Część 1. „Zasługi” Kościoła w Polsce

catholic-all_seeing_eye-300x229„Państwo i Kościół katolicki są to instytucje skazane na walkę ze sobą zawsze i wszędzie.”
Józef Grabiec-Dąbrowski
Historyk, Sekretarz Ligi Państwowości Polskiej w roku 1917

Prezentujemy PT Czytelnikom czteroczęściowy cykl publikacji poświęconych roli i znaczeniu Kościoła Katolickiego dla polskiej państwowości, autorstwa jednego z czołowych publicystów Zadrugi, Antoniego Wacyka. 

Część 1. „Zasługi” Kościoła w Polsce

Całkiem niedawno w poważnym tygodniku, bynajmniej nie klerykalnym, można było przeczytać taką naiwność: „Nikt, kto rozsądny, niezależnie od żywionych zapatrywań politycznych, nie kwestionuje historycznej roli i zasług Kościoła w Polsce…”
Co do roli – niestety, tak. Ale co do zasług? Nieprawda! Nie zasługi, lecz szkodliwość widzieli: Joachim Lelewel, Józef Ignacy Kraszewski, Juliusz Słowacki, Seweryn Goszczyński, Bronisław Trentowski, Narcyza Żmichowska, Stanisław Wyspiański, Stanisław Witkiewicz, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Witold Gombrowicz. Nikt, z Ciemnogrodu nawet, nie odmówi tym ludziom rozsądku.
„Zasługi” Kościoła katolickiego dla Polski przypomniałem pokrótce w moich publikacjach: Mit polski – Zadruga i Filozofia polska – Zadruga. Obecnie zamierzam rozszerzyć nieco ten temat.
Szkodliwość Kościoła katolickiego w Polsce poczęła być jaskrawo groźna dopiero po XVI wieku, po zwycięstwie kontrreformacji, kiedy ze szkół jezuickich masowo począł wychodzić polakatolik: nie Polak, lecz katolik, nie obywatel, lecz łacinnik, typ ludzki absolutnie niezdolny do rządzenia państwem, zwłaszcza państwem wielonarodowym. Od XVII wieku rozpoczyna się tragedia I Rzeczypospolitej.
W tej tragedii Kościół katolicki występuje jako demon zła. Groza widowiska polega na tym, że w oczach polakatolika demon ten uchodzi za opatrznościowego dobroczyńcę! Jemu właśnie polakatolik dziękuje za zasługi dla Polski!
O tych „zasługach” niechaj mówią fakty.
***
Po wybuchu powstania na Ukrainie, do którego walnie przyczynili się Skargi, Hozjusze, Kuncewicze, Bobole, po klęskach wojsk koronnych, stanął w roku 1649 trudny pokój ze zwycięską Kozaczyzną Chmielnickiego. Ugoda zborowska punktowała, jako jeden z podstawowych warunków, przyznanie hierarchii prawosławnej czterech miejsc w senacie Rzeczypospolitej. W jej żywotnym interesie leżało, by przeobraziła się w Rzeczpospolitą trojga narodów.
Ale Rzym storpedował traktat zborowski. Nuncjusz papieski Jan de Torres zadbał o to, ażeby biskupi katoliccy, z urzędu zasiadający w senacie państwa polskiego, założyli stanowczy i skuteczny protest – „odgrażając się wyniść wszyscy z senatu.” Tym biskupom, którzy się wyróżnili w owej akcji, nuncjusz złożył podziękowanie.1)
Znowu więc rozgorzała wojna. Potrzebne były pieniądze na wojsko. „Wszystkie sejmiki uznały, że duchowieństwo powinno bezwzględnie uczestniczyć w wydatkach na obronę państwa. Sprawa ta miała swoje głębokie uzasadnienie. Duchowieństwo tradycyjnie wolne od opodatkowania uchylało się od jakichkolwiek świadczeń na wojnę od początku powstania na Ukrainie. Jeszcze na sejmie koronacyjnym zdołało się oprzeć ostrym żądaniom w tej mierze.”2)
