrii, Iranu i in. przeciwko syryjskim terrorystom potrwa 3 do 4 miesięcy. Na tym etapie, przy pozorach stabilności w Syrii i Iraku, zasadniczą kwestią będzie nie tylko to, w jaki sposób zabezpieczyć stabilność w celu odbudowania Syrii, w której zostało wysiedlonych ponad ponad 9 milionów osób. Najważniejszym wyzwaniem będzie to, jaki międzynarodowy ład gospodarczy wyłoni się ze zgliszcz wojny. Od tego uzależniona będzie możliwość zaistnienia autentycznego pokoju oraz izolacji machiny wojennej Waszyngtonu.

      Tutaj, na szczęście, zręby takiego alternatywnego, suwerennego ładu gospodarczego już istnieją, aczkolwiek w nieco wadliwej formie. Mowa tu o chińskim Azjatyckim Banku Inwestycji (AIIB) Infrastrukturalnych z siedzibą w Pekinie z potencjalnie 57 państwami członkowskimi, oraz o działającym już New Development Bank (NDB) należącym do grupy BRICS, z siedzibą w Szanghaju. Drzwi do AIIB dla stabilnych rządów Syrii i Iraku będą stały otworem. Iran jest członkiem-założycielem AIIB, podobnie jak Rosja. To oraz być może kredyty lub pożyczki infrastrukturalne w NDB mogłyby w dużym stopniu ustabilizować i rozszerzyć pokój na świecie, począwszy od stref działań wojennych sprokurowanej przez USA „Arabskiej Wiosny”. To jednak nie wystarczy.

      Wadą lub/i niebezpieczeństwem obu nowych instytucji tkwi w tym, że generują one pożyczki w oparciu o system dolara oraz działają na zasadach ustalonych przez stworzone przez USA: Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, najwyraźniej po to, by zyskać międzynarodowe uznanie.

      Powojenny ład stworzony przez Waszyngton i Wall Street między rokiem 1944 (utworzenie systemu z Bretton Woods w celu ustalenia ładu monetarnego systemu dolara) oraz 9 sierpnia 1945 (zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, co zainicjowało ład wojskowy tzw. Wieku Ameryki) był rezultatem ściśle tajnego projektu finansowanego przez braci Rockefeller oraz ich zwolnioną z podatków fundację znaną jako Badania nt. Wojny i Pokoju. Badania przeprowadzone zostały pod egidą nowojorskiej Rady Stosunków Międzynarodowych, think-tanku zdominowanego już wtedy przez Rockefellerów.

      Od tamtej pory, zdolność Waszyngtonu oraz amerykańskiego kompleksu przemysłowo-militarnego do wszczynania wojen jest dyskretnie wspierana przez banki z Wall Street kontrolujące finanse świata, poprzez kontrolę nad dolarem jako główną walutą rezerwową. Po więcej szczegółów odsyłam czytelników do sprawozdania w mojej książce, Bogowie Pieniądza: Wall Street i zmierzch Wieku Ameryki.

      Tutaj dochodzimy do poważnych problemów, z jakimi niedawno borykały się Chiny i Federacja Rosyjska. Chiny w swoim dążeniu do uczynienia juana światową walutą rezerwową stały się narażone na niebezpieczeństwo finansowych i walutowych wojen ze strony Departamentu Skarbu USA. Obecnie juan jest tylko częściowo (i ostrożnie) wymienialny na waluty obce.

      Jednocześnie, rząd pod przewodnictwem Xi Jinpinga pokazał niedawno, w jak lichym stopniu opanowali podstępne metody działania Wall Street, kiedy pękła ich okazała bańka spekulacyjna na rynku papierów wartościowych w Szanghaju i Szenżen, w którą zainwestowało jakieś 90 milionów Chińczyków, głównie niedoświadczonych, naiwnych graczy giełdowych. Ów kryzys na giełdzie wykasował od 4 do 5 bilionów dolarów zysków w papierach spekulacyjnych w ciągu zaledwie paru tygodni, począwszy od czerwca.