***
W roku 1768 sejm pod naciskiem Rosji przyznał różnowiercom równouprawnienie. Historyk Władysław Smoleński zanotował mimochodem, że „…Klemens XIV zachęcał do skasowania praw z roku 1768…” Zachęcał. Nieco więcej o tym papieżu wzmiankuje obcy autor. „W instrukcji dla nuncjusza Garampi w Warszawie papież pisał: >>Co szczególnie zatrważa nas, to nie tyle plany zagranicznych ministrów, ile lekkomyślność i obojętność katolików, a zwłaszcza biskupów. Napominamy bardziej patriotycznych spośród biskupów, by nie występowali tak mocno z powodu własnych, choćby najbardziej oczywistych i ciężkich uraz, lecz by przypomnieli sobie, że są w pierwszym rzędzie katolikami, a potem dopiero Polakami.<<„3)
Ciemnej szlachcie nie trzeba było więcej zachęt. W tymże roku zawiązuje się w Barze konfederacja „prawowiernych chrześcijan katolickich rzymskich.”4)
Konfederacja Barska była imprezą wyłącznie katolicką, miłą Rzymowi i z jego poduszczeń podjętą, a dla państwa zgubną. Przyśpieszyła pierwszy rozbiór Polski. Później szereg barzan znajdzie się w ultrakatolickiej Targowicy.
***
Przeciwko rozbiorowi katolickiej Polski protestowała Turcja, ale nie Watykan.
Pierwszego rozbioru, jak i następnych, papież nie potępił. Przeciwnie, rozgrzeszył Marię Teresę, która, pobożna katoliczka, miała pewne skrupuły, z którymi zwróciła się do Ojca Świętego. Cytuję Lelewela: „Le Saint Pere, en qui les Polonais croyaient toujours aveuglement, se hata de lui repondre au nom du ciel et de la terre >>que l´invasion et le partage etaient non seulement politiques, mais dans l´interet de la religion; que les Moscovites se multiplieraient d´une maniere prodigieuse en Pologne; qu´ils y introduiraient insensiblement la religion schismatique; et que pour l´avantage spirituel de l´Eglise, il etait necessaire que la cour de Vienne etendit sa domination en Pologne aussi loin qu´elle pourrait.<<„5)
Po polsku: „Ojciec Święty, któremu Polacy zawsze ślepo wierzyli, pośpieszył jej odpowiedzieć w imieniu nieba i ziemi, >>że inwazja i rozbiór były nie tylko właściwe politycznie, ale i w interesie religii; że w Polsce Moskale mnożą się w sposób niebywały; że wprowadzają tam po kryjomu religię schizmatycką; i że dla duchowego dobra Kościoła było konieczne, ażeby dwór wiedeński rozciągnął swe panowanie w Polsce możliwie daleko.<<”
***
W roku 1773 sejm powołał Komisję Rozdawniczą dla przejęcia ogromnego majątku pojezuickiego, przeznaczonego na cele Komisji Edukacji Narodowej. Na czele Komisji Rozdawniczej stanęli dwaj znani grabieżcy: biskup Ignacy Massalski i biskup Andrzej Młodziejowski. W ciągu trzech lat swego istnienia ta komisja zdołała roztrwonić większą część powierzonych jej dóbr. Co więcej – Komisji Edukacji Narodowej prezydował aż do roku 1776 tenże biskup Massalski, przyszły wisielec.6)
***
W lutym 1775 roku sejm rozbiorowy musiał zająć się finansami państwa, które bez wystrzału dało się okroić z trzech stron i utraciło między innymi takie źródła dochodu, jak Wieliczka, Bochnia i żupy samborskie. Przebogaty Kościół katolicki w Polsce, wolny od podatków, okazał się jak zwykle oporny wobec wszelkich zabiegów sejmu o „subsidium charitativum”, czyli dobrowolną daninę kleru. „Ale dopiero po nowej prolongacie w marcu, pod naciskiem Stackelberga, duchowieństwo zdecydowało się na płacenie 600 000 rocznie.” Była to sumka niewiarygodnie mała, skoro się zważy, że dochody jednego tylko biskupa krakowskiego wynosiły przed rokiem 1772 – 1 200 000 złp.7)