      Ta katastrofa rynkowa wymusiła przemyślenie na szczytach władzy kwestii tego, jak dla Chin sprawdzają się modele Zachodu – spóźnioną poprawkę. Kolejną pilnie potrzebną poprawką na tym etapie jest przemyślenie sensowności postanowionego sobie przez Chiny za cel uczynienia juana „światową walutą rezerwową”, obok amerykańskiego dolara, japońskiego jena, brytyjskiego funta oraz euro – „czterech jeźdźców” apokalipsy Specjalnych Praw Ciągnienia Międzynarodowego Funduszu Walutowego. 10 lat temu Chinom uzyskanie statusu specjalnych praw ciągnienia dla juana jako jednej z głównych walut mogło wydawać się grą wartą świeczki. Dzisiaj te waluty – owi „Czterej Jeźdźcy” – dławią się długiem narodowym, zapaścią gospodarczą, deflacją i bezrobociem – raczej nie są to cele, do których chciałyby aspirować Chiny.

      Alternatywą dla Chin – jak sugerowałem w poprzednim wpisie – mogłaby być emisja „Obligacji Ludowych” opartych w pełni na kredycie społecznym ChRL. Wydatnie zmniejszyłoby Chinom to ryzyko popadnięcia w kryzys podobny do tych wywołanych przez USA wśród Azjatyckim Tygrysów w 1997 roku.

      Niepodległy rubel

      Dla Rosji palącą kwestią jest zrenacjonalizowanie Rosyjskiego Banku Centralnego, tak by Rosja mogła emitować swoją własną niezależną walutę, bez oglądania się na to, co myślą Wall Street i amerykańskie fundusze hedgingowe oraz ich skorumpowane agencje ratingowe.

      Dzisiaj rząd Islandii – po zaprowadzeniu ścisłej kontroli kapitału, przejęciu kontroli nad aktywami trzech potężnych sprywatyzowanych banków, co spowodowało kryzys spekulacyjny na rynku nieruchomości, osądzeniu oraz uwięzieniu największych szych, w tym byłego premiera oraz dyrektorów banków z okresu przekrętu bankowego lat 2004-2008 – debatuje nad wprowadzeniem tego, co niektórzy zwą „niezależnym systemem kredytowym” lub niezależną walutą.

      Wszystkie te zwycięstwa militarne nad terroryzmem w Syrii nie zdadzą się na nic, jeżeli Rosja, Chiny oraz inne pragnące pokoju kraje nie odzyskają suwerenności nad witalnym elementem ich gospodarki – nad prawem do emisji narodowej waluty oraz kontroli nad jej podażą i wartością.

      Pieniądz prywatnych banków centralnych nie jest niezależny. Raczej jest on prywatny, jako że waluta Banku Anglii czy Rezerwy Federalnej jest kontrolowana przez największe banki, nie Izbę Parlamentu czy Kongres. Podaż kredytów dla banków prywatnych jest ustalana prywatnie, zgodnie z kryteriami bankierów odnośnie wartości inflacji i waluty, nie zaś według popytu narodowego na kredyty dla realnej gospodarki. Zamiast tego, owe prywatne banki, zgodnie z ugruntowaną praktyką bankowości w systemie rezerwy cząstkowej, tworzą pieniądze z powietrza, coś koło 11-krotności przechowywanych przez nie rezerw obowiązkowych.

      System rezerw cząstkowych jest całkowicie uzależniony od ufności kredytobiorców wobec banków, co jest de facto przekrętem wykorzystującym zaufanie ludzi. Dziś, po upadku największych banków w latach 2007-2008, Bank Rezerwy Federalnej został zmuszony do wzięcia spraw w swoje ręce i wydrukowania bilionów dolarów w ramach tzw. Luzowania Ilościowego (QE), zaopatrując banki w potężne ilości gotówki na inwestycje w nowe bańki spekulacyjne na giełdzie oraz inne przedsięwzięcia na świecie, samemu przejmując niepewne aktywa banków. Wszystkie cykle depresji i boomów gospodarczych od XVII wieku począwszy wywodzą się właśnie z modelu systemu rezerwy cząstkowej z jej procentem składanym.

      Rosja przed bolszewizmem

      Wbrew mitologii uchodzącej na zachodnich uniwersytetach, takich jak np. Cambridge, Oxford, Princeton czy Harvard, za historiografię, w latach poprzedzających wybuch I wojny światowej, Rosja była na dobrej drodze do stania się krajem z dobrze prosperującą gospodarką – co było szczególnie niemile widzialne w Londynie.

      W czasie, gdy w Ameryce trwała Wojna Secesyjna, car Aleksander II wydał w roku 1861 dekret o uwolnieniu chłopów z pańszczyzny. W przeciwieństwie do wyzwolonych przez Lincolna niewolników, chłopów rosyjskich uwolniono z przywiązania do ziemi. 22 miliony uwolnionych chłopów pańszczyźnianych mogły swobodnie emigrować do miast, gdzie zapewniły siłę roboczą rozwijającemu się przemysłowi. W roku 1881 banda złożona z ok. czterdziestu członków dokonała zamachu na cara Aleksandra II. Rosja stawała się w oczach Wielkiej Brytanii zbyt potężna. Zamachu dokonała grupa terrorystyczna zw. Wolą Narodu (Narodnaja Wolia), potajemnie finansowana przez międzynarodowych bankierów z Londynu, podobnie jak praktycznie wszystkie podówczas organizacje „rewolucyjne” w Rosji, tak jak robią to obecnie organizacje pozarządowe USA finansując Rosyjską Radę ds. Koordynacji Opozycji, Partię Postępu Aleksieja Nawalnego i inne grupy „opozycyjne”.

      Pomimo śmierci Aleksandra, modernizacja Rosji trwała nadal. W roku 1883 syn zamordowanego cara, Aleksander III, do uwolnienia chłopów z pańszczyzny dodał utworzenie Rolniczego Banku Ziemskiego, który dawał chłopom możliwość wykupu użytkowanej przez nich ziemi za praktycznie nieoprocentowane kredyty. Zbudowano linie kolejowe, m.in. Kolej Trans-Syberyjską, ambitny projekt wielkiego nowatora w dziedzinie gospodarki, hr. Siergieja Witte. Witte, tłumacz dzieł niemieckiego ekonomisty Friedricha Lista, zdawał sobie świetnie sprawę z tego, że fenomenalną industrializację Niemiec po roku 1871 kraj ten zawdzięczał w dużym stopniu rozwiązaniom Lista i jego zwolenników.

      Car mianował Wittego Dyrektorem Kolejnictwa w ramach Ministerstwa Finansów na lata 1889-1891. Pełniąc tę funkcję zainicjował budowę Kolei Trans-Syberyjskiej w celu połączenia rozległych terytoriów kraju. Witte zdołał też przeforsować zasadę nagradzania pracowników w oparciu o ich dokonania, a nie koneksje polityczne czy rodzinne.

      W roku 1889 Witte opublikował pracę zatytułowaną „Państwowe oszczędności i Friedrich List” nakreślającą teorie ekonomiczne Lista, który postulował potrzebę posiadania silnego rodzimego przemysłu, chronionego przed zagraniczną konkurencją przy pomocy barier celnych, w przeciwieństwie do dzisiejszej Światowej Organizacji Handlu, Partnerstwa Transpacyficznego czy Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji z ich ustrojem wolnorynkowym. Zaowocowało to powstaniem nowego prawa celnego dla Rosji w roku 1891, co wywołało dramatyczny wzrost industrializacji.
      W roku 1892, jako Minister Finansów, Witte przyspieszył finansowanie budowy kolei, doprowadził do podpisania z Chinami umowy umożliwiającej przeprowadzenie Kolei Trans-Syberyjskiej do do Władywostoku przez terytorium Chin oraz zawarł 10-letnią umowę handlową z Niemcami. W 1896 ustanowił dla rubla parytet złota oraz uchwalił prawo ograniczające liczbę roboczogodzin w fabrykach oraz inne prawa pracownicze, bardziej postępowe niż w ówczesnej Ameryce. Rosja kwitła, była też w pokojowych stosunkach ze wszystkimi sąsiadami, zwł. Niemcami i Chinami.

      Machinacje Brytyjczyków obliczone na wywołanie wojny rosyjsko-japońskiej 1905 roku oraz wynikłej z niej Rewolucji roku 1905, a także wmanipulowanie cara w sojusz z Francją przeciwko naturalnemu sprzymierzeńcowi Rosjan, Niemcom, w efekcie zniszczyły olbrzymie pozytywne dokonania przed-rewolucyjnej Rosji. Wall Street oraz City of London sfinansowały Lwa Trockiego, Lenina oraz rewolucję bolszewicką zasadniczo w taki sam sposób, jak Borysa Jelcyna po roku 1990, by umożliwić grabież i bałkanizację Rosji przez faworyzowane firmy zachodnie.