***
W roku 1776 sejm podjął kolejną próbę naprawy Rzeczypospolitej. Komisja Kodyfikacyjna pod przewodnictwem Andrzeja Zamoyskiego opracowała i ogłosiła w roku 1778 projekt – Zbiór praw sądowych, znany jako Kodeks Zamoyskiego. Ale oto za kulisami sprawy zjawiają się trzej spiskowcy, którym wzmocnienie Polski nie odpowiada: ambasador Rosji Stackelberg, papież Pius VI i jego nuncjusz Archetti. Ten ostatni otrzymuje od Ojca Świętego tajną instrukcję, jak ma działać, by współpraca Kościoła katolickiego ze schizmatycką Rosją nie wyszła na jaw. Nuncjusz miał na swe rozkazy kilkanaście tysięcy ciemnych mnichów i zaagitował odpowiednio sejmiki równie ciemnej szlachty. Na sejmie 1780 roku wpłynął do laski marszałkowskiej wniosek, „aby prawa przez J. P. Zamoyskiego uformowane tak zostały umorzone, iżby się wspomnienie o uszy nasze ani potomków nie obiło.”8) Na dany znak urobieni przez nuncjusza posłowie bez czytania nawet projektu Zamoyskiego „zaczęli drzeć kodeks i rzucać go z łoskotem na ziemię.”9)
Władysław Smoleński w swej poczytnej książce Przewrót umysłowy w Polsce wieku XVIII pisze: „Projekt Zamoyskiego na sejmie roku 1780 upadł…” Upadł i tyle. Juliusz Bardach, Bogusław Leśnodorski i Michał Pietrzak w ich Historii państwa i prawa polskiego, PWN, 1977, ośmielili się ujawnić co nieco więcej: „Przeciw Zbiorowi praw wystąpiły jednak wszystkie wsteczne siły wśród szlachty i duchowieństwa, przy poparciu kurii rzymskiej i ambasady rosyjskiej.” Każdy student historii i bez tego wie, że gdzie tylko wystąpią wsteczne siły, tam ani chybi znajdzie się i duchowieństwo. Z książki tej trójki historyków student nie dowie się, jaką cyniczną rolę odegrał w tej sprawie papież. Studentowi prawa wypadałoby przynajmniej powiedzieć o exequatur, które Zamoyski przewidywał w swym kodeksie, a które było rzeczą normalną w całej Europie.
***
W roku 1792 najwyżsi dygnitarze Rzeczypospolitej zawiązali Konfederację Targowicką. Była to odpowiedź szlacheckiego narodu na trzeciomajowy zamach stanu. Papież Pius VI pobłogosławił Targowicę, nuncjusz ją pochwalił. Czterech biskupów podpisało akt tej konfederacji, piąty zarządził modły o jej powodzenie. Targowica zażądała przywrócenia zakonu jezuitów i oddania im z powrotem szkolnictwa. Miała w tym poparcie całego kleru katolickiego oraz większości szlachty. Niedługo jednak Rzym się cieszył. Zaborcy mieli własne plany.
***
W roku 1825, gdy Warszawa stawiała pomnik Kopernikowi, na uroczystości odsłonięcia pomnika nie zjawił się żaden funkcjonariusz Czarnej Międzynarodówki. Kopernik był na indeksie papieskim aż do roku 1828. Rzecz jasna, że z tego powodu Kościół katolicki w Polsce zasłużyć się jej nie mógł.
***
Po wybuchu w roku 1830 Powstania Listopadowego rząd Królestwa Polskiego zwrócił się do papieża o błogosławieństwo i moralne poparcie. Prośbę, podpisaną przez marszałka sejmu Władysława Ostrowskiego, zawiózł do Rzymu Sebastian Badeni. Zbyto go niczym. Polski poseł nie wiedział, że ubiegł go ambasador Rosji i że papież stanął po stronie prawosławnego cara przeciwko katolickiej Polsce. Papież już był wysłał na prośbę cara brewe do biskupów w Polsce. Losy wojny jeszcze się ważyły i ostrożnie sformułowane brewe papieskie nie zadowoliło cara. Tymczasem Powstanie upadło i papież już nie potrzebował dyplomatyzować. Wykoncypował w brudnopisie nowy tekst i przesłał go ambasadorowi carskiemu w Rzymie hr. Gagarinowi do aprobaty. Gagarin poczynił pewne skreślenia i poprawki w papieskim tekście i tak wspólnie zredagowana encyklika Cum primum z dnia 9 czerwca 1832 roku została wysłana do Polski.10) Był to nikczemny paszkwil, w którym bohaterów Powstania zwie się siewcami podstępu i kłamstwa. Nazywał się ten papież Grzegorz XVI, o którym – zdaniem Ignacego Chrzanowskiego – „uczciwy Polak do dziś dnia spokojnie mówić nie może…”