      Potężna odpowiedzialność Rosji

      Dziś Rosja we współpracy z państwami członkowskimi Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, z państwami-członkami Szanghajskiej Organizacji Współpracy, z uczestnikami BRICS oraz wschodzącą grupą państw Bliskiego Wschodu, ma unikalną sposobność nie tylko zadania śmiertelnego ciosu stworzonym przez Waszyngton terrorystom w Syrii, lecz także przekształcenia światowego ładu gospodarczego, jeśli tylko zrozumie, jakie ma przed sobą możliwości zakończenia tyranii niewolnictwa długu wobec zachodnich banków prywatnych oraz banków centralnych w ramach systemu dolara.

      Patriarchat Cerkwi Prawosławnej rozpowszechnił niedawno swoją propozycję utworzenia bezodsetkowych banków bazujących na modelu bankowości islamskiej. W następstwie nałożenia przez Waszyngton oraz UE brutalnych sankcji gospodarczych dyskutuje się tam wiele pożytecznych pomysłów. Tak długo jednakże, jak Rosyjski Bank Centralny trzyma się zasad zachodnich banków centralnych a celem swojej polityki monetarnej czyni kontrolowanie inflacji oraz stabilizację rubla, Rosja może w konsekwencji wygrać bitwę o Syrię ale stracić pozytywny wizerunek w oczach świata.

      To, z czym mamy dziś na świecie do czynienia, to coś znacznie więcej niż tylko bitwa o Syrię. Świat na każdym kroku wciągany jest w wojny, począwszy od Ukrainy po Morze Południowochińskie, od Libii po samą Europę w formie zalewu uchodźcami wojennymi emanującymi wojenną energią. Tak naprawdę same Stany Zjednoczone borykają się z rozszerzającą się falą przemocy, nienawiści rasowej i morderstw. W Ameryce Łacińskiej w stanie wojny są Wenezuela, Brazylia i inne kraje, nawet jeśli wojny owe mają póki co jedynie charakter gospodarczy czy polityczny.

      To z czym mierzy się dzisiaj w Syrii putinowska Rosja, to czuły punkt, pięta achillesowa potężnego spisku mającego za ostateczny cel uwikłanie wszystkich krajów Unii Europejskiej oraz Rosji i Chin w stan wojny, poczynając od zalewu islamskimi uchodźcami zaburzającymi porządek w całych państwach, jak np. w Niemczech, zagrażając samej Rosji poprzez Czeczeńców i innych muzułmańskich terrorystów powracających z PI, a także Chinom za pomocą ich ujgurskiej mniejszości muzułmańskiej.

      W pewien sposób stanowi to straszne odwrócenie Wojen Krzyżowych rozpoczętych za pontyfikatu papieża Urbana II na Synodzie w Clermont w roku 1095, które zamieniły znaczną część Europy, Bizancjum i to, co dzisiaj zwiemy Ukrainą i Rosją, w krwawe pola bitew, co dało podwaliny pod wieki ciemne średniowiecza. Tym razem jednak, to fanatyczni muzułmańscy dżihadyści przekradają się do Europy Zachodniej, do Rosji i Chin, by ostatecznie zniszczyć instytucje, które już od czasów Wypraw Krzyżowych gwarantują budowaną przez wieki stabilność.

      W roku 1095 Biskup Rzymu chciał wojny przeciwko tym, którzy wywołali w 1054 Wielką Schizmę wschodnią. Celem było zdobycie Konstantynopola, centrum Prawosławia, którego klasztory rozciągały się wówczas aż po Syrię. Rezultaty dwóch lub więcej wieków brutalnych krucjat objęły też europejskich chrześcijan w ramach krucjaty państw katolickich przeciw Prawosławiu oraz iberyjskiej rekonkwisty przeciw Maurom.

      Początek współczesnej krucjaty sięga być może aż do decyzji George’a H.W. Busha i jego sponsorów w roku 1991, by wypowiedzieć brutalną wojnę Irakowi pod rządami Saddama Husajna – Operacja Pustynna Burza. Od tego momentu, wojsko USA uwikłane było w brudną wojnę w Jugosławii z 1991 roku, której celem było między innymi pokazanie UE, że bez wojsk USA jest bezradna oraz konieczności utrzymania NATO. Potem przyszła kolej na wojnę w Afganistanie w 2001 roku, a następnie w Iraku, później zaś na liczne „wojny o demokrację” w ramach tzw. Arabskiej Wiosny, aż po Syrię i Ukrainę obecnie.

      Gdyby zamiast przyglądać się poszczególnym konfliktom, spojrzeć z szerszej perspektywy, niby z góry, stanie się jasne, że za tymi niepokojącymi, mnożącymi się wojnami stoi diabelny plan zniszczenia Euro jako potencjalnego konkurenta dla dolara pełniącego w gospodarce światowej rolę waluty rezerwowej oraz zniszczenia jakiejkolwiek wizji suwerennej i niezależnej w swojej polityce zagranicznej i obronności Unii Europejskiej, do czego upoważniał traktat z Maastricht z 1992 roku. Jedynym sposobem, w jaki Europa mogłaby rzucić wyzwanie amerykańskiej hegemonii jest konsekwentna integracja ich gospodarek, zwłaszcza niemieckiej, z Rosją, Chinami i całą Eurazją.

      Dla Jedynego Supermocarstwa kluczowe stało się każdej niepodległej UE, która zdolna byłaby istnieć nie będąc jednocześnie wasalem Waszyngtonu. Kwestią zasadniczą stało się zdławienie w zalążku Europejskiej Unii Gospodarczej oraz Euro stanowiących zagrożenie dla roli dolara jako najważniejszej waluty rezerwowej, stąd też kryzys Euro w Grecji po roku 2010.

      Konieczne stało się zniszczenie coraz silniejszych gospodarczych i politycznych powiązań między RFN a FR, których przed listopadem 2013 było coraz więcej. Dlatego właśnie doszło w lutym 2014 do zamachu stanu na Ukrainie, z tego samego powodu UE została wbrew własnym interesom zmuszona do nałożenia sankcji gospodarczych na Rosję przy pomocy szantażu Niemiec i innych państw europejskich po 2014. Jak zauważył w swoim wystąpieniu z marca 2015 roku na forum Chicagowskiej Rady ds. Stosunków Zagranicznych szef Stratforu George Friedman, jeden z niewielu analityków geopolitycznych z wykształcenia w establishmencie USA, przez ostatnich sto lat głównym celem polityki zagranicznej USA było zapobieganie rzeczywistemu sojuszowi doskonale rozwiniętych gospodarczo Niemiec z Rosją dysponującą potężnym zasięgiem terytorialnym oraz wielkimi zasobami surowców naturalnych.

      Rzetelna analiza historii może nam zatem powiedzieć bardzo wiele nt. sił, z jakimi dzisiaj mierzy się świat.

      Władimir Putin i państwo rosyjskie przyjęli na siebie olbrzymią odpowiedzialność, przychylając się do prośby prezydenta Assada o udzielenie wsparcia w wojnie z terrorem. Następnym krokiem jest jasność, co do tego, jakie są strategiczne cele nie tylko Rosji, ale większej części świata, z którą Putin jest w pozytywnych relacjach.

      Polubione przez 1 osoba

      • antyjude

        Bardzo dziękuję za ten wpis, bardzo dokładny przekrój wydarzeń. Doskonały tekst Panie Grzanek.

        Lubię to

      • grzanek

        Podziękowania należą się panu Williamowi Engdahlowi, jak zaznaczyłem na początku – ja jestem jedynie autorem tłumaczenia, jak widać – dość zresztą lichego [mam świadomość licznych uchybień – sam się przyznałem, że tłumaczyłem w pośpiechu, już taki jestem z natury niecierpliwy], skoro szanowna Redakcja nie zdecydowała się na jego publikację.

        Lubię to

      • antyjude

        Tym niemniej dziękuję za wkład jaki wniosło Pana tłumaczenie. Pozdrawiam.

        Lubię to

  8. ifix

    Trafna diagnoza jest ważna, ale to tylko wstęp do opracowania skutecznej terapii. Inaczej pacjent umrze. Nie mam gotowej recepty jeśli o to chodzi, nie uważam zresztą że z jakiegoś powodu powinienem ją mieć. Myślę tylko, że na obecną chwilę najważniejsza jest obrona etnicznej jednorodności narodu (blokada, zaplanowanego przez wroga, napływu „uchodźców” islamskich, tzw. „multikulti”). Ważne jest też przełamanie monopolu informacyjnego tzw. „polskich” mass mediów. Jeśli chodzi o to ostatnie, to, moim zdaniem, dobrze się stało, że, z sejmowej mównicy będą mieli możliwość przemawiać ludzie, co do patriotycznych intencji których można, póki co, żywić spore nadzieje. Ich głos powinien być dzięki temu dobrze słyszalny. Mam oczywiście na myśli posłów wprowadzonych przez P. Kukiza dzięki głosom tych świadomych wyborców, którzy jednak do urn poszli. Pożyjemy, zobaczymy.