Przy sposobności trzeba wspomnieć, że w historii katolickiego obskurantyzmu ten papież wyróżnił się jako szczególny ciemniak. W swoim Państwie Kościelnym zakazał wprowadzenia kolei żelaznej i oświetlenia gazowego, twierdził bowiem, że są to wynalazki szatana.11)
***
Powstanie Styczniowe 1863 roku poruszyło opinię Europy i jej dyplomację. Znamy stanowisko Londynu, Paryża, Wiednia i Berlina wobec polskiego zrywu. Milczał papieski Rzym. Jeśli się mylę – proszę mi wskazać, w którym podręczniku naszej historii, w czyich szkicach historycznych, w jakiej monografii Roku 1863 jest coś o stanowisku papieża? W znanym opracowaniu tematu, mianowicie w sporej książce Pawła Jasienicy Dwie drogi, ani słowa o stanowisku Głowy Kościoła katolickiego wobec kolejnej tragedii katolickiej Polski. Możemy wymienić z nazwiska trzech księży uczestników Powstania, którym można przeciwstawić pięciu księży paradujących z carskim medalem „za usmirienije polskogo miatieża” na swych sutannach.
Głucho i w tym ważnym fragmencie naszych dziejów o jakichś zasługach Kościoła wobec Polski.
***
W dobie niewoli największe niebezpieczeństwo wynarodowienia groziło Polakom w zaborze pruskim. Zawiedli się Wielkopolanie licząc na pomoc Kościoła w obronie przed germanizacją. Arcybiskup gnieźnieńsko-poznański i przy tym prymas, hr. Mieczysław Halka Ledóchowski, był człowiekiem, którego poza nazwiskiem nic z polskością nie łączyło. Tylko dlatego został prymasem, że władze pruskie miały pewność, iż „Monsignor Ledóchowski von Polen nur den Namen hat.”12)
Zabronił śpiewania w kościołach Boże coś Polskę. Wyrugował język polski z seminarium duchownego. Zabronił księżom należenia do Towarzystwa Oświaty Ludowej.13)
Mimo że był jawnym germanizatorem, Kościół w Polsce nie omieszkał ogłosić go bohaterem sprawy narodowej, a to na tej podstawie, że oparł się antykościelnym ustawom majowym i uwięziony przesiedział dwa lata w pruskim więzieniu. Prawda zaś jest taka, że był bojownikiem nie polskości, lecz papiestwa.
W roku 1890 wraz z upadkiem Bismarcka skończył się w Niemczech jego „Kulturkampf” i rozpoczęła się kosztem Polski sielanka niemiecko-papieska. „Kiedy więc między pogodzonym z państwem niemieckim Kościołem katolickim a Polakami na Śląsku rwą się nici solidarności, następuje moment krytyczny. Dotychczas kler katolicki popierał odrodzenie narodowe, szukając w ludzie śląskim oparcia w walce z rządem pruskim, teraz solidaryzuje się z interesem państwa niemieckiego w walce z polskością. Olbrzymi – trudny dziś do wyobrażenia – wpływ kleru na lud Śląska rzucony został na szalę niemiecką w tej zażartej walce.”14)
W tej walce po stronie niemieckiej stanął następca Ledóchow- skiego, też prymas, Florian Stablewski. Ten wprawdzie przyznawał się do polskości, ale czynem ją zdradzał, bo słowem i pismem zwalczał narodowe odrodzenie Śląska. Zwłaszcza artykuł Stablewskiego zamieszczony w klerykalnym Kurierze Poznańskim z dnia 9 października 1892 roku nosi wszelkie znamiona zdrady narodowej. Ten prymas napisał, że Śląsk nigdy do Polski nie należał, budzenie się tam polskości potępił i nazwał sięganiem Polaków po nowy łup. Artykuł ten w bibliotekach wrocławskich jest nie do dostania. Podchwycili go z miejsca Niemcy i wykorzystali nawet w rewizjonizmie antywersalskim, dostał się ten artykuł także do publikacji angielskiej. Oto angielski fragment artykułu prymasa: „We regard the attempt to draw Silesia into the sphere of the political endeavours of the Poles who were incorporated in the Prussian State since 1772 as inopportune and injustifiable. (…) the province has no political aspirations, and therefore every attempt to identify Silesia with the status at the annexation after 1772 is entirely injustified and fallacious. That implies no more nor less than an attempt at new booty.”15)
Na moją prośbę o kserokopię tego artykułu Biblioteka Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu nie odpowiedziała.
***
Wśród pomniejszych sług Kościoła, którzy kładli jego „zasługi” dla Polski, wymienić trzeba księdza Kazimierza Lutosławskiego. Pisałem już o nim. Żądny krwi heretyków teolog katolicki, kalumniator i potwarca, szkalujący Józefa Piłsudskiego, że jest „narzędziem międzynarodowego żydostwa”, już w zaraniu II Rzeczypospolitej rozwinął katolicką dywersję w szeregach młodzieży harcerskiej. Dla niej napisał książeczkę pod tytułem Czuj duch, a w niej taką przestrogę: „Cóż by ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić.”16)
Bez komentarzy.
***
Do watykańskiego wianuszka „zasług” dla Polski dowiązali coś niecoś dwaj ostatni Piusi – XI i XII. Pierwszy, jeszcze jako arcybiskup Achilles Ratti, był od 1919 roku nuncjuszem w Warszawie, a równocześnie komisarzem Watykanu ds. plebiscytów na Śląsku oraz na Warmii i Mazurach. Wyraźnie proniemiecką działalnością w tym charakterze wywołał w Polsce powszechne oburzenie. Został z Warszawy odwołany w roku 1921.17)
Już jako papież Pius XI zatwierdził wszczętą przez biskupów, a prowadzoną przez jezuitów akcję „Pro Russia” na wschodnich obszarach II Rzeczypospolitej. Była to próba nowej unii, robota znienawidzona przez ludność prawosławną i dla państwa wysoce szkodliwa. Następca jego, Pius XII, zaczął swą polską politykę od wysłania w roku 1939 ministrowi spraw zagranicznych Rzeczypospolitej depeszy z poradą, by Polska odstąpiła Niemcom Gdańsk. Później, łamiąc konkordat z 1925 roku, obsadzał Niemcami stanowiska kościelne w okupowanej Polsce. Do końca swego papieżowania pozostał germanofilem.
***
W świetle tego, co wyżej zostało przypomniane, można by zadumać się nad jedną rzeczą: nad tym, że nasza czytająca publiczność zachowuje się jak stado mułów wobec kłamstwa, jeśli tylko to kłamstwo jest miłe dla polakatolickiego ucha.
Pan profesor Stanisław Grabski, ten od konkordatu z 1925 roku, nie musiał obawiać się ośmieszenia, kiedy napisał: „Ale między Rzecząpospolitą Polską przed rozbiorami, ani między narodem polskim po rozbiorach a Kościołem katolickim nie było żadnych zatargów. Nie tylko naród polski stał zawsze dzielnie przy Kościele katolickim, ale i Kościół katolicki w Polsce stał wiernie przy narodzie polskim w najcięższych, jakie przeżywaliśmy, terminach.”18)
Z tym poglądem na Kościół katolicki nie zgodziłby się taki polakatolik jak Seweryn Goszczyński, który o katolicyzmie napisał w roku 1841: „Urządziwszy Polskę w swoim duchu, podniósłszy się nad nią władzą duchową, pojrzał na nią jak na swoją własność, zapragnął zmienić ją w ślepe narzędzie swojego bezwarunkowego samowładztwa. Stąd wynikło, że ją ociemnił jezuityzmem, duchem cudzo-ziemszczyzny sprowadził z drogi czysto narodowej, nietolerancją zakrwawił, zeszpecił, rozdzielił, zesłabił, następnie upodlił, przywiódł nad przepaść zguby i w końcu przeklął.”19)
Być może w tym ostatnim słowie brzmi reminiscencja z Kordiana, w którym Słowacki wkłada w usta papieża: „Na pobitych Polaków pierwszy klątwę rzucę”.