    Lubię to

  9. julius

    Jak czyta się takie materiały jak poniżej to ręce opadają. Czy przy takiej ciemnocie i głupocie ludzkiej można cokolwiek zmienić w tym kraju.

    Katoliccy pielgrzymi gryzą 520-letnie drzewo. Jest zagrożone, otoczono je płotem
    Nie obyło się bez metalowego płotu. Aby uchronić przed katolickimi pielgrzymami 520-letnie drzewo we wsi Cielętniki, trzeba było posunąć się do takich środków. Pątnicy gryźli je, by zwalczyć ból zębów. Wszystko dlatego, że obok można znaleźć tablicę św. Apolonii, która jest uznawana za patronkę stomatologów. To właśnie do niej modlili się pielgrzymi, by później podgryzać korę.

    Jak podaje portal Strajk.eu, 520-letnie drzewo jest regularnie niszczone przez katolickich pielgrzymów, którzy cierpią na ból zębów. Pomnik przyrody znajduje się na trasie pielgrzymek do Częstochowy. Nie pomogła ani tabliczka z legendą o drzewie, na której dodano, że nie wolno gryźć starej lipy, ani nawet metalowy płot. Pielgrzymom udaje się sprawnie obchodzić zabezpieczenia, choć jeszcze niedawno pień lipy smarowano smołą.

    „Drzewo jest ogrodzone i zabezpieczone przed ogryzaniem przez pątników…!!!” – informują pielgrzymów lokalne władze.

    Według ludowych wierzeń części pątników, po modlitwie do patronki stomatologów św. Apolonii, której tablica znajduje się w pobliskim kościele, należy ugryźć drzewo. Ma to uśmierzyć ból i zlikwidować dolegliwości. Problem polega jednak na tym, że nadgryzanie kory stało się zbyt popularne. Eksperci ostrzegają, że drzewo umrze, jeśli pielgrzymi nadal będą próbowali leczyć się gryząc je.

    Lubię to

  10. Franz

    Wydatki poszczególnych państw na zbrojenia:

    Lubię to

    • Andrzej Boryga

      Bardzo proste. Nadejdzie czas calkowitej eliminacji ZYDOSTWA.KARY SMIERCI dla najbardziej aktywnych OSWIECIM dla reszty. Andrzej Boryga

      Polubione przez 1 osoba

      • Myślę że niepotrzebnie pan przegina pałę, nazistowska retoryka względem żydów nie jest nikomu na rękę oprócz samych żydów, mogą dzięki temu mówić o „antysemityzmie” gojów, owszem należy mówić prawdę o działaniach żydów, szczególnie tych o nastawieniu syjonistycznym i w przyszłości należy wyeliminować ich ze struktur władzy, ale nawoływanie do pogromów jest tylko i wyłącznie na rękę żydom.

        Polubione przez 1 osoba

      • antyjude

        Wypowiedzi Pana Andrzeja są nie przemyślane albo napisane celowo. Nie chcę tu siać żadnego spisku ale tego typu słowa mają zaspokoić chyba jakieś własne wewnętrzne pobudki ( EGO) albo przyczynić się właśnie do włożenia argumentów w łapy żydów. Żydzi niszczą nas Polaków, sprytem, bezczelnością, podstępem i tak samo z nimi należy postępować. Emocje nic dobrego nie wniosą, a mogą tylko zaszkodzić. Nie sposób sobie pokrzyczeć i wyładować się, należy dzielnie to nosić w sobie i próbować walczyć uświadamiając innych poprzez przedstawianą im prawdę i fakty historyczne. To tak jakby odział partyzantów rzucił się bez rozpoznania na odział okupantów, za którym w odległości maszerowały jeszcze 3 bataliony. Proszę zachować umiar i włączyć logikę, a żal jednostki skrzętnie hamować. Pozdrawiam.

        Lubię to

    • Re: Franz.
      Mam tylko jedno pytanie, skoro wprowadzil Pan tabele dotyczaca wydatkow na zbrojenia: „Czy w tych krajach w/g tabeli ludnosc posluguje sie zydowskimi dolarami czy innymi walutami???…
      Ano wlasnie!!!.
      ================
      jasiek z toronto

      http://polskawalczaca.com

      Lubię to

  11. Andrzej Boryga

    ZYD NIE MA PRAWA EGZYSTOWAC. DOBRY ZYD TO MARTWY ZYD.