1) Łucja Częścik Sejm warszawski w 1649/50 roku, Oss., 1978, ss. 124, 138.
2) Tamże, s. 45.
3) Nisbet R. Bain The last king of Poland, Londyn 1909, s. 104.
4) Władysław Smoleński Przewrót umysłowy w Polsce wieku XVIII, PIW, 1979, ss. 253 i 258.
5) Joachim Lelewel Histoire do Pologne XVIII et XIX siecles, Paryż 1844, t. I, s,168.
6) Stanisław Tync Komisja Edukacji Narodowej, Oss., 1954, ss. CLXXXVIII i 457.
7) Tadeusz Korzon Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta, Kraków-Warszawa 1897, t. III, s. 159.
8) Łukasz Kurdybacha Dzieje Kodeksu Andrzeja Zamoyskiego, 1951, s. 154.
9) Kurdybacha, op. cit., s. 155.
10) Felicite R. Lamennais Affaires de Rome, Paryż 1839, ss. 108,109.
11) Lic. theol. Heinrich Appel Kurzgefasste Kirchengeschichte, Lipsk 1915, s. 501.
12) Lech Trzeciakowski Pod pruskim zaborem, WP, 1973, s. 84.
13) Henryk Wereszycki Historia polityczna Polski 1864-1918, Oss., 1990, ss. 98, 103.
14)Tamże, s. 179.
15) William H. Dawson Germany under the Treaty, Londyn 1933, s. 182.
16) Janina Barycka Stosunek kleru do państwa i oświaty, Nasza Księgarnia, 1934, s. 64 (reprint: Toporzeł, 1991).
17) Jan Wierusz Kowalski Chrześcijaństwo, KAW, 1988, ss. 333, 334.
18) Stanisław Grabski Pamiętniki, t. II, Warszawa 1989, s. 232.
19) Seweryn Goszczyński Dzieła zbiorowe, t. IV, Lwów 1911.

za:  http://toporzel.republika.pl/teksty/wacyk3.html

Advertisements

195 komentarzy

Filed under Bez kategorii

195 responses to “Część 1. „Zasługi” Kościoła w Polsce

  1. kempes

    widze tez moj panie – czytajac pana odpowiedzi. ZE MY SIE – NIE ROZUMIEMY. ja popieram powstania. umilowanie ojczyzny. ale.. PRZEMYSLANE. PRZEMYSLANE!!! Przemyslane to bylo powstanie wielkopolskie. 1918 . wybuchlo gdy zaborcy – brali sie za łeb. nawet gdyby nie wyszlo . MIALO SZANSE POWODZENIA. ale listopadowe np. ? co to za powstanie. gdy powstancy – robia ruchawke – bez programu i .. szukaja wodza? przeciez to smiech na sali. a ilu oficerow – ktorzy widzieli to szalenstwo zabili?/ a styczniowe.?? powie pan branka. a i owszem ale byla ona rezultatem demonstracji wczesniejszych i niepokojow. zamiast demontracji – to powstanie trzeba przygotowac w dobrym momencie. gdy jestesmy silni. mamy bron. i.. sa pewni sojusznicy. a co postancy styczniowi zrobili??. to zaborca ich załatwil w pewien sposob. bo zmusil do naglego zrywu. w niesprzyjajacych warunkach. poza tym w powstaniu np. trzeba miec program. przyciagac – kogo sie da. tymczasem co sie dzieje.? panszczyzna w europie staje sie powoli przestarzała. mimo to szlachta – jako warstwa – nie popiera zwolnienia z niej i nadania ziemi chlopom. hi hi – dopiero robi to car. dekrety rzadu narodowego – sa przez wielu szlachcicow i panow – sabotowane. efekt?? a no słynna scena – z „wiernej rzeki ” -..Zeromskiego. . i kolejna -z „rozdziobia nas kruki i wrony”. z ta z rozdziobia jest nawet „lepsza”. takze – madre zrywy – a nie szalencze. szelencze – to to jest WARIACTWO A NIE PATRIOTYZM . POWIEM WIECEJ – ZBRODNIA. i to ze np. katolicyzm , czy protestantyzm i nawet słowianska religia- by je popierala to to ZBRODNIA JEST I TYLE. bo kalkulacja i rozum. rozsadek. a nie naprucie szalenstwem religijnym. jakiegokolwiek chowu. gdy zaborca jest silniejszy – potrzebna jest praca u podstaw. ROBIENIE TEGO CO ZYDZI. nauka. WALKA O TYLE SWOBODY ILE SIE DA. I.. PCHANIE NA STOLKI POLAK – POLAKA. A NIE DURNE ZRYWY. tylko spryt i rozum. a gdy chwila odpowiednia przyjdzie. WTEDY SIE DZIALA. A NIE NA HURRA. madrosc,znajomosc konspiracji. ale.. przede wszystkim rozum. rozum. a nie fanatyzm. zwlaszcza religijny.

    Lubię

    • prawda wyzwala czlowieka

      re: kempes,
      Gdy czytam twoje komentarze n/t polskich powstan narodowych to od razu
      widac, ze nie masz pojecia o wojskowosci i strategii wojskowej oraz NIE ZNASZ FAKTOW POLSKICH POWSTAN NARODOWYCH i po prostu powtarzasz po kims/czyms wyczytane bzdury – identycznie pisala o powstaniach PROPAGANDA KOMUNISTYCZNA w podrecznikach do historii i tzw. „encyklopediach niewiedzy powszechnej”.

      Powstania narodowe Polakow przeciw okupantowi Polski sa czynem chwalebnym i byly przemyslane przez grupe, ktora organizowala takie powstania: Konfederacja Barska, Powstanie Kosciuszkowskie, Powstanie Listopadowe i Styczniowe, Powstanie Wielkopolskie i Powstania Slaskie, Obrona Lwowa, Powstanie Warszawskie i Powstanie przeciw sowieckiemu okupantowi Polski, Protesty Robotnicze przeciw dyktaturze komunistycznej w PRL.

      Problem tkwi w tym, ze istnialy przeszkody i niesprzyjajace warunki oraz okolicznosci, ktore spowodowaly, ze powstania w wiekszosci upadaly.

      Glowny problem to nierownomierne sily powstancow do sil okupanta, ktory dysponowal regularna armia.
      Brak szybkiej lacznosci.
      Slaby wywiad i wiedza o ruchach wojsk okupanta, skladach broni, amunicji i materialow wybuchowych .
      Brak polskich oddzialow specjalnych do przewrowadzania akcji dywersyjnych.
      Niedostateczne zaopatrzenie powstancow w amunicje, prowiant oraz niedostateczna oslona i schronienie w terenie.
      Donosy zydostwa oraz niemieckiej i ukrainskiej mniejszosci narodowej na powstancow do okupanta.
      Brak nowych posilkow i pomocy z zewnatrz.
      Zlamanie przyrzeczen i umow przez sojusznikow polskich powstan narodowych oraz SABOTAZ agentow sluzacych okupantowi.

      PRACA OD PODSTAW, jak najbardziej, ale trzeba wiedziec z kim i to dopiero poczatek.
      Poza tym trzeba miec PIENIADZE I DOSTEP DO MEDIOW ORAZ DOSTEP DO WPLYWOWYCH LUDZI.
      Kolejna sprawa to ZORGANIZOWANIE WLASNEJ ARMII potrzebnej do zapezpieczenia granic panstwa i porzadku w panstwie.
      Posiadanie PLANU STRATEGICZNEGO I DZIALANIE Z WYPRZEDZENIEM.