    Lubię to

    • Mogę zrozumieć Pańskie rozgoryczenie, ale takich poglądów głosić publicznie nie wolno, zabrania prawo IIIRP, którego restrykcyjność może dotknąć Pana i nasz portal – a był on już kilkakrotnie likwidowany.
      Może Pan wyrządzić portalowi niedźwiedzią przysługę.

      PS
      Wolno natomiast głosić ideę zrównoważonego rozwoju, która sprowadza się do depopulacji na skalę globalną – ot taka ciekawostka.

      Polubione przez 1 osoba

      • Rzeczywiście o eksterminacji Żydów nie powinno się głosić bo to nie eleganckie i daje argumenty ‚antysemityzmu’…Czymś się trzeba od nich odróżniać …
        Oni oczywiście mogą nazywać nas Gojów – bydłem, insektami i stonką, którą trzeba wyplenić z ich matki ziemi.
        To nic, że tak zwany holokaust to szwindel i kłamstwo.
        To nic, że im WOLNO nazywać nas świńskimi Polaczkami, /Antypolonizm/, opluwać i kłamać na arenie światowej /..Polacy zabili więcej żydów niż niemcy/ – okradać, mordować – /przymusowe szczepienia, chemtrals, Gmo/…
        Zrównoważony rozwój Maltchusa, Darwina to dobry przykład..

        Im wolno – bo póki co to oni mają sądy, prokuraturę, policję, więzienia, sejm, rząd…Narazie to są ich racje merytoryczne…

        Lubię to

      • Tu jeszcze kłania się serial Czterej Pancerni i Pies..
        Scena na cmentarzu – pancerni chcieli rozstrzelać pojmanych hitlerowskich jeńców…Olgiert – nie wolno zabijać jeńców!..Pancerni – a im to wolno nas zabijać? Olgiert – chcecie być tacy jak oni?
        Scena – folwark wiejski – Tomek zaczął bić złapanych hitlerowskich jeńców…Gustlik uderzył go w brzuch – nie wolno zabijać jeńców.!.Tomek .. a im to wolno nas zabijać..
        I jeszcze scena tym razem Grześ – zamierza strzelić do hitlerowskiego jeńca.. Tomek – nie wolno zabijać jeńców..!. Grześ- a im wolno zabijać..?
        Tomek – a nam nie wolno zabijać jeńców!

        Tak więc nam – nie wolno zabijać Żydów!

        Lubię to

  12. Konrad

    Witam Waćpana „Antyjude” (i wszystkich blogerow na WPS)

    Napisał Pan:

    „Pan Konrad Daniel z Podziemnej TV jak zawsze trafnie analizuje i obnaża demokrację, w której żyjemy. KPINA i ABSURD i tyle. Panie Konradzie czy Pana nick to tylko zbieżność, czy moje pytanie jest retoryczne?”

    Zgoda: super facet – bardzo inteligentny, bardzo poinformowany i bardzo zorganizowany w swojej akcji ujawniania różnorakich pogwałceń konstytucyjnych przez polakatolickie rusofoby usraelsko-unijne. Jego portal nalezy też popierać.

    Zanim będę kontynuował, chciałbym podziękować Panu za niebanalny wkład w dyskusje na forum WPS. Liczę i czekam na dalszy tego wkładu ciąg.

    Tak, Pana pytanie o mój „nickname” jest retoryczne: oczywiście, ze nie jestem Konradem Danielem. A tak o Konradach mówiąc: taki sobie napisałem wierszyk wczoraj, czytając Pana wpis: „Każdy słowiański Konradzik w polskim narodzie, marzy o Konradzie Wallenrodzie.”
    Ale troche się rozpraszam marzeniami.