      Jesli chodzi o FANATYZM, to jestes drugim po A.Schubercie fanatykiem teorii zyda K.Marksa na forum WPS.
      Z kolei FANATYZM TO LUNATYZM i jednoczesnie jestes lunatykiem, kiedy zarzucasz polskim powstancom narodowym „fanatyzm religijny”.
      Zaslepia sie twoja nienawisc do chrzescijanstwa i wypisujesz niestworzone rzeczy, jakbys byl niezrownowazony psychicznie, a poza tym nie rozumiesz pojec i robisz z siebie posmiewisko na forum WPS.
      Po stylu twoich komentarzy widac, ze jestes niedouczony i masz problemy z wyslowieniem sie w j.polskim oraz brak w twoich komentarzach logicznego myslenia.

      Przyklady „fanatyzmu religijnego”:
      1. Zabijanie przeciwnikow religijnych i politycznych, np. zydowskie zbrodnie komunistyczne na Polakach i innych narodach slowianskich, zbrodnie wyznawcow islamu na chrzescijanach etc.
      2. Organizowanie procesji koscielnych w Warszawie, kiedy na Warszawe nadciagaly watahy zydobolszewikow w 1920r.
      3. Przedkladanie spraw koscielnych ponad obowiazki patriotyczne.

      Lubię

  2. jeb ...Henryka Ptasznika

    ZWRACAM SIE DO PANA KEMPES O ZAPRZESTANIE POLEMIKI , GDYZ TO NIE MA SENSU I ZASMIECA SIE WPS WPISAMI TEGO TYPA.

    Lubię

    • kempes

      rzeczywiscie szkoda. z nim pisac. szkoda. ale widac dzieki temu jaka trucizna jest ta nadjordanska dzuma.. wiecej juz bedzie ani wpisu. niech se chlopina plodzi co chce.

      Lubię

      • enigma

        Krecisz jak zyd i zaklamujesz fakty historyczne o Polsce i Polakach – typowe zachowanie zwolennikow Marksa i Lenina.

        Lubię

  3. kempes

    a odpowiedz na pana dylemety dotycaczace niemcow i rosjow ,szwejow i wszelakich najdzcow polski dal – przeciez biskup – ignacy krasicki . kiedy jagnie spotyka wilki – pyta: jakim prawem? słabys ,smaczny i w lezie. zjedli niezabawem.

    Lubię

    • enigma

      Przeczytaj sobie KODEKS KARNY , ktory wyraznie uznaje napastnika za winnego napasci, zamiast opowiadac bajki Krasickiego i krecic jak zyd.

      Lubię

      • kempes

        ja nie krece. panu chodzi o kodeks . A MNIE O PRAKTYKE. DLATEGO SIE NIE ROZUMIEMY. zaden kodeks nie pomogl tym z auschwitz czy katynia czy wołynia. . prawo wojny wiadomo jakie jest. zeby byl kodeks to.. trzeba bylo wygrac wojne. tak sami o pakty . polecam serial – polskie drogi . te scene – jak kuras wykupuje wladka i kolegow – aresztowanych przez niemcow w kosciele. tam tez jeden chrzanil o kodeksie. a.. kasa ich uratowała. gdyby wierzyli w kodeks to .. dostaliby ale… KULKE W ŁEB. MNIE INTERESUJE ROZSADEK. a zwolennicy pana .. niech robia co chca.

        Lubię

  4. enigma

    re: kempes,
    Ja znam zycie i wiem jak jest bez ogladania filmow.
    Dlatego nie daje sie nabrac na „przyjaznie” z Rosja, Niemcami, Zydami i im podobnym, bo historia dostarczyla mnostwo dowod ich sqrwysynstwa wobec Polski i Polakow, i jesli ktos uwaza inaczej to musi powtorzyc historie, bo HISTORIA JEST NAUCZYCIELKA ZYCIA i tak niestety dyktuje rozsadek.

    Lubię

  5. Pingback: Got mit uns! – hubalblog

  6. Pingback: Antypolski, antysłowiański, antynarodowy Kościół Katolicki | hubalblog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s