    Wracając do nicków: rozumiem, że wszyscy tu, na tym forum, wiedza, że są dwa sposoby walki: trzeba walczyc jak lew i jak lis. I rozumiem, ze używanie nicków jest częścią strategii lisowej, że tak powiem. Ale to zabawa, oczywista. Każdy haker, warty tego szczytnego tytułu, jest nie tylko inteligentny, jest bardzo inteligentny i niezwykle utalentowany i gdyby chciał, bardzo szybko rozszyfrowałby tożsamości „ukryte” za, np. Antyjude, Przemex, Julius, Chum, i kilku innych wartych tu rozszyfrowania. Ale hakerzy maja o wiele ciekawsze rzeczy do robienia. Na przykład: Jeżeli ma Pan internetowe konto bankowe, to haker bez większego problemu mógłby dobrać się do Pana konta i szyfru i wyjąć na początek kilkadziesiąt dolarów. (Tak, jak to mnie się kilka miesięcy temu przytrafiło.) Haker nie musi wyczyszczać żadnego konta, bo lepiej jest dla niego ściągnąć małe sumy z kilku tysięcy kont. (W ten sposób, wiele takich małych transakcji może być niezauważonych.) I to mu wystarczy na bardzo dobre, interesujące życie.

    Są tak inteligentni, że wszyscy chcieliby ich zatrudnić, ale hakerzy (albo koderzy, albo technoświry, albo krakerzy, itd.) to nowy rodzaj homo sapiens, który w ogóle nie nadaje się do żadnej konwencjonalnej (i często nieznośnie nudnej) pracy w naszej anty-ludzkiej korporatyczno-militarnej cywilizacji i ceni sobie wolność i swoja pasję do komputerów ponad wszystko inne. Niektórzy z nich – jak, np. Dmitrij, Boa, czy Matrix001 – stali się legendarni.

    Do czego zmierzam: Otóż używanie przez nas „nickow” to zabawa. I nic nie jest w tym dziwnego: chęć zabawy to jedna z głównych cech ssaków zwanych ludźmi. Wiec się bawimy, udając, ze udało nam się dobrze ukryć za nickami.

    Ale Machiavelli nie miał na myśli „zabawę” kiedy pisał o lwie i lisie.

    Serdeczności wszelakie Waćpanowi zasyłam, pozdrawiając przy okazji redaktorów WPS i wszystkich tutejszych blogerow.

    Lubię to

  13. antyjude

    Witam serdecznie.
    Bardzo dziękuję za odpowiedź na moje pytanie. Zgodzę się z Panem, że używanie nicków to w pewnym sensie zabawa, ale oczywistym dla każdego świadomego internauty jest unikanie podawania bez potrzeby w sieci swoich danych osobowych. Zgadzam się również z tym, że są internauci, którzy bez problemu potrafią zdemaskować innych internautów. Nawet śmiem zaryzykować fakt, że IP naszych komputerów (prawdopodobnie) nie jest anonimowe dla administratorów portalu WPS, a jak mamy IP, to już z pewnym uporem, po nitce można dojść do kłębka. Zastanawia mnie tylko celowość takiego działania i czemu miałoby to służyć. Używanie nicków jest wymagane, żeby móc cokolwiek napisać i podzielić się swoimi poglądami z innymi użytkownikami czy wymienić informacjami, nie widzę w tym raczej nic dziwnego. Nadmienię też fakt, że pisanie na forum dla sporej liczby uświadomionych ludzi jest jedyną możliwością działania, pomijając dyskusje i rozmowy w swoich kręgach towarzyskich. W związku z tym, owszem, działać można na wiele sposobów, jedni-lisy piszą (Pan to nazywa zabawą), inni- lwy po cichu „zabijają” okupantów (choć też nawet jeśli piszą). Moim zdaniem i jedni i drudzy służą jednej sprawie na miarę swoich możliwości i w razie zaistniałej potrzeby staną po jednej stronie barykady.Osobiście nie wchodzę na forum WPS dla zabawy, tylko po to żeby czegoś się dowiedzieć, nauczyć, podyskutować z ludźmi, którzy mają zbieżne z moimi poglądy. Biorąc pod uwagę wymowę portalu WPS nick dopasowałem zarówno do swoich poglądów, jak również do przekazu autorów i redaktorów z WPS i nie kryje się za tym zabawa, a pewna wymowność.
    Jednakże cieszę się, że przez tak krótką obecność na forum WPS, przykułem Pana uwagę. Bardzo serdecznie pozdrawiam, z wyrazami szacunku Antyjude.

    Lubię to

  14. Chum

    Proszę korzystać póki czas , bo już niedługo Kalkstein będzie pałował :
    STOPKLATKA – DZIŚ PANCERNI ORAZ KLOS HANS – WIECZOREM .JA SKORZYSTAM .

    Lubię to

  15. Pingback: Na co nam NATO? « Grypa666's Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s